Strona 1 z 5

Mecz o Mistrzostwo Świata Anand vs Kramnik Bonn 2008

PostNapisane: 03 lis 2007, 20:35
przez redjok
Opadły emocje po Meksykańskich bitwach. Do meczu Anand - Kramnik daleko [Niemcy wrzesień 2008] ale temat ożył po wywiadzie jakiego udzelił V. Kramnik.

Padły w nim ciekawe słowa

Tak, na papierze Anand jest niby mistrzem. Ale z mego punktu widzenia, znaczenie tytułu mistrza świata zdobytego w meczu i w turnieju jest mimo wszystko różne. Dla mnie duże znaczenie ma przyszły mecz o mistrzostwo świata z Anandem. I jeśli go przegram, to mogę być absolutnie przekonanym, że straciłem tytuł. Teraz tego nie czuję. Będziemy uważać, że po prostu pożyczyłem koronę Anandowi na pewien czas.


Ciekawe czy Kramnik walczy o kasę :arrow: sprzedaje imprezę [nakręca marketingowo] czy też rzeczywiście jest taki bufonowaty ? Wcześniej tego nie zdradzał


P.S. cytowana wypowiedź pochodzi z SZACHOWEGO BLOGU GALI

PostNapisane: 03 lis 2007, 21:10
przez demon_szybkosci
:arrow: Chyba NIKT z mistrzow swiata od ostatnich 6-8 lat nie jest przekonany, ze stracil/zyskal tytul ABSOLUTNEGO mistrza swiata, zgadza sie?! :shock: :o :lol: :P 8) :roll: ;)

PostNapisane: 03 lis 2007, 22:06
przez kolokwium
redjok napisał(a):Ciekawe czy Kramnik walczy o kasę :arrow: sprzedaje imprezę [nakręca marketingowo] czy też rzeczywiście jest taki bufonowaty ?
On po prostu przygotowuje się do meczu :P
Delikatnie denerwuje przeciwnika, nastraja go do ataku. A Kramnik jest przecież mistrzem obrony.

PostNapisane: 05 lis 2007, 13:17
przez demon_szybkosci
kolokwium napisał(a):Delikatnie denerwuje przeciwnika, nastraja go do ataku. A Kramnik jest przecież mistrzem obrony.

:arrow: Masz na mysli, ze najlepsza obrona jest OBRONA!? :o :shock: :P

PostNapisane: 05 lis 2007, 20:42
przez kolokwium
Raczej, że najlepszą obroną jest atak. Ale ten atak powinien być przygotowany. Bo co będzie, jak Anand zagra w stylu Kramnika?! A tak zagrali (w stylu przeciwnika) Aliechin z Capablanką, Botwinnik z Talem, Kasparow z Karpowem (w meczu K-K po pierwszych przegranych diametralnie zmienił styl z kasparowowego na karpowy). Dlatego należy go "namówić" do ostrej gry.

PostNapisane: 06 lis 2007, 10:53
przez Rafcik
Kramnik to człowiek z charyzmą, którą szachiści powoli gubią w dobie komputerów i automatyzmu.

PostNapisane: 06 lis 2007, 13:12
przez kolokwium
Kramnik to nie tyle rosyjska, co radziecka szkoła szachowa. Technika a nie brutalna siła.
Ale aby móc zagrać technicznie, należy posiąść olbrzymią wiedzę o końcówkach i współdziałania bierek. Później, należy umieć tą wiedzę wykorzystać.
Przypomnę, że Kramnik miał kilka lat "przestoju szachowego". Inni by "zapomnieli jak skoczek chodzi". Ale on pokazał klasę. W "meczu 2008" pokaże ją raz jeszcze (prawdopodobnie).

PostNapisane: 08 lis 2007, 19:41
przez redjok
Anand bardzo ciekawie ustosunkował się do słów Kramnika :arrow: znalazłem to na www.szachy.blogspot.com

Anand zareagował mocno na komentarz Kramnika i powiedział HT: „Stara się wyciągnąć jak najwięcej z politycznego patronatu, jakim cieszy się w FIDE. Pozycja Kramnika wydaje się być legalnym wytłumaczeniem sytuacji powstałem w politycznym patronacie. Wybór najlepszego gracza odbywa się przy szachownicy”


I tu całym sercem jestem za Anandem :arrow: bo Kramnik chce umniejszyc jego zwycięztwo z Meksyku. Jak każdy doskonale wie żadna partia sama się nie wygra a Anand grła w tym turnieju fantastycznie.

PostNapisane: 08 lis 2007, 20:57
przez Rafcik
redjok napisał(a):(...)Anand grał w tym turnieju fantastycznie.

Turniej to nie mecz. Według mnie korona powinna być zdobywana przez detronizacje mistrza w meczu, a nie turnieju. Z kart historii wiemy, że takie turnieje o koronę nie były dobrą sprawą, bo rządzą się one innymi prawami. Także Anand teraz powinien być pretendentem a nie mistrzem i walczyć o mistrza świata w bezpośredniej konfrontacji z Kramnikiem.

Wybór najlepszego gracza odbywa się przy szachownicy”

Niech będzie mecz!

PS. Nie stoję po żadnej stronie. Stoję po stronie szachów. ;)

PostNapisane: 08 lis 2007, 22:09
przez mrozik
Rafcik napisał(a):Turniej to nie mecz. Według mnie korona powinna być zdobywana przez detronizacje mistrza w meczu, a nie turnieju. Z kart historii wiemy, że takie turnieje o koronę nie były dobrą sprawą, bo rządzą się one innymi prawami.

Właśnie turnieje sa trudniejsze 8)
W meczu jest tak, mmy jednego przciwnika znamy go na wylot i najważniejsza jest strategia i taktyka meczowa, liczy się zaplecze, kto ma większe itp.
W turnieju gramy z róznymi rywalami, kto wygra jest po prostu najlepszy.

PostNapisane: 08 lis 2007, 22:29
przez kolokwium
W meczu "albo Ty, albo Ja". A w turnieju mogą pomóc "sąsiedzi".

PostNapisane: 08 lis 2007, 22:45
przez redjok
kolokwium napisał(a):A w turnieju mogą pomóc "sąsiedzi"


A jak mogą pomóc to i mogą zaszkodzić :P

Rafcik napisał(a):PS. Nie stoję po żadnej stronie. Stoję po stronie szachów.


Może nie dasz wiary ale ja też !!

Chciałbym dodać, że po prostu trzeba dobrze grać aby wygrac mecz czy turniej.
Kramnik przed meczem tego nie mówił - nie powiedział że ewentualnemu zwyciezcy pożyczy koronę [heh zapewne mial nadzieję, że wygra] a jeszcze inaczej ciekawe co Kramnik powiedziałby gdyby to on zdobył tytuł wygrywając turniej a nie mecz :mrgreen: ;) ??

PostNapisane: 08 lis 2007, 23:07
przez Rafcik
mrozik napisał(a):W meczu jest tak, mmy jednego przciwnika znamy go na wylot i najważniejsza jest strategia i taktyka meczowa, liczy się zaplecze, kto ma większe itp.

Czy nie o to chodzi? Czy nie tego chcą kibice? Wygranie meczu, a wygranie turnieju to jest nieporównywalna skala. Zapoznaj się z historią szachów to będziesz miał porównanie.

redjok napisał(a):a jeszcze inaczej ciekawe co Kramnik powiedziałby gdyby to on zdobył tytuł wygrywając turniej a nie mecz :mrgreen: ;) ??

Nie odrzucił by wyzwania gracza który zajął 2. lokatę.

PostNapisane: 08 lis 2007, 23:52
przez kolokwium
Rafcik napisał(a):
redjok napisał(a):a jeszcze inaczej ciekawe co Kramnik powiedziałby gdyby to on zdobył tytuł wygrywając turniej a nie mecz :mrgreen: ;) ??

Nie odrzucił by wyzwania gracza który zajął 2. lokatę.
wynikło pewne nieporozumienie.
redjok się zastanawia, jakby to było, gdyby to Kramnik a nie Anand wszedł w posiadanie tytułu wygrywając turniej.


PS
Jakby Kramnik wygrał w Meksyku, toby spotkał się z rozgoryczonym Topałowem.

PostNapisane: 09 lis 2007, 00:02
przez Rafcik
kolokwium napisał(a):wynikło pewne nieporozumienie.
redjok się zastanawia, jakby to było, gdyby to Kramnik a nie Anand wszedł w posiadanie tytułu wygrywając turniej.

Dobrze odpowiedziałem. Nic by się nie zmieniło.