Hiszpania wprowadza lekcje szachów

Moderator: redjok

Re: Hiszpania wprowadza lekcje szachów

Postprzez rutra » 26 lut 2015, 14:11

krzysio napisał(a):chodzi o to że chcesz uczyć innych


Zacznijmy od tego, że nie chcę i kilkukrotnie o tym pisałem.
Avatar użytkownika
rutra
 
Posty: 6777
Wiek: 25
Dołączył(a): 14 maja 2009, 14:51
Lokalizacja: Leżajsk
Podziękował : 1675 razy
Otrzymał podziękowań: 2130 razy
Ranking: 1569

Re: Hiszpania wprowadza lekcje szachów

Postprzez krzysio » 26 lut 2015, 14:13

rutra napisał(a):
krzysio napisał(a):chodzi o to że chcesz uczyć innych


Zacznijmy od tego, że nie chcę i kilkukrotnie o tym pisałem.


Chcesz i to bardzo, tyle że niekoniecznie za pomocą własnej osoby.
krzysio
 
Posty: 1375
Dołączył(a): 30 sie 2012, 21:01
Lokalizacja: Lipnica Wielka/małopolskie
Podziękował : 328 razy
Otrzymał podziękowań: 1029 razy
Ranking: 0

Re: Hiszpania wprowadza lekcje szachów

Postprzez rutra » 26 lut 2015, 14:39

krzysio napisał(a):
rutra napisał(a):
krzysio napisał(a):chodzi o to że chcesz uczyć innych


Zacznijmy od tego, że nie chcę i kilkukrotnie o tym pisałem.


Chcesz i to bardzo, tyle że niekoniecznie za pomocą własnej osoby.


:lol2: Niby jak można uczyć innych za pomocą innej osoby? Czyżbym miał mówić nauczycielom jak mają prowadzić zajęcia? :lol2:
Avatar użytkownika
rutra
 
Posty: 6777
Wiek: 25
Dołączył(a): 14 maja 2009, 14:51
Lokalizacja: Leżajsk
Podziękował : 1675 razy
Otrzymał podziękowań: 2130 razy
Ranking: 1569

Re: Hiszpania wprowadza lekcje szachów

Postprzez krzysio » 26 lut 2015, 15:26

Być może bardziej poprawnie brzmiałoby "chcesz by szachów uczono za wszelką cenę, nawet gdyby miały ich uczyć osoby w szachach zielone jak szczypiorek".

Jeśli chcesz takiego półanalfabetę zatrudnić do swoich dzieci i za Twoje pieniądze to wyłącznie Twoja sprawa, jeśli ktoś to chce zrobić na cudzych dzieciach i za publiczne pieniądze, to ja już swoje zdanie wyraziłem.
krzysio
 
Posty: 1375
Dołączył(a): 30 sie 2012, 21:01
Lokalizacja: Lipnica Wielka/małopolskie
Podziękował : 328 razy
Otrzymał podziękowań: 1029 razy
Ranking: 0

Re: Hiszpania wprowadza lekcje szachów

Postprzez thinkerteacher » 26 lut 2015, 16:17

Ja wiem, że się nie nadaję do nauki szachów, ale kiedyś miałem okazję ich co nieco nauczać. Zapewne jeno Wyższa Jaźń wie ile z nich skrzywiłem i skrzywdziłem moją ogromną szachową ignorancją. Na szczęście większość moich lekcji polegała na nauce wyłącznie ZASAD (nie mylić z podstawami). Tutaj mam wrażenie, że moja wiedza była w zupełności wystarczająca.

W szkołach uczyć szachów (jako zajęcia obowiązkowe) bym nie chciał. Jednak gdybym miał kilku zapaleńców, którzy by chcieli, abym ich skrzywił do poziomu 4/3 kategorii, to chętnie bym spróbował swoich sił ;) :)

Przyznaję, że szachów w ząb nie rozumiem, ale zasady gry jednak mam dość dobrze opanowane :). Chociaż nie! Czasem wybrane (banalne) zagadnienia szachowe mam dobrze opanowane - przykładowo elementarne matowanie, znajdowanie mata w 1 ruchu czy kwadrat piona.

PS. Też się bardzo dziwię, że doszedłem do 2 kategorii (chociaż poziomem ledwie do 3), ale to chyba kwestia dobrze opanowanych podstaw taktyki i zbierania tego co podkładają dzieci i staruszkowie ;) :)
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 5125
Dołączył(a): 23 sie 2011, 10:35
Podziękował : 8583 razy
Otrzymał podziękowań: 1170 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Re: Hiszpania wprowadza lekcje szachów

Postprzez Hipek » 26 lut 2015, 16:54

rutra napisał(a):Czy nauczyciel wychowanie fizycznego musi być dobry z siatkówki lub piłki nożnej by nauczać tych przedmiotów?

Nie porównuj WF-u do szachów. Porównaj przedmioty ścisłe.

Czy nauczyciel fizyki musi rozumieć czym jest energia potencjalna, czy tylko wiedzieć, co z książki należy przeczytać? Czy musi rozumieć jak i dlaczego działa grawitacja, jak i dlaczego poruszają się ciała niebieskie, czy wystarczy, że pokaże dzieciom rysunek i na kartkówce zada zadanie weryfikując jego poprawność jedynie przez zgodność wyniku z wynikiem ze sbioru zadań?

Czy nauczyciel matematyki musi rozumieć czym jest całka, czy musi rozumieć czym jest tangens i czym różni się od cotangensa, czy do nauczania dzieci wystarczą tablice matematyczne?

Moim zdaniem rozumieć powinien.

Podać informację o tym, jak się co porusza i jak matować dwoma wieżami; powiedzieć co to związanie i przedstawić kilka zadań ze zbioru taktycznego będzie potrafił i biolog po krótkim kursie pt. "Szachy w szkole".

I teraz dochodzimy do pytania pt. "Czemu mają służyć szachy w szkole?".

Jeśli mają nauczyć dzieci szachów, to przeszkolony biolog nie wystarczy.
Jeśli mają spowodować, by dzieci trochę pogłówkowały, to istnieje wystarczająco dużo łamigłówek innych niż szachy, które można wydać w formie eleganckiego zbiorku, a które może wyjaśniać i prowadzić dowolny nauczyciel przedmiotu ścisłego, bez dodatkowego przeszkolenia.

W partiach rutry gm2701 dał dwa fajne zadańka, chyba brutalnie pokazał Arturowi że jego rozumienie szachów na poziomie IV jest mocno wątpliwe, zadanie ze skoczkiem w kilka min zrobiło moje 7-letnie dziecko
Gdyby nie to, że sam nie mam czasu na solidną naukę, nigdy nie uczyłem się tak, jak to powinno być przeprowadzone i szkolę się tylko z doskoku, to nawet mnie by to zabolało, mimo że nie było skierowane bezpośrednio do mnie.
Obrazek
Avatar użytkownika
Hipek
 
Posty: 442
Wiek: 36
Dołączył(a): 22 sty 2012, 21:22
Podziękował : 125 razy
Otrzymał podziękowań: 260 razy
Ranking: 0

Re: Hiszpania wprowadza lekcje szachów

Postprzez kolokwium » 26 lut 2015, 17:14

Hipek napisał(a):
rutra napisał(a):Czy nauczyciel wychowanie fizycznego musi być dobry z siatkówki lub piłki nożnej by nauczać tych przedmiotów?

Nie porównuj WF-u do szachów. Porównaj przedmioty ścisłe.
Można porównać w-f. :D
Aby BEZPIECZNIE przeprowadzić lekcję w-f, to należy mieć pojęcie o treningu ogólnorozwojowym i przeprowadzić prawidłowo rozgrzewkę. Nauczyciel musi wiedzieć, w jakich sytuacjach mogą nastąpić kontuzje i im zapobiegać. Wszelkie ćwiczenia (gimnastyczne, elementy gier zespołowych - np. podanie i odbiór piłki) nauczyciel powinien pokazać i omówić.
Kiedyś grałem dla kategorii, teraz dla przyjemności; sędzia szachowy FA Tomasz Ptaszyński mój blog
Piszę poprawnie po polsku.
Avatar użytkownika
kolokwium
Moderator
 
Posty: 9383
Wiek: 54
Dołączył(a): 04 wrz 2006, 23:11
Lokalizacja: www.ChessArbiter.org
Podziękował : 2213 razy
Otrzymał podziękowań: 2353 razy
Ranking: 0
kurnik.pl: tpp
FICS: tepepe

Re: Hiszpania wprowadza lekcje szachów

Postprzez Hipek » 26 lut 2015, 18:57

Można porównywać wszystko do wszystkiego, ale akurat w przypadku porównania przedmioty ścisłe - szachy pod hasłem "zrozumienie przedmiotu" mamy na myśli dokładnie to samo.
Obrazek
Avatar użytkownika
Hipek
 
Posty: 442
Wiek: 36
Dołączył(a): 22 sty 2012, 21:22
Podziękował : 125 razy
Otrzymał podziękowań: 260 razy
Ranking: 0

Re: Hiszpania wprowadza lekcje szachów

Postprzez hajdzik » 27 lut 2015, 12:49

Poziom wiedzy, zrozumienia, a najważniejszego - dobrego przekazania wiedzy przez nauczycieli jest bardzo różny.
Są nauczyciele, którzy karzą wykuć jakąś regułkę na blachę, są też uczniowie którzy nie kują na blachę a opisują swoimi słowami - tym też właśnie nauczycielom się to nie podoba, z różnych względów. Bo np. sami dobrze tego nie rozumieją, tak ich uczona dawno dawno temu, bo tak prościej sprawdzić klasówkę, gdy słowo w słowo musi się zgadzać.

Były tutaj osoby, którym nie podoba się nauczyciel analfabeta - proponowałbym dokładnie sprawdzić zeszyty i klasówki własnych dzieci, czy na waszym własnym podwórku - nie ma przypadkiem takich nauczycieli.
Ganicie przyszłych niedoszłych nauczycieli szachowych, nie sprawdziwszy jak te najważniejsze przedmioty są nauczane, Matematyka, fizyka, chemia, eletronika, elektrotechnika, mechanika, informatyka itd.

Jakiś czas temu, pomogłem jednej koleżance, której córa miała problemy z matematyką, nauczyciel nie potrafił przekazać wiedzy na temat pochodnych, kilkanaścioro uczniów miało problemy z zaliczeniem klasówki, wystarczyło mi 6 godzin by dziecku wytłumaczyć i nauczyć podejścia do pochodnych. Dowiedziałem się później, że te dzieci które miały wykupione korepetycje też pozaliczały klasówkę.
Tak więc proszę ostrożnie z tymi analfabetami - bo część nauczycieli mimo zdania studiów, sami nie bardzo chyba kumają o co chodzi w matematyce...
Aż boję się pomyśleć co się dzieje u brata "FIZYKA"...
hajdzik
 
Posty: 2963
Wiek: 41
Dołączył(a): 22 lis 2010, 00:13
Lokalizacja: Radzionków
Podziękował : 253 razy
Otrzymał podziękowań: 434 razy
Ranking: 1600
kurnik.pl: lg1702
FICS: hajdzik

Re: Hiszpania wprowadza lekcje szachów

Postprzez Hipek » 27 lut 2015, 13:05

Ależ to jest rzecz dobrze znana, że w szkołach trafiają się i nauczyciele-barany. I to jest powodem, dla którego mielibyśmy uznać, że jest to regułą i według tej reguły dopuścić nauczycieli szachów, którzy wiedzą niewiele więcej niż to, jak się rusza konik, a jak królówka?
Obrazek
Avatar użytkownika
Hipek
 
Posty: 442
Wiek: 36
Dołączył(a): 22 sty 2012, 21:22
Podziękował : 125 razy
Otrzymał podziękowań: 260 razy
Ranking: 0

Re: Hiszpania wprowadza lekcje szachów

Postprzez krzysio » 27 lut 2015, 13:17

@hajdzik
Jeśli jest rzeczą wiadomą że studia kierunkowe, plus masa przygotowania czysto pedagogicznego, to niekiedy za mało by sensownie uczyć to do cholery jasnej czego oczekiwać po kursie trwającym 72 godziny? Będzie lepiej?

Właśnie świadomość tego że czasem nawet kierunkowe studia to za mało by sensownie uczyć każe mi z taką rezerwą podchodzić do "obowiązkowych szachów w szkole bez kadr". Jest rzeczą naturalną że czasem coś do dziecka nie trafia, że nie potrafi czegoś zrozumieć i że trzeba mu to jakoś inaczej wytłumaczyć by osiągnąć cel. I właśnie choćby do tego jest potrzebna spora rezerwa wiedzy nauczyciela, by rozumiejąc problem poszukał innej drogi w tłumaczeniu zagadnienia. W tym programie "obowiązkowe szachy w szkole" moim zdaniem jest wręcz wchodzenie na minę, nauczyciele mają uczyć czegoś, czego sami nie rozumieją, a tu nie tylko wypada rozumieć to co się tłumaczy ale jeszcze mieć jakąś rezerwę wiedzy. Dla mnie jest to właśnie sytuacja taka gdy matematyki czy fizyki w podstawówce uczy ... absolwent podstawówki, tu trzeba dopuścić sytuację gdy ten absolwent kończył tą podstawówkę z mierną.

I do znudzenia powtórzę - w swoim domu i za swoje pieniądze niech każdy robi co chce. Na cudzych dzieciach i za publiczne pieniądze ma być odpowiedzialność za to co się robi.
krzysio
 
Posty: 1375
Dołączył(a): 30 sie 2012, 21:01
Lokalizacja: Lipnica Wielka/małopolskie
Podziękował : 328 razy
Otrzymał podziękowań: 1029 razy
Ranking: 0

Re: Hiszpania wprowadza lekcje szachów

Postprzez hajdzik » 27 lut 2015, 13:33

Ja się oczywiście z Wami zgadzam, chciałem tylko podkreślić, że nie każdy ma predyspozycje by nauczać, a po co komu nauczyciel który ma wiedzę, ale z przekazaniem tego uczniom urasta to do zdobycia MontEverestu?
Wspomniałem wcześniej, przypomnę tylko, ja jestem za "uczniowskimi klubami szachowymi" - gdzie przychodzą tylko te dzieciaki które chcą, a szkoły do tych klubów wynajmują instruktorów szachowych z lokalnych, bądź najbliższych klubów.

Nie jestem osobą za bardzo kompetentną by oceniać pracę nauczycieli, natomiast jako uczeń, rodzic i czasem korepetytor widzę - jak wielka przepaść w nauczaniu dzieli nas od krajów zachodnich.
Tu się muszą wypowiedzieć nauczyciele, czy to Oświata ustala taki program, czy to decyzja dyrektora szkoły, co jest spowodowane tak dużą różnicą podejścia polskiego szkolnictwa, a np. niemieckiego

PS. Hipek - nigdzie nie napisałem, że to ma być powód dopuszczenia zielonych nauczyceli do lekcji szachowych, prosiłbym o nie pisanie czegoś czego nie napisałem.
Chciałbym by ta rozmowa była merytoryczna i bez pomówień, nasze forum od jakiegoś czasu jest "spokojne" i fajnie by było, gdyby to trwało nadal
z góry dzięki
hajdzik
 
Posty: 2963
Wiek: 41
Dołączył(a): 22 lis 2010, 00:13
Lokalizacja: Radzionków
Podziękował : 253 razy
Otrzymał podziękowań: 434 razy
Ranking: 1600
kurnik.pl: lg1702
FICS: hajdzik

Re: Hiszpania wprowadza lekcje szachów

Postprzez thinkerteacher » 27 lut 2015, 13:52

Absolutnie każdy może być "nauczycielem" (cudzysłów zamierzony). Niemniej już nie wszyscy są w stanie ukończyć studia (pedagogiczne), aby oficjalnie zostać nauczycielem. Nieliczni potrafią je ukończyć mając duża wiedzę i zrozumienie tego co będą robili po studiach (w domyśle - pracowali w swoim zawodzie). Dobrymi nauczycielami mogą być nieliczni. BARDZO dobrymi natomiast już tylko ci, którzy się do tego nadają (predyspozycje), stale rozwijają (szkolenia, kursy, własne samodoskonalenie) oraz mają właściwą postawę (podejście do tego co, jak i dlaczego robią). ZNAKOMITYMI nauczycielami mogą być wyłącznie ci, którzy są pasjonatami nauczania i przy okazji spełniają wszystkie cechy bycia bardzo dobrym nauczycielem.

Bycie bardzo dobrym lub znakomitym nauczycielem jest moim zdaniem dużo trudniejsze niż większość ludzi sądzi (lub sobie to wyobraża). To mniej więcej tak samo jak bycie bardzo dobrym lekkoatletą czy grafikiem albo koszykarzem (każdy by chciał być sławnym, znakomitym i podziwianym, ale już tylko nieliczny ułamek tej góry lodowej dotrze "na szczyty").

Warto jeszcze podkreślić, że samo posiadanie wiedzy (nawet ogromnej) nie oznacza, że ktoś potrafi dobrze nauczać. Przekazywanie wiedzy absolutnie nie jest tożsame z nauczaniem (chociaż jest jego ważnym elementem). Nauczanie jest dużo, dużo trudniejsze. Do tego potrzebne są odpowiednie predyspozycje i cechy osobowości. Przykładowo jeśli ktoś nie ma cierpliwości (a niekiedy potrzeba jej naprawdę mega dużo), to przy słabszych (lub bardzo słabych) lub wymagających wsparcia ucznia... polegnie jak mucha ;) :wall:

Jeśli chodzi o poważne nauczanie szachów w szkołach to bez pewnego zapasu wiedzy, dobrego zrozumienia tematu jak też umiejętności efektywnego nauczania - można co najwyżej uczyć ZASAD gry (te można przekazać w czasie 6-10 godzin lekcyjnych, w zależności od grupy docelowej).
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 5125
Dołączył(a): 23 sie 2011, 10:35
Podziękował : 8583 razy
Otrzymał podziękowań: 1170 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Re: Hiszpania wprowadza lekcje szachów

Postprzez Hipek » 27 lut 2015, 14:43

hajdzik napisał(a):PS. Hipek - nigdzie nie napisałem, że to ma być powód dopuszczenia zielonych nauczyceli do lekcji szachowych, prosiłbym o nie pisanie czegoś czego nie napisałem.

Ale przecież ja nie napisałem, że to miałeś na myśli. Zadałem tylko pytanie odnosząc to, co napisałeś, do całego wątku. Odpowiedź "chciałem tylko podkreślić, że nie każdy ma predyspozycje by nauczać", którą wrzuciłeś w kolejnym poście, wyjaśniła mi wszystkie wątpliwości.
Obrazek
Avatar użytkownika
Hipek
 
Posty: 442
Wiek: 36
Dołączył(a): 22 sty 2012, 21:22
Podziękował : 125 razy
Otrzymał podziękowań: 260 razy
Ranking: 0

Re: Hiszpania wprowadza lekcje szachów

Postprzez krzysio » 27 lut 2015, 23:54

http://forsal.pl/artykuly/854025,epidem ... cyjna.html

Ciekawa teza i ciekawe wnioski. Może więc miast szachów więcej czytać skoro to panaceum na wszystko, pociąć inne przedmioty a czytać? Ktoś inny podłoży inny temat i w sensowny sposób dowiedzie tego, że to ma zbawienny wpływ na edukację/gospodarkę i walniemy szachami oraz czytaniem a rzucimy się na coś innego (jeśli można dowodzić że kultura ma zbawienny wpływ na gospodarkę to można taki dowód zrobić dla wielu innych rzeczy)? Co ciekawe - link znalazłem u wykładowcy akademickiego (uczelnia techniczna) który lubi uczyć rzeczy prostych z matematyki, fizyki czy mechaniki (tej pewnie z racji specjalizacji akademickiej), uczyć za pomocą kreatywnych ćwiczeń. Co sądzi o obecnych studentach jeśli idzie o poziom wiedzy z matematyki i fizyki daruję sobie bo ... wielu 20-letnich geniuszów wpadłoby w święte oburzenie.

Więc może dyr Sadzikowski z Chrzanowa mówiąc

Jestem za szachami w szkole ale nie obowiązkowymi . Uczeń lub rodzice powinni wybrać rodzaj zajęć pozalekcyjnych. Wtedy każdy będzie robił z pasją to co lubi i będą efekty.


ma w cholerę i trochę racji? Może nie tędy droga by uznawać szachy jako panaceum na wszystko, i to nawet wtedy gdy prowadzone byle jak i przez byle kogo? Może jednak lepiej postawić na różnorodność i ludzi którzy z pasją zrobią to co potrafią? Nawet jak to będzie muzyk, plastyk, zwariowany matematyk czy fizyk? Może to nie tyle w tym problem czego uczymy i za pomocą jakich narzędzi a w tym jak to robimy?

edit
by nie być gołosłownym co do muzyków

http://www.szkolnictwo.pl/index.php?id=PU4878

To co, robimy łapankę z wuefistów i bibliotekarek (niczego tym nie umniejszając) i robimy z nich muzyków an kilkudniowym szkoleniu? Później oczywiście dowalimy ekstra kilka godzin obowiązkowej muzyki, przecież to takie dobre na wszystko. Ups, nie, wyżej dowiedziono że bibliotekarki jednak potrzebne bo czytanie też zbawia gospodarkę, to może samych wuefistów i w-f likwidujemy? Tylko nawet do szachów kondycja potrzebna, więc w-f też nie, to może w-f ważniejszy od czytania i muzyki, więc doszkolimy więcej wuefistów? I tak można zbawiać świat/innych bez końca, a ja chciałbym, by przed sądem stanął ten co zbawił szkolnictwo poprzez likwidację szkół zawodowych, by odpowiedział za skutki swoich pomysłów.
Ostatnio edytowany przez krzysio, 28 lut 2015, 10:48, edytowano w sumie 1 raz
krzysio
 
Posty: 1375
Dołączył(a): 30 sie 2012, 21:01
Lokalizacja: Lipnica Wielka/małopolskie
Podziękował : 328 razy
Otrzymał podziękowań: 1029 razy
Ranking: 0

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Artykuły i wiadomości szachowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości



REKLAMA

Gdy masz problemy z matma czasami najlepszym rozwiazaniem sa Korepetycje z Matematyki
Zadania Szachowe