Szachowe sny

Moderator: kolokwium

Re: Szachowe sny

Postprzez thinkerteacher » 31 gru 2015, 17:05

kolokwium napisał(a):Mam na myśli to, iż spraw osobistych nie omawia się publicznie - tajemnica gabinetu/konfesjonału.

I to wynika z zasad PSYCHOLOGII??? :o :wall:
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 5025
Dołączył(a): 23 sie 2011, 09:35
Podziękował : 7735 razy
Otrzymał podziękowań: 1086 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Re: Szachowe sny

Postprzez kolokwium » 31 gru 2015, 18:00

Nie tylko.
Kiedyś grałem dla kategorii, teraz dla przyjemności; sędzia szachowy FA Tomasz Ptaszyński mój blog
ObrazekPiszę poprawnie po polsku.
Avatar użytkownika
kolokwium
Moderator
 
Posty: 9008
Wiek: 53
Dołączył(a): 04 wrz 2006, 22:11
Lokalizacja: www.ChessArbiter.org
Podziękował : 1948 razy
Otrzymał podziękowań: 2119 razy
Ranking: 0
kurnik.pl: tpp
FICS: tepepe

Re: Szachowe sny

Postprzez rutra » 27 gru 2016, 02:35

W tym roku prawie w ogóle nie miałem snów szachowych - może 2-3, więcej sobie nie przypominam. Natomiast przedwczoraj trafił się dziwny sen.

Pojechałem do Budapesztu na turniej P'30. W komunikacie podana była informacja, że to turniej tematyczny, z jakimś dziwnym wariantem 1. f4 f5 2. Nf3 Nf6, później jakieś c3 c6 d3 d6 było, ale już dokładnie nie pamiętam. Wszyscy zawodnicy zaczęli grać i mieli na kartce zapisane jakie ruchy mają wykonywać na początku, tylko u mnie nie było podanego wariantu. Grałem białymi, czas już był włączony i wtedy poszedłem do sędziego po kartkę z wariantem. Sędzia powiedział, że zabrakło kartek. Poszedłem popatrzeć na blankiet do zapisu partii innych osób by dowiedzieć się jaki wariant mamy zagrać. Niestety nie byłem w stanie zapamiętać wszystkich ruchów. Jedna osoba z Polski skończyła grać, więc poprosiłem aby mi pożyczyła blankiet z zapisem, abym mógł wykonać te pierwsze kilka ruchów. Kiedy przyszedłem do szachownicy okazało się, że przegrałem walkowerem, mimo że miałem jeszcze dużo czasu (zużyłem około 15 minut, ale czas był zatrzymany po 5 minutach, a akurat wszyscy oprócz mnie [i mojego przeciwnika] szybko skończyli partie). Chciałem wyjaśnić sytuację sędziemu, prosiłem aby pozwolił mi zagrać, mówiłem, że jechałem 650 kilometrów i to niesprawiedliwe, że w ten sposób przegrywam. Niestety sędzia był nieugięty i wpisał przegraną walkowerem. Postanowiłem więc, że skoro w ten sposób zostałem potraktowany to już nigdy nie pojadę do Budapesztu na turniej, ale ostatecznie okazało się, że to wszystko mi się przyśniło.
I kategoria (1668/1666/1715), I klasa sędziowska
Avatar użytkownika
rutra
 
Posty: 6550
Wiek: 24
Dołączył(a): 14 maja 2009, 13:51
Lokalizacja: Leżajsk
Podziękował : 1558 razy
Otrzymał podziękowań: 1888 razy
Ranking: 1655

Poprzednia strona

Powrót do Hydepark

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości



REKLAMA

Gdy masz problemy z matma czasami najlepszym rozwiazaniem sa Korepetycje z Matematyki
Zadania Szachowe