Czy nadmierna nadgorliwość jest dobra ?

Moderatorzy: kolokwium, myllyniemi, mol_ksiazkowy, Pani Konkursowa

Re: Czy nadmierna nadgorliwość jest dobra ?

Postprzez Tomaszachista » 12 maja 2013, 23:28

hajdzik napisał(a):Na jednym z turniejów w Radzionkowie, spóźnił się kiedyś stały bywalec Pan Siwiński. Przyszedł po losowaniu, ale przed rozpoczęciem 1 rundy.

Pan Sobczyk go dopisał, bo jak powiedział, "robie to dla ludzi, nie dla siebie".

Trafnie powiedziane :)

Chciałbym dowiedzieć się od sędziego czy istnieje jakiś cień nadziei na uwzględnienie mnie w turnieju
i zaliczenie zadań z Serii I .

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Tomaszachista
 
Posty: 211
Dołączył(a): 01 wrz 2012, 22:37
Podziękował : 26 razy
Otrzymał podziękowań: 50 razy
Ranking: 0

Re: Czy nadmierna nadgorliwość jest dobra ?

Postprzez rutra » 12 maja 2013, 23:45

brelo napisał(a):A ja spytam inaczej. Wszyscy co tutaj są tacy mądrzy i promują jakieś "bądźmy ludźmi". Porównajcie sobie to do następującej sytuacji. Partia turnieju klasycznego pomiędzy równorzędnymi rywalami. Jeden z zawodników ma już sekundy na zegarze (Tomaszachista). Liczy wariant, liczy, nie może doliczyć, w końcu decyduje się na ruch, wykonuje go, przełącza zegar, ale niestety chorągiewka już spadła. Teraz wy jesteście przeciwnikiem Tomaszachisty. Gracie dalej, czy reklamujecie przekroczenie czasu? Dla zainteresowanych jeszcze pytanie: co w tej sytuacji miałby zrobić sędzia. Jak już poprawnie odpowiecie na to pytanie, to właśnie takie jest moje zdanie.

To co zawodnicy z partii wyniosą to ich, ale jak w każdych zawodach gra się o wynik i musi być pełna egzekucja przepisów! To samo tutaj, co kto wyniesie z rozwiązywania tych zadań to jego...

Dura lex, sed lex


Dziwne porównanie. Już lepiej to porównać do sytuacji gdy przeciwnik spóźnia się minutę na partie i przegrywa walkowerem. Jeśli to by był konkurs o mistrzostwo czegoś tam (Polski, czy innego świata) w rozwiązywaniu zadań to jeszcze można by było rygorystycznie patrzeć na przepisy, natomiast w turnieju na forum taka sytuacja jest zbędna, bo że tak powiem zawodnik się postarał, widać że chce, że sam rozwiązuje zadania, więc nie widzę problemu, żeby zadanie zostały przyjęte. Co innego gdyby o "godzinie zero" automatycznie wyskoczyły rozwiązania, ale tu takiej sytuacji nie było.
I kategoria (1650/1668/1489), I klasa sędziowska
Avatar użytkownika
rutra
 
Posty: 6478
Wiek: 24
Dołączył(a): 14 maja 2009, 13:51
Lokalizacja: Leżajsk
Podziękował : 1531 razy
Otrzymał podziękowań: 1808 razy
Ranking: 1660

Re: Czy nadmierna nadgorliwość jest dobra ?

Postprzez Zenek » 13 maja 2013, 01:59

Przychylam się do zdania większości, skrupulatność kolokwium w wielu przypadkach jest zaletą, ale w tej sprawie trochę przesadził. Jeśli podchodzimy do terminu wysyłania rozwiązań aż z taką dokładnością to nie powinien wyznaczać go zegarek sędziego, który może się przecież spieszyć tę minutkę tylko z góry ustalony serwer z zegarem atomowym oczywiście. :)
Beznadziejny w debiutach, słaby w grze środkowej i kiepski w końcówkach.
Avatar użytkownika
Zenek
 
Posty: 360
Wiek: 32
Dołączył(a): 15 lip 2011, 02:27
Lokalizacja: mazowieckie
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 24 razy
Ranking: 1600
kurnik.pl: zenekbk
FICS: Zenekkk

Re: Czy nadmierna nadgorliwość jest dobra ?

Postprzez brelo » 13 maja 2013, 08:40

rutra napisał(a):Dziwne porównanie. Już lepiej to porównać do sytuacji gdy przeciwnik spóźnia się minutę na partie i przegrywa walkowerem. Jeśli to by był konkurs o mistrzostwo czegoś tam (Polski, czy innego świata) w rozwiązywaniu zadań to jeszcze można by było rygorystycznie patrzeć na przepisy, natomiast w turnieju na forum taka sytuacja jest zbędna, bo że tak powiem zawodnik się postarał, widać że chce, że sam rozwiązuje zadania, więc nie widzę problemu, żeby zadanie zostały przyjęte. Co innego gdyby o "godzinie zero" automatycznie wyskoczyły rozwiązania, ale tu takiej sytuacji nie było.


Czym się różnią w takim razie Mistrzostwa Polski od Mistrzostw Forum.
1) Regulamin - jest w obu
2) Deadline - jest w obu
3) Nagrody - są w obu
4) Uczestnicy - są w obu
5) Poziom - w obu zróżnicowany
6) Rywalizacja - jest w obu

Ja startuje, albo też startowałem w konkursie i chce aby każdy był równo traktowany. Były 3 tygodnie na wysłanie rozwiązań - dało się zdążyć, ale jak się zostawia wszystko na ostatnią chwilę to trzeba się liczyć z tym, że się nie zdąży.
brelo umarł w Berlinie... zmartwychwstał jako stelmacz
Avatar użytkownika
brelo
 
Posty: 2625
Wiek: 24
Dołączył(a): 13 mar 2011, 20:42
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował : 21 razy
Otrzymał podziękowań: 513 razy
Ranking: 2000
kurnik.pl: lokog
FICS: Breloczek

Re: Czy nadmierna nadgorliwość jest dobra ?

Postprzez krzysio » 13 maja 2013, 09:27

Miałem kiedyś odrobinę podobną sytuację z turniejem u Jacka Wolaka (forumowy rzeźnik), turniej w galerii, odprawa bodajże do 9 a rozpoczęcie turnieju o 9.30. Mam do Krakowa 110 km i zawsze biorę rezerwą min 30 min na korki etc, wtedy akurat zsumowało się kilka rzeczy po drodze i do organizatora dotarłem 2-3 min po 9, usłyszałem że już po czasie i trzeba czekać w kolejce z innymi (tam chyba większość niezgłoszona wcześniej była, doszli w ostatniej chwili) na decyzję czy będą wolne szachownice/miejsca do gry (ale ze warto czekać bo prawie na pewno będą). Miejsca były, dzieciak w turnieju zagrał a gdyby miejsc nie było to pretensje o to miałbym do siebie bo regulamin był i to ja nie dotrzymałem czasu, niemniej Jacek już na swoim turnieju moich dzieci by nie zobaczył, nie widziałbym powodów by w nich uczestniczyć ;) Powód prosty - regulaminy regulaminami ale tu chodzi o zabawę to jest nadrzędny cel.

Opiszę też coś z sobotniego turnieju Marka, partia (zresztą wygrana przez Marka) rozpoczęta, okolice 5-7 posunięcie i przeciwnik wyłącza tel, ten z kolei w momencie wyłączania odegrał jakąś melodyjkę/wydał dźwięki. Sędziego akurat nie było ale chwilkę później przyszedł i Marek nieco zaczął mi się wyrywać z reklamacją ale koniec końcem reklamacji i przerwania gry nie było (zresztą nie pozwoliłbym na to dzieciakowi, pojechał zagrać kilka partii i przywieźć kilka zapisów do analizy a nie po to by zdobyć jakiś punkt bo komuś coś zadzwoniło w kieszeni, możliwe że w turnieju o sporą stawkę zachowałbym się inaczej) a nie wiem czy to nie podpada pod regulamin - telefon dźwięk wydał w trakcie partii, miał być wyłączony przed a nie w trakcie.

Opisywałem też kiedyś jak wyglądają turnieje na Słowacji, sporo luzu, często obecne piwko czy lampka wina, atmosfera piknikowej zabawy i to mi się cholernie podoba, sztywność i przesadna "regulaminowość" mnie osobiście odpycha w towarzyskich zabawach, tą zarezerwowałbym tylko na oficjalne turnieje o konkretną stawkę. Niemniej nie pouczałbym kolokwium co ma robić mimo że nie przepadam za takim podejściem, nie podważałbym jego decyzji, trzymał się wcześniej ustalonego regulaminu a to zazwyczaj jest zaletą. W tym wypadku bardziej zniesmacza mnie podejście szachisty, czasem trzeba przyjąć własne potknięcie na klatę a nie wymuszać elastyczność u innych jeśli takowej elastyczności nie chcą wykazać.

"Naciąganie" regulaminu stosował Kozubal w którymś turnieju na Podkarpaciu, jak to się dalej potoczyło można poczytać w innym wątku. Ot wszystko jest cacy do czasu jak ktoś nie zapyta wprost "dlaczego wcześniej ustalone zasady zabawy nie są przestrzegane?" a wtedy robi się kwas.
krzysio
 
Posty: 1334
Dołączył(a): 30 sie 2012, 20:01
Lokalizacja: Lipnica Wielka/małopolskie
Podziękował : 325 razy
Otrzymał podziękowań: 989 razy
Ranking: 0

Re: Czy nadmierna nadgorliwość jest dobra ?

Postprzez thinkerteacher » 13 maja 2013, 12:45

Ja z praktyki zauważyłem, że lepiej jest dać niewielką (tu samemu dookreślić czy to ma być 2, 3, 5 czy 10 minut czy też nawet 15 minut) tolerancję na spóźnienia. Zwykle gdy organizuję turniej, to bywa tak, że przychodzi 2-3 (czasem nawet 5) osoby z kilkuminutowym spóźnieniem. Jednak po 10-12 minutach odczekania na spóźnialskich natychmiast zaczynamy kojarzenie i potem może startować dopiero od następnej rundy. Pomimo tego "kwasu" (czyli nie przestrzegania sztywno godziny rozpoczęcia turnieju - z dokładnością zegara atomowego) jeszcze NIKT wprost nie zgłosił sprzeciwu. Co najwyżej były niekiedy sporadyczne pytania "o której zaczniemy pierwszą partię". Gdyby jednak kilka razy zdarzyło się to, że co najmniej kilku zawodników zaprotestowałoby (i zdarzyłoby się to ze 2-3 razy pod rząd), wówczas przesunąłbym tolerancję na spóźnienia do 5, 3, 1 i w końcu do 0 minut. Moim zdaniem jednak turnieje (rozgrywki) niższego szczebla są dla ludzi, a nie dla przepisów. Wolę złamać wszystkie przepisy, tak aby każdy (a przynajmniej większość) była zadowolona, aniżeli bezwzględnie ich przestrzegać, tak aby kilku zawodników więcej już nie zechciało pojawić się na imprezie przeze mnie organizowanej. Coś za coś - kwestia podejścia. Oczywiście jest to tylko jedno z możliwych rozwiązań (niekoniecznie dobre czy też najlepsze).
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 5007
Dołączył(a): 23 sie 2011, 09:35
Podziękował : 7489 razy
Otrzymał podziękowań: 1061 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Re: Czy nadmierna nadgorliwość jest dobra ?

Postprzez kolokwium » 13 maja 2013, 14:30

  • Jedni do czegoś podchodzą poważnie, inni niepoważnie. Dlaczego mamy promować raz niepoważnych, a raz poważnych? Jeśli jest podane, którą grupę się preferuje, to sprawa jest załatwiona. Gdy nie jest podane, to uważam, że nie można sobie robić jaj.
  • Jeżeli stale się coś zaczyna później, to część osób może to przyjąć za pewnik i zawsze przychodzić nie na X lecz X+poślizg - po co tracić czas jak można wstać później (późniejszy środek lokomocji jest wygodniejszy), nie spieszyć się bo i tak będą czekać.
    Pamiętam, że zajęcia profesora X miały zaczynać się o 8:00, jednak zawsze przychodził 8:15. O 8:00 nikogo nie było przed aulą, a zaczynaliśmy się zbierać o 8:10. Co innego u profesora Y, który zaczynał o 8:00.
  • W salach o ograniczonej ilości miejsc, trudno pomieścić nadkomplet.
    Kiedyś na turnieju z Klubie im. Jana Kiepury w Sosnowcu była ograniczona ilość miejsc do 70 osób (szachy, stoliki i krzesła) i wcześniejsze zapisy. Przyjechało z 90 osób i niestety część musiała obejść się z kwitkiem, chociaż przyjęto więcej chętnych korzystając ze stolików sąsiedniej kawiarni (zagrały osoby zgłoszone oraz te, które miały sprzęt szachowy na parę). Z tych którzy nie zagrali tylko nieliczni stwierdzili, że mogli zgłosić się wcześniej, większość miało pretensje do organizatora.
    W Będzinie w OK też był kiedyś nadkomplet i grano na wszystkich stołkach jakie zostały znalezione w Ośrodku. Szachów i zegarów na szczęście starczyło.
    W czasach gdy Memoriał Józefa Kochana był rozgrywany MK Cafe Cap, zapisy zamykano na miesiąc przed turniejem (zapisy listowne z potwierdzeniem przyjęcia). Osoby niezapisane musiały czekać do otwarcia czy ktoś nie przyjedzie, czekali również arcymistrzowie. informacja od jednego z organizatorów
  • Zegar jest serwera i podaje o której godzinie przyszła wiadomość.
  • Nie ważne jaki jest poziom konkursu. Ważna jest tolerancja na spóźnienie. Dlatego odpowiedzmy sobie na pytanie kocura - viewtopic.php?p=71547#p71547
Kiedyś grałem dla kategorii, teraz dla przyjemności; sędzia szachowy FA Tomasz Ptaszyński mój blog
ObrazekPiszę poprawnie po polsku.
Avatar użytkownika
kolokwium
Moderator
 
Posty: 8813
Wiek: 52
Dołączył(a): 04 wrz 2006, 22:11
Lokalizacja: www.ChessArbiter.org
Podziękował : 1856 razy
Otrzymał podziękowań: 2065 razy
Ranking: 0
kurnik.pl: tpp
FICS: tepepe

Re: Czy nadmierna nadgorliwość jest dobra ?

Postprzez grzechu » 13 maja 2013, 15:44

ja jako bezstronny obserwator (zapomnialem o terminie koncowym konkursu i nie wyslalem rozwiazan) przychylilbym sie do zaliczenia rozwiazan spoznialskiego - badz co badz to tylko zabawa a nie jakies turniej z nagrodami. Rozumiem kolokwium ze zasady to zasady i po cos sie je ustala, ale wedlug mnie innym uczestnikom krzywda wielka chyba sie nie stanie, a rywalizacja wzrosnie
At the end of the game, the king and the pawn go into the same box - its up 2 u who u gonna be
grzechu
 
Posty: 231
Wiek: 39
Dołączył(a): 30 lip 2011, 15:34
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Podziękował : 32 razy
Otrzymał podziękowań: 34 razy
Ranking: 1500
kurnik.pl: grzechu1978

Re: Czy nadmierna nadgorliwość jest dobra ?

Postprzez rutra » 13 maja 2013, 15:54

To ja jeszcze dopowiem, że dla mnie różnica czy to jest turniej klasyfikowany do FIDE, w którym do zdobycia są jakieś tam nagrody za najlepsze miejsca, na które i tak nie mam praktycznie szans, czy to są mistrzostwa Polski to nie to samo. Nie dzieliłbym tego na "tu i tu są nagrody, tu i tu gramy o ranking". Mamy (kto ma ten ma) pretensje dlaczego zawodnik tłucze końcówce z pionami zablokowanymi i różnopolowymi gońcami, bo przeciwnik ma 5 sekund mniej, a normalne jest dla nas, że przeciwnik powinien przegrać, bo się spóźnił minutę.

Oczywiście trzeba szanować przeciwnika. Nie może być tak, że czekam godzinę i jestem już tym czekaniem lekko mówiąc zmęczony, a wtedy nagle pojawia się przeciwnik i siada do stołu jak gdyby nigdy nic się nie stało, jedynie to ma godzinę mniej. Wiadomo każdemu może coś wyskoczyć, jakaś sytuacja losowa i może się spóźnić. Wiadomo, że dużo zależy od tego jakie to jest spóźnienie, jeśli ja wybieram się na turniej "na styk" i nagle tramwaj się zderzy z samochodem (sytuacja losowa) przez co się spóźnię pół godziny to trudno, porażka walkowerem, ale jak się spóźnię 1-2 minuty (ja bym tu dopuścił 15 minut) to nie widzę problemu, żeby zagrał. Czy ktoś mi może powiedzieć (z tych co kurczliwie trzymają się przepisów i stosują rygorystycznie zasadę zero tolerancji dla spóźnień) jaka jest różnica kiedy się spóźnię 10 minut na partię a sytuacja kiedy jestem punktualny, wykonuje ruch i odchodzę od stolika na 10 minut.

Akurat byłem przy tej partii kiedy zawodnik wyłączał telefon. Ja pewnie też bym to grał, bo i tak nic mi ta wygrana w ten sposób nie dała (poza kilkunastoma punktami do rankingu), niemniej jednak gdyby ktoś na maturze wyłączał telefon i wtedy ten wydałby jakiś dźwięk, a ktoś z komisji by to usłyszał, wówczas takie tłumaczenie "nie zadzwonił, tylko wyłączałem, żeby nie zadzwonił" nie przeszłoby.
I kategoria (1650/1668/1489), I klasa sędziowska
Avatar użytkownika
rutra
 
Posty: 6478
Wiek: 24
Dołączył(a): 14 maja 2009, 13:51
Lokalizacja: Leżajsk
Podziękował : 1531 razy
Otrzymał podziękowań: 1808 razy
Ranking: 1660

Re: Czy nadmierna nadgorliwość jest dobra ?

Postprzez krzysio » 13 maja 2013, 16:53

kolokwium - pytanie kocura jest jak najbardziej sensowne ale było też na swój sposób stawiane inne pytanie "konkurs dla ludzi czy ludzie dla konkursu". To można rozszerzyć na wiele innych dziedzin życia i pytać podobnie, czy twardo egzekwujemy każdy zapis bez zastanawianie się po co on jest i w jakim celu był stworzony czy zastanawiamy się nad tym jaka była idea regulacji i czy dane złamanie owych regulacji łamie ideę z której regulacja wyszła czy nie łamie jej. Jedno i drugie ma swoje wady z zaletami. Jeśli nie szanujemy ustalonych zasad to wcześniej czy później zrobi się burdel w którym nie wiadomo o co chodzi. Jeśli każdą ustaloną zasadę stosujemy sztywno to dojdziemy do kuriozalnych sytuacji kiedy regulacja przynosi więcej szkód niż pożytku, takich sytuacji można podać całą masę.
krzysio
 
Posty: 1334
Dołączył(a): 30 sie 2012, 20:01
Lokalizacja: Lipnica Wielka/małopolskie
Podziękował : 325 razy
Otrzymał podziękowań: 989 razy
Ranking: 0

Re: Czy nadmierna nadgorliwość jest dobra ?

Postprzez thinkerteacher » 13 maja 2013, 17:23

krzysio napisał(a):kolokwium - pytanie kocura jest jak najbardziej sensowne ale było też na swój sposób stawiane inne pytanie "konkurs dla ludzi czy ludzie dla konkursu". To można rozszerzyć na wiele innych dziedzin życia i pytać podobnie, czy twardo egzekwujemy każdy zapis bez zastanawianie się po co on jest i w jakim celu był stworzony czy zastanawiamy się nad tym jaka była idea regulacji i czy dane złamanie owych regulacji łamie ideę z której regulacja wyszła czy nie łamie jej. Jedno i drugie ma swoje wady z zaletami. Jeśli nie szanujemy ustalonych zasad to wcześniej czy później zrobi się burdel w którym nie wiadomo o co chodzi. Jeśli każdą ustaloną zasadę stosujemy sztywno to dojdziemy do kuriozalnych sytuacji kiedy regulacja przynosi więcej szkód niż pożytku, takich sytuacji można podać całą masę.


Gdybyś był moim uczniem, właśnie otrzymałbyś szóstkę (najwyższą możliwą ocenę) za taką wypowiedź! :* Gratuluję rozsądku i głębszego rozumienia problemu (zagadnienia). Niewielu to potrafi :wall: :sleep: :(
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 5007
Dołączył(a): 23 sie 2011, 09:35
Podziękował : 7489 razy
Otrzymał podziękowań: 1061 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Re: Czy nadmierna nadgorliwość jest dobra ?

Postprzez nikus287 » 13 maja 2013, 17:38

Wow, dorosły chłop jakby dostał 6 na zajęciach przeznaczonych dla dzieci i/lub młodzieży z pewnością by się dowartościował!
A tak wracając do tematu, to krzysio faktycznie zauważył istotną kwestię - celem przepisu o terminie było to, żeby było wiadomo, kiedy można zgłosić swoje wyniki, a nie że nagle ktoś po tygodniu wyśle swoje rozwiązania.
Avatar użytkownika
nikus287
 
Posty: 1503
Wiek: 20
Dołączył(a): 08 sty 2011, 19:03
Podziękował : 166 razy
Otrzymał podziękowań: 263 razy
Ranking: 1800
kurnik.pl: nikus1997b
FICS: JamBycNikus
Playchess: Nikus

Re: Czy nadmierna nadgorliwość jest dobra ?

Postprzez kolokwium » 13 maja 2013, 17:48

  • Jeżeli przymknie się na coś oko, to należy przymknąć i na coś innego. Inaczej będziemy wartościować na co przymknąć, a na co nie.
  • Jeżeli minutę można przepuścić, to czy można przepuścić i godzinę. Jak daleko przesunąć mamy granicę i ile razy?
  • Jeżeli raz naruszy się zasady, to należy naruszać do końca.
  • Konkurs jest dla ludzi i ludzie w nim uczestniczący określają jak w nim uczestniczyć. Można wysłać odpowiedzi w dniu podania pytań, można i na sekundy przed końcem terminu, można też po czasie mniej skrajnym.
  • "Nie jest wyczynem spaść z roweru, wyczynem jest po upadku wejść znowu na rower".
  • Których swoich nauczycieli dorośli najbardziej szanują i wspominają?
Kiedyś grałem dla kategorii, teraz dla przyjemności; sędzia szachowy FA Tomasz Ptaszyński mój blog
ObrazekPiszę poprawnie po polsku.
Avatar użytkownika
kolokwium
Moderator
 
Posty: 8813
Wiek: 52
Dołączył(a): 04 wrz 2006, 22:11
Lokalizacja: www.ChessArbiter.org
Podziękował : 1856 razy
Otrzymał podziękowań: 2065 razy
Ranking: 0
kurnik.pl: tpp
FICS: tepepe

Re: Czy nadmierna nadgorliwość jest dobra ?

Postprzez ŁowcaAndroidów » 13 maja 2013, 18:22

Zauważyłem, że Tomaszachista igra z czasem. Tym razem wysłał odpowiedzi o 23:58. Czyli dwie minuty przed deadlajnem...
"Jednym z najważniejszych elementów współczesnej strategii jest ograniczenie działania jednej z lekkich figur przeciwnika" A.K.
Avatar użytkownika
ŁowcaAndroidów
Moderator
 
Posty: 4007
Wiek: 31
Dołączył(a): 13 sie 2010, 19:50
Podziękował : 301 razy
Otrzymał podziękowań: 527 razy
Ranking: 2286

Re: Czy nadmierna nadgorliwość jest dobra ?

Postprzez kolokwium » 13 maja 2013, 18:33

Potrzebuje adrenaliny.
Kiedyś grałem dla kategorii, teraz dla przyjemności; sędzia szachowy FA Tomasz Ptaszyński mój blog
ObrazekPiszę poprawnie po polsku.
Avatar użytkownika
kolokwium
Moderator
 
Posty: 8813
Wiek: 52
Dołączył(a): 04 wrz 2006, 22:11
Lokalizacja: www.ChessArbiter.org
Podziękował : 1856 razy
Otrzymał podziękowań: 2065 razy
Ranking: 0
kurnik.pl: tpp
FICS: tepepe

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Konkurs zadaniowy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 1 gość



REKLAMA

Gdy masz problemy z matma czasami najlepszym rozwiazaniem sa Korepetycje z Matematyki
Zadania Szachowe