Kapitulacje a Matowanie ;)

Moderator: redjok

Postprzez jedrus07 » 14 sty 2007, 20:08

Ja lubie tracic material w dlugich partiach a potem szalenczo walczyc :-D Dzisiaj mialem partie ktora pomimo straty jakosci przeszla w 2 gonce i skoczek na wieze i 4 pionki przewagi :-D Podejrzewam, ze duzo osob poddalo by ta partie 40 ruchow wczesniej :-D Dlatego uwazam, ze warto walczyc.... Do okolo straty hetmana ;-) Potem tez mozna, no chyba, ze jest fatalna pozycja :-)

Tartakowe powiedzial kiedys:
"Nikt nie wygral partii poddajac sie" i chyba duzo w tym prawdy :-D (okolo 100% :-D )
jedrus07
 
Posty: 258
Dołączył(a): 28 lis 2006, 20:22
Lokalizacja: Londyn
Podziękował : 10 razy
Otrzymał podziękowań: 17 razy
Ranking: 1800
kurnik.pl: jedrus07

Postprzez Klr! » 14 sty 2007, 20:26

Pewnie, że tak! Kiedyś podstawiłem hetmana w 7 ruchu w moim ulubionym wariancie, który mógłbym klepać poprawnie (książkę) do ok. 17 posunięcia, jednakże na jakieś nowinki mnie wzięło... :lol: Co prawda nie wygrałem tej partii, ale ładnie się broniłem murując pozycję i szukając nawet kontrgry :-o Długo minęło zanim się poddałem... ;-) Drugi taki wypadek miałem nie dawno, na cracovii o czym już z resztą pisałem w innym temacie... :mrgreen: Partię tą jednak wygrałem ;-) Muszę przyznać, że jak tracę materiał to wtedy się sakramencko mobilizuję, powstaje plan gry, przez brak którego chwilę wcześniej właśniej straciłem materiał, i gram naprawdę mocniej... 8-) ;-)
Lepiej nie pisać nic, niż pisać nic...
Avatar użytkownika
Klr!
 
Posty: 657
Dołączył(a): 20 sie 2006, 23:52
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 9 razy

Postprzez jedrus07 » 14 sty 2007, 20:40

To jestesmy bardzo podobni Klr! Ostatnio po straci jakosci wygralem partie z kolesiem co mial rank 1907 (partie mozna w temacie o sycylijskiej znalezc), a dzisiaj... Dzisiaj znowu podstawianko :-) Ale potem nieziemska mobilizacja i udalo sie odratowac. Z ligi mam 3/4 i chyba ranking uzyskany bedzie cos kolo 1960 :-D
jedrus07
 
Posty: 258
Dołączył(a): 28 lis 2006, 20:22
Lokalizacja: Londyn
Podziękował : 10 razy
Otrzymał podziękowań: 17 razy
Ranking: 1800
kurnik.pl: jedrus07

Postprzez demon_szybkosci » 15 sty 2007, 02:59

Klr! napisał(a):Muszę przyznać, że jak tracę materiał to wtedy się sakramencko mobilizuję, powstaje plan gry, przez brak którego chwilę wcześniej właśniej straciłem materiał, i gram naprawdę mocniej...

:arrow: A gdyby tak PRZED strata materialu sprobowac? :roll: :idea: 8-). Wtedy prawdopodobnie moglibysmy w porywac remisowac z MF oraz niekiedy nawet ogrywac KM! :roll:. Chyba wiekszosc dobrych zawodnikow po stracie mobilizuje sie do gry, jednak moim zdaniem ci najlepsi robia to samo JUZ od poczatku i az do konca (im lepszy tym bardziej wytrwaly i dluzej trzyma max.mobilizacje!). Co wy na to?

jedrus07 napisał(a):Ja lubie tracic material w dlugich partiach a potem szalenczo walczyc

:arrow: Mnie zas nie podnieca strata materialu, niemniej jesli przy tej stracie jest jakas fajna kontra lub inne korzysci to jestem bardziej niz szczesliwy, ze moge grac ze strata! :-P. Najbardziej ulubiona jest chyba strata jakosci w ktorej mam konia, ktory zapusci sie w rejony gdzie na wszystko sobie spoglada albo gonca, ktory siedzi z dala i wspiera wszystkie jednostki bojowe, coby mata szybciej postawic! :-P :mrgreen: ;-) 8-)

jedrus07 napisał(a):chyba ranking uzyskany bedzie cos kolo 1960

Wiec wyjdzie silna 3kat! :-P ;-) :lol: :mrgreen: :roll:. Niemniej chyba jeszcze 5 partii musisz tak samo mocno zagrac. Wiec nie chwalmy szachownicy przed zachodem hetmana! :-P :roll: 8-)
demon_szybkosci
 

Postprzez redjok » 15 sty 2007, 09:19

Klr! napisał(a):Muszę przyznać, że jak tracę materiał to wtedy się sakramencko mobilizuję, powstaje plan gry, przez brak którego chwilę wcześniej właśniej straciłem materiał, i gram naprawdę mocniej...


To może zbudujesz swój repertuar debiutowy w oparciu o same gambity ;-) :mrgreen: :?: :lol:

Wtedy rzecz jasna na dzień dobry bedziesz miał materiał w plecy i pełną mobilizację !
Avatar użytkownika
redjok
Administrator
 
Posty: 3943
Wiek: 40
Dołączył(a): 09 wrz 2006, 17:52
Podziękował : 540 razy
Otrzymał podziękowań: 626 razy
Ranking: 0
FICS: redjok

Postprzez Klr! » 15 sty 2007, 16:03

Jak już Demon napisał lepiej mobilizować się od początku. Owe przypadki zdarzają się przy chwilowym rozluźnieniu i są to ewidentne błędy.. ;-)
Lepiej nie pisać nic, niż pisać nic...
Avatar użytkownika
Klr!
 
Posty: 657
Dołączył(a): 20 sie 2006, 23:52
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 9 razy

Postprzez Bag » 15 sty 2007, 16:10

Jeśli miałbym do wyboru: z równowagi zrobić wygraną lub z przegranej równowagę, wybrałbym to drugie. Gram prawie do końca, no oczywiście gdy dochodzi pionek, przemienia się w hetmana, szans na pata nie ma, to trzeba się poddać.
Bag
 
Posty: 121
Dołączył(a): 19 sie 2006, 12:28
Lokalizacja: z chess.glt.pl
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 3 razy

Postprzez demon_szybkosci » 16 sty 2007, 00:25

redjok napisał(a):repertuar debiutowy w oparciu o same gambity

:arrow: Pytanie tylko jakie debiuty i jak dokladnie opracowane. Same debiuty - nic zlego, ale niektore z nich sa jedynie do poziomu 2000, a pozniej trudno cos wiecej z nich wycisnac! :cry: :oops: :roll:

Klr! napisał(a):Jak już Demon napisał lepiej mobilizować się od początku. Owe przypadki zdarzają się przy chwilowym rozluźnieniu i są to ewidentne błędy..

:arrow: No wtedy wieksza szansa, ze nie trzeba bedzie liczyc na cuda! :-P :lol: ;-) :roll:
demon_szybkosci
 

Postprzez Klr! » 16 sty 2007, 00:59

demon_szybkosci napisał(a): :arrow: No wtedy wieksza szansa, ze nie trzeba bedzie liczyc na cuda! :-P :lol: ;-) :roll:

A przepraszam, kto na te cuda ma liczyć? Dawca materiału czy biorca? :lol: :mrgreen: ;-) :-P 8-)
Lepiej nie pisać nic, niż pisać nic...
Avatar użytkownika
Klr!
 
Posty: 657
Dołączył(a): 20 sie 2006, 23:52
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 9 razy

Postprzez mwat » 16 sty 2007, 23:25

Ja mam taką partię z 1997 r ;) Grupa D (dzieci do 15 lat ) MFSz Dobczyce 1 runda ja białe IV kat, czarne III kat

1. d4 d5 2. Nf3 Nf6 3. e3 Nc6 4. Nc3 e6 5. Bd3 Bd6 6. O-O O-O 7. b3 e5 8. dxe5
Nxe5 9. Bb2 Nxf3+ 10. Qxf3 Bg4 11. Qxg4 Nxg4 12. g3 Qg5 13. Ne2 Rae8 14. c4 Re6
15. cxd5 Rh6 16. h4 Qxd5 17. Rad1 c5 18. Bxh7+ Rxh7 19. Rxd5 Rd8 20. Rfd1 Rh6
21. Nc3 Rf6 22. Ne4 Re6 23. Rxd6 Rdxd6 24. Nxd6 Re7 25. Nf5 Re6 26. Nxg7 Re7
27. Nf5 Re8 28. Rd6 Kh7 29. Rd7 Rf8 30. Rxb7 Kg6 31. e4 Re8 32. f3 Nf6 33. Bxf6
Kxf6 34. Rxa7 Ke5 35. Re7+ Rxe7 36. Nxe7 Ke6 37. Nf5 Kf6 38. a4 1-0 :)
(zdobyłem na tym turnieju 3 kat ;)

Tylko raz w życiu mi się taki cud zdarzył :) Ja za to byłem sam sprawcą cudu w 2001 r na mistrzostwach podhala, gdzie w partii o 1 miejsce w końcówce wieżowo-skoczkowej mając 2 piony wiecej podstawiłem wieżę na czysto :) Od 2001 brak cudów ;)
Co do tematu lepszej gry po stracie materiału to u mnie to działa na kurniku :), przy długim czasie gry już nawet gorsza poz w której nie ma specjalnie co grać mnie frustruje i z reguły takie przegrywam ( z rezcz jasna przeciwnikiem o wyższym rankingu :) )
mwat
 
Posty: 134
Dołączył(a): 28 sie 2006, 20:40
Lokalizacja: Dobczyce
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 11 razy
Ranking: 2155
kurnik.pl: mwdd

Postprzez redjok » 09 lut 2007, 14:46

Tak, to jest po prostu chamstwo! Nie Mówię jak ktoś poddaje się zaraz po błędzie. Ale jak ciągnie wora przez kilkanaście posunięć i na 1-2 ruchy przed macikiem rezygnuje to mnie krew zalewa.


Hehe zawodnik ma prawo poddać partię w dowolnym momencie :P

Może to jest element gry psychologicznej ? Twój przeciwnik buduje w tobie niepokój celem odebrania ci jasności umsyłu ;-) :mrgreen:

Mnie w zasadzie nie irytuje poddanie partii przed matem. Prędzej w niezadowolenie (ale nie złość) wpędza mnie zbyt późne poddanie :-D
Avatar użytkownika
redjok
Administrator
 
Posty: 3943
Wiek: 40
Dołączył(a): 09 wrz 2006, 17:52
Podziękował : 540 razy
Otrzymał podziękowań: 626 razy
Ranking: 0
FICS: redjok

Postprzez demon_szybkosci » 10 lut 2007, 04:12

:idea: Natomiast u mnie coraz bardziej wyksztalca sie odpornosc na "przeciaganie" partii. Zarowno z mojej jak i przeciwnika strony! Ba! Nawet powiem, ze coraz rzadziej lubie jak przeciwnik ZA WCZESNIE mi partie poddaje! :shock: :-P :roll:. Jesli jednak nie widac juz zadnej realnej kontry, to uwazam, ze to odpowiedni moment, aby podziekowac, pogratulowac i sprobowac szczescia raz jeszcze 8-) ;-)
demon_szybkosci
 

Re: Kapitulacje a Matowanie ;)

Postprzez BAROL » 07 lis 2019, 13:12

Lepiej poddać się (...). "Próbowanie szczęścia", czekanie na pomyłkę jest niedopuszczalne. Postawa taka świadczy o braku szacunku dla wysiłku przeciwnika oraz o trudnościach z jakimi przychodzi nam pogodzić się z błędami, które popełniliśmy. Lepiej poznać swoje błędy i starać się ich unikać niż udowadniać sobie i innym, że ich nie było. (Janusz Kraszek)
Avatar użytkownika
BAROL
 
Posty: 196
Dołączył(a): 31 sty 2019, 14:51
Podziękował : 990 razy
Otrzymał podziękowań: 108 razy
Ranking: 1800

Poprzednia strona

Powrót do Ogólne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości



REKLAMA

Gdy masz problemy z matma czasami najlepszym rozwiazaniem sa Korepetycje z Matematyki
Zadania Szachowe