Poziom gry szachow dzis i dawniej....

Moderator: redjok

Postprzez mattihau » 20 paź 2007, 14:38

Ja napiszę tak, gdy byłem juniorem to mistrz polski do lat 10 maił II+
Jasiu ma I; czy jest lepszy? Bo ja wiem zwłaszcza że ma 9 lat...

Dlaczego rośnie poziom... pierwszy problem to upusty rankingowe przy normach na kategorię. Inny to... no rozważmy prosty ekseryment. Biorę 10 początkujących szachistó, opłacam im opłty K-R i grają cykl no powiedzmy 5 turniji; jak co najmnie dwóch nie zroni III Kat to będzie fatalnie ;)


mówisz o rankingu a nie o poziomie gry ;)
Zapraszam na stronę Użyteczna Informatyka - Szkolenia - Pakiet Office Excel, Word, Power Point i Outlook. Szkolenia w Krakowie.
Avatar użytkownika
mattihau
Zasłużony
 
Posty: 1110
Dołączył(a): 18 sie 2006, 19:41
Lokalizacja: Wieliczka
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 7 razy

Postprzez kolokwium » 20 paź 2007, 18:04

Gdzieś już o tym pisałem na którymś forum.
  1. Rośnie poziom gry
    1. nowe zasady szkolenia (rozwój myśli trenerskiej/instruktorskiej)
    2. lepsze pomoce naukowe
      • komputeryzacja baz danych
      • większa dostępność materiałów źródłowych (partii)
      • większa ilość książek
      • programy wspomagające szkolenie
        • do debiutu
        • do taktyki
        • do końcówek
    3. większa ilość trenerów i instruktorów (w tym i dobrych)
    4. większa ilość szkolonych zawodników (zasada piramidy)
  2. następuje inflacja rankingu
    • więcej zawodników gra w szachy (więcej wchodzi osób do systemu)
    • wielu juniorów odchodzi od szachów mając wysokie (kwestia interpretacji oceny "wysokie") rankingi
    • obniżenie progu rankingowego powoduje napływ słabych rankingów do systemu
  3. następuje inflacja kategorii i tytułów
    1. w sposób naturalny
      • więcej zawodników gra w szachy (więcej wchodzi osób do systemu)
      • wielu juniorów odchodzi od szachów mając wysokie (kwestia interpretacji oceny "wysokie") kategorie
      • wielu zawodników odchodzi z dużymi kategoriami
    2. w sposób sztuczny (m.in. mrozik podał taki przykład)
    3. odejście od ruchomego rankingu przez PZSzach


Z innego forum:
krzysztof pytel napisał(a):Po czwarte: Angielska Federacja Szachowa jest najtansza z europejskich federacji szachowych.
Za licencje indywidualne sie nie placi i jednoczesnie mozna nalezec do kilku klubow (i uczestniczyc w rozmaitych rozgrywkach w barwach odmiennych ekip!). Kluby w zasadzie skladek takze nie placa. Wnoszona jest jedynie oplata za obliczanie rankingu. W Anglii wysokosc tej oplaty zalezy od ilosc partii zgloszonych. W innych krajach ta oplata zazwyczaj jest ukryta we wpisowym do turnieju. Anglicy, tak jak wiekszosc europejczykow, maja wlasny ranking, ktory bardziej cenia (jest dokladniejszy) od FIDowskiego.
Kiedyś grałem dla kategorii, teraz dla przyjemności; sędzia szachowy FA Tomasz Ptaszyński mój blog
ObrazekPiszę poprawnie po polsku.
Avatar użytkownika
kolokwium
Moderator
 
Posty: 8813
Wiek: 52
Dołączył(a): 04 wrz 2006, 22:11
Lokalizacja: www.ChessArbiter.org
Podziękował : 1856 razy
Otrzymał podziękowań: 2065 razy
Ranking: 0
kurnik.pl: tpp
FICS: tepepe

Re: Poziom gry szachow dzis i dawniej....

Postprzez hajdzik » 14 gru 2010, 10:17

Moim zdaniem - jesli gra sie o pieniadze (a mistrzowie o nie wlasnie graja)_ - to sila zeczy musi byc zimna kalkulacja
W ciaglym ataku mozemy gdzies zrobic maly blad, ktory przeciwnik na podobnym poziomie wykorzysta bardzo szybko i skutecznie.
Jesli graja zawodnicy na najwyzszym poziomie, to tam walka trwa nawet o jednego piona czasami- a w koncowkach to wlasnie jeden pion moze przewazyc o wygranej.
Ja gram dla przyjemnosci wiec inaczej do tego podchodze, ale jesli gralbym o kilka tysiecy zielonych to pewnie moja gra byłaby rowniez duzo bardziej ostrozna - jesli bym atakowal to w pozycjach ktore dawalby by mi realna szanse na wygranie

A wy myslicie ze tak samo gralibyscie z kolega w parku, jak np w finale jakiegos turnieju gdzie stawka byłby np aston martin? :)
http://pionkiradzionkow.szachorum.pl/
Avatar użytkownika
hajdzik
 
Posty: 2764
Wiek: 39
Dołączył(a): 21 lis 2010, 23:13
Lokalizacja: Radzionków
Podziękował : 223 razy
Otrzymał podziękowań: 377 razy
Ranking: 1600
kurnik.pl: lg1702
FICS: hajdzik

Re: Poziom gry szachow dzis i dawniej....

Postprzez fuszer » 03 paź 2012, 19:39

hajdzik napisał(a):Moim zdaniem - jesli gra sie o pieniadze (a mistrzowie o nie wlasnie graja)_ - to sila zeczy musi byc zimna kalkulacja
(...)
A wy myslicie ze tak samo gralibyscie z kolega w parku, jak np w finale jakiegos turnieju gdzie stawka byłby np aston martin? :)


Z kolegą w parku grałbym prawdopodobnie bardziej "skocznie i wesoło", ale głównie ze względu na większe od zera stężenie we krwi (jak to w parku) :rotfl:
Mnie osobiście najbardziej interesuje zwycięstwo, pokonanie przeciwnika. Grałem kiedyś w turnieju o 700zł (w 2002 to było całkiem sporo za 2-dniowy turniej, zwłaszcza dla nie pracującego studenta) i nie zauważyłem szczególnego wzrostu ostrożności w mojej grze. Co prawda, w jednej przegranej partii rzuciłem się na przeciwnika, żeby wymusić remis (bo realnej wygranej już nie widziałem), ale ogólnie zrobiłem 9.5/10 i usłyszałem rozmowę mojego przeciwnika z ostatniej rundy: "ten ch.... grał jakby o mercedesa walczył, przecież i tak by wygrał ten turniej, przez niego mam 3 miejsce". Lepszego komplementu nie potrafię sobie wyobrazić :P Drugiego zawodnika wyprzedziłem wtedy o 2 punkty - jak na 10 rund chyba nie najgorzej :D

Co do głównego tematu - szachy mnóstwo zyskały dzięki internetowi (bo każdy ma dostęp do ogromnych baz partii bez konieczności kupowania książek i Informatora) oraz wciąż poprawiających siłę silników komputerowych. Program, z którym grałem w 1990 na IBM PC XT, nie grał nawet z siłą IV kategorii...

Z drugiej strony, od dawnych mistrzów wymagane były znacznie wyższe umiejętności analityczne. Oni musieli rozpracowywać nowinki debiutowe bez pomocy silników, podobnie w trakcie meczu/turnieju mogli liczyć tylko na pomoc swoich sekundantów w ocenie rozegranej/przerwanej partii. Podejrzewam, że w obecnych czasach tandem Karpow+Zajcew+Houdini/Rybka osiągnęliby podobną supremację, jak w erze przedkomputerowej.

A Fischer trenujący z silnikiem uzyskałby ELO 3200, bo zawsze był poza zasięgiem śmiertelników.

Na pewno obecny poziom czołówki jest dużo bardziej wyrównany. Kiedyś tacy mistrzowie świata jak Fischer, Kasparow czy Karpow odstawali od kolejnych bardzo wyraźnie. Współcześnie różnice rankingowe nie są już tak przytłaczające, bo wszyscy mają dostęp do tych samych baz danych i silników, więc sztaby szkoleniowe najlepszych nie są w stanie wypracować takiej przewagi.
fuszer
 
Posty: 994
Wiek: 38
Dołączył(a): 25 wrz 2012, 18:13
Lokalizacja: Kraków
Podziękował : 234 razy
Otrzymał podziękowań: 906 razy
Ranking: 2096
kurnik.pl: fuszer
FICS: swirus

Re: Poziom gry szachow dzis i dawniej....

Postprzez MarcinTomaszG » 23 lis 2012, 00:44

Bardzo ciekawy wątek. Szczególnie gdy popatrzy się na to od jak wielu lat jest prowadzony.
Dziś mamy dostęp do wszystkiego. I tego wszystkiego jest za dużo. Każdy ma samochód, przynajmniej jedną komórkę oraz dostęp do globalnego internetu. Ale czy przez to żyje się nam lepiej? Czy mamy czas gadać przez te telefony? Chyba - podobnie jest z szachami. Co z tego, że na moim dysku leży 5,1 mln partii. Co z tego,że via internet mam dostęp do kolejnych milionów. Co z tego? Partia rozgrywa się w mojej głowie, do której, psia krew, nikt póki co nie zaproponował mi upgradu.
Po drugie, szachy wymagają koncentracji. Dawniej były do tego lepsze warunki. Dziś jesteśmy przebodźcowani. Nie można przejść spokojnie ulicą by coś nie próbowało dla siebie wymusić mojej uwagi. I jak tu się skupić / koncentrować?
Na koniec dodam, że gdy odkryto pradawne rysunki w jaskiniach i je odszyfrowano, okazało się, że nasi ojcowi narysowali coś w stylu "świat schodzi na psy, a wszystko dąży do rozpadu".
I mi się wydaje - jako kompletnemu laikowi - że największa wartość w tej grze to przyjemność - której podnoszący lub opadający poziom światowych liderów mi nie odbierze.
MarcinTomaszG
 
Posty: 13
Dołączył(a): 18 lis 2012, 21:43
Podziękował : 2 razy
Otrzymał podziękowań: 14 razy
Ranking: 0

Re: Poziom gry szachow dzis i dawniej....

Postprzez thinkerteacher » 23 lis 2012, 00:54

Dla mnie obecne możliwości i poziom szachowy - daje bardzo efektywne narzędzia do treningu i rozwoju. Już nie muszę analizować pozycji 2 lata, aby dojść do wniosków... które obecnie uzyskuję po tygodniu! Oczywiście to, że wszystkiego jest w nadmiarze i jesteśmy zalewani informacjami oraz bodźcami... to znak naszych czasów. Niemniej zauważamy, że szachy przetrwały przynajmniej 2 tysiące lat i jak na razie nic nie wskazuje, aby miały umrzeć w najbliższych latach (co najwyżej zostaną zmodyfikowane - tak, aby grywać w S960, bo te "klasyczne" będą zbyt mocno wyczerpane).

Myślę, że obecne możliwości proponują POTĘŻNE możliwości upgradu umysłu (także tego szachowego). Trzeba jednak wiedzieć jak się do tego zabrać ;).
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 5007
Dołączył(a): 23 sie 2011, 09:35
Podziękował : 7489 razy
Otrzymał podziękowań: 1061 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Poprzednia strona

Powrót do Historia szachów

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości



REKLAMA

Gdy masz problemy z matma czasami najlepszym rozwiazaniem sa Korepetycje z Matematyki
Zadania Szachowe