Strona 1 z 1

Niedoczas

PostNapisane: 06 sie 2016, 20:59
przez TAKTYK
Witajcie niedawno wziąłem udział w MPJ w szachach szybkich i błyskawicznych niestety nie poszło mi tak jak chciałem ponieważ popadałem w nieoczyszczony i albo przegrywałem na czas albo popełniałem banalne błędy co mam z tym zrobić

Re: Niedoczas

PostNapisane: 06 sie 2016, 21:22
przez kolokwium
TAKTYK napisał(a):Witajcie niedawno wziąłem udział w MPJ w szachach szybkich i błyskawicznych niestety nie poszło mi tak jak chciałem ponieważ popadałem w nieoczyszczony i albo przegrywałem na czas albo popełniałem banalne błędy co mam z tym zrobić

Popracować nad umiejętnością przekazywania swoich myśli poprzez pismo. :wall:

Re: Nieoczyszczoność

PostNapisane: 06 sie 2016, 23:12
przez rutra
"Poprawiam autokorektę częściej niż ona mnie" :D

Niektórzy radzą grać blitze w internecie, wtedy problem z niedoczasami zanika. Z tym, że czasami może też to przynieść odwrotny efekt - "hot hands".

Re: Niedoczas

PostNapisane: 08 sie 2016, 08:03
przez brelo
Gospodarowanie czasem to bardzo rozległy temat i moim zdaniem sprawia on problemy wszystkim. Znamy przecież doskonale przypadki arcymistrzów notorycznie wpadających w niedoczasy... a także zawodników grających dużo za szybko.

Ze swojej niedługiej kariery mogę powiedzieć, że u mnie przyszło to z czasem. Na początku w szachy szybkie grałem zdecydowanie za wolno i chociaż uzyskiwałem dobre pozycje z wyżej notowanymi zawodnikami to nie byłem w stanie "zamienić tego na bramkę". Obecnie znacznie lepiej gospodaruję czasem - co nie oznacza, że nie popadam w niedoczasy...

Nauczenie się grania tak szybko jak pozycja wymaga to nie jest kwestia 2-3 zdań usłyszanych lub przeczytanych w Internecie, ale wielu rozegranych partii, czyli w dużej mierze zależy od doświadczenia.

Re: Niedoczas

PostNapisane: 26 sie 2016, 10:08
przez Banksy
Dokładnie, granie odpowiednio z czasem to umiejętność. To trzeba sobie wyćwiczyć i przychodzi wraz z doświadczeniem. Niektóre książki poruszają to zagadnienie, dobrze jest poznać idee jakie się pojawiają. Przeważnie przedstawiona jest strategia korzystania czasu. Np. coś takiego jest w "Chess master at any age" - Wetzell'a Gdzie do określonej długości partii masz odpowiednią ilość czasu na wykonanie jednego ruchu. Takie wyliczenie daje Ci perspektywę, czy grasz szybko i czy oszczędziłeś czas, czy grasz za wolno i będziesz miał niedoczas. Na pewne ruchy np. debiutowe nie ma sensu poświęcać dużo czasu i wtedy przy każdym ruchu jesteś trochę do przodu. Potem jak zużyjesz więcej czasu na trudniejszą pozycję to wiesz, czy zużyłeś go za dużo jeszcze dalej idziesz dobrym tempem. Będziesz też w stanie określić i przewidywać ile co czasu Ci zajmie i pod tym kątem też podejmować decyzje. W innej książce jest może inny system, ale ogólnie warto się na czymś oprzeć i wyrobić sobie nawyk patrzenia na zegar i grania w czasie.

Według mnie granie i ćwiczenie na czas jest istotnym elementem treningu. Czas wprowadza element presji, który może stymulować efektywność rozwoju. Trzeba to robić umiejętnie, jest to upierdliwe, ale może pomóc. Z tym, że jak nie jesteśmy jeszcze zbyt dobrzy to długie partie i długie zastanawianie się (jeśli jest prawdziwe) są potrzebne, bo takie zmaganie się dłuższe z problemem szachowym też jest stymulujące nawet jeśli nie potrafimy znaleźć poprawnego rozwiązania. Tylko potem trzeba omówić partię, wtedy sugestie trenera lub przeciwnika szybko nam w mózgu zaskoczą i się zakotwiczą. Przy szachach szybkich, gra się po prostu szybko i nie ma czasu by tego tak poćwiczyć.