Strona 2 z 3

Re: Śmieszne teksty i sytuacje

PostNapisane: 23 sty 2012, 00:30
przez thinkerteacher
Sytuacja na turnieju w realu: zawodnicy zaczęli już rundę, a po chwili

(nr 1): cisza na sali, wszyscy grają, a sędzia na cały głos (!) zwraca się do młodszego zawodnika - "Nie rozmawiamy przy partii!! Jak chcesz to po skończonej grze umów się z tą damą na randkę, ale teraz gramy w szachy!". Chyba nie muszę dodawać, że był niezby ubaw.

(nr 2): podobnie jak wyżej: zawodnik odbiera telefon i bez żadnej poprawki na graczy i sytuację mówi głośno: "No, cześć! No jestem na turnieju o teraz gram w szachy. Nie mogę teraz gadać, bo gram! Potem pogadamy, bo teraz nie mogę. Zadzwoń do mnie później! No, cześć!". Oczywiście trudno było się powstrzymać od śmiechu. Najmniej śmieszne było to, że zawodnik, na reklamację jednego z zawodników (nie jego przeciwnika!), odparł do sędziego (na zwrócenie uwagi, że nie wolno rozmawiać przez telefon jak się gra w szachy): "No, to co?!". Brak słów.

Re: Śmieszne teksty i sytuacje

PostNapisane: 23 sty 2012, 01:29
przez Daniel
Sytuacja na turnieju blitza, znajomy czekał na rywala na wolnej szachownicy nr 21, minęło 5 minut, w końcu udał się zgłosić że wygrał walkowerem. Podszedł więc do sędziego, zgłasza wynik, a w tym samym momencie z drugiej strony nadchodzi szachista i zgłasza, że na szachownicy nr 12 nie zjawił się jego rywal. Jak nietrudno się domyśleć, mieli grać razem, obydwaj odczekali po 5 minut na szachownicach 12 i 21, a następnie jednocześnie zgłosili swoje wygrane walkowerem. Sędzia zdecydował, żeby jednak zagrali.

Re: Śmieszne teksty i sytuacje

PostNapisane: 23 sty 2012, 09:42
przez nikus287
thinkerteacher napisał(a):Sytuacja na turnieju w realu: zawodnicy zaczęli już rundę, a po chwili

(nr 1): cisza na sali, wszyscy grają, a sędzia na cały głos (!) zwraca się do młodszego zawodnika - "Nie rozmawiamy przy partii!! Jak chcesz to po skończonej grze umów się z tą damą na randkę, ale teraz gramy w szachy!". Chyba nie muszę dodawać, że był niezby ubaw.

(nr 2): podobnie jak wyżej: zawodnik odbiera telefon i bez żadnej poprawki na graczy i sytuację mówi głośno: "No, cześć! No jestem na turnieju o teraz gram w szachy. Nie mogę teraz gadać, bo gram! Potem pogadamy, bo teraz nie mogę. Zadzwoń do mnie później! No, cześć!". Oczywiście trudno było się powstrzymać od śmiechu. Najmniej śmieszne było to, że zawodnik, na reklamację jednego z zawodników (nie jego przeciwnika!), odparł do sędziego (na zwrócenie uwagi, że nie wolno rozmawiać przez telefon jak się gra w szachy): "No, to co?!". Brak słów.


Kiedyś miałem coś podobnego na turnieju, tylko inaczej.
Gracz X odbiera telefon i mówi - cześć stary, słuchaj, oddzwonie za 5 minut, bo teraz nie mogę rozmawiać, wiesz, w szachy gram
przeciwnik gracza X - niech pan sobie rozmawia, i tak już pan przegrał.

Re: Śmieszne teksty i sytuacje

PostNapisane: 23 sty 2012, 22:40
przez rutra
Daniel napisał(a):Sytuacja na turnieju blitza, znajomy czekał na rywala na wolnej szachownicy nr 21, minęło 5 minut, w końcu udał się zgłosić że wygrał walkowerem. Podszedł więc do sędziego, zgłasza wynik, a w tym samym momencie z drugiej strony nadchodzi szachista i zgłasza, że na szachownicy nr 12 nie zjawił się jego rywal. Jak nietrudno się domyśleć, mieli grać razem, obydwaj odczekali po 5 minut na szachownicach 12 i 21, a następnie jednocześnie zgłosili swoje wygrane walkowerem. Sędzia zdecydował, żeby jednak zagrali.


Ten sędzia był niekompetentny. Powinien wpisać wygraną walkowerem dla zawodnika, który usiadł poprawnie.

Raz mój przeciwnik usiadł przy szachownicy obok, a ten z szachownicy obok grał ze mną. Wyszarpałem remis, ale to był fart K vs K+2p(piony a,b lub g,h). Sędzia wpisał na obydwu szachownicach wygraną walkowerem dla tych co dobrze usiedli i tym samym miałem najlepszy wynik spośród 10 uczniów, z mojej ówczesnej szkoły, którzy brali udział w tym turnieju :D

Re: Śmieszne teksty i sytuacje

PostNapisane: 23 sty 2012, 23:35
przez thinkerteacher
:idea: Nie zgodzę się - w w/w przypadku (2 zawodników zgłasza walkowera), sędzia postąpił moim zdaniem słusznie. Według mnie sędzia powinien być przede wszystkim sprawiedliwy i dbać o to, aby partie się odbyły, a nie być urzędnikiem i przepisowcem, któremu radość sprawia wpisywanie znaczków typu: 0;+ czy -;0 albo + -.

Re: Śmieszne teksty i sytuacje

PostNapisane: 24 sty 2012, 00:16
przez jasne
racja w zwykłym turnieju(nie mistrzostwa Polski gdzie łapią za ręce przed matem:)) ważny jest duch fair play i rywalizacji, błąd był nieumyślny - nie było spóźnienia na partie, również uważam ze sędzia postąpił prawidłowo .

Re: Śmieszne teksty i sytuacje

PostNapisane: 24 sty 2012, 00:48
przez kolokwium
Jeżeli nie zakłóciło to turnieju (a tak było gdyż opóźnienie było tylko ok. 5 minut) to należy (wg mnie) rozegrać partię. Co innego gdy jest to klasyk z tradycyjnym czasem "bonifikaty" dla spóźnialskich (ale co wówczas robił sędzia ?!).

W przypadku Artura, to już inna inszość. Zawodnicy rozegrali partie "w innym kojarzeniu". Ja wówczas (jeżeli nie ma podstaw do podejrzeń o działanie umyślne) zmieniam kojarzenie "z gry" opisując zdarzenie w sprawozdaniu. Jak pamiętam, to miałem taki przypadek jeden raz z rodzeństwem (te same nazwiska, podobne imiona), były to szachy klasyczne.
Na turniejach szkolnych, to najczęściej sadzałem zawodników po kolei wyczytując ich z listy i czekając aż prawidłowo zajmą miejsca. Może trwa to dłużej, ale nie ma kłopotów. A od drugiej rundy to sprawnie można to przeprowadzić.

Re: Śmieszne teksty i sytuacje

PostNapisane: 26 mar 2012, 16:21
przez kiel78
jestem sobie na nocnym turnieju blitza 40 rund cała noc gry gdzieś ok.4tej nad ranem gram z jakąś czeszką pozycja totalnie wygrana z mojej strony aż tu nagle wykonuje ruch wieżą bijąc swojego piona i nieprawidłowe posunięcie przegrywam partie.Myslę że to przez zmęczenie apropo nie wiecie może co stosować na koncentracje przed turniejem szachowym???

Re: Śmieszne teksty i sytuacje

PostNapisane: 26 mar 2012, 16:53
przez nikus287
Cześć, czy mówisz o maratonie blitzowym w Pawłowicach?

Re: Śmieszne teksty i sytuacje

PostNapisane: 26 mar 2012, 17:45
przez thinkerteacher
Żeń się!

Re: Śmieszne teksty i sytuacje

PostNapisane: 26 mar 2012, 20:22
przez brelo
kiel78 napisał(a):jestem sobie na nocnym turnieju blitza 40 rund cała noc gry gdzieś ok.4tej nad ranem gram z jakąś czeszką pozycja totalnie wygrana z mojej strony aż tu nagle wykonuje ruch wieżą bijąc swojego piona i nieprawidłowe posunięcie przegrywam partie.Myslę że to przez zmęczenie apropo nie wiecie może co stosować na koncentracje przed turniejem szachowym???


A to się w ogóle liczy do nieprawidłowego posunięcia, przecież takiego ruchu w ogóle nie da się wykonać, tak jak ruszyć związaną figurą, wg mnie gra powinna się toczyć dalej z zasadą dotknięta idzie. Prosiłbym jakiegoś sędziego o komentarz, bo dla mnie sytuacja jest ciekawa :)

Re: Śmieszne teksty i sytuacje

PostNapisane: 26 mar 2012, 21:11
przez Znowutosamo
Na licealiadzie wojewódzkiej( 15' ) była przerwa 15 minut między 5 a 6 rundą. Poszedłem z 2 kolegami do McDonalda, ale trochę nam zeszło. Wróciliśmy i okazało się, że jeden kolega ma 1' 13'' na zegarze a my dwaj gramy razem i sobie spokojnie siedliśmy do stołu i puściliśmy zegar. Zdążyłem wygrać przed ostatnią partią. Nie wiem czy śmieszne, ale wyszło śmiesznie :)

Re: Śmieszne teksty i sytuacje

PostNapisane: 26 mar 2012, 21:18
przez rutra
A już myślałem, że ten co ma minute trzynaście wygrał :P

Re: Śmieszne teksty i sytuacje

PostNapisane: 26 mar 2012, 21:19
przez Znowutosamo
niestety nie nazywał się Carlsen ani Nakamura :/

Re: Śmieszne teksty i sytuacje

PostNapisane: 08 sie 2012, 21:45
przez acidnuke
Hehe, ja na Onet nie wchodzę, a tym bardziej w komentarze.
Jestem ciekawy dalszych śmiesznych tekstów, sam rzadko jeżdżę na turnieje.
Ale umieszczę anegdotę zapożyczoną ze strony Ryszarda Sternika, z racji że swoich nie mam, ale zamierzam to naprawić. Być może wybiorę się na turniej w Katowicach.

W czasie jednego z seansów gry jednoczesnej, mistrz świata E. Lasker po zakończeniu partii zwrócił się do swego przeciwnika ze słowami:

- W początkowym stadium partii Pan uzyskał wyraźną przewagę.

- Bardzo miło usłyszeć mi taką pochwałę z ust mistrza świata.

- Ale Pan chyba mnie nie zrozumiał – dodał po chwili Lasker – Chodzi o to, że w chwili kiedy ja wykonałem 13 posunięć, Pan miał ich już 14.

Okazało się, że analizując na szachownicy różne warianty - w chwili gdy Lasker znajdował się przy innym stoliku – jego przeciwnik po prostu wykonał o jeden ruch więcej od mistrza świata. Lasker wspaniałomyślnie nie kwestionował pozycji, i mimo to doprowadził partię do zwycięskiego końca.