Czy mogę reklamować czas na "ruchu przeciwnika"?

Moderator: kolokwium

Re: Czy mogę reklamować czas na "ruchu przeciwnika"?

Postprzez hajdzik » 11 lut 2017, 20:13

rozumie rutra, że za sprawiedliwe uważasz że zawodnikowi A opada chorągiewka, ale zawodnik B tego nie widzi i grają tak powiedzmy minutę, w tym czasie zawodnik A daje mata i wygrywa, mimo że czas spadł mu minutę wcześniej..
dziwne masz pojmowanie sprawiedliwości....
http://pionkiradzionkow.szachorum.pl/
Avatar użytkownika
hajdzik
 
Posty: 2763
Wiek: 39
Dołączył(a): 21 lis 2010, 23:13
Lokalizacja: Radzionków
Podziękował : 223 razy
Otrzymał podziękowań: 377 razy
Ranking: 1600
kurnik.pl: lg1702
FICS: hajdzik

Re: Czy mogę reklamować czas na "ruchu przeciwnika"?

Postprzez rutra » 11 lut 2017, 20:20

Tak właśnie uważam (gdyby były inne przepisy pewnie uważałbym inaczej). Przekroczenie czasu jest ważne dopiero wtedy gdy zawodnik to zareklamuje.

Swoją drogą kiedyś w Przeworsku miałem zabawną sytuację. Partia P'15 i przeciwnik zaproponował mi remis. Pozycja mi się nie podobała, ciężko było to grać na wygraną, więc zgodziłem się na remis. Okazało się, że przeciwnikowi skończył się czas, a ja tego nie zauważyłem tylko zgodziłem się na remis.
I kategoria (1660/1668/1489), I klasa sędziowska
Avatar użytkownika
rutra
 
Posty: 6462
Wiek: 23
Dołączył(a): 14 maja 2009, 13:51
Lokalizacja: Leżajsk
Podziękował : 1520 razy
Otrzymał podziękowań: 1787 razy
Ranking: 1660

Re: Czy mogę reklamować czas na "ruchu przeciwnika"?

Postprzez thinkerteacher » 11 lut 2017, 22:35

rutra napisał(a):...

Szachy to nie piłka nożna ani koszykówka. W piłce nożna gdy sędzia zakończy mecz a piłka wpadnie do bramki "po gwizdku" to gola nie ma. W koszykówce natomiast piłka lecąca do kosza, która wpada do kosza po końcowej syrenie liczy się jako punkt (ile to było meczy, w których zawodnik trafiał za 3 punkty i drużyna odrabiała straty lub wygrywała mecz, mimo że piłka wleciała do kosza "po meczu")...


W koszykówce akurat jest prosto i nie ma kombinowania. Jeśli zawodnik nie ma (już) KONTAKTU z piłką w momencie rzutu (oderwania piłki od jego ciała) to piłka może lecieć "po syrenie" i jeśli wpadnie od góry do kosza i przejdzie siatkę... punkty zostają zaliczone :). Bywają przypadki, gdy mecze w NBA są wygrywane z uwagi na to, że jeden z zawodników wykona rzut (lub niekiedy wsad) mając na ostatnią akcję zaledwie 0,3 lub 0,2 sekundy ;). A wtedy cała sala jest w szoku... ;) <:D

PS. W praktyce dzięki nagrywaniu meczu odtwarza się moment opuszczenia piłki przez zawodnika. Jeśli wykonał rzut i nie ma już kontaktu z piłką, wówczas zawycie syreny (i zaświecenie się tablicy) oznacza, że jeśli wpadnie do kosza... to ten zostaje zaliczony :)
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 4999
Dołączył(a): 23 sie 2011, 09:35
Podziękował : 7451 razy
Otrzymał podziękowań: 1051 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Re: Czy mogę reklamować czas na "ruchu przeciwnika"?

Postprzez thinkerteacher » 11 lut 2017, 22:40

rutra napisał(a):Tak właśnie uważam (gdyby były inne przepisy pewnie uważałbym inaczej). Przekroczenie czasu jest ważne dopiero wtedy gdy zawodnik to zareklamuje...


Pytanie co oznacza słowo "ważne" ;) :). Bo z jednej strony obiektywne przekroczenie czasu następuje zawsze jako pierwsze (jest to tak zwany fakt), następnie następuje zauważenie (świadomość) tego faktu przez zawodnika, potem dopiero DECYZJA o tym, aby to zgłosić (przeciwnikowi i/lub sędziemu), a dopiero potem sędzia wkracza do akcji.

Warto Arturze przypomnieć, że jeśli zawodnik reklamujący nie zatrzyma zegara... i do czasu wydania decyzji przez sędziego obie chorągiewki sygnalizacyjne opadną... wówczas technicznie partia kończy się REMISEM! <:D ;). Przynajmniej tak było dopóki bawiłem się w sędziowanie zawodów (nie wiem czy teraz ten przepis jest aktualny i czy nie został zmieniony lub usunięty).
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 4999
Dołączył(a): 23 sie 2011, 09:35
Podziękował : 7451 razy
Otrzymał podziękowań: 1051 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Re: Czy mogę reklamować czas na "ruchu przeciwnika"?

Postprzez thinkerteacher » 11 lut 2017, 22:43

hajdzik napisał(a):rozumie rutra, że za sprawiedliwe uważasz że zawodnikowi A opada chorągiewka, ale zawodnik B tego nie widzi i grają tak powiedzmy minutę, w tym czasie zawodnik A daje mata i wygrywa, mimo że czas spadł mu minutę wcześniej..
dziwne masz pojmowanie sprawiedliwości....


Sprawiedliwość (nasze poczucie tego stanu), przepisy oraz obiektywizm to trzy różne elementy. Niestety nie wszystkie są z automatu powiązane ze sobą tak, że nie pozwalają na dodatkowe wspomaganie się zawodników. Pamiętajmy, że partia szachów toczy się między dwoma ZAWODNIKAMI... a nie między nimi a sędzią. Ja jako sędzia zawsze powtarzałem "gorącym kibicom", aby nie przeszkadzali innym w grze (nawet jeśli oba króle były pod szachem, zawodnicy wykonywali nieprawidłowe ruchy, itp.). I jakoś dziwnym trafem 95% turniejów pod moim nadzorem kończyło się uśmiechem na ustach niemal wszystkich zawodników, rodziców, opiekunów czy też kibiców ;) :)
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 4999
Dołączył(a): 23 sie 2011, 09:35
Podziękował : 7451 razy
Otrzymał podziękowań: 1051 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Re: Czy mogę reklamować czas na "ruchu przeciwnika"?

Postprzez hajdzik » 11 lut 2017, 23:07

będę polemizować
jeśli partia toczy się "tylko" między zawodnikami - to po sędzia?
skoro jednak mamy sędziego - to powinien sędziować i reagować na łamanie zasad gry szachowej.

No ale jeśli tak podchodzą doświadczeni szachiści i sędziowie do gry królewskiej - to nic dziwnego, że coraz więcej kombinatorstwa w szachach, a coraz mniej uczciwej gry.

Problem polega na tym, że utarło się że szachy to gra królewska i z założenia zawodnicy grają fair.
Niestety szachy stały się grą jak każda inna, gdzie jeśli pozwolić zawodnikowi kombinować - to na pewno będzie próbować, uda się raz, to pójdzie krok dalej....
Szachy jako gra rozwinęły się mocno, ale sędziowanie stanęło jakiś czas temu.
Sędzia w sumie jest, ale nie wiele może, i w sumie lepiej - bo wtedy dajemy szansę kombinatorom - coś jak norwescy biegacze astmatycy - niby chorzy, a latają jak roboty na speedzie :)
http://pionkiradzionkow.szachorum.pl/
Avatar użytkownika
hajdzik
 
Posty: 2763
Wiek: 39
Dołączył(a): 21 lis 2010, 23:13
Lokalizacja: Radzionków
Podziękował : 223 razy
Otrzymał podziękowań: 377 razy
Ranking: 1600
kurnik.pl: lg1702
FICS: hajdzik

Re: Czy mogę reklamować czas na "ruchu przeciwnika"?

Postprzez rutra » 11 lut 2017, 23:25

Gdyby zawodnik wziął i rzucił hetmana (w przypadku z tematu) i po czasie hetman by doleciał na pole h2 wówczas można by to było porównywać do koszykówki, ale to tak nie działa.

W koszykówce jak zawodnik rzuci piłkę i po końcowej syrenie piłka leci do kosza (opuściła ręce zawodnika) to jak wpadnie wówczas punkty się liczą. Podobnie jest w hokeju. Natomiast w piłce nożnej był taki przypadek, że piłka leciała w kierunku bramki, sędzia odgwizdał koniec meczu, po gwizdku piłka wpadła do bramki, ale gola nie uznano.

Zawodnikowi skończył się czas (na zegarze jest 0.00), ale przeciwnik tego nie widzi, wówczas nie ma znaczenia, że jest 0.00, gra toczy się dalej. Przekroczenie czasu jest "ważne" w momencie gdy przeciwnik to zareklamuje. Nie tak dawno widziałem jak zawodnik powiedział "czas", przeciwnik wykonał ruch i przełączył zegar. Po obu stronach było 0.00, ale sędzia wpisał porażkę temu, który jako pierwszy przekroczył czas, zgodnie z przepisami powinien być remis, a zawodnik nie powinien mówić "czas", tylko najpierw zatrzymać zegar.

thinkerteacher napisał(a):jeśli zawodnik reklamujący nie zatrzyma zegara... i do czasu wydania decyzji przez sędziego obie chorągiewki sygnalizacyjne opadną... wówczas technicznie partia kończy się REMISEM! <:D ;). Przynajmniej tak było dopóki bawiłem się w sędziowanie zawodów (nie wiem czy teraz ten przepis jest aktualny i czy nie został zmieniony lub usunięty).


Właśnie tak jest. Oczywiście przepisy są głupie i o tym jasno nie mówią, dlatego niektórzy sędziowie się mylą. Sami zawodnicy też często tego nie rozumieją. Raz na blitzu km miał pretensje ("po co się ta flaga wyświetla skoro nie ma znaczenia") gdy sędzia wpisał remis jak po obu stronach było 0.00.

Przepis mówi:

6.11 Jeżeli obie chorągiewki opadły i nie można ustalić, która z nich opadła pierwsza, to wtedy:
b. partię należy uznać za remis, jeśli sytuacja zdarzyła się w ostatnim etapie partii, w
którym wszystkie pozostałe posunięcia muszą być zakończone.


Z kolei jest inny przepis.

6.13 Ekrany, monitory lub szachownice demonstracyjne, pokazujące aktualną pozycję na
szachownicy, posunięcia i liczbę wykonanych posunięć, jak również zegary pokazujące
liczbę wykonanych/zakończonych posunięć, są dozwolone na sali turniejowej. Jednakże
zawodnik nie ma prawa składania reklamacji, opierając się wyłącznie na informacji uzyskanej
w ten sposób.
I kategoria (1660/1668/1489), I klasa sędziowska
Avatar użytkownika
rutra
 
Posty: 6462
Wiek: 23
Dołączył(a): 14 maja 2009, 13:51
Lokalizacja: Leżajsk
Podziękował : 1520 razy
Otrzymał podziękowań: 1787 razy
Ranking: 1660

Re: Czy mogę reklamować czas na "ruchu przeciwnika"?

Postprzez thinkerteacher » 12 lut 2017, 01:09

hajdzik napisał(a):będę polemizować
jeśli partia toczy się "tylko" między zawodnikami - to po sędzia?
skoro jednak mamy sędziego - to powinien sędziować i reagować na łamanie zasad gry szachowej...


Wiem, że igram z ogniem, ale spróbuję ;).

Partia toczy się TYLKO między zawodnikami dopóki przestrzegają oni (najważniejszych) przepisów i sędzia jest w sumie niepotrzebny. A na pewno nie do sędziowania, ale do wpisywania wyników do tabelek i drukowania (oraz na końcu turnieju - ogłaszania) wyników.

Ja przez ponad 10 lat byłem sędzią szachowym i w większości wypadków byłem kompletnie niepotrzebny. Wkraczałem WYŁĄCZNIE wtedy, gdy było to absolutnie konieczne, a nie kiedy chciałem. Chociaż wiele razy świerzbiły mnie ręce, aby tego ukarać, tamtemu powiedzieć, że robi to czy tamto... ale zwykle udawało mi się ugryźć w język zanim cokolwiek powiedziałem. I uwierz mi, że największym moim sukcesem jako sędziego było to, aby przeszkadzać zawodnikom tylko i wyłącznie wtedy, gdy było to absolutnie konieczne.

Moim zdaniem (być może Artur również myśli/sądzi podobnie) sędzia szachowy powinien jak najmniej mieć do powiedzenia w kwestii gry pomiędzy zawodnikami. Owszem, może mieć bardzo dużo do powiedzenia w kwestii wpisywania wyników oraz ogłaszania ich na końcu turnieju oraz tego jakie są reguły zachowania oraz grupy, nagrody, medale czy puchary.

Na potwierdzenie mojego zdania mogę podać przykład, że grywałem w turniejach domowych w których byłem "sędzią papierkowym" - wpisywałem w tabelę wyniki i na końcu je ogłaszałem. Różnica była tylko taka, że w tym towarzystwie nikt nie miał problemów z przepisami, kodeksem, regulaminami czy interpretacjami. Da się? Tak, da się! :lol2: <:D
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 4999
Dołączył(a): 23 sie 2011, 09:35
Podziękował : 7451 razy
Otrzymał podziękowań: 1051 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Re: Czy mogę reklamować czas na "ruchu przeciwnika"?

Postprzez hajdzik » 12 lut 2017, 01:20

od wpisywania wyników jest/może być organizator turnieju.
Sędzia jest od tego by pilnować, by turniej/gry przebiegały z zasadami FIDE/PZSZach oraz fair play.

Być może za twoich czasów, było spokojniej - teraz coraz więcej zawodników jest roszczeniowych, przykłady z Radzionkowa, Zabrza, Rudy Śląskiej mogę przytoczyć, ale nie ma to sensu.
Napisałeś "a nie kiedy chciałeś" - czyli łamano przepisy i grano nie fair podczas twojego sędziowania, bo to zawodnicy mają pilnować siebie nawzajem?
http://pionkiradzionkow.szachorum.pl/
Avatar użytkownika
hajdzik
 
Posty: 2763
Wiek: 39
Dołączył(a): 21 lis 2010, 23:13
Lokalizacja: Radzionków
Podziękował : 223 razy
Otrzymał podziękowań: 377 razy
Ranking: 1600
kurnik.pl: lg1702
FICS: hajdzik

Re: Czy mogę reklamować czas na "ruchu przeciwnika"?

Postprzez thinkerteacher » 12 lut 2017, 01:47

hajdzik napisał(a):od wpisywania wyników jest/może być organizator turnieju.
Sędzia jest od tego by pilnować, by turniej/gry przebiegały z zasadami FIDE/PZSZach oraz fair play.

Być może za twoich czasów, było spokojniej - teraz coraz więcej zawodników jest roszczeniowych, przykłady z Radzionkowa, Zabrza, Rudy Śląskiej mogę przytoczyć, ale nie ma to sensu.
Napisałeś "a nie kiedy chciałeś" - czyli łamano przepisy i grano nie fair podczas twojego sędziowania, bo to zawodnicy mają pilnować siebie nawzajem?


Za moich czasów Hajdziku młodzież i starsi wiedzieli co jest przyzwoite a co już nie... nawet jeśli nie było to zapisane w jakimkolwiek regulaminie, kodeksie czy zbiorze przykazań czy reguł ;) :).

Uwierz mi, że zawodnicy roszczeniowi także mają prawo uczestniczyć w rozgrywkach szachowych. Pozostaje pytanie NA ILE pozwolimy im na to, aby rozwalali innym dobrą zabawę. Miałem kilku takich na turnieju i uwierz mi, że po kilku stanowczych akcjach wiedzieli o co chodzi. Wyjątkowo były wypadki, gdy cwaniacy chcieli pokazać swoje, ale na szczęście byli jeszcze trzeźwo myślący zawodnicy (przeciwnicy), którzy pokazywali im ich miejsce. Raz widziałem jak na chamskie zachowanie zawodnika X odpowiedział "pięknym za nadobne" zawodnik Y. Tyle tylko, że zawodnik X zachowywał się po chamsku odkąd pamiętam (i to nie tylko w stosunku do mnie), natomiast zawodnik Y był przykładem eleganckiego zachowania i kultury. I gdybym miał dopuścić tylko jednego zawodnika do turnieju to nawet bym się nie zastanawiał - natychmiast zapraszam Y. I to pomimo tego, że był słabszy (szachowo) od tego X, który miał dużo wyższy ranking.

Tak, bywały przypadki, gdy łamano przepisy i nie grano fair play. Niemniej dopóki nie zostały przekroczone granice tak zwanego dobrego smaku... wtedy wkraczałem do akcji (brzmi jak szeryf ze spluwą na dzikim zachodzie).

A co do zawodników, to rzeczywiście pilnowali siebie nawzajem. Ja ich jedynie bacznie obserwowałem, a gdy była taka konieczność brałem ich na stronę i pytałem czy rozumieją to co robią i jak ich inni widzą. Tak czy inaczej gdybym chciał być "przepisowcem" i pilnować wszystkiego co do przepisu (szachowego), to musiałbym w każdej rundzie po kilkanaście razy interweniować. I na 200% bym uczestnikom nieźle turniej rozpieprzył. A tak siedziałem cicho i uważnie przyglądałem się temu co robią - dopóki nie przeginali tak długo mogli dobrze się bawić. Niemniej, gdy ich zachowanie przekraczało granice dobrego smaku, wówczas kończyłem im "czas dobrej zabawy". Najgorsze było to, gdy nie było jednoznacznie przepisu (szachowego), a musiałem wkraczać do akcji. Niemniej praktycznie nikt nie zgłaszał negatywnych uwag co do mojej pracy (jako sędziego szachowego). Poza drobnymi uwagami wszyscy dobrze się bawili i turnieje sędziowane przeze mnie były postrzegane pozytywnie.

PS. Nawet kolega Artur może potwierdzić, bo jeśli dobrze kojarzę, to zdążył załapać się na jeden turniej, gdy jeszcze sędziowałem. Przy okazji za moich czasów pełniłem funkcję sędziego i organizatora w jednym, więc masz rację, że od wpisywania jest/może być organizator ;) :). Czytasz w myślach Hajdziku! :lol2:
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 4999
Dołączył(a): 23 sie 2011, 09:35
Podziękował : 7451 razy
Otrzymał podziękowań: 1051 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Re: Czy mogę reklamować czas na "ruchu przeciwnika"?

Postprzez rutra » 12 lut 2017, 04:54

hajdzik napisał(a):od wpisywania wyników jest/może być organizator turnieju.


Nie do końca się z tym zgodzę, no chyba że sędzia jest jednocześnie organizatorem. Co do obowiązków sędziego, o których pisał thinkerteacher dodałbym (w przypadku niektórych turniejów) prowadzenie transmisji oraz wprowadzanie partii do pliku PGN. Sytuacja idealna jest wtedy gdy mamy sędziego głównego oraz sędziego rundowego. Wszelkie reklamacje zgłasza się sędziemu rundowemu, zaś główny jest od wprowadzania wyników i wywieszania kojarzeń oraz od podejmowania ostatecznej decyzji gdyby ktoś chciał się odwołać od decyzji sędziego rundowego.

Najwięcej reklamacji jest w turniejach dzieci, szczególnie tych najmłodszych. Wiem coś o tym, bo w ubiegłym roku miałem okazję sędziować turniej do lat 7, sędziowałem też kilka turniejów "Igrzyska Młodzieży Szkolnej" (dla szkół podstawowych). Często jednak dochodziło do sytuacji gdy zawodnik X wykonał nieprawidłowe posunięcie, zawodnik Y podnosił rękę i wołał sędziego, kiedy sędzia przyszedł Y tłumaczy jaka sytuacja miała miejsce, natomiast to tłumaczenie jest zbędne, ponieważ X zgadza się z tym, że przegrał. Raz jeden sędzia powiedział zawodnikom, że jeśli przeciwnik wykonał nieprawidłowe i zgadza się z tym, że przegrał wówczas nie trzeba wołać sędziego tylko wpisać wynik. Jeśli do tego sędzia na początku wyjaśnił najczęściej spotykane sytuacje (dotknięta idzie, postawiona stoi, "pijana" wieża jest wieżą, piona nie można zostawić na ostatniej linii) to nagle liczba reklamacji spadała praktycznie do zera, a sędzia mógł się zająć tym co istotne - drukowanie protokołów meczowych, wprowadzaniem wyników. W turniejach, w którym grają starsi zawodnicy reklamacje rzadko występują (zakładając, że nie trafimy na cwaniaka, który chce wygrać wszelkimi możliwymi sposobami), a jeśli turniej jest z dodawanym czasem to sędzia nie ma praktycznie dodatkowej pracy przez większą część turnieju.

***

hajdzik napisał(a):Sędzia jest od tego by pilnować, by turniej/gry przebiegały z zasadami FIDE/PZSZach oraz fair play.


W jednym zdaniu piszesz, że sędzia jest od przestrzegania zasad FIDE. W innym zdaniu piszesz, że

hajdzik napisał(a):rozumie rutra, że za sprawiedliwe uważasz że zawodnikowi A opada chorągiewka, ale zawodnik B tego nie widzi i grają tak powiedzmy minutę, w tym czasie zawodnik A daje mata i wygrywa, mimo że czas spadł mu minutę wcześniej..
dziwne masz pojmowanie sprawiedliwości....


Zgodnie z tymi przepisami tak właśnie jest.
Ostatnio edytowany przez rutra, 12 lut 2017, 13:11, edytowano w sumie 1 raz
I kategoria (1660/1668/1489), I klasa sędziowska
Avatar użytkownika
rutra
 
Posty: 6462
Wiek: 23
Dołączył(a): 14 maja 2009, 13:51
Lokalizacja: Leżajsk
Podziękował : 1520 razy
Otrzymał podziękowań: 1787 razy
Ranking: 1660

Re: Czy mogę reklamować czas na "ruchu przeciwnika"?

Postprzez kolokwium » 12 lut 2017, 11:51

IA Andrzej Filipowicz napisał(a):Wszyscy szachiści od najmłodszych do najstarszych powinni wiedzieć, że samo przekroczenie czasu i kto przekroczył pierwszy nie mają znaczenia. Partia może być kontynuowana i dopiero ewentualny mat czy pat kończą grę. Natomiast stwierdzenie przekroczenia czasu przez arbitra lub przez przeciwnika kończy partię ze skutkiem natychmiastowym. Jeżeli ta sytuacja nastąpiła w pozycji, w której jest mat, pat lub rywal przekraczającego czas poddał grę, to liczy się taki rezultat, a nie czas.
Troszkę doprecyzuję:
  • Partia może być kontynuowana i dopiero ewentualny mat czy pat kończą grę.
    Partię kończy również "martwa pozycja", interwencja sędziego oraz przyjęta reklamacja zawodnika.
  • Proszę wziąć pod uwagę uwagę: Jeżeli ta sytuacja nastąpiła w pozycji
    Czyli reklamacja następuje po powstaniu sytuacji, gdy przepisy gry uważają partię za zakończoną.
Kiedyś grałem dla kategorii, teraz dla przyjemności; sędzia szachowy FA Tomasz Ptaszyński mój blog
ObrazekPiszę poprawnie po polsku.
Avatar użytkownika
kolokwium
Moderator
 
Posty: 8805
Wiek: 52
Dołączył(a): 04 wrz 2006, 22:11
Lokalizacja: www.ChessArbiter.org
Podziękował : 1843 razy
Otrzymał podziękowań: 2059 razy
Ranking: 0
kurnik.pl: tpp
FICS: tepepe

Re: Czy mogę reklamować czas na "ruchu przeciwnika"?

Postprzez kolokwium » 12 lut 2017, 12:28

rutra napisał(a):Sytuacja kontrowersyjna może wystąpić gdy sędzia jest też zawodnikiem. Rzadko spotykana sytuacja, raczej pojawia się na mało istotnych turniejach, chociaż widziałem raz turniej w Warszawie zgłoszony do FIDE, w którym sędzia był też zawodnikiem.
Na turniejach towarzyskich to kłopot tylko dla sędziego.
Na turniejach oficjalnych (mistrzowskich, klasyfikowanych) to naruszenie Kodeksu szachowego (B.V REGULAMINY TURNIEJOWE I ORGANIZACJA ZAWODÓW W POLSKIM ZWIĄZKU SZACHOWYM)
G.2.2. W czasie prowadzenia zawodów, sędziowie są objęci zakazem gry w jakimkolwiek turnieju szachowym.
Kiedyś grałem dla kategorii, teraz dla przyjemności; sędzia szachowy FA Tomasz Ptaszyński mój blog
ObrazekPiszę poprawnie po polsku.
Avatar użytkownika
kolokwium
Moderator
 
Posty: 8805
Wiek: 52
Dołączył(a): 04 wrz 2006, 22:11
Lokalizacja: www.ChessArbiter.org
Podziękował : 1843 razy
Otrzymał podziękowań: 2059 razy
Ranking: 0
kurnik.pl: tpp
FICS: tepepe

Re: Czy mogę reklamować czas na "ruchu przeciwnika"?

Postprzez Zofia » 12 lut 2017, 13:03

rutra napisał(a):...



Najwięcej reklamacji jest w turniejach dzieci, szczególnie tych najmłodszych. Wiem coś o tym, bo w ubiegłym roku miałem okazję sędziować turniej do lat 7, sędziowałem też kilka turniejów "Igrzyska Młodzieży Szkolnej" (dla szkół podstawowych). Często jednak dochodziło do sytuacji gdy zawodnik X wykonał nieprawidłowe posunięcie, zawodnik Y podnosił rękę i wołał sędziego, kiedy sędzia przyszedł Y tłumaczy jaka sytuacja miała miejsce, natomiast to tłumaczenie jest zbędne, ponieważ X zgadza się z tym, że przegrał. Raz jeden sędzia powiedział zawodnikom, że jeśli przeciwnik wykonał nieprawidłowe i zgadza się z tym, że przegrał wówczas nie trzeba wołać sędziego tylko wpisać wynik.



...


Nie zgadzam się z powyższym. Jeżeli " X zgadza się z tym, że przegrał" to wcale nie oznacza, że przegrał, ale że dał zmanipulować się sprytnemu przeciwnikowi, który, być może, już wcześniej nauczył się w ten sposób wygrywać na turniejach. Głównie sędziuję prawie wyłącznie turnieje w najmłodszych grupach wiekowych. Dzieci często reklamują niesłusznie np.

mat, choć mata nie ma
ruch nieprawidłowy, chociaż wszystko jest zgodne z regułami gry szachowej
dotknięta idzie, chociaż dotknięta bierka nie ma możliwości ruchu
promocję pionka na hetmana w sytuacji, gdy już jeden hetman jest w grze
roszadę atakowaną wieżą
wieża w czasie roszady przechodzi przez atakowane pole
król nie może roszować, bo kilka ruchów wcześniej był szachowany
na czasie przeciwnika
itp.

Po decyzji sędziego gra toczy się dalej. Dlatego uważam, że przy każdej reklamacji i przy każdym macie (zgłaszaniu wyniku) w sytuacji, gdy zawodnicy dopiero się uczą (czyli również w turniejach dorosłych na V kategorię szachową) sędzia powinien być obecny. Jeżeli sędzia przyjmuje jedynie wyniki (bez podchodzenia do szachownicy), to w stosunku do początkujących zawodników jest to po prostu nieuczciwe. Część partii (ta z nieprawidłowymi reklamacjami, co do których przeciwnik się zgodził) ma wynik nieprawidłowy i to wypacza rywalizację turniejową i uczy "cwaniactwa" (zamiast reklamacji "wmówię" przeciwnikowi przegraną. Jak nie zna dokładnie przepisów, to zgodzi się na przegraną, a po szybkim ustawieniu bierek sędzia już nic nie będzie miał do powiedzenia). Poza tym gracze nabierają złych nawyków. W jednym turnieju gracz wygrywa nieprawidłową reklamacją, bo przeciwnik przyznał rację, że przegrał, a sędzia nie był przy szachownicy i nie reagował, to w następnym turnieju ogromnie dziwi się, że sędzia w podobnej sytuacji nakazuje grać dalej i nie kończy partii od razu, a na dodatek po jakimś czasie przeciwnik wygrywa. Swoich podopiecznych uczę, że na turnieju ustawiamy bierki dopiero po obejrzeniu pozycji przez sędziego wpisaniu przez niego wyniku partii (przy stoliku).

Na turniejach dla dzieci w szkole, gdzie pracuję, nie chciałabym zatrudniać sędziego, który pracowałby wg ułatwionych reguł proponowanych przez rutrę.

Praca sędziego w turniejach dla dzieci jest dużo trudniejsza, jest wiele interwencji, wiele zgłoszeń, dzieci są niecierpliwe, a poza tym w przypadku niesłusznej interwencji sędziego lub jego pomyłki (oby ich było jak najmniej) dzieci mają ogromne poczucie krzywdy, często kończące się płaczem i brakiem gotowości rozegrania następnej rundy. Dlatego sędziowie powinni być rzeczowi i bardzo kompetentni, żeby młodego adepta nie zniechęcić do końca życia do szachów.
Zofia
 
Posty: 140
Dołączył(a): 04 sty 2014, 18:54
Podziękował : 236 razy
Otrzymał podziękowań: 164 razy
Ranking: 0

Re: Czy mogę reklamować czas na "ruchu przeciwnika"?

Postprzez rutra » 12 lut 2017, 13:17

Zofia napisał(a):Na turniejach dla dzieci w szkole, gdzie pracuję, nie chciałabym zatrudniać sędziego, który pracowałby wg ułatwionych reguł proponowanych przez rutrę.


Nie powiedziałem, że stosuję takie reguły, tylko że...

rutra napisał(a):Raz jeden sędzia powiedział zawodnikom, że jeśli przeciwnik wykonał nieprawidłowe i zgadza się z tym, że przegrał wówczas nie trzeba wołać sędziego tylko wpisać wynik.


Chodziło mi o to, że często dochodzi do sytuacji, w której zawodnik wie, że przegrał (wie czym jest nieprawidłowe posunięcie) i interwencja sędziego jest zbędna. Ja natomiast podchodzę do każdej reklamacji.
I kategoria (1660/1668/1489), I klasa sędziowska
Avatar użytkownika
rutra
 
Posty: 6462
Wiek: 23
Dołączył(a): 14 maja 2009, 13:51
Lokalizacja: Leżajsk
Podziękował : 1520 razy
Otrzymał podziękowań: 1787 razy
Ranking: 1660

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Zasady, regulaminy, przepisy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość



REKLAMA

Gdy masz problemy z matma czasami najlepszym rozwiazaniem sa Korepetycje z Matematyki
Zadania Szachowe