Moje partie - rutra

Moderator: Rafcik

Re: Moje partie - rutra

Postprzez rutra » 02 lip 2019, 01:20

Cytruk napisał(a):Nie wiem, czym dojeżdzasz na studia, jeśli autem to nie ma tematu, ale jeśli pociągiem lub autobusem, to jaki jest problem z wzięciem książki szachowej w drogę i przerabianiu jej w głowie podczas podróży?


Pamiętam jak zaczynałem na studiach dziennych w Krakowie to wtedy mieszkałem blisko uczelni, ale żeby gdzieś podjechać komunikacją miejską to przynajmniej 0,5 godziny mi zajmowało i wtedy na początku przerabiałem dużo zadań z książki Błocha. Co do przerabiania w głowie, to o ile zadania, gdzie trzeba policzyć 3-6 posunięć jeszcze bym dał radę przerobić, gorzej z książkami, gdzie podane są jakieś warianty z odgałęzieniami z planem na 10 ruchów, to już by mi się obraz rozmywał.
Do niedawna jeździłem głównie autobusami, ale teraz na studia dojeżdżam samochodem. Z resztą nie tylko na studia; na Cracovie, na turniej do Katowic, na kurs sędziowski do Zakopanego również jechałem samochodem. Właściwie autobusami jeżdżę tylko w dalsze podróże lub jak jestem po imprezie i nie mogę prowadzić.

Mówiąc, że w weekendy studiuje, to chodziło mi o to, że raczej nie mogę wtedy grać w turniejach. Natomiast co do treningu to jakiś czas temu gdy miałem trochę więcej wolnego czasu w tygodniu wówczas postanowiłem, że się wezmę za trening. Starałem się trenować mniej więcej co drugi dzień po 1-2 godziny, niestety skończyło się tym, że trening przerwałem, bo poleciałem do USA. Po powrocie znowu miałem zacząć, ale za chwilę znów miałem kilka dni wyjazdu. Teraz przed turniejem w Rudniku przez kilka dni rozwiązywałem zadania na chesstempo, ale to głównie dlatego, żeby nie wykonywać ruchów od ręki i żeby widzieć proste strzały taktyczne.

Pamiętam jak kiedyś w miarę regularnie przerabiałem książki, a później jak biegałem to systematycznie po 4 razy w tygodniu. Obecnie ciężko znaleźć czas i chęci na systematyczny trening, aczkolwiek zdaję sobie sprawę, że bez tego nie ruszę z miejsca. Miałem w planie na 2018 "nabicie" rankingu elo do 1800, już miałem 1683, niestety później kilka słabszych turniejów i trochę odpuściłem.
rutra
 
Posty: 6794
Wiek: 26
Dołączył(a): 14 maja 2009, 14:51
Lokalizacja: Leżajsk
Podziękował : 1688 razy
Otrzymał podziękowań: 2150 razy
Ranking: 1584

Re: Moje partie - rutra

Postprzez rutra » 26 lip 2019, 20:44

Plany były, ale trochę się pozmieniało. Tak jak wcześniej wspomniałem miałem się wybrać do Paracina (Serbia), jednak 3 lipca miałem ostatni egzamin na studiach. Gdy tylko wyszedłem z sali już miałem w planie następnego dnia jechać do Budapesztu i dalej do Serbii, jednak po chwili wyszła jedna osoba oznajmiając, że zapytała egzaminatora i wyniki będą dopiero za 3 dni a w następnym tygodniu ewentualna poprawa. Zostałem więc, jak się okazało zupełnie niepotrzebnie.

Kolejnym planem był wyjazd do Pardubic. Początkowo wspominałem wielu osobom o 24 godzinnym maratonie blitza i nawet było sporo chętnych. Jednak wiadomo jak to bywa, plany się zmieniają. W pewnym momencie miałem już kupować bilety autobusowe, ale ostatecznie oprócz mnie jeszcze dwie osoby zdecydowały się na wyjazd, więc postanowiłem, że pojadę samochodem (do tego jeszcze wziąłem jedną osobę z blablacara do Krakowa). Kiedyś prowadziłem samochód kawałek drogi na Chorwacji. Natomiast jeśli chodzi o odległość to do tej pory najdalej prowadziłem do Katowic (ok. 280km w jedną stronę). Do Czech miałem ponad dwa razy dłuższy dystans. Wiedziałem, że po drodze na tak długiej trasie mogą się trafić różne sytuacje, więc postanowiłem wyjechać odpowiednio wcześnie (w Rzeszowie byłem o 8:15, potwierdzenie udziału w turnieju było do 18:00). Podróż mijała dosyć szybko, początkowo w planie miałem pojechać w okolicy Kudowej Zdroju i tam przekroczyć granicę aby nie musieć kupować winiety w Czechach. Jednak jeden z pasażerów oznajmił, że tam i tak winietę będę musiał kupić. Nie sprawdzałem dokładnie, ale postanowiłem że jednak nie ma sensu tak na siłę kombinować żeby zaoszczędzić 20zł i pojechałem przez Bohumin, Ostrawę. O tym, że Google Maps potrafi wyprowadzić w pole już miałem okazję się kilka razy przekonać. Raz w Chorzowie aplikacja wskazała drogę przez pola innym razem w Liscate (Włochy) droga niby dla pieszych przez drogę dla samochodów gdzie nie było pobocza. Wreszcie kiedyś jeden znajomy w pierwszych dniach pobytu w Rzeszowie pytał jak ma dojść w pewne miejsce. Akurat byłem w okolicy i zaproponowałem, że mogę zaprowadzić, ale nie poczekał i według wskazań aplikacji poszedł okrężną drogą. W drodze do Pardubic nie obyło się bez problemów i trochę trasy musiałem nadrobić. Najlepszy był moment jak aplikacja źle pokierowała na jednym rondzie w Czechach i dojechałem na pole ze zbożem. Myślałem, że jakoś dojadę do głównej drogi, ale ostatecznie droga była odgrodzona i trzeba było zawrócić. Po różnych przygodach z drobnym opóźnieniem wreszcie dojechaliśmy.

***

O godzinie 19:00 było rozpoczęcie maratonu blitza. Sprawdzałem wcześniej listę startową i widziałem sporo osób z Polski (rok temu było 88 osób, z czego z Polski tylko 3). W związku z tym myślałem, że uczestników będzie przynajmniej ze 100. Niestety było tylko 74, na dodatek nie było ani jednego arcymistrza. Wydaje mi się, że poszło mi trochę lepiej niż przed rokiem. Rok temu po pierwszym kole zająłem 44. miejsce i później byłem pierwszy w finale B. Tym razem po pierwszym kole zająłem 41. miejsce (33,5pkt/73). Kryzys przyszedł około godziny 8:30, ale w przeciwieństwie do poprzednich lat nie zamykały mi się oczy na pół minuty. Raz tylko gdy szybko skończyłem partie to zasnąłem na 3 minuty, ale zaraz wstałem na kolejną rundę. W drugim kole zostało 33 zawodników, już nie było podziału na finał A i B, tylko z tych co pozostali każdy grał z każdym. Co do przebiegu turnieju to z gry mogę być zadowolony. Aczkolwiek nie radziłem sobie w niedoczasach. W partii z zawodniczką z Niemiec miałem końcówkę K+2p(g,h) vs K+R. Za chwilę te piony traciłem, ale miałem 19 sekund przeciwko 10 sekundom i zastosowałem strategię, że poczekam te 9 sekund. Widać było, że przeciwniczka chciała szybko wykonać ruch. Ostatecznie zremisowałem, gdyż przeciwniczce skończył się czas. Z kolei w partii z młodą zawodniczką z Polski (ranking około 1200) zagrałem 1. b4 e5 2. Bb2 Bxb4 3. Bxe5 i 4. Bxg7. Zdobyłem w debiucie wieże, później w końcówce mając 2 wieże na 1 wieże i podobną ilość pionów oddałem wieże za piona (oraz za wymianę wieży). W wygranej pionkówce wypuściłem jednego piona i równocześnie wypromowaliśmy piona na hetmana. Ostatecznie przeciwniczka wykonała nieprawidłowe posunięcie, ale mało brakowało, końcówkę hetmańską ciężko by było wygrać. Z ciekawych sytuacji w jednej rundzie miałem przewagę wieży za gońca, ale wpadłem w niedoczas i przeciwnik z Niemiec z rankingiem około 2000 "wyklepał mnie na czas". W drugiej partii z tym samym zawodnikiem miałem końcówkę wieża na skoczka i niedoczas. Zastosowałem jakby to powiedzieć motyw wściekłej wieży nie chcąc przegrać na czas. Przeciwnik próbował grać na czas, ale wreszcie zgodził się na remis. Natomiast w jednej partii z Czechem z rankingiem ponad 1600 przeciwnik miał wieże na f1 i zagrał skoczkiem na f7. Ja wykonałem roszadę (chyba pierwszy raz w życiu w takim momencie), na co przeciwnik reklamował, że pole h8 jest atakowane. Sędzia jednak wyjaśnił przeciwnikowi, że musi być atakowany król lub pole, przez które król przechodzi abym nie mógł zrobić roszady.

Pod koniec turnieju udało się uzyskać kilka dobrych wyników. Między innymi wygrałem z zawodniczką WGM, a także zremisowałem z zawodnikiem z rankingiem 2147, który w turnieju zajął 2. miejsce.

***

Plan był taki, że po turnieju wezmę jeden nocleg w akademiku i w środę rano będę wracał samochodem. Doszedłem jednak do wniosku, że jak będzie mi się chciało spać to w samochodzie odpocznę. Początkowo próbowałem zasnąć na parkingu w samochodzie, ale tylko miałem oczy zamknięte i nie spałem. Postanowiłem więc, że pojadę. I tu od razu trafiłem na nietypową sytuacje. Po przejechaniu około 10 kilometrów trafiłem na wąski most, przed którym były dwa wysokie słupki, a pomiędzy nimi szerokość 2 metry. Prawdopodobnie bym się zmieścił, ale nie chciałem przerysować samochodu oraz jechać po jakiś podejrzanym moście, więc postanowiłem zawrócić. Aplikacja Google Maps próbowała mnie cały czas kierować na ten most. Co więcej w Pardubicach mijałem rzekę, a w tej miejscowości miałem znowu przejeżdżać przez tę samą rzekę. Ostatecznie postanowiłem wrócić do Pardubic, a tam dalej już miałem dobrą drogę. Po drodze zatrzymywałem się na stacjach paliw przed Ostrawą, próbowałem zasnąć, ale nie dałem rady, dopiero przed bramkami przed Krakowem jak się położyłem spać w samochodzie to około 3 godziny spałem. Później jeszcze w jednym miejscu się na chwilę zatrzymałem, a do Rzeszowa dojechałem po godzinie 7.
Ostatnio edytowany przez rutra, 26 lip 2019, 20:53, edytowano w sumie 1 raz
rutra
 
Posty: 6794
Wiek: 26
Dołączył(a): 14 maja 2009, 14:51
Lokalizacja: Leżajsk
Podziękował : 1688 razy
Otrzymał podziękowań: 2150 razy
Ranking: 1584

Re: Moje partie - rutra

Postprzez rutra » 26 lip 2019, 20:48

42 Eastman Open - Ghent

Przed turniejem w Pardubicach postanowiłem się wybrać na kolejny turniej zagraniczny. Tym razem padło na belgijską Gandawę.
Po powrocie z Czech byłem 2 dni w domu, a w piątek 19 lipca rano wyjechałem do Rzeszowa, skąd udałem się do Warszawy i dalej do Modlina. Wieczorem miałem lot do Brukseli-Charleroi. Mniej więcej godzinę po wylądowaniu w Belgi udałem się autobusem bezpośrednio do Gandawy. Na dworcu byłem późno, około 2 rano. Nie udało mi się kupić biletu na komunikację miejską, więc postanowiłem się przejść pieszo. Dopiero około 3 nad ranem byłem w miejscu, gdzie miałem nocleg.

W sobotę około południa wybrałem się na rozpoczęcie turnieju. Szukając adresu sali gry na stronie internetowej trafiłem na informacje, że turniej nie jest zgłoszony do FIDE. Cóż, tak jak kiedyś pisałem, wybierając się na turniej zagraniczny staram się wybierać takie turnieje, które mają jakiś wpływ na ranking (bez względu na to czy zyskam czy nie), bo wiem, że wtedy gdzieś te wyniki turnieju zostaną (chociażby na stronie FIDE). Właściwie to jeśli turniej zagraniczny nie jest zgłoszony do FIDE to nie gram w nim, w kilku przypadkach: albo gdy jest to specyficzny turniej (typu maraton blitza w Pardubicach), albo turniej blitza przy okazji turnieju klasycznego zgłoszonego do FIDE (grałem już w takich w Budapeszcie oraz w Sofii - ten nawet wygrałem). Trzeci przypadek, to gdy jestem za granicą w innym celu, a przy okazji zagram w turnieju, jednak jeszcze mi się tak nie trafiło, patrzyłem na turnieju w Moskwie podczas meczu Polska-Senegal w piłce nożnej, ale nie znalazłem. Gdy byłem w USA turniej nie był zgłoszony do FIDE, o czym dowiedziałem się podczas turnieju (zgłoszona była tylko grupa A). Jeśli chodzi o turniej w Belgi, to zmyliła mnie informacja o turnieju na stronie FIDE, nie sprawdziłem w kalendarzu. Myślę, że gdybym wcześniej wiedział, to zamiast do Belgi wybrałbym się do Hiszpani (Gijon) lub Dani (Helsinborg). No ale skoro już byłem w Belgi to zagrałem.

W 1. rundzie trafiłem na zawodnika z rankingiem 2005. Partie zagrałem zdecydowanie za szybko, przeciwnik uzyskał przewagę i gładko przegrałem.

W 2. rundzie grałem z juniorem z rankingiem 1803. Graliśmy wariant Dragona. Przeciwnik bardzo szybko wymieniał figury, już w 12. ruchu z deski zniknęły hetmany. Jako, że byłem trochę zmęczony podróżą dostosowałem się stylem gry do przeciwnika i też wszystko jak leci wymieniałem. W pewnym momencie zagrałem trochę za szybko, pozwoliłem wyrobić przeciwnikowi wolniaka, ale wiedziałem, że w razie czego przeciwnik ma "złego" gońca i wystarczy się pozbyć dwóch pionów, pozostawiając piona bandowego. Kiedy oddałem gońca przypomniało mi się jak na kursie sędziowskim mieliśmy omawiane ciekawe przypadki pozycji, które wydawały się być teoretycznym remisem (zły goniec), ale przez to, że strona materialnie słabsza miała piona, to ta końcówka nie była remisowa. Nie pamiętam dokładnie motywu, coś tam silniki pokazują lekką przewagę czarnych, ale w tablicach Nalimova jest remis, więc jednak nie było się czego obawiać. Partie zremisowałem.

W 3. rundzie trafiłem na zawodniczkę z rankingiem 1770. Graliśmy wariant Najdorfa z 6. Bg5 i 7. ...Qb6. Przez chwilę nawet myślałem czy nie zbić na b2, bo zauważyłem, że dużo partii ze słabszymi zawodnikami w ten sposób wygrywałem. Jednak tu przeciwniczka z trochę wyższym rankingiem i tempo klasyczne. Postanowiłem więc zostawić zatrutego piona.

[FEN "1kr4r/1p1bbp2/p2ppp2/q7/4PP1p/2NR1B2/PPPQ2PP/1K1R4 b - - 0 20"]

Tu pierwsza większa niedokładność. Zagrałem 20. ...Rc5? Policzyłem 21. Rxd6 Bxd6? 22. Qxd6+ Qc7 i stwierdziłem, że jest w porządku, więc białe nie zbiją na d6. Tymczasem po oczywistym 23. Qxd7 Qxd7 24. Rxd7 białe mają piona, dwie lekkie za wieże i wieże na 7. linii. Przeciwniczka jednak tego nie doliczyła i zagrała coś innego.

[FEN "1kr5/1prbbp2/p2ppp2/4P3/5P1p/2N2B2/PPPR2PP/1K1R4 b - - 0 26"]

A tu już niedokładność ze strony białych, po której zyskałem przewagę w centrum. Piony stały źle, a teraz po fe fe e5 struktura jest lepsza. Natomiast chwilę później już zyskałem przewagę jakości.

[FEN "2k3r1/1p1b1B1R/p3p3/3pPpr1/5N2/1P6/P1P3PP/1K6 b - - 0 44"]

Kompletnie nie miałem pomysłu jak się dobrać do piona e5. Ponadto sam straciłem piona i powoli robiło się niebiezpiecznie. W obawie przed dalszymi stratami pogodziłem się z tym, że tej partii prawdopodobnie nie wygram i chciałem ratować co się da grając 44. ...Rxg2? Szansa na remis była, ale ostatecznie się nie udało. Partie przegrałem.

W 4. rundzie trafiłem na zawodnika z rankingiem 1156. W partii poszła obrona czterech skoczków wariant szkocki i 4. ...d6. Nie wiem co to za wariant, raz w Rzeszowie kandydat na mistrza mi tak zagrał i został bez roszady. Tutaj już w ogóle przeciwnik po wymianach zbił skoczkiem na d8 oddając mi piona. Partie grałem praktycznie od ręki. Na koniec zostało mi 1h39min. Dosyć gładko wygrałem.

W 5. rundzie trafiłem na juniora z rankingiem 1783. Przeciwnik grał trochę dziwny debiut, więc postanowiłem "nie budować domku" tylko zagrać trochę aktywniej. Niestety kompletnie się pogubiłem, nie mogłem znaleźć odpowiedniego planu gry. Nie widziałem kilku motywów, między innymi nie musiałem grać b6, bo przeciwnik i tak nie mógł zbić gońcem na a7. Po 17. ...Be4? okazało się, że po serii wymian goniec będzie związany, czego nie doliczyłem. Straciłem figurę, a partie przegrałem.

W 6. rundzie trafiłem na zawodniczkę z rankingiem 1192. W debiucie miałem trochę problemów. Po 13. ...Qa5+ mogłem dostać nieprzyjemną pozycję. Przeciwniczka jednak zagrała inaczej, zbiła piona na b2, ale po chwili zamknąłem wieże i podszedłem królem. Partie szybko wygrałem.

W 7. rundzie trafiłem na zawodnika z Holandii z rankingiem 1688. Początek turnieju miałem słaby, ale tu była szansa jeszcze powalczyć o nagrodę do rankingu 1700. Po debiucie uzyskałem obiecującą pozycję i kontrolowałem sytuację. W pewnym momencie udało mi się nawet zdobyć piona, jednak przeciwnik po chwili odrobił straty.

[FEN "6k1/p2qp1bp/1p3pp1/3P4/P3BP2/BP2P2b/2Q4P/7K b - - 0 32"]

A to już głupota. Wyszedł mój brak planu i liczenie jeden ruch do przodu w prostych pozycjach. Zagrałem 32. ...Qc8? z myślą, że albo opanuje kolumnę c, albo wymienimy hetmany i prawdopodobnie partia zakończy się remisem. Po wymianie okazało się, że pionek e poleciał.

[FEN "8/5k1p/8/3P4/1p2BK2/1P5P/4b3/8 w - - 0 52"]

Tu jeszcze spróbowałem jednej sztuczki. Myślałem, że przeciwnik pokusi się i zagra 52. Bxh7 i po 52. ...Bd1 53. d6 Kxb3 oddam zaraz gońca za piona d, tymczasem okazuje się, że...

[FEN "8/5k1B/3P4/8/1p3K2/1b5P/8/8 w - - 0 54"]

Wygrywa 54. Bg8+!!

Przeciwnik jednak zagrał proste 52. Bc2. Partie przegrałem.

W 8. rundzie trafiłem na zawodnika bez rankingu FIDE (lokalny ranking 1699). Kiedy przeciwnik zagrał mi obronę francuską postanowiłem grać wariant Winawera, w którym swego czasu miałem dobre wyniki. Trochę jednak pozapominałem teorii.

[FEN "r1bq1rk1/pp2nppp/2n1p3/2ppP3/3P2Q1/P1P2N2/2P2PPP/R1B1KB1R w KQ - 0 9"]

No i właśnie w 9. ruchu powinienem zagrać Bd3. Po ewentualnym 9. ...c5? od razu ładuje gońca na h7 i jest prosta wygrana. Przeciwnik po partii mówił, że zagrałby 9. ...f5. Oczywiście miałem w planie ustawić gońca na d3, ale chciałem najpierw ten ruch przygotować. Zagrałem Bg5, ale jak przeciwnik wykonał ruch Qa5, to musiałem wycofać gońca na d2, bo c3 wisiało.

[FEN "r1b2rk1/pp2nppp/2n1p3/2ppP3/q2P2Q1/P1PB1N2/2PB1PPP/R3K2R b KQ - 0 11"]

Tu chwilę liczyłem. Gdyby przeciwnik zagrał 11. ...c5 to zagrałbym 12. Bxh7+. Być może dałoby to szybki remis, z tym że ja liczyłem 11. ...c5 12. Bxh7+ Kxh7 13. Qh5+ Kg8 i nie wiem czy w partii bym zauważył wtrącony ruch Qxc2!, bo liczyłem 14. Ng5 Rd8 15. Qh7+ Kf8 16. Qh8+ Ng8 17. Nh7+ Ke7 i z uwagi na groźby Bg5+ myślałem, że to musi być wygrana. Ale gdybym zobaczył, że białe mają Qxc2 i straciłbym tempo na przykład na Ra2 to musiałbym bardzo dokładnie zagrać by wywalczyć remis.

Ostatecznie przeciwnik zagrał 11. ...Ng6 zasłaniając się przed strzałem na h7. Ja z kolei zagrałem 12. Ra2 broniąc pionka c2. Niestety przez ten ruch wieża całkowicie została wyłączona z gry. Udało się zdobyć pionka, ale to było za mało.

[FEN "7r/p4k2/1p2qp2/3p2p1/4bQ2/P1P1B2P/1RP2PP1/6K1 w - - 0 33"]

Tu zrobiło się groźnie. Przeciwnik zamiast g7-g5 mógł zagrać Bxg2 i nie mogę bić Kxg2, bo wchodzi mat Qh3+ i Qh1#. Z kolei z pozycji z diagramu zagrałem Qc7+ i jak później analizowałem z przeciwnikiem, to powiedział, że jakbym zbił na a7, to by zagrał Bxg2.

[FEN "7r/Q7/1p2qpk1/3p2p1/8/P1P1B2P/1RP2Pb1/6K1 w - - 0 35"]

Tutaj miałbym fajny motyw 35. Rxb6 Qxh3 36. Rxf6+ Kxf6 37. Be4+ i wieczny szach. Chociaż nie wiem czy bym się doliczył. Natomiast nie zbiłem na a7, bo po 34. Rxh3 grozi mat.

[FEN "8/Q7/1p2qpk1/3p2p1/4b3/P1P1B2r/1RP2PP1/6K1 w - - 0 35"]

Na przykład 35. Qb8 Bxg2 36. Kxg2 Qg4+

Cofnąłem więc hetmana, za chwilę straciłem piona c2. Wiedziałem, że już tego raczej nie wygram, więc poszedłem na wymianę hetmanów, a gdy przeciwnik zaproponował remis to przyjąłem z uwagi na różnopolowe gońce.

W 9. rundzie trafiłem na zawodnika z Dani z rankingiem 1813. Z przeciwnikiem miałem okazję grać w blitzu, gdzie nie zdążyłem zamatować królem i wieżą. W ogóle zapomniałem sobie, że ostatnia runda jest nie o godzinie 13:00, a o 11:00 przez co późno wyszedłem i spóźniłem się chwilę na partie. W debiucie problemy się zaczęły od 9. Bxf6. Powinienem odbić gońcem, ale zagrałem schematycznie, podobnie jak w pozycjach ze zwykłego Najdorfa z Bg5 e6, ale tu już miałem zagrane e5. Dalej wymieniłem gońca za skoczka w centrum i straciłem dużo temp. Partie szybko przegrałem.

***

Ostatniego dnia turnieju było gorąco, temperatura dochodziła do +35st. C. Nie pozostało mi nic innego jak wrócić do miejsca, w którym miałem nocleg. Z tego co słyszałem zakończenie turnieju odbyło się w kościele. Ja już dawno straciłem szansę na jakąkolwiek nagrodę, a tych było sporo, m. in. aż 5 nagród do rankingu 1700.

Oprócz turnieju klasycznego w przerwie między rundami jednego dnia był grill, a w dwóch dniach były turnieje błyskawiczne 5 rund, 5 minut. W jednym turnieju dobrze mi poszło, zdobyłem 3,5pkt, przy czym w jednej partii (z przeciwnikiem z ostatniej rundy turnieju klasycznego) różne rzeczy się działy w końcówce. Najpierw mając K+R+3p vs K+R+3p, króle odcięte, piony f,g,h zablokowane trochę przekombinowałem i straciłem piona (a za chwilę poleciałyby kolejne piony). Przeciwnik jednak wszedł królem pod związanie i stracił wieże. Następnie powybijałem piony i mając 17 sekund nie wygrałem końcówki K+R vs K. Wszystko szło zgodnie z planem, dopóki nie zepchnąłem króla na bandę i na ostatnich sekundach nie zacząłem kombinować (za dużo ruchów wieżą). Tamtą partie zremisowałem. W drugim turnieju blitza poszło mi już gorzej, zdobyłem 2pkt z 5, z tym że to były dwa punkty zdobyte na początku i później dostawałem silniejszych przeciwników, a w ostatniej rundzie mając dużą przewagę popełniłem błąd i przegrałem. Zauważyłem to już w Pardubicach, że w partiach bez dodawanego czasu kompletnie sobie nie radzę w niedoczasach (co innego w partiach przez internet).

Z wyniku na pewno nie jestem zadowolony, chociaż poziom był wysoki. Wydaje mi się, że rankingi tutejszych zawodników są zbliżone do rankingów Polaków. Najbardziej szkoda partii z zawodniczką 1770, gdzie miałem przewagę jakości oraz z zawodnikiem z Dani, gdzie w równej końcówce straciłem w głupi sposób piona.

[Event "42 Eastman Open"]
[Site "Ghent"]
[Date "2019.07.20"]
[Round "1.75"]
[White "BEL (2005)"]
[Black "Rutra (1553)"]
[Result "1-0"]
[ECO "D30"]
[WhiteElo "2008"]
[BlackElo "1553"]

1. Nf3 Nf6 2. c4 c6 3. d4 d5 4. e3 e6 5. Bd3 dxc4 6. Bxc4 b5 7. Bd3 Bb7 8. O-O
a6 9. a4 Nbd7 10. e4 Be7 11. Qe2 O-O 12. Bf4 Re8 13. Nbd2 Nf8 14. Nb3 Ng6 15.
Bd2 Nd7 16. Rfc1 Rc8 17. Ba5 Nb6 18. Nc5 Qc7 19. g3 Bd8 20. h4 Qe7 21. axb5
axb5 22. Bb4 Ba8 23. b3 Qc7 24. Ra6 Nd7 25. Rca1 Nxc5 26. Bxc5 Be7 27. h5 Bxc5
28. hxg6 Bf8 29. gxh7+ Kh8 30. Ng5 Bb7 31. R6a2 Ra8 32. Rxa8 Rxa8 33. Rxa8 Bxa8
34. Qf3 g6 35. e5 Bg7 36. Nxf7+ Kxh7 37. Ng5+ Kg8 38. Bxg6 Bh6 39. Bf7+ Kh8 40.
Qh5 Kg7 41. Nxe6+ 1-0

[Event "42 Eastman Open"]
[Site "Ghent"]
[Date "2019.07.20"]
[Round "2.79"]
[White "Rutra (1553)"]
[Black "BEL (1803)"]
[Result "1/2-1/2"]
[ECO "B72"]
[WhiteElo "1553"]
[BlackElo "1803"]

1. e4 c5 2. Nf3 d6 3. d4 cxd4 4. Nxd4 Nf6 5. Nc3 g6 6. Be3 Bg7 7. Be2 O-O 8.
Qd2 Nc6 9. h4 d5 10. exd5 Nxd5 11. Nxd5 Qxd5 12. Bf3 Qd6 13. Nxc6 Qxd2+ 14.
Bxd2 bxc6 15. O-O-O Rb8 16. b3 Bf5 17. h5 c5 18. hxg6 hxg6 19. Bh6 Rfd8 20.
Bxg7 Kxg7 21. Rxd8 Rxd8 22. Rd1 Rxd1+ 23. Kxd1 Kf6 24. Kd2 Ke5 25. g3 g5 26. c3
Be6 27. Bd1 f5 28. Ke3 Bd5 29. f4+ Kf6 30. a3 gxf4+ 31. gxf4 e5 32. fxe5+ Kxe5
33. c4 f4+ 34. Kd3 Be4+ 35. Kc3 f3 36. Bxf3 Bxf3 37. b4 Kd6 38. bxc5+ Kxc5 39.
a4 a5 40. Kb2 Kxc4 41. Ka1 Bc6 42. Kb1 Bxa4 43. Ka1 Kb3 44. Kb1 Be8 45. Ka1 a4
46. Kb1 Bg6+ 47. Ka1 a3 1/2-1/2

[Event "42 Eastman Open"]
[Site "Ghent"]
[Date "2019.07.21"]
[Round "3.85"]
[White "BEL (1770)"]
[Black "Rutra (1553)"]
[Result "1-0"]
[ECO "B97"]
[WhiteElo "1770"]
[BlackElo "1553"]

1. e4 c5 2. Nf3 d6 3. d4 cxd4 4. Nxd4 Nf6 5. Nc3 a6 6. Bg5 e6 7. f4 Qb6 8. Qd2
Nc6 9. Bxf6 gxf6 10. Nb3 h5 11. O-O-O h4 12. Be2 Bd7 13. Bf3 O-O-O 14. Rhe1 Be7
15. Re3 Kb8 16. Na4 Qb4 17. Nc3 Na5 18. Nxa5 Qxa5 19. Kb1 Rc8 20. Rd3 Rc4 21.
Be2 Rc7 22. Qe3 Qc5 23. Qd2 Qf2 24. Bf3 Qxd2 25. R3xd2 Rhc8 26. e5 fxe5 27.
fxe5 d5 28. Bh5 f5 29. Ne2 Bg5 30. Nd4 Bxd2 31. Rxd2 Rh8 32. Be2 Rg8 33. Bh5
Bc8 34. Bf3 Rg5 35. Ne2 Rcg7 36. Nf4 Rc7 37. b3 Rc5 38. Rd4 Rc3 39. Nd3 Bd7 40.
Rxh4 Rc8 41. Nf4 Re8 42. Rh7 Kc8 43. Bh5 Reg8 44. Bf7 Rxg2 45. Bxg8 Rxg8 46. h4
Rg4 47. Nd3 b6 48. h5 f4 49. h6 f3 50. Rf7 Rh4 51. h7 Kc7 52. Nf4 f2 53. Nxe6+
Kc6 54. Nf8 Rh1+ 55. Kb2 d4 56. Rxf2 Kd5 57. Nxd7 Rxh7 58. Nf6+ 1-0

[Event "42 Eastman Open"]
[Site "Ghent"]
[Date "2019.07.21"]
[Round "4.102"]
[White "Rutra (1553)"]
[Black "BEL (1156)"]
[Result "1-0"]
[ECO "C47"]
[WhiteElo "1553"]
[BlackElo "1156"]

1. e4 e5 2. Nc3 Nf6 3. Nf3 Nc6 4. d4 d6 5. dxe5 dxe5 6. Qxd8+ Nxd8 7. Nxe5 Bd6
8. Nf3 Bb4 9. Bd3 O-O 10. O-O Bg4 11. Nd4 Bc5 12. Nb3 Ne6 13. Nxc5 Nxc5 14. f3
Bh5 15. Be2 Rad8 16. Bf4 Ne6 17. Be3 a6 18. Rfd1 h6 19. Rxd8 Rxd8 20. Rd1 Rc8
21. Nd5 Rd8 22. Nxf6+ gxf6 23. Rxd8+ Nxd8 24. Bxh6 Ne6 25. Be3 c6 26. Kf2 c5
27. Bc4 Kh7 28. Bxe6 fxe6 29. Bxc5 Bg6 30. Ke3 a5 31. a4 f5 32. Bb6 fxe4 33.
fxe4 Be8 34. b3 Bh5 35. Bxa5 Bd1 36. Kd2 1-0

[Event "42 Eastman Open"]
[Site "Ghent"]
[Date "2019.07.22"]
[Round "5.88"]
[White "BEL (1783)"]
[Black "Rutra (1553)"]
[Result "1-0"]
[ECO "A05"]
[WhiteElo "1783"]
[BlackElo "1553"]

1. Nf3 Nf6 2. g3 g6 3. b3 Bg7 4. Bb2 O-O 5. Bg2 d5 6. O-O c5 7. e3 Nc6 8. d4
cxd4 9. Nxd4 Nxd4 10. Bxd4 Bf5 11. Nd2 Rc8 12. Rc1 b6 13. Re1 Qc7 14. c4 dxc4
15. Nxc4 b5 16. Ne5 Qd6 17. Nc6 Be4 18. Bxf6 Bxc6 19. Qxd6 exd6 20. Bxg7 Kxg7
21. Bxc6 b4 22. Red1 Rfd8 23. Rd4 a5 24. Rcc4 Rc7 25. Rd5 Rdc8 26. Rxd6 h5 27.
Bd5 Rc5 28. Rd7 Kh6 29. Bxf7 R8c6 30. Bd5 Rxc4 31. Bxc4 a4 32. e4 Kg5 33. e5
Kg4 34. e6 axb3 35. axb3 Rc8 36. e7 Ra8 37. Rd8 Ra1+ 38. Kg2 h4 39. gxh4 g5 40.
e8=Q Kxh4 41. Qh8+ Kg4 42. Qh3+ Kf4 43. Qe3+ Kf5 44. Qe6+ Kf4 45. Rd4# 1-0

[Event "42 Eastman Open"]
[Site "Ghent"]
[Date "2019.07.22"]
[Round "6.105"]
[White "Rutra (1553)"]
[Black "BEL (1192)"]
[Result "1-0"]
[ECO "B33"]
[WhiteElo "1553"]
[BlackElo "1192"]

1. e4 c5 2. Nf3 Nc6 3. d4 cxd4 4. Nxd4 Nf6 5. Nc3 a6 6. Be3 g6 7. Be2 Bg7 8.
Nxc6 bxc6 9. e5 Nd5 10. Nxd5 cxd5 11. Qxd5 Rb8 12. Bc4 e6 13. Qd4 d6 14. Qxd6
Qxd6 15. exd6 Rxb2 16. Rd1 Bd7 17. Bb3 Bc3+ 18. Bd2 Bxd2+ 19. Kxd2 O-O 20. Kc3
1-0

[Event "42 Eastman Open"]
[Site "Ghent"]
[Date "2019.07.23"]
[Round "7.82"]
[White "NED (1688)"]
[Black "Rutra (1553)"]
[Result "1-0"]
[ECO "D78"]
[WhiteElo "1688"]
[BlackElo "1553"]

1. d4 Nf6 2. Nf3 d5 3. g3 g6 4. Bg2 Bg7 5. O-O O-O 6. c4 c6 7. b3 Ne4 8. Bb2
Nd7 9. Nc3 Ndf6 10. Ne5 Bf5 11. cxd5 cxd5 12. Rc1 Rc8 13. e3 Nxc3 14. Bxc3 Ne4
15. Bb2 f6 16. Nd3 Qa5 17. a3 Rxc1 18. Nxc1 Rc8 19. g4 Be6 20. Nd3 b6 21. f3
Nd6 22. a4 Qa6 23. Rf2 Bh6 24. f4 Ne4 25. Rc2 Rxc2 26. Qxc2 Bxg4 27. Nb4 Qb7
28. Nxd5 Qxd5 29. Bxe4 Qd7 30. d5 Bh3 31. Kh1 Bg7 32. Ba3 Qc8 33. Qxc8+ Bxc8
34. Bxe7 Kf7 35. Bd6 Bf8 36. Bb8 a6 37. Bd3 f5 38. Kg2 Bb7 39. e4 b5 40. axb5
axb5 41. Kf3 b4 42. Ke3 Bc5+ 43. Ke2 fxe4 44. Bxe4 Bc8 45. Bg2 Bg1 46. h3 Bh2
47. Ke3 g5 48. Ke4 gxf4 49. Bxf4 Bxf4 50. Kxf4 Ba6 51. Be4 Be2 52. Bc2 Ke7 53.
Ke5 h6 54. d6+ Kd7 55. Kd5 Bf3+ 56. Kc5 Bh5 57. Bf5+ Kd8 58. Kxb4 Be8 59. Be6
Bg6 60. Kc5 Bc2 61. b4 Bd3 62. Bg4 Ba6 1-0

[Event "42 Eastman Open"]
[Site "Ghent"]
[Date "2019.07.23"]
[Round "8.95"]
[White "Rutra (1553)"]
[Black "BEL (1699N)"]
[Result "1/2-1/2"]
[ECO "C18"]
[WhiteElo "1553"]

1. e4 e6 2. d4 d5 3. Nc3 Bb4 4. e5 c5 5. a3 Bxc3+ 6. bxc3 Ne7 7. Qg4 O-O 8. Nf3
Nbc6 9. Bg5 Qa5 10. Bd2 Qa4 11. Bd3 Ng6 12. Ra2 Ncxe5 13. Nxe5 Nxe5 14. Bxh7+
Kxh7 15. Qh5+ Kg8 16. Qxe5 f6 17. Qe3 e5 18. dxe5 Re8 19. O-O Rxe5 20. Qxc5 Bf5
21. Qb4 Qc6 22. Be3 b6 23. h3 Rc8 24. Bd4 Re2 25. Qb1 Kf7 26. Re1 Rce8 27. Rxe2
Rxe2 28. Qd1 Re8 29. Qf3 Qe6 30. Rb2 Rh8 31. Be3 Be4 32. Qf4 g5 33. Qc7+ Kg6
34. Qg3 Qf5 35. f3 Bxc2 36. Qe1 Re8 37. Qd2 Ba4 38. Kf2 Bc6 39. Qc2 Qxc2+ 40.
Rxc2 Bb5 1/2-1/2

[Event "42 Eastman Open"]
[Site "Ghent"]
[Date "2019.07.24"]
[Round "9.92"]
[White "DEN (1813)"]
[Black "Rutra (1553)"]
[Result "1-0"]
[ECO "B92"]
[WhiteElo "1813"]
[BlackElo "1553"]

1. e4 c5 2. Nf3 d6 3. d4 cxd4 4. Nxd4 Nf6 5. Nc3 a6 6. Be2 e5 7. Nf3 Be7 8. Bg5
Be6 9. Bxf6 gxf6 10. Nd5 Nc6 11. c4 Bxd5 12. cxd5 Qa5+ 13. Qd2 Qxd2+ 14. Kxd2
Nb8 15. Nh4 Nd7 16. Nf5 Nf8 17. Rhc1 b5 18. Rc6 Kd7 19. Rac1 Ra7 20. Rxa6 Rxa6
21. Bxb5+ Kd8 22. Bxa6 Ng6 23. g3 Kd7 24. Bb5+ Kd8 25. a4 Nf8 26. a5 Nd7 27.
Nxe7 Kxe7 28. Rc7 Rd8 29. a6 h5 30. Rxd7+ Rxd7 31. Bxd7 Kxd7 32. a7 1-0

Z wynikiem 3pkt/9 zająłem odległe 203. miejsce na 246. zawodników. W grupie do 1700 byłem dopiero 43. na 83., do 5. miejsca w grupie zabrakło 1,5pkt.

***

Podczas turnieju w Gandawie odbywał się festiwal muzyki, było dużo koncertów. Samo miasto ładne, a trochę przeszedłem, bo do miejsca gdzie miałem nocleg było około 25 minut pieszo. Z komunikacji miejskiej nie korzystałem, z wyjątkiem ostatniego dnia gdy jechałem na dworzec. A ostatniego dnia było już bardzo gorąco. W pewnym momencie temperatura wskazywała +40st.C, a w drodze na lotnisko w pewnym momencie nawet +41. Co do powrotu, to wracałem dzień po turnieju. Na dworcu ledwo zdążyłem na autobus, bo nie wiedziałem dokładnie, z którego przystanku odjeżdża, na szczęście znalazłem na google maps. 25 lipca o 17:05 wyruszyłem z Gandawy na lotnisko Bruksela-Cherleroi. O 21:15 miałem lot do Warszawy.

Ciekawą sytuację miałem w Warszawie. Kupiłem sobie bilet do Rzeszowa za 56zł. Tyle kosztował bilet z dworca Warszawa Zachodnia. Po drodze autobus zatrzymywał się na lotnisku Chopina, tylko nie wiedziałem dokładnie w którym miejscu. Dodatkowo taki paradoks bilet z lotniska był około 20zł droższy. Postanowiłem więc kupić bilet z Warszawy Zachód, bo taniej mogłem dojechać na ten dworzec komunikacją miejską. Samolot miał około 15 minut opóźnienia i po wylądowaniu okazało się, że nie zdążę. Po chwili zamówiłem Ubera, ale po mnie jechał tak okrężną trasą, że w pewnym momencie zrezygnowałem, bo bym nie zdążył. Ostatecznie odnalazłem przystanek obok lotniska i poczekałem na autobus do Rzeszowa. Kierowca początkowo poinformował mnie, że skoro nie było mnie na dworcu Warszawa Zachód to bilet mi przepadł, ale zapytał ile zapłaciłem i zgodził się mnie wziąć. Musiałem tylko dopłacić tę różnicę 20zł. O 00:20 wyjechałem, przed 5 rano byłem w Rzeszowie.

&&&

Po turnieju w Rudniku pisałem, że w planach mam 3 turnieje zagraniczne (Preszów, Drezno, La Vega). Dziś już wiem, że na żaden z tych turniejów się nie wybiorę. O ile w Rudniku dobrze mi się grało, była ta świeżość gry, o tyle w Gandawie w wielu rundach nie wytrzymywałem i grałem za szybko. Dlatego też turniej w Preszowie odpuszczam, Dominikana kusi, ale może za rok. Natomiast w Dreźnie miałem sędziować, ale zamiast tego prawdopodobnie w połowie sierpnia wybiorę się raz jeszcze do Belgi, tym razem na turniej do Brugii. Z innych turniejów klasycznych jeśli gdzieś zagram, to prawdopodobnie w Polsce, ale raczej w jakiś turniejach krótkich, weekendowych.
rutra
 
Posty: 6794
Wiek: 26
Dołączył(a): 14 maja 2009, 14:51
Lokalizacja: Leżajsk
Podziękował : 1688 razy
Otrzymał podziękowań: 2150 razy
Ranking: 1584

Re: Moje partie - rutra

Postprzez rutra » 01 wrz 2019, 22:47

Myślę, że pora na odświeżenie wątku, trochę aktualizacji.

W miesiącu sierpniu początkowo miałem w planie wybrać się na trzy zagraniczne turnieje, niestety z powodu braku czasu z wszystkich zrezygnowałem, a zagrałem w innych miejscach. Na początku miesiąca wybrałem się do Wrocławia na memoriał Andressena. Rok temu grałem w turnieju klasycznym we Wrocławiu, tym razem jednak nie mogłem w tym czasie pojechać na kilka dni. Postanowiłem jednak wybrać się na turniej szachów szybkich mimo dość sporej odległości, ponieważ zainteresował mnie system - pucharowy, z grą o wszystkie miejsca. Do tej pory grałem tym systemem w Rzeszowie, ale tylko przy ośmiu zawodnikach. Pamiętam jak raz w partii z zawodnikiem z tytułem kandydata na mistrza przegrałem białymi, wygrałem czarnymi i w Armagedonie musiałem wygrać białymi mając minutę więcej. Powstała pozycja, którą normalnie pewnie grałbym na remis, a tu musiałem wygrać, zaatakowałem, doszedł niedoczas przeciwnika i wygrałem. Jeśli chodzi o turniej we Wrocławiu to miałem 60. numer startowy i w 1. rundzie trafiłem na juniora z I kategorią ranking X. W partii czarnym kolorem po debiucie zyskałem pionka i bez większych problemów wygrałem. W partii białymi wystarczył mi remis, niestety osłabiłem sobie skrzydło królewskie, straciłem figurę i przegrałem. W oczekiwaniu na Armaagedon dowiedziałem się, że kolory będą losowane (w Rzeszowie zawodnik z wyższym numerem wybierał kolor). Dodatkowa różnica była taka, że tu po 60. posunięciu zegar dodaje 2 sekundy na ruch. Sprawdziłem sobie szybko co grać przeciwko wariantowi, który wcześniej zagrał mi przeciwnik i opłaciło się, bo dostałem białe. Po debiucie uzyskałem lepszą pozycję, później jednak dostałem się pod atak. W pewnym momencie podstawiłem figurę. Przeciwnik mógł zbić gońca Wxe3 i po fxe3 Wxf1, straciłbym niebronioną wieże, jednak w niedoczasie nie zauważył. Za chwilę zdobyłem kilka pionów i partie wygrałem. W drugiej partii trafiłem na arcymistrza z Chorwacji i miałem okazję zagrać na transmisji. Nawet myślałem, że się chwilę trzymałem, niestety partie były krótkie i gładko przegrywałem. W kolejnych rundach grałem ze zmiennym szczęściem, jednak wygrałem kilka Armaagedonów. W pewnym momencie już nawet pomyślałem, że jestem jakimś specjalistą od dogrywek, wreszcie jednak dość pechowo przegrałem. Grając z zawodnikiem z rankingiem ponad 1900 partie białym czarnym kolorem wygrałem, białymi przegrałem. W dogrywce dostałem czarne, miałem już dwa piony więcej, niestety nie poradziłem sobie w niedoczasie i przegrałem. Pod koniec turnieju jedną partie wygrałem walkowerem. W ostatniej rundzie udało mi się doprowadzić do końcówki z gońcami, poustawiałem piony na białych polach (przeciwnik poustawiał w większości na czarnych polach) i przy czarnopolowych gońcach miałem większe szanse na zwycięstwo. Udało mi się zdobyć piona, a potem przejść do końcówki K+2p(a,b) vs K+B. Końcówka prawdopodobnie remisowa, jednak przeciwnik źle policzył, oddał gońca za piona i zabrakło tempa. Partie wygrałem, zajmując ostatecznie 53. miejsce. Nie wszyscy przeciwnicy mieli ranking elo, ostatecznie straciłem -15,6pkt rankingowych. Myślę, że formuła turnieju ciekawa, nie ma takich sytuacji jak w szwajcarze, że czasem ktoś na początku przegra i "idzie dołem" zajmując ostatecznie wysokie miejsce. Z kolei porażka ze słabszym zawodnikiem w pierwszych rundach, może niektórych zniechęcać do dalszej gry, gdzie pozostaje walka o niskie lokaty.

***

Belgia raz jeszcze...

Będąc na turnieju w Ghent myślałem o tym żeby się wybrać do Brugge, bo miasto jest oddalone o 20km, a rynek wpisany na listę UNESCO. Niestety przy pierwszym moim pobycie w Belgii zabrakło czasu. Natomiast od razu poszukałem turnieju w Brugge i znalazłem turniej liczący około 200 zawodników, zgłoszony do FIDE. Od razu napisałem do sędziego głównego i postanowiłem, że wybiorę się do Brugge, tym razem w roli nie zawodnika, a sędziego. Wcześniej miałem w planie sędziować w Dreźnie, ale tam turniej trwał 9 dni, a ja miałem za bardzo czasu. Lecąc do Brugge zaplanowałem by mój pobyt w Belgii był możliwie jak najkrótszy, między innymi nie zostałem na zakończeniu, tylko pojechałem na lotnisko.

Rano 10 sierpnia z trudem wstałem i o 7 pojechałem do Rzeszowa. Mogłem jechać bezpośrednio z Leżajska do Warszawy, ale chciałem jeszcze wziąć z mieszkania w Rzeszowie bagaż podręczny. O godzinie 10 pojechałem do Warszawy. W stolicy byłem krótko, na szybko zjadłem obiad i pojechałem na lotnisko do Modlina, stamtąd miałem lot do Charleroi. Po dwugodzinnej podróży wylądowałem w Belgi, lecz musiałem się uzbroić w cierpliwość, gdyż najbliższy autobus (bezpośrednio do Brugge) był dopiero za 3 godziny. Wieczorem byłem w Brugge, pieszo wybrałem się do hostelu. Poszedłem jeszcze sprawdzić gdzie jest sala gry, akurat dobrze się złożyło, bo z hostelu miałem około 500 metrów. Następnego dnia rano wybrałem się na turniej. Rundy były codziennie (11-15.08) o 10:00 i 15:00, z wyjątkiem ostatniego dnia (ostatnia runda o 10:00). W porównaniu do innych turniejów klasycznych, które miałem przyjemność sędziować tu nie miałem ani jednej reklamacji (gdzieś tam były pojedyncze reklamacji, ale akurat inni sędziowie rozpatrywali). Mimo to było trochę pracy między rundami. Przede wszystkim ustawianie plakietek z imionami i nazwiskami, a także uruchamianie zegarów, gdy się zawodnicy spóźnili. Przyznam, że ciekawe doświadczenie. Wcześniej myślałem, że rolą sędziego rundowego jest przede wszystkim rozpatrywanie reklamacji, jednak przekonałem się już drugi raz, że w zależności od turnieju obowiązków może być znacznie więcej.

O ile przy moim pierwszym pobycie w Belgii było bardzo gorąco. Gdy wyjeżdżałem temperatura dochodziła do rekordowych 41 stopni, o tyle tym razem w większość dni padało. Ostatniego dnia po dziewiątej rundzie poszedłem na obiad i nie zostawałem na zakończeniu, tylko pojechałem na lotnisko skąd miałem lot do Warszawy. Na koniec turnieju dostałem od organizatorów wino, niestety nie mogłem wnieść do samolotu, bagaż główny kosztowałby 18 Euro, więc trochę mi się to nie kalkulowało. Po powrocie do Polski chciałem zamówić Ubera z lotniska, niestety czterokrotnie mi kierowcy odmawiali. Być może ustawiłem się w złym miejscu, bo jeden kierowca był około 100 metrów ode mnie, ale była droga jednokierunkowa i musiałby jechać na około. W Anglii nie byłoby z tym problemu, musiałbym podejść te 100 metrów. Wreszcie pojechałem autobusem do Warszawy Centralnej. Stamtąd miałem pojechać autobusem do Warszawy Zachodniej, jednak uciekł mi autobus. Pozostało mi około 20 minut, mogłem spróbować Uberem jechać, ale pewnie bym nie zdążył. Jak ostatnim razem byłem na lotnisku Chopina, to jechałem z lotniska autobusem do Rzeszowa, tym razem chciałem zaoszczędzić i trochę się na tym przejechałem. Ostatecznie odwołałem swój przejazd nocny do Rzeszowa i pojechałem do znajomego. O 5 miałem autobus do Rzeszowa, po czym gdy przyjechałem okazało się, że autobusy kursują według sobotniego rozkładu. W tej sytuacji do Leżajska wróciłem dopiero o 13, okazało się, że już mogłem jechać bezpośrednio z Warszawy o 8.

***

Dwa dni po powrocie z Belgii wybrałem się na turniej szachowy P'15 do Mielca. Grałem w tym turnieju kilkukrotnie. Dzień przed turniejem późno poszedłem spać (około 3 rano, a już o 8:30 wyjeżdżałem). Celów jako takich nie miałem, liczyłem po cichu na zysk rankingowy, chciałem przekroczyć 1600 w rapidzie. Początek turnieju przypominał mi jeden turniej w Krakowie gdy na przemian wygrywałem ze słabszymi zawodnikami, przegrywałem z silniejszymi. Tu byłem w okolicach połowy listy startowej i na początku rzeczywiście tak to wyglądało. W jednej partii trafiłem na zawodnika, którego kojarzyłem z turniejów w Krakowie. Jak się kiedyś przygotowywałem to widziałem, że przeciwnik gra zawsze b6 g6 i stara się grać na remis. Wiedząc to wybrałem wariant b4 Bb2 Nf3 e3 g4?! g5. Co prawda osłabiłem sobie trochę pozycje, ale wiedziałem że przeciwnik bez czarnopolowego gońca może się pogubić i rzeczywiście partie wygrałem. W jednej partii poszedł wariant 1. e4 e6 2. Nf3 d5 3. Nc3 c5 4. ed ed 5. Bb5+ Bd7 6. Qe2+ Qxe7+ 7. Bxe7 Nxd5 8. Bxb5 Nc7+. W następnym ruchu miałem zagrać Nxa8, ale stwierdziłem, że skoczek nie wyjdzie i stracę w sumie dwie lekkie za wieże. Zagrałem więc Nxb5, później wykonałem roszadę, poustawiałem piony na czarnych polach. W pewnym momencie przeciwnik podstawił widełki (strata gońca) i stwierdził, że już drugi raz przez to przegrał. Cóż, nie wchodziłem w polemikę, aczkolwiek bez tej podstawki miałem dużą przewagę. W 7. rundzie przegrałem z zawodnikiem I 1481. W 8. partii z juniorem I 1257 dostałem się pod silny atak, ale na szczęście przeciwnik się pomylił, niepoprawnie poświęcił skoczka, a już myślałem, że nie ma obrony przed matem. Z kolei w ostatniej partii przeciwko II+ 1392 zagrałem w pierwszym ruchu b4 sądząc, że przeciwnik może nie będzie wiedział jak zagrać. Uzyskałem przewagę piona, jednak kiedy czarne zaatakowały, ja popełniłem błąd, zamiast cofnąć hetmana do obrony wziąłem drugiego piona i przez to hetman był poza grą. Nie zdążyłem już wrócić, atak czarnym wyszedł i partie przegrałem. Z gry do 6. rundy byłem zadowolony, z końcówki już nie. Ostatecznie z wynikiem 4pkt/9 zająłem 41. miejsce (przy 28. numerze startowym) i straciłem 20,6pkt elo.

---

Tydzień po turnieju w Mielcu wybrałem się na dwa turnieje niezgłoszone do FIDE. W sobotę 24 sierpnia pojechałem do Stalowej Woli na turniej. Przez chwile miałem pierwszy numer startowy, jednak dopisało się kilka osób. Do tej pory w Stalowej Woli grałem kilka razy, raz zająłem wysokie 3. miejsce (a było kilku silniejszych zawodników), raz załapałem się na nagrodę rzeczową. Tu jeśli chodzi o cel, to po cichu liczyłem na nagrodę lub nawet walkę o podium.

W 1. rundzie trafiłem na juniora III 1078. W wariancie Najdorfa po 6. Be3 zagrałem 6. ...Ng4, przeciwnik odpowiedział Qd2 i wymieniłem skoczka za gońca. Za chwilę biały wykonał długą roszadę, nie odszedł królem na b1, ja zagrałem h6 Bg5 zdobywając hetmana za gońca. Przeciwnik zaczął bardzo szybko grać, ja też się do tej szybkiej gry dostosowałem wiedząc, że mam "prostą wygraną" i nagle perfidnie podstawiłem hetmana grając Qa5 (przeciwnik miał skoczka na b3). Na moje szczęście przeciwnik, który grał szybko tej podstawki nie zauważył (gdyby widział zostałbym bez figury). Partie wygrałem.

W 2. rundzie trafiłem na III 1343. Tu bez większych problemów obrona Caro-Kann, atak Panowa, udało się stworzyć wolnego piona i bez trudu wygrywałem.

W 3. rundzie trafiłem na II 1513. Z przeciwnikiem miałem okazję grać wielokrotnie i większość partii (przynajmniej tempem szybkim) wygrywałem, z tym że w większości grałem białym kolorem. Nie chciałem grać wymiennej słowiańskiej, więc postanowiłem trochę pokombinować. Białe uzyskały przewagę, choć w pewnym momencie już wydawało mi się, że się wybroniłem. Nagle przeciwnik zagrał groźny ruch skoczkiem, którego wcześniej nie widziałem i musiałem sobie osłabić pozycję grając g6 (trochę mi zajęło zanim przerzuciłem gońca na pole g7). Gdy po wymianie gońców miałem króla na g7 białe mogły zagrać Qb2+ z następnym Nf6!, kiedy przeciwnik odszedł hetmanem myślałem, że już uda mi się złapać kontrę, niestety jak przysłoniłem przekątną skoczkiem, wtedy białe zagrały Qb2 i okazało się, że skoczek został związany, nie miał gdzie odejść. Partie przegrałem.

W 4. rundzie trafiłem na III 1317. Z przeciwnikiem grałem rok temu partie w turnieju klasycznym, wtedy bez większych problemów wygrałem. Tutaj już po debiucie miałem problemy. Najpierw przeciwnik wymienił gońca za skoczka (Bxb1). Powinienem zbić gońca hetmanem, zbiłem wieżą, po czym czarne mogły zagrać Qa5+ i Qxa2. W dalszej fazie gry straciłem pionka, a do tego przeciwnik wyłączył mi z gry wieże. Wieża stała w takim miejscu, że była otoczona przez piony i gońca, i nic nie mogłem zrobić. Po partii jedna osoba zasugerowała, że w takiej sytuacji mogłem po prostu oddać wieże za gońca i grałbym bez jakości, ale biorąc pod uwagę niedoczas przeciwnika byłaby szansa chociażby na remis. Tu ostatecznie musiałem oddać wieże i w końcówce niewiele zabrakło, ale nie udało się. Gdy przeciwnik mnie zamatował miał na zegarze jedną sekundę. Po dwóch porażkach z rzędu wypadłem na dwunastą szachownicę.

W 5. rundzie trafiłem na zawodniczkę II+ 1096. Przeciwniczka zagrała wariant zamknięty w obronie sycylijskiej. Ciężko mi było znaleźć jakąś kontrę, partia była dosyć wyrównana, ale upraszczając pozycję do wieżówki zauważyłem, że zdobędę piona. W tym momencie końcówka wydawała się być prosta do gry, mieliśmy po 4 piony na skrzydle królewskim, a na hetmańskim ja miałem jednego wolnego piona. Nagle gdy białe podeszły królem pod mojego wolnego piona coś mi się pomyliło, przerzuciłem wieże na skrzydło królewskie, myślałem że zdobędę tam piona, a nie dość, że nie zdobyłem to jeszcze straciłem wolniaka. Próbowałem jeszcze grać na wygraną końcówkę K+R+4p vs K+R+4p, niestety przeoczyłem jeden motyw, po którym musiałem powtarzać posunięcia, bo to jeszcze mogłem przegrać. Ostatecznie partia zakończyła się remisem.

W 6. rundzie trafiłem na zawodnika II 1205. Tu bez większych problemów, w wariancie Najdorfa przeciwnik zagrał Ra7 i zbiłem hetmanem wieże. W ostatniej 7. rundzie trafiłem na II 1398. Graliśmy obronę słowiańską, w debiucie podstawiłem pionka, ale przeciwnik nie wziął. Później powymieniałem figury i pionkówkę miałem wygraną.

Ostatecznie mając 6. numer startowy zdobyłem 4,5pkt/7 i zająłem 12. miejsce. Zwykle staram się nie tłumaczyć ze swojej słabszej gry, zwłaszcza, że przeciwnicy, którzy mnie pokonali zdecydowanie zasłużyli na wygrane w tych partiach. Jednak w nocy napisał do mnie kolega z prośbą czy mógłbym go odwieźć do domu, bo wraca z imprezy. Odwiozłem go i chwilę rozmawialiśmy, późno wróciłem do domu, dodatkowo nie mogłem zasnąć. Poszedłem spać około 3:30, wstałem o 6 rano i niewykluczone, że to mogło mieć wspływ między innymi na słabszą grę, a także na chociażby podstawkę hetmana w 1. rundzie, której to podstawki przeciwnik nie zauważył. Tu dodam, że w jednej rundzie miałem zagrać Qd4, dobrze że nie zagrałem od ręki, tylko w porę się zorientowałem, że na c6 stoi skoczek.

W dniu 25.08 zagrałem turniej blitza P'3+2 w Leżajsku. Zdobyłem 6,5pkt z 11 i zająłem 8. miejsce. Z wyniku myślę, że mogę być zadowolony, przegrałem w większości z zawodnikami z wyższymi rankingami, a w partii z przeciwnikiem z mojego klubu z niższym rankingiem nie doliczyłem wariantu. Zagrałem Bxh7+ (goniec broniony przez hetmana) i miałem plan Bd3 Bc4+, ale nie doliczyłem, że król będzie na polu h8 i ruch Bc4 nic mi nie daje, a grozi mat w 1.

---

W ostatni weekend sierpnia miałem przyjemność sędziować mistrzostwa Polski juniorów w szachach szybkich i błyskawicznych (grupy do lat 10), które odbywały się w Rzeszowie.

Z innych spraw około szachowych po 8 latach zmieniłem klub i prawdopodobnie zagram w V lidze.

---

Co dalej:

Trochę sobie rozplanowałem na najbliższe miesiące. Mam nadzieję, że będę miał okazje wziąć udział w większości turniejów. Zobaczę jeszcze czy znajdę czas, ale na chwilę obecną wygląda to mniej więcej tak:

1) 6-8.09.2019 XVII Art Pub Cup (Budapeszt, Węgry) 6 rund P'70+30.
2) 13-15.09.2019 - 18 Festival Grand Hotel Adriatico (Montesilvano, Włochy) 5 rund P'90+30
3) 28/29.09-5/6.10.2019 - Biłgoraj; tu w roli sędziego
4) 4.10.2019 Mistrzostwa Polski Przedsiębiorców (Ostrów Wlkp., P'10+3)
5) 26/27.10.2019 - Kolbuszowa 5 rund P'60+30
6) okolice 11.11.2019 - Mistrzostwa Rzeszowa 9 rund P'90+30

Ad.:

1) Jeśli ktoś chciałby dołączyć do turnieju w Budapeszcie to zapraszam. Będę miał jeszcze 2 wolne miejsca w samochodzie, prawdopodobnie będę jechał przez Rzeszów-Kraków-Chyżne
2) We Włoszech z kolei szukam współlokatorów. Jeśli nie znajdę, to polecę sam, aczkolwiek jakby ktoś chciał dołączyć, to z pewnością udałoby się znaleźć tańsze zakwaterowanie (niż jadąc samemu).
4) Jeśli zagram to prawdopodobnie będę jechał samochodem przez Rzeszów, Kraków, Katowice, jakby ktoś potrzebował transportu to również zapraszam.
6) Informacji o turnieju jeszcze nie ma, ale zawsze był w okolicach 11 listopada, w ostatnich dwóch latach nie mogłem zagrać, tym razem planuję wziąć udział

Ponadto niewykluczone, że wybiorę się jeszcze na jakieś inne zagraniczne turnieje. Odnośnie rankingów to chciałbym wyjść "nad kreskę" (przekroczyć 1600) w szachach klasycznych i szybkich do końca roku. Dodatkowo po dobrym turnieju blitza w Belgii myślę, że spróbuje też podwyższyć ranking szachów błyskawicznych. Miałem już 1743, ale wtedy na lichessie utrzymywałem ranking powyżej 2000. Później na lichess spadł do 1800 i to też przełożyło się na turnieje na żywo. Aktualnie w blitzu na lichessie utrzymuje powyżej 2000, a nawet zdarzało się przez chwilę powyżej 2100, więc myślę że póki jest forma w blitzu to będę próbował to wycisnąć ile się da. W Polsce niestety wiele turniejów zgłoszonych do FIDE nie, praktycznie tylko przy okazji dużych festiwali, ale nie wykluczam że się wybiorę na jakiegoś blitza za granicę.
rutra
 
Posty: 6794
Wiek: 26
Dołączył(a): 14 maja 2009, 14:51
Lokalizacja: Leżajsk
Podziękował : 1688 razy
Otrzymał podziękowań: 2150 razy
Ranking: 1584

Re: Moje partie - rutra

Postprzez rutra » 14 wrz 2019, 15:24

XVII Art Pub Cup U2200 (Budapest)

W miniony weekend wybrałem się do Budapesztu na XVII Art Pub Cup. W tym turnieju grałem wielokrotnie, w 2015 roku wygrałem grupę do 1600 (siódma edycja), od tego czasu opuściłem jeśli się nie mylę trzy turnieje. Ponadto w stolicy Węgier byłem na jednym innym turnieju i kilkukrotnie wracałem przez Budapeszt. Ktoś mnie nawet ostatnio przy okazji jednej podróży zapytał czy mam takie swoje ulubione miejsce podróżnicze. Cóż, widziałem wiele ładnych miejsc, Walencja mi się podobała ładnie też było w Grecji, niemniej jednak takim moim ulubionym miejscem z pewnością jest Budapeszt. Tym razem postanowiłem po raz pierwszy do stolicy Węgier wybrać się samochodem. Szukałem osób chętnych na wyjazd, ostatecznie z Polski były dwie osoby. Planowałem wyjechać z Rzeszowa o godzinie 8:00, wiedziałem że to trochę wcześnie (planowany przyjazd około 14:00, pierwsza runda o 17:00). Dzień przed wyjazdem byłem zmęczony i wcześnie poszedłem spać. Później przebudziłem się około godziny 1:00 i miałem pojechać do Rzeszowa, ale już postanowiłem odpocząć i rano się spakować. To nie był dobry pomysł aby pakować się na ostatnią chwilę, bo jeszcze musiałem wszystkiego dopilnować. Ostatecznie pojechałem do Rzeszowa, skąd dopiero po godzinie 9:00 wyruszyłem do Budapesztu. Nie zdążyłem nawet zjeść śniadania, zatrzymałem się w Barwinku i już od razu zjadłem obiad. Niestety trochę czasu mi to zajęło, gdy przekroczyłem granicę polsko-słowacką aplikacja wskazywała, że na miejscu będę około godziny 17:00, czyli wtedy gdy zaczyna się pierwsza runda, a trzeba doliczyć sytuacje losowe (korki, błędne wskazania gps). Generalnie Słowację przejechałem sprawnie, z małym incydentem przed granicą, przez co straciłem około piętnastu minut. Później jeszcze był mały problem z nawigacją w okolicach Miszkolca, ale dalej w trasie udało się trochę czasu nadrobić. Wiedząc, że nie zdążę na rozpoczęcie turnieju napisałem do sędziego, potwierdziłem udział. Z tego co pamiętam z wcześniejszych edycji można się było spóźnić pół godziny, ostatecznie spóźniłem się 3 minuty, a były momenty, gdzie na aplikacji miałem pokazaną godzinę przyjazdu po 17:20. No ale na przyszłość nauczka, żeby jednak w tak długą trasę wziąć sobie przynajmniej z godzinę zapasu na sytuacje losowe.

Cele na turniej. Z jednej strony wiem, że przez ostatni rok bardzo mało trenowałem, jeśli to można nazwać treningiem, więc nie oczekiwałem takiego występu jak rok temu w maju, gdzie po 4 rundach miałem 3 punkty i choć przegrałem ostatnie dwie partie, to w rundzie 5 miałem dwa piony przewagi z zawodnikiem z rankingiem ponad 400pkt wyższym. Z drugiej strony nie ukrywam, że cel miałem podobny jak przed ostatnim turniejem w Londynie - wrócić z rankingiem powyżej poziomu 1600. Ale miałem nadzieję, że nie skończy się tak jak wtedy w Londynie (wszystkie partie przegrałem). Do wyboru miałem dwie grupy, jednak kiedyś już grupę do 1600 tam wygrałem, być może tym razem by się nie udało, ale wolałem zagrać z silniejszymi zawodnikami.

---

W 1. rundzie trafiłem na zawodnika z rankingiem 1889. Przeciwnik zagrał mi obronę francuską. Po ostatnich złych wynikach w wariancie Nf3 Nc3 w partiach klasycznych postanowiłem spróbować tego co dawniej. Akurat w tym wariancie grałem wcześniej 4. e5, ale wolałem sobie gońca szybciej wyprowadzić i zagrałem Bg5.

[FEN "rnb1k2r/pp1nqppp/4p3/2ppP3/3P4/2N2N2/PPP2PPP/R2QKB1R w KQkq - 0 8"]

Na pierwszy rzut oka nie podobała mi się ta pozycja. Zwykle jeśli coś takiego wystąpiło (AMP 2017, gdzie pomyliła mi się kolejność ruchów w debiucie) to mogłem jeszcze zagrać c3. Ale nagle patrzę po Nb5 król czarnych nie będzie mógł wykonać roszady, a ja sobie ustawie skoczka na polu d6. Po zagranym 8. Nb5 przeciwnik nie pomyślał, tylko od ręki wykonał roszadę. Zastanawiałem się czy to nie jest jakaś pułapka, ale doszedłem do wniosku, że warto wziąć jakość. W 12. ruchu należało przerzucić hetmana na skrzydło hetmańskie, ja postanowiłem wykonać ruch a3 by bronić pola b4.

[FEN "N1b2rk1/pp3ppp/4p3/q2p4/2n5/PQPp4/1P3PPP/R2BK2R w KQ - 0 18"]

Przez kilka szybkich ruchów trochę sobie skomplikowałem sytuacje. Tu miałem zagrać krótką roszadę, ale zauważyłem, że stracę jakość, więc zagrałem inaczej. Wymieniłem hetmany i nie poradziłem sobie z pionami w centrum. Partie przegrałem.

Po partii pojechałem do hostelu. Rezerwując patrzyłem czy jest miejsce parkingowe i była opcja wynajęcia w cenie 14 Euro za 1 dzień, ale okazało się, że po godzinie 18:30 oraz w soboty i niedziele w Budapeszcie można parkować bezpłatnie (podobnie jak w Polsce). Zostawiłem więc samochód na parkingu kawałek drogi od hostelu i poszedłem się zameldować. Byłem zmęczony przede wszystkim podróżą, więc dosyć szybko poszedłem spać. Następnego dnia rano pojechałem na rundę.

---

W 2. rundzie trafiłem na zawodnika z rankingiem 1771. W debiucie wstrzymałem się ze zrobieniem roszady i to mogło się źle skończyć. Przeciwnik zagrał 13. f5! przez co dostałem dużo gorszą pozycję i musiałem stracić kilka temp na obronę gońca e7.

[FEN "3qk2r/2r1bppp/p4n2/1ppb1p2/8/3P1NPB/PPPBQ2P/4RRK1 w k - 0 16"]

Tutaj perfidnie podstawiłem. Zagrałem 16. ...Rc8-c7? by obronić gońca i móc później wykonać roszadę, a gdy tylko wykonałem to posunięcie zauważyłem, że po 17. Ba5 tracę jakość. Zauważyłem 16. ...Bxf3 z planem serii wymian i przejścia do końcówki. Nie było to dla mnie dobre, jednak przeciwnik nie pomyślał (wystarczyło chociażby 17. Rxf3 i dalej wieża jest pod biciem) i od ręki zagrał 17. Bxc7? Po serii wymian powstała końcówka z taką samą ilością pionów, a po chwili przeciwnik wymienił wieże co dało mi jeszcze większe szanse na remis.

[FEN "8/2k5/5B2/1KP2p1p/p7/6P1/P1b4P/8 w - - 0 37"]

W tym momencie zacząłem grać bezmyślnie, sądząc, że partia sama się ustoi i właściwie już można podpisać remis. Był 37. ruch, a w myślach miałem już pozycje, która powstała w 47. ruchu. Nie wziąłem jednak pod uwagę możliwości oddania piona przez czarne i wyrobienie wolniaka w kolumnie h.

[FEN "2k5/2P5/8/1K2B2p/p6P/Pb4P1/8/8 w - - 0 55"]

Końcowa pozycja. Wykonałem ruch 55. ...Bb3 i zaproponowałem remis sądząc, że białe nie mają jak wzmocnić pozycji. Gdy tylko zaproponowałem od razu narzucił mi się ruch 56. g4! który można było już wcześniej zagrać. Przeciwnik chwilę myślał i ostatecznie zgodził się na remis. Po podpisaniu blankietów pokazałem białym wygrywający wariant g4 hxg4 g5 i co prawda mógłbym ustawić gońca na polu f5, ale nie upilnowałbym tylu pionów. Partie jednak zremisowałem.

Po partii poszedłem do sklepu, a później na obiad i korzystając z chwili wolnego czasu postanowiłem zobaczyć z kim gram kolejną rundę i ewentualnie się przygotować.

---

W 3. rundzie trafiłem na zawodnika z rankingiem 1927. Przed partią doszło do bardzo nietypowej sytuacji, z jaką zetknąłem się już kiedyś podczas Cracovii. Na Cracovii przygotowywałem się na niewłaściwego przeciwnika (imię i nazwisko to samo, inny ranking i rok urodzenia). Chociaż z tego co widzę w bazach często nie są rozróżniane imienia i nazwiska, dla przykładu znajomy I++ w bazach widnieje jako IV kategoria, a oprócz jego partii są też partie zawodnika z rankingiem 300 punktów wyższym z drugiego końca Polski. Tym razem sytuacja była bardzo nietypowa. Miałem chwilę czasu, więc wyszukałem profilu przeciwnika na stronie chessdb i pomyliłem imię z nazwiskiem (coś na zasadzie, że zamiast przygotować się na "aaa bbb", przygotowałem się na "bbb aaa"). Widziałem, że zawodnik, na którego się przygotowywałem gra wariant, za którym nie przepadam. Z tego powodu postanowiłem zagrać 1. b4. Po kilku ruchach tak sobie myślę dlaczego na chessdb jest inny ranking przeciwnika niż na chess-results, czyżby nie uaktualnili. Pomyślałem że to jednak niemożliwe, skoro rankingi innych zawodników się zgadzały. Wtedy mnie oświeciło, że pomyliłem imię z nazwiskiem i to inny przeciwnik. Co do partii to udało się wyrównać, niestety znowu brak roszady spowodował, że straciłem za dużo tempa na obronę. Partie gładko przegrałem.

Po partii odpocząłem chwilę i pojechałem do centrum, bo miałem jedną sprawę do załatwienia. Trochę mi zeszło i kilka minut się spóźniłem na kolejną partie.

---

W 4. rundzie trafiłem na zawodnika z rankingiem 1651. Przeciwnik zagrał gambit hetmański, w debiucie udało się obronić gambitowego pionka, a za chwilę uzyskałem silnego wolnego piona na polu c3 i to jest jedna z tych pozycji, które oceniam jako te, które "same się wygrywają" o ile nic nie podstawię.

[FEN "6k1/5p1p/r5p1/3rP3/pp3P2/1Pp1P3/2Bn1KPP/R1R5 b - - 0 30"]

Do tej pory wszystko było raczej pod kontrolą. Tu jednak powtórzyła mi się sytuacja z tego roku z Londynu. W Londynie mając przewagę jakości w pewnym momencie powinienem tę jakość zwrócić w zamian za wygraną końcówkę, którą widziałem. Chciałem jednak zagrać spokojnie by nie powtórzyła się sytuacja z kiedyś z Wrocławia, gdzie mając przewagę jakości przeszedłem do końcówki, w której miałem 2 gońce na wieże i piona więcej, a później jeden pionek uciekł za daleko i musiałem oddać gońca. W pozycji z diagramu widziałem, że po 30. ...Nxb3! 31. Rxa4 Rxc1 końcówka powinna być wygrana, niestety zagrałem Raa5, po czym sytuacja się skomplikowała, przeciwnik oddał jakość przechodząc do trudnej, prawdopodobnie równej końcówki. W pewnym momencie białe wymieniły wieże i tu pojawiła się szansa, że jednak skoczek i 3 piony będą silniejsze od 6 pionów. Być może białe mogły to zremisować, ale trzeba było zagrać bardzo dokładnie.

[FEN "8/5k1p/4pP2/5pP1/5K2/8/8/8 b - - 0 70"]

W tym momencie trochę się zagalopowałem. Zagrałem 70. ...Kg6 i po 71. Ke5 nie mogę zagrać h6, bo przeciwnik zbije pionka e6 i jest przegrana. Cofnąłem więc króla na f7 i po 72. Kf4 powstała taka sama pozycja. W planie miałem ruch 72. ...h5? który przegrywał, na szczęście nie zagrałem od ręki, zauważyłem to i zagrałem h6 Partie wygrałem.

Po partii miałem w planie podjechać coś pozwiedzać, chociaż w Budapeszcie już chyba wszystkie ważniejsze miejsca odwiedziłem. Niestety pogoda się popsuła, zrobiło się chłodno i padał deszcz, wróciłem więc do hostelu, lecz tym razem późno poszedłem spać. Następnego dnia rano spakowałem się i pojechałem na rundę.

---

W 5. rundzie trafiłem na zawodnika z rankingiem 1709. Tu akurat partia bez większej historii, trochę mi się pozycja w debiucie nie podobała, ale szybko powymieniałem figury i partia zakończyła się remisem.

W 6. rundzie trafiłem na zawodnika z rankingiem 1764. Do tej pory w większości turniejów w Budapeszcie miałem 3pkt/6 (lub 4pkt/7), więc była szansa, że po ewentualnym zwycięstwie, że wynik wcale nie będzie taki zły.

[FEN "r1bqk2r/ppp1nppp/3p1n2/3PN3/1b2P3/2N5/PPP2PPP/R1BQKB1R w KQkq - 0 7"]

Chyba pierwszy raz gram ten wariant w obronie czterech skoczków i też za bardzo nie pamiętałem co się tu grało. Do tego doszły kłopoty z wizualizacją, nie pomyślałem, że po 7. Bb5+ czarnym nic nie da ruch c6, bo to pole jest atakowane prze piona d5. Wybrałem więc wariant 7. Nd3? po czym straciłem piona i miałem zdublowane pionki w kolumnie c. Za chwilę straciłem kolejnego piona i straty były już nie do odrobienia. Partie gładko przegrałem.

---

Ostatecznie z wynikiem 2pkt/6 zająłem 76. miejsce przy 83. numerze startowym i zyskałem +11,2pkt elo. Mimo zysku rankingowego z turnieju nie jestem zadowolony. Grałem zdecydowanie za szybko i za dużo podstawiałem. W niektórych partiach, trochę przeciwnicy pomogli i trochę się zbliżyłem do rankingu 1600 (brakuje 16 oczek), także część tegorocznych strat odrobiłem, jednak do rankingu około 1650, który przez dłuższy czas utrzymywałem trochę jeszcze brakuje.

Link do turnieju: http://chess-results.com/tnr460084.aspx?lan=3

Partie:

[Event "XVII Art Pub Cup U2200"]
[Site "Budapest"]
[Date "2019.09.06"]
[Round "1.32"]
[White "Rutra (1573)"]
[Black "HUN (1889)"]
[Result "0-1"]
[ECO "C14"]
[WhiteElo "1573"]
[BlackElo "1889"]

1. e4 e6 2. d4 d5 3. Nc3 Nf6 4. Bg5 Be7 5. e5 Nfd7 6. Bxe7 Qxe7 7. Nf3 c5 8.
Nb5 O-O 9. Nc7 Nxe5 10. Nxa8 Nxf3+ 11. Qxf3 cxd4 12. a3 Qc5 13. Qb3 Nc6 14. Bd3
Qa5+ 15. c3 Ne5 16. Bc2 d3 17. Bd1 Nc4 18. Qa4 Qc5 19. O-O b5 20. b4 Qc6 21.
Qxa7 Bb7 22. Qc5 Rxa8 23. Qxc6 Bxc6 24. Re1 e5 25. Ra2 e4 26. Bb3 Nb6 27. f3
Kf8 28. fxe4 dxe4 29. Kf2 f5 30. Ke3 Ke7 31. Kd4 Kd6 32. Rf1 Bd7 33. g4 g6 34.
gxf5 gxf5 35. Rg1 Be6 36. Bxe6 Kxe6 37. Rg7 Rd8+ 38. Kc5 Na4+ 39. Kc6 e3 40.
Rgg2 d2 41. Ra1 Nxc3 42. Kc5 e2 43. a4 e1=Q 44. h4 d1=R 45. h5 Rxa1 46. h6 bxa4
47. Kb6 a3 48. b5 a2 49. Ka7 Rb1 50. Kb6 a1=N 51. Kc7 Rd6 0-1

[Event "XVII Art Pub Cup U2200"]
[Site "Budapest"]
[Date "2019.09.07"]
[Round "2.40"]
[White "HUN (1771)"]
[Black "Rutra (1573)"]
[Result "1/2-1/2"]
[ECO "B23"]
[WhiteElo "1771"]
[BlackElo "1573"]

1. e4 c5 2. Nc3 a6 3. f4 b5 4. Nf3 Bb7 5. d3 e6 6. g3 Nf6 7. Bg2 d5 8. exd5
Nxd5 9. Bd2 Be7 10. O-O Nd7 11. Qe2 N7f6 12. Rae1 Rc8 13. f5 exf5 14. Nxd5 Bxd5
15. Bh3 Rc7 16. Ba5 Bxf3 17. Bxc7 Bxe2 18. Bxd8 Bxf1 19. Bxe7 Bxh3 20. Bxf6+
Kd7 21. Bxg7 Re8 22. Rxe8 Kxe8 23. Kf2 Ke7 24. Ke3 f6 25. d4 Kf7 26. Bh6 cxd4+
27. Kxd4 a5 28. b3 a4 29. bxa4 bxa4 30. Kc5 Bg4 31. Kb4 Bd1 32. c4 Ke6 33. c5
Kd7 34. Kb5 Bc2 35. Bg7 Kc7 36. Bxf6 h5 37. a3 Bd1 38. Be5+ Kb7 39. c6+ Kc8 40.
Kc5 Bg4 41. Kd6 Bh3 42. Ke7 Bg2 43. c7 Bf3 44. Kf6 Bg4 45. Kg5 Kd7 46. Kh4 Kc8
47. h3 Bf3 48. Kg5 Bg2 49. h4 Bf3 50. Kxf5 Bg4+ 51. Ke4 Bd1 52. Kd4 Bb3 53. Kc5
Bd1 54. Kb5 Bb3 1/2-1/2

[Event "XVII Art Pub Cup U2200"]
[Site "Budapest"]
[Date "2019.09.07"]
[Round "3.38"]
[White "Rutra (1573)"]
[Black "HUN (1927)"]
[Result "0-1"]
[ECO "A00"]
[WhiteElo "1573"]
[BlackElo "1927"]

1. b4 d5 2. Bb2 Bf5 3. Nf3 e6 4. e3 Nf6 5. a3 c5 6. bxc5 Bxc5 7. d4 Be7 8. c4
O-O 9. Qb3 b6 10. Nc3 dxc4 11. Bxc4 Nc6 12. Qd1 Na5 13. Ba2 Rc8 14. Ne5 Ne4 15.
Nxe4 Bxe4 16. f3 Bc2 17. Qd2 Bb3 18. Bb1 Ba4 19. O-O Bb5 20. Rc1 Nb3 21. Rxc8
Qxc8 22. Qc2 Qxc2 23. Bxc2 Nxa1 24. Bxa1 Rc8 25. Be4 Rc1+ 26. Kf2 Rxa1 27. Nc6
Bxc6 28. Bxc6 Rxa3 29. e4 Kf8 30. h3 a6 31. d5 exd5 32. exd5 Bc5+ 33. Kg3 b5
34. Kf4 b4 35. Ke5 Ke7 36. f4 Re3+ 37. Kf5 b3 38. Ba4 Rc3 39. g4 b2 40. Bc2
Rxc2 41. h4 b1=Q 42. h5 Rh2+ 43. Kg5 f6# 0-1

[Event "XVII Art Pub Cup U2200"]
[Site "Budapest"]
[Date "2019.09.07"]
[Round "4.43"]
[White "HUN (1651)"]
[Black "Rutra (1573)"]
[Result "0-1"]
[ECO "D11"]
[WhiteElo "1651"]
[BlackElo "1573"]

1. d4 d5 2. c4 c6 3. Nf3 a6 4. Bf4 dxc4 5. a4 b5 6. axb5 cxb5 7. Nc3 Bb7 8. e3
e6 9. b3 b4 10. Na4 c3 11. Bc4 Nf6 12. Bg5 Be7 13. O-O O-O 14. Ne5 Nbd7 15.
Bxf6 Nxf6 16. Qe2 Qc7 17. Nd3 Ne4 18. Rfc1 Nd2 19. Ndc5 Bxc5 20. Nxc5 a5 21.
Bd3 Bd5 22. Bc2 e5 23. Qh5 g6 24. Qxe5 Qxe5 25. dxe5 Rfc8 26. Nd7 Rd8 27. Nb6
Ra6 28. Nxd5 Rxd5 29. f4 a4 30. Kf2 Raa5 31. Rxa4 Rxa4 32. bxa4 b3 33. Bxb3
Nxb3 34. Rxc3 Nc5 35. Ra3 Nb7 36. Ke2 Kf8 37. Rb3 Na5 38. Rb5 Rxb5 39. axb5 Ke7
40. Kd3 Kd7 41. Kd4 Ke6 42. h3 Nb3+ 43. Kc3 Nc1 44. g4 Kd5 45. b6 Kc6 46. Kd4
Kxb6 47. Kd5 Kc7 48. Ke4 Kd7 49. f5 Nd3 50. h4 Nf2+ 51. Kd4 Ke7 52. Kd5 Kd7 53.
g5 Kd8 54. Kd4 Ke7 55. Kd5 Ng4 56. Kd4 Kd7 57. Kd5 Nh2 58. f6 Kd8 59. Kc5 Kc8
60. Kd5 Kd7 61. e6+ fxe6+ 62. Ke5 Nf3+ 63. Kf4 Nxh4 64. e4 Kd8 65. Kg4 Kd7 66.
Kg3 Nf5+ 67. exf5 gxf5 68. Kf4 Ke8 69. Ke5 Kf7 70. Kf4 Kg6 71. Ke5 Kf7 72. Kf4
h6 0-1

[Event "XVII Art Pub Cup U2200"]
[Site "Budapest"]
[Date "2019.09.08"]
[Round "5.33"]
[White "HUN (1709)"]
[Black "Rutra (1573)"]
[Result "1/2-1/2"]
[ECO "D15"]
[WhiteElo "1709"]
[BlackElo "1573"]

1. d4 d5 2. c4 c6 3. Nc3 a6 4. a4 Nf6 5. Nf3 dxc4 6. Bf4 Bf5 7. e3 Bd3 8. Bxd3
cxd3 9. Qxd3 e6 10. O-O Be7 11. h3 O-O 12. Rfd1 Nbd7 13. Ne5 Nxe5 14. Bxe5 Rc8
15. Ne4 Nxe4 16. Qxe4 Qd5 17. Qg4 f6 18. Bh2 Bd6 19. Bxd6 Qxd6 20. e4 f5 21.
exf5 exf5 22. Qf3 Rcd8 23. Qb3+ Rf7 24. Rd3 Qd5 25. Qc3 Re7 26. Rad1 Re2 27.
Re3 Re8 28. Rxe2 Rxe2 29. Kf1 Re6 30. Qb4 Rg6 31. f3 Qd7 32. Qb3+ Qf7 33. Qb4
Re6 34. d5 cxd5 35. Rxd5 Re8 36. Qd4 Qe6 37. Kg1 Qe3+ 38. Qxe3 Rxe3 39. b4 g6
40. Rd7 b6 41. Rd6 Ra3 42. Rxb6 Rxa4 43. Kf2 a5 44. b5 Rb4 45. Rb8+ Kg7 46. b6
a4 47. Ra8 1/2-1/2

[Event "XVII Art Pub Cup U2200"]
[Site "Budapest"]
[Date "2019.09.08"]
[Round "6.31"]
[White "Rutra (1573)"]
[Black "HUN (1764)"]
[Result "0-1"]
[ECO "C47"]
[WhiteElo "1573"]
[BlackElo "1764"]

1. e4 Nf6 2. Nc3 e5 3. Nf3 Nc6 4. d4 Bb4 5. d5 Ne7 6. Nxe5 d6 7. Nd3 Bxc3+ 8.
bxc3 Nxe4 9. c4 O-O 10. Be3 b5 11. Nc1 Nf5 12. Bd4 Re8 13. Be2 bxc4 14. O-O Ba6
15. Bg4 Nxd4 16. Qxd4 Qg5 17. Bd7 Qe5 18. Qxe5 Rxe5 19. Bc6 Rb8 20. Ne2 c3 21.
Rfb1 Rb6 22. f3 Bxe2 23. fxe4 Rxe4 24. Re1 Rb2 25. Ba4 Rxa4 26. Rxe2 Kf8 27.
Rae1 g6 28. Re7 Rbxa2 29. Rxc7 Ra1 30. Rxa1 Rxa1+ 31. Kf2 Ra5 32. Ke3 Rxd5 33.
Rxc3 a5 34. Rc7 Kg7 35. Ra7 Kf6 36. Ra6 Ke6 37. Ra7 h5 38. h4 Rb5 39. g3 f6 40.
Ra6 g5 41. Ra8 gxh4 42. gxh4 Rb4 43. Rxa5 Rxh4 44. Ra8 Rc4 45. Kd3 d5 46. Rh8
h4 47. Rh5 Rg4 48. Ke3 f5 49. Rh8 Re4+ 50. Kf3 Rc4 51. Ke3 Rxc2 52. Rxh4 Rc4
53. Rh8 Re4+ 54. Kd3 Ke5 55. Rd8 Ra4 56. Ke3 Ra3+ 57. Ke2 d4 58. Re8+ Kf4 59.
Rd8 Re3+ 60. Kf2 Ke4 61. Ra8 Rh3 62. Rf8 Rh2+ 63. Ke1 f4 64. Re8+ Kd3 65. Rf8
Re2+ 66. Kf1 Re4 67. Kf2 Kd2 68. Kf3 Kd3 69. Ra8 Re7 70. Kxf4 Rc7 71. Kf3 Rf7+
72. Kg2 Ke3 73. Re8+ Kd2 74. Re4 d3 75. Re8 Kd1 76. Ra8 d2 77. Rc8 Re7 78. Kf2
Rf7+ 79. Kg2 Rb7 80. Kf2 Rb2 81. Ra8 Kc1 82. Ra1+ Rb1 83. Ra6 d1=Q 84. Ke3 Rb3+
85. Kf2 Qf3+ 86. Kg1 Rb2 87. Ra1+ Kd2 88. Ra4 Rb1+ 89. Kh2 Rh1# 0-1

---

Po turnieju zostałem jeszcze na zakończeniu i około 18:30 wyjechałem. Podwiozłem jeszcze dwie osoby na Słowacje, jedną do Bardejowa, więc granicę przekroczyłem w innym miejscu niż początkowo planowałem. W Rzeszowie byłem około godziny 2:00. Rano miałem jedną sprawę do załatwienia, podjechałem do Leżajska. Natomiast po południu wyjechałem do Warszawy na mecz Polska-Austria w piłkę nożną. Był to mój trzeci mecz na żywo w roli kibica, wcześniej byłem na meczu Polska-Gruzja na Narodowym, a rok temu w Moskwie na meczu Polska-Senegal. Szczerze mówiąc gdy rano wstałem to trochę mi się odechciało tego wyjazdu, ale już byłem z dwiema osobami umówiony, których podwoziłem do Warszawy. Po meczu przenocowałem i rano wracałem do domu.

&&&

Takiego obrotu spraw jakie miały miejsce później się nie spodziewałem. We czwartek około południa miałem lecieć na turniej do Włoch. Niestety przez poniedziałkowy wyjazd na mecz zabrakło mi dosłownie jednego dnia na pozałatwianie wszystkich ważnych spraw. W tej sytuacji nie miałem wyboru i we czwartek musiałem zostać. Myślałem o tym, żeby odpuścić sobie turniej we Włoszech, ale początkowo doszedłem do wniosku, że skoro już za wpisowe zapłaciłem to polecę. Zacząłem szukać jakiś alternatywnych lotów, jednak tak na ostatnią chwilę ceny biletów z Polski były stosunkowo wysokie. Znalazłem jeden tani bilet z czeskiego Brna i stamtąd miałem lecieć w piątek rano. Plan był taki, że pojadę do Poronina zagrać w turnieju blitza, który odbywał się przy okazji II ligi. Później miałem jechać do Brna (około 4,5 godziny drogi, samolot miałem mieć o 8:30).

Na blitza przyjechałem trochę spóźniony, najwięcej czasu zajęło mi szukanie sali gry. Ostatecznie zagrałem od drugiej rundy. Byłem zaskoczony, bo myślałem, że to turniej nie zgłoszony do FIDE, to pewnie mało osób zagra, a tymczasem zawodników było całkiem sporo i poziom wysoki. Turniej kompletnie mi nie wyszedł. Co prawda grałem z prawie samymi przeciwnikami z wyższymi rankingami, to jednak poziom moich partii był bardzo słaby. W partii z zawodniczką z rankingiem 1019 podstawiłem hetmana w jednym ruchu. Zdobyłem tylko 1 punkt na 9 (w moim przypadku 8) i zająłem ostatnie 60. miejsce.

Link: https://chessmanager.com/pl/tournaments ... 8324584448

Po turnieju blitza zastanawiałem się co dalej robić. Mogłem wyjechać przed 3 rano do Brna, ale miałem tę świadomość, że samolot powrotny (ten wcześniej kupiony bilet) był do Warszawy i potem musiałbym cały dzień jechać do Brna po samochód (bilety lotnicze do Brna lub okolic były już zbyt drogie). Inną opcją było pojechanie do Krakowa lub Katowic skąd odjeżdżał autobus do Brna, jednak musiałbym od razu po blitzu wyjechać. Wiedziałem też (jeśli miałbym jeszcze 4,5 godziny jechać), że to nie jest zbyt dobry pomysł, bo wracając w nocy z Pardubic musiałem się kilka razy zatrzymywać by odpocząć, ostatnia po Budapeszcie 50km przed Rzeszowem też musiałem zjechać odpocząć. Jakby tego było mało okazało się, że miałem jeszcze do załatwienia dwie sprawy, jedna mogła poczekać, ale druga (na sobotę) już nie. Po takiej krótkiej analizie sytuacji doszedłem do wniosku, że zostaje. Noc spędziłem w Poroninie, następnego dnia miałem wracać do Leżajska. Korzystając z tego, że "tam" jestem, z tego że jest dobra pogoda i nie zanosi się na burze wstałem rano i podjąłem szybką decyzję - idę w góry. Do tej pory nie miałem okazji chodzić po wyższych górach, więc nie wiedziałem jak to jest, chociaż kiedyś biegałem więc z kondycją aż tak wielkich problemów nie powinno być, zwłaszcza że gdy gdzieś jadę za granicę to często nie korzystam z komunikacji miejskiej (w Grecji jednego dnia przeszedłem ponad 20km). Ostatecznie wszystko poszło zgodnie z tym co rano zaplanowałem i wyszedłem na Kasprowy Wierch.

Co do najbliższych planów szachowych, to jedna mała zmiana. Nie zagram w turnieju w Kolbuszowej. Trochę szkoda, bo fajny turniej, jest transmisja partii z wielu szachownic, jednak w tym czasie postanowiłem się wybrać na Ogólnopolską Konferencje Sędziów. W tamtym roku nie byłem (praca), ale w tym już planuję się wybrać.
rutra
 
Posty: 6794
Wiek: 26
Dołączył(a): 14 maja 2009, 14:51
Lokalizacja: Leżajsk
Podziękował : 1688 razy
Otrzymał podziękowań: 2150 razy
Ranking: 1584

Re: Moje partie - rutra

Postprzez rutra » 11 paź 2019, 22:42

W miniony piątek wybrałem się do Ostrowa Wielkopolskiego na Mistrzostwa Polski Przedsiębiorców. Wstępny plan był taki, że wyjadę z domu we czwartek o godzinie 18:00 i na miejscu będę przed północą, przenocuje, a następnego dnia zagram w turnieju. Niestety w tak zwanym międzyczasie nie udało mi się pozałatwiać wszystkich spraw. Między innymi poszedłem do serwisu aby zainstalować jeden sterownik do nowego laptopa (ja się kompletnie na tym nie znam). Myślałem, że 10 minut i załatwione, tymczasem pracownik przez godzinę nie mógł sobie z tym poradzić. Dopiero jak szef przyszedł problem został rozwiązany. Później jeszcze musiałem w jedno miejsce podjechać i zamiast 18:00 mogłem jechać dopiero o 21:00-22:00. Sprawdziłem, że potwierdzenie udziału jest do godziny 12:30 i po doświadczeniach z Pardubic oraz Budapesztu doszedłem do wniosku, że nie ma sensu jechać w nocy, tylko pojadę rano. Odwołałem nocleg w hotelu, nawet fajnie wyszło, bo hotel nie naliczył opłaty. Rano o 6 wyjechałem do Ostrowa. Po drodze miałem okazję przetestować aplikacje, dzięki której nie muszę czekać na bramkach (opłata jest pobierana automatycznie z karty). Przyznam, że ciekawe rozwiązanie, ale jak na tak słabe drogi (2+1 to nie powinna być ekspresowa, a autostrada powinna mieć 3 pasy lub 2+2 i po jednym awaryjnym), to i tak uważam, że powinny być winiety.

O godzinie 13:00 rozpoczął się turniej. Były dwie grupy 1600+ i do 1600 (ranking PZSzach). Ja wystąpiłem w grupie 1600+. W turnieju wzięło udział 23 zawodników, miałem 21. numer startowy. Pierwsze dwie partie gładko przegrałem, w pierwszej rundzie już po kilkunastu ruchach zostałem bez figury. W 3. rundzie udało się uzyskać przewagę, niestety w końcówce czarne wyrównały, a potem przeoczyłem jeden motyw przez co przegrałem. W czwartej rundzie trochę mi szczęście pomogło, a trochę umiejętności. Miałem piona mniej i doprowadziłem do końcówki skoczkowej. Wiedziałem, że jest szansa na remis z uwagi na to, że na skrzydle hetmańskim miałem piony a,b przeciwko pionowi a. Właściwie to wystarczyło stać w miejscu i czarne miały pewny remis, jednak przeciwnik wpuścił mojego króla na skrzydło królewskie. Następnie jeszcze dzięki dwóm motywom zyskałem przewagę i wygrałem partie. Kolejne dwie partie przegrałem. W ósmej rundzie pauzowałem, więc wybrałem się do sklepu. Wróciłem na ostatnią rundę, początkowy przebieg partii kontrolowałem, później jednak zbiłem hetmanem piona a2 i zaraz okazało się, że hetman nie ma ucieczki, przez co straciłem tę figurę.

Ostatecznie zdobyłem 3pkt/9 i zająłem 20. miejsce. Straciłem też 5pkt rankingowych (-0,27) w szachach szybkich.

http://www.chessarbiter.com/turnieje/2019/ti_3031/

Wynik taki bym powiedział na miarę moich aktualnych możliwości. Po cichu liczyłem, że zagram przynajmniej jedną partie na transmisji, jednak cały czas grałem na ostatnich stołach. Zauważyłem, że dużo podstawiałem i przeoczałem proste motywy, m. in. w ostatniej rundzie gdy przeciwnik złapał mi hetmana, albo w pierwszej rundzie gdy myślałem, że odbiję straconą figurę, a nie zauważyłem, że skoczek przeciwnika był broniony przez gońca przez co zostałem bez figury. Strata rankingowa niewielka, ale widzę, że tu dużo do poprawienia, pamiętam jak kiedyś „nabiłem” ranking do okolic 1670, a później pojechałem na AMPy i jeszcze trochę punktów zyskałem kończąc na 1692. Aktualnie po ostatnich stratach mój ranking w szachach szybkich (tych, które w przeszłości grałem najlepiej) wynosi 1549 (ranking live: 1543,6).

Po turnieju zostałem jeszcze chwilę, a później wyjechałem. Według wskazań aplikacji w domu powinienem być po godzinie 2:00. Po drodze jednak kilka razy się zatrzymywałem. Po doświadczeniach z Pardubic i Budapesztu wolałem zjechać na stację chwilę się przespać. Być może dałbym radę dojechać bez postoju, ale lepiej nie ryzykować. Dlatego też na wysokości Bochni zjechałem na stacje i około godziny odpocząłem. Później ruszyłem w dalszą drogę, natomiast w domu byłem po godzinie 4:00. Zbyt wiele sobie nie odpocząłem, bo już po 7:00 pojechałem do Rzeszowa, a stamtąd do Biłgoraja. Niestety chcąc trochę zaoszczędzić zrezygnowałem z mieszkania w Rzeszowie, gdyby nie to, pewnie przenocowałbym w Rzeszowie i stamtąd wybrał się do Biłgoraja, bo akurat Leżajsk jest mniej więcej w połowie drogi.

&&&

W styczniu sędziowałem i współorganizowałem turniej szachowy w Biłgoraju. Cel miałem prosty – spełnić jedno z wymagań na klasę państwową (brakowało mi około 2-3 turniejów z normami na kategorie centralne). Przy okazji zgodnie z sugestią jednej osoby zrobiłem jeszcze grupy na niższe kategorie, aby nieco słabsi zawodnicy mogli zagrać (powalczyć o kategorie). Byłem bardzo zaskoczony, obawiałem się czy uda się uzbierać 10 zawodników do grupy A i czy będą chętni na pozostałe grupy żeby w ogóle turniej się odbył. Zwłaszcza, że do końca nie było wiadomo ile dokładnie będzie nagród. Ostatecznie w turnieju A wzięły udział 22 osoby, w pozostałych grupach zagrało 48 osób, w sumie 70 zawodników. Później chciałem zrobić podobny turniej w Leżajsku, jednak mimo wyższych nagród było o połowę mniej zawodników. Na przełomie września i października po raz kolejny sędziowałem i współorganizowałem turniej w Biłgoraju. Po styczniowym turnieju liczyłem, że znów w turnieju zagra około 70, a przynajmniej 50 zawodników. Niestety, tym razem coś poszło nie tak. W grupie A zagrało 11 zawodników (z uwagi na wyższe nagrody niż ostatnio liczyłem na większą frekwencje), w pozostałych grupach zagrało łącznie 14 zawodników. W turnieju A miałem pewne obawy czy mi się turniej nie wysypie, zwłaszcza że nie wszyscy zawodnicy byli pewni czy zagrają w dwa weekendy. Ostatecznie udało się turniej przeprowadzić bez większych problemów.

Kilka osób mówiło mi, że chętnie zagraliby w turnieju klasycznym gdyby był w jeden weekend (np. sobota-niedziela 5 rund). W tej sytuacji doszedłem do wniosku, że jeśli w przyszłości będę organizował tego typu turnieje, to zrobię turniej weekendowy (3 rundy w sobotę, 2 w niedziele do elo 2200, ewentualnie z jedną piątkową rundą i po dwie w sobotę i niedzielę – Open), a w przypadku dłuższych turniejów (7-9 rund) w grę wchodzi 5-9 dni pod rząd na przykład przy okazji dłuższych weekendów.

–--

A dziś wziąłem udział w turnieju w Rzeszowie 5 rund P'10, zdobyłem 4 punkty (3 zwycięstwa 2 remisy) i zająłem 2. miejsce.

http://chessarbiter.com/turnieje/2019/ti_5713/

---

W ostatnim czasie wiele nie grałem, teraz myślę, że trochę to zmienię. Jeśli chodzi o sędziowanie to miałem składać wniosek o tytuł FIDE Arbitra, jednak jeszcze się z tym wstrzymałem, gdyż prawdopodobnie w grudniu będę miał okazję sędziować turniej kołowy z normamami na tytuły międzynarodowe (IM/GM). Ułożyłem (uaktualniłem) sobie plan na końcówkę roku. Plan ten może nieco ulec zmianie, bo wiadomo, że coś może mi w trakcie wypaść, a także mam jeszcze kilka wolnych terminów.

Jutro planuję się wybrać do Stalowej Woli. Grałem tam już kilka razy, widzę, że na chwilę obecną mam 5. numer startowy, więc jest szansa powalczyć o dobry wynik, choć ostatnio trochę słabiej grałem. Za dwa tygodnie wybieram się na Ogólnopolską Konferencje Sędziowską. W listopadzie planuje po dwóch latach przerwy zagrać w mistrzostwach Rzeszowa (ostatnio nie mogłem), ale teraz mam nadzieję, że już wezmę udział w turnieju. Z turniejów klasycznych prawdopodobnie wybiorę się jeszcze na Węgry. Natomiast jeśli chodzi o miesiąc grudzień to po raz pierwszy od 2013 roku nie zagram na Cracovii. Na święta wybieram się do USA, być może tam zagram w trzydniowym turnieju pod koniec roku.

Plany na końcówkę roku 2019:

DataMiejscowośćLiczba rundTempoInne
12.10.2019Stalowa Wola7P'15
28.10.2019Rzeszów7P'15
8.11.2019Rzeszówok. 15P'3+2
7-11.11.2019Rzeszów9P'90+30Mistrzostwa Rzeszowa
21-24.11.2019Tiszaujvaros (Węgry)7P'90+30Chess in the City U2000
3-9.12.2019Paracin (Serbia)9P'90/40pos.+30'+30''s
14-15.12.2019Biłgoraj5P'60+30s
16.12.2019Rzeszów7P'15
26-28.12.2019Nowy Jork (USA)6P'100/40pos.+30+10''38th Annual Empire City Open

Inne: s-jako sędzia
rutra
 
Posty: 6794
Wiek: 26
Dołączył(a): 14 maja 2009, 14:51
Lokalizacja: Leżajsk
Podziękował : 1688 razy
Otrzymał podziękowań: 2150 razy
Ranking: 1584

Re: Moje partie - rutra

Postprzez rutra » 22 paź 2019, 00:44

W dniu 12.10 wybrałem się do Stalowej Woli na turniej 7 rund P'15. Miałem 5. numer startowy po dobrym występie w Rzeszowie liczyłem na miejsce na podium.

Pierwsze trzy partie wygrałem, trochę problemów miałem w 2. rundzie z zawodnikiem II 1129. W końcówce miałem parę gońców na parę skoczków, wydawało mi się, że wszystko jest pod kontrolą, ale przeoczyłem wariant, po którym przeciwnik mógł zdobyć piona i wtedy ciężko by było walczyć o zwycięstwo. Przeciwnik jednak wykonał inny ruch i partie w końcówce wgrałem. W 4. rundzie trafiłem na zawodnika z 2. numerem startowym (II+ 1694). Przeciwnik ma wyższy ranking i w większości turniejów zajmuje wyższe miejsca, ale tak się jakoś złożyło, że ostatnie bezpośrednie pojedynki w większości ja wygrywałem (nawet na to nie zwróciłem uwagi). W pewnym momencie zaproponowałem remis. Przeciwnik zgodził się, chociaż właśnie traciłem piona. Jak później analizowaliśmy, tego piona bym po kilku ruchach odbił, ale ciężko byłoby mi walczyć o remis, także wynik partii mnie satysfakcjonował. W kolejnej partii grałem z juniorem I 1480. W końcówce skoczkowej wydaje mi się, że przeciwnik miał trochę lepszą pozycję, choć jak później analizowaliśmy to wyszedł remis, natomiast tu przeciwnik podstawił figurę i partie wygrałem. W 6. rundzie grałem z zawodnikiem I 1590. Zagrałem, że tak powiem pod przeciwnika, wybrałem 1. b4 i po debiucie uzyskałem obiecującą pozycję. W pewnym momencie przeciwnik zaproponował remis, jak się później okazało wisiał centralny pionek czego nie zauważyłem. Szans na zwycięstwo było kilka, ostatecznie przeoczyłem motyw, po którym straciłem figurę. W końcówce przeciwnikowi została niecała minuta, więc zgodziłem się na remis. W ostatniej 7. partii trafiłem na zawodniczkę I 1594. Widzę, że przeciwniczka zrobiła duży postęp. Pomyślałem, że wygram partie w debiucie i ponownie zagrałem 1. b4. Nic z tego, czarne ustawiły domek i były dużo lepsze strategicznie. Partie zasłużenie przegrałem. Jak się później okazało zwycięstwo w tej partii dałoby mi wygraną w turnieju. Ostatecznie z wynikiem 5pkt/7 zająłem 6. miejsce, w grupie seniorów byłem na 4. miejscu. Do podium zabrakło tych 0,5pkt, jednak z wyniku jestem zadowolony. Dzień później miałem przyjemność sędziować 1. zjazd IV ligi podkarpackiej.

Wyniki turnieju w Stalowej Woli: http://www.chessarbiter.com/turnieje/2019/ti_4823/
rutra
 
Posty: 6794
Wiek: 26
Dołączył(a): 14 maja 2009, 14:51
Lokalizacja: Leżajsk
Podziękował : 1688 razy
Otrzymał podziękowań: 2150 razy
Ranking: 1584

Re: Moje partie - rutra

Postprzez rutra » 22 paź 2019, 00:52

76th Hampstead (Londyn)

Czasem życie pisze różne dziwne scenariusze. Ale tego co się wydarzyło w miniony weekend w życiu bym się nie spodziewał. W niedziele miałem iść na wesele. Z tego powodu plany szachowo-podróżnicze zeszły na dalszy plan. Mogłem sobie co najwyżej pozwolić na jakiś turniej szybki w sobotę i to w najbliższej okolicy. Wstępnie zapisałem się na Mistrzostwa Polski Amatorów w szachach błyskawicznych w Pęgowie, ale biorąc pod uwagę odległość oraz czas (gdybym miał jechać autobusem) wycofałem zgłoszenie. Na sobotę zgłosiłem się do turnieju w Jeżowym, jednak turniej został odwołany, zapisałem się więc na turniej do Nowej Dęby, gdzie miałbym trzeci numer startowy. Kilka dni przed niedzielą dowiedziałem się, że wesele zostało odwołane. Szczerze mówiąc pierwszy raz się z taką sytuacją spotkałem.

W tej sytuacji, skoro i tak nie miałem innych większych planów postanowiłem się wybrać do Londynu 76. edycję comiesięcznego turnieju Hampstead – 5 rund P'60+30. W turnieju miałem okazję grać trzykrotnie. Najpierw w grupie do 1900 z wynikiem 4pkt/5 zająłem 3. miejsce, później w grupie do 2200 z wynikiem 3pkt/5 byłem 10., natomiast w lutym tego roku w grupie do 2200 przegrałem wszystkie 5 partii. W kwietniu sędziowałem, natomiast wstępnie planowałem się wybrać na turniej w listopadzie, jednak plany mi się pozmieniały. Początkowo zastanawiałem się czy zagrać w grupie do 1900 (wcześniej nie mogłem z uwagi na zbyt wysoki ranking ECF, jednak po ostatnim turnieju ten ranking mi spadł i mogłem zagrać w dwóch grupach). Wiedziałem, że w grupie U1900 mam szansę powalczyć o zwycięstwo, ale to i tak nie jest pewne. Ostatecznie doszedłem do wniosku, że skoro w grupie U1900 przy ewentualnej wygranej nawet nie zwróciłoby mi się za podróż, to lepiej zagrać z silniejszymi zawodnikami i wybrałem grupę U2200.

We czwartek wieczorem wystawiłem ogłoszenie, że jadę na lotnisko do Krakowa. W piątek rano odezwała się jedna osoba. Wstępnie planowałem wyjechać o godzinie 14:00 i w sumie mogłem zapytać tej osoby o której godzinie ma samolot. Gdybym wiedział, to może bym się bardziej pospieszył lub odmówił. Wstępnie planowałem wyjechać z Rzeszowa o godzinie 14 (samolot miałem o 18:35, więc myślę, że spory zapas czasu). Niestety rano musiałem odebrać kilka telefonów przez co straciłem sporo czasu i nie udało mi się załatwić dwóch spraw. Dodatkowo nie zdążyłem nawet zjeść obiadu (nawet śniadanie ledwo co zjadłem, bo już kolejny telefon miałem). Nieco spóźniony pojechałem do Rzeszowa. Na szczęście z pasażerką udało się umówić w takim miejscu aby nie wpakować się w korki. Około godziny 15:00 wyjechałem na lotnisko, w Balicach byłem około 16:30. Zostawiłem samochód na parkingu i chciałem udać się na obiad, jednak nie udało mi się znaleźć odpowiedniego miejsca, więc tylko na szybko coś zjadłem. O 18 udałem się na kontrolę paszportową, a później na samolot. Pomyślałem, że gdy przylecę to jeszcze coś zdążę zjeść (w ramach obiadu). Niestety kiedy już byłem w samolocie pilot podał informacje, że na lotnisku w Luton jest silny wiatr dochodzący do 40km/h i z tego powodu wystartujemy za około 1,5 godziny. Śledziłem informacje na temat opóźnienia oraz pogody na stronie lotniska Luton. Nic nie zapowiadało poprawy pogody, ale około godziny 20:00 wystartowaliśmy. Lot przebiegał spokojne, lądowanie też bez zarzutów. W przeciwieństwie do mojej podróży w lutym tym razem kontrola paszportowa była szybka. Gdy wyszedłem z lotniska pojechałem autobusem na stacje Golders Green, stamtąd udałem się metrem na Hendon Central i poszedłem do hostelu. W informacji podałem, że przewiduję iż będę około 23:00-00:00 (brałem poprawkę na kontrolę paszportową), mimo 1,5 godzinnego późnienia startu w hostelu byłem przed północą.

Odnośnie turnieju to tu cel miałem taki sam jak w lutym - przekroczyć ranking elo 1600 (brakowało 16 punktów). Rok temu gdy poszedłem na staż trochę mniej grałem w szachy przez co mój poziom znacznie się obniżył. Po Cracovii gdy ranking spadł mi poniżej 1600 wybrałem się do Londynu, gdzie chciałem odzyskać te kilka punktów, niestety wtedy wszystkie partie przegrałem. Ostatnio gdy zacząłem nieco więcej grać trochę się poprawiłem (m. in. około +20pkt w Rudniku i +10 w Budapeszcie).

---

Rano wybrałem się na turniej. Kojarzenia były dostępne w internecie wcześniej, więc sprawdziłem co gra mój przeciwnik. W większości była to partia katalońska, jednak partie sprzed 4 lat. W pierwszej rundzie trafiłem na zawdnika z rankingiem 1866. Graliśmy wariant wymienny w obronie słowiańskiej.

[FEN "2r2rk1/1b1nqppp/p3p3/1p1p2P1/1PBP1P2/PNN1PQ1P/8/2R2RK1 b - - 0 21"]

W tym momencie trochę się pospieszyłem. Należało grać bxc4, natomiast chciałem ustawić wieże podpartą przez piony. Nie zauważyłem, że po Na5 trzeba będzie bronić gońca i stracę piona.

[FEN "r7/6kp/6p1/3p1pP1/pPpP1P2/R1K1P2P/8/8 b - - 0 38"]

Tu dało się jeszcze uratować partie. Niestety wyszły problemy z wizualizacją. Po zagranym 38. ...Re8 myślałem, że białe nie mogą zagrać b5, bo zgarnę dwa piony, a piona b prędzej czy później złapię. Tymczasem nie wziąłem pod uwagę, że przecież pion h będzie broniony przez wieże. Partie przegrałem.

Po partii wybrałem się pod London Eye załatwić kilka spraw. Niestety nie wyrobiłem się w czasie (priorytety), a nie chciałem płacić za Ubera jak w lutym, wolałem skorzystać z komunikacji miejskiej. Nie wiem ile czasu można się spóźnić (gdy byłem pierwszy raz przez wadliwą obsługę hotelową spóźniłem się pół godziny, przeciwnik poczekał). Na rundę przybyłem 25 minut po czasie.

---

W drugiej rundzie trafiłem na zawodnika z rankingiem 1735. Przeciwnik zagrał mi wariant Ałapina w obronie sycylijskiej. Postanowiłem zagrać wariant z e6 jak za dawnych lat.

[FEN "r1bqkb1r/pp3ppp/2n1pN2/8/3P4/5N2/PP3PPP/R1BQKB1R b KQkq - 0 8"]

W tego typu pozycjach raczej gram gxf6, ale ze słabszym zawodnikiem wolałem nie psuć sobie struktury pionowej, więc zbiłem hetmanem wiedząc, że mogę stracić kilka temp. Po 10. ...Bb4+ fajnie się złożyło, że przeciwnik nie mógł się zasłonić, tylko musiał odejść królem tracąc prawo do roszady.

[FEN "r4rk1/pp1b1ppp/2nbp3/3q4/3P3P/P2BBN2/1P3PP1/R2Q2KR b - - 0 15"]

Gdy wykonałem roszadę nie rozważyłem wariantu Bxh7+. Szybko jednak policzyłem, że mogę królem odejść na g6, a w razie czego zejść wieżą z pola f8 i białe mają jedynie wiecznego szacha. Kiedy białe zagrały h4 nie zastanawiałem się długo, a dopiero potem zauważyłem, że ten ruch trochę zmienia w pozycji. Kiedy przeciwnik się zastanawiał zauważyłem, że mogę obronić pole h7 ruchem Qf5 (motyw ten wystąpił w jednej z niedawnych partii w Budapeszcie). Przeciwnik zbił na h7, za chwilę stracił kolejną figurę, a gdy hetman został związany (w innym wariancie wchodził mat) poddał się. Partie wygrałem.

---

Przed trzecią rundą chciałem się udać do restauracji żeby nie było, że drugi dzień z rzędu nie jem obiadu. W restauracji nie było miejsca, więc udałem się w inne bardziej oddalone miejsce, przez co znów spóźniłem się na partie (około 5-10 minut). Tak się jednak złożyło, że przy mojej szachownicy siedział inny zawodnik, który się pomylił. W tej sytuacji zaczęliśmy partie od początku.

W 3. rundzie trafiłem na zawodnika z Danii z rankingiem 1899.

[FEN "3r1rk1/1bqpbppp/p3pn2/np6/4P3/PNN1BP2/1PPQB1PP/3R1RK1 w - - 0 14"]

Przeciwnik popełnił błąd grając 13. ...Na5? dzięki czemu miałem strzał Nxa5 Qxa5 Nd5. Przeciwnik oddał hetmana (za lekką i wieże). Partie grało się bardzo ciężko. W 48. ruchu miałem zagrać Ke2? Dobrze, że w porę zauważyłem. Ostatecznie doszło do końcówki K+Q+p vs K+R+3p. Próbowałem na różne sposoby, ale tam raczej nie dało się przebić. Partia zakończyła się remisem.

Po partii udałem się do centrum miasta, a później do hostelu. Następnego dnia rano wymeldowałem się i pojechałem na partie.

---

W 4. rundzie trafiłem na zawodnika z rankingiem 2002. Graliśmy obronę czterech skoczków.

[FEN "r1bq1rk1/p1pp1ppp/2p2n2/8/1b2P3/2NB4/PPP2PPP/R1BQK2R w KQ - 0 8"]

Tu należało grać 8. 0-0. Ja jednak pomyślałem, że zagram Bg5 (by po roszadzie czarne nie zablokowały mi pola g5 ruchem h6). Niestety zabrakło tego tempa na dokończenie rozwoju przez co straciłem piona i właściwie to przesądziło o losach partii.

[FEN "1R6/8/8/5r2/p1p5/k7/7P/1K6 w - - 0 45"]

Teoretycznie końcówka jest remisowa, ale bardzo trudna do ustania. Po Kc2 dało się partie uratować, jednak zagrałem słabe Ra7. Być może była jeszcze później szansa na remis, ale decydowały jedyne ruchy. Partie przegrałem.

Partie trwała stosunkowo długo, przez co nie zdążyłem już nigdzie podjechać, wkrótce udałem się na ostatnią rundę.
W 5. rundzie trafiłem na zawodnika z rankingiem 1819. W 19. ruchu niepotrzebnie zagrałem Nf6 po czym straciłem trochę tempa na ustawienie gońca na polu e7. Partie szybko przegrałem.

***

Ostatecznie z wynikiem 1,5pkt/5 zająłem 31. miejsce i zyskałem 12,2pkt elo.

http://chess-results.com/tnr477893.aspx?lan=3

Partie:

[Event "76th Hampstead U2200"]
[Site "London"]
[Date "2019.10.19"]
[Round "1.12"]
[White "ENG (1866)"]
[Black "Rutra (1584)"]
[Result "1-0"]
[PlyCount "107"]

1. d4 d5 2. c4 c6 3. cxd5 cxd5 4. Nc3 Nf6 5. Bf4 a6 6. e3 Nc6 7. Bd3 b5 8. a3 e6 9. Nf3 Be7
10. h3 Bb7 11. O-O O-O 12. b4 Rc8 13. Rc1 Nb8 14. Nd2 Bd6 15. Bxd6 Qxd6 16. f4
Nbd7 17. Qf3 Nb6 18. g4 Qe7 19. Nb3 Nc4 20. g5 Nd7 21. Bxc4 Rxc4 22. Na5 Rc7
23. Nxb5 Rxc1 24. Rxc1 axb5 25. Nxb7 Nb6 26. Na5 Nc4 27. Nxc4 Rc8 28. Qf1 dxc4
29. Rc3 Qb7 30. Qg2 Qd5 31. Qxd5 exd5 32. Kf2 g6 33. Kf3 Re8 34. Ke2 Kg7 35.
Kd2 f5 36. a4 bxa4 37. Ra3 Ra8 38. Kc3 Re8 39. b5 Rxe3+ 40. Kb4 Re1 41. b6 Rb1+
42. Kc5 Rb3 43. Rxb3 axb3 44. b7 c3 45. b8=Q c2 46. Qe5+ Kf8 47. Qh8+ Ke7 48.
Qxh7+ Kf8 49. Qh8+ Ke7 50. Qf6+ Kd7 51. Qf7+ Kc8 52. Qe8+ Kb7 53. Qc6+ Ka7 54.
Kxd5 0-1

[Event "76th Hampstead U2200"]
[Site "London"]
[Date "2019.10.19"]
[Round "2.17"]
[White "ENG (1735)"]
[Black "Rutra (1584)"]
[Result "0-1"]

1. e4 c5 2. c3 e6 3. d4 d5 4. Nd2 cxd4 5. cxd4 Nc6 6. Ngf3 dxe4 7. Nxe4 Nf6 8.
Nxf6+ Qxf6 9. Bg5 Qf5 10. Bd3 Bb4+ 11. Kf1 Qd5 12. Kg1 Bd7 13. Be3 Bd6 14. a3
O-O 15. h4 Ne7 16. Bxh7+ Kxh7 17. Ng5+ Kg8 18. h5 Nf5 19. Qb1 Bc6 20. f3 f6 21.
h6 fxg5 22. hxg7 Kxg7 23. Qc1 Nxe3 24. Qxe3 Bf4 25. Qd3 Qf5 26. Qc4 Be3+ 27.
Kf1 Bb5 0-1

[Event "76th Hampstead U2200"]
[Site "London"]
[Date "2019.10.19"]
[Round "3.8"]
[White "Rutra (1584)"]
[Black "DEN (1899)"]
[Result "1/2-1/2"]

1. e4 c5 2. Nf3 Nc6 3. d4 cxd4 4. Nxd4 Nf6 5. Nc3 e6 6. a3 a6 7. Be3 Qc7 8. Qd2 Be7 9. Be2 b5
10. O-O Bb7 11. f3 O-O 12. Rad1 Rad8 13. Nb3 Na5 14. Nxa5 Qxa5 15. Nd5 Nxd5 16.
Qxa5 Nxe3 17. Rfe1 Bc5 18. Kh1 Nxd1 19. Rxd1 Bc6 20. c4 Ra8 21. cxb5 axb5 22.
Qc3 Be7 23. e5 Rfc8 24. Qd2 Rcb8 25. Bd3 b4 26. axb4 Bxb4 27. Qf4 Be7 28. Rb1
Rb3 29. Bc2 Rb4 30. Qd2 Rab8 31. Qd3 g6 32. b3 R4b5 33. Qe3 Bd8 34. h3 Bc7 35.
f4 Ra5 36. h4 Ra2 37. Qc1 Bd8 38. h5 Rc8 39. Rb2 Raa8 40. hxg6 hxg6 41. Qe3 Be7
42. Be4 Bxe4 43. Qxe4 Kg7 44. Kh2 Rh8+ 45. Kg3 Ra1 46. Rd2 Bh4+ 47. Kf3 Rf1+
48. Ke3 Bg3 49. Qb7 Bxf4+ 50. Ke2 Bxd2 51. Kxf1 Bc3 52. Qc7 Bd4 53. Qd6 Bb2 54.
b4 Rh5 55. Qxd7 Rxe5 56. b5 Rd5 57. Qc6 Bd4 58. b6 Bxb6 59. Qxb6 Rf5+ 60. Ke2
Rf6 61. Qd4 g5 62. Qe5 Kg6 63. Qe4+ Kg7 64. Kd3 Rf5 65. g3 Rd5+ 66. Kc4 Rf5 67.
Qd4+ Kh7 68. Qd3 Kg7 69. Qb1 Rd5 70. Qh1 Rf5 71. Kd4 Rd5+ 72. Ke4 Rf5 73. Qh5
Rd5 74. g4 Rc5 75. Qh3 Rd5 76. Qc3+ Kg6 77. Qh8 Rb5 78. Qg8+ Kf6 79. Qd8+ Kg6
80. Qh8 Rd5 81. Qc3 Rb5 82. Ke3 Rd5 83. Kf3 Rd8 84. Ke4 Rd5 0-1

[Event "76th Hampstead U2200"]
[Site "London"]
[Date "2019.10.20"]
[Round "4.8"]
[White "Ja"]
[Black "Eng 2002"]
[Result "0-1"]

1. e4 e5 2. Nc3 Nf6 3. Nf3 Nc6 4. d4 exd4 5. Nxd4 Bb4 6. Nxc6 bxc6 7. Bd3 O-O
8. Bg5 h6 9. Bh4 d5 10. O-O g5 11. e5 gxh4 12. exf6 Qxf6 13. Qh5 Qg5 14. Qxg5+
hxg5 15. a3 Bxc3 16. bxc3 Kg7 17. Rfe1 Kf6 18. Rab1 a5 19. Re3 Be6 20. Rb7 Rab8
21. Rxc7 Rb1+ 22. Bf1 d4 23. Rd3 Rc8 24. Rxc8 Bxc8 25. Rxd4 Ba6 26. c4 Ke5 27.
c3 Rc1 28. f4+ gxf4 29. Kf2 Rxc3 30. Rd7 Bxc4 31. Bxc4 Rxc4 32. Rxf7 Rc3 33.
Rh7 Rxa3 34. Rxh4 Ke4 35. g3 Rf3+ 36. Ke2 a4 37. Kd2 c5 38. Kc2 Kd4 39. gxf4
Rf2+ 40. Kb1 c4 41. f5+ Kc3 42. Rh3+ Kb4 43. Rh8 Rxf5 44. Rb8+ Ka3 45. Ra8 Rf2
46. h4 Rh2 47. h5 Kb3 48. Rb8+ Kc3 49. Ra8 Rh1+ 50. Ka2 Rxh5 51. Rxa4 Rb5 52.
Ra8 Kc2 53. Ra7 c3 54. Ra8 Rb2+ 55. Ka1 Rb4 56. Ra3 Rc4 57. Ra8 Kc1 58. Ka2 c2
59. Kb3 Rc7 60. Ka2 Kd2 61. Ra6 c1=Q 62. Ra8 Rc2+ 63. Kb3 Qb1+ 64. Ka3 Ra2# 0-1

[Event "76th Hampstead U2200"]
[Site "London"]
[Date "2019.10.20"]
[Round "5.14"]
[White "ENG (1819)"]
[Black "Rutra (1584)"]
[Result "1-0"]

1. e4 c5 2. d4 cxd4 3. c3 e6 4. Nf3 d5 5. exd5 Qxd5 6. cxd4 Nc6 7. Nc3 Bb4 8.
Bd2 Qd8 9. a3 Ba5 10. b4 Bb6 11. Be3 Nf6 12. h3 Nd5 13. Nxd5 Qxd5 14. Rc1 O-O
15. Bc4 Qd8 16. O-O h6 17. Qd2 Ne7 18. Bf4 Nd5 19. Bg3 Nf6 20. Bh4 Bc7 21. Bb3
Bd6 22. Bc2 Be7 23. Qd3 g6 24. Ne5 Qe8 25. Qe3 Kg7 26. Bxf6+ Bxf6 27. Ng4 Rh8
28. Nxf6 Kxf6 29. Qe5+ Ke7 30. Be4 Bd7 31. Bxb7 Rb8 32. Rc7 f6 33. Qc5+ Kf7 34.
Bc6 Rd8 35. Qxa7 g5 36. Rxd7+ Rxd7 37. Qxd7+ Qxd7 38. Bxd7 Ke7 39. Bc6 Rd8 40.
Rd1 Kd6 41. b5 f5 42. a4 h5 43. a5 Kc7 44. a6 Kb6 45. d5 exd5 46. Rxd5 Rf8 47.
Bd7 g4 48. Rxf5 Rd8 49. Rxh5 Rxd7 50. hxg4 Rg7 51. f3 Ka7 52. Re5 Rd7 53. g5
Rd8 54. g6 Rg8 55. Rg5 Kb6 56. g7 Ka7 57. f4 Kb6 58. f5 Kc7 59. f6 Kd6 60. f7
1-0

***

Po turnieju zostałem jeszcze chwilę by naładować telefon. Miałem jeszcze podjechać do jednego sklepu, ale był czynny tylko do godziny 18. Komunikacją miejską bym nie zdążył, a aplikacja Uber nie chciała mi się uaktualnić (nie wiem dlaczego, niby brak wolnego miejsca, mimo że w ustawieniach jest napisane, że mam ponad 15GB wolnego miejsca). W tej sytuacji pojechałem na stację Golders Green skąd udałem się autobusem na lotnisko. Wstępnie planowałem jechać pociągiem, ale miałem jeszcze trochę czasu i z północnej części Londynu autobus aż tak długo nie jedzie. Na lotnisku byłem przed godziną 19:30, lot o 20:50, zamknięcie bramki 20:20. Pomyślałem sobie, że i tak mam dużo czasu (bez bagażu głównego zaleca się być 40 minut wcześniej). Z doświadczenia wiem, że ta godzina zamknięcia bramki jest umowna. Dwa lata temu na lotnisku w Bergamo byłem 20 minut przed zamknięciem bramki, po odprawie bagażowej biegłem szybko do bramki i o godzinie „zamknięcia” jeszcze nawet ludzie nie byli wpuszczani. Często właśnie o godzinie zamknięcia bramki dopiero zaczynano sprawdzać bilety. Z tego powodu poszedłem coś zjeść i około godziny 20:00 (20 minut przed „zamknięciem” bramki) udałem się do kontroli bagażowej. Początkowo byłem trochę przerażony, chociaż zachowałem spokój. W kolejce był tłum ludzi, a obsłudze lotniska jakoś widać się nie spieszyło. Standard widać, że w Luton jeszcze „rzucają kamieniami w dinozaury”. Za bramką na taśmie do dokładniejszego sprawdzenia bagażu pełno walizek, a obsłudze lotniska się nie spieszy. Dobrze, że nie zapomniałem wyciągnąć wody jak przy locie z Krakowa, bo bym jeszcze z 10 minut poczekał. Już nawet zacząłem sprawdzać ewentualne bilety następnego dnia. Gdy tylko odebrałem bagaż schowałem telefon, szczoteczkę z pastą i pas do kieszeni, i szybko pobiegłem do bramki. Widziałem napisy, że zostało 15 minut, ale to pieszo. Bramkę mieli zamknąć o 20:20, ja na miejscu byłem o 20:27. Ludzi pod bramką już nie było, ale drzwi jeszcze były otwarte i wszyscy czekali na schodach. Udało się zdążyć na samolot i wkrótce wyleciałem. Mimo, że tym razem nie było opóźnienia, to jednak sygnalizacja „zapiąć pasy” była przez prawie całą podróż włączona, było trochę turbulencji. Ostatecznie po północy wylądowałem na lotnisku w Balicach. Następnie poszedłem na parking po samochód (szczerze mówiąc nawet niedużo zapłaciłem jak za weekend, jak szukałem wcześniej w Warszawie to ceny były dużo wyższe). Wsiadłem w samochód i pojechałem do domu, na miejscu byłem przed godziną 3.

O planach już ostatnio pisałem, tu wiele się nie zmienia. W przyszły weekend wybieram się na Ogólnopolską Konferencje Sędziowską. Z turniejów zagranicznych w tym roku planuję się wybrać na Węgry (Tiszaujvaros) i do USA (Nowy Jork) oraz w roli sędziego do Serbii (Paracin). Nie wykluczam (jeśli znajdę czas) udział w jeszcze jednym turnieju szybkim. Z turniejów klasycznych w Polsce to raczej tylko Mistrzostwa Rzeszowa i w grudniu turniej w Biłgoraju.
rutra
 
Posty: 6794
Wiek: 26
Dołączył(a): 14 maja 2009, 14:51
Lokalizacja: Leżajsk
Podziękował : 1688 razy
Otrzymał podziękowań: 2150 razy
Ranking: 1584

Poprzednia strona

Powrót do Zbiór partii

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości



REKLAMA

Gdy masz problemy z matma czasami najlepszym rozwiazaniem sa Korepetycje z Matematyki
Zadania Szachowe