Strona 1 z 2

PostNapisane: 28 lis 2006, 00:56
przez Klr!
dejwi_14dziurek napisał(a):Im lepiej grasz tym łatwiej dać podwójnego szacha i tym trudniej dać mata :-)

Ale dlaczego trudniej? Jeżeli im lepiej gram tym łatwiej jest mi dać mata :-) Miałem na myśli, że mocni zawodnicy nie dają raczej sobie dać mata tylko poddawają partie.. :mrgreen: :lol: (choć Kramnik podstawił dziś mata w jednym ruchu... :-/ ).

PostNapisane: 28 lis 2006, 17:07
przez dejwi_14dziurek
Klr! napisał(a):...Miałem na myśli, że mocni zawodnicy nie dają raczej sobie dać mata tylko poddawają partie.. :mrgreen: :lol: (choć Kramnik podstawił dziś mata w jednym ruchu... :-/ ).


Również to miałem na myśli :-P . Jak tu dać mata, gdy przeciwnicy Ci nie pozwalają :-? :?:

PostNapisane: 28 lis 2006, 18:25
przez Klr!
dejwi_14dziurek napisał(a):
Klr! napisał(a):...Miałem na myśli, że mocni zawodnicy nie dają raczej sobie dać mata tylko poddawają partie.. :mrgreen: :lol: (choć Kramnik podstawił dziś mata w jednym ruchu... :-/ ).


Również to miałem na myśli :-P . Jak tu dać mata, gdy przeciwnicy Ci nie pozwalają :-? :?:

Trzeba go w takim razie dać z nienacka :lol: ;-)

PostNapisane: 28 lis 2006, 19:45
przez redjok
Klr! napisał(a):
dejwi_14dziurek napisał(a):
Klr! napisał(a):...Miałem na myśli, że mocni zawodnicy nie dają raczej sobie dać mata tylko poddawają partie.. :mrgreen: :lol: (choć Kramnik podstawił dziś mata w jednym ruchu... :-/ ).


Również to miałem na myśli :-P . Jak tu dać mata, gdy przeciwnicy Ci nie pozwalają :-? :?:

Trzeba go w takim razie dać z nienacka :lol: ;-)


Dokładnie tak jak dał Fritzu Vladziowi ;-)

Dobrze, że ten drugi nie siedział przy desce bo napewno zjechałby pod stół.

PostNapisane: 10 sty 2007, 01:44
przez kolokwium
dejwi_14dziurek napisał(a):
Klr! napisał(a):...Miałem na myśli, że mocni zawodnicy nie dają raczej sobie dać mata tylko poddawają partie.. :mrgreen: :lol: (choć Kramnik podstawił dziś mata w jednym ruchu... :-/ ).


Również to miałem na myśli :-P . Jak tu dać mata, gdy przeciwnicy Ci nie pozwalają :-? :?:

Tak, to jest po prostu chamstwo! Nie Mówię jak ktoś poddaje się zaraz po błędzie. Ale jak ciągnie wora przez kilkanaście posunięć i na 1-2 ruchy przed macikiem rezygnuje to mnie krew zalewa. Takiemu to bana na turniej! Bo to jest wybitnie niesportowe zachowanie. Jakby biegacze na 10km zrezygnowali z walki gdy ich grupka (przynajmniej trzech) wyprzedzi o połowę okrążenia, a do końca zostało tylko to jedno.

PostNapisane: 10 sty 2007, 14:44
przez demon_szybkosci
kolokwium napisał(a): Ale jak ciągnie wora przez kilkanaście posunięć i na 1-2 ruchy przed macikiem rezygnuje to mnie krew zalewa. Takiemu to bana na turniej! Bo to jest wybitnie niesportowe zachowanie.

:arrow: NIE ZGODZE SIE! :evil: :roll:. Wg mnie MA PRAWO do tego, zas mozna powiedziec, iz BRAKUJE mu szachowej kultury i zrozumienia KIEDY (z kim i w jakich warunkach) mozna/trzeba?! poddac! :idea: :roll:
:arrow: PS. Pytanie o definicje "wora". Dla jednego wor, to dla drugiego normalna poza! :-P. Czesto zdarza sie tak, ze z niektorymi zawodnikami (na turnieju) kontynuuje partie nawet jesli strace H! A z niektorymi poddaje JUZ, gdy widze ze brak REALNEJ kontry i popelnienie tak duzego bledu przez przeciwinka, aby nie przegrac jest malo prawdopodobne! :idea:. Dlatego stawiam (wszystkim) pytanie: Czy brakuje mi szachowej kultury?! Czy zachowuje sie (poprzez sposob wyzej opisany) niesportowo!? :roll: :-?

PostNapisane: 11 sty 2007, 00:02
przez kolokwium
demon_szybkosci napisał(a):Wg mnie MA PRAWO do tego
A kto pisze, że nie ma prawa?! :shock:
Ma, jak i ten co ciągnie gołą wieżówkę (K+W : K+W)

Można i powinno się grać do końca, ale nie poddawać na ruch przed matem. Niesportowym zachowaniem jest też (wg mnie) remis przy mniej niż 5. posunięciach.
Opowiadał nam kiedyś pan Stanley Krol (Stanisław Król), jak jechał na ostatnią rundę do Polanicy (droga była ciężka). Chciał zaprosić na tournée do USA czołowych polskich zawodników. Akurat w ostatniej rundzie grali ze sobą i walka miała być ciekawa. Pan Krol wpadł na salę gry ok. 5 minut po rozpoczęciu rundy. Podszedł do pierwszego stolika zdziwiony, że nikogo tam nie ma. Zobaczył na środku szachownicy 2 króle. Zrobił zdjęcie i ... pojechał do domu (USA). O zaproszeniu nawet nie rozmawiał, bo nie miał z kim. Nie to, że nie mógł znaleźć zawodników. Po prostu nie było Zawodników, a ON nie będzie się ośmieszał. Zdjęcie obiegło świat. (może ktoś je znajdzie).

PostNapisane: 11 sty 2007, 00:09
przez Klr!
Na którymś forum, chyba pzszachu, była ankieta odnośnie słów, które mogą najbardziej zaboleć po przegranej partii :-) Śmieszna była ta ankieta, jednakże usłyszeć faktycznie któreś z tych słów po porażce jest chyba naprawdę bolesne :-) Co prawda nigdy nie próbowałem i nigdy takich nie usłyszałem, ale jeżeli Cię kolokwium bulwersuje takie poddawanie się na kilka ruchów przed matem to chyba śmiało możesz stosować takie techniki dobicia (odgryzienia się rywalowi) rywala :-D A myślę, że wiesz o którą ankietę mi chodzi.. ;-)

PostNapisane: 11 sty 2007, 00:46
przez kolokwium
Uwagi (komentarze) których nie chcesz usłyszeć po przegranej partii.
Kod: Zaznacz cały
1. O mój Boże, masz najwyższy ranking wśród pokonanych przeze mnie!
2. Czy to miały być ofiary?
3. Dlaczego poddałeś się? Właśnie miałem ci zaproponować remis.
4. Mój chłopak czeka na mnie. Czy mógłbyś zgłosić wynik?
5. Jedyny ruch, jaki znałem, jest wieża na e1.
6. Stworzyłeś tutaj naprawdę elegancki samomat.
7. To jest wspaniała partia dla moich uczniów!
8. Nie martw się. W ten sam sposób przegrałem na ICC przeciwko Smallville.
9. Jejku! Nigdy jeszcze nie wygrałem z dorosłym!
A na Forum KPSzach dopisywano dalej :roll:
Kod: Zaznacz cały
10. To był walkower, się nie liczy
11. Ruch wcześniej mogłeś dać mi mata

PostNapisane: 11 sty 2007, 01:03
przez Klr!
Dokładnie! :-D Opcji dużo więc na takich poddawaczy miałbyś w czym wybierać :-D :lol: :mrgreen: :-) ;-)

[ Dodano: 2007-01-11, 00:07 ]
A tak w ogóle to ciekawy link z tymi ciekawostkami :-) Równie śmieszne rzeczy tam są :lol:

PostNapisane: 11 sty 2007, 01:22
przez demon_szybkosci
kolokwium napisał(a):Ma, jak i ten co ciągnie gołą wieżówkę (K+W : K+W)

:arrow: prawo ma, ale Kultury wg mnie NIE! :arrow:. Sa pewne sytuacje, w ktorych kontynuowanie jest osmieszaniem samego siebie, ale wynika z niesamowitej wrecz presji albo koniecznosci - np. kiedys w turnieju SPECJALNIE gralem 2S na golego K, bo chcialem zobaczyc jaka bedzie reakcja widzow oraz sedziego! :-P :lol: 8-). Przeciwko arcymistrzowi nie osmielilbym sie tego kontynowac! Niemniej gdybym mial golasa, a przeciwnik G+S to z KAZDYM arcymistrzem bym kontynuowal - szczegolnie z Jepiszynem! :lol: :-P :roll: :idea: 8-)

PostNapisane: 11 sty 2007, 16:18
przez osator
widziałem raz w blitzu 2 zawodników 2500 -2300 rankingu ELO 2300 miał W+p na W w z królem zdołały wygrac gdyz gostek z 2300 zrobił jedno złe posuniecie jak widze ze przeciwnik może zle sie posunac to gram dalej ale jak nie ma takiej mozliwosci to remis przyjmuje

PostNapisane: 12 sty 2007, 04:29
przez demon_szybkosci
:arrow: W+p na W gram z KAZDYM - za wyjatkiem gdy pion jest bandowy, zas Krol strony slabszej zdolal sie zalogowac na linii bandowej. Nie uznaje TYPOWEJ gry wylacznie na czas, bez REALNEJ mozliwosci wygrania. Wyjatek stanowia partie typu bliz, niemniej i w nich takze stosuje czesto w/w zasade. Dla mnie szachy to gram dwoch umyslow, nie zas (jedynie) 2 zegarow i "nabijaczy posuniec" :idea: :evil: :-P ;-) :roll: 8-).

:arrow: Ogolnie podsumowujac - DOWOLNA pozycje gram tak dlugo dopoki czuje i widze realne szansy gry, nie zas samego posuwania 8-) :idea:

PostNapisane: 13 sty 2007, 23:07
przez dejwi_14dziurek
Osobiście również kapituluję, gdy nie widzę realnej możliwości uratowania partii(więc zdarza się, że gram pozycję bez hetmana, zdarza się, że na równym materiale partię poddaję). Podobnie jest z wygrywaniem. Końcówkę W+p vs W, będę grał dopóki nie będę miał pewności, że przeciwniki wie jak taką pozycję zremisować!

PS Czy to nie "mały" offtop ;-) :?:

PostNapisane: 14 sty 2007, 02:03
przez demon_szybkosci
dejwi_14dziurek napisał(a):PS Czy to nie "mały" offtop

:arrow: Raczej temat sie wcial, ale pewnie admin albo mod "ustawia" go tam, gdzie jego miejsce. Niemniej dyskusja moim zdaniem i fajna i ciekawa! :roll: :idea: