http://beginnerchessimprovement.blogspot.com

Moderator: redjok

Re: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com

Postprzez thinkerteacher » 28 gru 2016, 12:53

@Hipek

O! Bardzo ważna uwaga! Rzeczywiście zupełnie o tym nie pomyślałem. Myślę, że w przyszłym roku coś na ten temat na blogu napiszę. A teraz krótko odpowiem.

1. Obciążenie szachowe jest w moim wypadku nie do końca przewidywalną sprawą. Są bowiem rzeczy ważne i ważniejsze. Niektórzy nazywają to priorytetami. U mnie szachy są dopiero po priorytetach, ale jednak na wysokim miejscu.

2. Mam taką zasadę, że dopóki mam możliwość, tak długo staram się możliwie jak najwięcej inwestować w daną dziedzinę aktywności (tutaj: szachy). Bywa jednak też i tak, że przychodzi czas, że istotniejsze życiowe sprawy wymuszają na mnie odpuszczenie tempa czy też zrobienie dłuższej przerwy. Tak naprawdę nie jestem w stanie tego przewidzieć, ale mogę tym jakoś zarządzać.

3. Doba nie jest z gumy i ponoć wszyscy mamy 24h do dyspozycji. Pytanie JAK je rozplanujemy. Można przykładowo siedzieć 6h na FB, pracować 8h, spać 6h, a do tego 3h oglądać TV i pozostałą godzinę przeznaczyć na niezbędne czynności codzienne (mycie, toaleta, ubieranie się, itp.). Można również te 9h (FB+TV) przeznaczyć na granie w szachy i trening (czytanie literatury, studiowanie i analizowanie partii oraz rozwiązywanie zadań). To kwestia priorytetów, charakteru i umiejętności wybierania (podejmowania decyzji).

4. Natomiast co do planów gry w realu, to nie wykluczam takiej możliwości. Ba! Jeśli uda mi się dojść do poziomu (nie mylić z rankingiem!) 2200 na FICS, to jest duża szansa, że zgadam się z Arturem i wspólnie gdzieś zagramy w (klasycznym) turnieju szachowym. Tyle tylko, że obiecałem sobie, że dopóki nie osiągnę przyzwoitego poziomu gry... tak długo wstrzymuję się od "poważnego grania" (tzn. gdy nie gram na poważnie, to mogę sobie zagrać w turnieju dla czystej przyjemności i wówczas nie patrzę zupełnie na wynik).

5. Generalnie jednak rozwój jest przede wszystkim obliczony (zaplanowany) pod kwestię intelektualnego rozwoju i radości z okrywania oraz wyciągania wniosków. Oczywiście dodatkowo jak bardzo ładnie napisałeś: "satysfakcja z dobrze wykonanej pracy", a dokładniej - z odpowiedniego PODEJŚCIA do całego procesu nabywania szachowego mistrzostwa.

I na koniec: jeśli miałbym zagrać na poważnie w turnieju (w domyśle: walka o zdobycie wyższej lub wyższych kategorii) to z siłą minimum 2000. Inaczej wolę sobie pograć szybkie partie na FICS, aby się nie denerować swoim poziomem gry. Uwierz mi, że po około 13-14 latach posiadania drugiej kategorii... w pewnym momencie robi się to naprawdę frustrujące i żenujące. Nie chodzi już o sam fakt posiadania tej samej kategorii (bo to nie jest problem) ile braku rozwoju szachowego (a co za tym idzie - nadrzędnego celu: rozwoju intelektualnego i doskonalenia cech charakteru).

Moim ambitnym marzeniem byłoby poważnie trenować do roku 2020 (lipca), a potem w ciągu 2 kolejnych lat pozwolić sobie na rozegranie 6-8 klasycznych turniejów i osiągnięcie dwóch norm po 2200 (tzw. rating performance/wynik uzyskany). Wówczas wszystkie inne techniczne sprawy (poziom ELO, opłaty za nadanie kategorii/tytułu, przynależność klubowa/związkowa, itp.) nie miałyby ŻADNEGO znaczenia. To byłoby moje szachowe spełnienie i wtedy mógłbym już na spokojnie odejść z tego świata, bez poczucia, że przecież mogłem to osiągnąć, ale niewystarczająco się poświęciłem.

Czy ta krótka odpowiedź jest dla ciebie satysfakcjonująca czy coś ważnego pominąłem? :) :?
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 5019
Dołączył(a): 23 sie 2011, 09:35
Podziękował : 7561 razy
Otrzymał podziękowań: 1073 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Re: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com

Postprzez chlebik » 28 gru 2016, 14:06

Dokładnie o to.
"Jeśli Pillsbury zagrał Se5, to do zwycięstwa już blisko!" Moi Wielcy Poprzednicy
Mój dziennik: http://www.szachowe.pl/viewtopic.php?f=10&t=5118
Avatar użytkownika
chlebik
 
Posty: 354
Dołączył(a): 29 sty 2011, 14:39
Lokalizacja: Pruszków
Podziękował : 45 razy
Otrzymał podziękowań: 274 razy
Ranking: 1800
FICS: chlebik

Re: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com

Postprzez Hipek » 28 gru 2016, 19:10

@thinker
W ramach wstępu może być. Czekam na rozwinięcie we wpisie.
Obrazek
Avatar użytkownika
Hipek
 
Posty: 404
Wiek: 34
Dołączył(a): 22 sty 2012, 20:22
Podziękował : 119 razy
Otrzymał podziękowań: 238 razy
Ranking: 0

Re: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com

Postprzez thinkerteacher » 29 gru 2016, 01:38

Hipek napisał(a):@thinker
W ramach wstępu może być. Czekam na rozwinięcie we wpisie.


Myślę, że z uwagi na ciekawy pomysł (zwłaszcza od perspektywy innych, którzy dopiero doszli do maksymalnie 3. lub 2. kategorii), więc w ciągu roku 2017 spróbuję poświęcić kilka artykułów na blogu temu "kosztorysowi". I nie będę mówił o pieniądzach, lecz kosztach - poświęceniu czasu, energii i tego co w zamian trzeba było dać, aby osiągnąć coś w zamian (coś szachowego). Będę musiał być jednak dość ostrożny, bo jeśli bym za dużo napisał, to większość ludzi uznałaby mnie za wariata :lol2: <:D. Tak czy inaczej postaram się najciekawsze i najbardziej istotne wątki ukazać. W sumie przecież samo do tego 2100 czy 2200 się nie doszło, prawda? Chociażby to, że trzeba było wziąć różne książki, zbiory zadań czy też robić jakieś analizy partii. A to był pewien wydatek czy też koszt, prawda?

Dzięki raz jeszcze za pomysł. Właśnie za to cenię osoby z zewnątrz, które mają coś ważnego i fajne do dodania (coś czego ja zupełnie nie widzę, bo akurat nie patrzę na moje osiągnięcia i podróż szachową z tej perspektywy z której patrzą inni grajkowie).
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 5019
Dołączył(a): 23 sie 2011, 09:35
Podziękował : 7561 razy
Otrzymał podziękowań: 1073 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Re: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com

Postprzez thinkerteacher » 01 sty 2017, 03:00

W 1000 dni do poziomu 2000: część 17 - ogólny plan treningu szachowego w latach 2017-2020
http://beginnerchessimprovement.blogspo ... sc-17.html

Priorytetem na następne kilka lat jest to, aby rozgrywać możliwie jak najwięcej partii przeciwko silnym zawodnikom (poziomu 1950-2200). I chodzi przede wszystkim o partie standardowe, więc w takich będzie możliwość mocno się namęczyć, ale i przy okazji nauczyć. Do tego dochodzą jeszcze analizy rozegranych partii i nauka na partia szkoleniowych. Oczywiście także i praca nad własnymi słabościami - zwłaszcza motywacją do solidnej i wytrwałej pracy w ciągu następnych kilku lat (do roku 2020) oraz wyciąganie wniosków z rozegranych partii (nie tylko porażek).


Można zatem powiedzieć, że szacowany (planowany) podział pracy będzie wyglądał następująco:
DEBIUT (30%), GRA ŚRODKOWA (45%) = Taktyka (25%) + Strategia (20%), GRA KOŃCOWA (15%), SPRAWY POZASZACHOWE I PSYCHOLOGIA (10%).

W skrócie tak mniej więcej wygląda ogólny plan pracy, który będzie ulegał zmianom, gdy zajdzie taka konieczność. Nie potrafię wyraźnie określić czy w ciągu roku uda mi się zrealizować 100, 150, 200 czy 300 godzin treningu. Na pewno jednak będę trzymał rękę na pulsie i możliwie jak najczęściej trenował i rozgrywał partie treningowe (na serwerze FICS). Zaznaczam wyraźnie, że ten trening, który podejmuję jest amatorską próbą stałego przebicia poziomu 2100 (na FICS), więc nie mam presji na to, że muszę codziennie (zgodnie z harmonogramem) po kilka godzin przeznaczać na szachy. Raczej będę chciał zajmować się wyżej opisanymi obszarami, tak aby poziom szachowy stale się zwiększał. Na ile będzie to udana próba - tego nie wiem. Na pewno dowiem się tego w najbliższym czasie (zwłaszcza pod koniec każdego kolejnego roku).


Zdecydowanie odradzam czytanie tej części osobom o słabych nerwach i tych, którzy czytali jak dochodziłem do poziomu 2100 ELO :lol2: :sleep: <:D :>

PS. Osoby, których interesuje temat "a jak w realu sobie poradzisz po tym jak osiągniesz 2100 na FICS" także polecam opuszczenie tego artykułu ;) :lol2:
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 5019
Dołączył(a): 23 sie 2011, 09:35
Podziękował : 7561 razy
Otrzymał podziękowań: 1073 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Re: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com

Postprzez Kaczmar » 07 sty 2017, 22:26

Witam. Jakiś czas temu przeglądając blog thinkerteachera postanowiłem włączyć do szkolenia młodych szachistów Power Mates. Uznałem, że będę zadania prezentował na dużym ekranie i będziemy wspólnie je rozwiązywać (niektóre są według mnie ponad V,IV kategorię i wymagają pomocy). Uznałem, że będzie to miła odmiana. Po kilku takich lekcjach muszę przyznać, że był to bardzo dobry pomysł. Dzieciaki na poziomie V, IV kategorii dużo bardziej wolą rozwiązywać zadania używając wskaźnika i pokazując rozwiązanie w stylu: jak wieża tu to król musi tu i wtedy wieża tu i jest mat niż notując Wh8+ Kg7 itd. Są w stanie dużo dłużej pracować nad takimi zadaniami (nudzą i meczą się dużo później). Myślę, że jest to spowodowane zarówno nową technologią (coś nowego duży ekran, wskaźnik zamiast długopisu), trochę innym typem zadań niż standardowe (pozycja początkowa i końcowa oraz liczba kroków do wykonania) oraz tym, że nie muszą koncentrować się na tym aby odczytywać koordynaty bierek tylko od razu pokazują co i jak dzięki czemu mogą cały wysiłek skupić na rozwiązywaniu. Tak więc bądźmy otwarci na nowe technologie i starajmy się aby nauka szachów była jak najbardziej interesująca. Polecam wszystkim Power Mates. Dołączam screen z lekcji aby było wiadomo o czym piszę.
Załączniki
Power Mates3.jpg
Kaczmar
 
Posty: 238
Wiek: 44
Dołączył(a): 07 gru 2011, 22:36
Lokalizacja: Legionowo
Podziękował : 157 razy
Otrzymał podziękowań: 184 razy
Ranking: 0
FICS: Kaczmar

Re: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com

Postprzez thinkerteacher » 14 sty 2017, 03:32

Hipek napisał(a):@thinker
W ramach wstępu może być. Czekam na rozwinięcie we wpisie.


Pytanie na ile mam (powinienem lub mogę) być szczery w tym wpisie związanym z "kosztami" osiągnięcia tego zamierzonego poziomu (ranking standard 2200 na FICS i wejście do Top20). Bo z jednej strony wypadałoby napisać wszystko idealnie tak jak było... a z drugiej jak napiszę właśnie w ten sposób, to zaczną się sypać skargi oraz pretensje (tudzież zarzuty), że "niemożliwe, abyś tyle poświęcił i doszedł tylko do takiego poziomu".

Pytanie zatem do kolegi Hipka (i innych, których to naprawdę interesuje i będą chcieli o tym poczytać na blogu) na ile ma to być brutalnie szczerze i bolesne wyznanie. Bo naprawdę nie chciałbym nikogo katować tym, że włożyłem tyle ciężkiej pracy, a uzyskany wynik to siła gry ledwie 2100-2200 na FICS.

PS. Planuję całą serię kilkanaście odcinków poświęcić temu zagadnieniu (sukces szachowy - czy na poważne poświęcenie jesteś gotowy), więc im więcej dostanę od czytelników informacji, tym lepiej będę w stanie to zrobić. Z góry dziękuję za poważne potraktowanie prośby.
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 5019
Dołączył(a): 23 sie 2011, 09:35
Podziękował : 7561 razy
Otrzymał podziękowań: 1073 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Re: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com

Postprzez thinkerteacher » 16 sty 2017, 18:18

W 1000 dni do poziomu 2000: część 18 - wbicie rankingu 2100 i lecimy do magicznego 2200
http://beginnerchessimprovement.blogspo ... sc-18.html

I już od kilku dni jestem szczęśliwym graczem, który osiągnął powyżej określony cel. Mianowicie osiągnąłem ranking 2100, więc teraz kolej na "utrzymywanie rankingu co najmniej 2100 na FICS w partiach standardowych". Oczywiście może się na początku zdarzyć to, że ranking będzie spadał poniżej magicznej granicy 2100... bo jest to naturalny proces rozwoju. W podpunkicie 2b chodzi o utrzymanie linii trendu na granicy 2100 lub wyżej. Moim zdaniem będzie to świadczyć o tym, że poziom stopniowo rośnie lub przynajmniej nie spada poniżej określoną wartość (2100). A jeśli będę rozgrywał partie szachowe (planuję co najmniej 300-400 klasycznych rozgrywek rocznie), wówczas jeśli chwilowo ranking poleci poniżej 2100, wówczas linia trendu szybko nie zareaguje. Inaczej mówiąc: linia trendu jest dla mnie dlatego istotna, ponieważ nie jest podatna na krótkotrwałe wahania (wzloty lub upadki). Pokazuje ona kierunek w którym zmienia się ranking (czy następuje progres czy regres). A jeśli ranking jest dość dobrym odzwierciedleniem poziomu szachowego, wówczas linia trendu będzie istotnym wskaźnikiem tego czy włożona praca i rozwój podążają we właściwym kierunku. Tylko tyle i aż tyle. Podkreślę wyraźnie, że najlepszym wskaźnikiem dla mnie są rozegrane partie i ilość oraz jakość popełnianych przeze mnie błędów - zwłaszcza przeciwko przeciwnikom o dużo większej szachowej sile (i zrozumieniu) aniżeli moja obecna...


2100 na FICS to dla wielu zawodników nic znaczącego (wartościowego), ale mnie akurat mogło mocno ucieszyć ;) <:D :* Dlaczego? Zerknij na artykuł to być może się dowiesz... <:D

PS. Koledzy Gremar i Kaczmar będą mieli w końcu z kogo (a raczej z czego - z przyzwoitego rankingu!) skórę zdzierać (więc na pewno będą mieli drobny rumienie na twarzy, gdy zmłócą Thinkera po raz kolejny) :lol2:
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 5019
Dołączył(a): 23 sie 2011, 09:35
Podziękował : 7561 razy
Otrzymał podziękowań: 1073 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Re: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com

Postprzez thinkerteacher » 27 sty 2017, 16:09

Seria Power Mates została już zakończona, więc czas na krótkie podsumowanie i podziękowanie ;)

Power Mates – potężne matowanie jest dla każdego wyzwaniem: podsumowanie i zakończenie (37)
http://beginnerchessimprovement.blogspo ... la_27.html

Udało nam się przyjrzeć całej serii zadań, które kończą się matem. Było ich dokładnie 70, więc możemy poczuć w jaki sposób mistrzowie zwykle rozprawiają się ze słabszymi zawodnikami. Teraz krótko zastanówmy się nad tym czy te zadania są wartościowe i przydatne (a jeśli tak, to na ile).

Zadania były zwykle w miarę proste do rozwiązania: maty w 2 czy 3 ruchach nie powinny stanowić problemu. Niemniej można było znaleźć także perełki w których mat następuje dopiero po 5-6 ruchach. Tu już wymagany był dużo większy wysiłek.

Forma, która została zastosowana w tym konkursie to metoda porównywania dwóch pozycji: początkowej i końcowej. Można powiedzieć, że dzięki tym zadaniom mieliśmy okazję znaleźć drogę, która wiedzie od startu do mety. I dodatkową pomocą była konkretna ilość ruchów jak też konieczność osiągnięcia dokładniej tej pozycji, która była ukazana po prawej stronie.

Wizualizacja jest problemem (i zarazem wyzwaniem) z którym zmaga się wielu amatorów. W zadaniach "Power Mates" była okazja, aby przyjrzeć się zmianom dwóch pozycji i odnaleźć tę ścieżkę, która forsownie sprawi, że król zostanie złapany w matową sieć. W kilku przypadkach zmodyfikowałem zadania, tak aby nie było niejasności (wątpliwości) co do poprawności i trudności danej łamigłówki.

Bardzo dużą pomocą i ułatwieniem było to, że prawie wszystkie ruchy strony matującej były z szachem. Dzięki temu bardzo wielu początkujących szachistów mogło sprawdzić swój potencjał ataku. Przy okazji do części (trudniejszych) zadań dodana została podpowiedź, tak aby naprowadzić zagubionych graczy na prawidłową drogę. Mam nadzieję, że wszystkie matowe finały zostały odnalezione.

Czy można było wykorzystać ten materiał w procesie szkolenia początkujących graczy?...


PODZIĘKOWANIA DLA KOLEGI MARCINA (special bonus: 2 puzzles to warm up your mind!)

Obrazek Obrazek
Zadania dla wytrwałych - białe zaczynają i matują w 10 ruchach (!) [oba zadania podchodzą ze zbioru zadań Józefa Sławina - tom 7: odpowiednio po lewej nr 211 cykl A i po prawej nr 30 cykl B].

PS. Jeśli czytasz ten wpis i powyższe zadania ci się podobają, to nie zapomnij podziękować koledze Marcinowi (nick: Kaczmar) poprzez wysłanie mu wiadomości prywatnej z podziękowaniami za tą mini niespodziankę! :* :).
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 5019
Dołączył(a): 23 sie 2011, 09:35
Podziękował : 7561 razy
Otrzymał podziękowań: 1073 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Re: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com

Postprzez thinkerteacher » 10 lut 2017, 03:31

Czasami niektórzy czytelnicy mogą się zastanawiać KIEDY będzie opis jakiejś książki, która nie jest zbiorem zadań do rozwiązania. I rzeczywiście pytanie jest nie tylko istotne, ale również wartościowe. Być może już dziś taki opis się pojawi?! ;) :)

Simple Attacking Plans - bajka o tym jak Fred Wilson elegancko i solidnie oprowadza nowicjuszy po temacie ataku
http://beginnerchessimprovement.blogspo ... m-jak.html

...Jest to pozycja, którą śmiało można nazwać podręcznikiem ataku dla początkujących. Poziom dla którego przeznaczona jest ta książka to mniej więcej 1200-1600 (od 5 do 3 kategorii). Nauka ataku bazuje na dobrze wybranych i świetnie skomentowanych 37 partiach. Przy czym są to partie nie tylko szkoleniowe, ale również zawierające element szachowego piękna. Tutaj nie znajdziemy powolnego manewrowania czy nacisku pozycyjnego.

Co jest w tej książce takiego, co sprawiło że mnie oczarowała? Na pewno składają się na to wrażenie cztery elementy:
1) znakomicie dobrane partie
2) rewelacyjne komentarze
3) czytelne diagramy
4) ukazane najważniejsze warianty (opcje)

Pokrótce o każdym elemencie. Partie zostały dobrane na zasadzie celu książki (nauki atakowania) i są nimi przede wszystkim pojedynki amatorów, ale w niektórych przypadkach także partie mistrzów! Jeśli chodzi o komentarze to są tak dobre, że sam proces czytanie nie powoduje przeładowania umysłu. Ba! W komentarzach jest zawarty element magii, gdyż autor opisuje całą atmosferę gry jak też krótko ocenia poszczególne ruchy oraz możliwe opcje. Do tego widać wyraźnie, że diagramy są prezentowane w tych miejscach w których jest tak zwany kluczowy moment. Ponadto na początku każdej części jest zawarty krótki wstęp i najważniejsze informacje związane z danym zagadnieniem. A jakie to części przemycił autor w swoim dziele? Oto one: wprowadzenie (4), wybrane partie (6), poświęcenie (prezent) Greco (4), atakowanie pozycji typu fianchetto (6), kolejne wybrane partie (13), odciągnięcie czy zniszczenie obrońcy (3). Do tego na końcu jest wykaz graczy oraz zastosowanych debiutów...


Komu nie szkoda 10-15 minut na przeczytanie tego mini-artykułu (opisu), to może zobaczyć na ile to jest ciekawe czy też użyteczne. Mnie osobiście nie bardzo podoba się ten opis, ale jeśli nie ma się tego co się chce, to się lubi (próbuje polubić) to co się ma ;) :). Innymi słowy - lepszy rydz niż nic, prawda? :sleep: :wall:
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 5019
Dołączył(a): 23 sie 2011, 09:35
Podziękował : 7561 razy
Otrzymał podziękowań: 1073 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Re: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com

Postprzez thinkerteacher » 17 lut 2017, 13:59

Pół roku temu miałem przyjemność przerobić niewielką książeczkę o nietypowym tytule "Basic endgame strategy - Queens and Rooks", co można przetłumaczyć jako "Podstawy szachowej strategii w grze końcowej - hetmany i wieże". Czemu akurat ta książka przypadła mi do gustu?

Basic endgame strategy - Queens and Rooks - czyli o tym jak Bill Robertie wyjaśnia podstawy walki w końcówce
http://beginnerchessimprovement.blogspo ... rooks.html

Autorem książki jest Bill Robertie, szachowy mistrz i jednocześnie były mistrz USA w szachach szybkich. Wydawnictwo Cardoza raczej nie należy do popularnych szachowych wydawnictw, więc tym bardziej i autora niewiele osób będzie kojarzyć. Niemniej jak to mówią, nie oceniaj książki po okładce, więc przyjrzyjmy się co znajdziemy w środku tej "grubszej broszury".

We wprowadzeniu autor stwierdza, że bywają sytuacje w których nasz przeciwnik stawia solidny opór, więc wówczas gra przechodzi do końcowej fazy. A kiedy to następuje to musimy znać kluczowe strategie, które prowadzą do zwycięstwa. I to właśnie jest celem książki.

Autor przekonuje, iż pokaże nam co musimy wiedzieć, aby wycisnąć zwycięstwo, gdy pozycja zostaje uproszczona do wieży lub hetmana z kilkoma pionami. Pomimo, że na pierwszy rzut oka te pozycje mogą wyglądać na proste, to jednak kryją w sobie wiele pułapek. Dzięki lekcjom tej książki to ty będziesz tym graczem, który zastawia pułapki, zaś przeciwko będzie przewracał króla w geście rezygnacji.

Tyle tytułem wprowadzenia - teraz kolej na moje wrażenia.

Książka jest podzielona na dwie części: pierwsza omawia walkę wieży (40 stron), a druga dotyczy walki hetmana (70) - z pionami i bez nich. Jest w niej zawartych 31 przykładów objaśnionych na 83 diagramach. Całość dopełnia bardzo przejrzysty i prosty opis procesu walki wraz ze wprowadzeniem do każdego rozdziału...


Jak komuś nie spodoba się opis książki, to może przynajmniej spróbować rozwiązać 4 pozycje z niej ;) :* <:D
Obrazek

PS. A kiedy będzie opis książek Bogdana Zerka (Końcówki - 3 tomy) i Panczenki (2 tomy)? :lol2: ;)... przecież ludzie czekają tyle, że im się w końcu znudzi i wcześniej sami je przerobią! <:D :*
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 5019
Dołączył(a): 23 sie 2011, 09:35
Podziękował : 7561 razy
Otrzymał podziękowań: 1073 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Re: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com

Postprzez thinkerteacher » 23 lut 2017, 00:50

Jak ktoś nie ma co zrobić z 10-15 minutami, a chce zobaczyć jak się męczę z dojściem do poziomu 2100 to może sobie poczytać małe co nieco :sleep: ;) :>


W 1000 dni do poziomu 2000: część 19 - nie ma sukcesu bez porażek, czyli twarde doświadczenie na drodze do stabilnej siły gry 2100
http://beginnerchessimprovement.blogspo ... 9-nie.html

Mija drugi miesiąc w obecnym roku... i jak na razie nie udało mi się jeszcze dociągnąć linii trendu na poziom 2100. Jak widać na wykresie było dość blisko, ale jednak trzeba załatać największe dziury oraz jeszcze skuteczniej grywać z silniejszymi zawodnikami. W obecnej chwili po rozegraniu 58 partii standardowych mam uzyskany wskaźnik zwycięstw na poziomie 75.9% przy średnim rankingu przeciwników 1830. Można zatem powiedzieć, że grając przeciwko takim zawodnikom wygrywam 3 partie na 4. Niemniej, aby realizować mój cel osiągnięcia poziomu 2200... konieczne będzie ogrywanie silniejszych przeciwników, tak aby mieć wskaźnik 70-75% przeciwko zawodnikom o średnim rankingu 1950-2000. A to rzecz jasna wymaga wykonania kolejnej porcji solidnej pracy...

Co ciekawego można zauważyć na poziomie 2050-2080? Otóż coraz większą rolę odgrywają końcówki oraz solidna i bardziej dokładna gra zarówno w debiucie jak i grze środkowej. Przeciwko zawodnikom poziomu 1950-2100 już nie zbiera się materiału jak dojrzałe jabłka w lecie, lecz trzeba realizować różne plany oraz stale oceniać, który z nich ma największą szansę na sukces. I według mnie trzeba mieć dużo wiedzy na temat elementów gry szachowej. Nie tylko liczą się umiejętności taktyczne, ale także strategia, a w niej łańcuchy pionowe oraz słabe i silne punkty (pola). To kolejny poziom na którym nie mogę się odnaleźć, bo widać wyraźną różnicę między tym co ja wiem o szachach, a tym co prezentują moi przeciwnicy...


Wiadomość dla Artura: Tak, owszem - wszyscy mają talent (także szachowy), ale nie wszystkim chce się SOLIDNIE pracować nad szachami ;) :). A jeśli komuś się chce, to raczej nie jestem to ja (przynajmniej na razie, bo w końcu będę musiał ten mój talent wyciągnąć z kieszeni) :wall: :(
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 5019
Dołączył(a): 23 sie 2011, 09:35
Podziękował : 7561 razy
Otrzymał podziękowań: 1073 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Re: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com

Postprzez thinkerteacher » 07 mar 2017, 01:59

Jest na pewno jedna osoba na forum, która stale wyczekuje kolejnych (ciekawych?!) wpisów/artykułów na blogu. To często sprawia, że nawet jak się nie chce... to robię tak, aby się w końcu zachciało! :D

W 1000 dni do poziomu 2000: część 20 - twarde siedzenie przy desce... by w końcu od 2050 odskocznia miała miejsce
http://beginnerchessimprovement.blogspo ... sc-20.html

A może by jeszcze coś pomarudzić o tym, że ranking dalej spada, więc pewnie "coś złego musi się dziać?" Być może niektórzy amatorzy zobaczą coś co często bywa mylone z problemem czy też szachowym kryzysem. W rzeczywistości jest to naturalny proces i nazywa się to kalibracją (ustalaniem) rankingu. Tak czy inaczej nie chodzi o same cyferki, lecz o szachowe zrozumienie i praktyczną siłę gry, prawda? A więc zapraszam do krótkiej relacji...

Chcę podkreślić, iż z mojego mocno napompowanego rankingu 2100-2115 powoli następuje kalibracja i widać, że realnie zaczynam grać na poziomie około 2040-2050. A przynajmniej taki wniosek można wyciągnąć z rozegranych 70 partii w tym roku (nie spadałem poniżej 2049). Wydaje mi się, że nabieram doświadczenia i uczę się na bazie tego jak próbują mnie ogrywać moi przeciwnicy. Jedynym problemem jest to, że zdecydowanie brakuje mi wiedzy, więc moja gra przypomina szwajcarski ser.

Ktoś mógłby zapytać co jest pozytywnego w tym, że mój ranking idzie w przeciwnym do oczekiwanego kierunku? Otóż to, że muszę coraz więcej myśleć i analizować pozycje w czasie gry. Do tego stałe wyciąganie wniosków z porażek jak też sprawdzanie hipotez (w czasie partii i po jej zakończeniu)...


I kto by pomyślał, że to już 20 części tej serii?! :wall: :sleep: <:D... A przecież pierwotnym zamysłem miało być 1000 dni... :lol2: ;)
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 5019
Dołączył(a): 23 sie 2011, 09:35
Podziękował : 7561 razy
Otrzymał podziękowań: 1073 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Re: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com

Postprzez thinkerteacher » 14 mar 2017, 01:09

W 1000 dni do poziomu 2000: część 21 - dobre wyniki bez treningu... to jak bieganie na dopingu!
http://beginnerchessimprovement.blogspo ... sc-21.html

Udało mi się sprawdzić, że po 60 dniach braku aktywności teoretycznej nie następuje dalszy wzrost poziomu gry. Natomiast samo granie partii (ligowych lub tempem ligowym) wyraźnie wskazuje, że w mojej grze jest stanowczo zbyt dużo czarnych dziur. Nie jest odkrywczym wniosek, iż trzeba te dziury jak najszybciej załatać.

W tym celu będę musiał znowu zacząć uzupełniać braki teoretyczne, a jest ich naprawdę dużo. Wystarczy wspomnieć o tym, że kuleją u mnie chociażby takie sprawy:

1. Mam poważne trudności z tym, aby grać aktywne szachy.
2. Znam zbyt mało debiutowych idei oraz wariantów i planów gry.
3. Moje umiejętności agresywnej (dynamicznej) gry są zbyt słabe.
4. Końcówki wymagają dalszego pogłębienia oraz poszerzenia.
5. Gra środkowa i plany związane z aktywną grą są stanowczo zbyt płytkie.
6. Realizacja przewagi oraz ocena kontry przeciwnika to niemal tematy tabu.
7. Brakuje mi wiedzy związanej ze znajdywaniem ruchów, które poprawiają pozycje.

Tak więc pracy do wykonania jest naprawdę sporo. Im szybciej i skuteczniej zostaną załatane powyższe dziury (słabe strony) tym wcześniej linia trendu pokaże, iż poziom 2100 jest dla niej już nie tylko możliwy, ale również osiągalny...


Ten artykuł to tak dla pamięci, póki jeszcze koledzy Grem i Kaczmar mają ze mną jeszcze do rozegrania po dwie partie ;) :). Mam nadzieję, że żaden z nich nie będzie marudził, że nadal gram słabo i nie widać nadziei... tylko jakieś niewyraźne światełko w tunelu. Zdzierajcie panowie ze mnie ranking póki jeszcze jest ku temu okazja! :lol2: ;) :)
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 5019
Dołączył(a): 23 sie 2011, 09:35
Podziękował : 7561 razy
Otrzymał podziękowań: 1073 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Re: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com

Postprzez thinkerteacher » 15 mar 2017, 01:08

W 1000 dni do poziomu 2000: część 22 - wyzwanie Jusupowa... i marzenie o 2200 już się nie schowa!
http://beginnerchessimprovement.blogspo ... sc-22.html

W skrócie wyzwanie Jusupowa polega na tym, aby przeczytać jedną książkę miesięcznie. Z uwagi na to, że Artur Jusupow napisał 10 książek, zatem trzeba poświęcić na ich lekturę 10 twardych miesięcy. Przy okazji można je przerabiać odrobinę wolniej, ale główny cel jest ten sam - poważne podejście do szachów i przerobienie wszystkich książek w ciągu jednego roku...

Mój cel jest taki, aby przerobić wszystkie książki serii Jusupowa w ciągu mniej więcej 2 lat. Nie wiem na ile uda mi się tego dokonać, ale marzę o tym, aby w końcu porządnie popracować nad szachami, tak aby załatać jak najwięcej istotnych dziur (o których pisałem w poprzednim artykule) w mojej szachowej edukacji. Myślę, że te 10 książek idealnie nadaje się do zrealizowania mojej palącej potrzeby i przy okazji celu. Jeśli udałoby mi się tego dokonać, to mój ranking powinien skoczyć z poziomu 2060 (obecnie) do około 2260 (za mniej więcej 2 lata), co idealnie zgrałoby się z realizacją mojego ostatecznego celu jakim byłoby wbicie się do pierwszej dwudziestki najwyżej sklasyfikowanych graczy na FICS. Czy to się uda? Czy wystarczy sił, samozaparcia, motywacji i wytrwałości? Pożyjemy, zobaczymy...


Czasami warto asa w rękawie wyciągnąć wtedy, gdy nasz przeciwnik najmniej się tego spodziewa... ;) :)
PS. Tak, zdaję sobie sprawę, że poszedłem po bandzie, ale nic poradzę na to, że Artur w ciągu rok od dziś wbije kolejnego plusa i zrobi jedynkę. A ja jakoś nie za bardzo chcę być za nim, lecz zamierzam pokazać temu szachowemu obieżyświatowi na czym polega praca szachowa w domowym zaciszu :lol2: <:D ;)
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 5019
Dołączył(a): 23 sie 2011, 09:35
Podziękował : 7561 razy
Otrzymał podziękowań: 1073 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Strony szachowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości



REKLAMA

Gdy masz problemy z matma czasami najlepszym rozwiazaniem sa Korepetycje z Matematyki
Zadania Szachowe