http://beginnerchessimprovement.blogspot.com

Moderator: redjok

Re: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com

Postprzez thinkerteacher » 23 cze 2016, 13:13

Często zastanawiam się czy lepiej opublikować coś słabego (przeciętnego) czy nic nie publikować? :wall: I wybieram to pierwsze rozwiązanie, nawet jeśli w pełni zdaję sobie sprawę, że nie wszystkim będzie ono odpowiadało (albo dokładniej - tylko nieliczni będą chcieli się z tym zapoznać).

Szachowy postęp - regres czy progres: analiza dobrych rad (9)
http://beginnerchessimprovement.blogspo ... es_23.html

Proces myślenia to dość tajemnice i zarazem ciekawy temat do dyskusji. Jeśli weźmiemy jeszcze do tego szachy, wówczas możemy zobaczyć nietypowe elementy. Dan Heisman opisuje ten proces w rozdziale drugim. Wiele razy wracam do niego, ponieważ pewne myśli wymagają głębszego i wnikliwego spojrzenia. Tym razem zobaczymy co interesującego ma do powiedzenia nasz instruktor - weźmiemy pod lupę artykuł "Upraszczanie szachów". Szczególnie podoba mi się ukazanie podrozdziału w którym opisuje uproszczony proces myślenia oraz początkowe i końcowe ruchy kandydaty. I właśnie tym chcę się teraz podzielić z osobami, które lubią nieco pomyśleć...

Czym jest ów tajemniczy ruch kandydat? Heisman opisuje go jako "jakikolwiek sensowny ruch, którego zagranie powinenieś rozważyć". Są dwie grupy takich ruchów, które pojawiają się podczas rozgrywania klasycznej partii: początkowe ruchy oraz końcowe. Różnica między nimi jest taka, że początkowe ruchy to wszystkie te, które według ciebie wydają się ciekawe lub chociażby warte sprawdzenia. Natomiast końcowe to wszystkie te, które są bezpieczne (pozostałe po odrzuceniu "dziurawych" ruchów, czyli tych, które zostaną obalone przez przeciwnika). Zwykle na początkowym etapie znajdujemy około 5-6 ruchów a na końcowym 2-3. I dopiero spośród nich wybieramy ten ostateczny, który ocenimy jako najlepszy... i wykonamy go na szachownicy.

I teraz najciekawsza część. W jakiej kolejności mam poszukiwać takich ruchów? I tutaj nasz instruktor także ma gotową odpowiedź: "Zaczynamy od forsownych ruchów, którymi są szachy, pobicia oraz groźby (w takiej właśnie kolejności). Tak więc poszukujemy ruchów kandydatów dla obu stron: najpierw szachy, następnie pobicia, kolejno groźby i na samym końcu - inne ruchy".
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 5060
Dołączył(a): 23 sie 2011, 10:35
Podziękował : 8130 razy
Otrzymał podziękowań: 1108 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Re: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com

Postprzez thinkerteacher » 12 lip 2016, 14:29

Szachowy postęp - regres czy progres: analiza dobrych rad (10)
http://beginnerchessimprovement.blogspo ... ogres.html

W ostatniej odsłonie była mowa o ruchach kandydatach oraz kolejności ich wypisywania. Tym razem zobaczymy jak wygląda w praktyce ten proces wraz z końcowym wyborem takiego ruchu. Przypominam, że jest to jedynie zarys pewnego schematu, więc wszystkich zachęcam do czytania książek szachowych w których autor solidnie opisuje cały proces wyboru ruchów oraz liczenia wariantów. Tutaj znajdziemy jedynie pewien uproszczony fragment całości.

Jak wygląda w praktyce proces identyfikacji ruchów kandydatów?

Takie ruchy są dwupoziomowe: pierwszy poziom to ruchy kandydaty początkowe zaś drugi to ruchy końcowe. Jakie są kryteria ich wyboru oraz jak je rozróżnić? Zapamiętajmy: początkowych jest zawsze kilka (niekiedy kilkanaście), natomiast końcowy zawsze jeden. To mniej więcej tak jak z wyborem szachów do gry - najpierw przeglądamy kilka kompletów by na końcu wybrać ten, który nam najbardziej odpowiada.

W szachach pierwszy poziom ruchów kandydatów (czyli wybór tych początkowych ze wszystkich prawidłowych) zawiera się w ruchach, które realizują pewien plan lub cel. Warto podkreślić, że na poziomie zawodowym (naukowym) każdy ruch musi mieć swoją przyczynę (sens). W przeciwnym wypadku gramy tak zwane losowe szachy - a w takim wypadku wystarczy jeden błąd (jeden ruch typu "zobaczymy co się stanie"), aby zaprzepaścić cały wysiłek...


Niektórzy mawiają, że lepszy rydz niż nic. Mnie też się nie podoba ten wpis, ale z racji tego, że nie potrafię tego zrobić lepiej, więc... jest to co jest :wall: :sleep: :(
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 5060
Dołączył(a): 23 sie 2011, 10:35
Podziękował : 8130 razy
Otrzymał podziękowań: 1108 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Re: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com

Postprzez thinkerteacher » 22 wrz 2016, 11:09

W 1000 dni do poziomu 2000: część 11 - zmiana podejścia do niezbędnych elementów szachowego postępu
http://beginnerchessimprovement.blogspo ... sc-11.html

Przede wszystkim od kwietnia do sierpnia widoczny jest dosyć spory spadek poziomu. Od wartości 2030 do 1845 czyli blisko 200 punktów! Oj tak, bywają czasami kompletnie nieoczekiwane i niespodziewane zdarzenia - także w szachach. Na pewno jednym z powodów był brak rozgrywania dłuższych partii oraz nadmierne granie zbyt szybkich pocisków (chodzi o tak zwane partie typu bullety, czyli minuta lub dwie dla każdego zawodnika).

Zobaczmy jednak co się dzieje od początku sierpnia do końca września. Następuje widoczny gołym okiem wzrost poziomu. I to dość znaczący, bo od 1845 do 2045 (obecnie) czyli "odrobione" 200 oczek straty sprzed kilku miesięcy.

Moje dawne jak i obecne braki są dość szerokie, więc tym samym trudno oczekiwać nie wiadomo jak dobrej gry. Pokrótce je przypomnę. Ostatnio najbardziej dotkliwymi były:

1. Brak umiejętności w zakresie poprawnego rozgrywania debiutu.
2. Brak zrozumienia istoty oraz umiejętności planowania.
3. Brak odpowiedniego (wysokiego) poziomu taktycznego.
4. Brak znajomości typowych planów gry.
5. Brak umiejętności skutecznego ataku.
6. Brak umiejętności realizowania przewagi.

A jak jest obecnie? Otóż pewne rzeczy zmieniają się we mnie i poziom frustracji oraz akceptacji pewnych stanów chyba ulega już przepełnieniu, więc coś pękło i pojawia się gruntowna zmiana. Jak bardzo zmieniam podejście do szachów? Zobaczmy...


Ponoć lepszy rydz niż nic :sleep: <:D
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 5060
Dołączył(a): 23 sie 2011, 10:35
Podziękował : 8130 razy
Otrzymał podziękowań: 1108 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Re: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com

Postprzez Daniel » 22 wrz 2016, 18:21

A nie wiem czy widziałeś, ale niedawno Twój blog był chwalony na łamach pisma "Mat" :) i był adres podany :)
Daniel
 
Posty: 796
Dołączył(a): 18 paź 2006, 20:39
Lokalizacja: Toruń
Podziękował : 202 razy
Otrzymał podziękowań: 321 razy

Re: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com

Postprzez korob » 22 wrz 2016, 19:58

Pochwaliłem go, bo zasłużył! :)
Ostatnio edytowany przez korob, 22 wrz 2016, 23:23, edytowano w sumie 1 raz
Polecam Kurs interaktywny SzachyDzieciom.pl - https://szachydzieciom.pl
Avatar użytkownika
korob
 
Posty: 183
Wiek: 61
Dołączył(a): 19 lis 2013, 00:31
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował : 183 razy
Otrzymał podziękowań: 198 razy
Ranking: 2119

Re: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com

Postprzez ŁowcaAndroidów » 22 wrz 2016, 20:36

Można screen "pochwały" zobaczyć ? :)
"Jednym z najważniejszych elementów współczesnej strategii jest ograniczenie działania jednej z lekkich figur przeciwnika" A.K.
Avatar użytkownika
ŁowcaAndroidów
Moderator
 
Posty: 4069
Wiek: 32
Dołączył(a): 13 sie 2010, 20:50
Podziękował : 306 razy
Otrzymał podziękowań: 549 razy
Ranking: 2286

Re: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com

Postprzez rutra » 22 wrz 2016, 22:40

To jest znak Tomaszu abyś zrobił prenumeratę MATa, dzięki temu łatwiej będzie ci dojść do I kategorii.
Ostatnio edytowany przez rutra 27 wrz 2016, 18:49, edytowano w sumie 2 razy
Avatar użytkownika
rutra
 
Posty: 6698
Wiek: 25
Dołączył(a): 14 maja 2009, 14:51
Lokalizacja: Leżajsk
Podziękował : 1623 razy
Otrzymał podziękowań: 2017 razy
Ranking: 1670

Re: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com

Postprzez thinkerteacher » 27 wrz 2016, 18:45

PS. Opis następnych części (tomów) legendarnej serii - już w maju! Teraz można zatem na spokojnie poczytać sobie wszystkie opisy poszczególnych części, tak aby być przygotowanym na kolejne - już za kilka miesięcy.


Chyba już nastał maj, bo pojawiła się właśnie kolejna recenzja (albo opis) klasycznej serii Józefa Sławina - tym razem już piąty tom! :lol2:

Legendarna seria Józefa Sławina - podręczniki do treningu - od amatora do (arcy)mistrza (6)
http://beginnerchessimprovement.blogspo ... awina.html
I na koniec klasyczne pytanie: dla kogo przeznaczona jest ta książka?. Moim zdaniem zdecydowanie najwięcej skorzystają z tego tomu osoby, które rozumieją szachy na poziomie 3 kategorii lub bardzo słabej dwójki (1650-1750). Pomimo, że motywy same w sobie nie są trudne, to jednak dobrze jest mieć już nieco praktyki i przy okazji dużo wytrwałości w rozwiązywaniu zadań. Inaczej mówiąc: tę książkę (w znaczeniu zrozumienia jej zawartości) trzeba wchłonąć, aby potem bez problemów radzić sobie z kolejnymi tomami. Ile czasu trzeba poświęcić, aby "łyknąć" tę książkę? Mnie zajęło to około 25-30 godzin, więc spokojnie wystarczy 2 lub 3 tygodnie solidnej pracy. Czy jednak jest to łatwa praca? To już zależy od tego jaki poziom taktycznego oka posiada zawodnik. Są tacy, którzy w mig potrafią odnaleźć strzały szachowe na desce, ale bywają również zawodnicy, którzy najpierw muszą się "wgryźć w deskę", aby zobaczyć niewidzialne dla innych połączenia...


PS. Robercie jak będziesz dalej mnie tak chwalił to dojdzie do tego, że blog (zanim zostanie odstawiony bezpowrotnie na emeryturę) zdąży doczekać 200 tysięcy odsłon :* <:D :lol2:
PS. Zobacz co się stało, gdy napisałeś dwa dobre zdania - nagle setki czytelników MAT-a rzuciło się do przeglądania bloga. Serio! Nie klikałem sam sobie - a screenshot nie jest poprawiany PhotoShopem :lol2:
Załączniki
2016-09-27_764 wejscia w 1 dniu na bloga - Robert Korpalski klasyka.png
Oto co co sie dzieje jak ktos podrzuci innym adres do bloga szachowego: wielkie dzieki za pochwałe Robercie!
2016-09-27_764 wejscia w 1 dniu na bloga - Robert Korpalski klasyka.png (16.16 KiB) Przeglądane 3320 razy
Ostatnio edytowany przez thinkerteacher, 27 wrz 2016, 18:51, edytowano w sumie 1 raz
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 5060
Dołączył(a): 23 sie 2011, 10:35
Podziękował : 8130 razy
Otrzymał podziękowań: 1108 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Re: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com

Postprzez thinkerteacher » 01 paź 2016, 19:04

Legendarna seria Józefa Sławina - podręczniki do treningu - od amatora do (arcy)mistrza (7)
http://beginnerchessimprovement.blogspo ... awina.html

Na początek warto wspomnieć, że tom szósty zawiera część teoretyczną z dodatkowymi ćwiczeniami (zadaniami), które pozwalają sprawdzić i utrwalić materiał. A co zostało w nim zawarte? Otóż są zagadnienia dotyczące debiutów, strategii gry środkowej oraz gry końcowej. I jak pisze autor: "przedstawiono wystarczającą ilość przykładów szkoleniowych, które wyjaśniają istotę tematów".

Autor rozpoczyna od metodyki szachowego treningu. Pisze o analizie (omawianiu) partii i pozycji szkoleniowych, analizie rozegranych partii jak też o ciekawych formach nauki w postaci różnych odmian gier (na bazie szachów). Tej części Sławin poświęca tylko 10 stron. To jednak tylko pewne ukierunkowanie dla trenera czy instruktora. Przykładowo jeśli chodzi o analizę partii to wymienia 5 elementów na których trener powinien skupiać uwagę. Wymieniam je po to, aby mieć niewielki wgląd na to jakimi tematami dzieli się z nami autor. Są nimi: 1) Szybkie ruchy, które prowadzą do grubych błędów, które zupełnie nie odzwierciedlające kwalifikacji (umiejętności i poziomu) szachisty. 2) Niezrozumienie idei rozgrywanego debiutu. Schematyczna gra w początkowej fazie partii i brak związku (połączenia) z grą środkową. 3) Niewystarczające zrozumienie głównych zasad gry końcowej. Słaba technika w końcówce. 4) Słabości w kombinacyjnym widzeniu. Błędy i przeoczenia przy liczeniu wariantów. 5) Słaba (niepewna) technika realizacji materialnej i pozycyjnej przewagi. Jak zatem widzimy ten tom będzie poświęcony zagadnieniom, które najbardziej sprawiają problemy graczom poziomu drugiej kategorii.

Całość pracy to 284 strony - tym razem dostajemy aż 6 rozdziałów. Pierwszy z nich to opis technicznych przykładów gry w końcówce pionowej. Tak jak wspomina Sławin - te zagadnienia są dla uczniów (szachistów) na średnim poziomie nauki zatem traktujmy to jako absolutne podstawy. W tej części autor porusza takie tematy jak: oddalony wolny pion, broniony wolny pion oraz pionowy przełom. Te zagadnienia trzeba nie tylko mieć w małym palcu, ale i rozpoznawać z daleka. Widać gołym okiem, że właśnie od tego tomu zaczyna się praca a kończy się zabawa. Tak, poziom drugiej kategorii to zawodnik, który potrafi ogrywać graczy kawiarnianych. Zatem musi mieć tajemną wiedzę, której nie mają inni grajkowie...

Czytelnik zapewne oczekuje odpowiedzi na pytanie: a czy ja mając trójkę mam przerabiać tę książkę czy jeszcze za wcześnie? Moim zdaniem do efektywnego przerabiania tego tomu konieczny (czy też raczej zalecany) jest poziom drugiej kategorii (wyjątkowo - bardzo silna trzecia kategoria), a więc siła gry w przedziale 1750-1850. W innym wypadku może dojść do sytuacji w której uczeń się szybko zniechęci lub też nie będzie rozumiał w czym tkwi sens tego co czyta...


Być może w ten sposób udało się autorowi bloga podgonić zaległości w zakresie "publikacji majowej" :D
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 5060
Dołączył(a): 23 sie 2011, 10:35
Podziękował : 8130 razy
Otrzymał podziękowań: 1108 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Re: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com

Postprzez thinkerteacher » 06 paź 2016, 04:02

Pomyśl zanim uwierzysz – co nieco o mitach, stereotypach i dziwnych szachowych cudach (8)
http://beginnerchessimprovement.blogspo ... eco-o.html

MIT 11: Wymienianie wszystkich figur i pionków to najłatwiejszy i najpewniejszy sposób na remis z silniejszym zawodnikiem.

Ten mit akurat jest doświadczany przez zawodników, którzy już poznali dość dobrze podstawy gry. Głównie chodzi o zawodników poziomu 2 kategorii, którzy żyją tym przekonaniem. Za chwilę przekonamy się czemu jest to jedynie iluzja.

Zanim przejdziemy do wyjaśnienia istoty wątku zastanówmy się jak przebiega walka między słabszym i silniejszym zawodnikiem. Najczęściej silniejszy zawodnik posiada większą wiedzę bądź też doświadczenie, stąd słabszy zawodnik musi bardzo mocno się pocić, aby tak pokierować partią, żeby ten silniejszy nie był w stanie się odnaleźć...

PRAWDA: Kto bezcelowo wymienia, ten po prostu traci. Problematyka wymiany jest ściśle związana z funkcjami jakie mają dane figury czy piony, a także z celem tego działania. Jest to podobne do zasady związanej z roszadą. Na wyższym poziomie brzmi ona: "zrób roszadę gdy musisz, a nie gdy możesz". Jeśli zastosujemy tę samą zasadę do wymiany ("wymieniaj materiał tylko wtedy, gdy musisz, a nie gdy możesz"), wówczas może się okazać, że nasi przeciwnicy zaczną mieć "nagle" większe trudności, aby z takim samym wysiłkiem remisować z nami partie. Najbardziej drastycznym i jednocześnie jaskrawym przykładem wymiany jest rozgrywanie gambitu. W tym wypadku mamy do czynienia z tym, iż przeciwnik celowo nie odbija materiału, aby szybciej rozwinąć figury i stworzyć zagrożenie w obozie przeciwnika. Taka gra jest najczęściej dużo trudniejsza od zwykłej wybijanki (w której przeciwnicy zamiast tworzyć skomplikowane pozycje w których każdy ma duże szanse na popełnienie błędu... po prostu biją co popadnie). Zbyt proste pozycje (i warianty debiutowe w których jest zbyt dużo wymian) nie są grywane przez zawodników na wyższym poziomie. Powód jest prosty - nie będzie wówczas realnych szans na to, aby tworzyć pozycje w których przeciwnik będzie w stanie pobłądzić.


Być może ten artykuł uświadomi pewne sprawy zawodnikom, którzy mają silną 3 kategorią i/lub tym, którzy mają dwójkę, ale aspirują do tego, żeby w końcu wbić na jedynkę, prawda Arturze? :wall: ;) :sleep:

PS. Gdy jedni śpią... inni po dokończeniu artykułu... idą w końcu spać :lol2: ;) :sleep:
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 5060
Dołączył(a): 23 sie 2011, 10:35
Podziękował : 8130 razy
Otrzymał podziękowań: 1108 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Re: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com

Postprzez rutra » 06 paź 2016, 10:35

Co do stereotypów to mam kilka przykładów z własnej praktyki turniejowej gdzie miałem "pewny remis" ale... gdybym widział tę prostą groźbę.

Na AMPach w pierwszej partii drużynowej z kandydatem; prosty plan gry w końcówce, który miał mi zapewnić remis, zacząłem blitzować mimo 9 minut na zegarze (bo przecież jest łatwy remis), przeciwnik zastawił prostą pułapkę przez co musiałem wymienić wieże i pionówka przegrana.
Ale to blitzowanie spowodowane było wtedy przez to, że... (nie powiem, żeby nie łamać regulaminu).

Z Cracovii :

Obrazek

Moim zdaniem remisowa końcówka z uwagi na "złego gońca", różnopolowe gońce. No w najgorszym przypadku doszłoby do końcówki W vs W+G lub G vs W (w ostateczności G vs W+p), które raczej bym ustał. Niestety stereotypowe myślenie sprawiło, że zagrałem za szybko, najpierw uciekłem królem na a1 przez co utrudniłem sobie zadanie, a później podstawiłem mata w kilku.
Avatar użytkownika
rutra
 
Posty: 6698
Wiek: 25
Dołączył(a): 14 maja 2009, 14:51
Lokalizacja: Leżajsk
Podziękował : 1623 razy
Otrzymał podziękowań: 2017 razy
Ranking: 1670

Re: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com

Postprzez thinkerteacher » 07 paź 2016, 15:51

Chyba w końcu nadszedł (dobry) czas, aby nadrobić kilkudziesięciomiesięczne zaległości... ;) :)

Taktyka szachowa totalnie odlotowa: właśnie to chciałem wiedzieć (13)
http://beginnerchessimprovement.blogspo ... otowa.html

Książka szkoła szachów - końcówki, to czwarta część z serii "Szachowej szkoły" wydanych przez mistrza Fide Pawła Dobrynieckiego - dobrze nam znanego ukraińskiego trenera. Tym razem będziemy mieli okazję sprawdzić nasz poziom taktyki, ale w ostatniej części szachowej rozgrywki.

Kto jest ciekawy tego co oferuje nam ta książeczka?...

Końcowa ocena tego zbioru to 10/10. Jest to jedna z nielicznych pozycji, która została świetnie przemyślana (pomysł) jak i zrealizowana (wydanie). Poprzednie wydania były niestety wydawane na średnim poziomie edytorskim, więc czekałem na to, aby w końcu autor poprosił kogoś by zrobił to na najwyższym poziomie. I tym razem się to w pełni udało! Pomysł znakomity, wykonanie rewelacyjne! Naprawdę??! Tak! Okładka, papier, poziom edytorski oraz jakość druku - to już najwyższy poziom. Właśnie w ten sposób wyobrażam sobie idealną książkę szachową czy też zbiór zadań. Dodam, że w ciągu ostatnich kilku dobrych lat spędziłem wiele godzin podczas rozwiązywania tych łamigłówek. Za każdym razem porażała mnie jakość tych zadań - pozornie proste, a jakże głębokie i różnorodne idee. Przyznam, że początkowo wpadałem w wiele pułapek, a część zadań uznawałem za nierozwiązywalne. Niemniej wyciągniecie wniosków z popełnianych błędów pozwoliło mi zobaczyć realizację przewagi (lub walkę o remis) w fazę końcowej w zupełnie innym świetle. Raz jeszcze podkreślę - te zbiory (cała seria) nie są dobre, one są po prostu rewelacyjne! Tutaj nie ma co szukać "dziury w całym" - to po prostu klasyka!

Mogę jeszcze dodać, że ten zbiór pierwszym razem zakończyłem rozwiązywać 6,5 roku temu (tak, wówczas jeszcze byłem w miarę aktywny i ćwiczyłem nieco szachy). Udało mi się tego dokonać po 10 miesiącach, niemniej warto wziąć pod uwagę, że te łamigłówki rozwiązywałem "z doskoku". Wówczas wersja miała 540 zadań, a mój poziom poprawności to w pełni rozwiązane 460 zadań, zaś pozostałe albo wcale nie ruszone albo tylko rozpoczęte (tj. z adnotacją "do dalszej analizy"). Można zatem uznać, iż przerobiłem ten zbiór w około 85%, a reszta była dla mnie zbyt trudna. Obecna wersja jest skrócona o 24 zadania, ale to praktycznie niemal w żadnym stopniu nie wpływa na ocenę zbioru. Realnie przerobienie tej książki testowej zajmuje około 40-45 godzin (zakładam średnio zużycie nie więcej niż 5 minut na rozwiązanie każdego zadania). Nie warto jednak spieszyć się albo "wisieć" nad zadaniem dłużej niż 15 minut. Chodzi bowiem o sprawdzenie i znalezienie miejsc, które są słabościami danego zawodnika (ucznia). W ten sposób można przygotować lekcje związane z konkretnymi przykładami, tak aby szachista był w stanie jak najszybciej usunąć swoje słabości w tym obszarze szachowej wiedzy.

Być może ktoś chciałby zapytać jaki skutek przyniosło rozwiązywanie tych zadań z tego rewelacyjnego zbioru. Proszę bardzo. Po pierwsze od razu miałem gotowy profil tego na jakim poziomie są moje podstawowe końcówki. Następnym plusem było to, że wszystkie nierozwiązane zadania (lub te z dopiskiem "do analizy") pokazały mi jakiego typu końcówki muszę przerobić. Poza tym jeszcze troszkę końcówek przerabiałem z legendarnej serii Sławina (głównie były to podobnego typu zakończenia), więc na pewno mam w głowie pewien solidny zarys podstaw końcówek. Niemal za każdym razem mocno się dziwię, gdy dość dobrzy zawodnicy na FICS (zwłaszcza ci z rankingiem w przedziale od 1700 do 2000) stale mi powtarzają, że naprawdę dobrze rozgrywam końcówki. Ja się nieco śmieję, że "wśród ślepców jednooki jest królem", ale z pewnością kilka ligowych partii miałem na tyle dobrze rozegranych, iż widać było wyraźnie, że mam orientację co do ostatniej fazy gry. Tym razem zamierzam rozwiązać zadania z tego zbioru (wersji o której napisałem czyli najnowszej) na poziomie 95-100%.


PS. Tak to bywa jak gimnazjaliście wyłączyć dostęp do FB czy innych gier o nieskończonych poziomach :lol2: Zamiast się zająć czymś ważnym... to o książkach szachowych pisze! :wall: :rotfl: <:D
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 5060
Dołączył(a): 23 sie 2011, 10:35
Podziękował : 8130 razy
Otrzymał podziękowań: 1108 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Re: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com

Postprzez thinkerteacher » 11 paź 2016, 04:05

W 1000 dni do poziomu 2000: część 12 - taktyka od dwójki do kandydata: wybór zadań do treningu
http://beginnerchessimprovement.blogspo ... sc-12.html

Z uwagi na to, że doskonale wiem, iż na wyższym poziomie trzeba umieć taktykę naprawdę dobrze, więc najpierw trzeba ją rozpoznawać znacznie wcześniej i rozumieć dużo lepiej. Jako, że taktyka dość często na wyższym poziomie decyduje o wyniku partii... to trzeba być albo tym, który ją widzi z daleka albo tym, który zbiera drzazgi z szachownicy. Ja decyduję się na to, aby być tym graczem, który będzie ją dostrzegał z dalekiego horyzontu.

Być może są gracze (albo czytelnicy), którzy są zainteresowani tym jakie pozycje wybrałem do tego celu. Poniżej zaprezentuję książki, które mają mi pomóc w lepszym widzeniu i liczeniu uderzeń taktycznych oraz matowych kombinacji (książki i materiał o strategii ataku są zaplanowane na inną część treningu). Są nimi następujące zbiory zadań oraz książki:

1) Hertan "Klucz do lepszej kalkulacji".
2) Chenkin "1000 matowych kombinacji"
3) Nejsztadt "Popraw swoją taktykę szachową"
4) Nejsztadt "Szachowy praktikum" cz.2
5) Suchin "1000 najbardziej znanych kombinacji szachowych"
6) Gallagher "Kombinacje szachowe"
....

Oczywiście już pewnie wiadomo, iż pozostałe książki to zbiory zadań w których nie ma nic poza zadaniami i rozwiązaniami. W sumie w obu kategoriach (teoria i zadania) jest przynajmniej 16 tysięcy zadań. Czy to bardzo dużo? Trudno mi określić, ponieważ dla mnie dużo to 80 czy 100 tysięcy. Niemniej nie chodzi o licytację, lecz raczej o to jaki jest cel oraz sens przerabiania tych pozycji. Ja na moje potrzeby określiłem to w prosty sposób: przeskoczenie w poziomie taktycznym od 1800 do 2200. Pamiętajmy, że to zaledwie 400 punktów, ale już z dużo wyższego poziomu. Stąd właśnie taka ilość zadań, a nie przykładowo 3 czy 5 tysięcy. Pamiętajmy, że kandydat na mistrza to już początek zawodowego poziomu. Mnie zależy na tym, aby mieć właśnie taki level w taktycznych bataliach (w których zbyt często się gubię, zwłaszcza gdy mocniejsi gracze "siądą" na mnie).


PS. Jak tak dalej pójdzie to w końcu przez przypadek dojdę do tej jedynki (i to bez prenumeraty!) :lol2: :sleep:
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 5060
Dołączył(a): 23 sie 2011, 10:35
Podziękował : 8130 razy
Otrzymał podziękowań: 1108 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Re: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com

Postprzez thinkerteacher » 14 paź 2016, 03:56

Taktyka szachowa totalnie odlotowa: właśnie to chciałem wiedzieć (14)
http://beginnerchessimprovement.blogspo ... wa_14.html

Jednym z ciekawszych zbiorów zadań opracowanych przez Pawła Dobrynieckiego jest kolejny, który na okładce ma wyraźny napis "Związanie" (w trzech językach: rosyjskim, angielskim i niemieckim). Warto zatem zajrzeć do środka, aby się przekonać co takiego cennego zawiera. A więc spójrzmy na to co w nim takiego ciekawego piszczy!

Jak sama nazwa wskazuje ćwiczymy w nim motyw związania. Myślałem, że ta pozycja to będzie przysłowiowa bułka z masłem, a tu się okazało, że lekko się zdziwiłem. Mianowicie nie jest to książeczka dla dzieci, chyba że tych, które zamiast zębów mają ostre szachowe kły!

Zbiór zadań zawiera 300 zadań a do tego 52 klasyczne partie w których ukazane jest wykorzystanie motywu związania. Najpierw kilka słów o tych partiach. Niektóre są dość krótkie (do 12-15 ruchu), ale bywają i nieco dłuższe (nawet do 30-34), więc jest w czym wybierać. Bardzo ważne jest to, że nie tylko mają nagłówek, który wskazuje na to z jakiego debiutu wynikła dana pozycja, ale także diagram przed kluczowym uderzeniem. Widać, że są one wartościowe, ponieważ mają tylko niezbędne komentarze i ich przerobienie zajmuje bardzo niewiele czasu...

Gdyby ktoś zechciał wypisywać różnorodność tematów, które są połączone z wiodącym motywem związania, wówczas byłby w stanie zobaczyć czemu tak pieję z zachwytu nad tymi zadaniami (i ogólnie serią zbiorów Pawła Dobrynieckiego). Wyciska on bowiem z każdej pozycji tyle idei, że zdarzało się wiele razy, iż otwierałem oczy ze zdumienia. A pamiętajmy, że do ułomków raczej nie należę: przerobiłem kilkanaście tysięcy zadań (i przy okazji około 100 tysięcy opartych na motywie mata w jednym ruchu). Pamiętajmy, że solidna praca oznacza sukces - tutaj nie ma drogi na skróty. Bez naprawdę dobrej taktyki żaden zawodnik nie szans na przekroczenie poziomu 2/1 kategorii. Im szybciej to zrozumiemy tym chętniej w ruch pójdą kolejne reszebniki (zbiory zadań). Jak mawiają lekkoatleci: no pain - no gain!

Dla jakiego grona odbiorców (czyli jakiego poziomu zawodników) ten zbiór jest zalecany? Uważam, że najwięcej skorzystają z niego zawodnicy poziomu 1800-1900 (odpowiednio zwykła 2 kategoria lub słaba 1 kategoria). Niemniej w przypadku zawodników, którzy posiadają silną pierwszą kategorię - można wykorzystać ten zbiór, aby sprawdzić ich znajomość różnych motywów ukrytych w tym zbiorze (czyli w formie typowo testowej, która ma za zadanie wychwycić dziury i zaległości w wiedzy oraz umiejętnościach taktycznych danego zawodnika czy ucznia).

A jak to wygląda z mojej perspektywy? Akurat tutaj nie będę oryginalny: każdy ambitny amator, który marzy o poziomie gry pierwszej kategorii powinien obowiązkowo wycisnąć z tego zbioru co najmniej 90% poprawnych odpowiedzi. Do tego musi być w stanie każde z zadań do spodu zobaczyć (przeliczyć warianty), a do tego zapamiętać najważniejsze idee i obalenia każdej pozycji zawartej w zbiorze. A jeśli dogłębnie zrozumie, że motyw związania występuje praktycznie w każdej partii (zwykle wielokrotnie), wówczas nie zdziwi go to, że biegłość w tym motywie nie tylko ułatwi znajdowanie prawidłowego rozwiązania, ale także oszczędzi energię na dalsze rozważania. To właśnie powód dla którego warto przerabiać ten zbiór dotąd aż na każdą pozycję będziemy zużywali nie więcej niż półtorej minuty. Inaczej mówiąc: motywy związania musimy podskórnie czuć (tak, to właśnie owa szachowa intuicja!) a nie poszukiwać ich na szachownicy.


Bywają okresy, że przed 2 miesiące można zrobić tyle ile zamierzało się w ciągu 2 lat :lol2: ;) :) :sleep:
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 5060
Dołączył(a): 23 sie 2011, 10:35
Podziękował : 8130 razy
Otrzymał podziękowań: 1108 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Re: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com

Postprzez thinkerteacher » 01 lis 2016, 15:28

Power Mates – potężne matowanie jest dla każdego wyzwaniem (5)
http://beginnerchessimprovement.blogspo ... t-dla.html

Po blisko czteroletniej przerwie kontynuujemy cykl matowania króla na szachownicy. Zmiany, które wprowadziłem umożliwią mi systematyczne i regularne publikowanie zadań bez konieczność tracenia zbyt dużej ilości czasu (na co nie mogłem sobie pozwolić stąd zawieszenie serii). Poniżej krótko o zmianach.

Nie będę podawał całego przebiegu partii, lecz jedynie istotną dla nas pozycję początkową - taką od której zaczynamy poszukiwanie mata. Natomiast obok niej widzimy pozycję końcową - taką w której na szachownicy stoi już mat. Naszym zadaniem jest tylko znalezienie kontynuacji, która gwarantuje przejście (serią forsownych ruchów: najczęściej są nimi szachy lub groźby mata w jednym ruchu) od pozycji pokazanej po lewej stronie do finałowej w której kończy się rozgrywka.

Mam nadzieję, że początkujący będą mogli sobie nieco poćwiczyć poszukiwanie mata. Dodam, że warto ustawić pozycję na prawdziwej szachownicy a potem nie przestawiając bierek spróbować znaleźć najkrótszą drogę do mata. Następnie zapisać swój wariant (względnie warianty) i dopiero wówczas sprawdzić przestawiając bierki na szachownicy. A na końcu porównać czy końcowa pozycja jest taka sama ja ta na diagramie na ekranie monitora.

Zadania mają na celu pomoc w polepszeniu wizualizacji (pozycji i ich zmian), więc dzięki temu nasz uczeń ma nie tylko frajdę z tego, że wygrał partię, bo zamatował króla przeciwnika, ale również z tego, że nie tylko zrobił to samodzielnie, ale przy okazji nie przestawiając bierek. Drobna pomoc w postaci pozycji końcowej ma na celu zachęcie do tego, aby w kolejnym etapie szkolenia samodzielnie mógł tworzyć i przypominać sobie owe schematy matowe jak i forsowne drogi prowadzące do mata. Nie muszę chyba podkreślać jak ważna jest to umiejętność, a tym bardziej mojego doświadczenia w tej materii. Wystarczy dodać, że samodzielnie przetarłem szlaki około kilku tysięcy wariantów prowadzących do zamatowania króla... co dla wszystkich czytujących powinno być jasne jak słońce, prawda? Nie znam nikogo, kto nie lubi patrzeć i poszukiwać dróg do mata - zwłaszcza jeśli widać wyraźnie jak figury wraz z pionami tańczą wokół króla... i w końcu do zamykają w matowej sieci.

Jeśli ktoś jest ciekawy dla jakiego poziomu zawodników mogą być wykorzystywane te przykłady, to odpowiem, że moim zdaniem dla graczy do poziomu 4 kategorii (1000-1400). Pamiętajmy także, że czasami mogą się pojawić tak zwane poboczne warianty, które również należy brać pod uwagę. Wystarczy je zapisać, sprawdzić ich poprawność i zastanowić się w jaki sposób wpływają one na pozycję (co się zmienia i czy inna ścieżka również prowadzi do zwycięstwa).
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 5060
Dołączył(a): 23 sie 2011, 10:35
Podziękował : 8130 razy
Otrzymał podziękowań: 1108 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Strony szachowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość



REKLAMA

Gdy masz problemy z matma czasami najlepszym rozwiazaniem sa Korepetycje z Matematyki
Zadania Szachowe