Strona 1 z 3

Czy nadmierna nadgorliwość jest dobra ?

PostNapisane: 11 maja 2013, 22:35
przez Tomaszachista
Przez pewien czas zastanawiałem się czy upubliczniać tą sprawę na forum i zdecydowałem się to zrobić bo przecież nie mam nic do stracenia .

A więc zaczynając od początku :

Wziąłem udział w konkursie w rozwiązywaniu zadań lecz spóźniłem się z wysłaniem rozwiązania o minutę(do końca starałem się znaleźć rozwiązanie zadania 2) przez co kolokwium nie uwzględnił mnie w konkursie i mam do Was pytanie : Czy ktokolwiek z Was czułby się pokrzywdzony gdybym został w tym konkursie uwzględniony mimo , że naginałoby to regulamin(spóźnienie z wysłaniem rozwiązania o minutę) ?

Pytam bo kolokwium napisał mi , że uczestnicy konkursu mogliby czuć się pokrzywdzeni ponieważ wykonali wszystko z obowiązującymi regułami .

Prosiłbym każdego z uczestników konkursu o szczerą odpowiedź . Jeśli będzie ona dla mnie nieprzychylna to do nikogo z Was nie będę czuł urazy bo to i tak nie może pogorszyć mojej sytuacji(nie miało zalatywać patosem :) ). Proszę każdego z Was aby się wypowiedział . Jeśli napiszecie o swoim stosunku do tej sprawy to na pewno mi nie zaszkodzicie a macie możliwość mi pomóc .
Możecie wyrazić własne zdanie na forum lub podejść do tego obojętnie i przemilczeć .
Do Was należy WYBÓR .

Pozdrawiam

P.S
Czaturanga i myllyniemi byli za tym , aby uwzględnić mnie w konkursie . Jeden uznał , że to tylko minuta a drugi wspomniał o małej liczbie uczestników konkursu i nagradzaniu za chęci(nawiasem mówiąc dość sensowne argumenty) .

Re: Czy nadmierna nadgorliwość jest dobra ?

PostNapisane: 11 maja 2013, 22:47
przez kocur
Wskazane by było, żebyś napisał jakie spóźnienie uważasz za dopuszczalne i uzasadnił swój pogląd.

Re: Czy nadmierna nadgorliwość jest dobra ?

PostNapisane: 11 maja 2013, 23:06
przez fuszer
Mnie nie będzie przeszkadzało - nie walczymy w końcu o złote kalesony, tylko o humor i sławę :)

Uważam, że w przypadku przyjmowania zgłoszeń w formie elektronicznej, minutowy margines jest uzasadniony - z tego choćby względu, że ktoś może mieć niewyregulowany zegar w komputerze, lagi na łączu albo mocno kolejkujący żądania serwer proxy i mimo kliknięcia "wyślij" o właściwej porze, pakiet z przeglądarki dotrze na serwer z opóźnieniem

Re: Czy nadmierna nadgorliwość jest dobra ?

PostNapisane: 12 maja 2013, 01:04
przez rutra
Moim zdaniem zadania powinny zostać przyjęte. Tak samo jak w sytuacji losowej gdy zawodnik się spóźnia na partie (informując o tym wcześniej sędziego, spóźnienie do 15 minut [mam na myśli tempo klasyczne]). Chyba, że wszyscy mamy być prostolinijni i jak ktoś na linie ciągłą najedzie w celu wyprzedzenia rowerzysty to powinien dostać taki mandat, żeby do końca życia zapamiętał, że pod żadnym pozorem nie wolno najeżdżać na linie ciągłą.

PS. Bądźmy ludźmi.

Re: Czy nadmierna nadgorliwość jest dobra ?

PostNapisane: 12 maja 2013, 01:46
przez thinkerteacher
Nawet nie pomyślałbym, aby nie uwzględnić przysłanego mejla o minutę zbyt późno. Wyjątek: system, który nie przepuszczałby nic poza tzw. deadlinem.

Według mnie postąpiłeś BARDZO DOBRZE poruszając tę sprawę. I to nie tylko ze względu na własny interes. Gratuluję i dziękuję.

Re: Czy nadmierna nadgorliwość jest dobra ?

PostNapisane: 12 maja 2013, 01:58
przez brelo
A ja spytam inaczej. Wszyscy co tutaj są tacy mądrzy i promują jakieś "bądźmy ludźmi". Porównajcie sobie to do następującej sytuacji. Partia turnieju klasycznego pomiędzy równorzędnymi rywalami. Jeden z zawodników ma już sekundy na zegarze (Tomaszachista). Liczy wariant, liczy, nie może doliczyć, w końcu decyduje się na ruch, wykonuje go, przełącza zegar, ale niestety chorągiewka już spadła. Teraz wy jesteście przeciwnikiem Tomaszachisty. Gracie dalej, czy reklamujecie przekroczenie czasu? Dla zainteresowanych jeszcze pytanie: co w tej sytuacji miałby zrobić sędzia. Jak już poprawnie odpowiecie na to pytanie, to właśnie takie jest moje zdanie.

To co zawodnicy z partii wyniosą to ich, ale jak w każdych zawodach gra się o wynik i musi być pełna egzekucja przepisów! To samo tutaj, co kto wyniesie z rozwiązywania tych zadań to jego...

Dura lex, sed lex

Re: Czy nadmierna nadgorliwość jest dobra ?

PostNapisane: 12 maja 2013, 08:12
przez hajdzik
Po pierwsze nie było rozwiazań po terminie wyslania
po drugie - minuta/dwie nie powinno miec znaczenia - bo to konkurs dla kolegów z naszego forum

Poza tym, wydaje mi się, że sędzia nie pomyślał o jednym aspekcie swojej decyzji

Rozwiazanie Tomaszachista - nie będzie brane pod uwage, kolega tomaszachista- nieco rozgoryczony - dostaje ataku zlosci i mowi- to w takim razie pieprze ten konkurs i wycofuje się z niego.

Konkurs zadaniowy traci jednego z uczestników - a przecież ten turniej był dla nas organizowany.
Czy aby na pewno upieranie się co jednej minuty jest warte utraty "jednego z wielu uczestników"?

Re: Czy nadmierna nadgorliwość jest dobra ?

PostNapisane: 12 maja 2013, 09:14
przez zdzichosz
Moim zdaniem należy zrobić wyjątek i dopuścić kolegę do konkursu.
Przecież to tylko zabawa.
Sam miałem zrezygnować,bo nie podoba mi się dodawanie dodatkowych punktów za tłumaczenie
rozwiązania typu "tempo" itp.

Re: Czy nadmierna nadgorliwość jest dobra ?

PostNapisane: 12 maja 2013, 11:11
przez ŁowcaAndroidów
Dodatkowa punktacja jest świetnym rozwiązaniem. Wymusza na biorących udział samodzielne rozwiązywanie zadań a nie wrzucanie w silnik pozycji. Co do spóźnienia to znacie moje zdanie - minuta to tylko 60s. Co prawda w obliczu śmierci jest to cala wieczność. Tylko, że my się bawimy a nie zabijamy... Pozdrawiam biorących udział w konkursie i zachęcam do większej frekwencji...

Re: Czy nadmierna nadgorliwość jest dobra ?

PostNapisane: 12 maja 2013, 11:34
przez zwariowany_mszak
Ja również podzielam zdanie, by dopuścić do konkursu rozwiązanie podane z tak nieznaczącym opóźnieniem.
Oczywistym jest dla mnie to, o czym pisze fuszer, czyli rozwiązania przesyłane drogą elektroniczną mogą dotrzeć poniewczasie, tak samo przecież jest w przypadku wysyłania/odbierania e-maili itd. Czasem się zdarza, że trzeba czekać...

Po drugie publikacja odpowiedzi też nie następuje tak zaraz po zamknięciu termin nadsyłania.
Po trzecie to przecież chodzi tu przede wszystkim o zabawę, zatem nie widzę potrzeby interpretować tak restrykcyjnie taką drobnostkę.

Re: Czy nadmierna nadgorliwość jest dobra ?

PostNapisane: 12 maja 2013, 12:51
przez kolokwium
kocur napisał(a):Wskazane by było, żebyś napisał jakie spóźnienie uważasz za dopuszczalne i uzasadnił swój pogląd.

Ciekawe który z odpowiadających odpowiedział sobie na pytanie kocura.

Tomaszachista podjął ryzyko wiszącej chorągiewki, chociaż mógł wysłać rozwiązania wcześniej i spróbować wysłać korektę (jak PIT). O kłopotach technicznych napisał fuszer. Właściwą porą jest nie wysłanie (czyli kliknięcie) lecz dotarcie wiadomości na serwer. Ale można mieć i inne kłopoty techniczne, np. awarię zasilania lub samego sprzętu z którego się korzysta.
Trudno jest mieć pretensje do siebie. Ja mam wielokrotnie i staram się nie zrzucać winy na innych. Tomaszachista przyjął obronę, która stawia kogoś w niezręcznej sytuacji przy ocenie postępku. "X" oceniając sprawę naraża się na ocenę własnej osoby. Jak upubliczniłeś swój żal, to ja upublicznię moją odpowiedź:
Takie pytanie do uczestników stawiałoby ich w niekorzystnej sytuacji. Trudno komuś powiedzieć nie. Potwierdzają to eksperymenty psychologiczne. Przy jawnych ankietach, najczęściej odpowiedzi są na TAK. Ale w anonimowych na NIE.

Mogłeś wysłać bez niektórych zadań. Podjąłeś ryzyko i nie zdążyłeś. Tak jak w życiu. Rozumiem Twój żal ale tak bywa przy grze na ostatnich sekundach.


PS
W każdej zabawie są pewne ramy znane wszystkim, których nie powinno się łamać bo zabawa już może nie być zabawą dla wszystkich.

Re: Czy nadmierna nadgorliwość jest dobra ?

PostNapisane: 12 maja 2013, 18:03
przez Tomaszachista
Takie pytanie do uczestników stawiałoby ich w niekorzystnej sytuacji. Trudno komuś powiedzieć nie. Potwierdzają to eksperymenty psychologiczne. Przy jawnych ankietach, najczęściej odpowiedzi są na TAK. Ale w anonimowych na NIE.


W naszej rozmowie rzeczywiście o tym napisałeś i dlatego wspomniałem o
Prosiłbym każdego z uczestników konkursu o szczerą odpowiedź . Jeśli będzie ona dla mnie nieprzychylna to do nikogo z Was nie będę czuł urazy

Mam nadzieję , że wszyscy mówią to co myślą i wierzę , że w większości tak jest .
Wydaję mi się , że fuszer , zwariowany_mszak , zdzichosz , brelo szczerze napisali co sądzą o tej sprawie . Oni naprawdę mogą tak myśleć :)
Wiele osób , którzy nie biorą udziału w konkursie też wyrażali podobne(pozytywne) opinie mimo ze nie są uczestnikami konkursu .

Spróbowałem i nie żałuję :)
Pozdrawiam

Re: Czy nadmierna nadgorliwość jest dobra ?

PostNapisane: 12 maja 2013, 18:40
przez hajdzik
W zasadzie można też zadać sobie pytanie
Czy robimy to dla ludzi/uczestników/szachistów czy dla siebie?

Jeśli dla siebie - to rozumie odrzucenie prośby kolegi

Na jednym z turniejów w Radzionkowie, spóźnił się kiedyś stały bywalec Pan Siwiński. Przyszedł po losowaniu, ale przed rozpoczęciem 1 rundy.

Pan Sobczyk go dopisał, bo jak powiedział, "robie to dla ludzi, nie dla siebie".

I w moim odczuciu tu nie chodzi o zasady, tylko o podejście do sytuacji - którą trzeba rozpatrywać indywidualnie

Re: Czy nadmierna nadgorliwość jest dobra ?

PostNapisane: 12 maja 2013, 21:16
przez nikus287
Wg mnie minutowe spóźnienie to nie jest jakaś duża przesada, na TL można spóźnić się 30 minut, mimo że termin partii wyznaczony jest na konkretną godzinę. Teraz zależy czy trzymamy się kurczowo regulaminu, czy robimy to "for fun".
Mnie nie bedzie przeszkadzać jak Sf4 zostanie dopuszczony do turnieju.

Re: Czy nadmierna nadgorliwość jest dobra ?

PostNapisane: 12 maja 2013, 23:22
przez araszek
nikus287 napisał(a):Wg mnie minutowe spóźnienie to nie jest jakaś duża przesada, na TL można spóźnić się 30 minut, mimo że termin partii wyznaczony jest na konkretną godzinę.

Hej
Co do dołączenia kolegi do konkursu, to nie mam zdania - dla mnie może być i tak i tak ;).
Co do TL - możesz spóźnić się 30 min, ale jest to jawnie określone w zasadach. Jak spóźnisz się 31 min, to jest jeszcze dopuszczalne spóźnienie, czy już nie? Bo to bardziej odpowiada opisywanemu przypadkowi. Patrząc z perspektywy czasu (i wieku niestety ;) ) taka "lekcja", choć niemiła, może się okazać przydatna i rozwojowa. A dołączenie do konkursu wręcz przeciwnie. Ale to tylko takie 'stetryczałe' generalizacje ;)