Jak zachęcić dzieci do matematyki

Moderator: kolokwium

Re: Jak zachęcić dzieci do matematyki

Postprzez rutra » 28 lip 2013, 20:34

krzysio napisał(a):
rutra napisał(a):
Kto miałby uczyć szachów? Nauczyciele matematyki są, więc i szachowi by się znaleźli. Ewentualnie jakieś kursy, szkolenia itp. ...


Zwyczajne jaja sobie robisz i tyle.


Nie chodzi mi o to, że nauczyciele matematyki mieliby uczyć szachów. Są nauczyciele matematyki, są trenerzy szachowi, proporcjonalnie tych szachowych jest dużo mniej. Jednak jak mamy np. 5 lekcji matematyki tygodniowo x 20 klas w szkole to potrzeba kilku nauczycieli matematyki. Jeśli byłaby 1 lekcja szachów tygodniowo to tych nauczycieli szachów wystarczy 5x mniej niż tych od matematyki. Nie robię sobie jaj. Jak można zmuszać do uczenia tych wszystkich przedmiotów, a jak chodzi o włączenie szachów to od razu są problemy. Kiedyś nie było takiego przedmiotu jak informatyka (nie było komputerów), skąd się wzięli nauczyciele informatyki? Nowy zawód: nauczyciel szachów = nowe miejsca pracy = spadek bezrobocia :)
Avatar użytkownika
rutra
 
Posty: 6609
Wiek: 24
Dołączył(a): 14 maja 2009, 14:51
Lokalizacja: Leżajsk
Podziękował : 1572 razy
Otrzymał podziękowań: 1929 razy
Ranking: 1670

Re: Jak zachęcić dzieci do matematyki

Postprzez rutra » 28 lip 2013, 20:44

Eccon napisał(a):Artur pragnie żyć z szachów i dlatego chce grać w jednej grupie z dziećmi,chce aby szachy były obowiązkowe w szkołach, chce zostać trenerem szachowym i jak sądzę - zawodowym szachistą. Przygotowuje więc grunt pod ten pomysł na wszystkich frontach, włącznie z zwalczaniem "zgubnego" talentu.
Na nasze szczęście zadanie jest bardzo trudne.


Niestety z tego się nie da żyć. Tak jak to już zostało powiedziane gdzieś, że w Polsce z szachów utrzymują się tylko nieliczni. Chcę aby szachy były obowiązkowe w szkołach, aby dawały uczniom wiele korzyści, o których chyba nie muszę pisać. Wiem, że tu potrzeba by było odpowiedniego poziomu zrozumienia, bo samo przesuwanie drewna nie wystarczy, ale na pewno w dużej grupie znalazłyby się osoby, którym szachy dużo korzyści by dały. Uczniowie mają problemy z wykonaniem prostych rachunków, z rozwiązaniem prostych problemów, inne przedmioty można włączać do nauki, mimo że część uczniów będzie chodziła na nie z przymusu, a szachów to oczywiście nie. Gdybym wygrał w totka (nie wygram, bo nie gram), ustawił się finansowo do końca życia to może i bym się zajął szachami na poważnie (tzn. np. trening kilka godz. dziennie), ale już i tak mistrzem świata czy nawet kraju nie będę. Nie zwalczam talentu tylko stwierdzam fakt, żeby nie wprowadzać niepotrzebnej dyskusji powiedzmy, że wyrażam swoją opinię.
Avatar użytkownika
rutra
 
Posty: 6609
Wiek: 24
Dołączył(a): 14 maja 2009, 14:51
Lokalizacja: Leżajsk
Podziękował : 1572 razy
Otrzymał podziękowań: 1929 razy
Ranking: 1670

Re: Jak zachęcić dzieci do matematyki

Postprzez thinkerteacher » 29 lip 2013, 02:07

krzysio napisał(a):
rutra napisał(a):
Kto miałby uczyć szachów? Nauczyciele matematyki są, więc i szachowi by się znaleźli. Ewentualnie jakieś kursy, szkolenia itp. ...


Zwyczajne jaja sobie robisz i tyle.


Nie wiem na ile kto z kogo sobie robi jaja, jednak ja mógłbym uczyć szachów (dzieci i młodzież) jeśli byłaby taka potrzeba (oczywiście nie za darmo). I to pomimo tego, że nie mam poziomu nawet nędznej 1 kategorii. Dlaczego? Otóż uważam, że potrafię uczyć szachów*, a dodatkowo wierzę w to, że w szkole, która ma 600 uczniów na zajęcia szachowe (dodatkowe, ale tak, aby za uczestnictwo na nich były wymierne korzyści dla uczniów) byłoby możliwe zachęcenie 30-50 uczniów ku temu, aby uczyli się szachów (2x w tygodniu po 60-90minut).

Bardziej istotne byłoby dla mnie to czy uczyć szachów pod kątem zawodowstwa, zdobywania medali, wysokich miejsc, kategorii, rankingów, itp., czy też uczyć myślenia oraz innych cech ZA POMOCĄ szachów (a może i innych gier oraz zabaw o charakterze logiczno-strategicznym?)

* - jestem w stanie wyszkolić każdą chętną osobę (do poziomu 1600), która naprawdę tego chce i będzie sumiennie wykonywać polecania (i nie ma IQ<86)

Jeśli jednak myślimy o PROFESJONALNYM szkoleniu dzieci i młodzieży i byłoby to obowiązkowe dla co najmniej 30% wszystkich uczniów, wówczas rzeczywiście może być poważny problem z tym, że będzie brakowało kadry. Pamiętajmy bowiem o tym, że umieć grać w szachy, to zupełnie co innego niż umieć nauczać gry w szachy (a do tego mieć odpowiednie umiejętności, aby zapanować nad uczniami szkoły podstawowej, gimnazjalnej czy średniej).
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 5026
Dołączył(a): 23 sie 2011, 10:35
Podziękował : 7894 razy
Otrzymał podziękowań: 1087 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Jak zachęcić dzieci do matematyki

Postprzez AlbertKr » 29 sty 2015, 12:15

Hmmm Bobby Fischer zrezygnował ze szkoły w wieku 13 lat także o logice w matematyce mógł wiedzieć niewiele, a ile osiągnął trzeba nie mówić. Myślę, że tu większe ma znaczenie inteligencja. Człowiek "chcący" i inteligentny nie będzie miał problemu i z oswajaniem matematyki jak też z grą w szachy...
AlbertKr
 
Posty: 10
Wiek: 33
Dołączył(a): 22 sty 2015, 16:30
Lokalizacja: Polska
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Ranking: 0

Poprzednia strona

Powrót do Matematyka i gry logiczne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości



REKLAMA

Gdy masz problemy z matma czasami najlepszym rozwiazaniem sa Korepetycje z Matematyki
Zadania Szachowe
cron