XXIII Ogólnopolski kol-wyp. turniej - Rudnik nad Sanem 2012

Moderator: kolokwium

Re: Rudnik nad Sanem 2012

Postprzez chlewicki » 05 lip 2012, 23:37

rutra napisał(a):
PS. Ten szu jest gdzieś po polsku (ew. angielsku) za darmo na internecie np. na youtube?


Nie kompromituj się, Artur. To polski film. Klasyk.
"Jeśli chcesz zniszczyć człowieka, naucz go grać w szachy." - O. Wilde
Mnie, mimo krótkiej znajomości, zniszczyły życie. Jednak kocham je - nie ma prawdziwszego uczucia.
chlewicki
 
Posty: 1213
Wiek: 24
Dołączył(a): 03 kwi 2011, 15:04
Podziękował : 441 razy
Otrzymał podziękowań: 121 razy
Ranking: 1800

Re: Rudnik nad Sanem 2012

Postprzez thinkerteacher » 05 lip 2012, 23:43

rutra napisał(a):...Zaczynamy od pozycji równej remisowej (nikt mi nie wmówi, że pozycja początkowa jest lepsza dla białych/czarnych) i kto popełni błąd nie powiem więcej błędów, ale kto popełni większy błąd przegrywa. Jak się błędy zbilansują jest remis.

Teoria (w tym moja własna - niekoniecznie oryginalna) mówi o tym, że białe mają (niedecydującą) przewagę pierwszego ruchu, więc dzięki niemu zdobywają przewagę (oczywiście nie każdym ruchem). Czarne - jeśli nie chcą przegrać - są zobowiązane do tego, aby "pilnować przewagi" - tzn. przewaga nie stała się na tyle duża, aby wyszły ze strefy remisowej (i przeciwnik musi jeszcze umieć wygrać wygraną pozycję).

Natomiast o wygranej nie decyduje ilość błędów ani także wielkość, lecz to aby przeciwnik go (je) zauważył, następnie zwykorzystał, zamieniając na punkt (grając w taki sposób, aby wyjść ze strefy remisowej, aby przeciwnikowi spadł czas lub poddał partię). No i dodam też, że według mnie bilans błędów wcale nie oznacza remisu. Dlatego podważam co się da! :wall: :crazy: :-P

:idea: Tak więc nikt nie wmówi, ale ja podważam ;) :) :lol2: :-P
PS. http://pl.wikipedia.org/wiki/Wielki_Szu
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 5114
Dołączył(a): 23 sie 2011, 10:35
Podziękował : 8451 razy
Otrzymał podziękowań: 1147 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Re: Rudnik nad Sanem 2012

Postprzez rutra » 06 lip 2012, 00:11

Teoria mówi(ła), że Ziemia jest płaska.

Jak nie dostanę dowodu - komputer, który obliczył wszystkie warianty (takie tablice N. 32-bierkowe) będzie przed 1. posunięciem pokazywał inny wynik niż remis to w te bzdury nie uwierzę :P

Chlewicki>>> Kiedyś kolega powiedział, że "chyba po Ziemii nie chodzi człowiek, który by XYZ nie oglądał" (XYZ - nazwa jakiegoś znanego filmu). Każdy człowiek jest inny, jeden woli oglądać milion pięćset sto dziewięćsetny odcinek serialu i się dziwić jak ktoś mógł nie obejrzeć ani jednego odcinka, drugi może się dziwić jak można nie grać w Counter Strike (chyba dobrze napisałem), jeszcze inny może nie wiedzieć jak można nie zdać matury z matematyki, a kolejny może nie wiedzieć jak można nie przeczytać "Ludzi bezdomnych" i streszczeń i zdać mature z polskiego gdzie potrzebna jest charakterystyka jednej z głównych bohaterek lektury.

Nigdy nie słyszałem o "Wielkim Szu" z resztą nie ma się co dziwić jak ja telewizji praktycznie wcale nie oglądam (wyjątek program sportowy, mecze, skoki, czasem może jakiś naukowy itp.).
Avatar użytkownika
rutra
 
Posty: 6774
Wiek: 25
Dołączył(a): 14 maja 2009, 14:51
Lokalizacja: Leżajsk
Podziękował : 1664 razy
Otrzymał podziękowań: 2082 razy
Ranking: 1569

Re: Rudnik nad Sanem 2012

Postprzez chlewicki » 06 lip 2012, 00:13

Jakbyś słuchał muzyki, to Boguś Mec śpiewał dla odmiany o Małym Szu. Zainteresowałbyś się, co to za Szu, poszperałbyś - to i film byś obejrzał. Ale ja jestem dziś niemiły. :)
"Jeśli chcesz zniszczyć człowieka, naucz go grać w szachy." - O. Wilde
Mnie, mimo krótkiej znajomości, zniszczyły życie. Jednak kocham je - nie ma prawdziwszego uczucia.
chlewicki
 
Posty: 1213
Wiek: 24
Dołączył(a): 03 kwi 2011, 15:04
Podziękował : 441 razy
Otrzymał podziękowań: 121 razy
Ranking: 1800

Re: Rudnik nad Sanem 2012

Postprzez adse » 06 lip 2012, 00:25

To mi wygląda na brak doświadczenia. Trzeba kilkanaście klasycznych partii o punkty przegrać, żeby zacząć wygrywać. Może to już są te ostatnie przegrane:)
adse
 
Posty: 1411
Dołączył(a): 13 gru 2009, 19:14
Podziękował : 66 razy
Otrzymał podziękowań: 474 razy

Re: Rudnik nad Sanem 2012

Postprzez rutra » 06 lip 2012, 00:26

No właśnie jakbym słuchał muzyki... :)
Gdybym nie jeździł samochodem = nie słuchałbym radia to i muzyki bym nie słuchał, wiem, że to brzmi jak sci-fi, ale taka jest rzeczywistość, nie chodzi mi o to, że nie lubię muzyki przeciwnie jak gdzieś jadę to wolę włączyć radio niż siedzieć w ciszy, ale w przeciwieństwie do niektórych co muzyki słuchają na okrągło, ja nie jestem melomanem czy jak to się nazywa.

Przeczytałem fabułe i takie pytanie przede wszystkim do pana GF (green frog): co ten film ma wspólnego z moją partią?

Taka prośba: nie piszmy tu o tym filmie tylko stwórzmy jakiś oddzielny temat, bo potem przyjdę za rok przed kolejnym turniejem w Rudniku pooglądać partie poczytać komentarze do partii itp. itd. a zobaczę 10 stron opisu jakiegoś filmu, o którym pierwszy raz słyszę, lub o tym jaki to ja jestem inny, że jakiejś tam klasyki nie znam. Parafrazując słowa jednego z forumowiczów "1410 (data bitwy pod Grunwaldem) o ile dobrze sprawdziłem ale do czego mi się to przyda" - do czego mi się przyda znajomość PRLowskich filmów, może się przyda, ale co złego jest w tym, że pierwszy raz o nich słyszę.

PS. Jakieśtam filmy sprzed 20-30-40 lat się oglądało, bardziej komediowe, no ale jakoś mnie to za bardzo nie interesuje.
Avatar użytkownika
rutra
 
Posty: 6774
Wiek: 25
Dołączył(a): 14 maja 2009, 14:51
Lokalizacja: Leżajsk
Podziękował : 1664 razy
Otrzymał podziękowań: 2082 razy
Ranking: 1569

Re: Rudnik nad Sanem 2012

Postprzez rutra » 06 lip 2012, 00:40

adse napisał(a):To mi wygląda na brak doświadczenia. Trzeba kilkanaście klasycznych partii o punkty przegrać, żeby zacząć wygrywać. Może to już są te ostatnie przegrane:)


Ja tu innego wytłumaczenia nie widzę. Kiedy byłem na turnieju w Wysokiej (P'30) bardzo się rozluźniłem mając 2 piony więcej grając z teoretycznie słabszą przeciwniczką. W efekcie przegrałem, miałem grać rozważniej a w następnej rundzie gdyby nie błąd bardzo młodej rywalki w wygranej (dla niej) partii a później remisowej końcówce to bym znowu w beznadziejny sposób przegrał. Ja tu mogę mówić, że jutro (tj. dziś) będzie lepiej, będę w tego typu pozycjach myślał dłużej po czym znowu coś podstawie twu twu. To tak jak kiedyś na klasycznych sobie wmawiałem by nie blitzować i co z tego (mam na myśli głównie partie TL, które zaczynałem mając 45 minut a przegrywałem mając 50-60 minut). W miarę upływu czasu człowiek nabiera doświadczenia. Rok temu tylko moje dwie partie trwały więcej niż 3 godziny. Teraz już dwie ale nie chodzi mi tu o bezczynne siedzenie 10 minut i gra bez planu tylko analizowanie, planowanie, kombinowanie.

Myślę, że ze zbiegiem czasu, jak trochę klasycznych pogram (Rudnik, liga, może coś w Krakowie itp.) to i liczba podstawek spadnie. Może to jest takie proste, żeby każdy nawet najbardziej oczywisty ruch analizować, sprawdzać co przeciwnik może zrobić, ale to jest tak jakby trzeba było na maturze z matematyki każde działanie na kalkulatorze liczyć nawet 2+2. Internet a gra na żywo to zupełnie co innego (przynajmniej dla mnie), nie wiem gdzie gram lepiej, w każdym bądź razie o wiele bardziej wolę gre na żywo. Jak chcę grać na poziomie II kategorii... może inaczej - jak chcę uzyskać II kategorie to muszę przestać podstawiać i nauczyć się wykańczać partie mając dużą przewage, aby grać na poziomie II kategorii (elo 1800) to do tego jeszcze dojdzie ogranie na żywo w turniejach gdzie są emocje jakieś skubnięcie debiutów i analiza własnych partii, i...

PS. ...na pewno nie talent, bo czegoś takiego W SZACHACH nie ma :lol2: :jupi: :rotfl:
PS.2. Kurcze, ale komary i ślepaki w Rudniku "gryzą" T_T :F :/
Avatar użytkownika
rutra
 
Posty: 6774
Wiek: 25
Dołączył(a): 14 maja 2009, 14:51
Lokalizacja: Leżajsk
Podziękował : 1664 razy
Otrzymał podziękowań: 2082 razy
Ranking: 1569

Re: Rudnik nad Sanem 2012

Postprzez thinkerteacher » 06 lip 2012, 02:18

Pytania:
1) Ile partii klasycznych (minimum 60 minut na zawodnika) rozegrałem w realu? (w turniejach, meczach, w klubie)
2) Ile partii klasycznych (min. 45 minut na zawodnika) rozegrałem w internecie (FICS, kurnik)?
3) Ile z w/w partii (w/w standardowych) wygrałem, a ile zremisowałem przeciwniko zawodnikom (z rankingiem):
a) 1600-1700, b) 1701-1800, c) 1801-1900, d) 1901-2000, e) 2001 i więcej
4) Ile analiz partii oraz przerobionych pozycji (z gry środkowej i końcowej) oraz kombinacji (jaki poziom?) wykonałem w ciągu ostatnich 12 miesięcy?

Być może dzięki zastanowieniu się nad powyższymi pytaniami i poszukiwaniu odpowiedzi... będziesz wiedział o czym mówię ;). Jeśli jednak chcesz od razu drobny wiaderczko zimnej wody na głowę, to zrób taki prosty eksperyment:

1. ściągnij wszystkie partie standard (co najmniej 45min na zawodnika) z serwera FICS dwóch zawodników: a) Rutra b) NokiaTwenty
2. wczytaj je do programu ChessBase (lub podobnego).
3. ustaw filtr, który pokaże ilość partii rozgrywanych przeciwko przeciwnikom o sile (rankingu) 1800 lub wyższym.
4. dokładnie porównaj oba wyniki i zobacz % wygranych obu zawodników (we wszystkich partiach standardowych oraz z partiach wyłącznie z przeciwnikami 1800 i wyżej).
5. jeśli dalej nie wierzysz, to powtórz wszystkie kroki od początku.
6. przynajmniej jeden wniosek powinien być dla ciebie już oczywisty.


Nie chcę ci psuć nastroju (bo turniej jeszcze się nie zakończył), ale jeśli twierdzisz, że grasz z siłą 2 kategorii, to według mnie na serwerze FICS jeszcze musisz się trochę wykazać. Z całym szacunkiem Arturze - dopóki nie będziesz w stanie grać na równym poziomie co najmniej 1850-1900 (na FICS), to zrobienie 2 kategorii (i granie z siłą dwójki) będzie mało realne. Ja musiałem sporo pograć (i też nieco popracować w czasie partii i przejrzeć wszystkie z nich pod kątem największych błędów - tzw. mini-analiza) na FICS, aby móc grać z siłą 2 kategorii (są tacy, którzy nadal to podważają, ale nie zwracam na to uwagi). Dopiero od mniej więcej pół roku czuję, że od września 2011 gram z siłą 2ki (zauważ, że na FICS praktycznie nie spadam poniżej 1860, a najczęściej oscyluję w przedziale 1900-1940). Weź pod uwagę także wynik (a dokładniej jakość partii) naszego pojedynku na forum - być może on też da ci nieco do (prze)myślenia :o

PS. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale maturę miałeś 2 miesiące temu - przygotowałeś się do niej dobre 6-8 miesięcy. Być może wydatek energetyczny (oraz stres) był na tyle duży, że teraz to się powoli "rozchodzi po koościach", czyli odbija na grze (prócz jeszcze niezbyt dużej realnej siły gry, zbyt małej ilości partii klasycznych z silniejszymi zawodnikami - w Interencie i w realu). Co o tym myślisz?
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 5114
Dołączył(a): 23 sie 2011, 10:35
Podziękował : 8451 razy
Otrzymał podziękowań: 1147 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Re: Rudnik nad Sanem 2012

Postprzez MaurycyHawran » 06 lip 2012, 06:45

Ja tu innego wytłumaczenia nie widzę.


Ależ ono jest. Po prostu słabo grasz. Czas na wyciągnięcie jakichś wniosków, a nie tylko granie kolejnych partii i płodzenie pamiętników na ten temat. Inaczej za rok będzie tak samo. I za rok, i jeszcze później...
Elo 1900, gram na 1600
MaurycyHawran
 
Posty: 407
Dołączył(a): 10 mar 2011, 20:37
Podziękował : 1 raz
Otrzymał podziękowań: 23 razy
Ranking: 1800
kurnik.pl: MaurycyHawran

Re: Rudnik nad Sanem 2012

Postprzez adse » 06 lip 2012, 09:27

Granie w internecie to trening, jakąś tam orientację daje, ale tak naprawdę liczy się gra twarzą w twarz. I w tym sensie do dwójki niewiele brakuje skoro się z dwójkami wygrywa. Analizy oczywiście robić i wnioski wyciągać, ale też trzeba więcej gry klasycznej, a nie tylko Rudnik raz na rok. A słabo to gra każdy z nas - zależy z kim się porównamy.
adse
 
Posty: 1411
Dołączył(a): 13 gru 2009, 19:14
Podziękował : 66 razy
Otrzymał podziękowań: 474 razy

Re: Rudnik nad Sanem 2012

Postprzez rutra » 06 lip 2012, 09:51

thinkerteacher napisał(a):Pytania:
1) Ile partii klasycznych (minimum 60 minut na zawodnika) rozegrałem w realu? (w turniejach, meczach, w klubie)
2) Ile partii klasycznych (min. 45 minut na zawodnika) rozegrałem w internecie (FICS, kurnik)?
3) Ile z w/w partii (w/w standardowych) wygrałem, a ile zremisowałem przeciwniko zawodnikom (z rankingiem):
a) 1600-1700, b) 1701-1800, c) 1801-1900, d) 1901-2000, e) 2001 i więcej
4) Ile analiz partii oraz przerobionych pozycji (z gry środkowej i końcowej) oraz kombinacji (jaki poziom?) wykonałem w ciągu ostatnich 12 miesięcy?


Nie chce mi się teraz tego wszystkiego zliczać, bo mam turniej na głowie, ale tak strzele z pamięci.
1) 23 (w tym 5 z obecnego turnieju), partii z bratem nie wliczam, jeśli jednak chodzi o lige to w większości nie wykorzystałem nawet połowy czasu
2) ok. 150 (sprawdziłem, na FICS: 143)
3) ciężko powiedzieć, bo przeważnie gram z zawodnikami mój ranking +-100, ja bym tego jednak tak nie porównywał, bo po sobie widzę, że na FICS i w przeszłości rok temu w Rudniku i na lidze mało planowałem, mało liczyłem wariantów, nie widziałem tyle co teraz
4) w ciągu ostatnich 12 miesięcy... przeanalizowałem 9 partii z Rudnika i 9 z ligi, oraz rozwiązałem może ze 100-150 kombinacji

To czy gram na poziomie II czy nie, nie zależy od gry na internecie, gdyż tą traktuje tylko jako trening. To zależy od tego m. in. ile IIkat. pokonuje. Takie podstawki to na pewno nie poziom II. Acha i jeszcze jedno poziom II a elo 1800 to niedokońca to samo.

Wczoraj siedziałem cały czas przy stole, byłem skupiony, pierwszy raz wstałem od stołu jak zbiłem wieże skoczkiem, potem cały czas siedziałem przy szachownicy, dopiero gdzieś po 1,5h wyciągnąłem wode by się napić. Byłem skupiony, zmobilizowany i jednym ruchem rozwaliłem partie.

PS. Jak pójdę do Krk na studia i będzie czas to i inne klasyczne turnieje będę grał.
Avatar użytkownika
rutra
 
Posty: 6774
Wiek: 25
Dołączył(a): 14 maja 2009, 14:51
Lokalizacja: Leżajsk
Podziękował : 1664 razy
Otrzymał podziękowań: 2082 razy
Ranking: 1569

Re: Rudnik nad Sanem 2012

Postprzez rutra » 06 lip 2012, 11:04

Podam jeszcze taki jeden przykład z życia wzięty... 1-2 liceum lekcje matematyki; kiedy rozwiązywałem zadania przy tablicy, lub na kartkówce praktycznie zawsze wszystko dobrze robiłem. Niestety trochę gorzej szło ze sprawdzianami. Nie dlatego, że nie umiałem, ale dlatego, że robiłem głupie błędy. Np. mieliśmy narysować wykresy funkcji. Jednym z nich był wykres y=1/x. Funkcja liniowa, więc sobie wybrałem 2 argumenty (1;2). No i ładnie to połączyłem, przeciągnąłem prostą. Za zadanie otrzymałem zero punktów, ponieważ do zbioru liczb rzeczywistych zaliczamy jeszcze liczby ujemne i gdybym tą prostą jeszcze przeciągną w drugą strone zadanie byłoby wykonane prawidłowo. Jeden wykres dobrze, drugi źle no i zamiast bdb było dst. Ale ja to przecież wiedziałem... Inny przykład jakiś sprawdzian gdzie wyszedł mi układ równań z dwiema niewiadomymi a i b. Policzyć tylko to a i b, no i można dalej rozwiązywać zadanie. Oczywiście w jednym miejscu zamiast dodać to odjąłem i wszystko mi się skróciło, wyszło 0=0 równanie tożsamościowe. To nic, że jakby mi wyszło dobrze to dalej bez trudu bym sobie poradził, ja wiedziałem jak się układy równań rozwiązuje, ale matematyka to nie historia, że zrobisz głupi błąd, który rozwali całe zadanie. Kolejny przykład to sprawdzian z wielomianów. W jednym zadaniu miałem policzyć miejsca zerowe, jedno obliczyłem i miałem jeszcze dwa podać. Bardzo proste równanie kwadratowe, skróciłem sobie obustronnie przez 2, obliczyłem delte, pierwiastek z delty, a jak obliczałem miejsca zerowe to podstawiając do wzoru a i b zamiast z tego drugiego równania skróconego obustronnie przez 2 podstawiłem z pierwszego równania, gdzie delta jest nieco większa. To nic, że dalsza część zadania byłaby dobrze. Źle oblizczone miejsca zerowe rozwaliły mi dalszą część zadania. No i jeszcze mi się taki jeden sprawdzian przypomina z rachunku prawdopodobieństwa. Należało obliczyć prawdopodobieństwo wylosowania liczb podzielnych przez 3 i 4 spośród sumy cyfry dzięsiętnej i jedności jakiśtam liczb dwucyfrowych (np. 71 -> 7+1=8 jest podzielne przez 4) już dokładnie nie pamiętam. Wypisałem sobie zdarzenia sprzyjające, liczby podzielne przez 3 wpisałem do zbioru A, liczby podzielne przez 4 do zbioru B, policzyłem i niby wszystko ok, pani oddaje sprawdziany i co się okazuje...? Niektóre liczby były podzielne przez 12 a więc i przez 3 i przez 4 a ja to 2 razy policzyłem. To nie, że ja tego nie wiedziałem, ale taki dziecinny błąd.

Na maturze tego typu blundery mi się nie zdarzyły. Odnosząc to do szachów na internecie nie jedną "wygraną" końćówke przegrałem. To nie jest sprawiedliwe, że się człowiek napoci, wszystko ładnie policzy, przewidzi plan gry przeciwnika i jednym posunięciem rozwali partie. Ale szachy to jest brutalna gra. Kramnik z fritzem jak grał też jednym posunięciem rozwalił remisową partie.

Mam jeszcze takie pytanie do kolokwium, a może ktoś inny wie. W decydującym momencie wziąłem wieże do ręki, chciałem zbić piona b7, już piona dwoma palcami zjąłem z pola b7 i kładłem na to pole wieże, kiedy nagle zauważyłem podstawke. Postanowiłem dokończyć posunięcie, bo pamiętam na jednym z turnieji jak pan Marian mówił, że jak się zaczepiło piona to już go trzeba zbić. Moje pytanie: Jak to jest, czy przepisy coś o tym mówią? Dotknięta idzie, postawiona stoi. Ale ja jeszcze nie puściłem figury. Czy tak teoretycznie mogłem cofnąć ten ruch i ruszyć wieżą na inne pole? Pytanie numer 2: jeśli na blitzu zawodnik dotkną piona, którym nie może wykonać ruchu, bo by odsłonił króla, który byłby szachowany czy musi wykonać ten ruch = nieprawidłowe posunięcie = porażka, czy może wykonać inne posunięcie?
Ostatnio edytowany przez rutra, 06 lip 2012, 20:23, edytowano w sumie 1 raz
Avatar użytkownika
rutra
 
Posty: 6774
Wiek: 25
Dołączył(a): 14 maja 2009, 14:51
Lokalizacja: Leżajsk
Podziękował : 1664 razy
Otrzymał podziękowań: 2082 razy
Ranking: 1569

Re: Rudnik nad Sanem 2012

Postprzez Horacy » 06 lip 2012, 11:05

MaurycyHawran napisał(a):Po prostu słabo grasz.

Pochwal sie ile turniejow wygrales, pokaz medale z olimpiad szachowych. Kazdy jak potrafi tak gra, nie czepiaj sie wiec. Kazdy gra inaczej, bo tak umie, Rutra juz pisal w ktoryms z postow ze sie nie zna na szachach jak Eccon np. Jesli ty sie znasz to nie krytykuj przynajmiej innych.
Horacy
 

Re: Rudnik nad Sanem 2012

Postprzez thinkerteacher » 06 lip 2012, 12:35

rutra napisał(a):
thinkerteacher napisał(a):Pytania:
1) Ile partii klasycznych (minimum 60 minut na zawodnika) rozegrałem w realu? (w turniejach, meczach, w klubie)
2) Ile partii klasycznych (min. 45 minut na zawodnika) rozegrałem w internecie (FICS, kurnik)?
3) Ile z w/w partii (w/w standardowych) wygrałem, a ile zremisowałem przeciwniko zawodnikom (z rankingiem):
a) 1600-1700, b) 1701-1800, c) 1801-1900, d) 1901-2000, e) 2001 i więcej
4) Ile analiz partii oraz przerobionych pozycji (z gry środkowej i końcowej) oraz kombinacji (jaki poziom?) wykonałem w ciągu ostatnich 12 miesięcy?


Nie chce mi się teraz tego wszystkiego zliczać, bo mam turniej na głowie, ale tak strzele z pamięci.
1) 23 (w tym 5 z obecnego turnieju), partii z bratem nie wliczam, jeśli jednak chodzi o lige to w większości nie wykorzystałem nawet połowy czasu
2) ok. 150 (sprawdziłem, na FICS: 143)
3) ciężko powiedzieć, bo przeważnie gram z zawodnikami mój ranking +-100, ja bym tego jednak tak nie porównywał, bo po sobie widzę, że na FICS i w przeszłości rok temu w Rudniku i na lidze mało planowałem, mało liczyłem wariantów, nie widziałem tyle co teraz
4) w ciągu ostatnich 12 miesięcy... przeanalizowałem 9 partii z Rudnika i 9 z ligi, oraz rozwiązałem może ze 100-150 kombinacji

To czy gram na poziomie II czy nie, nie zależy od gry na internecie, gdyż tą traktuje tylko jako trening. To zależy od tego m. in. ile IIkat. pokonuje. Takie podstawki to na pewno nie poziom II. Acha i jeszcze jedno poziom II a elo 1800 to niedokońca to samo....


adse napisał(a):Granie w internecie to trening, jakąś tam orientację daje, ale tak naprawdę liczy się gra twarzą w twarz. I w tym sensie do dwójki niewiele brakuje skoro się z dwójkami wygrywa. Analizy oczywiście robić i wnioski wyciągać, ale też trzeba więcej gry klasycznej, a nie tylko Rudnik raz na rok. A słabo to gra każdy z nas - zależy z kim się porównamy.


Dla mnie akurat liczy się wyłącznie jakość gry - nie ważne czy gram na necie w realu czy jeszce gdzieś indziej. Trudno mi sobie wyobrazić, aby DOBRY zawodnik nie potrafił grywać dobrze na necie, a w realu by grał solidnie. Chociaż są takie przypadki - sam potrafię na necie zagrać takie partie, których w realu bym nie dał rady stworzyć (chyba, że byłby turniej każda runda od godz. 21 i absolutna cisza na sali - ale to niemożliwe).

Ja z twojej gry Arturze (mówię wyłącznie o partiach na FICS) wyciągnąłem takie oto wnioski:
A) {odp na pytanie 2} --> 125 partii na FICS (pierwsza rozegrana w dniu 24.03.2010)
B) {odp na pytanie 3} --> (z w/w partii) przeciwnicy z rank 1700 i wyżej: 54 (11/54), przeciwnicy z rank 1800 i wyżej: 31 (3,5/31), przeciwnicy z rank 1900 i wyżej: 12 (1,5/12), przeciwnicy z rank 2000 i wyżej: 5 (0/5),
C) {odp na pytanie 4} --> według mnie to stanowczo za mało: jeśli myślisz o poważnej grze (postępie), to co najmniej 30-40 analiz i jakieś 600-800 zadań
D) {odp na pytanie 1} --> więc wychodzi 18 (liczę partie DO turnieju, który obecnie rozgrywasz), pewne minimum zahaczasz, pytanie tylko na ile dawałeś z siebie wszystko w każdej partii, a które odpuszczałeś (i dlaczego)

Myślę, że można zrobić dużo bardziej wnikliwe (szerokie) analizy, ale jak dla mnie jest widoczne jak na dłoni:
Arturze - nie potrafisz jeszcze systematycznie wygrywać (na FICS) z zawodnikami 1700-1799 (jedynie 20%), 1800-1899 (11%), 1900-1999 (12%) oraz zawodnicy 2000 i silniejsi (0%).

Co może być tego przyczyną? Przede wszystkim zbyt mała ilość gier! Jeśli przez ostatnie 27 miesięcy rozgrywasz "całe" 125 partii (mowa o klasycznych), to według mnie jest to STANOWCZO za mało (a z tego co mi wiadomo to nie nadrabiasz tego w znaczący sposób grając na kurniku czy też w realu - mówię wyłącznie o klasykach). Kolejną przyczyną jest zbyt słaba gra - jeśli zawodników 1700-1800 pokonujesz tylko co piąty raz, to nie sądzę, abyś obecnie dysponował siłą gry odpowiadającą 2 kategorii. Warto dalej poszukać przyczyny tego czemu nie potrafisz stale pokonywać zawodników FICS w przedziale 1700-1800.

I nie zgodzę się z twoją argumentacją:
To czy gram na poziomie II czy nie, nie zależy od gry na internecie, gdyż tą traktuje tylko jako trening. To zależy od tego m. in. ile IIkat. pokonuje


Jeśli trening ma być odpowiednikiem tego co chcemy uzyskać w realu, to musi (!) być traktowany poważnie. Owszem - w pewnym zakresie można traktować to jako chwilową "odskocznię", ale w przeważającej części musi to być granie NA MAXA (nawet jeśli sprawdzamy pewne warianty, pozycje, poświęcenia, itp.).
Natomiast jeśli będziesz pokonywał 100% zawodników z drugą kategorią, to nie znaczy, że grasz jak 2 kategoria. Czemu? Chociażby dlatego, że ci zawodnicy mogą mieć formalnie wpisaną "dwójeczkę", a grać jak 3. Natomiast jeśli będziesz stale pokonywał zawodników (na FICS) w przedziale 1750-1900 - rozegrasz z nimi 200 partii klasycznych uzyskując wynik w granicach 70% lub więcej), wówczas GWARANTUJE ci, że będziesz grał z siłą (słabej lub średniej) 2 kategorii. Jeśli będziesz chciał silną 2 kategorię, to przesuwasz przedział z 1850 do 2000 (także zakładając uzyskanie wynik 70% zwycięstw lub więcej).

Jeszcze kilka słów porównania.
Od 27.03.2010 (do 10.06.2012) rozegrałem 252 partie (na 45 minut i więcej). Mój plan był prosty - w ciągu 2 lat rozegrać (co najmniej) tyle partii ile zagrałem w realu przez 12 lat ("zawodowego" grania). I zanim zacząłem je grać, byłem przekonany, że mając dwójkę... gram jak dwójka. Dopiero jednak po kilkudziesięciu partiach zaczęło do mnie docierać, że jeśli mam grać z SIŁĄ 2 kategorii, to nie mogę pozwalać sobie na to, aby dawać ciała z zawodnikami 1600-1800. Obecnie (poza nielicznymi wpadkami) jedynie zawodnicy 1900+ stanowią dla mnie wyzwanie - rankingowo słabsi zwykle już nie robią na mnie wrażenia. Niemniej gdybym nie rozegrał tych 250 partii (i nie zrobił pewnych zmian w podejściu, drobnych analiz, odświeżył końcówki, itp.), to do dziś dnia by mnie lali zawodnicy 1800-1900 (a mój rank byłby w granicach 1800-1810).
PS. Lepiej, żebym ci nie mówił ile razy miałem (przez ten okres) ochotę rozpier*** szachy i nigdy więcej już nie grać :lol2: :crazy: :wall:. Jeśli w sobie nie przełamiesz pewnych zahamowań (niewłaściwego podejścia), to nie ma szans na solidną, stabilną grę. Możesz co jakiś czas wygrywać ze mną, ale dopóki nie podejdziesz poważnie do tego tematu (i nie zmienisz pewnych istotnych elementów), to NIGDY nie będziesz wygrywał (stale) z graczami 1900+, 2000+ (o 2100+ już nie wspominam). Sorry Winetou, ta gra w wymiarze sportowym to krwawy sport. Wiele osób porównuje ją nawet do mentalnego boksu ;).

PS. W meczu ze mną miałeś poważne problemy, aby nawiązać równorzędną walkę. Jeśli byś grywał takie mecze (6-10 partii z przeciwnikiem ok.150-200 punktów silniejszym) co 1,5-2 miesiące, wówczas szybko byś zobaczył co jest do poprawienia. A gdybyś na bieżąco analizował przyczyny porażek i poprawiał te elementy, które kuleją, to w końcu byś zaczął urywać punkty i grał coraz silniej. Bez systematycznego grywania z silniejszymi od siebie bardzo trudno jest zrobić TRWAŁY postęp, który będzie zauważalny nie tylko dla ciebie :wall:. Wiem to z własnego doświadczenia - dlatego mówię ci o tym, bo z tego co widzę, to chyba zależy ci, aby grać na poziomie 2 kategorii (zrobienie 2 nie jest wówczas niczym więcej jak tzw. formalnością).
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 5114
Dołączył(a): 23 sie 2011, 10:35
Podziękował : 8451 razy
Otrzymał podziękowań: 1147 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Re: Rudnik nad Sanem 2012

Postprzez kolokwium » 06 lip 2012, 15:30

rutra napisał(a):Podam jeszcze taki jeden przykład z życia wzięty... 1-2 liceum lekcje matematyki; kiedy rozwiązywałem zadania przy tablicy, lub na kartkówce praktycznie zawsze wszystko dobrze robiłem. Niestety trochę gorzej szło ze sprawdzianami. Nie dlatego, że nie umiałem, ale dlatego, że robiłem głupie błędy.
To jest to samo co z szachami.
Nie czytaj o filmie, nie oglądaj fragmentu, obejrzyj całość (można i kilka razy - ale nie od razu). W filmie znajdziesz rozwiązanie. Ja je już podałem, ale kto słucha durnego kolokwium, który ma marną zaśniedziałą dwójczynę. Pewnie jakby to powiedział gość co ma przed nazwiskiem prof. lub GM, to by czytano/słuchano z otwartą gębą i wypiekami na twarzy.
Jeżeli zrozumiesz, będziesz grał jak Wielki Szu; jak nie, to też będziesz grał (raczej grywał) ale jak Mikun.
Kiedyś grałem dla kategorii, teraz dla przyjemności; sędzia szachowy FA Tomasz Ptaszyński mój blog
Piszę poprawnie po polsku.
Avatar użytkownika
kolokwium
Moderator
 
Posty: 9349
Wiek: 54
Dołączył(a): 04 wrz 2006, 23:11
Lokalizacja: www.ChessArbiter.org
Podziękował : 2166 razy
Otrzymał podziękowań: 2312 razy
Ranking: 0
kurnik.pl: tpp
FICS: tepepe

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Turnieje [mecze] krajowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości



REKLAMA

Gdy masz problemy z matma czasami najlepszym rozwiazaniem sa Korepetycje z Matematyki
Zadania Szachowe