Hiszpania wprowadza lekcje szachów

Moderator: redjok

Re: Hiszpania wprowadza lekcje szachów

Postprzez matusz21 » 28 lut 2015, 10:46

krzysio napisał(a): Może jednak lepiej postawić na różnorodność i ludzi którzy z pasją zrobią to co potrafią? Nawet jak to będzie muzyk, plastyk, zwariowany matematyk czy fizyk? Może to nie tyle w tym problem czego uczymy i za pomocą jakich narzędzi a w tym jak to robimy?


No to po kolejnych kilku dniach przerwy, przeczytałem wszystkie ostatnie wypowiedzi i teraz ewidentnie postaram się posłużyć Twoim własnym językiem, więc przy okazji będziesz miał możliwość poczuć jak dyskutyje się z Tobą...
Skoro jesteś taki mądry i wszystko wiesz najlepiej to wytłumacz mi może dlaczego właśnie tej muzyki, plastyki, fizyki, czy 5-ciu innych nieprzydatnych mi w życiu do niczego przedmiotów musiałem się uczyć obowiązkowo, a teraz podobnych do niczego nieprzydatnych przedmiotów będą musiały uczyć się moje dzieci z podatków i to nie jest żadnym problemem dla Ciebie, a jakby się musiały na tej samej zasadzie uczyć szachów to wyrażasz święte oburzenie? Dlaczego moje pieniądze z podatków mogą być marnowane na te przedmioty, a nie mogą na inne? I nie opowiadaj mi tutaj, że dlatego, że nauczyciele do szachów nie są przygotowani a do innych przedmiotów są, bo po pierwsze szachów do szkół w Polsce nie wprowadzamy jutro ani od 01.09.2015, więc czas na przygotowanie ich będzie dowolny w zależności od tego kiedy taki projekt chciano by zrealizować, a po drugie nauczyciele innych przedmiotów też są najróżniejsi i jest tak sporo dobrych jak i całe mnóstwo złych. I nie opowiadaj też, że Pan Stefan z Żabiczek to tak uważa, a on jest autorytetem ponad wszelką miarę i wszystko co powie, a co Ty powtórzysz, inni muszą przyjmować za dogmat.
Dlaczego zatem szachy nie, a do cholery biologia, plastyka, chemia i muzyka - tak???
Z góry przepraszam z ton i za użyte słownictwo, ale chciałem żebyś choć raz poczuł się tak, jak czują się tutaj inni podczas dyskusji z Tobą...
My z bajkowego świata, persona non grata...
matusz21
 
Posty: 121
Dołączył(a): 23 lip 2014, 10:36
Podziękował : 111 razy
Otrzymał podziękowań: 133 razy
Ranking: 0

Re: Hiszpania wprowadza lekcje szachów

Postprzez krzysio » 28 lut 2015, 10:55

matusz21 napisał(a):
krzysio napisał(a): Może jednak lepiej postawić na różnorodność i ludzi którzy z pasją zrobią to co potrafią? Nawet jak to będzie muzyk, plastyk, zwariowany matematyk czy fizyk? Może to nie tyle w tym problem czego uczymy i za pomocą jakich narzędzi a w tym jak to robimy?


No to po kolejnych kilku dniach przerwy, przeczytałem wszystkie ostatnie wypowiedzi i teraz ewidentnie posłużę się Twoim własnym językiem, więc przy okazji będziesz miał możliwość poczuć jak dyskutyje się z Tobą...
Skoro jesteś taki mądry i wszystko wiesz najlepiej to wytłumacz mi może dlaczego właśnie tej muzyki, plastyki, fizyki, czy 5-ciu innych nieprzydatnych mi w życiu do niczego przedmiotów musiałem się uczyć obowiązkowo, a teraz podobnych do niczego nieprzydatnych przedmiotów będą musiały uczyć się moje dzieci z podatków i to nie jest żadnym problemem dla Ciebie, a jakby się musiały na tej samej zasadzie uczyć szachów to wyrażasz święte oburzenie? Dlaczego moje pieniądze z podatków mogą być marnowane na te przedmioty, a nie mogą na inne? I nie opowiadaj mi tutaj, że dlatego, że nauczyciele do szachów nie są przygotowani a do innych przedmiotów są, bo po pierwsze szachów do szkół w Polsce nie wprowadzamy jutro ani od 01.09.2015, więc czas na przygotowanie ich będzie dowolny w zależności od tego kiedy taki projekt chciano by zrealizować, a po drugie nauczyciele innych przedmiotów też są najróżniejsi i jest tak sporo dobrych jak i całe mnóstwo złych. I nie opowiadaj też, że Pan Stefan z Żabiczek to tak uważa, a on jest autorytetem ponad wszelką miarę i wszystko co powie, a co Ty powtórzysz, inni muszą przyjmować za dogmat.
Dlaczego zatem szachy nie, a do cholery biologia, plastyka, chemia i muzyka - tak???
Z góry przepraszam z ton i za użyte słownictwo, ale chciałem żebyś choć raz poczuł się tak, jak czują się tutaj inni podczas dyskusji z Tobą...


Bo to zbawia świat, dowód na to że muzyka jest panaceum na wszystko masz wyżej w edycji postu :)) Ja co najwyżej matematyków i matematykę wywaliłbym na zbity pysk z każdego etapu szkolnictwa bo ta chyba faktycznie do niczego niepotrzebna :)) No, w ostateczności jak się okaże że jednak jest potrzebna to dorwie się kilku wuefistów, zrobi im kilkudniowe szkolenie i bedzie dobrze :))

edit
Stefanem z Żabiczek tutaj jesteś wyłącznie Ty, szkoły szachowe w Chrzanowie i Białymstoku są jak najbardziej realne, obie istnieją ok 20 lat i mogą robić za wzorcowe w Polsce jeśli idzie o szachy w szkole.
krzysio
 
Posty: 1375
Dołączył(a): 30 sie 2012, 21:01
Lokalizacja: Lipnica Wielka/małopolskie
Podziękował : 328 razy
Otrzymał podziękowań: 1029 razy
Ranking: 0

Re: Hiszpania wprowadza lekcje szachów

Postprzez matusz21 » 28 lut 2015, 12:09

Ja nie przeczę, że te szkoły jak na polskie warunki są bardzo dobre, bo na pewno są i ciężko byłoby z tym dyskutować. Mimo wszystko trenerzy w tych szkołach są na pewno mniej znani od Paula Morpy'ego (i to w porównaniu do niego są dla większości ludzi na świecie "Stefanem z Żabiczek"), którego cytowałem, a jednak sam o nim napisałem później, że nie jest żadną wyrocznią. Wyraził swoją opinię, ale każdy ma prawo mieć inną. I tak samo instruktorzy w tych szkołach. Mają swoje zdanie, które jest jednym z wielu, jakie należy brać pod uwagę. Nie powoduje to jednak absolutnie, że nikt inny nie może mieć odmiennego, a ich zdanie jest jedyne, ostateczne i najważniejsze...
Dla mnie problem polega na arbitralnym zezwoleniu na jedne przedmioty/dyscypliny a odrzuceniu innych. I przy takim układzie nigdy nie dojdziemy do consensusu.
Nadal zatem nie ma dla mnie logicznego wytłumaczenia, dlaczego szachy "nie", a akurat biologia, plastyka, fizyka, geografia i inne "tak"?
My z bajkowego świata, persona non grata...
matusz21
 
Posty: 121
Dołączył(a): 23 lip 2014, 10:36
Podziękował : 111 razy
Otrzymał podziękowań: 133 razy
Ranking: 0

Re: Hiszpania wprowadza lekcje szachów

Postprzez hajdzik » 28 lut 2015, 12:37

Być może właśnie dlatego USA jest przodownikiem w szkolnictwie.
Jest część przedmiotów obowiązkowych, część przedmiotów dla wyboru- uczen decyduje co będzie mu bardziej potrzebne w życiu i w tym się szkoli, są również zajęcia pozalekcyjne - do których też chętnie uczniowie przystępują.

Jeśli jakiś dzieciak chce być mechanikiem samochodowym, to zamiast plastyki, religii, muzyki - lepiej dla niego będzie jak zamiast tych 3 darmo-godzin - będzie mieć 3 lekcje mechaniki, lub 3 godziny praktyki w zakładzie mechanicznym
hajdzik
 
Posty: 2977
Wiek: 41
Dołączył(a): 22 lis 2010, 00:13
Lokalizacja: Radzionków
Podziękował : 253 razy
Otrzymał podziękowań: 439 razy
Ranking: 1600
kurnik.pl: lg1702
FICS: hajdzik

Re: Hiszpania wprowadza lekcje szachów

Postprzez krzysio » 28 lut 2015, 13:00

Już pisałem, by cytować Paula Morpy'ego wypada rozumieć jego cytat, drugiego "bezkrytycznego fana przymusowych szachów" zabrali na pogawędkę przy jego partiach i wychodzi na to, że on nawet z jego II też miałby kłopot zrozumieć cytat który dajesz.

Jeśli mówimy o szachach w szkole w polskich warunkach, to trzeba mieć niezły tupet by określać mianem "Stefan z Żabiczek" ludzi którzy zorganizowali szachy w Chrzanowie i Białymstoku. Dla mnie koniec odpowiadania na Twoje zaczepki, nie ma sensu. Wyjdź na ulicę, ochłoń trochę, zaczep ludzi i zapytaj ich kim był Paul Morphy. Zapytaj przy okazji o Mozarta, Bacha, Chopina, Rembrandta, da Vinci ... . I jeszcze o zgrozo wyjdzie ze Paul Morphy to "Stefan z Żabiczek", wystarczy tylko dobrze dobrać "kryteria oceny/ankiety".

A co do Chrzanowa i Białegostoku jeszcze (może są inne lepsze/mające większe doświadczenie szkółki szachowe w szkołach o których nie wiem?) - gdy się wejdzie na strony tych szkół to jeszcze jedno "uderza po oczach", z sekcji pozalekcyjnych tam nie tylko szachy na bardzo wysokim poziomie. Tam dzieciom dano możliwość rozwijania swoich pasji w więcej niż jednym kierunków. Chrzanów ma np sekcję pływacką a szachów w szkole uczy ... wuefista. W Białymstoku o ile pamiętam sekcja judo. O ile też mi wiadomo w szkołach tych "nauczyciele szachów" nie są po tych kilkudniowych kursach. Ja powiedziałbym że to nawet nie szkoły wzorcowe jeśli idzie o szachy ale szkoły które pokazują że przy odrobinie chęci można robić różne faje rzeczy. Są szkoły które rozwijają w innych kierunkach i chwała im za to, chwałą każdemu komu się odrobinę chce cokolwiek sensownego zrobić dla dzieciaków, komu chce się zaszczepić bakcyla u dzieciaków bez przymusu. Co bym zrobił z takimi którzy na przymus chcą innym uszczęśliwiać jedynie słuszną drogą nie napiszę, jeszcze kilku znajomych na śmierć by się na mnie obraziło ;)

@hajdzik
Podejście Anglosasów (bo w USA skądś zabrano wzorce) jest dość specyficzne w kwestii edukacji i mocno inne. Ja ani nauczyciel ani spec od ich systemów ale nietrudno zauważyć że oni bardzo mocny nacisk kładą na kreatywność i rozwijanie indywidualnych zainteresowań. Z wiedzą ogólną we wszystkich przedmiotach może być różnie (to delikatne określenie) ale jeśli ktoś wykazuje się gdzieś ponadprzeciętnymi umiejętnościami to kończy nawet najlepsze uczelnie. Może być tylko koszykarzem i to starczy. Z naszych szachistów o ile wiem Kacper Drozdowski jest tam stypendystą, starczyło chyba ze jest świetnym szachistą, ale tak jak pisałem, tu szachy niekonieczne, wystarczy być w czymś bardzo dobrym. Jeśli idzie o naukę/technikę/przemysł/rozwój to daje to dość ciekawe efekty. I nie mają nie tylko przymusowych szachów ale podejrzewam że jeszcze kilku innych rzeczy przymusowych też nie mają.
krzysio
 
Posty: 1375
Dołączył(a): 30 sie 2012, 21:01
Lokalizacja: Lipnica Wielka/małopolskie
Podziękował : 328 razy
Otrzymał podziękowań: 1029 razy
Ranking: 0

Re: Hiszpania wprowadza lekcje szachów

Postprzez hajdzik » 28 lut 2015, 13:15

Kłopot polskich szkół - to przede wszystkim DYREKTORZY.....
Nie potrafią dopasować warunków szkolnictwa do dzisiejszych czasów.
O swoich uczniach myślą raczej w niemiły sposób, "uczeń to wróg, uczeń jest zły, bo to rodzice go wychowali itd. itd.

Zamiast zaopiekować się uczniem, postarać się by poza lekcjami - też mogło się czymś zająć.. ale po co... niech sobie jakoś radzi - ważne że z budżetu państwa mam płacone za te bachory...
Dyrektorzy, którzy czują "klimat", chcą też uczestniczyć w wychowaniu ucznia, organizują zajęcia pozalekcyjne, tak jak pisaliście, tworząc sekcje lub kluby uczniowskie.
Za moich czasów, w Radzionkowie działały kluby piłki ręcznej i piłki nożnej.
Nasz nauczyciel WF - widzą jakąś osobę, która sobie dobrze radzi w jednym z tych sportów, osobiście rozmawiał i namawiał dzieciaka by zapisał się do klubu, po rozmowie brał go na trening do w/w klubu, chcąc mu pokazać że te zajęcia będą mu się podobać.
Było to poza lekcjami, nauczyciel nic z tego nie miał, a jednak widać było że zależało mu dzieciakach
Teraz tego mi brakuje, oczywiście wspomnieliście tutaj szkoły które się wyróżniają, ale właśnie to sa wyjątki, a powinno to być standardem.
hajdzik
 
Posty: 2977
Wiek: 41
Dołączył(a): 22 lis 2010, 00:13
Lokalizacja: Radzionków
Podziękował : 253 razy
Otrzymał podziękowań: 439 razy
Ranking: 1600
kurnik.pl: lg1702
FICS: hajdzik

Re: Hiszpania wprowadza lekcje szachów

Postprzez matusz21 » 28 lut 2015, 13:39

hajdzik napisał(a):Być może właśnie dlatego USA jest przodownikiem w szkolnictwie.
Jest część przedmiotów obowiązkowych, część przedmiotów dla wyboru- uczen decyduje co będzie mu bardziej potrzebne w życiu i w tym się szkoli, są również zajęcia pozalekcyjne - do których też chętnie uczniowie przystępują.

Jeśli jakiś dzieciak chce być mechanikiem samochodowym, to zamiast plastyki, religii, muzyki - lepiej dla niego będzie jak zamiast tych 3 darmo-godzin - będzie mieć 3 lekcje mechaniki, lub 3 godziny praktyki w zakładzie mechanicznym


I takie rozwiązanie u nas bym rozumiał. A nie to co tu tylko wkółko czytam a co najmniejszego sensu nie ma, czyli "szachy nie bo nie", a "plastyka tak bo tak"...

krzysio napisał(a):Już pisałem, by cytować Paula Morpy'ego wypada rozumieć jego cytat, drugiego "bezkrytycznego fana przymusowych szachów" zabrali na pogawędkę przy jego partiach i wychodzi na to, że on nawet z jego II też miałby kłopot zrozumieć cytat który dajesz.


Matko, jak Ty nic nie rozumiesz... Już z 10 razy w tym wątku pisałem, że nie jestem zwolennikiem szachów w szkole, tylko zwolennikiem logicznego myślenia. Ale Ty jak już przyprawisz komuś gębę, to żeby Ci wszyscy dookoła tłumaczyli, że tak nie jest, to i tak będziesz trwał w sowim uporze. Ręce opadają...
A dodatkowo kim Ty jesteś, że jako jedyny uzurpujesz sobie prawo do właściwego rozumienia i interpretowania cytatów? Którą masz kategorię? Ile rozumiesz z szachów? Z resztą już wcześniej wykazałem, że to właśnie Ty tego cytatu nie zrozumiałeś. Wystarczy prześledzić wątek...

krzysio napisał(a):Jeśli mówimy o szachach w szkole w polskich warunkach, to trzeba mieć niezły tupet by określać mianem "Stefan z Żabiczek" ludzi którzy zorganizowali szachy w Chrzanowie i Białymstoku. Dla mnie koniec odpowiadania na Twoje zaczepki, nie ma sensu. Wyjdź na ulicę, ochłoń trochę, zaczep ludzi i zapytaj ich kim był Paul Morphy. Zapytaj przy okazji o Mozarta, Bacha, Chopina, Rembrandta, da Vinci ... . I jeszcze o zgrozo wyjdzie ze Paul Morphy to "Stefan z Żabiczek", wystarczy tylko dobrze dobrać "kryteria oceny/ankiety".


I kolejny brak merytorycznych argumentów we właściwym temacie. Do tego już jednak chyba (niestety) wszyscy przywykli, że jak brakuje Ci argumentów racjonalnych to kierujesz swoje zaczepki w kierunku osoby, z którą dyskutujesz.
Zatem podkreślam jeszcze raz, albo nawet mogę zacytować swój post sprzed godziny: "Ja nie przeczę, że te szkoły jak na polskie warunki są bardzo dobre, bo na pewno są i ciężko byłoby z tym dyskutować". Ale Ty znowu próbujesz przyprawić gębę i wmówić komuś, że powiedział coś czego nie powiedział. Albo nie rozumiesz tego co napisał. Stefana z Żabiczek użyłem tylko i wyłączie w poście, w którym próbowałem naśladować Twój język i argumenty jakich Ty niestety zbyt często w tej dyskusji używasz. Czyli mało merytoryki, a dużo emocji i deprecjonowania innych.
Btw jak już tak się uczepiłeś tego "Stefana z Żabiczek", to może nim tu być każdy z nas dyskutujących i najlepsi trenerzy i wybitni szachiści i niezastąpieni sędziowie itd. itp. Chodzi o to że każdy wyraża swoje własne zdanie. I niczyje zdanie nie jest ważniejsze od zdania pozostałych uczestników dyskusji. I to czy ktoś jest b.k., II, FM, czy AM nie ma tu żadnego znaczenia. Powoływanie się na to, to właśnie brak merytoryki. Jak nie wiem jak zbić czyjeś argumenty, to mu udowodnię, że jest "nikim".
Każdy ma prawo mieć swój pogląd. Jeśli wg Ciebie tylko i wyłącznie zdobyta kategoria albo status trenerski decyduje o tym, że ktoś ma słuszność, to wszystkie dywagacje na tym forum są bez sensu, bo głosu nie zabrał jeszcze Magnus Carlsen... A tylko on może mieć rację, bo jest najlepszy. Niech zatem arbitralnie rozstrzygnie i nie trzeba będzie zbędych dyskusji prowadzić...
My z bajkowego świata, persona non grata...
matusz21
 
Posty: 121
Dołączył(a): 23 lip 2014, 10:36
Podziękował : 111 razy
Otrzymał podziękowań: 133 razy
Ranking: 0

Re: Hiszpania wprowadza lekcje szachów

Postprzez krzysio » 28 lut 2015, 15:54

Nasz nauczyciel WF - widzą jakąś osobę, która sobie dobrze radzi w jednym z tych sportów, osobiście rozmawiał i namawiał dzieciaka by zapisał się do klubu, po rozmowie brał go na trening do w/w klubu, chcąc mu pokazać że te zajęcia będą mu się podobać.
Było to poza lekcjami, nauczyciel nic z tego nie miał, a jednak widać było że zależało mu dzieciakach
Teraz tego mi brakuje, oczywiście wspomnieliście tutaj szkoły które się wyróżniają, ale właśnie to sa wyjątki, a powinno to być standardem.


Nie jestem nauczycielem, być może są tu jacyś, są jakieś profity wtedy gdy któryś uczeń osiąga gdzieś ponadprzeciętne wyniki? Bo jeśli nie ma to jest prosta odpowiedź dlaczego tego jest mało - trzeba zrobić za darmo, chce się tylko "świrom". Tu też można by zadać pytanie - dlaczego jest takie parcie by szachy zrobić w ramach lekcji a nie na szerszą skalę w Polsce np poprzez popularyzację szkolnych kółek szachowych, prowadzonych przez pasjonatów. To co zaczynam obserwować u siebie w okolicy pokazuje że to działa. Jest ktoś z sensowną wiedzą trenerską (i szachową), obskoczył kilka miejsc, w któreś go zaprosili i robi to na zajęciach pozaszkolnych. Jemu musi zależeć by zrobił to dobrze (inaczej straci zajęcie, ktoś inny może pokazać ze potrafi lepiej), samorządy czy ludzie są chętni za to coś płacić, robi to już na terenie kilku szkół/ośrodków a zaczynał chyba półtora roku temu. Dlaczego PZSzach lub MEN czegoś takiego nie chce wspierać?
krzysio
 
Posty: 1375
Dołączył(a): 30 sie 2012, 21:01
Lokalizacja: Lipnica Wielka/małopolskie
Podziękował : 328 razy
Otrzymał podziękowań: 1029 razy
Ranking: 0

Re: Hiszpania wprowadza lekcje szachów

Postprzez hajdzik » 28 lut 2015, 17:23

Krzysio - jedna uwaga.
Szkoły w Polsce (być może i nie tylko) - mają to do siebie, że jak coś wprowadzają do szkół/programu szkolnego, to niekoniecznie jest to dopracowane do samego końca, i niekoniecznie nauczyciele są do tego przygotowani.
Myślę, że nawet jeśli trafi się "nauczyciel szachowy", który dopiero zaczyna naukę królewskiej gry, to z biegiem czasu, na podstawie doświadczeń swoich oraz innych - z roku na rok będzie poprawiał swoje zdolności do przekazywania mądrze tego co już potrafi.
To tzw poligon doświadczalny, pierwsze roczniki mają zawsze najgorzej - i dodatkowy przedmiot "szachy", lub "szachowe kluby uczniowskie" też tego nie unikną.
Dla przypomnienia, w tym roku do szkół poszły 6 latki, do szkół nieprzygotowanych do przyjęcia tak młodych uczniów.
Nie było szafek na ubrania dla dodatkowej rzeszy dzieciakow, niektóre szkoły nie maja świetlic, by dziecko moglo zaczekać na rodzica, nauczyciele musieli przechodzić katuszy przy nauczaniu literek (poprzedni rok - 6 latki uczyły się w przedszkolu literek i do szkoły idą już znając alfabet i podstawowe liczenie) - same lekcje miały odbywać się w sposób łączony tzn 30 min nauki i siedzenia w lawkach, i 15 min wspólnie na dywanie tak jak to miało miejsce w przedszkolu - od moich znajomych w Radzionkowie, wiem że nic takiego nie miało miejsca.
Podsumowanie jedno - żeby coś dobrze funkcjonowało musi przejść określony wymiar czasu
hajdzik
 
Posty: 2977
Wiek: 41
Dołączył(a): 22 lis 2010, 00:13
Lokalizacja: Radzionków
Podziękował : 253 razy
Otrzymał podziękowań: 439 razy
Ranking: 1600
kurnik.pl: lg1702
FICS: hajdzik

Re: Hiszpania wprowadza lekcje szachów

Postprzez krzysio » 28 lut 2015, 18:02

Tylko edukacja dzieci to jest jedno z ostatnich miejsc gdzie można luźno "eksperymentować", bardziej wrażliwe jest chyba tylko nasze zdrowie, tu średnio byśmy dali bezkrytycznie przyzwolenie na różne numery na zasadzie - a zobaczymy co z tego wyjdzie, jak ludzie zaczną masowo chorować/umierać to wycofujemy się z pomysłu. Tak łatwo przychodzi dawać zgodę an eksperymentowanie na edukacji dzieci?

I nim się zrobi poligon doświadczalny przy edukacji młodych to ja byłbym baaardzo ostrożny. Takim poligonem były gimnazja (dzisiaj sporo opinii że to wylęgarnia patologii z którą nauczyciele nie mogą sobie dać rady) i likwidacja szkolnictwa zawodowego (teraz wychodzi na to ze nie każdy musi być magistrem a sensownych zawodów nie ma kto/gdzie uczyć). Ocena przyśpieszenia nauki o rok też chyba nie jest jednoznaczna.

Nie przekonasz mnie (choć i tak obaj nic nie mamy do powiedzenia w tej sprawie) do numeru - wpuszczamy nieprzygotowanego nauczyciela do szkoły, kilka roczników zapłaci frycowe, a nauczyciel z czasem jak się dotrze i będzie miał chęć doskonalenia zawodowego, to następne roczniki będą już "bardziej udane" (informatykę tak zrobiono ileś lat temu, jest na świetnym poziomie?). Tu jak ostatni "osioł" będę powtarzał - niech to zechcą zrobić ludzie siedzący w tym od iluś lat, niech powiedzą ze mają pomysł jak to zrobić, że to się uda i że wezmą za to jakąkolwiek odpowiedzialność, uwierzę im na słowo, bo uznam ze wiem o czym mówią. Nie wierzę natomiast nawet za przysłowiowy grosz tutaj PZSzachowi, za dużo tutaj ma do zarobienia.
krzysio
 
Posty: 1375
Dołączył(a): 30 sie 2012, 21:01
Lokalizacja: Lipnica Wielka/małopolskie
Podziękował : 328 razy
Otrzymał podziękowań: 1029 razy
Ranking: 0

Re: Hiszpania wprowadza lekcje szachów

Postprzez kolokwium » 28 lut 2015, 18:40

Nauczyć grać na poziomie aby zachęcić do grania, wystarczy niecały rok szkolny. Jeżeli będzie się uczyło dalej i specjalizowało dzieci w myślenie szachowe, to może (bo nie muszą) być specjalistami w takim myśleniu i będą dobrze grać w szachy. Bardziej będą odklepywać książki debiutowe i gry końcowej.
Wspomniano tu o przedmiocie "logiczne myślenie". Jeżeli by taki powstał, to powinien się opierać o różne systemy myślenia logicznego, nie tylko opartego na szachach.
Kiedyś grałem dla kategorii, teraz dla przyjemności; sędzia szachowy FA Tomasz Ptaszyński mój blog
Piszę poprawnie po polsku.
Avatar użytkownika
kolokwium
Moderator
 
Posty: 9432
Wiek: 55
Dołączył(a): 04 wrz 2006, 23:11
Lokalizacja: www.ChessArbiter.org
Podziękował : 2273 razy
Otrzymał podziękowań: 2406 razy
Ranking: 0
kurnik.pl: tpp
FICS: tepepe

Re: Hiszpania wprowadza lekcje szachów

Postprzez adse » 28 lut 2015, 22:40

Dyskusje co będzie jak wprowadzimy/nie wprowadzimy powinny się opierać na istniejących już doświadczeniach. Słyszałem, że w Rybniku uczą szachów w niektórych przedszkolach od wielu lat, podobno wszystkie dzieci, przynajmniej podstaw. Może wystarczy obserwować i wyciągać wnioski, nie zastanawiać się nad wprowadzaniem eksperymentów skoro to już funkcjonuje.
adse
 
Posty: 1429
Dołączył(a): 13 gru 2009, 19:14
Podziękował : 73 razy
Otrzymał podziękowań: 512 razy

Re: Hiszpania wprowadza lekcje szachów

Postprzez krzysio » 28 lut 2015, 23:00

adse napisał(a):Dyskusje co będzie jak wprowadzimy/nie wprowadzimy powinny się opierać na istniejących już doświadczeniach. Słyszałem, że w Rybniku uczą szachów w niektórych przedszkolach od wielu lat, podobno wszystkie dzieci, przynajmniej podstaw. Może wystarczy obserwować i wyciągać wnioski, nie zastanawiać się nad wprowadzaniem eksperymentów skoro to już funkcjonuje.


Zdecydowanie więcej jest takich "szkółek" gdzie w przedszkolach jest to przemycane/prowadzone, dzieci które załapią bakcyla są zazwyczaj prowadzone dalej w jakichś sekcjach pozalekcyjnych. Wspominany przeze mnie tu już wiele razy Chrzanów robi to już pewnie z 20 lat. Podejrzewam że i Białystok na czymś podobnym będzie bazował, w Małopolsce nie wiem czy TS Wisła nie prowadzi współpracy z jakimiś przedszkolami. To ma ciut inną specyfikę niż chyba założenia MEN z PZSzach, to o czym mówisz jest raczej nastawione pod konkretne sekcje/kluby by jak najwcześniej wyłapywać dzieci chętne do szachów a później obrabiać je dalej. Większość dzieci z tego co wiem nudzi się an tych zajęciach ale ... robi sie to by wyłapać tych nielicznych. Trochę inna filozofia będzie przy edukacji przez szachy czy przy szachach obowiązkowych, trochę inny cel.

A co do Twojego zdania że powinniśmy się opierać na istniejących doświadczeniach - MUKS Białystok i UKS Chrzanów to chyba dwa najmocniejsze ośrodki szkoleniowe umocowane przy szkołach, gdzie dzieci prowadzi się masowo w przedszkolach a później to co wyłapie zdolnego nawet do medali MP, jak te szachy w szkole widzą ludzie prowadzący szachy w tych ośrodkach już wklejałem.

edit
A to w Rybniku nie zdziwiłbym się gdyby działało na podobnych zasadach - jakiś klub współpracuje z przedszkolami, prowadzi tam zajęcia dla wszystkich a to co załapie bakcyla idzie dalej do tego klubu. To chyba działa całkiem fajnie w wielu miejscach.
krzysio
 
Posty: 1375
Dołączył(a): 30 sie 2012, 21:01
Lokalizacja: Lipnica Wielka/małopolskie
Podziękował : 328 razy
Otrzymał podziękowań: 1029 razy
Ranking: 0

Re: Hiszpania wprowadza lekcje szachów

Postprzez rutra » 28 lut 2015, 23:42

I tak samo po wprowadzeniu szachów do szkół można by było wyłapać tych, którzy "połknęli bakcyla", tak samo jak w piłce nożnej, siatkówce i wielu innych dyscyplinach sportowych. Inaczej można się przyczepić, że przecież w przedszkolu też nie powinno się zmuszać.
rutra
 
Posty: 6803
Wiek: 26
Dołączył(a): 14 maja 2009, 14:51
Lokalizacja: Leżajsk
Podziękował : 1694 razy
Otrzymał podziękowań: 2166 razy
Ranking: 1584

Re: Hiszpania wprowadza lekcje szachów

Postprzez kolokwium » 28 lut 2015, 23:44

Legenda głosi, że w Rybniku przedszkola opanował Piotr Bobrowski. Z tej stajni wyszła WGM (GM) Monika i wielu utytułowanych szachistów różnej płci.
Kiedyś grałem dla kategorii, teraz dla przyjemności; sędzia szachowy FA Tomasz Ptaszyński mój blog
Piszę poprawnie po polsku.
Avatar użytkownika
kolokwium
Moderator
 
Posty: 9432
Wiek: 55
Dołączył(a): 04 wrz 2006, 23:11
Lokalizacja: www.ChessArbiter.org
Podziękował : 2273 razy
Otrzymał podziękowań: 2406 razy
Ranking: 0
kurnik.pl: tpp
FICS: tepepe

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Artykuły i wiadomości szachowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość



REKLAMA

Gdy masz problemy z matma czasami najlepszym rozwiazaniem sa Korepetycje z Matematyki
Zadania Szachowe