Rozpoczęcie kariery(?) szachowej w wieku 14 lat.

Moderator: redjok

Rozpoczęcie kariery(?) szachowej w wieku 14 lat.

Postprzez Rushrod » 19 lis 2020, 21:55

Cześć, przychodzę do was z pytaniem o moję szanse rozpoczynajac gre w szachy w wieku 14 lat, umiejac podstawy gry.
Jak narazie w szachy gram 2 miesiace, i gram dziennie po 4-6godziny (Po korona wirusie ta liczba pewnie zmaleje do 2-4h) dziennie na tygodniu, a w weekendy trochę więcej. Oczywiscie zdarzaja mi się leniwe dni. I zadaje wam teraz pytanie: Czy warto w tym wieku zajac się na powaznie graniem szachami, z ambicjami na FM/IM'a, nie robiac absurdalnych wyjatków jak nauka 10-12 godzin dziennie z wyniszczeniem psychicznym czy porzucenie szkoły. Wielkimi krokami nadchodzi liceum gdzie nie będę mial dużo czasu a nie chcialbym rzucic calej reszty dla nie rekreacyjnych szachów by zostac dobra II, bo byłbym mowiac szczerze zawiedziony :wall: .
Jeżeli nawet miałbym szanse na zdobycie tego FM'a to czy nie potrzebny byłby do tego duży nakład pieniężny, ile godzin tygodniowo powieniem mieć trenera? :ban:

Mówię też z góry, że moje ambicje na FM'a/IM'a nie sa po to by zarobić pieniadze, bo nie jestem na tyle naiwny zeby myśleć można się utrzymac się z szachów na 100% majac KM/FM/(w dalekich marzeniach) IM'a. :crazy:
Rushrod
 
Posty: 3
Dołączył(a): 19 lis 2020, 21:37
Podziękował : 2 razy
Otrzymał podziękowań: 2 razy
Ranking: 0

Re: Rozpoczęcie kariery(?) szachowej w wieku 14 lat.

Postprzez zimny_toster » 19 lis 2020, 22:51

Jak masz inklinacje matematyczne to zostań inżynierem. Hajs pewniejszy i lżejszy. Zobacz sobie tych najlepiej zarabiających streamerów i trenerów - wynajmują pokoje razem ze studentami przez całe życie. Szachy to zabawa. Fajna zabawa, ale tylko zabawa.
Avatar użytkownika
zimny_toster
 
Posty: 181
Dołączył(a): 09 maja 2018, 22:44
Podziękował : 35 razy
Otrzymał podziękowań: 78 razy
Ranking: 1800

Re: Rozpoczęcie kariery(?) szachowej w wieku 14 lat.

Postprzez Rushrod » 19 lis 2020, 23:20

zimny_toster napisał(a):Jak masz inklinacje matematyczne to zostań inżynierem. Hajs pewniejszy i lżejszy. Zobacz sobie tych najlepiej zarabiających streamerów i trenerów - wynajmują pokoje razem ze studentami przez całe życie. Szachy to zabawa. Fajna zabawa, ale tylko zabawa.


Co dla ciebie znaczy wysoki streamer? (albo o kogo ci chodzi) Według mnie tacy ludzie napewno utrzymuja się z tego samemu, ale tutaj nie licza sie umiejetnosci lecz szczescie, i w 100% jest to tymczasowa praca. I w tym temacie chodzilo mi czy mozliwe jest połaczenie szkoły/ze studiami by zdobyć w tak późnym wieku chodziaz tego KM/a moze FMa, a nie pytanie czy utrzymam się z szachów, ale niebyłbym zawiedziony gdyby te marzenie byłbo realistyczne :rotfl:
Rushrod
 
Posty: 3
Dołączył(a): 19 lis 2020, 21:37
Podziękował : 2 razy
Otrzymał podziękowań: 2 razy
Ranking: 0

Re: Rozpoczęcie kariery(?) szachowej w wieku 14 lat.

Postprzez Daniel » 20 lis 2020, 00:38

Km przy dobrym planie treningowym, ambicji, determinacji zrobisz. Ale - po pierwsze musisz pamiętać, że skoro dopiero zaczynasz, to będzie to obliczone na wiele lat, pewnie gdzieś na studiach, może na etapie licencjatu, zakładając, że będziesz systematycznie progresował. Po drugie - przyda się trener, zwłaszcza od poziomu II kategorii, bo do II spokojnie można dojść korzystając z ogólnodostępnych materiałów na Youtube czy z samodzielnej lektury książek. Wyżej też można oczywiście iść do przodu samemu, ale metodą prób i błędów jest już trudno - to tak, jakbyś uczył się sam angielskiego i przekonał się, że słówka może i sam opanujesz, ale płynne mówienie, dobra wymowa, zaawansowana gramatyka, to już bez nauczyciela tak prosto do głowy nie wejdą. FM/IM - nie myślałbym o tym przed osiągnięciem poziomu solidnego km, a i o km myślałbym mając już I kategorię. Po kolei, etap po etapie - nie jedzie się zdobywać gór w Himalajach, jeśli nie weszło się nawet na coś o poziomie trudności Gubałówki.

Na teraz: zamiast grać przez 4-6 godzin dziennie przeznacz część czasu na naukę. Samo granie to nie wszystko - możesz powielać w kółko te same błędy i nawet nie wiedzieć. Masz jakąś literaturę szachową? Oglądasz lekcje na Youtube? Znasz zasady gry w debiucie? Nie wiemy na razie, czego się przez te 2 miesiące nauczyłeś. Km jest osiągalny, ale pamiętaj też, że im będziesz starszy, tym więcej będziesz miał obowiązków i o czas na porządny trening nie zawsze będzie łatwo. Nie myśl więc o km, a po prostu o frajdzie z gry i o systematycznym treningu, jeśli rzeczywiście złapałeś bakcyla. Czas pokaże, gdzie z tym zajdziesz, może się uda zajść daleko.

"nie chcialbym rzucic calej reszty dla nie rekreacyjnych szachów by zostac dobra II" - do zostania II nie trzeba niczego rzucać ;)
Daniel
 
Posty: 848
Dołączył(a): 18 paź 2006, 20:39
Lokalizacja: Toruń
Podziękował : 233 razy
Otrzymał podziękowań: 355 razy

Re: Rozpoczęcie kariery(?) szachowej w wieku 14 lat.

Postprzez puzzle » 20 lis 2020, 01:29

Jakie masz rankingi w internecie? Masz juz jakas kategorie? Po 2 miesiacach gry skupialbym sie raczej na tym zeby nie podwalac figur i wyjsc z dobra pozycja z debiutu, niz zdobywaniu k/fm. Jak grasz na poziomie 1600+ chess.com to ogarnij sobie jakis repertuar i kup sobie ksiazki z zadankami.
Nie wiem gdzie to uslyszales, ale nie trzeba zarzucac pracy zeby zdobyc FMa, IMa czy tym bardziej kandydata. Jak bedziesz jezdzic na turnieje klasyczne chociazby raz w roku i gral na odpowiednim poziomie to te tytuly z czasem przyjda.
puzzle
 
Posty: 109
Dołączył(a): 02 cze 2019, 21:43
Podziękował : 22 razy
Otrzymał podziękowań: 26 razy
Ranking: 2100
kurnik.pl: szachistaa

Re: Rozpoczęcie kariery(?) szachowej w wieku 14 lat.

Postprzez adse » 20 lis 2020, 06:37

Nie ma reguły, jedni zrobią arcymistrza w mniej niż 10 lat, inni zostaną na jedynce. Wiek nie jest decydujący jak się ma 14 lat - w tym wieku jeszcze przeważnie się wiedzę chłonie jak gąbka, a jeszcze kilka lat jest czasu by zrobić tego FM. Ale jak za dwa lata nie będzie dwójki, to znaczy, że w tym tempie zrobienie FM potrwa do emerytury.
adse
 
Posty: 1455
Dołączył(a): 13 gru 2009, 19:14
Podziękował : 80 razy
Otrzymał podziękowań: 540 razy

Re: Rozpoczęcie kariery(?) szachowej w wieku 14 lat.

Postprzez chlebik » 20 lis 2020, 13:44

adse napisał(a): Ale jak za dwa lata nie będzie dwójki, to znaczy, że w tym tempie zrobienie FM potrwa do emerytury.


'Pojadę Demonem' - Dwójki czy grania na poziomie drugiej kategorii? I czy na poziomie to taki 'dzisiejszy' poziom z 1200 ELO czy jednak coś sensownego na tych circa 1400-1500 ELO?
You got big dreams. You want fame. Well, fame costs. And right here is where You start paying. With sweat. - Fame TV Series Intro
Mój dziennik (zawieszony): http://www.szachowe.pl/viewtopic.php?f=10&t=5118
Avatar użytkownika
chlebik
 
Posty: 409
Dołączył(a): 29 sty 2011, 15:39
Lokalizacja: Stare Faszczyce
Podziękował : 60 razy
Otrzymał podziękowań: 322 razy
Ranking: 1800
FICS: chlebik

Re: Rozpoczęcie kariery(?) szachowej w wieku 14 lat.

Postprzez AuroraBorealis » 20 lis 2020, 18:40

Jak nie chcesz grać rekreacynie, to sobie odpuść. Większość ludzie nie przebija nigdy 2 kategorii i nie ma żadnej pewności, że Ty ją przebijesz.
AuroraBorealis
 
Posty: 1485
Dołączył(a): 08 sie 2012, 12:38
Podziękował : 182 razy
Otrzymał podziękowań: 444 razy
Ranking: 2120

Re: Rozpoczęcie kariery(?) szachowej w wieku 14 lat.

Postprzez Titrant » 20 lis 2020, 22:58

Rushrod napisał(a):Mówię też z góry, że moje ambicje na FM'a/IM'a nie sa po to by zarobić pieniadze, bo nie jestem na tyle naiwny zeby myśleć można się utrzymac się z szachów na 100% majac KM/FM/(w dalekich marzeniach) IM'a. :crazy:

Przed tym wszystkim warto sobie odpowiedzieć na bardzo ważne pytanie: czy kiedy będziesz już miał wyśnionego FM-a/IM-a, to czy Cię to uszczęśliwi? Czy będziesz wówczas szczęśliwszy? W tym wszystkim wcale nie chodzi tyle o tytuły czy wyniki, ale o to żeby Cię to cieszyło.
"Powinieneś podążać za swoim własnym marzeniem - nie kogoś innego! Droga nigdy nie będzie prosta, ale powinieneś nauczyć się czerpać przyjemność z samej podróży". Viswanathan Anand
Avatar użytkownika
Titrant
 
Posty: 415
Dołączył(a): 31 sty 2016, 21:03
Lokalizacja: łódzkie
Podziękował : 155 razy
Otrzymał podziękowań: 279 razy
Ranking: 1000

Re: Rozpoczęcie kariery(?) szachowej w wieku 14 lat.

Postprzez adse » 20 lis 2020, 23:45

chlebik napisał(a):'Pojadę Demonem'

Zależnie od kontekstu. Zostaną na jedynce - jaka by ona nie była. Chodzi o maksymalną kategorię dostępną dzisiaj dla niemal każdego. Wg mnie to jest dzisiaj jedynka (już nie dwójka jak było 10-20 lat temu), właśnie dlatego, że mają jedynki ludzie z rankingiem poniżej 1500 Elo.

A jak nie będzie dwójki, czyli grania na takim poziomie, czy tam na poziomie niezbyt mocnej jedynki, to nie ma znaczenia. Chodzi o poziom dostępny dla niemal każdego - jeśli się takiego poziomu nie osiągnie szybko, w ciągu tych przykładowych dwóch lat - to znaczy, że wiedza wchodzi za wolno, nie ma wystarczającego talentu, jak zwał tak zwał.
No i też mi się udało pojechać Demonem;)
adse
 
Posty: 1455
Dołączył(a): 13 gru 2009, 19:14
Podziękował : 80 razy
Otrzymał podziękowań: 540 razy

Re: Rozpoczęcie kariery(?) szachowej w wieku 14 lat.

Postprzez thinkerteacher » wczoraj, 13:25

Jakby liczba wszystkich rozegranych partii (zwłaszcza online) przekładała się na realne tytuły i rankingi, to miałbym spokojnie solidnego IM lub GM ;).

Moim zdaniem, bez określenia tego jaki jest CEL piłowania do poziomu KM/FM, to taka zabawa szachami może być dość niebezpieczna. Można zatracić siebie, przyjaciół, rodzinę czy też inne wartościowe sprawy.

Natomiast jeśli określimy w jakim celu potrzebujemy KM/FM (tytuł czy ranking? Ranking czy siła gry?), wówczas można sobie to wszystko rozbić na tak zwane cele cząstkowe (etapy).

Dla osób, które świeżo zaczynają grę w szachy zacząłbym od 4 kategorii. Potem wpisał 3 i 2 kategorię (w osobnych komórkach tabeli). A dalej wpisał 2+, 2++ (czyli nieopłaconą jedynkę). I dopiero od poziomu PIERWSZEJ kategorii - zastanawiałbym się ile pracy, czasu i pieniędzy będzie potrzebne aby zdobyć tytuł KM. Zakładając, że KM udałoby się zdobyć po 3-4 latach, wówczas można byłoby dalej sobie rozpisywać co jest konieczne, aby zdobyć tytuł FM.

A czy nie lepiej od razu zacząć od 1 a potem KM i FM w ciągu przykładowo 2 lat? Pewnie lepiej, ale mało realnie. Widziałem już wielu śmiałków, którzy nie chcieli zaczynać od "plebsu", który ma 3 czy 2 kategorię, a potem okazywało się, że po 1,5-2 latach treningu zdobyli zaledwie 2 kategorię i dalej już nie starczyło wytrwałości.


Ja swoją jedynkę zdobywałem nieco ponad 20 lat, więc zdaję sobie sprawę, że inni wolą to zrobić 10 razy szybciej. Tyle tylko, że może to być naprawdę trudne, bo konkurencja jest dość duża, a i w realu zwykle trzeba zaliczyć kilkanaście turniejów, aby w końcu wykręcić tę jedynkę (tak, tak - normy i sytuacje w których do normy brakło 8, 10 czy 15 oczek w wyniku uzyskanym).

I jeśli autor pyta o cennik to moim zdaniem licząc średnio:
- 3 kategoria (400-600zł)
- 2 kategoria (1200-2000zł)
- 2+ kategoria (1200-2000zł)
- 1 kategoria (1800-2000zł)
- 1+ kategoria (2400-3000zł)
- KM tytuł (8000-10000zł)
- FM tytuł (15000-20000zł)

I kolejne wartości sumują się. Przykładowo jeśli nie mam żadnej kategorii, a chcę mieć jedynkę, to liczę cennik za 3, 2, 2+ i 1 kategorię (razem od 4600 do 6600). Natomiast KM będzie kosztował tyle co wcześniej podane + do tego doliczamy 1+ i KM, a więc razem około (15000-19600). A jak jeszcze dodamy chęć wbicia FM, to wyjdzie mam koszt 30-50 tysięcy złotych. Oczywiście cały czas mówimy o absolutnym minimum kosztów :).

Co obejmuje koszty? Przede wszystkim inwestycja w turnieje (noclegi, wpisowe, wyjazd, wyżywienie) a do tego koszty sprzętu, programów, literatury, baz danych no i trenera jak też sparring partnerów. W przypadku tytułu KM i FM chyba jest jakaś opłata za jego otrzymanie (podejrzewam, że w granicach 1-1,5 tysiąca).

Jak wpadałem na te genialne koszty? ;). Dość prosto - oszacowałem. Przykładowo - w skali rocznej 10 turniejów krótkich weekendowych to 200 zł każdy to kwota 2000, zaś 8 klasyków (każdy z nich w kwocie 1000) to koszt około 8000. Więc już z tego wynika, że bez około 8-10 tysięcy na same turnieje... będzie ciężko. Mówię oczywiście o poważnym podejściu i o minimalnych kosztach.

A co z trenerem? Licząc minimalną stawkę 50zł za 1h pracy (od osiągnięcia pierwszej kategorii pewnie będzie to już kwota 70-80 zł), to spotykanie się 2 razy w tygodniu po 1,5h daje nam 12 godzin w skali miesiąca, a to generuje koszt 600 zł. I jeśli pomnożymy przez 12 miesięcy to mamy już 7 tysięcy.

Jeśli zatem dodamy do siebie koszty turniejowe to mamy 10 tysięcy, a do tego koszt opłaty trenera dodatkowe 7 tysięcy, więc wychodzi na 17 tysięcy. Dlatego podawane wyżej koszty są absolutnie minimalne, gdzie uwzględniamy bardzo ciężką pracę samodzielną zawodnika oraz znajdowanie okazji jeśli chodzi o dobre, niedrogie turnieje jak też solidnego trenera, który zgodzi się na podaną wyżej minimalną stawkę.

@RushRod - czy tego typu wyliczenia finansowe są dla ciebie wystarczające czy też potrzebujesz czegoś więcej? Bo dodam, że na KM trzeba będzie spędzić około 4-6 tysięcy godzin na treningu (3h dziennie przez 4-6 lat), zaś na FM około 7-10 tysięcy (też 3h dziennie, ale przez 7 do 10 lat). Jeśli ktoś jest zdolny (utalentowany) i potrafi pracować wytrwale jak też efektywnie, wówczas efektywność i szybkość nauki sprawia, że ten okres osiągania tytułu można skrócić 1,5-2krotnie. Inaczej mówiąc KM można wbić poświęcając się szachom - po 3-4 latach, zaś FM - około 5,5-7 latach.

Podlicz sobie teraz powyższe koszty (finansowe i niefinansowe) i odpowiedz sobie na pytanie: czy mam do wydania 40-50 tysięcy i bardzo duże poświęcenie na okres 4-5 lat na szachy, aby zdobyć tytuł szachowy, aby potem móc...? (no właśnie, co z nim potem miałbyś zrobić)

PS. Jak gdzieś za bardzo przegiąłem z kosztami (tzn. napisałem stanowczo zbyt mało), to proszę o korektę. Zwłaszcza osoby, które musiały wydawać ciężkie pieniądze na to, aby dojść do KM/FM... i znają to z własnej praktyki :). Być może tacy są na forum, więc byłoby mile widziane to na ile moje szacunki kosztów minimalnych są realne.
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 5165
Dołączył(a): 23 sie 2011, 10:35
Podziękował : 9104 razy
Otrzymał podziękowań: 1221 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Re: Rozpoczęcie kariery(?) szachowej w wieku 14 lat.

Postprzez adse » wczoraj, 23:22

Zapewne są i tacy na forum, którzy zdobyli tytuł przy kosztach wliczonych w hobby. W końcu wyjazd na turniej to nie musi być koszt zdobywania, tylko koszt wakacji, ferii, wypoczynku.
adse
 
Posty: 1455
Dołączył(a): 13 gru 2009, 19:14
Podziękował : 80 razy
Otrzymał podziękowań: 540 razy

Re: Rozpoczęcie kariery(?) szachowej w wieku 14 lat.

Postprzez krzysio » dzisiaj, 11:01

Już poprzednicy napisali - o tytułach nie myśleć (o profitach z tytułów tym bardziej, bo będzie frustracja), grać jak się podoba.
Natomiast nie wiem, czy jest sens podawania kosztów. Są ludzie/juniorzy, którzy mają fajny klub pod nosem, mieszkają w mieście, gdzie sporo turniejów i zrobią tytuły "po kosztach". Są i juniorzy, którzy na szachy wydają kilka tys. zł miesięcznie (koszt dobrego trenera zaczyna się od 100 zł/h).
krzysio
 
Posty: 1384
Dołączył(a): 30 sie 2012, 21:01
Lokalizacja: Lipnica Wielka/małopolskie
Podziękował : 328 razy
Otrzymał podziękowań: 1038 razy
Ranking: 0

Re: Rozpoczęcie kariery(?) szachowej w wieku 14 lat.

Postprzez xksywka » dzisiaj, 13:27

thinkerteacher napisał(a):Co obejmuje koszty? Przede wszystkim inwestycja w turnieje (noclegi, wpisowe, wyjazd, wyżywienie) a do tego koszty sprzętu, programów, literatury, baz danych no i trenera jak też sparring partnerów. W przypadku tytułu KM i FM chyba jest jakaś opłata za jego otrzymanie (podejrzewam, że w granicach 1-1,5 tysiąca).

Jak wpadałem na te genialne koszty? ;). Dość prosto - oszacowałem. Przykładowo - w skali rocznej 10 turniejów krótkich weekendowych to 200 zł każdy to kwota 2000, zaś 8 klasyków (każdy z nich w kwocie 1000) to koszt około 8000. Więc już z tego wynika, że bez około 8-10 tysięcy na same turnieje... będzie ciężko. Mówię oczywiście o poważnym podejściu i o minimalnych kosztach.

A co z trenerem? Licząc minimalną stawkę 50zł za 1h pracy (od osiągnięcia pierwszej kategorii pewnie będzie to już kwota 70-80 zł), to spotykanie się 2 razy w tygodniu po 1,5h daje nam 12 godzin w skali miesiąca, a to generuje koszt 600 zł. I jeśli pomnożymy przez 12 miesięcy to mamy już 7 tysięcy.


Jezu chryste? 1000zl za klasyka? Te 1000zl to wpisowe :crazy: :crazy: :crazy: ??? Ja chyba wole grać na chess.comie niż grać IRL.
xksywka
 
Posty: 14
Dołączył(a): 04 lis 2020, 15:13
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz
Ranking: 1000

Re: Rozpoczęcie kariery(?) szachowej w wieku 14 lat.

Postprzez Rushrod » dzisiaj, 13:29

thinkerteacher napisał(a):Jakby liczba wszystkich rozegranych partii (zwłaszcza online) przekładała się na realne tytuły i rankingi, to miałbym spokojnie solidnego IM lub GM ;).

Moim zdaniem, bez określenia tego jaki jest CEL piłowania do poziomu KM/FM, to taka zabawa szachami może być dość niebezpieczna. Można zatracić siebie, przyjaciół, rodzinę czy też inne wartościowe sprawy.

Natomiast jeśli określimy w jakim celu potrzebujemy KM/FM (tytuł czy ranking? Ranking czy siła gry?), wówczas można sobie to wszystko rozbić na tak zwane cele cząstkowe (etapy).

Dla osób, które świeżo zaczynają grę w szachy zacząłbym od 4 kategorii. Potem wpisał 3 i 2 kategorię (w osobnych komórkach tabeli). A dalej wpisał 2+, 2++ (czyli nieopłaconą jedynkę). I dopiero od poziomu PIERWSZEJ kategorii - zastanawiałbym się ile pracy, czasu i pieniędzy będzie potrzebne aby zdobyć tytuł KM. Zakładając, że KM udałoby się zdobyć po 3-4 latach, wówczas można byłoby dalej sobie rozpisywać co jest konieczne, aby zdobyć tytuł FM.

A czy nie lepiej od razu zacząć od 1 a potem KM i FM w ciągu przykładowo 2 lat? Pewnie lepiej, ale mało realnie. Widziałem już wielu śmiałków, którzy nie chcieli zaczynać od "plebsu", który ma 3 czy 2 kategorię, a potem okazywało się, że po 1,5-2 latach treningu zdobyli zaledwie 2 kategorię i dalej już nie starczyło wytrwałości.


Ja swoją jedynkę zdobywałem nieco ponad 20 lat, więc zdaję sobie sprawę, że inni wolą to zrobić 10 razy szybciej. Tyle tylko, że może to być naprawdę trudne, bo konkurencja jest dość duża, a i w realu zwykle trzeba zaliczyć kilkanaście turniejów, aby w końcu wykręcić tę jedynkę (tak, tak - normy i sytuacje w których do normy brakło 8, 10 czy 15 oczek w wyniku uzyskanym).

I jeśli autor pyta o cennik to moim zdaniem licząc średnio:
- 3 kategoria (400-600zł)
- 2 kategoria (1200-2000zł)
- 2+ kategoria (1200-2000zł)
- 1 kategoria (1800-2000zł)
- 1+ kategoria (2400-3000zł)
- KM tytuł (8000-10000zł)
- FM tytuł (15000-20000zł)

I kolejne wartości sumują się. Przykładowo jeśli nie mam żadnej kategorii, a chcę mieć jedynkę, to liczę cennik za 3, 2, 2+ i 1 kategorię (razem od 4600 do 6600). Natomiast KM będzie kosztował tyle co wcześniej podane + do tego doliczamy 1+ i KM, a więc razem około (15000-19600). A jak jeszcze dodamy chęć wbicia FM, to wyjdzie mam koszt 30-50 tysięcy złotych. Oczywiście cały czas mówimy o absolutnym minimum kosztów :).

Co obejmuje koszty? Przede wszystkim inwestycja w turnieje (noclegi, wpisowe, wyjazd, wyżywienie) a do tego koszty sprzętu, programów, literatury, baz danych no i trenera jak też sparring partnerów. W przypadku tytułu KM i FM chyba jest jakaś opłata za jego otrzymanie (podejrzewam, że w granicach 1-1,5 tysiąca).

Jak wpadałem na te genialne koszty? ;). Dość prosto - oszacowałem. Przykładowo - w skali rocznej 10 turniejów krótkich weekendowych to 200 zł każdy to kwota 2000, zaś 8 klasyków (każdy z nich w kwocie 1000) to koszt około 8000. Więc już z tego wynika, że bez około 8-10 tysięcy na same turnieje... będzie ciężko. Mówię oczywiście o poważnym podejściu i o minimalnych kosztach.

A co z trenerem? Licząc minimalną stawkę 50zł za 1h pracy (od osiągnięcia pierwszej kategorii pewnie będzie to już kwota 70-80 zł), to spotykanie się 2 razy w tygodniu po 1,5h daje nam 12 godzin w skali miesiąca, a to generuje koszt 600 zł. I jeśli pomnożymy przez 12 miesięcy to mamy już 7 tysięcy.

Jeśli zatem dodamy do siebie koszty turniejowe to mamy 10 tysięcy, a do tego koszt opłaty trenera dodatkowe 7 tysięcy, więc wychodzi na 17 tysięcy. Dlatego podawane wyżej koszty są absolutnie minimalne, gdzie uwzględniamy bardzo ciężką pracę samodzielną zawodnika oraz znajdowanie okazji jeśli chodzi o dobre, niedrogie turnieje jak też solidnego trenera, który zgodzi się na podaną wyżej minimalną stawkę.

@RushRod - czy tego typu wyliczenia finansowe są dla ciebie wystarczające czy też potrzebujesz czegoś więcej? Bo dodam, że na KM trzeba będzie spędzić około 4-6 tysięcy godzin na treningu (3h dziennie przez 4-6 lat), zaś na FM około 7-10 tysięcy (też 3h dziennie, ale przez 7 do 10 lat). Jeśli ktoś jest zdolny (utalentowany) i potrafi pracować wytrwale jak też efektywnie, wówczas efektywność i szybkość nauki sprawia, że ten okres osiągania tytułu można skrócić 1,5-2krotnie. Inaczej mówiąc KM można wbić poświęcając się szachom - po 3-4 latach, zaś FM - około 5,5-7 latach.

Podlicz sobie teraz powyższe koszty (finansowe i niefinansowe) i odpowiedz sobie na pytanie: czy mam do wydania 40-50 tysięcy i bardzo duże poświęcenie na okres 4-5 lat na szachy, aby zdobyć tytuł szachowy, aby potem móc...? (no właśnie, co z nim potem miałbyś zrobić)

PS. Jak gdzieś za bardzo przegiąłem z kosztami (tzn. napisałem stanowczo zbyt mało), to proszę o korektę. Zwłaszcza osoby, które musiały wydawać ciężkie pieniądze na to, aby dojść do KM/FM... i znają to z własnej praktyki :). Być może tacy są na forum, więc byłoby mile widziane to na ile moje szacunki kosztów minimalnych są realne.


Chciałem iść w kierunku FM'a ale chciałem przyjść na formu żeby zaznać trochę realizmu, i odpuścić ta abstrakcje i celować małym kroczkami w IV kat :D
Rushrod
 
Posty: 3
Dołączył(a): 19 lis 2020, 21:37
Podziękował : 2 razy
Otrzymał podziękowań: 2 razy
Ranking: 0

Następna strona

Powrót do Ogólne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości



REKLAMA

Gdy masz problemy z matma czasami najlepszym rozwiazaniem sa Korepetycje z Matematyki
Zadania Szachowe