Matura 2010

Moderator: kolokwium

Re: Matura 2010

Postprzez thinkerteacher » 26 wrz 2011, 17:39

Dobrze Nikuś, że nie jesteś pod moją jurysdykcją, bo byś dostał naganę za obrażanie siebie ;) :). Pewnie nie wierzysz :P
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 5026
Dołączył(a): 23 sie 2011, 10:35
Podziękował : 7921 razy
Otrzymał podziękowań: 1089 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Re: Matura 2010

Postprzez rutra » 29 wrz 2011, 23:53

Wypełniałem dziś ankiete. Trochę można było "ponajeżdżać" na szkołe i system naucznia :rotfl:

Szkoła nie uczy uczyć taka jest cała prawda. Kiedyś miałem zastępstwo z panią pedagog. Pokazała klasie sposoby nauki. Np. każda cyfra coś symbolizuje (0-jajko 1-świeczka 2-łabądź 3-serce 4-krzesło itd.) i później układamy taką zmyśloną historyjke. Np. Bitwa pod Grunwaldem i wyobrażamy sobie 1410 (świeczka-krzeslo-świeczka-jajko) świeczka podpala krzesło na którym leży kolejna świeczka, która podpala jajko :D Podczas takiej nauki pracują obydwie półkule mózgu. A daty łatwiej się przyswajają i na dłużej zapamiętują. Szkoda tylko, że była taka jedna lekcja, a jakieś "bardzo potrzebne" lekcje, na których wszyscy (prawie wszyscy) zasypiają po 2-3 w tygodniu.

Słyszałem jeszcze o metodzie (ale to już w googach znalazłem) zapamiętywania słówek poprzez układanie historyjek im dłuższa tym więcej wyrazów się zapamiętuje. Jednak tej metody nie stosuje. Natomiast co do słówek z angielskiego nieraz przekonałem się, że bdb metodą jest dzielenie wyrazu np. na 2 części i z tego co uzyskamy też jakieś historyjki układać. Wiem, że na dłuższą mete jest to opłacalne, ale jak trzeba na szybko się nauczyć nie widzę lepszej metody jak wkuwanie/wielokrotne powtarzanie.
Ostatnio edytowany przez rutra, 03 paź 2011, 20:40, edytowano w sumie 1 raz
Avatar użytkownika
rutra
 
Posty: 6619
Wiek: 24
Dołączył(a): 14 maja 2009, 14:51
Lokalizacja: Leżajsk
Podziękował : 1580 razy
Otrzymał podziękowań: 1936 razy
Ranking: 1670

Re: Matura 2010

Postprzez mol_ksiazkowy » 02 paź 2011, 17:47

chyba można ten watek pociganć o krok (lub pare kroków ), tj:
(news)
Badania pokazały, że czytelnictwo z roku na rok spada i w obecnej dekadzie jest jedno z najniższych od lat 80-tych ubiegłego wieku. Zdaniem specjalistów, tak niski poziom czytelnictwa ma swoje przyczyny przede wszystkim w złym systemie kształcenia i nauczania. System ten bowiem doprowadził do zaniechania czytania książek przez wprowadzenie do programu nauczania na przykład fragmentów zalecanych lektur a także omawiania lektur na lekcjach pod kątem zdawanych testów kompetencji. *


Quote: (prof UW)
Oni boją się wysiłku umysłowego. Są w stanie nauczyć się czegoś na pamięć. Przepiszą, czasem ściągną i w ten sposób mogą przebrnąć przez lekcje przedmiotów, które nie wymagają takiego zaangażowania intelektualnego, jak prawdziwa informatyka, matematyka czy fizyka. Wiele przedmiotów humanistycznych jest nauczanych w sposób, który nie wymaga takiego zaangażowania. Natomiast w przypadku nauk ścisłych trzeba wysilić mózg.


Quote: (prof UW)
Napisałem skrypt "Matematyka w dwa tygodnie. Podręcznik dla ofiar szkół średnich".
....
Jeśli nasza młodzież nie weźmie się do pracy, niedługo dorośli ludzie nie będą umieli nic poza obliczeniem, ile kosztowały spodnie po trzydziestoprocentowej obniżce.


Quote (thinkertecher):
Nie chce, aby to zabrzmialo dziwnie, ale ja to juz od 3-4 lat zauwazam - trend w kierunku: nie da sie, nie warto robic, nie bede sie uczyl, rozwijał, itd. A potem lament, ze ludzie nie maja pracy, zarabiaja grosze, inni nimi manipuluja, nie potrafia robic prostych obliczen, wyciagac wnioskow, itd. To jest STRASZNE, ale prawdziwe.


Wnioski (podsumowanie): wyrasta pomału pokolenie, składajace się w wiekszosci z osób mających problemy z formułowaniem własnych myśli, które boi sie i nie chce samodzielnie mysleć, idac "na skróty": stosujac m. in. metode "kopiuj i wklej" (rozwiazywanie testów to tylko postawienie znaku X w stosownym polu! ); zwłaszcza gdy wymaga to niemałego wysiłku i zaangażowania czasu, w efekcie: mimo postepu techniki i ogromu atrakcji płynącej ze świata pozaszkolnego, ludzie sie nie potrafia w tym świecie odnaleźć , bo m.in edukacja im w tym nie pomaga *(czyt. nie daje im tego co bedzie im potrzebne, skupiajac sie na rzeczach mniej ważnych)....
* wg roznych ankiet , sondaży etc, ok. 60 proc społeczenstwa w ogóle nic nie czyta...
Ostatnio edytowany przez mol_ksiazkowy, 03 paź 2011, 14:50, edytowano w sumie 1 raz
Matematyka jest jak ocean, w którym demon pływa, mol nurkuje a słoń sie myje...
Avatar użytkownika
mol_ksiazkowy
Przyjaciel
 
Posty: 1334
Dołączył(a): 16 sie 2006, 22:23
Lokalizacja: Kraków
Podziękował : 70 razy
Otrzymał podziękowań: 119 razy
Ranking: 0
kurnik.pl: molksiazkowy
FICS: molksiazkowy

Re: Matura 2010

Postprzez thinkerteacher » 02 paź 2011, 23:30

Niestety popieram wypowiedź kolegi mola.

Dodam, że według badań ok. 90% (albo coś blisko tego!) ludzi NIE ROZUMIE tego co czyta. Stale czytuje książki oraz czasopisma zaledwie garstka ludzi (być może 15-20%), a są też i tacy, którzy nie czytują w ogóle nic poza reklamami ze skrzynki.

Niestety obecne pokolenie może mieć DUŻE problemy z tym, aby zrozumieć pojęcia typu "etos pracy", "sens nauki", "wysiłek (umysłowy) mający na celu rozwój" czy chociażby "systematyczna czy wytrwała nauka".

Szczerze mówiąc, to obawiam się o to, aby za jakiś czas nie było sytuacji w której materiał ze szkoły średniej przestanie istnieć - tzn. jeśli za każdą klasę przyjmiemy wartość 1 (klasa 1 podstaw: 1, 2=2, itd.), to całość obecnie jest 12-13. A za kilka lat może być obcięty program szkoły średniej i te 8-9 (lat nauki matematyki i zakresu materiału) i zostanie "rozpuszczony" na 12-13 lat. A jeśli z niego uczniowie będą średnio umieli 50-60%, to może potem nie być śmieszne jak będą o nas (naszych uczniach) inni mówili: matematyczni kalecy.

Osobiście pomagam drobnej grupce w promowaniu czytania i widzę, że zamiast 200-300 osób jest zaledwie 20. Na szczęście są to w większości pasjonaci i mole książkowe, więc efekt będzie dobry. Jednak warto, abyśmy uczyli nie tylko czytania, lecz przede wszystkim ROZUMIENIA siebie, świata, problemów. A do tego muszą być wykorzystywane sytuacje problemowe i sposoby ich rozwiązywania. Nie tylko szablonowe, lecz przede wszystkim twórcze i angażujące jak największe zasoby człowieka.

Być może warto wspomnieć, że obecnie (od co najmniej 5-10 lat) jest coraz bardziej powszechny Internet, postęp technologiczny (i rynek) sprawił, że niemal wszyscy już posiadają w domu telewizor, 2/3 urządzenia typu: komputer i komórka. To z kolei sprawia, że pokus jest strasznie dużo... jak się im wszystkim nie dać... strasznie trudno.

Podsumowując: bez świadomości CELU i wartości nauki i odpowiedniego jej wdrażania... nasze dzieci (te, które w 2020 roku będą miały 18-20 lat) mogą po szkole średniej mieć wiedzę (z matematyki) na takim poziomie jak ja miałem w 7-8 klasie szkoły podstawowej. Pytanie czy też będą miały "dobry" lub "+dobry", bo to chyba także istotne.

Obecna świadomość osób, które są intelektualnymi kalekami opiera się na przekonaniu, że wystarczy (mając poziom "dst") uczyć się raz w tygodniu po 1-1,5godziny, aby bez problemu zdać maturę. Później natomiast przychodzi gorzkie rozczarowaniem tym, że "testy były trudniejsze niż N-lat temu, więc dlatego nie zdałem". Każdy kto potrafi uczyć i sam uczył innych (nie mówię więc o teoretykach), doskonale zdaje sobie sprawę, że nauczenie danego zakresu materiału wcale nie jest równoznaczne z nauczeniem myślenie. W pełni zdają sobie z tego sprawę osoby, które rzeczowymi argumentami stale krytkują podejście typu "uczymy pod testy" (a nie myślenia i wysiłku twórczego, nowatorskiego, poszukiwania różnych rozwiązań, radość z odkrywania, przeżywania i samodzielnego podążania za tym co warto umieć i wiedzieć).

PS. Na własnym przykładzie zauważyłem, że 10 lat braku styczności i na bieżąco orientacji i nauki w świecie technologii (zwłaszcza mam na myśli obsługę komputera i wykorzystanie możliwości Internetu) może sprawić, że w pewnych obszarach będziemy kalekami... tak jak ja obecnie w rzeczach, które innym młodzieńcom (kumatym 12-14 latkom) nie sprawiają żadnych problemów (zrobienie strony Internetowej, prowadzenie bloga, skład na komputerze, obsługa Worda, Excela, PhotoShopa czy innych aplikacji bez których obecnie trudno cokolwiek zrobić).
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 5026
Dołączył(a): 23 sie 2011, 10:35
Podziękował : 7921 razy
Otrzymał podziękowań: 1089 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Re:

Postprzez barbara1570 » 04 paź 2011, 05:57

Rafcik napisał(a):Mój wuj, były dyrektor jednego z renomowanych liceów powiedział mi kiedyś mądre słowa:

"Zasadniczym problemem polskiej edukacji jest to, że szkoły wymagają od ucznia tego aby się uczył, ale nikt nigdy nie nauczył ucznia jak się uczyć..."


Cytat bylego dyrektora mozna zastosowac do nauki szachow... wszyscy proponuja nauke szachow , tylko nikt nie podaje metody ,przyklady ... wydawcy ksiazek proponuja kup moja ksiazke , to bedziesz mistrzem.
Avatar użytkownika
barbara1570
 
Posty: 1756
Dołączył(a): 14 paź 2007, 07:46
Lokalizacja: Polaniec
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 10 razy
Ranking: 2100

Re: Matura 2010

Postprzez mol_ksiazkowy » 08 maja 2014, 14:54

Podsumowując: bez świadomości CELU i wartości nauki i odpowiedniego jej wdrażania... nasze dzieci (te, które w 2020 roku będą miały 18-20 lat) mogą po szkole średniej mieć wiedzę (z matematyki) na takim poziomie jak ja miałem w 7-8 klasie szkoły podstawowej. Pytanie czy też będą miały "dobry" lub "+dobry", bo to chyba także istotne.


Wczoraj wieczorem rozwiazywalismy z uczniem zadania z matury 2014 (tzn. uczeń rozwiazywał... :-P )
Ocenił ze zadania nie sa trudne... Jakie sa inne zdania na ten temat?
Czy rzeczywiscie sa one łatwe..?

można też sledzić watek http://www.matematyka.pl/364018.htm
Matematyka jest jak ocean, w którym demon pływa, mol nurkuje a słoń sie myje...
Avatar użytkownika
mol_ksiazkowy
Przyjaciel
 
Posty: 1334
Dołączył(a): 16 sie 2006, 22:23
Lokalizacja: Kraków
Podziękował : 70 razy
Otrzymał podziękowań: 119 razy
Ranking: 0
kurnik.pl: molksiazkowy
FICS: molksiazkowy

Re: Matura 2010

Postprzez rutra » 08 maja 2014, 15:45

Zakładając, że nie popełniłbym błędów rachunkowych miałbym 96% (jedynie nie mam pomysłu jak rozwiązać zadanie 31.).

Czy te zadania są trudne? To zależy z jakiej perspektywy na nie spojrzymy. Osoba przygotowująca się do matury rozszerzonej nie powinna mieć problemu z tymi zadaniami. Ja osobiście dużo pamiętam z liceum jeśli chodzi o matematykę, jedyny problem miałem z zadaniami wykaż, że..., udowodnij, że..., ale po analizie matematycznej 1, oraz matematyce dyskretnej takie zadania nie są trudne.

Nie wiem jak to wygląda patrząc z perspektywy ucznia, który zawsze miał problemy z matematyką. Niemniej jednak mając na maturze ściągę (czytaj: kartę wzorów maturalnych), do tego biorąc pod uwagę fakt, że wiele zadań się powtarza, są tylko zmienione dane (przedostatnie zadanie co roku jest podobne i wystarczy się wyuczyć schematu by zdobyć 5pkt), oraz zważywszy na to, że w wielu zadaniach zamkniętych nie trzeba nic liczyć, wystarczy wyniki z odpowiedzi sobie podstawić to uzyskanie 15 punktów nie powinno stanowić problemu.
Avatar użytkownika
rutra
 
Posty: 6619
Wiek: 24
Dołączył(a): 14 maja 2009, 14:51
Lokalizacja: Leżajsk
Podziękował : 1580 razy
Otrzymał podziękowań: 1936 razy
Ranking: 1670

Re: Matura 2010

Postprzez fuszer » 08 maja 2014, 17:09

Autorzy matury wyszli z założenia, że to i tak tylko papierek, a i tak abiturienci pójdą pracować do Biedronki, w budowlance, na tirach albo wyjadą za chlebem na Zachód.
W pierwszych przypadkach matematyka będzie zbędna, w ostatnim - jeśli by była, po co Polska ma kształcić ludzi, którzy będą generować dochód obcego państwa. Przecież to bardzo proste.

Ci bardziej ambitni pójdą na studia i tam się nauczą matematyki, bo przecież nie ma już egzaminów wstępnych, więc też im na początku wiedza niepotrzebna.
fuszer
 
Posty: 999
Wiek: 39
Dołączył(a): 25 wrz 2012, 19:13
Lokalizacja: Kraków
Podziękował : 234 razy
Otrzymał podziękowań: 913 razy
Ranking: 2096
kurnik.pl: fuszer
FICS: swirus

Re: Matura 2010

Postprzez thinkerteacher » 08 maja 2014, 23:38

Osobna dyskusja dotyczy CELU egzaminu maturalnego, więc tutaj warto byłoby wyodrębnić osobny wątek. Inaczej popularne hasło: "matura to bzdura" będzie miało rację bytu. Pojawia się pytanie jaki jest sens/cel zdawania matury - i czemu ma ona naprawdę (!) służyć. W obecnej formie jest to raczej tylko (nie)zbędny (?!) papierek, bo nie można na podstawie tego, że ktoś zdał maturę z matematyki (nawet na 80-90%) stwierdzić jednoznacznie, że uczeń potrafi rozwiązywać problemy. A szkoda.

Jeśli natomiast chodzi o skalę TRUDNOŚCI matury, to według mnie jest średnio trudna (nie zgodzę się, że jest bardzo łatwa czy banalna). Moim zdaniem sama trudność (czy też zmiana skali trudności w każdym następnym roku) nie jest tu kluczowa. Według mnie matura powinna wykazywać umiejętność rozwiązywania problemów, a nie jedynie ukazywać sprawdzenie poprawności obliczeń rachunkowych. Dlatego zadania powinny być sprytne, ciekawe, praktyczne - a jednocześnie na tyle trudne (łatwe), aby było można bez większych problemów zobaczyć na ile uczeń przyswoił sobie wiedzę, a na ile umiejętność rozwiązywania zadań (problemów).

Osobiście mam okazję dość często sprawdzać umiejętności logicznego i krytycznego myślenia - na przykładzie szachów. Czasami łapię się za głowę - na jak NISKIM (ale i również wąskim/płytkim) poziomem rozumowania legitymują się uczniowie, którzy z matematyki mają 4 czy 5.

W tej chwili według moich oszacowań jest ok. 10-15% zadań, które sprawdzają LOGICZNE MYŚLENIE i umiejętność rozwiązywania problemów. Reszta to tak zwana pamięciówka oraz podstawianka.

Jeśli miałbym pokusić się o analogię z szachami to mniej więcej zadania (obecnie) wyglądają tak:
1) podaj ile PÓL ma szachownica
2) podaj ile pól ma najdłuższa przekątna
3) podaj ile prawidłowych ruchów jest możliwych do wykonania przez białe w pozycji startowej
4) oblicz wartość wszystkich białych bierek (przyjmując standardowe wartości)
5) oblicz ile wynosi iloczyn białych pól (w najdłuższej przekątnej) i w dowolnej linii poziomej


Zamiast tego można byłoby dać zadania na myślenie (wnioskowanie, udowadnianie, wykazywanie, itp.). Przykładowe propozycje (oczywiście to tylko szkic czy zarys, aby pokazać w którą stronę należy iść):
1) zapisz ile pól ma szachownica w postaci wykładniczej na co najmniej 2 sposoby
2) wykaż, że dwie przekątne leżące obok sobie mają w sumie parzystą/nieparzystą liczbę pól
3) uzasadnij dlaczego z pozycji wyjściowej pewna grupa ruchów jest uznawana za słabsze od innych - odpowiedź uzasadnij w postaci zapisania zwiększenia aktywności bierek i ich możliwości zaatakowania bierek przeciwnika w kolejnych 2 ruchach.
4) podaj przykłady kiedy standardowa wartość bierek ulega całkowitej zmianie (np. pionek jest silniejszy od hetmana, 2 piony są silniejsze od wieży, itp.). Wypisz i uzasadnij jakie elementy sprawiają, że wartość każdej z bierek zwiększa się i w jakich warunkach (okolicznościach).
5) oblicz jaką ilość pól kontrolują wszystkie poszczególne bierki (z rogu, pola nie mającego styczności z bandą oraz z centrum) i uzasadnij to jaka jest ich relacja (co się dzieje) w przypadku zbliżania się i oddania ich od centrum
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 5026
Dołączył(a): 23 sie 2011, 10:35
Podziękował : 7921 razy
Otrzymał podziękowań: 1089 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Re: Matura 2010

Postprzez fuszer » 09 maja 2014, 00:02

thinkerteacher napisał(a):Jeśli natomiast chodzi o skalę TRUDNOŚCI matury, to według mnie jest średnio trudna (nie zgodzę się, że jest bardzo łatwa czy banalna).

Zależy od punktu odniesienia.

Dla mnie, jako wychowanka 4-letniego liceum w klasie mat.-fiz. zadania są banalne (żeby nie powiedzieć żenujące - na poziomie krzyżówek panoramicznych w kolorowych gazetkach) i nie wymagają myślenia. Po prostu jedziesz i zakreślasz poprawne odpowiedzi, bo podane możliwości są zbyt mało do siebie podobne, aby móc się pomylić.

Myślę, że średnio-trudna mogłaby być dla moich kolegów z klasy, którzy jechali na dwójach.

Nie znam obecnego poziomu nauczania w liceum, więc może dzisiejsi maturzyści rzeczywiście nie rozumieją matematyki (potrafią tylko podstawiać wzory i liczyć wszystko na piechotę zamiast zastosować twierdzenie czy własność) i do każdego zadania muszą zużyć 2 kartki brudnopisu, aby mieć pewność, że zaznaczyli prawidłowo.
fuszer
 
Posty: 999
Wiek: 39
Dołączył(a): 25 wrz 2012, 19:13
Lokalizacja: Kraków
Podziękował : 234 razy
Otrzymał podziękowań: 913 razy
Ranking: 2096
kurnik.pl: fuszer
FICS: swirus

Re: Matura 2010

Postprzez thinkerteacher » 09 maja 2014, 00:14

Oczywiście punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Dla tych, którzy są mocni lub b.mocni w matematyce (nie wspominając o tych co mają tytuły naukowe) matura na pewno była prosta lub mega-prosta. Jednak są także ci, którzy akurat do matematyki nie mają smykałki ani za wiele się nauką matematyki nie skazili (zarówno dzięki sobie jak i nauczycielom, którzy ich uczyli). Uwierz mi, że dla nich jest wyjątkowo trudna. Inaczej zdawalność matury byłaby na poziomie 95-99%, a jak na razie tego nie widać ;) :).

A jak nie znasz obecnego SYSTEMU nauczania (za tym idzie także poziom), to nawet lepiej - po co się denerwować fuszerze, prawda? ;) :). Oczywiście bywają nieliczni nauczyciele i szkoły, które naprawdę potrafią zachęcić ucznia do tego, aby zakochał się w matematyce i/lub dawał z siebie wszystko na lekcjach (tych obowiązkowych jak i dodatkowych). Z moich obserwacji wynika, że poza nielicznymi szkołami - większość bazuje na statystykach i tym, aby "jakoś dociągnąć program do końca roku" (a uczeń co się nauczy, to już jego zmartwienie, a nie szkoły czy nauczyciela).
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 5026
Dołączył(a): 23 sie 2011, 10:35
Podziękował : 7921 razy
Otrzymał podziękowań: 1089 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Poprzednia strona

Powrót do Matematyka i gry logiczne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości



REKLAMA

Gdy masz problemy z matma czasami najlepszym rozwiazaniem sa Korepetycje z Matematyki
Zadania Szachowe