Gdzie mozna pograc bez kompiarzy?

Moderator: redjok

Re: Gdzie mozna pograc bez kompiarzy?

Postprzez AuroraBorealis » 21 lut 2013, 20:08

Ja wiem ze ciebie akurat "smieszy" poszukiwanie takiego serwera bo juz wczesniej jasno dales do zrozumienia ze nie wyobrazasz sobie ze pozycje mozna analizowac samemu. Nie umiesz tak analizowac i jestes leniwy to wrzucasz na hudika i myslisz ze powie ci prawde objawiona. To jest dopiero smieszne. Ale tak jak powiedzialem - nie dziwie mnie ze smieszy cie samodzielne myslenie bo w innym temacie dales juz jasno do zrozumienia ze cie smieszy (lepiej nie pracowac i ciagnac kase od panstwa niz ruszyc glowa i zarobic samemu - taka byla twoja konkluzja. tu twoja konkluzja jest ze lepiej wlaczyc kompa niz myslec samemu). Dla mnie koniec tematu, nie bede rozmawial z trollem.
AuroraBorealis
 
Posty: 1117
Dołączył(a): 08 sie 2012, 11:38
Podziękował : 104 razy
Otrzymał podziękowań: 293 razy
Ranking: 2120

Re: Gdzie mozna pograc bez kompiarzy?

Postprzez bartek » 01 mar 2013, 00:35

ja takie zaufanie już dawno straciłem
bartek
 
Posty: 105
Dołączył(a): 07 lis 2009, 22:36
Lokalizacja: Przeworsk
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Gdzie mozna pograc bez kompiarzy?

Postprzez matman » 04 mar 2013, 23:54

Gra korespondencyjna nadal ma się dobrze, ale trzeba wiedzieć gdzie grać i z kim grać.
Ja mam wykupione konto Premium Gold na serwerze gameknot.com, gram głównie z ludźmi którzy również maja płatną wersję i jeszcze mi się nie zdarzyło by ktoś oszukiwał wspomagając się kompem.
Przed rozpoczęciem każdej partii lubię sobie zobaczyć wykres rankingu przeciwnika. Jeśli jest ustabilizowany na pewnym poziomie lub ma nieznaczny progres to jest to pierwszy znak że mogę liczyć na uczciwą partię.
Poza tym jeśli ktoś narzeka, że takie szachy są zbyt powolne to proponuje spróbować zagrać jednocześnie kilkadziesiąt partii tempem 1 dzień na ruch...
matman
 
Posty: 463
Dołączył(a): 17 gru 2011, 11:23
Podziękował : 51 razy
Otrzymał podziękowań: 72 razy
Ranking: 0

Re: Gdzie mozna pograc bez kompiarzy?

Postprzez kolokwium » 10 mar 2013, 22:20

Ja na chess.com najczęściej gram mecze drużynowe i turnieje (puchar polski mi uciekł bo blokuje mnie (jestem darmowcem) jedna partia w turnieju, a przeciwnik gra 147 partie i wykorzystuje pełny czas).
Towarzyskie najczęściej na 10-14 dni.
Kiedyś grałem dla kategorii, teraz dla przyjemności; sędzia szachowy FA Tomasz Ptaszyński mój blog
ObrazekPiszę poprawnie po polsku.
Avatar użytkownika
kolokwium
Moderator
 
Posty: 8865
Wiek: 52
Dołączył(a): 04 wrz 2006, 22:11
Lokalizacja: www.ChessArbiter.org
Podziękował : 1896 razy
Otrzymał podziękowań: 2085 razy
Ranking: 0
kurnik.pl: tpp
FICS: tepepe

Re: Gdzie mozna pograc bez kompiarzy?

Postprzez schranz » 12 mar 2013, 04:28

Czaturanga napisał(a):Dlatego szachy korespondencyjne to pojedynek kto ma lepszy sprzęt i kto potrafi wykazać się doskonałością operacyjną w działaniu. Trzeba popytac Eccona na czym to polega - ustawianie analizy na noc czy coś w tym stylu :)

Eccon mówił mi, że tam gdzie gra są osobne pokoje dla osób grających samodzielnie i dla osób, które mogą się wspomagać w jakikolwiek chcą sposób. To nie jest tak, że Eccon jest cziterem, bo używa silnika.
Gra ze wspomaganiem polega na tym, że korzysta się z wielu silników. Trzeba wiedzieć, który silnik w jakiej fazie gry jest najmocniejszy, bo przykładowo w grze środkowej jest to Houdini, w przejściu z gry środkowej do końcówki jakiś inny silnik a w końcówkach np. Stockfish podaje najlepsze plany. W dodatku należy korzystać z baz danych i analizować skuteczność danych debiutów, wariantów i planów. Połączenie tych wszystkich elementów, analizowanie ich i wyciąganie z nich wniosków, może dać dobre wyniki w grze korespondencyjnej w zależności od tego jak człowiek nimi zagospodaruje. Jakby to zależało tylko od mocy procesora i głębi na jaką silnik schodzi, to ta odmiana gdy korespondencyjnej byłaby całkowicie bez sensu. Znakomita większość forumowiczów, nie ma pojęcia na czym polega wspomaganie się w grze korespondencyjnej, jednak łatwo można wydedukować, że czynnik ludzki ma w tej odmianie gry duże znaczenie.
Eccon wspominał jakiś czas temu, że nie ma potężnego komputera, dlatego zbiera na nowy, jednak wyniki w grze korespondencyjnej przeciwko innym korzystającym ze wszelakiego wspomagania ma i miał potężne. ;)

AuroraBorealis napisał(a):Carlsen to pomimo wieku przedstawiciel ery przedkompowej, sam twierdzi ze niewiele korzysta z enginow grajacych i pod tym wzgledem niewiele sie rozni od np Leko i Kramnika.
To dziwne, bo ja czytałem, że Carlsen nie ma w domu nawet drewnianej szachownicy i wszystko robi na komputerze. Cała czołówka światowa korzysta z silników.

Anand zapytany o to, który silnik jest najlepszy: ( Peter Doggers :OK, three: Fritz, Rybka or Houdini? V. Anand: Houdini), odpowiedział, że Houdini a więc wniosek jest prosty, musi chłop korzystać z silników, żeby mieć zdanie o nich. ;)

Aronian na jednym z turnieji powiedział, że ma sekundantów, którzy 24 godziny na dobę przygotowują mu warianty za pomocą komputera.

Wojtaszek, Soćko i Gajewski, którzy dostali od firmy HP najnowocześniejsze laptopy, dziękowali firmie, że dzięki nim i ich potężnej mocy obliczeniowej, będą mogli skuteczniej przygotowywać się do partii turniejowych.


AuroraBorealis napisał(a):Kramnik nie gra sugestii rybek i hudinich, jest szachista tworczym i czesto idzie na pozycje oceniane przez kompy jako rowne...
Jest dokładnie na odwrót. Tylko jeden gracz w historii szachów częściej grał sugestie "rybek i houdinich" od Kramnika.

Obrazek

AuroraBorealis i inni, którzy narzekają na komputery to ludzie starej daty. To tak jak z moja babcią, która narzeka na telefon komórkowy, bo go nie zna i nie potrafi w pełni z niego korzystać. Podobnie jest z ludźmi starszej daty i ich podejściem do najnowocześniejszych narzędzi treningowych, jakimi są silniki i bazy danych. Narzekają, bo nie rozumieją i nie potrafią z nich korzystać.
"To jest wojna. Celem jest zniszczenie umysłu przeciwnika." Robert Fischer
Avatar użytkownika
schranz
 
Posty: 968
Wiek: 33
Dołączył(a): 01 lut 2010, 01:51
Lokalizacja: 221B Baker Street, Mikołów
Podziękował : 91 razy
Otrzymał podziękowań: 156 razy
Ranking: 0
kurnik.pl: szachweb
FICS: KillerSchranZ

Re: Gdzie mozna pograc bez kompiarzy?

Postprzez brelo » 12 mar 2013, 21:19

Powstaje więc pytanie, czy to co uprawia Eccon to wciąż są szachy? Według mnie nie.
brelo umarł w Berlinie... zmartwychwstał jako stelmacz
Avatar użytkownika
brelo
 
Posty: 2629
Wiek: 24
Dołączył(a): 13 mar 2011, 20:42
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował : 21 razy
Otrzymał podziękowań: 516 razy
Ranking: 2000
kurnik.pl: lokog
FICS: Breloczek

Re: Gdzie mozna pograc bez kompiarzy?

Postprzez kolokwium » 12 mar 2013, 21:46

Ja mam inne zdanie. Są to szachy ale nie wojskiem w sile dywizji lecz armii a nawet frontu. To nie bitwa w Borach Tucholskich lecz bitwa pod Kurskiem (porównując do walk II Wojny światowej).
Kiedyś grałem dla kategorii, teraz dla przyjemności; sędzia szachowy FA Tomasz Ptaszyński mój blog
ObrazekPiszę poprawnie po polsku.
Avatar użytkownika
kolokwium
Moderator
 
Posty: 8865
Wiek: 52
Dołączył(a): 04 wrz 2006, 22:11
Lokalizacja: www.ChessArbiter.org
Podziękował : 1896 razy
Otrzymał podziękowań: 2085 razy
Ranking: 0
kurnik.pl: tpp
FICS: tepepe

Re: Gdzie mozna pograc bez kompiarzy?

Postprzez Eccon » 13 mar 2013, 10:37

Moje kwalifikacje szachowe zostały ocenione wyjątkowo nisko. Pozwolę więc sobie na krótkie przedstawienie siebie i moich szachów.
Zacznę od gry bezpośredniej.
Tu sprawa jest prosta nie gram, bo nie mam czasu i gram w szachy korespondencyjne. Nie udało się jednak uniknąć rozegrania kilkunastu partii w latach 2005-2009. Wynikiem tego jest ranking FIDE - 1924.
Wiem, że to bardzo niski ranking, ale nikomu, nigdy nie świeciłem tym rankingiem w oczy.
Całkowicie więc zgadzam się z oceną mojej gry przez Czaturangę.
Czaturanga napisał(a):Co do Pana Eccona to ma chyba II kategorię więc za bardzo nie gra.

Ranking wyższy od mojego o dziewięć oczek, więc sprawa oceny jasna.
Tak mam drugą kategorię a dokładniej to kategorie II++++. Pierwsze dwie normy zdobyłem przed laty a dwie ostatnie w roku 2005 i 2008. I niech już tak pozostanie.
Szachy korespondencyjne.
Bardzo intensywnie grałem w latach 1988-1993. Wygranych kilka turniejów, dużo partii w turniejach europejskich i światowych. I na zakończenie awans do finału KMP.
Były to czasy przedkomputerowe, więc uzyskany przeze mnie ranking na liście z 1993 roku - 2270, jest wynikiem mojej gry a nie jakiegokolwiek wsparcia.
Po siedemnastu latach przerwy, w 2010 roku zagrałem w półfinale KMP i uzyskałem awans do finału, w którym gram teraz. Grałem także w meczach korespondencyjnych: Polska-Finlandia, Polska - Anglia, Polska - Czechy.
Na liście rankingowej z 1 kwietnia br, będę miał ranking - 2296
Te 26 punktów przyrostu rankingu bez wątpienia zawdzięczam wspomaganiu przez komputer, ale reszta to moja praca z książkami, czasopismami i godziny analiz przy szachownicy.
Gram w organizacji ICCF, która jest akredytowana przy FIDE i zamierzam grać w szachy jeszcze kilka lat.
Grałem też na wielu serwerach szachowych ale to raczej zabawa i tylko z żalem wspominam, nieistniejący rosyjski serwer - iGame.ru. Tam byli gracze!!
Rozegrałem około tysiąca partii korespondencyjnych, ale kilkaset zaginęło w czasie przerwy w grze, pozostało mi więc około 650 i z niektórych jestem prawie "dumny"
To tyle o mnie i chyba nie mam się czego wstydzić, nawet tego bana na Chess.com, bo to był wynik nieporozumienia, a na liście rankingowej byłem tam drugi. Rozegrałem tam kilkadziesiąt partii i wszyscy moi przeciwnicy korzystali z silników.
Oczywiście postaram się opisać jak korzystać z komputerów w grze korespondencyjnej, ale oczywiście nie wszystko
Avatar użytkownika
Eccon
 
Posty: 693
Dołączył(a): 25 lut 2007, 14:38
Podziękował : 60 razy
Otrzymał podziękowań: 407 razy
Ranking: 0

Re: Gdzie mozna pograc bez kompiarzy?

Postprzez ŁowcaAndroidów » 13 mar 2013, 11:01

Mnie interesuje natomiast czy szachy korespondencyjne (oczywiście grane sensownie, a nie tylko wysyłanie ruchów z silnika) wpływają w duży sposób na siłe gry. Czy warianty zostają w głowie dłużej itd. Jakby tak było można byłoby się przesiąść z szachów przez "internet" na korespondencyjne - w końcu tu też nie ma pewności czy rywal się nie wspomaga. Czy w szachach korespondencyjnych wspomaganie jest dozwolone i na ile? Z czego się powinno korzystać, z czego można korzystać itd.
"Jednym z najważniejszych elementów współczesnej strategii jest ograniczenie działania jednej z lekkich figur przeciwnika" A.K.
Avatar użytkownika
ŁowcaAndroidów
Moderator
 
Posty: 4013
Wiek: 31
Dołączył(a): 13 sie 2010, 19:50
Podziękował : 301 razy
Otrzymał podziękowań: 530 razy
Ranking: 2286

Re: Gdzie mozna pograc bez kompiarzy?

Postprzez matman » 13 mar 2013, 11:18

Szachy korespondencyjne wpływają na siłę gry w takim samym stopniu jak szachy grane tempem klasycznym (długie partie).
Kiedyś w grze korespondencyjnej się wspomagałem, ale zauważyłem że taka gra zaczęła mnie nudzić, nie dawała przyjemności gry. Obecnie kompletnie z niczego nie korzystam. Nawet nie szukam co należy grać w debiucie. Wszystko patrzę dopiero po zakończeniu partii. Taki sposób daje znacznie lepsze osiągnięcia w zdobywaniu zrozumienia debiutu i gry środkowej. Lepiej jest przegrać i potem sprawdzić jak należało grać, niż od razu grać wg wskazań książek lub silnika.
matman
 
Posty: 463
Dołączył(a): 17 gru 2011, 11:23
Podziękował : 51 razy
Otrzymał podziękowań: 72 razy
Ranking: 0

Re: Gdzie mozna pograc bez kompiarzy?

Postprzez Eccon » 13 mar 2013, 12:04

Zacznę od stwierdzenia, że silni szachiści nie grają korespondencyjnie, bo nie można tych gier połączyć, ale przeglądają partie korespondencyjne i korzystają z idei szachistów korespondencyjnych. A połączyć nie można bo nie starczy czasu.
Jeszcze raz napiszę, że nie ma silnych szachistów korespondencyjnych, którzy wysyłają tylko ruchy silnika ( bo bardzo ważne jest też jakiego silnika używać). Być może są tacy początkujący szachiści ale oni szybko kończą grę.
Czy gra korespondencyjna wpływa na siłę gry? Uważam, że tak, zwłaszcza w elemencie, w którym nie korzystasz z silnika, czyli w debiucie. Brzmi to przewrotnie, ale w czasie partii silniki nie są najważniejsze.
W debiucie nie korzystasz z silnika, przynajmniej ja nie korzystam, bo nie potrafię.Korzystam z baz szachowych,książek, i czasopism z komentowanymi partiami. Cały czas prowadzę notatki, aby móc w przyszłości z tej pracy wykorzystać. Ta praca nad debiutem jest dla mnie korzystna, bo w partii korespondencyjnej to najważniejsze stadium gry, które obchodzi się bez silnika.
Teraz sprawa pamięci. Ja mam tyle lat, że wspomagam pamięć notatkami. Ale nawet jak masz dobrą pamięć, to warto prowadzić notatki. Taka praca powoduje,że znajomość "swoich" debiutów jest godna pozazdroszczenia.
Duża różnica pomięszy szachami bezpośrednimi a korespondencyjnymi, dotyczy stresu. W grze bezpośredniej często stres decyduje o wyniku, szachy korespondencyjne są spokojniejsze, rzadko spotyka mnie przykra niespodzianka
W ICCF nie ma żadnych ograniczeń i warto od tej organizacji zaczynać, bo to i MP i DMP i możliwość grania w wielu turniejach zagranicznych.
Proponuję zajrzeć na stronę: http://kszgk.com/ i samemu sprawdzić czy warto.
Ostatnio edytowany przez Eccon, 14 mar 2013, 20:42, edytowano w sumie 1 raz
Avatar użytkownika
Eccon
 
Posty: 693
Dołączył(a): 25 lut 2007, 14:38
Podziękował : 60 razy
Otrzymał podziękowań: 407 razy
Ranking: 0

Re: Gdzie mozna pograc bez kompiarzy?

Postprzez omegaman » 14 mar 2013, 19:50

schranz napisał(a):AuroraBorealis i inni, którzy narzekają na komputery to ludzie starej daty. To tak jak z moja babcią, która narzeka na telefon komórkowy, bo go nie zna i nie potrafi w pełni z niego korzystać. Podobnie jest z ludźmi starszej daty i ich podejściem do najnowocześniejszych narzędzi treningowych, jakimi są silniki i bazy danych. Narzekają, bo nie rozumieją i nie potrafią z nich korzystać.

Ty natomiast zdajesz się nie rozumieć tego co czytasz. Czy Twoim zdaniem jeśli napiszę, że nie używam telefonu komórkowego podczas rozgrywania partii na sali gry oznacza to, że mam awersję do komórek?
Dokładnie to samo jest z komputerowymi bazami i enginami oraz całą masą materiałów edukacyjnych dostępnych na kompie. Chodziło o to, że jeśli nie wolno ich używać podczas gry (oczywiście nie dotyczy to sytuacji gdy gracze się umówią na korzystanie) to nie należy ich używać! Co ma do tego, jak piszesz "podejście do najnowocześniejszych narzędzi treningowych" ogólnie?
omegaman
 
Posty: 16
Dołączył(a): 30 lip 2011, 16:16
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Ranking: 0

Re: Gdzie mozna pograc bez kompiarzy?

Postprzez matman » 16 mar 2013, 14:11

Eccon napisał(a):Zacznę od stwierdzenia, że silni szachiści nie grają korespondencyjnie, bo nie można tych gier połączyć, ale przeglądają partie korespondencyjne i korzystają z idei szachistów korespondencyjnych. A połączyć nie można bo nie starczy czasu.

Dlaczego miałoby nie starczyć czasu? Myśle, że część czasu przeznaczonego na trening, z powodzeniem można wykorzystać na grę na jakimś serwerze korespondencyjnym. Można zagrać korespondencyjnego blitza - tempo 1 dzień na ruch. Do tego silny szachista ma zapewnioną anonimowość i bez przeszkód może testować swoje debiutowe nowinki, które ma przygotowane na turniej na żywo.
matman
 
Posty: 463
Dołączył(a): 17 gru 2011, 11:23
Podziękował : 51 razy
Otrzymał podziękowań: 72 razy
Ranking: 0

Re: Gdzie mozna pograc bez kompiarzy?

Postprzez aleves » 12 sty 2016, 20:53

david2333 napisał(a):cześc.. tylko i wyłącznie z kimś na żywo w parku lub klubie bo inaczej nigdy nie będziesz pewny w 100 % czy ktos nie korzysta z komputera .. pozdrwaiam..


Technika juz tak poszla do przodu ze grajac z kims na zywo w turnieju nie ma sie pewnosci czy nie wspomaga sie komputerem zwlaszca ze takie rzeczy sa dosc tanie
http://www.gsm-earpiece.com/products/glasses-set/
aleves
 
Posty: 45
Dołączył(a): 29 gru 2015, 23:59
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 6 razy
Ranking: 1600
kurnik.pl: stupidoguy

Re: Gdzie mozna pograc bez kompiarzy?

Postprzez Wojtek26 » 12 kwi 2016, 22:04

Gram od kilku miesięcy na Schemingmind.com i mam bardzo pozytywne odczucia.
Wykonywanie ruchów komputera w celu przesłania ich do przeciwnika... no cóż, można grać w bilard a można z boku obserwować jak robot trafia 100:100 uderzeń tam, gdzie miały trafić.
Z tym nawet trudno dyskutować, albo ktoś gra dla siebie, rozwoju swojego intelektu, hobby, rozwoju umiejętności - albo trawi cenny czas (dostrzeganie utraty czasu przychodzi dopiero ca. w 35 roku zycia ;-)) na budowę swojego "wirtualnego wizerunku". Równie dobrze można przesyłać na portale randkowe zdjęcia skomplilowane w Photoshopie, postura kulturysty i własna twarz. To tak samo "poważne"
Kończąc: ćwiczmy w domu, z przyjaciółmi, samotnie, jakkolwiek, książki, programy, komórka z aplikacją - wszystko jest świetne, korzystajmy, im łatwiej, tym lepiej dla nas.
Grając jakkolwiek - korespondencyjnie, online, gołębiem pocztowym... - z rywalem - każdą partię traktujmy jakbyśmy usiedli naprzeciw siebie, podali sobie dłonie i zaczęli GRĘ...
W przeciwnym wypadku, jeśli mamy oszukiwać posługując się komputerem to lepiej poukładać produkty w lodówce alfabetycznie, większa to będzie korzyść dla potomnych jak z pustego przestawiania figur pod dyktando silnika... Nie traćmy czasu. Nie ma go tak wiele. Howgh!
Wojtek26
 
Posty: 11
Dołączył(a): 12 kwi 2016, 21:54
Podziękował : 1 raz
Otrzymał podziękowań: 11 razy
Ranking: 1578

Poprzednia strona

Powrót do Szachy korespondencyjne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość



REKLAMA

Gdy masz problemy z matma czasami najlepszym rozwiazaniem sa Korepetycje z Matematyki
Zadania Szachowe