KOF 2017

Moderator: ŁowcaAndroidów

KOF 2017

Postprzez krzysio » 05 gru 2016, 20:04

Listę opłat można poczytać tutaj

http://pzszach.pl/wp-content/uploads/20 ... 1_2016.pdf

Dla porównania podkleję opłaty u Słowaków

http://www.chess.sk/index.php?str=clenovia&detail=14

Nie ma tu ujętych opłat fidowskich za turnieje, czy jeszcze czegoś brak nie jestem pewny. Przetłumaczę to co najistotniejsze
1. Nie mają kategorii, mają swój ruchomy ranking, całość opłat załatwia roczna składka, nieaktywni 5 euro, juniorzy i seniorzy 10 euro, pozostali 15 euro.
2. Ligi można grać wszystkie w danym sezonie i w dowolnym klubie (jaki się tylko na Słowacji zamarzy i przyjmie), są opłaty za tzw licencję na grze w lidze, niezależne od własnego rankingu. Za ekstraligę 20 euro, I liga 13 euro, II liga 10 euro, niższe 7 euro. Jeśli gramy więcej lig to pierwsza płacimy według stawki, pozostałe 33 euro. Juniorzy nie płacą nic, można zagrać w sezonie 6 lig, każdą w innym klubie jak dusza zapragnie, bez żadnej opłaty za to.. Zawodnicy zagraniczni za pierwszą licencję płacą podwójnie, za pozostałe tak jak Słowacy po 33 euro.

W przypadku Marka w tym sezonie płacę (kluby płacą) 22 za IV ligę i 33 za II, w przyszłym planujemy zagrać III, II i I ligę, koszt będzie wynosił 22+33+33 euro (słowacki junior nie zapłaciłby nic).

Zadedykowałbym to decydentom. Czyli w pierwszej kolejności prezesom klubów którzy na walnym wybierają swoich przedstawicieli, tu oczywiście nie wszyscy podzielają to zdzierstwo i nie wszyscy mają wpływ na skład WZSzachów (wiem doskonale ze niektórzy to społecznicy i tych urazić bym nie chciał), ale niestety zarządy WZSzachów skądś się biorą. W drugiej kolejności WZSzachom, to chyba one delegują przedstawicieli na walne zgromadzenie PZSzach i dają im jakieś wytyczne, to na walnym zgromadzeniu zapadają istotne decyzje. W trzeciej kolejności osobom najistotniejszym - zarządowi PZSzach, co prawda on w większości pewnie wykonuje zalecenia walnego ale ostatni głos należy do niego. Dla mnie to jest bandytyzm i zdzierstwo, ile wydoicie od dzieci chcących grać w szachy (od seniorów też), tyle będzie później do podziału na górze. Ja Was doskonale rozumiem, lepiej wykorzystać swoją monopolistyczną pozycję i oskubać szachistów na dole, miast zhańbić się uczciwą pracą, tu pieniądz lżejszy. Jako opiekunowi grających dzieci, który sam finansuje całość, ciśnie mi się łacina na usta, w moim odczuciu robicie dzieciom i ich opiekunom zwyczajne łajdactwo tym drenowaniem kieszeni.
krzysio
 
Posty: 1334
Dołączył(a): 30 sie 2012, 20:01
Lokalizacja: Lipnica Wielka/małopolskie
Podziękował : 325 razy
Otrzymał podziękowań: 989 razy
Ranking: 0

Re: KOF 2017

Postprzez regis88 » 05 gru 2016, 22:55

Bardzo fajnie napisał kiedyś jeden pan na blogu J. Konikowskiego.

http://www.blog.konikowski.net/2012/07/ ... ofa-jopka/

Otoz jak Pan robi turniej – moze byc w kilku grupach – gdzie gra 100 osob to z samych oplat klasyfikacyjno rankingowych oddaje Pan do PZSZACH 2000 zl. Gdzie te pieniadze ida, tgo nikt nie wie. Ponadto jesli Pan juz zaplacil oplate klasyfikacyjno rankingowa to powinni Pana sklasyfikowac i nadac Panu ranking a tu musi Pan zaplacic za „nadanie kategorii”. To ja sie pytam: ZA CO SIE PLACI OPLATE KLASYFIKACYJNO RANKINGOWA, JAK NIE ZA KLASYFIKACJE I RANKING? Sa miejsca w Polsce w ktorych szachy tetnily zyciem jeszcze na poczatku lat 90tych a teraz nie dzieje sie tam prawie nic. Mieszkam w takim miescie – 50 km od mojej rodzinnej miejscowosci wychowalo sie 2 naszych arcymistrzow, dzisiaj nie ma tam nawet sekcji szachowej. Co wiecej – oplaty do PZSZACH to nie tylko oplaty klas-rank ale tez oplaty klubowe do ozszach i pzszach. Sa takie miejsca – jak np Piensk – gdzie bezrobocie jest ogromne, a co 3 rodzinie grozi eksmisja z domu za nieplacenie czynszu. Upadla tam huta i tysiace ludzi zyje na granicy nedzy. Probowalem tam odrodzic klub szachowy – bezskutecznie. Nie ma tam kasy prawie na nic, a jak Pan zaklada klub, to musi Pan miec sprzet (szachy, zegary, bierki), tablice demonstracyjna, troche literatury. Ale zanim Pan znajdzie na to srodki, to musi Pan zaplacic haracz do pzszach i ozszach. Jak Pan zrobi turniej dla dzieci to zamiast zrobic z tego nagrody, musi Pan odpalac oplate kla-rank a pozniej dzieci musza jeszcze raz placic za to samo, tj za nadanie kategorii.
Nie ma Pan ZADNEGO pojecia o szachach na prowincji i ZADNEGO pojecia o tym jak sie sport promuje. Szachy to nei pilka nozna ze mozna z zawodnikow i dzialaczy wyciskac grosz za groszem. PZSZACH ma byc tani, ma unikac podwojnego opodatkowania (oplaty klas-rank i zaplaty za kategorie to wlasnie podwojne opodatkowanie, jest to neizgodne z prawem i jak pojde do sadu to wygram sprawe!) i przede wszystkim nie przeszkadzac tj nie okradac klubow, ktore sa tak biedne ze czasami je na sprzet nie stac.
Pan pisze „mamy za nic nie płacić i chcieć wszystkiego co najlepsze?” a ja nigdzie nie napisalem ze mamy cos dostac za darmo. Wystarczy ze przestana nas okradac to sobie sami wszystko kupimy. Kluby nie maja kasy na sprzet, na NIC a zdziera sie forse z kazdej strony. Czesto jak probowalem reaktywowac gdzies szachy to slyzalem to samo : „zanim zaczniemu grac, to musimy miec sprzet, a zanim go kupimy, musimy placic zwiazkowi”. Zwiazek nie jest od tego zeby okradac szachistow z kazdej strony, tylko od tego zeby propagowac gre w szachy. Prowincja nie powinna i nie chce sie skladac w horendalnie wysokich haraczach na biuro PZSZACH w centrum Warszawy i zatrudnionych w nim szachistow. Gdyby szahcy byly dyscyplina tania rozwijalyby sie znacznie lepiej. Prosze sobie przesledzic jak sie rozwija w Polsce futbol amerykanski: jeszcze pare lat temu nikt nie gral a teraz jest prawie 40 druzyn, final ligi zostanie zagrany na stadionie narodowym z transmisja w duzej TV a organizatorzy spodziewaja sie 15 tys kibicow. Jaki jest przepis na suckes? PZFA nie okradal klubow od samego poczatku, bo rozumial, ze sprzet do tej dyscypliny dla jednego zawodnika to ok 1000zl. Gdyby kzdy zawodnik musial placic haracze, klub haracze i jeszcze sprzet kupic to bysmy mieli dzisiaj 3-4 druzyny w polsce grajace na polnej lace gdzies w pcimiu dolnym. Im mniej biurokracji i oplat tym lepiej sie konkretna dyscyplina rozwija. Cos o tym wiem, bo na codzien zajmuje sie sportem zawodowym i dokladnie wiem w ktorych dyscyplinach oplaty sa horendalnie wysokie i jak sie one przekladaja na rozwoj dyscypliny. Pan pisze, ze w zwiazku wedkarskim i pzpn jest gorzej. To jak porownanie dzumy do cholery. Albo tego, ze nam kradna 100 zl a sasiadowi ukradli 1000, wiec powinnismy sie cieszyc, ze zlodziej nam tak malo zabral. A ja Panu powiem: ZLODZIEJSTWO TO ZLODZIEJSTWO. Zwiazki nie sa od zabierania zawodnikom pieniedzy (prosze tez zobaczyc forme prawna: ani ja , ani Pan nie jestesmy czlonkami PZSZACH- SA NIMI KLUBY! Prawdopodobnie wiec, nei mozna od zawodnikow pobierac ZADNYCH OPLAT) tylko o dbanie o wizerunek dyscypliny i jej promowanie. Zwiazkom powinno zalezec na niskich kosztach prowadzenia klubow szachowych, bo im nizsze te koszta tym wiecej osob bedzie gralo. Pan porownuje Pizza hut do turnieju szachowego – to jest smieszne! W Polsce wielu emerytow i rencistow nie ma na leki i podstawowe oplaty a o pizza hut pewnie nawet nei zyskalo. Dla tych ludzi zamiennikiem oplaty klasyfikacyjno rankingowej czy oplaty za kategorie nie jest wyjscie do pizzeri i obzeranie sie niezdrowym jedzeniem, tylko kupienie leku albo chleba. Oplaty klasyfikacyjno rankingowe sa masakrycznie zawyzone, o oplatach za nadanie kategorii to nawet nie mowie. Niech sie Pan zastanowi 10 x zanim Pan cos napisze. Wysokosc zwiazkowych haraczy zawsze uzaleznia od siebie powstawanie nowych klubow i ich funkcjonowanie. To jak z biznesem : zaczeto mnie okradac wysokimi podatkami to przenioslem firme na cypr a razem z nia kilka miejsc pracy. Tak dzialaja haracze na przedsiebiorczych ludzi : uciekaja tam, gdzie taniej. W przypadku szachow bedzie to zwianie do dyscypliny tanszej i lepiej rokujacej na przyszlosc tj takiej,z ktorej mozna zyc.
regis88
 
Posty: 20
Dołączył(a): 20 lis 2016, 23:59
Podziękował : 4 razy
Otrzymał podziękowań: 14 razy
Ranking: 2097

Re: KOF 2017

Postprzez krzysio » 06 gru 2016, 09:19

W tym co podlinkowałeś jest skupienie się na opłatach rankingowych, ja celowo podałem całą litanię naszych haraczy i zestawiłem je ze słowackimi opłatami (tu nie jestem pewny czy to całość ale podejrzewam że i tak załatwia większość polskiej litanii). Później pokazałem najbardziej jaskrawą różnicę - wypożyczenia na ligi: u nas można tylko na jedną i przy dobrym juniorze będzie to 500-1000 zł, tam można ile dusza zapragnie i za darmo. W tamtej dyskusji tez widzę analogie robione do Słowaków, akurat przy boksie. Widać oni potrafią się bawić i promować sport, u nas "dziadki leśne" dorwą się do stanowisk i muszą "zarobić".

Zdecydowanie z Panem Zimermanem się zgodzę w tym co pisze, to był jeden z powodów padnięcia klubu u nas we wsi - kilkaset zł haraczy dla PZSzach po to by kilkanaście dzieci mogło czasem gdzieś zagrać. W innym temacie liczyłem ile ja wydaję na opłaty klasyfikacyjne, przy jednym dziecku (gra mi dwójka, drugi mniej) będzie to pewnie kwota ok 400 rocznie (było ponad 15 klasyków granych rocznie), plus inne opłaty i podchodzenie pod 500 rocznie od jednego dziecka. Gdyby część tych pieniędzy zostawić klubom, a część opiekunom to zwyczajnie tańsze byłoby granie, pewnie by tego więcej było. Znów tu ucieknę do Słowacji, tam wpisowe od juniora za kilkudniowy fidowski turniej to 10 euro(nie muszą płacić 20 zł klasyfikacyjnego), openy na kilkadziesiąt osób, pula nagród na poziomie 500-1000 euro, pierwsza nagroda w okolicach 100-200 euro. W Polsce organizator tego nie da bo np przy 100 osobach na turnieju płaci 2000 haraczu więcej od Słowaków. Gdyby zestawić sumę haraczy u nas i u Słowaków dla średniego klubu, a nie daj Boże jeszcze dołożyć opłaty za ligę, to mogłoby się okazać ze u nas klub rocznie oberwie może i 5-10 tys więcej niż tam. Dla biedniejszych klubów to będzie fortuna.

U mnie skończy się to przestawieniem dzieciaka na grę na Słowacji, jest mi przykro nie będę wspierał tej hucpy w Polsce, jeśli organizatorzy w moim regionie problemu nie widzą, to bez większych problemów przeboleją dwójkę dzieci mniej. Jeśli zrobią fajny turniej nierankingowy, gdzie główną nagrodą będzie nawet uścisk dłoni organizatora, to pewnie podjadę zrobić dzieciom frajdę. Nowym opiekunom którzy w to wchodzą wydaje się że tak musi być - otóż nie musi, w normalniejszych związkach może być normalniej. Tu nowy jest nieświadomym jeleniem do wydojenia, trochę się mu bajek poopowiada jaki cudowny prezent dziecku robi, jak fantastycznie inwestuje, że może nowego Carslena ma w domu i opiekun buli, bo przecież "inwestuje we własne dziecko". Dopiero po czasie taki opiekun zauważy to co pisał w ostatnim akapicie Dadełło w swoim wywiadzie - na szachach zarabia wiele osób ale akurat nie szachiści (chyba z grzeczności nie napisał, że ci to akurat finansują zabawę innym). Draństwo tego systemu jest szczególnie wtedy chamskie, gdy rodzice zapożyczają się na te solidniejsze dzieciaki (a znam takie przypadki), jedni wpadają w długi tylko po to, by inni mieli co między sobą dzielić.
krzysio
 
Posty: 1334
Dołączył(a): 30 sie 2012, 20:01
Lokalizacja: Lipnica Wielka/małopolskie
Podziękował : 325 razy
Otrzymał podziękowań: 989 razy
Ranking: 0


Powrót do Sprawy dotyczące PZSzach i WZSzach

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość



REKLAMA

Gdy masz problemy z matma czasami najlepszym rozwiazaniem sa Korepetycje z Matematyki
Zadania Szachowe