Debiut początkującego

Moderator: Rafcik

Debiut początkującego

Postprzez Titrant » 31 sty 2016, 23:08

Dopiero zaczynam moją przygodę z szachami i chciałem poradzić się w istotnej kwestii: jak grać otwarcia? Początkującemu zaleca się trening końcówek i rozwiązywanie zadań szachowych. Jednakże w trakcie partii będzie trzeba grać otwarcie i jak grać wtedy? Znam cele i zasady rozgrywania otwarć (rozwój figur, kontrola centrum itd.) jednakże kompletnie nie mam pojęcia o pułapkach debiutowych, w które mogę zostać złapany. Zatem jak grać w debiucie by nie ponieść za dużych strat materialnych i przenieść grę do lepiej opanowanej końcówki?

Czy możecie polecić mi po jednym prostym otwarciu dla białych i czarnych? Plus opis celów przyświecający każdemu z tych otwarć? Będę bardzo wdzięczny. :)
Ostatnio edytowany przez Titrant, 12 lut 2016, 21:05, edytowano w sumie 1 raz
"Powinieneś podążać za swoim własnym marzeniem - nie kogoś innego! Droga nigdy nie będzie prosta, ale powinieneś nauczyć się czerpać przyjemność z samej podróży". Viswanathan Anand
Avatar użytkownika
Titrant
 
Posty: 352
Dołączył(a): 31 sty 2016, 21:03
Lokalizacja: łódzkie
Podziękował : 134 razy
Otrzymał podziękowań: 223 razy
Ranking: 1000

Re: Debiut początkującego

Postprzez Titrant » 12 lut 2016, 20:42

Albo krócej: jak grać debiuty nie znając teorii? :)
"Powinieneś podążać za swoim własnym marzeniem - nie kogoś innego! Droga nigdy nie będzie prosta, ale powinieneś nauczyć się czerpać przyjemność z samej podróży". Viswanathan Anand
Avatar użytkownika
Titrant
 
Posty: 352
Dołączył(a): 31 sty 2016, 21:03
Lokalizacja: łódzkie
Podziękował : 134 razy
Otrzymał podziękowań: 223 razy
Ranking: 1000

Re: Debiut początkującego

Postprzez Athame » 12 lut 2016, 22:32

Nie ma lekko. Pułapki musisz poznać. Na "dzień dobry" polecam grać angielską (1.c4). Podstawowa teoria do opanowania w jedno popołudnie. Czarnymi słowianka i francuz. Wszystkie te otwarcia mogę służyć jako sposób na "przeczekanie" rywala. Oczywiście wypada znać ze 2-3 główne warianty w każdym do 10-12 posunięcia.
Athame
 
Posty: 93
Dołączył(a): 03 sty 2016, 12:53
Podziękował : 5 razy
Otrzymał podziękowań: 17 razy
Ranking: 1800

Re: Debiut początkującego

Postprzez Titrant » 12 lut 2016, 22:41

Podoba mi się pomysł z "przeczekaniem", ale czy obrona słowiańska nie należy do debiutów właściwych zaawansowanym graczom?
"Powinieneś podążać za swoim własnym marzeniem - nie kogoś innego! Droga nigdy nie będzie prosta, ale powinieneś nauczyć się czerpać przyjemność z samej podróży". Viswanathan Anand
Avatar użytkownika
Titrant
 
Posty: 352
Dołączył(a): 31 sty 2016, 21:03
Lokalizacja: łódzkie
Podziękował : 134 razy
Otrzymał podziękowań: 223 razy
Ranking: 1000

Re: Debiut początkującego

Postprzez rutra » 13 lut 2016, 01:04

Titrant napisał(a):Podoba mi się pomysł z "przeczekaniem", ale czy obrona słowiańska nie należy do debiutów właściwych zaawansowanym graczom?


Angielskiej nie ma sensu grać na niższym poziomie, bo tam trzeba znać wiele elementów gry pozycyjnej. Forumowi znawcy polecają włoską.

Większość partii na niższym poziomie zaczyna się od 1. e4 więc ciężko przejść do słowiańskiej. Najważniejsze to wyprowadzać figury, nie wymieniać figur gdy wymiana nic nam nie daje. Można wybrać 2-3 debiuty i zobaczyć co grają najlepsi, jak się będzie grało te same debiuty to z czasem się wyczuje jak należy grać, gorzej jak się będzie powtarzało te same błędy, wtedy najlepsze są książki.
rutra
 
Posty: 6805
Wiek: 26
Dołączył(a): 14 maja 2009, 14:51
Lokalizacja: Leżajsk
Podziękował : 1694 razy
Otrzymał podziękowań: 2167 razy
Ranking: 1584

Re: Debiut początkującego

Postprzez chlebik » 13 lut 2016, 11:45

Ostatnio jestem wujek dobry Chlebik zatem przy porannej, sobotniej kawie Ci odpowiem. Mimo, że nie powinienem - podobnych tematów tylko w dziale 'debiuty' było pewnie z dziesięć i wystarczy przejrzeć cały wątek wstecz. Ale może i powstanie fajny wpis to będę do niego potem ludzi odsyłał.

<ironia mode on>
Wiedzę swą zdobyłem u mistrzów na Syberii, a potem doskonaliłem w Instytucie Łomonosowa w Moskwie (oni wiedzą co i jak). Dzięki niej na początku swej drogi z szachami będziesz niszczył przeciwników niczym tsunami. Oto ta prawda.

Obrazek

Białymi pierwej bój rozpoczynaj ruchem E4. Czarnymi na ten sam ruch odpowiadasz E5, dzielnie opór przeciwnikowi stawiając. Zaś jeśli kto w twojej obecności na ruch białymi D4 się poważy, natenczas weź czarnego piona i bez oporu, za to z odwagą w sercu stawiaj go na D5.

<ironia mode off>


Teraz już absolutnie poważnie. Piszę to jako III kategoria z aspiracjami na II. Nie wchodź na razie w inne ruchy niż E4. Dlaczego? Ano bo to jednak jest prawdą co piszą wszyscy mądrzy ludzie w tym wątku i w całym dziale z debiutami. Początkujący muszą po prostu ogarnąć uniwersum E4 by zrozumieć też szachy jako takie. Podstawowe motywy, a także przyczyny, dla których powstały kolejne systemy debiutowe (D4, C4 i jeszcze inne wynalazki, także po stronie czarnych). Koniec, kropka. Przyjmij to jako aksjomat, powieś nad łóżkiem, albo i mantruj codziennie po pięćdziesiąt razy. Na D4 czy C4 po prostu jesteś jeszcze za słaby (białymi). I mówię to ja, człowiek co rozegrał D4 pewnie już teraz z kilkadziesiąt partii klasycznych i właśnie wraca do E4/E5.

Czarnymi z kolei odpowiadaj też zawsze symetrycznie (na C4 też zagraj C5). W moim przypadku, biorąc pod uwagę partie długie na FICSie i turniejowe wygląda to tak:

1. Gram białymi - E4 (tego póki co mam mało):
a) czarne odpowiadają E5 i zasadniczo w 95% partia dalej to hiszpanka. Inne możliwości tutaj to Francuz (ale tutaj się nie baw w nic subtelnego tylko wybieraj wariant wymienny), Caro-Kann (turniejowo chyba nikt mi nie zagrał) i w ogóle jakieś dziwne ruchy skoczkami, które prędzej czy później najczęściej transponują do normalnych linii.
b) czarne odpowiadają C5 czyli mamy Sycyla. Na Syculu ludzie robili zarówno tytuły naukowe jak i tytuły mistrza świata. Trzeba wiedzieć co tutaj grać białymi, choć czarne aż tak łatwego życia nie mają. Najlepiej idź po najmniejszej linii oporu i wybierz prosty wariant białymi - atak Rossolimo, albo wariant moskiewski.

2. Gram czarnymi:
a) na E4 odpowiadasz E5. W sumie nie za wiele osób wyskakuje mi z czymś bardziej oryginalnym niż Sf3. Przejrzyj tylko na szybko inne odpowiedzi białych poza Sf3 oraz inne wariacje niż hiszpanka - włoską, szkocką, wiedeńską. Starczy.
b) na D4 odpowiadasz D5 i jeżeli ten ktoś odpowiada C4 to wchodzisz na grunt rodziny gambitu hetmańskiego. Tutaj nie bawiłbym się w subtelności tylko grał C6. I jesteś na gruncie obrony słowiańskiej i ew. półsłowiańskiej. Są to bardzo solidne otwarcia, czarne mają dobre perspektywy no i nie jest to aż tak przeładowane teorią. Wiele ruchów czarnych po prostu wykonuje się 'na zdrowy rozsądek' i nie trzeba ryć wariantów. Inne odpowiedzi niż C4 są sporadyczne i na razie można się nimi nie przejmować.
c) na C4 grasz symetrycznego anglika C5. Tutaj trochę doczytaj jak ogarnąć to na początek bo możesz skończyć z pasywną pozycją jako czarne (poszukaj u mnie w wątku z partiami partii z 3 rundy 62 TeamLeague, tam zobaczysz o czym mowa).


I tyle. Tak wygląda plan ogarnięcia się w otwarciach dla III-II kategorii. Teraz kilka słów o tym jak uczyć się otwarć. Choć w sumie 'uczyć się' to złe słowo - 'poznawać' czy 'odkrywać' to lepszy opis tego co masz przy otwarciach osiągnąć. Mój plan jest następujący (ale to tylko plan, a nie prawda objawiona):


1. Przeglądasz sobie cały debiut. Tutaj naprawdę polecam książki z serii 'Starting Out' (dostępne po angielsku tylko) - one to robią fenomenalnie. Przerobienie całej książeczki np. o słowiance to kwestia powiedzmy 3-4h. Jak nie masz dostępu do tych książek to proces jest ten sam, ale więcej pracy musisz włożyć w znalezienie informacji.
2. Przechodzisz przez wszystkie warianty, przestawiasz drewno na szachownicy (koniecznie!) i czytasz o co chodzi w danym wariancie.
3. Jak już to zrobisz to zaczynasz od początku (książkę). Tutaj robisz tak, że tworzysz mapę myśli - można programem, można na kartce (jak nie wiesz o co biega poszukaj w Googlu). Może to wyglądać tak:

Obrazek

Ale może wyglądać i tak jak u mnie - totalny pierdolnik na kartce. I wydaje mi się, że moja metoda jest lepsza. Na środku kartki piszesz wielkimi literami otwarcie - np. SYCYLIA. Pod spodem trochę mniejszymi kilka pierwszych ruchów (załóżmy dla jakiegoś wariantu). Potem idąc zgodnie z ruchem wskazówek zegara zapełniasz stronę kolejnymi ruchami, ale nie w formie drzewka wariantów na 15 ruchów tylko przechodząc po tym, co oficjalnie mówi teoria (tzw. najpopularniejsze ruchy).

W 'Starting out' jest na ten temat właśnie stronka-dwie dla każdej wariacji. Jeśli nie masz dostępu do tych książek ot po prostu poszukaj tych informacji gdziekolwiek indziej (internet/bazy partii/filmy na YT). Jeżeli pojawi się jakiś ciekawy wariant poboczny, o którym warto wiedzieć to sobie go wciśnij jakoś z boku (zwłaszcza dotyczy to pułapek!). I nie zapisuj nic więcej niż 8-12 posunięcie. Bo i po co? Zapisz z kolei sporo rzeczy słowami - jakie są plany, jakie są idee, na co trzeba uważać. Proste sformułowania - 'Białe bronią piona E4', 'Czarne szukają ataku na hetmańskim'. Tylko tyle.

4. Im taka mapa bardziej dziwaczna, różnokolorowa, z różnymi szlaczkami czy rysunkami to lepiej. Mózg lubi udziwnienia, zbitych ciągów liter nie bardzo.

5. Kiedy przerobisz dany debiut powinieneś skończyć z kilkunastoma kartkami papieru formatu A4. I tyle! Moje kartki o Sycylu (ok, nie skończyłem jeszcze ogarniać wszystkich wariantów bo robię kilka otwarć jednocześnie) obecnie to 4 strony (2 kartki). Rossolimo/Najdorf/Scheveningen/Swiesznikow. Został Smok i różne inne poboczne warianty. I to będzie tyle! Dorzuć Hiszpankę, Słowiankę (jako te 'duże otwarcia') i podstawy o Włochu/Francuzie i kończysz może MAX z 15 stronami!

6. I co teraz? Ano teraz jest zabawa. Codziennie sobie bierzesz losową stronę, rozstawiasz szachownicę i 'przechodzisz' po kartce. Na początku patrząc na nią, przerabiając też warianty. Potem możesz już więcej pamiętać to zabawiaj się w odtwarzanie 'idealnego otwarcia' z pamięci. 10 minut to chyba max. CODZIENNIE! Celem jest to, że jak ktoś powie 'Atak Angielski w Najdorfie' to widzisz w głowie szachownicę po 8 ruchach i wiesz co teraz mają grać białe i czarne.

7. I na sam koniec po przerobieniu takiej karteczki 'przerób' partię mistrzów w tym wariancie. Wyszukaj ją sobie w bazie szachowej (po pozycji lub zapisie), w sieci (YouTube jest fajny), cokolwiek (nie jest to trudne). Szukaj takich gdzie wygrały raz czarne, raz białe, jak i taką w której były remisy. Popatrz jakie były plany graczy. Jakie były błędy. Dla każdego wariantu zbierz sobie kilka partii i tyle. Oczywiście tę partię też przeglądasz przestawiając drewno. EKRAN MONITORA TWÓJ WRÓG! Masz partie/motywy widzieć na szachownicy, masz je dosłownie 'widzieć', a nie pamiętać! Zapamiętywanie wzorców to w szachach podstawa. Ale zapamiętuj patrząc na szachownicę w 3D, a nie ekran komputera.


Jaki będzie efekt? Nie wiem, bo dopiero sam podchodzę do tego sposobu ;) Jednakże zgodnie z teorią skutecznego uczenia się w pamięć zapada to, co robimy/powtarzamy często. Próba wyrycia się na pamięć 5 drzew posunięć dla otwarcia, którego normalnie nie gramy jest z góry skazana na niepowodzenie. Trzeba powtarzać. Dlatego lepiej powtarzać regularnie 8 pierwszych ruchów i pamiętać jaki jest zazwyczaj plan gry, niż ryć posunięcia na 20 ruchów.
Dlaczego 8 ruchów? Ano bodajże na blogu Konikowskiego znalazłem informację, że nasza czołówka wbrew pozorom z debiutami to nie bardzo. Podawał statystykę (już nie pomnę czy sam to zbadał) - w którejś z ostatnich edycji mistrzostw kraju gracze z czołówki (czyli jakby nie patrzeć GM w większości) - schodzili z teorii otwarcia w 7-8 ruchu. No to skoro oni mogą, to i my skromne III i II kategorie możemy tym bardziej.

Efekt też powinien być taki, że tych kilka pierwszych ruchów grasz 'z palca'. Nie myślisz, bo po prostu wiesz co grać. Zyskujesz w ten sposób kilka rzeczy.
1. Czas! W klasykach to może nie aż tak ważne, ale w szybkich czy blitzach to jednak dość istotny czynnik. Czasu w szachach nigdy za wiele.
2. Pewność siebie. Nie ma nic lepszego niż świadomość, że 'wiesz co grasz'. Psychika to spora część sukcesu.
3. Znajomość planu. Pada często pytanie ze strony młodych szachistów - no skończył się debiut, stoję nawet nieźle, ale co mam grać? No to teraz masz przynajmniej punkt zaczepienia.


Na sam koniec zanim się odezwą spece! Nie twierdzę, że to powyższe to jest pierwsze co młody szachista ma zrobić! Nawet nie twierdzę, że drugie. Piszę to z perspektywy osoby, która ma tę III kategorię. Nie podstawiam za wiele (z naciskiem na 'za wiele'), trochę końcówki i strategię też ogarniam. Dlatego jeszcze raz - DLA NAJMŁODSZYCH STAŻEM SZACHISTÓW NAJWAŻNIEJSZA JEST TAKTYKA, A POTEM PODSTAWOWE KOŃCÓWKI!

Ufffff, rozpisałem się. Prawie jak thinker ;) Mam nadzieję, że wpis wartościowy. Oby służył długo wszystkim zainteresowanym. Konstruktywne komentarze i krytyka jak zawsze bardzo mile widziane.
You got big dreams. You want fame. Well, fame costs. And right here is where You start paying. With sweat. - Fame TV Series Intro
Mój dziennik: http://www.szachowe.pl/viewtopic.php?f=10&t=5118
Avatar użytkownika
chlebik
 
Posty: 404
Dołączył(a): 29 sty 2011, 15:39
Lokalizacja: Stare Faszczyce
Podziękował : 59 razy
Otrzymał podziękowań: 313 razy
Ranking: 1800
FICS: chlebik

Re: Debiut początkującego

Postprzez kolokwium » 13 lut 2016, 13:43

Athame napisał(a):Na "dzień dobry" polecam grać angielską (1.c4). Podstawowa teoria do opanowania w jedno popołudnie. Czarnymi słowianka i francuz. Wszystkie te otwarcia mogę służyć jako sposób na "przeczekanie" rywala. Oczywiście wypada znać ze 2-3 główne warianty w każdym do 10-12 posunięcia.

Jak chcesz grać lepiej, to nie słuchaj tych, co proponują "grać na przeczekanie".
Kiedyś grałem dla kategorii, teraz dla przyjemności; sędzia szachowy FA Tomasz Ptaszyński mój blog
Piszę poprawnie po polsku.
Avatar użytkownika
kolokwium
Moderator
 
Posty: 9457
Wiek: 55
Dołączył(a): 04 wrz 2006, 23:11
Lokalizacja: www.ChessArbiter.org
Podziękował : 2282 razy
Otrzymał podziękowań: 2421 razy
Ranking: 0
kurnik.pl: tpp
FICS: tepepe

Re: Debiut początkującego

Postprzez Titrant » 13 lut 2016, 23:51

chlebik napisał(a):Ostatnio jestem wujek dobry Chlebik zatem przy porannej, sobotniej kawie Ci odpowiem. Mimo, że nie powinienem - podobnych tematów tylko w dziale 'debiuty' było pewnie z dziesięć i wystarczy przejrzeć cały wątek wstecz. Ale może i powstanie fajny wpis to będę do niego potem ludzi odsyłał.


Chlebik- dzięki wielkie za Twoją odpowiedź, będzie fajną podstawą do dalszej pracy :-). Ale (może zaskoczę Cię) przeglądałem wcześniej ten dział i nie znalazłem tematu mi pomocnego.

Jak natomiast gram:
- białymi wyłącznie włoską (a więc polecane e4), bowiem otwarcie to uchodzi za mało dynamiczne (może oprócz gambitu Evansa);
- czarnymi po e4 również staram się grać włoską, ale zamierzam od tego odejść, bo najczęściej w trzecim ruchu moi rywale zamiast grać 3. Gc4, grają 3. Gb5 i mamy skomplikowaną hiszpańską;
- czarnymi po d4 gram obronę Nimzowitscha jako najlepiej przeze mnie poznane otwarcie dla czarnych;
- po ruchu białych innym niż e4 lub d4 niestety posiłkuję się książką otwarć i najczęściej przegrywam partię.

Zastanawiam się natomiast czy czarnymi po e4 nie grać obrony Caro-Kann (właśnie z uwagi na uniknięcie partii hiszpańskiej).

Dodam również, że moje podejście do otwarcia jest następujące: rozwijaj figury i walcz o dobrą pozycję aby dotrwać do końcówki (bardzo często spotykam się z opinią, że dla początkującego najważniejszy jest trening końcówek). Stąd takie moje podejście do otwarcia i brak dobrego przygotowania do tej fazy partii.
"Powinieneś podążać za swoim własnym marzeniem - nie kogoś innego! Droga nigdy nie będzie prosta, ale powinieneś nauczyć się czerpać przyjemność z samej podróży". Viswanathan Anand
Avatar użytkownika
Titrant
 
Posty: 352
Dołączył(a): 31 sty 2016, 21:03
Lokalizacja: łódzkie
Podziękował : 134 razy
Otrzymał podziękowań: 223 razy
Ranking: 1000

Re: Debiut początkującego

Postprzez chlebik » 14 lut 2016, 10:25

Tak jak pisał kolokwium - nie próbuj 'przeczekać'. Tigran Petrosjan mógł sobie przeczekać, ale on był w końcu mistrzem świata. Jak myślisz skąd wzięły się otwarcia, w których białe poświęcają piona, a i czasem figurę za rozwój? Inicjatywa w szachach to potężna broń, Kasparow (tutaj cytuję Silmana) pokazał jak potężna to broń w rękach szachisty.

Co do Hiszpanki - owszem to jest masa teorii, ale nikt nie powiedział, że masz się jej uczyć. Wstępne ruchy są dość proste, to elita wprowadza 'nowinki' w okolicach 20 czy późniejszego ruchu. Oni wręcz muszą, my nie.
You got big dreams. You want fame. Well, fame costs. And right here is where You start paying. With sweat. - Fame TV Series Intro
Mój dziennik: http://www.szachowe.pl/viewtopic.php?f=10&t=5118
Avatar użytkownika
chlebik
 
Posty: 404
Dołączył(a): 29 sty 2011, 15:39
Lokalizacja: Stare Faszczyce
Podziękował : 59 razy
Otrzymał podziękowań: 313 razy
Ranking: 1800
FICS: chlebik

Re: Debiut początkującego

Postprzez MarcinKs » 16 lut 2016, 21:37

Cześć Titrant! Specjalnie zarejestrowałem się na tym forum, żeby coś Ci napisać. Moja strategia gry w szachy, którą stosuję na co dzień, idealnie pasuje do twoich potrzeb. Odnoszę się wprost do tego co Cię interesuje – jak grać otwarcia aby dojść do końcówki bez zbyt dużych strat.

Moje porady będą zupełnie inne od czegokolwiek co możesz znaleźć w sieci. Niektórzy forumowicze będą szczerze oburzeni moimi herezjami. Przykładowe warianty nie są optymalne ani dla jednej ani dla drugiej strony, ale przeciwnicy dość często grają takie ruchy-niespodzianki, a ja mimo wszystko wiem jak posterować grą na znane mi, względnie bezpieczne wody.

Moje strategie otwarć umożliwiają mi rozegranie partii szachowej bez głębokich kalkulacji. Marzenie dla każdego nowicjusza szachowego!

Zanim ktoś mnie zacznie krytykować, to chciałem zwrócić uwagę na to, ze na kurniku mam rozegranych prawie 7000 partii, z czego 59 % to zwycięstwa, a zaledwie 31 % to porażki.


GRA BIAŁYMI

1. ZAWASZE rozpoczynaj od 1.d4!
Po 1.e4 czarne mogą odpowiedzieć 4 (CZTEREMA !!! ) równie dobrymi, ale całkowicie innymi od siebie obronami (1...e5, 1...e6, 1...d5 lub 1...d6). Jest tam zbyt dużo różnych wariantów, aby uczyć się ich na własnych błędach, a wkuwanie na pamięć otwarć przez początkującego szachistę nie ma żadnego sensu. Grając 1.e4 pozwalasz na to, żeby to przeciwnik wybrał typ gry, który mu pasuje (otwarty, zamknięty, ofensywny, defensywny, mieszany). Szachowi arcymistrzowie mogą sobie na coś takiego pozwolić, ale dla szachowego amatora to samobójstwo. Nawet niektórzy mistrzowie unikają tego ruchu – nie bez powodu.
Po 1.d4 prawie zawsze jestem w stanie pokierować grą na znane mi wody gry środkowej (patrz kolejne punkty). Czarne mogę próbować różnej kolejności posunięć, ale w zdecydowanej większość przypadków układ pionków osiąga w końcu jeden z kilku (zaledwie kilku!) typów, z którymi jestem oswojony.

2. Nigdy nie graj 2.c4!
To otwarcie jest grane przez arcymistrzów i jest bardzo gruntownie przetrenowane przez wielu graczy. Dla szachowego amatora to samobójstwo.

3. Jako drugi ruch graj 2.Nf3 (z małymi wyjątkami).
Ten ruch tak czy inaczej będziesz musiał wykonać i jest on bardzo naturalny. Przeciwnicy dość często zamierają po tym ruchu, ponieważ są przyzwyczajeni do 2.c4.
Wyjątki (przykładowe warianty):
a) 1.d4 c5 2.c3 cxd4 3.cxd4 … 4.Nc3.
Normalnie wyprowadzam skoczka na pole d2, ale jeśli po wymianie na polu d4 pole c3 jest wolne to lepiej jest wyprowadzić skoczka na pole c3 – najlepiej od razu.
b) 1.d4 e5 2.dxe5 d6 3.f4!
Ruch f4 jest absolutną niespodzianką (zdecydowanie większą niż 1...e5), która wyprowadza przeciwników z równowagi. Białe mają małą przewagę (nawet ze zdublowanymi pionkami na kolumnie e), a czarne są na nieznanych im wodach. Dalej musisz trochę popróbować z silnikiem szachowym – polecam najlepszy silnik szachowy na świecie: Stockfish 7, który jest zupełnie darmowy. Taka obrana (1...e5) jest totalnie zwariowana i bardzo mało graczy ją stosuje.

4. Jako trzeci ruch graj 3.c3 (z małymi wyjątkami).
Dlaczego? Żeby ustrzec się przed pułapkami. Głównym motywem pułapek po 1.d4 ze strony czarnych jest to aby zagrać ...c5 i …Qb6, połączone z wymianą pionków na polu d4 i równoczesnym atakiem na pionki d4 i b2. Przez tego typu kombinacje wiele razy straciłem pionka w otwarciu, aż w końcu nauczyłem się grać 3.c3.
Wyjątki (przykładowe warianty):
a) 1.d4 d5 2.Nf3 Bg4 3.Ne5 Bh5 4.g4! Bg6 5.h4! h6 (albo ...h5) 6.Nxg6 fxg6 7.Qd3
b) 1.d4 d5 2.Nf3 f6 3.h3! (pionek na f6 uniemożliwia Ne5, dlatego trzeba ustrzec się przed Bg4).
c) 1.d4 d5 2.Nf3 e6 3.Bf4! (zanim przeciwnik zagra Bd6).
d) 1.d4 d5 2.Nf3 Nc6 3.Bf4! (zanim przeciwnik zagra e5).

5. Wyprowadź gońca na pole f4.
Główną ideą jest wyprowadzenie gońca poza możliwy łańcuch pionków b2-c3-d4-e3-f2. Czasami lepiej jest zagrać najpierw inne ruchy, na przykład h3, ale w większości przypadków ruch Bf4 powinien być wykonywany jako czwarty ruch.

6. Staraj się zagrać e4.
Słabsi gracze unikają centralnych przełomów, ale warto jest wykonać jeden taki ruch, aby otworzyć kolumnę dla swojej wieży. Z pionkiem na c3 najlepszym ruchem przełomowym jest e4. Aby to umożliwić ruchy Nbd2 i Qc2 są zazwyczaj potrzebne. Czasami ruch e3 musi być najpierw zagrany aby zagrać Bd3 i O-O i dopiero wtedy przełom e4 jest bezpieczny. Rzadko przełom e4 nie jest w ogóle możliwy, ale wszystkie pozostałe ruchy są nadal dobre.

7. Gdy przeciwnik zagrał c5 zagraj e3.
Po ewentualnym ...cxd4 zagrasz exd4, a pionek c3 pozostanie nienaruszony – taki układ pionków jest nietypowy i niewielu przeciwników wie co można/trzeba wtedy zrobić.

To wszystko co potrzebujesz wiedzieć aby zagrać solidne otwarcie białymi. Oczywiście musisz się nauczyć na własnych błędach wszystkich niuansów wielu różnych pozycji szachowych, które są możliwe po zaledwie 7 ruchach.

Taki sposób grania białymi jest mało ambitny, ale takiemu amatorowi szachowemu jak ja przynosi zaskakująco dobre wyniki. Mam tylko III kategorię a jestem w stanie grać przyzwoite partie nawet z bardzo dobrymi graczami, mając praktycznie zerową znajomość ogólnie przyjętej teorii otwarć.


GRA CZARNYMI

1. Na ruch 1.e4 odpowiadaj 1...c6 i 2...d5 (obrona Caro-Kann).
Najbardziej naturalna, najbezpieczniejsza i najmniej rozbudowana teoretycznie obrona. W dodatku drugi ruch jest ZAWSZE taki sam!

2. Jako trzeci ruch graj 3...dxe4, jeśli jest to możliwe (obrona Caro-Kann).
Takie bicie nigdy mi nie zaszkodziło – wprost przeciwnie!

3. Nie przegap szansy na zagranie ...Bf5 lub ...Bg4 (obrona Caro-Kann).
Główną ideą obrony Caro-Kann jest uniknięcie złego gońca (zablokowanego własnymi pionami), nie oznacza to jednak, że należy wykonać taki ruch od razu jako trzeci lub czwarty ruch. Z drugiej strony trzeba uważać na to aby białe w ogóle nie uniemożliwiły nam takiego manewru.

4. Staraj się pozbyć „odblokowanego” gońca (obrona Caro-Kann).
Uniknięcie złego gońca jest Twoim głównym celem, utrzymanie go przy życiu już nie. W wielu przypadkach próby uniknięcia wymiany tego gońca za skoczka prowadzą do niewygodnej pozycji.

5. Dokonuj wymiany „odblokowanego” gońca za skoczna na polu f3 (obrona Caro-Kann).
Czasami białe umożliwiają wymianę gońca za gońca, ale dość często tego unikają i wtedy trzeba próbować pozbyć się „odblokowanego” gońca w inny sposób – najlepiej na polu f3.

6. Nie bój się „zmarnować” ruch (obrona Caro-Kann).
Pierwszy rodzaj „zmarnowanego” ruchu, który nic Ci nie zaszkodzi to Bf5-Bg4. Granie od razu Bg4 nie jest możliwe dopóki na polu f3 nie ma skoczka. Należy jednak uważać na sytuacje, w których na polu e2 nie ma gońca, a biały hetman może odejść z pola d1 „z tempem”, na przykład ruchem na pole b3 – atakując niechronionego pionka b7. Białe mogą potem zagrać Ne5 i wtedy to białe zdecydują co i gdzie stanie się z naszym gońcem, co nie jest wskazane.
Drugi rodzaj „zmarnowanego” ruchu, który nic Ci nie zaszkodzi to c6-c5, w sytuacji gdy białe wykonały wcześniej ruch e4-e5, a Ty wykonałeś już ruch e7-e6.

7. Wstrzymaj się z ruchem ...Bxf3 jak najdłużej się da (obrona Caro-Kann).
Chodzi o to aby sprowokować ruch h3. Mały szczegół, który może się przydać dużo później. Należy jednak uważać na sytuacje, w których na polu e2 nie ma gońca, a biały hetman może odejść z pola d1 „z tempem” (tak jak wyżej).

8. Nie bój się zagrać wczesnego ruchu ...Qb6 (obrona Caro-Kann).
Ten z pozoru dziwny ruch generuje potencjalne problemy dla białych i rozwiązuje część Twoich problemów. Główną jego zaletą jest to, że jest nietypowy i zbija przeciwników z tropu, bez narażania Ciebie na niebezpieczeństwo.

9. Gdy przeciwnik zagrał e4-e5, a potem f4 zagraj ...Nh6! (obrona Caro-Kann).
Kolejny ruch-niespodzianka, który w pewnych sytuacjach jest bardzo użyteczny (wprost polecany przez silniki szachowe). Jest to jeden z powodów, dla których nie warto spieszyć się zbytnio z wyprowadzaniem figur po stronie królewskiej. Tak na marginesie chciałbym zwrócić uwagę, że próby ochrony „odblokowanego” gońca poprzez ruch ...h6 (w celu schronienie gońca na polu h7) uniemożliwiają ruch ...Nh6 (uwaga związana z punktem 5).

Białe mogą próbować poradzić sobie z obroną Caro-Kann na wiele różnych sposobów. Jeden z wariantów, który często spotykam to:
1.e4 c6 2.d4 d5 3.Nc3 dxe4 4.Nxe4 Bf5 5.Ng3 Bg6 6.Nf3 Nd7.
Ostatni ruch (zamiast naturalnego ...Nf6) jest kluczowy, ponieważ zapobiega ruchowi Ne5. Co ciekawe prawie nikt nie gra wtedy Nh4 – silniki szachowe też tego nie polecają.

10. Na ruch 1.d4 odpowiadaj 1...d5 i 2...c6 (obrona Słowiańska).
W miarę możliwości można stosować symetryczne zasady do tych opisanych przeze mnie dla gry białymi, należy jednak pamiętać, że tym razem jesteśmy jeden ruch do tyłu. Jeśli białe grają bardzo zdecydowanie, to niestety trzeba się pogodzić ze złym gońcem – zamkniętym (tymczasowo) przez własne pionki. Jest to jednak zdecydowanie mniej niewygodne niż takie zamknięcie po ruchu 1.e4, ponieważ na polu e5 nie ma białego pionka. Podobnie jak przy grze białymi, warto jest szukać przełomu na kolumnie e (tym razem ruchem e5).

Na koniec chciałem Ci poradzić abyś grał partie z czasem dodawanym – przynajmniej +5s na ruch. Jeśli ktoś ma Ciebie pokonać, to niech Ciebie zamatuje, a nie wygra na czas!

Jeśli chodzi o naukę końcówek to polecam książkę:
Winning Chess Endgames: Just the Facts! by Lev Alburt and Nikolay Krogius

Można ją zamówić tutaj:

http://krainaksiazek.pl/Winning-Chess-E ... 23152.html

Książka jest po angielsku, ale dzięki uniwersalnej notacji każdy sobie poradzi.


Pozdrawiam!

Marcin
MarcinKs
 
Posty: 6
Dołączył(a): 16 lut 2016, 18:49
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 1 raz
Ranking: 1600

Re: Debiut początkującego

Postprzez brelo » 16 lut 2016, 22:13

Post powyżej to bardzo dobry żart, a tak poważnie to straszliwe brednie. Na d4 czarnymi można odpowiedzieć na 10 równie dobrych sposobów, granie d4 c3 to pedalstwo w czystej formie, a Caro Kann należy do równie rozbudowanych teoretycznie debiutów co reszta. Ale troll dobry.
primum NonNocere and do not fall to the CheapTricks
Avatar użytkownika
brelo
 
Posty: 2699
Wiek: 26
Dołączył(a): 13 mar 2011, 21:42
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował : 21 razy
Otrzymał podziękowań: 556 razy
Ranking: 2000
kurnik.pl: lokog
FICS: Breloczek

Re: Debiut początkującego

Postprzez MarcinKs » 17 lut 2016, 17:43

Kusi mnie aby dosadnie skomentować wpis brelo, ale nie chcę zniżać się do jego poziomu.

Co do merytorycznej strony jego wpisu, to chciałbym zwrócić uwagę, że to prawda, że „na d4 czarnymi można odpowiedzieć na 10 równie dobrych sposobów”, ale stosując moją strategię prawie wszystkie takie ruchy można sprowadzić do kilku układów pionów w grze środkowej, tak jak napisałem w moim wpisie. Jeśli chodzi o Caro Kann, to gram tą obronę z powodzeniem od wielu lat, mimo że nigdy nie przeczytałem żadnej książki na ten temat, ani nie miałem żadnego trenera szachowego. Z innymi obronami po 1.e4 w ogóle sobie nie radzę, dlatego mam taką, a nie inną opinię o Caro Kann.

Żeby udowodnić wszystkim, że mój wpis to nie żart, to proszę zobaczcie sami moje partie:
http://www.kurnik.pl/stat.phtml?gid=ch&uid=1mks9&sk=2

Naprawdę mam 59 % zwycięstw na kurniku i zaledwie 31 % porażek, grając takie otwarcia jakie opisałem.

Proszę pamiętać, że jestem totalnym amatorem, który gra w szachy dla własnej przyjemności, a więc wymądrzanie się, że mam niski ranking, albo że ambitni gracze nie mogą grać w taki sposób jak ja, nie ma żadnego sensu. Żeby dopełnić obrazu mojej osoby powiem Wam, że mam 38 lat, pracę, rodzinę (żonę i dwójkę dzieci – 7 lat i 1 rok) oraz inne hobby poza szachami (przede wszystkim czytanie książek), a więc nie mam w ogóle czasu na naukę teorii otwarć szachowych. I właśnie o to w moim wpisie chodziło – o otwarcia, które może grać nawet totalny amator albo początkujący szachista, który nie chce przegrać partii od razu w otwarciu.

Pozdrawiam Wszystkich!

PS.
Jeśli ktoś chce ze mną zagrać na kurniku musi mnie „upolować” – nie umawiam się z nikim na partie o konkretnej godzinie. Poza tym mam swoje zasady:
1. Gram tylko jedną partię z danym graczem – bez rewanżu, czyli tak jak to jest na turniejach.
2. Gram na zmianę białymi i czarnymi, a więc to ja decyduję którym gram kolorem.
3. Zazwyczaj nie gram z niedawno zarejestrowanymi graczami, chyba że mają ranking zbliżony do mojego lub wyższy. Mój obecny ranking to 1506, ale zazwyczaj wynosi on około 1400. Z innymi graczami, czyli tymi z dużą ilością partii, gram zawsze – nawet gdy mają ranking poniżej 1000 lub powyżej 2000.
MarcinKs
 
Posty: 6
Dołączył(a): 16 lut 2016, 18:49
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 1 raz
Ranking: 1600

Re: Debiut początkującego

Postprzez krzysio » 17 lut 2016, 18:18

MarcinKs napisał(a):...Zanim ktoś mnie zacznie krytykować, to chciałem zwrócić uwagę na to, ze na kurniku mam rozegranych prawie 7000 partii, z czego 59 % to zwycięstwa, a zaledwie 31 % to porażki...


Można by to w taki sposób skrócić - Gram 20 lat według mojego super schematu, tysiące partii rozegranych na jedno kopyto (zazwyczaj ze sporo słabszymi graczami dla podreperowania statystyk), tysiące razy zagrane te same pozycje które znam na pamięć i od 20 lat trzymam super poziom 1400-1500 na kurniku. Twój wpis wręcz idealnie nadaje się do pokazania jak grać w szachy by nie robić żadnych postępów i by ich nie rozumieć.

Napisz to inaczej - stosowałem takie a takie metody swojego rozwoju, robiłem to i to, w takim a takim czasie zrobiłem takie i takie postępy
krzysio
 
Posty: 1376
Dołączył(a): 30 sie 2012, 21:01
Lokalizacja: Lipnica Wielka/małopolskie
Podziękował : 328 razy
Otrzymał podziękowań: 1029 razy
Ranking: 0

Re: Debiut początkującego

Postprzez ŁowcaAndroidów » 17 lut 2016, 19:39

Proszę pamiętać, że jestem totalnym amatorem, który gra w szachy dla własnej przyjemności, a więc wymądrzanie się, że mam niski ranking, albo że ambitni gracze nie mogą grać w taki sposób jak ja, nie ma żadnego sensu.


Ambitni gracze powinni grać inaczej :) Tłuc cały czas to samo ogranicza rozwój.
"Jednym z najważniejszych elementów współczesnej strategii jest ograniczenie działania jednej z lekkich figur przeciwnika" A.K.
Avatar użytkownika
ŁowcaAndroidów
Moderator
 
Posty: 4116
Wiek: 34
Dołączył(a): 13 sie 2010, 20:50
Podziękował : 307 razy
Otrzymał podziękowań: 563 razy
Ranking: 2286
FICS: MlodyBog

Re: Debiut początkującego

Postprzez MarcinKs » 17 lut 2016, 20:45

krzysio napisał(a):Można by to w taki sposób skrócić - Gram 20 lat według mojego super schematu, tysiące partii rozegranych na jedno kopyto (zazwyczaj ze sporo słabszymi graczami dla podreperowania statystyk), tysiące razy zagrane te same pozycje które znam na pamięć i od 20 lat trzymam super poziom 1400-1500 na kurniku. Twój wpis wręcz idealnie nadaje się do pokazania jak grać w szachy by nie robić żadnych postępów i by ich nie rozumieć.

Napisz to inaczej - stosowałem takie a takie metody swojego rozwoju, robiłem to i to, w takim a takim czasie zrobiłem takie i takie postępy


Gram w szachy dla przyjemności i nic więcej. To jest moje hobby, a nie zawód.

A postępy zrobiłem w zakresie końcówek, ponieważ bardzo dużo ich rozegrałem. A przecież o to w tym temacie chodzi!
MarcinKs
 
Posty: 6
Dołączył(a): 16 lut 2016, 18:49
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 1 raz
Ranking: 1600

Następna strona

Powrót do Debiuty

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości



REKLAMA

Gdy masz problemy z matma czasami najlepszym rozwiazaniem sa Korepetycje z Matematyki
Zadania Szachowe