Szachy Początkującego - wariant edukacyjny,przygodowy

Moderator: kolokwium

Szachy Początkującego - wariant edukacyjny,przygodowy

Postprzez Początkujący » 12 kwi 2014, 17:14

Dla czytelności -wytłuszczenia, podpunkty pokazuję w cytatach a nie pogrubieniu, mimo że nie są to żadne cytaty - jedynie wyłuszczenie, bo lepiej to wygląda.
Post ten pisałem na początku 2014 - dziś Edycja 2016.01.10 przeredagowałem- na sto procent wrócę do wariantu za ok pół roku, bo wyczyszczenie dysku cholernie mnie zastopowało - straciłem zapał aby opracowywać wszystko od początku:
Proszę nie kopiować mojego postu - co najwyżej można podać źródło - czyli link do tego postu.; tekstu proszę nie kopiować.


Szachy Początkującego" - wstępny koncept wariantu z elementami edukacyjnymi
Wcześniej wariant się nazywał Heroes Chess - postanowiłem jednak zmienić nazwę na "Szachy Początkującego", aby nikt nie zarzucił mi, że bazuję na podobnej nazwie zupełnie innej gry jaka jest już w obiegu - nie znałem tej nazwy i przypadkowo tak samo nazwałem - podobnie jak tu: (http://chess-heroes.com/). Dlatego mój wariant teraz się inaczej nazywa - mianowicie: "Szachy Początkującego".

Post jest dość stary; zmieniłem dziś jedynie ok 5,6 zdań, dodałem śródtytuły i trochę tekstu - ale muszę przypomnieć sobie zmiany które do niego wprowadzałem na mym dysku, bo późniejsza wersja była zupełnie inna- niestety mi wyparowała przez pomyłkę. Z tego względu jeżeli będę wprowadzał zmiany, to starego postu (tego) nie będę kasował aby zabezpieczyć się przed ponowną utratą. Po prostu aktualna wersja będzie pojawiać się w następnych postach. Proszę więc czytać jedynie ostatni post jaki się pojawi. - użytkownik "Początkujący" z forum http://www.szachowe.pl




"Szachy Początkującego" - wstępny koncept wariantu z elementami edukacyjnymi
-Dla tych co przeczytają: Za wszelkie opinie będę wdzięczny. Jakiś feedback w postaci wsparcia opinią, naprawdę dużo znaczy i motywuje do pracy - wypowiadajcie się

Z góry przepraszam za długość i styl (męcząca ściana tekstu - nie mam na razie czasu poprawiać błedów i zrobić streszczenia tekstu - zapewne później to zrobię), ale pisałem szybko, aby nic nie uleciało z pamięci. Na końcu jest opis nowych bierek.

Poruszanie

Najistotniejszą różnicą oprócz dodatkowych elementów jest poruszanie bierek i system energii życia bierek. Na każdą bierkę będzie się nakładało czapeczkę w zależności od punktów życia - innego koloru-3życia -czapeczka zielona, 2 - czapeczka żółta, ewentualnie pomarańczowa, 1 czerwona. Nie mam jeszcze ustalone czy klasyczne figury powinny bić inne w klasyczny sposób, czy ranić. Myślę, że będą ranić. Obmyślam w jaki sposób. Z ranieniem figurami specjalnymi na odległość nie byłoby problemu, jednak jak rozwiązać ranienie klasycznymi figurami jeszcze nie wiem, dopiero jak figura czy pion posiada czapeczkę z 1 życiem można by ją zbijać klasycznie w innym wypadku nie schodziłaby z planszy, wstępnie uważam, aby przeciwnik nie mógł nam oddawać ran w następującej turze figura raniona byłaby zamrażana na turę, jednak przeciwnik mógłby się ruszać innymi pionkami i figurami.

(lub zamienialiśmyby je miejscami, z figurą ranioną zamieniałoby się miejscami. Ewentualnie rozważam jeszcze tzw odbicie, czyli figura raniąca mogłaby ranić ale poruszyć się w innym kierunku niż taki, który by miałbyć wystawieniem się na oddanie przez przeciwnika, ale to raczej odpada.)


Najsensowniejsze byłoby zamrażanie zranionej figury na turę lub zamienianie się miejscami lub tzw uderzanie-zamrażanie, czyli figura raniąca musiałaby mieć możliwość bicia, ale musiałaby się stykać z figurą zranioną i nie zamieniać miejscami. Czyli aby zranić należałoby mieć możliwość bicia - mieć swoją turę i ruszyć się w uderzenie kontaktowe. Stanąć bezpośrednio przy bierce. Nie możnaby było zranić tą samą bierką 2 razy podrząd. Po uderzeniu pion lub figura musiałyby odpocząć jedną kolejkę, czyli następne uderzenie mogłyby przeprowadzić w 2 kolejce, jednak w czasie odpoczynku mogłyby się gdziekolwiek poruszyć, byleby nie uderzać lub bić. Z uwagi na specyficzne poruszanie się skoczka, jedyną klasyczną bierką, która miałaby mieć możliwość ranienia, nie dotykając niejako bierki byłby skoczek choć teoretycznie by miał kontakt bezpośredni. Pomyślę.
Plansza

Gra będzie składać się z kilku planszy: Głównej 11x11 lub 12x12 lub 13x13 z zaznaczonymi polami premiowymi, umieszczonymi plakietkami złota. i 1 plaszą lub 2 planszami do pojedynku blitzowego z górami jeziorami, bagnami i skarbem i 3(4) do walki o zamek (na środku znajdowałby się mur brama i łucznicy - można będzie je niszczyć katapultą - ale łucznik poruszałby się tylko na murze (do środkowej bramy). Atakujący i broniący (prócz łucznika) traciłby mobilność na murze na przykład poruszał się o 1 pole, skoczek by był unieruchomiony na jedną kolejkę, ale broniący mógłby bez utraty mobilności przechodzić przez bramę - przeciwnik nie. nieco podobnie jak w grze Heroes of Might and Magic z tym, że w środowisku poruszania figur szachowych.
Wariant o tyle ciekawy, że można stosować różne strategie - Dzięki wprowadzeniu szeregu zmian sytuacja na planszy będzie się zmieniać o wiele bardziej i dynamiczniej niż w klasycznych szachach choćby w zależności od utraty punktów życia, degradacji bierki na słabszą (koń goniec, zmienia się w piona, damka w gońca, a wieża w konia; chyba, że ustalę, że każda bierka schodzi z planszy po utracie 3 punktów życia - pomyślę) sytuacja się dramatycznie będzie zmieniać gdy bierki-bohaterówie będą uzyskiwać, wykupywać, nowe zdolności po zdobyciu złota - czy mieć dostęp do kopalni co wymagać będzie innych decyzji przeciwnika (za 3 zebrane złota przez gońca można będzie dokonywać różnych wyborów strategicznych, ulepszać jednostki lub dokonywać innych wyborów (kupowanie łuczników, zbroi dla nich, katapult; co niżej opiszę). Na szachownicy byłoby tylko 6 sztuk, może więcej - więc należałoby obmyślić jaką strategię zastosować i co chcielibyśmy uzyskać - jakie zdolności(obwarowanie zamku, zakupienie sprzętu typu katapulty, ulepszenie jednostek leczących ulepszających, zamrażających, teleportujących) nie można by wszystkiego ulepszać - wybrać wszystkich zdolności bo byłoby za mało złota na szachownicy. Wyjątek stanowiłoby zebranie 80% wszystkich sztuk dałoby się wtedy kupić kopalnię - wtedy wszystkich bohaterów można by ulepszyć, bo dostarczałaby ona złota co jakiś czas, do wyczerpania (ileś tur) nie zabrakłoby wtedy pieniędzy na obwarowanie zamku i dokupienie katapulty. Taka modyfikacja dużo by zmieniła. Naprawdę ciekawa jest specyfika kupowania na mury łuczników i zbroi dla nich - efekt niszczenia murów, zmiana poruszania bierek w zależności od terenu- ograniczenie ruchów łuczników przez rejon murów, katapulta przeciw łucznikom i murowi, walka o skarb na innej szachownicy o zdobycie skarbu dodającego poteżną jednorazową zdolność, złoto lub kopalnię. Zaraz opiszę.

Znany szachista Wasilij Iwańczuk wicemistrz świata
, był wielkim entuzjastą wariantów szachowych"
(...uważam, że pozwolą nam tylko bardziej pokochać szachy, odkrywając
przed nami dalsze granice ich wyjątkowego i niewyczerpanego piękna
- z przedmowy do książki Szachy - królestwo geniuszu i fantazji
Monika i Krzysztof Krupa).


Zachęcony tymi słowami odpłynąłem w rozmyślania nad stworzeniem wstępnej koncepcji wariantu szachowego, który by urozmaicił grę. Wstępny tytuł to "Szachy Początkującego". Podejmę się opracowania tego wariantu jeśli tylko siły i zdolności pozwolą. Bardzo chciałbym w niego kiedyś zagrać - uwierzcie nie jest on tak abstrakcyjny jakby wynikało z tego postu, bo już go miałem opracowanego. Pewnie będę miał jeszcze problemy aby reguły gry odpowiednio zbalansować i opracować – tak, aby szanse były wyrównane i z jak najmniejszą losowością w przypadku wyboru planszy gry do potyczki o punkty degradujące lub ulepszające czy pozyskanie czaru (można nazwać „akcji”) np. opóźniającego, pomijającego kolejkę. Problemem byłby koszt produkcji takiego wariantu, gdyby ktoś chciał wdrożyć go w życie to potrzebowalibyśmy kilka różnych szachownic, 1 do zdobywania zamku, 3 wariacji do blitzowych pojedynków i jednej szachownicy na której toczyłaby się główna gra. Można to rozwiązać produkując pięknie drukowane i zdobione papierowe plansze oraz kartoniki antypoślizgowe z pięknie wydrukowanym zamkiem, bagnem, wyłomami w murze, złotem i polami premiowymi np. z obrazkami wież widokowych lub warowni. Tak aby dobrze komponowały się z szachownicą. Dla dzieci np. w stylu pięknych bajkowych kolorowych grafik. Dodatkowe jednostki mogłyby być z pięknie odlewanego plastiku lub tworzywa. Pewnie dla przeciętnego Kowalskiego najtańszy koszt to przeniesienie wariantu na PC, pięknie wydanego jak Battle vs. Chess. Gdyby wydania podjąłby się wydawca Chessmastera i Heroes of might and magic, może nie byłoby problemu z nazwą Szachy Bohaterów i może efekt byłby dobry. Zostańmy jednak przy "szachach Początkującego", bo jednak różnica między tymi grami byłaby dość zasadnicza. Opis dodatkowych bierek i ich zdolności umieszczam na końcu.
Trochę nie podoba mi się ten pomysł wyzywania na pojedynek, ale nie mam pomysłu na inny. W sumie za dużo czasu by to kosztowało, należałoby chyba to zmienić.

Już przechodzę do meritum - jakby to wyglądało.

Degradacja i 3 punkty życia

Wstępnie wyglądałoby to tak, że wszystkie bierki oprócz wartości punktowych miałyby dodatkowo 3 punkty energii, które byłyby powiększane pomniejszane nakładaniem odpowiednich kapturków na pionki - bierka z dwoma punktami energii dostawałaby żółty kapturek, z jednym - czarny. Gdy bierka straci wszystkie punkty, degraduje się na bierkę niższą. (degradacja – czyli pomniejszanie punktów energii). Pion po utracie punktów znikałby z planszy. Oczywiście byłyby odpowiednio też punkty uzdrawiające-ulepszające. Wprowadziłbym zapewne nowe figurki. Posiadałyby różne właściwości poruszania czarowania czy uzdrawiania lub degradowania o ilość punktów życia (np. 1 punkt) po stanięciu na pola premiowe, kontrolujące. Szachownicę należałoby powiększyć z uwagi na nowe jednostki, aby zwiększyć manewrowość i długość gry. No ale może nie – zobaczymy.

Punkty Premiowe - Teleportacja

Punkty Premiowe na głównej szachownicy (odpowiednio do funkcji - nie wiem dokładnie jeszcze jakich np. uzdrawiających, czarujących, degradujących. Mieściłyby się dla białych na polach A5 i H5, a dla czarnych A4 i H4. Możnaby wybrać inne miejsca. Prawdopodobnie 12 pól w rzędzie na 12. (kwadrat)
Może zamiast punktów premiowych możnaby tam zdobywać czar teleportacji, w pionie w ukosie, lub w dowolne miejsce – nieszachujące i nie matujące – nie wiem. Pomysłów mam masę, ale nie wiem które najlepiej by się sprawdzały i wpływały dobrze na balans gry (równe szanse).
Leczenie lub degradowanie punktów życia

Może możliwość leczenia, degradowania, ulepszania miałby tylko Gargamel lub Gandalf. Mrozik, mógłby zamrażać, dowolną bierkę aby się nie mogła ruszyć.

Punkty Premiowe - punkty Akcji

Ogólnie postać ta czy inna zdobywałaby jednorazową akcję po stanięciu na pole premiowe. Aby zdobyć akcję drugiego poziomu musiałby dotrzeć do drugiego punktu. Może wprowadziłbym akcję kilku poziomów (pierwszą najsłabszą, drugi lepszą i trzecią potężną, np. przemiana wieży w Hetmana, albo piona w Hetmana, czy teleportacja dowolnej bierki na pole nieszachujące, nie matujące, albo wskrzeszenie zbitej bierki, albo ostatnio zbitej i wstawienie na dowolne pole.
Zdobycie lepszego punktu premiowego

Może Gandfalf czy inny Geniusz, aby zdobyć drugą akcję musiałby dotrzeć do drugiego pola premiowego, a trzeci, do przeciwległego. Można wykorzystać jedną akcję „gór lodowych”, do wykorzystania w ciągu np. 3 kolejek od momentu wejścia na pole premiowe – służyłoby to do wyłączania z gry do końca gry odpowiednich pól, gdzie żadna bierka nie mogłaby na nie stanąć i się tam ruszyć.
W zależności od tego gdzie by się znajdowały pola akcji, każda figura, która na nie by wpełzła mogłaby degradować o jeden punkt przylegające bierki przeciwnika. Krasnolud byłby dość silną jednostką gdyż mógłby razić dowolną bierkę 2 punktami degradacji po stanięciu na pole premiowe, bez konieczności rozgrywania blitza.

Może aby sensownie umieścić punkty premiowe uzdrawiające czy inne "akcje" należałoby umieścić je na środku, ale wymagałoby to powiększenia szachownicy, aby łatwo się na nie nie dostać, albo musiałyby one być bliżej przeciwnika. Czyli punkty premiowe dla białych znajdowałyby się bliżej czarnych, a dla czarnych bliżej białych. Nie wiem jak to rozwiązać.
Dodatkowa walka - dodatkowa szachownica na blitz - walka o punkty leczenia lub degradację- obrażenia obszarowe

Pospolita bierka, po stanięciu na pole premiowe miałaby prawo wyzwać na pojedynek wszystkie 2 lub więcej bierek przylegających na degradację o 2 albo 3 punkty energii – jeżeli te bierki byłyby różnego typu i byłoby ich więcej niż jedna. Możliwości wiele. Byleby to dobrze zbalansować.
Wszystkie przylegające bierki brałyby udział w potyczce blitzowej – powiedzmy do 3 minut max.
Obaj przeciwnicy mieli by na tej szachownicy kilka bierek stałych i te wezwane do potyczki – przylegające.
Wyzwane bierki toczyłyby potyczkę na drugiej szachownicy. Bierek by się nie przenosiło na nią z głównej szachownicy – służyłyby do tego sobowtóry dokupione z drugiego zestawu.
Zapomniałem - oczywiście możnaby było rzucić akcję tylko zamiast ruchu - nie inaczej. Akcja byłaby stratą kolejki, ale za to dawałaby określone korzyści.
Jak wyglądałoby starcie tytanowych mózgów na tej szachownicy blitzowej, zaraz powiem.

Do ustawienia bierek wezwanych do pojedynku – służyłaby kotara taktyczna aby przeciwnik nie widział rozmieszczenia przeniesionych sobowtórów z głównej szachownicy – czyli oprócz podstawowych bierek stających zawsze na tym samym miejscu (np. król wieża, goniec lub koń może jakiś pionek czy dwa chroniące króla przed szarżą ciężkich i lekkich figur– nie wiem jakie) itp. możnaby pozostałe wyzwane bierki z głównej szachownicy dowolnie umieszczać na pozostałych polach rzędu startowego 1, 2.,
Możnaby wprowadzić element losowania planszy do potyczki blitzowej w formie edukacyjnej. Plansze o różnych właściwościach pól premiowych np. leczenia, ulepszania, degradacji – może też z różnym rozmieszczeniem.
Losowanie zadań

W zależności jakie bierki są atakowane będziemy chcieli rozgrywać blitza na tej odpowiedniej, która lepiej nam przypasuje, aby np. podleczyć ulepszyć jednostki. Byłaby do tego potrzebna talia kart z zadaniami np. tylko matematycznymi językowymi, lub mieszane itp. Jak kto woli. Tasowałoby się je. Każde zadanie miałoby jedną kartę pytania i drugą odpowiedzi, aby sprawnie przechodziła weryfikację i nie traciło się na czasie. Karty odpowiedzi i pytań byłyby szczepione ze sobą i miałyby foliowe wkładki do wstawiania karteczek z pytaniami i odpowiedziami - wymyślonymi przez rodzica, nauczyciela, czy wydrukowane z neta odpowiednio do wieku i rozwoju. Możnaby tam wstawiać wszystko, zbuduj prawidłowy szyk zdania z dostępnych wyrazów, znajdź synonim, wyraz bliskoznaczny - mogą być proste zadania z podstawówki; dodaj, podziel, pomnóż. Może producent by dołączył dla dzieci jakąś tabliczkę mnożenia, dzielenie, odejmowanie. Nie ważne. Wiadomo gra by może bardziej rajcowała dzieci, choć dorosłych pewnie też – dla nich by były trudniejsze zadania. Możnaby poprosić osobę trzecią, aby pobrała z neta i wydrukowała jakieś zadania z bazy danych tworzonej przez społeczność graczy (odpowiednio do wieku) itd. Itp. Dla fanów szachów możnaby, wstawić zadania typu znajdź mata w 1 posunięciu – osobiście wolałbym aby zadania były jednak nie szachowe, a wszestronnie edukacyjne.
Oczywiście można by uniknąć rozwiązywania zbyt trudnych zadań po prostu nie używając pola premiowanego jak ktoś nie ma ochoty, ale korzystne dla nas warunki na pewno przyczyniałyby się do wykorzystania tych pól i byłaby to gra pożyteczna, a nie służąca tylko zabawie.

Losowało by się jedno zadanie z talii kart, mogą być to jakieś dołączone przez producenta lub także wydrukowane z neta. Na polecenie „start” odkrywało by się ją. Kto by szybciej podał prawidłową odpowiedź napisaną na kartce musiałby klepnąć w stół czy podłogę gdzie rozgrywamy grę, ustne odpowiedzi zapewne prowadziłyby do nadużyć, np. kluczenia w poszukiwaniu odpowiedzi:
tuman by bredził, a na końcu podawał wynik. Więc klepnięcie przerywa rozwiązywanie, a ten kto pierwszy klepnął w podłogę podaje prawidłową oodpowiedź, kartka by była dowodem, że nie blefował i nie byłoby możliwości takiego kluczenia. Warto więc nie zostawiać furtek do takiej nieuczciwości, któraby potencjalnie kusiła. Gdy poda złą wygrywa wybór przeciwnik. W przypadku gdy klepnięcie jest równoczesne a odpowiedzi prawidłowe – wybierana jest plansza z neutralnym i tylko jednym polem premiowym – najsłabszym. W przypadku złych obu odpowiedzi plansza bez pól premiowych i bez skarbu. Albo też zadanie losowałby tylko ten uczestnik, który wyzwał by pionki na pojedynek, gdyby podał złą odpowiedź traciłby możliwość jakiejkolwiek premii i możliwość rozgrywania blitza na szachownicy.

Możnaby wymyśleć jakiś bonus dla tego kto prawidłowo i pierwszy rozwiąże zadanie – teraz nie wiem jaki – do wykorzystania np. zadanie wybranej bierce przeciwnika 2 punktów obrażeń degradujących lub leczenie bierki , która uzyskała 2 punktów obrażeń degradujących.
Każda szachownica zawierałaby plakietkę ze skarbem – gdzieś w pobliżu króla – może na miejscu Hetmana – chroniony byłby bagnem – nie wiem w którym miejscu, czy na śródku czy po przeciwnych stronach. Muszę to przemyśleć.
Pola zmieniające poruszanie - góry, bagno-jezioro oraz nagroda - skarb

Góry dawałyby jeśli dobrze odtwarzam z pamięci atakowanie gońcom (ze szczytu) tak jak porusza się damka - jedynie na szczycie - jednak wdrapywanie musiałoby trwać dwie tury (o jedno pole w dwóch kolejkach - nie pamiętam dokładnie -wybaczcie straciłem swoją pracę po formacie)
W bagnie ciężkie i lekkie figury traciłyby mobilność np. na terenie bagna mogłyby się poruszać tylko o jedno pole (bagna nie dałoby się przeskakiwać) uchroniłoby to zdaje się przed szybkim zdobyciem skarbu – skarb dawałby dowolnej jednostce możliwość uleczenia o 3 punkty wybranej bierki – lub ulepszenia jednostki, albo wskrzeszenie dowolnej zbitej swojej bierki i wstawienie w dowolne pole nie szachujące i matujące. Nie wiem jaki skarb byłby najlepszy. Skarb chroniony przez bagno dla czarnych znajdowałby się po stronie białych, dla białych po stronie czarnych. Na swoim bagnie nasze bierki poruszałyby się normalnie, na bagnie przeciwnika byłyby spowolnione. Może zdobycie skarbu dawałoby możliwość tylko uleczenia-jednostki, a może także ulepszenia na głównej szachownicy, przez jakąkolwiek ze stron, nie wiem – może to za duża nagroda – psująca balans.
Być może (jak uzam za sensowne) pokonanie przeciwnika na blitzu dałoby wygranemu możliwość zadania 2 lub 3 obrażeń (nie wiem ile) degradujących sąsiadującym bierkom. Nie wiem - może coś innego bym wymyślił - jakiś bonus.
Zamek

Jedno pole na szachownicy głównej gry byłoby zamkiem – zamki byłyby umieszczone po przeciwnych stronach. Zdobycie zamku przeciwnika dawałoby możliwość wskrzeszania dowolnej swojej bierki co 5 ruchów i stawiania na miejsce nie szachujące i nie matujące. Zamiast ruchu moglibyśmy wskrzesić swoją bierkę. Po odbiciu naszego zamku przeciwnik traciłby możliwość wskrzeszania.
Oczywiście można by się nie certolić z tymi punktami premiującymi i zamkiem, i nie podejmować pojedynków na blitzu.
Jakby wyglądała walka o zamek? Oczywiście rozgrywałaby się na osobnej szachownicy, gdzie przeciwnik musiałby pokonać mur. Obaj gracze dostawaliby standardowo kilka bierek na stałych miejscach. I dodatkowo najsilniejszą swoją bierkę z głównej szachownicy. Broniący miałby od razu możliwość manewrowania dowoli w obrębie bramy muru wszystkimi bierkami. Odpowiednio szerokiej.
mur katapulty i brama

Atakujący musiałby rozbić mur i bramę. Funkcja pole muru byłoby polem poruszania się łuczników - ale o tym później. Oczywiście też były by pola premiowe, jednak dla naszych bierek po drugiej stronie muru. Bierki długo dystansowe atakującego mogłyby się poruszać na murze i bramie tylko o jedno pole. Gdy przeszłyby przez mur (2 pasy środkowe), mur w tym miejscu zostałby rozbity. Stawiałoby się na to pole plakietke z wyłomem.
Złoto

Możnaby dodać do głównej szachownicy plakietki ze złotem – które mógłby zbierać tylko goniec. Za jedną plakietkę zebraną z szachownicy możnaby kupić katapultę do pomocy przy rozwalaniu zamku. Katapulta mogłaby robić wyłomy w murze na szerokość 2 pól – ale tylko sąsiadujących– my byśmy wybierali, które miejsca należałoby zaznaczyć plakietkami wyłomów. – gdybyśmy ją mieli za zebrane 2 plakietki złota, wykupiona ulepszona katapulta mogłaby robić 4 dziury. Stawiałoby się ją na dowolnym polu. Przed rozpoczęciem gry.
Łucznik

Obrońca zamku za 1 sztukę złota, mógłby kupić łucznika na mur, który zadawałby jeden punkt degradujący dowolnej bierce, jego pierwszy ruch, byłby wykonywany zamiast ruchu dopiero w drugim posunięciu. I mógłby on strzelać co drugi ruch zamiast ruchu. Czyli ładowanie strzały następowałoby razem z ruchem dowolnej naszej bierki. Czyli w drugim ruchu moglibyśmy zamiast ruchu strzelać. Maksymalnie możnaby było kupić 2 łuczników (nie więcej). Łucznik mimo poruszania w jednym rzędzie jak wieża mógłby bić tylko sąsiadującą bierkę i tylko w poziomie. Czyli gdyby chciał Zbić bierkę z większej odległości, najpierw musiałby przy niej stanąć i jeżeli bierka się nie oddaliła, zbić ją. Gdyby mur został rozbity na środku, i gdziekolwiek indziej łucznik nie mógłby przeskoczyć przez dziurę, więc gdyby mur został rozbity i pozostało 1 ocalone pole na którym on stoi, to w ogóle nie mógłby się poruszać.

Zbroje dla łuczników możnaby kupić dopiero posiadając 2 łuczników. Czyli za 1 złoto zbroje dla jednego z łuczników. Zbroja dawałaby łucznikowi możliwość przetrwania jednego ataku katapulty. Za dwie plakietki złota możnaby kupić dwóch łuczników – rozstawienie ich pozwalałoby uratować jednego przed natarciem katapulty. Katapulta miałaby do końca gry tylko 2 punkty energii, gdyby straciła w walce 1 punkt i nie została uleczona na głównej szachownicy, podczas drugiego ataku na zamek, łucznik mógłby ją rozwalić. Mógłby on poruszać się tylko w jednym rzędzie (na murze) tak jak wieża, ale bicie mógłby przeprowadzać tylko bierce sąsiadującej. Widać, że bez katapulty atak na zamek byłby trudny, gdyby przeciwnik kupił łuczników, a my nie mieli wykupionej katapulty, nie opłacałoby się atakować zamku. Na polu zamku Mogłaby ona się poruszać o jedno pole jak król, jednak nie mogłaby zbijać żadnych bierek poza łucznikami na murze. Katapulta mogłaby rozwalać tylko łuczników i robić dziury w murze. Ilość plakietek ze złotem na głównej szachownicy byłaby ograniczona, czyli gdy ktoś zebrał – zabierałoby się plakietkę po zebraniu. Gdy komuś uda się zebrać wszystkie złota z szachownicy, za wszystko mógłby kupić kopalnię złota jednak nie mógłby wcześniej nic innego kupić (powiedzmy kosztowałaby ona 5 sztuk – któraby dostarczała dawała 1 złoto na ruch, Po wydobyciu powiedzmy 20 sztuk złota złoża byłyby wyczerpane a kopalnia już by nic nie dostarczała.
Acha gdy jakakolwiek bierka przejdzie na drugą stronę muru na drodze jej przejścia stawiałoby się wyłomy. Oczywiście łucznik mógłby zablokować dowolnemu pionkowi przejście przez mur – stając przed nim, ale gdyby się ruszył oczywiście traciłby możliwość wystrzału (wystrzał jest wykonywany zamiast ruchu.
Po zdobyciu zamku (zamatowaniu króla lub wygranej na czas) zdobywalibyśmy, możliwość wskrzeszenia w piątym posunięciu dowolnej figury ze swoich zbitych bierek (wstawiane na pole nieszachujące i nie matujące zamiast ruchu.
Dodatkowe bierki
takie jak „wirtualna babcia Genowefa” mogłaby leczyć bierki 1 punktem leczenia, a po zdobyciu 3 punktów złota mogłaby być ulepszona do „wirtualnej super babci Geni” czyli oprócz leczenia mogłaby ulepszyć tylko w pełni zdrową jednostkę o jeden punkt ulepszający. Taka nowa ulepszona bierka miałaby po ulepszeniu tylko jeden punkt energii. Więc po zdegradowaniu o 1 punkt stawałaby się znów poprzednią bierką.
Gandalf miałby możliwość zadawania większej ilości punktów degradujących po stanięciu na pole premiowe, niż pozostałe bierki – powiedzmy 2 punkty i używać inne odchyły – typu góra lodowa zamiast ruchu. Muszę wymyśleć jeszcze jakie miałby zdolności.
Mrozik by miał możliwość wstawiania gór lodowych i zamrażania – nie wiem czy chodziłoby tu o wskazanie przeciwnikowi, bierki której nie może się poruszyć w tej kolejce. My byśmy wybrali pokazali mu jakiej. Pozostałymi mógłby się ruszać w tej kolejce. Może po ulepszeniu za 3 punkty złota mógłby po stanięciu na pole premiowe zamrażać wszystkie bierki – czyli przeciwnika by omijała kolejka.
Wprowadziłbym chyba też Gryfa który miałby możliwość zadawania jednego punku degradującego dowolnej bierce na szachownicy – zapomniałem jakie by miał zdolności po ulepszeniu, może raziłby wszystkie bierki przeciwnka jednym punktem degradującym znajdujące się w promieniu 1 pola zaatakowanej bierki. Oczywiście lot (atak na pionka dowolną figurę byłby wirtualny), po zdegradowaniu Gryf wracałby na swoje miejsce czyli nigdzie się nie przesuwał
Złoto, kopalnie

Na szachownicy umieszczone by było 6 plakietek punktów złota, więc tylko od nas zależałoby jaką strategię byśmy wybrali i na kogo lub na co przeznaczyli złoto, czy na obronę zamku, na katapultę Mrozika, Gryfa, wirtualną Babcię, Gandalfa, kopalnię itd.
Gandalf miałby możliwość zadawania punktów degradujących, leczenia i stawiania gór lodowych, po ulepszeniu 3 punktami złota zadawałby 2 punkty degradujące i mógł uleczyć o 2 punkty – miałby także zdolność 1 teleportacji na dowolne pole nie szachujące i nie matujące, w ciągu całej gry i odchyły spowalniające bierki długodystansowe do 4 pól - może w zamian tego wymyślę jakieś inne zdolności, aby go tak nie wzmacniać. Teleportacja byłaby zdobywana tylko przy pierwszym wejściu na pole premiowe. Nie wiem czy dać Gandalfowi możliwość dodatkowej teleportacji po ulepszeniu. Oczywiście w dowolnym momencie, zamiast ruchu, nawet po zejściu z pola premiowego. Po przebyciu drogi z jednego do drugiego punktu premiowego dostawał by "odchył" czar wskrzeszenia naszej zbitej ostatniej bierki, po dotarciu do trzeciego powiedzmy czar wskrzeszenia dowolnej bierki (może inne "odchyły" mu dam) Zobaczymy.

Wszystkie dodatkowe bierki poruszałyby się jak król, a bicie wykonywały jak pionki
Szachownica z uwagi na dodatkowe bierki byłaby większa. Nie wiem jeszcze gdzie bym ustawił 6 sztuk złota i punkty premiowe i ile by ich było – to tylko wstępny pomysł.
Obrażenia obszarowe

O ile pamiętam z mojego późniejszego konceptu, który wyparował mi z dysku poprzez przypadkowy format, obrażenia obszarowe chyba zadawał gryf ulepszony do poziomu drugiego, albo inna bierka. Nie daje głowy - koncept miałem gotowy prawie 2 lata temu - wyleciało mi prawie wszystko z głowy.
Może po stanięciu na pole premiowe bierka mogłaby zadać jeden punkt degradacji 1bierce przylegającej bez konieczności rozgrywania blitza, a gdyby chciała rozgrywać blitza o 2 punkty degradujące dla wszystkich przylegających bierek przeciwnika, dodatkowo uzyskując jeden punkt ulepszający mogłaby walczyć o to w blitzu na innej szachownicy (nie wiem, może mogłaby to być walka o punkty leczenia, gdyby bierka, chciała wygrać obszarowe leczenie dla swoich bierek; nie miała pełnego zdrowia - uleczyć do pełni zdrowia damkę itp. - byłaby to możliwość do wyboru, choć chyba może to za dużo wyborów - ostatnie 2 do kasacji.)
Zdaje się, że wirtualna babcia, byłaby jednostką leczącą, zamiast ruchu mogłaby w każdej chwili uleczyć nie zdrową jednostke jednym punktem leczenia.
To tylko wstępny koncept – może on się całkowicie zmienić – zapewne balans kuleje – i trzeba by zmienić zasady i zdolności.
Jednak taki wariant mocno urozmaiciłby grę - autor wariantu użytkownik: "Początkujący" z forum http://www.szachowe.pl
Przygoda

Rozważam jeszcze dodanie elementów narracyjnych w kartach przygód (w trakcie zdobywania złota czy skarbu) jednak chyba byłoby z tym za dużo zamieszania. tzn. w przypadku wygrania skarbu lub złota losowałoby się narracyjną kartę pomyślności, która opisywałaby trudy i znoje walk i wędrówek dodając coś więcej do umiejętności, możliwości, dając możliwość zamiany miejscami pewnych bierek przeciwnika, lub przeskoczenia swojej bierki w pionie, gdyby nasza uniemożliwiała nam atak, jeśli tylko byłoby dla nas to pomyślne. Przeciwnik prawdopodobnie losowałby kartę neutralną, która by to mogła uniemożliwić także byłaby ona narracyjna, aby nieco inaczej umilić rozgrywkę w literacki sposób. Szczegółów na razie nie będę zdradzał
Ostatnio edytowany przez Początkujący 08 sie 2015, 20:25, edytowano w sumie 4 razy
Avatar użytkownika
Początkujący
 
Posty: 255
Dołączył(a): 16 kwi 2012, 20:25
Podziękował : 47 razy
Otrzymał podziękowań: 33 razy
Ranking: 0

Re: Szachy Początkującego - wariant edukacyjny,przygodowy

Postprzez Początkujący » 14 lis 2016, 23:18

forum nieco obcina obrazek ale żeby całość zobaczyć wystarczy go ściągnąć na dysk (chyba prawy klawisz myszy na obrazku i zapisz obrazek





Oto szachownica walki o zamek
Obrazek
Łucznik znajdowałby się na murze, katapulta mogłaby rozwalać mur o 1 pole 2 i 4 (ulepszona) - umieszczano by na murze plakietki w kolorze szachownicy tam gdzie mur by był rozwalony a bierki atakujące mogłyby się już na nich poruszać normalnie

tu zwykła szachownica, złoto punkty premiowe topór i łódź - umieszczane by były chyba na plakietkach
Obrazek

ewentualnie późnieju dodam punkty premiowe (akcji) do szachownicy.

Lepiej rozplanowane woda lasy i góry - skarb by był umieszczany na c3 lub c4 lub J10 J9
Obrazek
Jeżeli nie przeczytaliście powyższego postu wyjaśnię. ta szachownica służy do zdobywania złota i zdolności w głównej grze na innej szachownicy. Po wodzie i lesie po naszej stronie bierki nasze poruszają się normalnie. Po lesie i wodzie przeciwnika tracą mobilność- poruszają się o 1 za wyjątkiem skoczka...bez względu czy to będzie wieża, goniec, czy hetman. te bierki gdy chcą pokonać wodę wpław nie mogą przeskakiwać lasu i wody muszą się zatrzymać na pierwszym polu wody czy lasu. Aby zdobyć skarb: potężną zdolność i złoto musimy zebrać skarb z szachownicy i wygrać partię - zamatować króla lub wygrać na czas. Skarby znajdowały by się po stronie przeciwnika. Remis w partii lub przegrana oznaczałaby niezdobycie skarbu bez względu czy zabralibyśmy skarb czy nie. Skarbu po naszej stronie nie moglibyśmy zabrać może go zabrać tylko przeciwnik - nasz skarb jest po stronie przeciwnika. Skarb by się znajdował albo na polu c2 skarb przeciwnika jeżeli gramy białymi, j11 nasz. Ewentualnie zamiast tych pól może na D3, I 10 zastanowię się. Jeżeli zdobyli byśmy na głównej szachownicy topór i łódź moglibyśmy po lesie ruszać się normalnie - i zdobycie skarbu byłoby łatwiejsze. Na tej szachownicy bierki miałyby tylko jedną energię czyli bite by były jak w szachach. Jeżeli skarb przeciwnika gdy gramy białymi znajdowałby się na polu c2. to jakaś nasza bierka będzie startować z tego pola. Może tam stać i blokować skarb dopóki nie zostanie zbita z tego pola dając przeciwnikowi skarb. Dodałem też dwie góry. Goniec gdyby się znajdował na górze zyskiwałby mobilność taką jak hetman, ale także nie mógłby przeskakiwać lasu i wody. Wchodzenie gońca na górę trwałoby 2 tury (dwa ruchy). Hetmanem byłby tylko na górze i po dotarciu do pola docelowego schodząc z góry ruszałby się jak goniec.

szachownica z punktami premiowymi (są one na tej planszy źle umieszczone - chyba będzie ich mniej i będą umieszczone bardziej symetrycznie - forma żetonów)
Obrazek


żetony na szachownicę (w wysokiej rozdzielczości dodałem 2 katapulty i ogień który moglibyśmy stawiać na szachownicę. Bierka która będzie przebywać na nim dłużej niż dwie tury traciłaby punkt energii ):
Obrazek
Obrazek

edycja: koszta gry usunąłem bo po testach wariant na razie nie wypalił
Ostatnio edytowany przez Początkujący 09 lut 2017, 00:35, edytowano w sumie 9 razy
Avatar użytkownika
Początkujący
 
Posty: 255
Dołączył(a): 16 kwi 2012, 20:25
Podziękował : 47 razy
Otrzymał podziękowań: 33 razy
Ranking: 0

Re: Szachy Początkującego - wariant edukacyjny,przygodowy

Postprzez Początkujący » 20 lis 2016, 00:17

Testowałem 40 minut wariant i pomysł z gumkami (czy czapeczkami) oznaczającymi energię nie wypalił - Grałem tak, że bierka atakująca zamrażałaby bierkę atakowaną i nie mogłaby atakować dwa razy podrząd (atakująca bierka musiała stawać w bezpośrednim kontakcie z bierką atakowaną. Moje spostrzeżenia są takie, że gra staje się bardzo nudna, gdy po 40 minutach wszystkie bierki są na szachownicy jedynie kilka bierek ma mniej energii. Na początku partii gońce ruszyły w pochód zdobywania złota i przedmiotów. Obu graczom udało się zebrać po tyle samo złota i przedmiotów (6 szt złota - jeden wziął kilof drugi łódź). Muszę coś wymyślić w zamian za punkty energii. Blitz na drugiej szachownicy po złoto i skarb nie ma sensu gdy partia tyle trwa. Awansowanie, degradowanie chyba odpadnie bo trzeba by było kupić zbyt dużo zestawów pionków, ale rozważę zamianę bierek na 1 wyżej z drugiego zestawu po stanięciu na pole premiowe, ewentualnie do wyczerpania bierek z drugiego zestawu. Możnaby dokonać takiej zamiany tylko raz. Bez punktów energii walka o zamek za to straciła sens - chodzi o łuczników. Gdyby łucznik zestrzeliwał jednym strzałem gracz broniący zyskiwałby ogromną przewagę - katapulta do rozwalania muru staje się mało opłacalna. Z punktami energii walka o zamek byłaby tak samo nudna jak na głównej szachownicy. Grałem oczywiście na razie bez kart edukacyjnych. Te później wymyślę, jeśli przyjdzie ochota.

Okazuje się, że po testach wariant nie wypalił - jest do gruntownego przerobienia
Avatar użytkownika
Początkujący
 
Posty: 255
Dołączył(a): 16 kwi 2012, 20:25
Podziękował : 47 razy
Otrzymał podziękowań: 33 razy
Ranking: 0

Re: Szachy Początkującego - wariant edukacyjny,przygodowy

Postprzez Początkujący » 08 lut 2017, 23:52

Wrzucam rozpoczęte zmiany zasad (niedokończone - na prośbę Rodnesp1) - nie mam czasu ich kończyć i dopracowywać na razie. Końcowy plik będzie inny w pdf wraz ze zdjęciami figur i przykładami pokazanymi na planszy- tu jeszcze jest za dużo zamieszania i bełkotu o poruszaniu.

Zbieracze podstawowe pionki – poruszały by się jak król lecz biły by jak klasyczne pionki na ukos i tylko w stronę przeciwnika, nie mogłyby bić do tyłu choć poruszać by się do tyłu i na ukos do tyłu mogły, ale mogłyby bić tylko jak w klasycznych szachach. Po stanięciu na pole premiowe , mogłyby jeżeli chciały zyskiwać zdolność poruszania się jak goniec i koń na 4 tury. Służyłyby do tego gumki czarna oznaczająca gońca i granatowa oznaczająca konia. Po stanięciu na drugie pole premiowe z uzyskaną zdolnością zyskiwały by zdolność poruszania się jak wieża na 4 tury (gumka żółta - nie mogłyby zyskać tej zdolności jeżeli utraciłyby pierwszą zdolność po 4 turach. Po stanięciu na 3 pole premiowe mogłyby uzyskać zdolność królowej na 4 tury (gumka zielona). Żeby nie było komplikacji z liczeniem 4 tur, każda z drużyn mogłaby posiadać zbieracza tylko z jedną zdolnością obojętnie o jakim kolorze gumki.
Na planszy znajdowałyby się kopalnie po 4 na planszy 2 po stronie białych i 2 po stronie czarnych. Jeżeli zbieracz by stał na kopalni dostarczałaby ona 1 mieszek złota na turę. Kopalnie mogą gracze odbierać sobie nawzajem.

Dodatkowymi jednostkami kupowanymi za 5 mieszków złota, byłyby Neptun Mrozik, Panna Malaria, Gladiator-medyk, Rycerz i Kolumna za 2 mieszki złota. Wszystkie te jednostki poruszałyby się jak król za wyjątkiem Rycerza i Gladiatora który stanął na pole premiowe.

"Panna Malaria" mogłaby przywoływać wsparcie zamiast tury ze zbitych jednostek przeciwnika (po jednej oczywiście jeśli pozostawałaby przy życiu). Nakładałoby się czerwone gumki na zbite jednostki przeciwnika i stawiałoby się na dowolne pole nie szachujące nie matujące. Poruszałby je tylko gracz który je zbił.

"Gladiator-medyk" po zbiciu zarażonej bierki mógłby gdy tylko pozostawałby przy życiu dołączyć ją do swojej armii zamiast tury tak jak Panna malaria, dodatkowo zyskiwałby na 4 tur zdolność poruszania się jak zbieracz po stanięciu na pole premiowe. Mógłby wybrać tą zdolność jedynie wtedy gdyby zbieracz jej nie posiadał.

"Mrozik": miałby zdolność zamrażania na turę dowolnej bierki zamiast ruchu. Zamrożona bierka nie mogłaby wykonać ruchu w tej turze

"Kolumna" stanowiłaby przeszkodę pozostającą na planszy do końca gry. Sama nie mogłaby zbijać ani pozostać zbita. Mogłaby blokować kopalnie przeciwnika . Kolumny przeciwnika mógłby pchać tylko rycerz.

"Rycerz" poruszałby się jak wieża o 3 pola tak samo jak wieża, także mógłby bić jak wieża (razem z polem na którym stoi zasięg ruchu wynosiłby 4 pola). Dodatkowo miałby możliwość przeskakiwania bierek przeciwnika na ukos bez możliwości bicia ale tylko w zasięgu 3 pól. Nie mógłby przeskakiwać 2 bierek na raz. Kolumnę przeciwnika mógłby przesuwać o 2 pola we wszystkich kierunkach – po przesunięciu musiałby stać 1 pole przed kolumną (obojętnie czy na ukos czy pionowo, poziomo).


Stawianie bierek
Każdy gracz rozpoczynałby partię z 4 zbieraczami biały (w rzędzie 2 e f g h) i czarny (w rzędzie 11 efgh) oraz królem w kolumnie „g” – za uzyskane złoto kupowałoby się pozostałe bierki...
Ciąg dalszy i testy oraz przyszłe zmiany mam nadzieję, że nastąpią
Avatar użytkownika
Początkujący
 
Posty: 255
Dołączył(a): 16 kwi 2012, 20:25
Podziękował : 47 razy
Otrzymał podziękowań: 33 razy
Ranking: 0

Re: Szachy Początkującego - wariant edukacyjny,przygodowy

Postprzez Początkujący » 26 mar 2017, 00:25

Z uwagi na brak zainteresowania grą "przez innych" - także rodziców, doszedłem do wniosku, że należy dać sobie spokój. Nie wiem czy w ogóle wrócę aby zakończyć tworzenie zasad wariantu

Dziękuję dwóm osobom, które mi dopingowały i zostawiły swojego plusa w tym temacie.
Avatar użytkownika
Początkujący
 
Posty: 255
Dołączył(a): 16 kwi 2012, 20:25
Podziękował : 47 razy
Otrzymał podziękowań: 33 razy
Ranking: 0


Powrót do Szachy losowe, Szachy chińskie i Szogi

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości



REKLAMA

Gdy masz problemy z matma czasami najlepszym rozwiazaniem sa Korepetycje z Matematyki
Zadania Szachowe