Magnus Carlsen

Moderator: redjok

Carslen wygrywa grupe A w Wijk aan Zee!

Postprzez demon_szybkosci » 31 sty 2010, 18:33

:shock: Jak widac CARLSEN Magnus raczej do slabych nie nalezy, gdyz jest to KOLEJNY (po Chinach, gdzie pogromil wrecz rywali!) wynik, ktory plasuje go na 1szym miejscu - zarowno w turnieju jak tez (juz od stycznia 2010) na swiatowej liscie Fide! Brawo Magnus! Jak widac mamy chyba widoczne efekty ciezkiej pracy (i wspolpracy) wykonywanej przez Magnusa i Garika! :D
PS. Kto 2-3 lata temu stawial na Magnusa, ze bedzie numerem 1 na swiecie? :roll: :> :P
PS. Mylilem sie odnosnie Szirowa: byl bardzo dobrze przygotowany i nie padl na koncu turnieju (niemniej jak zauwazylem to raczej jego ostatnia partia do wyjatkowo walecznych chyba nie nalezala - wyjasni mi ktos DLACZEGO strona majaca G wiecej zgodzila sie na remis? Czyzby nazwisko Szirowa tak dzialalo? :luzz:)
demon_szybkosci
 

Postprzez Eccon » 31 sty 2010, 21:40

elt
Ostatnio edytowany przez Eccon, 03 kwi 2013, 15:27, edytowano w sumie 1 raz
Avatar użytkownika
Eccon
 
Posty: 693
Dołączył(a): 25 lut 2007, 15:38
Podziękował : 60 razy
Otrzymał podziękowań: 415 razy
Ranking: 0

Magnus Carlsen

Postprzez pyetrek » 13 lis 2010, 11:18

Prawdopodobnie Carlsen nie wystartuje w turnieju mającym wyłonić pretendenta do tytułu MŚ ,który spotka się z Anandem. Raczej mało prawdopodobne ,żeby FIDE zmieniała na jego żądanie regulamin.

Swoją drogą to anachronizm rzadko spotykany we współczesnych sportach ,żeby aktualny MŚ miał zapewniony finał następnych mistrzostw.

Zawodnik zdobywający Mistrzostwo Świata ma praktycznie zapewniony co najmniej tytuł vice mistrza w następnej edycji. Nie ma tu żadnego znaczenia to ,że przez te kilka lat uległa zmianie jego siła gry i ogólna forma.

A przecież MŚ mają wyłonić aktualnego Mistrza spośród dwóch aktualnie najlepszych.
Ostatnio edytowany przez pyetrek 13 lis 2010, 19:24, edytowano w sumie 2 razy
Avatar użytkownika
pyetrek
 
Posty: 744
Dołączył(a): 15 paź 2006, 15:49
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 4 razy

Postprzez oktawnal » 13 lis 2010, 14:16

Prawdopodobnie Carlsen nie wystartuje w turnieju mającym wyłonić pretendenta do tytułu MŚ ,który spotka się z Anandem. Raczej mało prawdopodobne ,żeby FIDE zmieniała na jego żądanie regulamin.


A możesz przytoczyć tą część regulaminu ??
Dobra partia nie jest zła
oktawnal
 
Posty: 502
Wiek: 25
Dołączył(a): 02 lip 2010, 17:29
Lokalizacja: Mircze/Hrubieszów=Lubelskie
Podziękował : 12 razy
Otrzymał podziękowań: 6 razy
Ranking: 1512
kurnik.pl: okti1800

Postprzez pyetrek » 13 lis 2010, 15:47

oktawnal napisał(a):A możesz przytoczyć tą część regulaminu ??


Ogólnie chodzi o to ,ze pretendent będzie wyłoniony w turnieju, który ma odbyć się w kwietniu 2011 roku, zwycięzca turnieju zagra z Anandem o MŚ.

Carlsen chciałby aby nie faworyzować byłego MŚ i wszyscy pretendenci do tytułu łącznie z Anandem byli traktowani równo, nie podoba mu się też zbyt długi okres wyłaniania pretendentów oraz brak przerw w całym cyklu.
Avatar użytkownika
pyetrek
 
Posty: 744
Dołączył(a): 15 paź 2006, 15:49
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 4 razy

Postprzez adse » 13 lis 2010, 16:24

Podobne zasady już obowiązywały - mistrzem świata FIDE był m.in. Chalifman, o ile coś nie pomyliłem.
Jak widać niezbyt dobre te zasady, skoro mało kogo obchodzi tak wyłoniony mistrz świata w szachach.

Chalifman w 2001 roku miał ranking 2702, najwyższy w karierze. Krasenkow 2702 miał w 2000 roku. Kto wie, przy odrobinie szczęścia mógł być wtedy mistrzem świata?
adse
 
Posty: 1428
Dołączył(a): 13 gru 2009, 19:14
Podziękował : 70 razy
Otrzymał podziękowań: 512 razy

Postprzez pyetrek » 13 lis 2010, 16:44

Z tym Khalifmanem chodziło chyba o to ,że były wówczas dwie federacje i każda organizowała swój cykl meczy o MŚ.


Swoją drogą ciekawe gdyby ten regulamin wsadzić do forumowej LM :mrgreen: to znaczy zwycięzca poprzedniej edycji gra ze zwycięzcą eliminacji, z pewnością wywołało by to burzę wśród uczestników a więc i Carlsenowi się nie dziwię :P
Avatar użytkownika
pyetrek
 
Posty: 744
Dołączył(a): 15 paź 2006, 15:49
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 4 razy

Postprzez Rafcik » 13 lis 2010, 17:13

Tak naprawdę, przy bardziej sprawiedliwym systemie rozgrywek, przy dzisiejszym rozkładzie sił w czołówce, co roku zmieniali by się mistrzowie świata. Rozgrywki straciłby swój urok.

Mistrzowie świata FIDE

Jak widać przy jako takim sprawiedliwym systemie wyłaniania mistrzów przez FIDE co rok praktycznie inna osoba zostawała mistrzem.

Obrazek

Jak widać przy innych systemach wyłaniania mistrzów robił się tłum wśród mistrzów i tak naprawdę ten tytuł straciłby swoją "epickość".
Avatar użytkownika
Rafcik
Administrator
 
Posty: 2276
Dołączył(a): 10 wrz 2006, 08:22
Lokalizacja: Białystok
Podziękował : 112 razy
Otrzymał podziękowań: 421 razy
Ranking: 0

Postprzez pyetrek » 13 lis 2010, 17:30

Zauważ tylko to ,że w wielu dyscyplinach sportu o wiele bardziej popularnych takiego systemu nie ma i nigdy nie było.

Zupełnie możliwe ,że aktualny MŚ w takim turnieju pretendentów mógłby zająć np. przedostatnie miejsce i gdzie tu sprawiedliwość?

Pytanie czy zasiadanie na tronie przez 4 lata upoważnia zawodnika do walki o tron bez jakichkolwiek eliminacji. Przecież przez ten okres mogły dojrzeć kolejne talenty ,które swoją siła gry mogłyby pogonić byłego króla, a w tym systemie taką szansę ma tylko jeden człowiek, który przejdzie przez gęste sito eliminacji.

Były MŚ musi się wykazać tym ,że zasługuje na obronę tytułu.
Avatar użytkownika
pyetrek
 
Posty: 744
Dołączył(a): 15 paź 2006, 15:49
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 4 razy

Postprzez oktawnal » 13 lis 2010, 17:33

No się zgodzę z Rafcikiem-MŚ straciłyby swój urok.Po to się zdobywa tytuł żeby się go
potem obroniło :P czyli raczej rzadko będzie taka sytuacja,że byle szczęściarz zdobędzie tytuł

Swoją drogą ciekawe gdyby ten regulamin wsadzić do forumowej LM :mrgreen: to znaczy zwycięzca poprzedniej edycji gra ze zwycięzcą eliminacji, z pewnością wywołało by to burzę wśród uczestników


Też miałem to w propozycjach napisać do szefów, ale to by wtedy nie była
Szachowa Liga Mistrzów tylko coś w stylu Mistrzostwa Forum ściągnięte z FIDE :P
A słabsi zawodnicy m.in. oktawnal by nie mieli okazji się wykazać
Dobra partia nie jest zła
oktawnal
 
Posty: 502
Wiek: 25
Dołączył(a): 02 lip 2010, 17:29
Lokalizacja: Mircze/Hrubieszów=Lubelskie
Podziękował : 12 razy
Otrzymał podziękowań: 6 razy
Ranking: 1512
kurnik.pl: okti1800

Postprzez Rafcik » 13 lis 2010, 17:47

pyetrek napisał(a):Zauważ tylko to ,że w wielu dyscyplinach sportu o wiele bardziej popularnych takiego systemu nie ma i nigdy nie było.

A boks? :) (lub inne podobne sporty walki)
Avatar użytkownika
Rafcik
Administrator
 
Posty: 2276
Dołączył(a): 10 wrz 2006, 08:22
Lokalizacja: Białystok
Podziękował : 112 razy
Otrzymał podziękowań: 421 razy
Ranking: 0

Postprzez pyetrek » 13 lis 2010, 18:33

Jeśli ci chodzi o box zawodowy to eliminacji w ogóle nie ma po prostu szefostwo jednej z kilkunastu organizacji które takie "mistrzostwa" organizują wybiera do walki pretendenta ,który da najwięcej zarobić czyt.przyciągnie najwięcej widzów do areny i przed telewizory :mrgreen: a więc sytuacja z szachami zupełnie nieporównywalna.

$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$

Podam Ci przykłady z innych popularnych dyscyplin:

Piłka nożna,ręczna,siatkowa
Żużel, , cała LA,
dyscypliny alpejskie,szermierka a nawet Mistrzostwa Polski w szachach :mrgreen:

:P :mrgreen:

Załóżmy jednak taką sytuację, aktualny MŚ nie ma już ambicji i motywacji do zdobywania kolejnego tytułu i poświęca się czemuś innemu np. uprawie kwiatów. Jednak spełnia wymagania aby brać udział w następnym meczu, bo choć podnoszenie swojego poziomu i utrzymywanie się w czołówce go nie interesuje to jednak kasa za udział w meczu bez względu na wynik jest.

Rafcik napisał(a):Jak widać przy jako takim sprawiedliwym systemie wyłaniania mistrzów przez FIDE co rok praktycznie inna osoba zostawała mistrzem.


Z twojego schematu wynika coś zupełnie innego :P

Ja to odczytuje tak ,że Capablanca był MŚ przez 25 lat a Karpow i Kasparov przez co najmniej 8
Avatar użytkownika
pyetrek
 
Posty: 744
Dołączył(a): 15 paź 2006, 15:49
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 4 razy

Postprzez redjok » 13 lis 2010, 19:52

Myślę, że sprawą drugoplanową jest to czy zwycięzca turnieju mistrzowskiego zostaje mistrzem świata czy "jedynie" pretendentem.

Najważniejsze aby cykl był stabilny przez dziesięciolecia.

Osobiście uważam, że obecna formuła "rycerska" jest świetna i nadaje wyjątkowości szachom. Pokonać konkurentów o koronę a na końcu drogi stanąć twarzą w twarz z królem.

Z tego co się mówi Carlsen zdecydowanie lepiej czułby się w turnieju niż w meczu.
Można spekulować, że przemawia przez niego egoizm (boi się spokania z Anandem oko w oko...)


Czytając wcześniejsze posty przypomniały mi się słowa Pana Szpakowskiego, który w trakcie komentowania skoków narciarski przybliżał specyfikę systemu powoływania kadry w Japoni. Przykładem był zawodnik Kazuyoshi Funaki który był w kiepskiej formie i z turnieju na turniej wypadał coraz gorzej a w kadrze znajdowali się młodzi utalentowani zawodnicy. Jednak Japońska kultura stawia sprawę jasno, jeżeli ktoś zdobył tytuł mistrza świata to żaden selekcjoner nie może go odsunąć od kadry (miejsce w kadrze ma zapewnione dozgonnie). Innymi zawodnikami można tasować, mistrz jest mistrzem i to on decyduje kiedy ze sceny zejść (nikt go nie przępędza). Jest to forma uznania, szacunku i nagrody dla osiągniętego wyniku.

Idąc tym tropem - mistrz świata w szachach ma prawo przez 2 lata leżeć i czekac na przeciwnika :D
Ostatnio edytowany przez redjok, 13 lis 2010, 20:27, edytowano w sumie 1 raz
Avatar użytkownika
redjok
Administrator
 
Posty: 3865
Wiek: 39
Dołączył(a): 09 wrz 2006, 17:52
Lokalizacja: Przeworsk
Podziękował : 477 razy
Otrzymał podziękowań: 537 razy
Ranking: 1800
kurnik.pl: redjok
FICS: redjok

Postprzez pyetrek » 13 lis 2010, 20:00

redjok napisał(a):Jest to forma uznania, szacunku i nagrody dla osiągniętego wyniku.


Oczywiście a więc byłego MŚ w ramach szacunku i nagrody dla osiągniętego wyniku dopuśćmy do turnieju TOP 8 bez jakichkolwiek eliminacji, ale nie róbmy go automatycznie co najmniej vice-Mistrzem Świata, bo co by powiedział na to nasz Adaś nie mówiąc o Ammanach, Shlirenzauerach i innych :mrgreen:
Avatar użytkownika
pyetrek
 
Posty: 744
Dołączył(a): 15 paź 2006, 15:49
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 4 razy

Postprzez grubyilysy » 13 lis 2010, 21:01

pyetrek napisał(a):...(że ogólnie system Mistrz kontra pretendent jest zły)...

Ano, zgadzam się ze wszystkimi przedmówcami, że jest powrotem do dawnej, dobrej tradycji, do tego chyba w najlepszej formie z lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XXw, tzn jeden ostateczny turniej pretendentów, bez dalszych meczów między nimi.

Pyetrek, ja w ogóle nie uznaję linii MŚ Fide. Jedynymi prawdziwymi mistrzami po Kasparowie są dla mnie Kramnik i Anand.
Oczywiście, w annałach "linia FIDE" będzie wymieniana, ale z adnotacją, o głosach krytyki takich jak mój.
Wprowadzenie idei wyłaniania Mistrzów Świata w turniejach doprowadziło do kompletnej dewaluacji tytułu, który wcześniej był zarezerwowany dla wyjątkowo wąskiej grupy szachistów niewątpliwie wybitnych. Niestety wszyscy Mistrzowie Świata FIDE (nie licząc Karpowa i Ananda oczywiście, no ale oni mają też "normalny" tytuł :D ) się do tej grupy nie zaliczają.

Po pierwsze, odejście od rozgrywania kilkurundowego, pełnoczasowego meczu było już błędem, zapewne największym, jaki popełniła FIDE pewnie pod wpływem tych samych myśli, które wyraziłeś.
Po drugie, jak pokazała historia, wygranie meczu z wybitnym szachistą, a tylko tacy zasiadali na tronie w linii Steintz - (...-Kasparow-Kramik-) - Anand, było zadaniem bardzo trudnym, nawet jeśli Mistrz był w słabej formie. Dlatego właśnie udawało się to też tylko wybitnym.
Szachy mają swoją specyfikę, swoją historię i kulturę, argumenty o "innych dyscyplinach sportu" nie są rozstrzygające, dla mnie to nawet nie są ważne.
Obecny system jest prawdopodobnie najlepszy z punktu widzenia emocji jakie szachom towarzyszą, rozgrywki o MŚ zawsze były najważniejszymi i najciekawszymi wydarzeniami jakie szachy dawały kibicom.
Chyba od lat siedemdziesiątych pretendenta nie wyłaniano w jednym turnieju, a rozgrywano najpierw turnieje a potem mecze między kilkoma wyłonionymi pretendentami aż do wyłonienia jednego.
Było to najciekawsze dla kibiców, ale niestety wiązało się z ogeomnym wysiłkiem jaki pretendent musiał włożyć w zdobycie prawa do grania z Mistrzem i w efekcie ów pretendent jak napisał Botwinnik "zamiast na mecz o Mistrzostwo powinien udać się do szpitala".
Dlatego turniej wydaje się sprawiedliwszy, chociaż - niekoniecznie najciekawszy.

Krótko - obecny system wydaje się powrotem do tego co najlepsze.
grubyilysy
 
Posty: 54
Dołączył(a): 31 sie 2009, 23:38
Podziękował : 2 razy
Otrzymał podziękowań: 11 razy

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Sławni szachiści

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości



REKLAMA

Gdy masz problemy z matma czasami najlepszym rozwiazaniem sa Korepetycje z Matematyki
Zadania Szachowe
cron