Strona 3 z 3

Re: Tata uczy synka gry w szachy

PostNapisane: 21 kwi 2019, 07:12
przez kolokwium
Chodzi o to, żeby nie mieszać języków. Dobrze gdy zna się języki. Można mówić lub pisać po polsku, angielsku, niemiecku, itd. Jednak polsko-angielski wygląda już dziwnie, a ponglish jeszcze bardziej (w obu wersjach: village killed by boards - one-horse town, bakiet - bucket).

Re: Tata uczy synka gry w szachy

PostNapisane: 21 maja 2019, 11:01
przez treePL
Hi,

Dawno już nie pisałem, w tym temacie więc zacznę od małego podsumowania ostatniego okresu.

Plany z kwietnia:

- zajęcia z trenerem 1x w tyg. - trener sie rozchorował więc nie ma zajęć wcale
- zadania domowe (12 zadań w tygodniu) - tu ok udało się
- 2 turnieje P15 - udało się i nawet nieźle poszło, wygrał turniej w kat. chłopców do lat 8 przy 18 osobach z IV kat także było nieźle, a potem reprezentował szkołę w turnieju drużynowym klas 1-3 na III desce z wynikiem 5 z 6 partii - też fajnie bo drużyna zajęła 4te miejsce premiowane małym pucharkiem także jest jakies osiągnięcie
- puzzle rush 1x dziennie (free konto) - tu moja wina udało się może 2-3 razy w ciągu miesiąca
- "pokaż mi co się wczoraj nauczyłeś" 1x w tygodniu - jako że nie było nauczyciela to nie było możliwości podsumowań
- 1-2 partie w tygodniu na realizację przewagi (gram bez hetmana lub od jakiejś konkretnej pozycji gdzie ma już przewagę) - trochę w innej formie, gramy normalnie z tym że pozwalam mu cofać ruchy jak coś podstawia lub robi ruch który prowadzi do gorszej sytuacji przy okazji trochę tłumacze różne koncepty taktyczne i strategiczne (podstawy podstaw)

Plany na najbliższy miesiąc:
- start w 3ch turniejach weekendowych w tym jeden w którym są puchary (Mistrzostwa Dolnego Śląska U7), jest kilku bardzo silnych chłopców ale to tylko 6 rund więc wszystko się może zdarzyć i ma realne szanse na top3 (premiowane pucharami)
- w miarę możliwości gry treningowe (min 1-2 w tyg)
- w miarę możliwości zadanka taktyczne (min 1 dziennie)

I tutaj pytanie do was koledzy i koleżanki:
- Jak motywować dziecko do gry w turnieju w przypadku gdy nie ma możliwości zdobycia wymarzonego pucharu lub kategorii szachowej. Szczególnie przydałyby się starty w silniej obsadzonych turniejach np ze starszymi dziećmi gdzie mógłby się więcej nauczyć ale wtedy będzie gdzieś w dole tabeli.

Re: Tata uczy synka gry w szachy

PostNapisane: 22 maja 2019, 11:23
przez Kaczmar
treePL napisał(a):...
I tutaj pytanie do was koledzy i koleżanki:
- Jak motywować dziecko do gry w turnieju w przypadku gdy nie ma możliwości zdobycia wymarzonego pucharu lub kategorii szachowej. Szczególnie przydałyby się starty w silniej obsadzonych turniejach np ze starszymi dziećmi gdzie mógłby się więcej nauczyć ale wtedy będzie gdzieś w dole tabeli.

Za każdą wygraną partię naklejka szachowa. Jak uzbiera N naklejek to kino, komiks, mcdonald's itp.
Warto zwrócić uwagę czy aby na pewno potrzebna jest dodatkowa motywacja. Dzieciaki czasami aż za natto przejmują się wynikami. Czasami bardziej trzeba uspakajać, wyciszać aby w kolejnej partii nie myślał o poprzedniej partii.Turniej to nie tylko walka o puchary ale również miłe spędzenie czasu, spotkanie kolegów, wspólna zabawa między rundami.
Jak już puchar poza zasięgiem to zawsze jest rywalizacja z rówieśnikiem. Jak będzie lepszy od Iksińskiego to też jest sukces.

Re: Tata uczy synka gry w szachy

PostNapisane: 28 maja 2019, 23:37
przez treePL
Miałem nic nie pisać ale muszę się podzielić :)

W ostatnią sobotę byliśmy z synkiem na Mistrzostwach Dolnego Śąska U7 gdzie synek zrobił ładny wynik 5/6 przegrywając w 3 rundzie z bk podstawiając hetmana (facepalm)
Ogólnie grał jak zwykle bardzo szybko to było P25 a maksymalnie zużywał 3 min na partię pomimo że mówił ojciec mówiła matka, pani z szachów i generalnie wszyscy "graj wolniej" nie poskutkowało :(

Ale będąc na turnieju zakupiłem zestaw ćwiczeń "Szkoła Taktyki Szachowej 3". Dość prosty zestaw taktyk. Jednocześnie tydzień wcześniej na weselu starsi koledzy pokazali synkowi grę na komórce która mu się bardzo spodobała :->
Mój plan jest prosty: zrobisz zadania pograsz na komórce. 1 zadanie = 1min gry (chyba że zadanie jest trudniejsze to daje 2min)

Iiiiiii po 4 dniach mamy rozwiązane 105 zadań :-)
Dziś jak wróciłem z pracy zadania już były rozwiązane !
Sam bez mojego nadzoru usiadł i zrobił 25 zadań, usiedliśmy sprawdziliśmy 4 były źle zrobione, ustawiliśmy je na szachownicy i podał poprawną odpowiedź dość szybko (mniej więcej po 10 sekundach :)

Zostało nam jeszcze 200 zadań z tego zestawu oraz 200 z innego zestawu który też kupiłem (maty w 2 ruchach, jakieś ruskie pisemko ale maty ładne uproszczone z małą ilością figur). W tym tempie możliwe że rozwiąże je do końca miesiąca także już powoli się rozglądam za kolejnymi zestawami ćwiczeń.

Poza tym kolejna bardzo dobra wiadomość jeśli chodzi o rozwój skilla szachowego synka, udało się przekonać żonę i syn pojedzie na obóz szachowy na 10 dni w lipcu :)
A już w sierpniu jedziemy razem na turniej szachowy 7 dni nad morze jako wyjazd rodzinny.

Także same dobre wiadomości
Czuje że daje mu tyle ile mogę i nie będę miał żadnych wyrzutów że nie stworzyłem mu okazji do wyciągnięcia swojego potencjału.
Dalej chciałbym tylko przypomnieć że nie oczekuję niczego - nie spodziewam się że będzie jakimś mistrzem czy coś w ten deseń. Ba spodziewam się że nigdy nie przebije się na pierwsze miejsca w swoich rocznikach we wrocławiu. Widzę jakie talenty są dookoła. Ale widzę że sprawia mu wielką frajdę wygrywanie więc staram się mu dostarczyć tej frajdy jak najwięcej :)

Pozdrawiam szachowych rodziców