Strona 1 z 1

Kobiety popełniają więcej błędów, gdy grają przeciwko mężczy

PostNapisane: 06 mar 2017, 16:11
przez Rafcik
Analiza danych z tysięcy profesjonalnych meczów szachowych pokazuje, że kobiety wygrywają rzadziej niż mężczyźni o podobnych umiejętnościach, bo popełniają więcej błędów, gdy grają przeciwko mężczyznom.


Czytaj dalej na:
https://www.obserwatorfinansowy.pl/form ... ezczyznom/

Re: Kobiety popełniają więcej błędów, gdy grają przeciwko mę

PostNapisane: 06 mar 2017, 16:16
przez rutra
I vice versa. Myślę, że gdyby ilość kobiet grających w szachy wynosiła 50% wszystkich szachistów to wtedy te statystyki byłyby bardziej wyrównane.

Ja popełniam więcej błędów jak gram z kobietą niż jak gram z mężczyzną. Szczególnie jak gram z jakąś ładną kobietą. Ale nie wiem czym to jest spowodowane :D

Re: Kobiety popełniają więcej błędów, gdy grają przeciwko mę

PostNapisane: 06 mar 2017, 18:42
przez Athame
Zawsze przed turniejem (dzień wcześniej lub z rana) preferuję ostro pobawić się ze swoją i potem nie mam problemów z koncentracją gdy trafię na urodziwą panienkę. Są jednak teorie zalecające dokładnie przeciwną postawę – też próbowałem – u mnie się nie sprawdziły.

Re: Kobiety popełniają więcej błędów, gdy grają przeciwko mę

PostNapisane: 06 mar 2017, 19:21
przez rutra
Być może jeśli w przyszłości będę miał dziewczynę/żonę to problem się rozwiąże, ale póki co nie mam i teraz to jest jakaś masakra.

Raz miałem taką pozycje (ruch czarnych - mój):

[FEN "5k1r/5p1P/3p4/3r1p2/1R2pP2/8/PKP5/7R w - - 0 1"]

Przeciwniczka najwyraźniej nie chciała się zgodzić na remis, bo po powtórzeniu pozycji odrzuciła propozycję remisu. Zapewne myślała, że może jeszcze raz powtórzyć. Normalnie bym to grał, białe prawdopodobnie mają tylko dwa ruchy prowadzące do remisu, gdyby wykonała inny ruch to miałbym przewagę. Wolałem zareklamować dwukrotne powtórzenie pozycji (trzykrotne pojawienie się pozycji), bo przez całą partie nie mogłem się skupić.

W innej partii w równej pozycji (ale na dużo lepszym czasie) wrzuciłem remis, bo też się nie mogłem skupić.

W dwóch partiach zaproponowałem remis w lepszej pozycji. Natomiast jak byłem w gimnazjum to mając przewagę figury zamyśliłem się i dopiero po około 5 minutach (tempo P'15) zacząłem się zastanawiać dlaczego przeciwniczka nie wykonuje ruchu skoro i tak ma przegraną - okazało się, że zapomniałem przełączyć zegara.

Zatem te statystyki nie są dokładne. xD

Re: Kobiety popełniają więcej błędów, gdy grają przeciwko mę

PostNapisane: 07 mar 2017, 13:59
przez kolokwium
A czy nie jest to związane z podświadomą niechęcią (strachem) przed rywalizacją z inną płcią niezależnie którą płeć mamy na myśli?

Re: Kobiety popełniają więcej błędów, gdy grają przeciwko mę

PostNapisane: 07 mar 2017, 15:32
przez rutra
Tu nie chodzi o strach, tylko ja nie chcę skrzywdzić przeciwniczki (wygrać), a z drugiej strony nie lubię przegrywać z przeciwniczkami, więc najlepiej zremisować. :D

Chyba, że jest jakiś ważny turniej to wtedy staram się nie myśleć z kim gram, tylko skupiać się wyłącznie na pozycji na szachownicy.

PS. Co z tego, że nie chcę skrzywdzić (wygrać). Jak na Węgrzech zremisowałem to przeciwniczka trzasnęła drzwiami. Co te rankingi robią z ludźmi... nic nie poradzę, że mam niższy ranking, bo u nas jest więcej juniorów niż na Węgrzech.

Re: Kobiety popełniają więcej błędów, gdy grają przeciwko mę

PostNapisane: 11 mar 2017, 19:03
przez brelo
Nie chce Cię rutra martwić, ale Twój niski ranking nie jest spowodowany przez dużą liczbę juniorów w naszym kraju.

Re: Kobiety popełniają więcej błędów, gdy grają przeciwko mę

PostNapisane: 12 mar 2017, 03:06
przez rutra
Jak to nie? W UK wygrywam/remisuje z 1850 u nas wygrywam/remisuje z 1550. Najwięcej punktów tracę z juniorami np. porażka w Warszawie z zawodniczką 1450, dziś po 2 latach 2140. Porażka na Cracovii z 1300 (obecnie 1650). Jak nie przegrywam z juniorami to inni moi przeciwnicy przegrywają i mają zaniżony ranking.

Ale ogólnie uważam, że gram na polskie 1600+-50, dużo tracę na podstawkach i problemach z wizualizacją (vide końcówka z 1780 z Cracovii, gdzie nie byłem w stanie przewidzieć, że po a6-a7 król może zająć pole a6).

Re: Kobiety popełniają więcej błędów, gdy grają przeciwko mę

PostNapisane: 21 maja 2018, 10:10
przez Vibov
Po pierwsze, dobrym pomysłem mogłoby być wprowadzenie turniejów szachowych „w ciemno”, w których płeć graczy pozostałaby nieznana, podobnie jak ma to miejsce w przypadku przesłuchań do orkiestry przeprowadzanych „w ciemno”

Takich turniejów nie trzeba "wprowadzać", bo istnieją nie od wczoraj. Nazywają się internetowe. Należałoby co najwyżej nie dopuścić, żeby nicki uczestników zdradzały ich płeć (ale już teraz jest tak w grubo ponad 95% przypadków). Wystarczy sprawdzić, czy w tych turniejach stwierdzona prawidłowość również występuje. Jeśli tak, to podważałoby tezę wyjściową, bo w necie szachistka nie może przelęknąć się, że przeciwnik ma wąsa.

Dziwi mnie, że tego nie zrobiono, bo wydaje się podstawowym krokiem, żeby skontrolować słuszność wniosków. Dopiero wtedy mamy prawdziwe badanie kontrolowane; jak przy porównaniu leku z placebo. W przeciwnym wypadku to jest trochę zawracanie gitary.

A swoją drogą podświadomie bać się można różnych cech przeciwnika - równie dobrze np. wieku. Wielu przeciwników Kasparowa deprymowały jego miny, wywalanie gałami itd. Wydaje mi się, że zdolność ignorowania wszelkiego kontekstu spoza szachownicy - czyli po prostu wąskiej koncentracji - to jest właśnie jeden z centralnych elementów umiejętności gry. Skoro nie potrafisz przestać myśleć np. o płci swojego oponenta, to to jest właśnie to utracone 30 ELO.