Od ilu lat zacząć naukę gry w szachy ?

Moderator: Rafcik

Od ilu lat zacząć naukę gry w szachy ?

Postprzez albatros » 03 paź 2008, 21:25

Pewien rodzic mnie zaczepił i zapytał od ilu lat dziecka najlepiej zacząć naukę gry w szachy z nim ?

Wiem,że szachów uczą w przedszkolach,ale np. trzyletnie dziecko zacząć uczyć grać w szachy? Czy nie za wcześnie .To jest trochę pytanie z psychologii,ale wiem,że jest tu kilku instruktorów i jestem ciekaw co oni odpowiedzą.
albatros
 
Posty: 454
Dołączył(a): 10 paź 2007, 10:50
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 17 razy

Postprzez mrozik » 03 paź 2008, 21:32

Nauczyć ruchów można w wieku 3 lat, ale szkolenie najlepiej zacząć w wieku 5 lat
wynika to z moich doświadczeń
mrozik
Administrator
 
Posty: 1738
Dołączył(a): 03 gru 2006, 17:16
Lokalizacja: Rabka/Kowalewo
Podziękował : 89 razy
Otrzymał podziękowań: 263 razy
Ranking: 2040

Postprzez albatros » 03 paź 2008, 21:49

mrozik napisał(a):Nauczyć ruchów można w wieku 3 lat, ale szkolenie najlepiej zacząć w wieku 5 lat wynika to z moich doświadczeń


ale możesz napisać coś więcej...np. jakie problemy występują w wieku 3 lat podczas nauki gry...
albatros
 
Posty: 454
Dołączył(a): 10 paź 2007, 10:50
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 17 razy

Postprzez Pic » 04 paź 2008, 01:30

Płeć chyba też ma tu jakieś znaczenie ?? !! Ponoć dziewczęta szybciej dojrzewają :idea:
Avatar użytkownika
Pic
Zasłużony
 
Posty: 391
Dołączył(a): 06 sie 2006, 01:26
Lokalizacja: Lubuskie
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Postprzez BulBulAtor » 04 paź 2008, 10:06

Zabawę z szachami można zacząć z trzylatkiem.
albatros napisał(a):jakie problemy występują w wieku 3 lat podczas nauki gry...
Jak przy każdej nauce w tym wieku, np. słomiany zapał, rozkojarzenie, nieumiejętność uczącego opanować dziecko.
Avatar użytkownika
BulBulAtor
 
Posty: 266
Dołączył(a): 14 wrz 2006, 14:04
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Ranking: 0

Postprzez demon_szybkosci » 04 paź 2008, 17:46

mrozik napisał(a):Nauczyć ruchów można w wieku 3 lat, ale szkolenie najlepiej zacząć w wieku 5 lat
wynika to z moich doświadczeń

:idea: Ja osobiscie bym nie zaczynal szkolenia dziecka PONIZEJ 5 lat. Moze byc to co prawda forma zabawy, ale nie szkolenia (chyba, ze ktos nazywa sie Laszlo Polgar :P ;)). Mysle, ze najlepiej byloby z 5-6 latkiem robic zajecia i trenowac 2 razy w tygodniu po 45-60min. Z czasem byloby jasne czy szachy go interesuja, czy tylko rodzicow :shock: :mrgreen: :P :luzz:

:idea: Przy okazji: "oferty pracy wolontarystycznej --> 3 października 2008; -potrzebni wolontariusze którzy pomagaliby nauczycielce podczas zajęć pozalekcyjnych (szachy)- godziny 13-15". Jak widac szachisci, ktorzy maja za wiele czasu do dyspozycji sa mile widziani :brawo: :P
demon_szybkosci
 

Postprzez mrozik » 10 paź 2008, 21:35

BulBulAtor napisał(a):Zabawę z szachami można zacząć z trzylatkiem.
albatros napisał(a):jakie problemy występują w wieku 3 lat podczas nauki gry...
Jak przy każdej nauce w tym wieku, np. słomiany zapał, rozkojarzenie, nieumiejętność uczącego opanować dziecko.

dokładnie...
Jeżeli upatrzymy sobie młodego zawonika to trzeba uwarzać, często problem nie do przeskoczenia to rodzina, pół biedy jeżeli będą widzieć w nim drugiego Gariego, gorzej jak będą mu się podkładać. Miałem juniora, który cykał zadanka, ale potrafił na turnieju wyciąć numer i powiedzieć nie gram :oo: Bo w domu zawsze wygrywał !!
Szkolenie dzieci w tak młodym wieku wymaga dobrego podejścia. Swojego syna nie szkoliłem, Chess Master nauczył go grać i chyba efekty są, matowanie to były zabawy, a nie uczenie schematu. Łatwo w takim wieku zrobić krzywdę szachową zawodnikowi, lepiej poczekać i dać czas.
mrozik
Administrator
 
Posty: 1738
Dołączył(a): 03 gru 2006, 17:16
Lokalizacja: Rabka/Kowalewo
Podziękował : 89 razy
Otrzymał podziękowań: 263 razy
Ranking: 2040

Postprzez redjok » 10 paź 2008, 23:31

mrozik napisał(a):szkolenie najlepiej zacząć w wieku 5 lat


Dzieci młodsze niż 5 letnie to jest bardzo ciężki temat. Teoretycznie można z nimi pracowac ale to jest 2xcięższa praca niż z >5. Najlepiej jeśli z nimi pracują rodzice [pracują czytaj bawią się szachami bo o szkoleniu takich dzieci mówimy tylko w kontekście zabawy].

często problem nie do przeskoczenia to rodzina, pół biedy jeżeli będą widzieć w nim drugiego Gariego, gorzej jak będą mu się podkładać.


Jeśli widzą w nim szachistę - to znaczy że naukę szachów traktują poważnie to już jest bardzo dobrze. Rada taka :arrow: zabronić gry z rodzicami :P

Problem jest wtedy gdy rodzice traktują szachy na zasadzie: "ach, napalił się na te szachy, pewnie dłużej niż miesiąc nie wytrzyma" [założenie że to fanaberia dziecka i niepotrzebny zamęt w rodzinie] - to jest problem bo wtedy rodzice sabotują jeśli jest turniej to pojawiają się stwierdzenia "tak długo !?" albo "w tą sobotę nie możemy bo jedziemy na zakupy/do babci/na grzyby/itp"

Szkolenie dzieci to proces w który muszą być zaangażowane 3 podmioty: DZIECI - INSTRUKTOR - RODZICE jest to piramida na szczycie której znajduje się dziecko jako najważniejszy element a u podstawy rodzice i instruktor. Jeśli jednen z elementów "nawala" to zaczynają się prawdziwe problemy.

demon_szybkosci napisał(a):Ja osobiscie bym nie zaczynal szkolenia dziecka PONIZEJ 5 lat. Moze byc to co prawda forma zabawy, ale nie szkolenia (chyba, ze ktos nazywa sie Laszlo Polgar ). Mysle, ze najlepiej byloby z 5-6 latkiem robic zajecia i trenowac 2 razy w tygodniu po 45-60min. Z czasem byloby jasne czy szachy go interesuja, czy tylko rodzicow


święte słowa
Avatar użytkownika
redjok
Administrator
 
Posty: 3862
Wiek: 39
Dołączył(a): 09 wrz 2006, 17:52
Lokalizacja: Przeworsk
Podziękował : 471 razy
Otrzymał podziękowań: 534 razy
Ranking: 1800
kurnik.pl: redjok
FICS: redjok

Postprzez mrozik » 10 paź 2008, 23:36

redjok napisał(a):Problem jest wtedy gdy rodzice traktują szachy na zasadzie: "ach, napalił się na te szachy, pewnie dłużej niż miesiąc nie wytrzyma" [założenie że to fanaberia dziecka i niepotrzebny zamęt w rodzinie]

Niestety często tak jest, ale bywa gorzej
mrozik
Administrator
 
Posty: 1738
Dołączył(a): 03 gru 2006, 17:16
Lokalizacja: Rabka/Kowalewo
Podziękował : 89 razy
Otrzymał podziękowań: 263 razy
Ranking: 2040

Postprzez barbara1570 » 11 paź 2008, 12:06

mrozik napisał(a):
redjok napisał(a):Problem jest wtedy gdy rodzice traktują szachy na zasadzie: "ach, napalił się na te szachy, pewnie dłużej niż miesiąc nie wytrzyma" [założenie że to fanaberia dziecka i niepotrzebny zamęt w rodzinie]

Niestety często tak jest, ale bywa gorzej


Wnioski same sie nasuwaja>>>>

najpierw uczymy rodzicow >>Szachow....
Avatar użytkownika
barbara1570
 
Posty: 1756
Dołączył(a): 14 paź 2007, 07:46
Lokalizacja: Polaniec
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 12 razy
Ranking: 2100

Postprzez kolokwium » 11 paź 2008, 12:11

redjok napisał(a):Szkolenie dzieci to proces w który muszą być zaangażowane 3 podmioty: DZIECI - INSTRUKTOR - RODZICE jest to piramida na szczycie której znajduje się dziecko jako najważniejszy element a u podstawy rodzice i instruktor. Jeśli jednen z elementów "nawala" to zaczynają się prawdziwe problemy.
Dla mnie, te trzy elementy są równoważne. Dlatego nie uważam budowli za piramidę lecz trójnóg z nogami jako Dziecko, Instruktor, Rodzice (kolejność alfabetyczna), na którym jest słoik z napisem umiejętność gry w szachy. Z tego słoika należy korzystać umiejętnie.
    Jak się za dużo z niego wyjmie, to "z próżnego i Salomon nie naleje".
    Jak się do niego za dużo włoży, to będzie tam za duży ścisk i wyjąć cokolwiek będzie też trudno.
A co do niego wkładamy? Wiedzę szachową, a w szczegółach to wszelkie aspekty związane z grą w szachy (teoria każdej fazy gry, ukształtowane nawyki, umiejętność rozegrania partii i podejście do specyficznych pozycji, aspekty psychologiczne (m.in. kluczowe pozycje, koncentracja i dekoncentracja przy myśleniu, granie z przewagą i w osłabieniu, dobre i złe warunki gry), kondycja fizyczna i psychiczna, umiejętność skupienia się czyli tzw. akwarium).

Wyjmujemy podczas gry (i treningu). A co z niego wyjmujemy? To co do niego włożymy :mrgreen:
Ale jak w słoju nie ma porządku, to w danym momencie trudno jest wyjąć i odpowiedni element potrzebny podczas gry. Po grze, znowu wszystko (tak jest najlepiej) z powrotem do słoika! Bo jak zostawimy gdzieś z boku, to podczas gry, gdy będziemy potrzebowali dany element zamiast z niego skorzystać, trzeba będzie go na podstawie innych wskazówek go odtworzyć. A przecież "zegar tyka".
Szczególnie po intensywnym treningu jest w słoiku galimatias. I trzeba czasu (to już sprawa indywidualna) aż nastąpi porządek i ... "przebudzenie zawodnika".

W naszym trójnogu (a jest to specyfika tego mebelka) wszystkie nogi muszą być silne (a raczej odpowiednie do pozostałych). Jeżeli któraś z nich jest mniejsza (lub większa) od pozostałych na tyle, że się wyróżnia (małością lub wielkością), to słoik wiedzy zleci ze stołka.
Kiedyś grałem dla kategorii, teraz dla przyjemności; sędzia szachowy FA Tomasz Ptaszyński mój blog
Piszę poprawnie po polsku.
Avatar użytkownika
kolokwium
Moderator
 
Posty: 9387
Wiek: 54
Dołączył(a): 04 wrz 2006, 23:11
Lokalizacja: www.ChessArbiter.org
Podziękował : 2237 razy
Otrzymał podziękowań: 2364 razy
Ranking: 0
kurnik.pl: tpp
FICS: tepepe

Postprzez redjok » 11 paź 2008, 16:34

kolokwium napisał(a):Jeżeli któraś z nich jest mniejsza (lub większa) od pozostałych na tyle, że się wyróżnia (małością lub wielkością), to słoik wiedzy zleci ze stołka


lub też w mniej skrajnych przypadkach nie spadnie a stanie się mniej pojemny.

kolokwium !! :brawo: :ok:
Avatar użytkownika
redjok
Administrator
 
Posty: 3862
Wiek: 39
Dołączył(a): 09 wrz 2006, 17:52
Lokalizacja: Przeworsk
Podziękował : 471 razy
Otrzymał podziękowań: 534 razy
Ranking: 1800
kurnik.pl: redjok
FICS: redjok

Postprzez barbara1570 » 07 gru 2008, 11:58

mrozik napisał(a):Nauczyć ruchów można w wieku 3 lat, ale szkolenie najlepiej zacząć w wieku 5 lat
wynika to z moich doświadczeń


Dobrze zaczynac od malowania figur szachowych .... (Wiek dziecka nie jest wazny...)
W Szachy uczymy w przedszkolu... Szachy uczymy w szkole podstawowej ( 6 lat -9lat)
Szachy uczymy na szachownicy gumowanej (ktora nie niszczy sie szybko).

Szachow mozemy uczyc w komputerze ( dzieci ustawiaja pozycje w programie szachowym)
Blad ktory najczesciej sie popelnia ,to zabawa w grze w szachy.... dzieci nie rozumieja gry a my ich zmuszamy do gry i dodatkowo robimy presje na Nich ,by wygrywaly....

W szkolach zborczych dzieci przebywaja po 8 czy nawet 10 godzin...
Tam jest mozliwosc zaszczepienia poznania Szachow. Wszystko zalezy od Szachisty nauczyciela....szachista nauczuciel moze sie wykazac >> jak rozumie Szachy i czy rozumie je.
Avatar użytkownika
barbara1570
 
Posty: 1756
Dołączył(a): 14 paź 2007, 07:46
Lokalizacja: Polaniec
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 12 razy
Ranking: 2100

Postprzez emulove » 08 maja 2009, 13:57

Właściwą naukę to powinno zaczynać się jak dziecko samo wyrazi na to chęć. Wcześniej trzeba się bawić szachami, aby złapało bakcyla.
Inna droga prowadzi do znużenia i zniechęcenia szachami.
emulove
 
Posty: 3
Dołączył(a): 08 maja 2009, 13:39
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Postprzez kolokwium » 08 maja 2009, 14:12

A czy czasami zabawa nie jest nauką (nauka poprzez zabawę)? Każda zabawa powoduje poznanie lub wykształcenie pewnych cech służących w przyszłości.
Kiedyś grałem dla kategorii, teraz dla przyjemności; sędzia szachowy FA Tomasz Ptaszyński mój blog
Piszę poprawnie po polsku.
Avatar użytkownika
kolokwium
Moderator
 
Posty: 9387
Wiek: 54
Dołączył(a): 04 wrz 2006, 23:11
Lokalizacja: www.ChessArbiter.org
Podziękował : 2237 razy
Otrzymał podziękowań: 2364 razy
Ranking: 0
kurnik.pl: tpp
FICS: tepepe

Następna strona

Powrót do Trening szachowy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości



REKLAMA

Gdy masz problemy z matma czasami najlepszym rozwiazaniem sa Korepetycje z Matematyki
Zadania Szachowe