Strona 1 z 5

szachy

PostNapisane: 01 kwi 2016, 18:56
przez KRZYSIEKCH22
Czy końcówki należy uczyć sie na pamięć w sensie ruch po ruchu do szacha czy przerabiać po to żeby wypracować sposobu matowania!???

Re: szachy

PostNapisane: 01 kwi 2016, 19:02
przez KRZYSIEKCH22
A w innych sytuacjach gdzie jest więcej to tylko sposób?, bo nie wyobrażam sobie znać na pamięć tysiąca końcowek.

Re: szachy

PostNapisane: 01 kwi 2016, 19:03
przez KRZYSIEKCH22
Więcej figur sorry.

Re: szachy

PostNapisane: 01 kwi 2016, 19:20
przez KRZYSIEKCH22
A jak jest z zadaniami szachowymi np ze srodka gry jest tam jakies rozwiazanie , to nie na blache tylko zeby zerozumieć sytuacje tak?

Re: szachy

PostNapisane: 01 kwi 2016, 19:40
przez KRZYSIEKCH22
Wcześniej w dziale terning napisałes żeby znać schematy a tutaj żeby prostych sie uczyć na pamięć>?
A odnośnie mojego postu "Ok ale najwiekszą trudnosć mi sprawia wyobrażenie sobie sytuacji na szachoneicy bez niej to dla mnie na razie czarna magia, jeśli przesuwam ruch po ruchu figurami to daje rady inaczej sie gubię. To chodzi mi o to ze nie umiem w pamięći bez pomocy programu i szachownicy wyobrazic sobie tych ruchów np jak zadanie rozizuje diagramem a w czasie gry nie ma problemu kiedy widze figury.

Re: szachy

PostNapisane: 01 kwi 2016, 19:42
przez kolokwium
Patrz jednym okiem.

Re: szachy

PostNapisane: 01 kwi 2016, 19:51
przez KRZYSIEKCH22
Nie rozumiem

Re: szachy

PostNapisane: 01 kwi 2016, 20:06
przez KRZYSIEKCH22
A gra kóncowa a matowanie w 2 ,3,4 ruchach to to samo?B o pewien szachista mi napisałem żebym własnie rozpoczoł edukacje o takiego matowania a inni żebym od gry końcowej.?Sorry może smieszne pytanie ale jak na razie jestem zielony.

Re: szachy

PostNapisane: 01 kwi 2016, 21:01
przez kolokwium
rutra napisał(a):Matowanie w 2,3,4 to na pamięć grę środkową tylko na zrozumienie a debiuty też na pamięć.

[mimg]http://img7.demotywatoryfb.pl//uploads/201309/1379499097_ub4a7g_600.jpg[/mimg]

Re: szachy

PostNapisane: 01 kwi 2016, 21:20
przez krzysio
Nie słuchaj głupot z tym uczeniem się na pamięć, szachy trzeba odrobinę rozumieć a nie kuć je. Tacy co je kują stoją w miejscu i sami nie wiedzą dlaczego stoją ale metodę polecają innym. Mam dzieciaka w domu który "na pamięć" wie tylko tyle że trzeba e4 jako pierwsze posunięcie gdy zaczyna białymi i to mu spokojnie starcza do gry na III.

Znajomość deski czy umiejętność przestawiania bierek w pamięci nie jest głupia ale to bardziej przydatne na wyższym poziomie. Ty pewnie leżysz na podstawowych rzeczach i miast cudaczyć z kuciem czegoś to jakąś drogę znaleźć do zrozumienia rzeczy prostych. Matowanie K+W vs K trzeba zrozumieć ideę i niczego nie kuć. Podobnie z trudniejszymi końcówkami, jakoś tam zapoznać się z planami gry (co zresztą sugeruje i kolokwium w innym miejscu), z pewnymi zasadami ogólnymi i reszta będzie przychodziła z czasem. Z końcówek warto zacząć od prostych matów (np K+W vs K) i od pionkówek, p+K vs K lub nieco więcej pionków, zrozumieć co to opozycja i jak robić przełomy. Zrozumieć a nie kuć serie posunięć.

Nie wiem jak dojdziesz do tego sam, moje dzieci miały trenera i on tłumaczył, samoukowi trudniej, nie wiem jaką literaturę polecić. A to co moge zasugerować to:
1. Debiut rozgrywać na ogólnych zasadach, ktoś by to musiał wytłumaczyć i pokazać pewne prawidła, też wyłapać błędy które robisz. Nie kuć debiutów bez zrozumienia ich sensu, to głupota którą robił rutra, później przy analizach jego partii było normą "przeciwnik zagrał mi coś czego nie było w teorii i nie wiedziałem co robić".
2. Gra środkowa to też zrozumienie pewnych prawideł/zasad plus taktyka. Taktykę możesz doskonalić sam robiąc masę zadań taktycznych, chyba lepiej prostszych a więcej, na takim poziomie by skuteczność była w okolicach 80-90% a czas rozwiązywania zadań nie przekraczał kilku min. Chodzi o to by nie podkładać materiału w 1-2 posunięcia a też i widzieć to co podłoży przeciwnik. Gorzej ze strategią/gra pozycyjną. Tu albo ktoś musi dobrze potłumaczyć albo sensowne książki do tego, to trudniejszy element gry. Do treningu taktyki albo książki albo internet, jak przerobisz kilkaset-kilka tys zadań to podejrzewam że zauważysz poprawę u siebie. To nie jest dużo, nie panikować a klepać je sobie, tak by średnio na zadanie wychodziło ok 1 min.
3. Końcówki - opanować to co jest oczywiste, czyli proste maty i proste pionkówki. To do IV/III starczy, by chcieć więcej to trzeba już nieco poważniej. Ale tu naprawdę nie ma kucia, przynajmniej do poziomu na którym gra starsze moje dziecko (I+), wyżej to tym bardziej wątpię, jest raczej zrozumienie pewnych zasad, zapamiętanie pewnych idei, to przychodzi z czasem.

Jestem pewny że to co wyżej nie jest jedynie słuszną drogą do podnoszenia umiejętności, ja to pisze z obserwacji tego co uczone były moje dzieci.

Re: szachy

PostNapisane: 01 kwi 2016, 21:23
przez Titrant
Na początku najważniejsze to znać ideę i cele końcówek, gry środkowej i debiutów. Nie warto się uczyć niczego na pamięć (oprócz pewnych wyjątków), bo:
- to się mija z celem
- po pewnym czasie pewne rzeczy zapamiętasz z automatu.

Re: szachy

PostNapisane: 01 kwi 2016, 21:32
przez Titrant
A odnośnie współrzędnych polecam stronę lichess.org. Tam, w zakładce "Trening", można fajnie poćwiczyć znajdowanie współrzędnych i przekonać się jak sobie z nimi radzimy :) .

Re: szachy

PostNapisane: 01 kwi 2016, 21:37
przez KRZYSIEKCH22
Dlatego pytam bo ktos napisał na pamięć ale wydawało mi się to niemożliwe, przecierz takich sytuacji jest tysiące. Jeśli by to były kombinacje typu wieza i k na k i pionka i tylko jeden schemat na to by sie dało wykuć ale jeszcze zależy od położenie figur i wszytko sie zmienia więc tego jest mnóstwo.

Re: szachy

PostNapisane: 01 kwi 2016, 21:38
przez krzysio
rutra napisał(a):Ja poszedłem o krok dalej i wiem tylko, że po 1. e4 gra się c5 i mam II i to mi wystarcza, nie muszę żadnych książek przerabiać, wiem tylko, że 1. e4 c5 a dalej się samo układa. Kucie debiutów to podstawa, bez tego po 10 posunięciach będzie już można składać drewno do worka.


Opowiadasz bzdury które sam stosowałeś u siebie, debiuty kułeś a nie rozumiałeś podstaw gry pozycyjnej, miałeś już II a zrozumienie pozycji na poziomie IV/III, dlatego mimo sporej pracy którą wkładasz w szachy nadal tkwisz na II. To na pewnym poziomie zawsze kończy się tak samo "przeciwnik zagrał coś czego nie wykułem" lub "do 10 posunięcia miałem wykute a później już zabrakło". Chcesz to kuj je i do 50 posunięcia, przy tym poziomie "zakucia" to i GM powinien wskoczyć, testuj to jednak na sobie a nie ogłupiaj innych.

Podobnie z tym c5 po e4, masa świetnych trenerów z pewnych względów na początku bedzie uczyła odpowiedzi 1. e4,e5 ale Artur wie lepiej bo on tak robił i to musi byś świetne dla każdego.

Dlatego pytam bo ktos napisał na pamięć ale wydawało mi się to niemożliwe, przecierz takich sytuacji jest tysiące. Jeśli by to były kombinacje typu wieza i k na k i pionka i tylko jeden schemat na to by sie dało wykuć ale jeszcze zależy od położenie figur i wszytko sie zmienia więc tego jest mnóstwo.


Dlatego tego sie nie kuje a trzeba zrozumieć ideę. Wtedy w pewnych typach pozycji, czy w pewnych końcówkach wiesz do czego zmierzasz i jak z grubsza to robić, jak bierki poustawiać. Wtedy nieco inna pozycja niespecjalnie przeszkadza, wiesz do czego masz zmierzać i kombinujesz jak dojść do miejsca które znasz już świetnie. idąc dalej - Jeśli wiesz które pionkówki czy proste końcówki figurowe są już wygrane i wiesz jak je realizować, to w sytuacji kiedy jest nieco więcej na desce zaczynasz kombinować, kiedy coś warto wymienić, a kiedy nie warto. Ważne by rozumieć pewne plany gry, idee, trochę je czuć. Jak będziesz miał IV/III to można zaczać grzebać w końcówkach Zerka, to pozwoli zrozumieć je sporo lepiej.

Nie kuj linii posunięć i nie zapamiętuj dokładnie ustawienia bierek, to poza wyjątkami jest głupotą, na wyjątki (które warto znać dokładnie) przyjdzie czas

Re: szachy

PostNapisane: 01 kwi 2016, 21:45
przez KRZYSIEKCH22
Np te zadania s tej strony http://www.szachista.com/ftopict-2625.html nie należy kuć na blache tylko zrozumieć w jaki sposób doszło dom mata tak???