Strona 1 z 1

Pustka w głowie

PostNapisane: 12 maja 2017, 20:24
przez Titrant
W trakcie partii zdarza Wam się czasem nie mieć pomysłu na dalszą grę? Albo wszystkie Wasze pomysły zostały obalone albo wydają się być niedorzeczne? o_O Co wtedy gracie? Macie na to jakieś sposoby? Mam świadomość, że jest to związane z brakiem doświadczenia i wiedzy, niemniej (podobno) zdarza się nawet najlepszym.

PS. Pomijam propozycje remisu.

Re: Pustka w głowie

PostNapisane: 12 maja 2017, 23:07
przez thinkerteacher
Bardzo ciekawy temat :).

1) Bardzo często zdarza mi się, że nie mam pojęcia co grać - zwykle staram się zagrać coś sensownego co mi nie rozsypie pozycji. Na ile się to udaje to już inna bajka ;).

2) Obalone pomysły to pół biedy, gorzej wtedy gdy są (były) niedorzeczne... zwykle wtedy nie ma już co zbierać.

3) Jest to problem gry środkowej i obecnie omawia się te tematy. Najczęstszą i ponoć najlepszą radą jest "nie robić nic, byle było to solidnie wykonane".

Ja zwykle w takich pozycjach rozwalam swoją pozycje 1-2 ruchami, więc nie mam potem za wiele pracy do wykonania i już nie muszę proponować remisu :D

Re: Pustka w głowie

PostNapisane: 13 maja 2017, 00:15
przez mariuszek2pi
To trudne....
Mozna "nic nie robić", ale co sie za tym kryje. Problem polega na tym, ze musimy wykonać posunięcie...i co wowczas..
kiedys ktos powiedział:
-które figury poprawić a które wymienić?
-posunięcie profilaktyczne (np. takie, które moze ograniczyć działanie jakies figury)
-ruch neutralny (taki, który nie zmienia za bardzo pozycji na szachownicy a jest bezpieczny np. królem)

Re: Pustka w głowie

PostNapisane: 13 maja 2017, 15:46
przez thinkerteacher
Nic nie robienie nie zawsze była proste. Zwykle wymaga to takich przemyśleń lub działań:
- najczęściej nie warto wymieniać dobrych figur
- sprawdzić czy zamiast profilaktyki nie lepiej jest zrobić aktywny ruch
- ruch neutralny, który sprawia, że przeciwnik nie może uzyskać lepszej (nie daj boże wygranej) pozycji

Generalnie chodzi o to, aby ze swojej dobrej pozycji nie zrobić złej (przegranej) przez jeden głupi ruch. Często bywa to nieprzemyślana wymiana (nie ważne czy figury czy piona). Na ten temat można poczytać w książkach, które mówią o tak zwanym manewrowaniu lub lawirowaniu. Ja za bardzo tego jeszcze nie rozumiem, więc nie wypowiem się w tej materii ;) :)

Re: Pustka w głowie

PostNapisane: 13 maja 2017, 22:43
przez Titrant
"Dreptanie w miejscu" (o ile możemy sobie na nie pozwolić) wydaje się sensowne, gdy możemy sobie nabić czas (czas dodawany). Profilaktyka własnej pozycji też jest ok. Mam jednak wrażenie, że pustka w głowie ma miejsce najczęściej kiedy powinniśmy zaatakować albo w jakieś skomplikowanej końcówce.

Re: Pustka w głowie

PostNapisane: 14 maja 2017, 18:30
przez Banksy
Problem pustej głowy miałem niekiedy na zajęciach w liceum i ogólnie szkole. W szachach jakoś się nad tym nie zastanawiałem i nie zauważam tego u siebie. Jeśli chodzi o same pomysły na akcję, to zawsze coś przyjdzie mi do głowy, ale nie w sensie, że znalazłem super-ruch, tylko, że po prostu wynika on z jakiegoś zamiaru np. przerzucenia figur, ataku, obrony, bardzo proste planowanie. Za słaby jestem aby mówić o jakiejś nietypowej blokadzie mentalnej. Kiedy gram to właściwie rzadko mi się zdarza myśleć werbalnie. Ja myślę, tak jakbym nie myślał xD. Ale wiem, że na wyższym poziomie by mi się to zmieniło. Przy odpowiednim treningu, to problemem raczej staje się nie pusta głowa, a zalew informacyjny. Wtedy jest zamieszanie w głowie. Widzi się dużo opcji, ale jeszcze więcej widzi się zagrożeń i to działa mi na psychikę. :P

Re: Pustka w głowie

PostNapisane: 21 maja 2017, 12:12
przez Torquemada
Dreptanie w miejscu zazwyczaj prowadzi do porażki.Lawirowanie to już inna bajka.To sposób na wymanewrowanie przeciwnika,sprowadzenie potencjalnej przewagi do realnej.Mistrzem lawirowania był mistrz świata GM Tigran Petrosjan.Wyprzedził swoją epokę w tym temacie a nawet szerzej bo w tematyce strategii.

Re: Pustka w głowie

PostNapisane: 28 maja 2017, 20:44
przez Titrant
Torquemada napisał(a):Dreptanie w miejscu zazwyczaj prowadzi do porażki.

Rzecz polega na tym żeby ocenić kiedy można dreptać w miejscu. Czasem jest to sensowe, często nie.

A czy komuś z Was pomaga odejście od szachownicy i całkowite oderwanie myśli od szachów na 2-3 minuty? Macie po tym jaśniejszy umysł?

Re: Pustka w głowie

PostNapisane: 29 maja 2017, 09:07
przez ChessSzogun
Titrant napisał(a):A czy komuś z Was pomaga odejście od szachownicy i całkowite oderwanie myśli od szachów na 2-3 minuty? Macie po tym jaśniejszy umysł?

Mi czasami to pomaga. ;)

Re: Pustka w głowie

PostNapisane: 02 sie 2017, 12:17
przez dallas9
Mi się wydaje, że to wynik stresu lub podejścia :)
Startuję równiez w konkursach matematycznych ..
zresztą tak jest na różnych trudniejszych egzaminach, że
odczuwamy tzw. pustkę w głowie :)
Wydaje mi się , ze wyjściem z tego jest po prostu kwestia nastawienia -
mój cel to wygrać i skupienie tylko na tym czynniku