Plaga podstawek

Moderator: Rafcik

Plaga podstawek

Postprzez dczerw » 25 gru 2017, 12:04

Cześć!
Długo nie mogłem się nadziwić - jak można podstawiać? :) Wiem, że brzmi to głupio, ale jako trenera niezmiernie mnie to irytowało.

Sporo się zastanawiałem jak wyrobić u moich podopiecznych nawyk sprawdzania, czy coś im nie "podwisa".

Okazało się, że rozwiązanie jest banalnie proste!

Rozwiązanie - https://www.youtube.com/watch?v=HIIwdKtay-o :)

Udoskonalenie rozwiązania - https://www.youtube.com/watch?v=8mFES1SgkYs&t=4s

Miłego oglądania :)
"Produkuję" szachy w każdej odsłonie, a spis mojej twórczości znajdziesz:
http://www.dawidszachuje.pl/spis-tresci/
Avatar użytkownika
dczerw
 
Posty: 176
Wiek: 22
Dołączył(a): 02 kwi 2016, 23:41
Podziękował : 26 razy
Otrzymał podziękowań: 143 razy
Ranking: 2259

Re: Plaga podstawek

Postprzez panrudzki » 12 lut 2019, 12:29

Material bardzo fajny - jak zwykle u tego Autora :)

Ja mam natomiast do Forumowiczów inne pytanie - mój problem to podstawki pod koniec długiej partii. Zwykle wygląda to tak, ze w 3-iej, 4-ej godzinie gry podstawiam prosty motyw. Moze nie tak banalny, jak podwisanie figury, ale np. nie widzę, ze przeciwnik może zrobić ruch, który związuje moja figure i to związanie nieuchronnie skończy się strata materiału.

W pierwszych godzinach partii takie błędy mi się nie zdążają. Wiele partii już albo przegrałem, albo straciłem wygrana w ten własnie sposób.

Macie jakieś dobre sposoby, jak z tym walczyć?

Dzięki, pozdr.
panrudzki
 
Posty: 84
Wiek: 39
Dołączył(a): 19 sty 2015, 14:33
Lokalizacja: Poznan / Oxford
Podziękował : 55 razy
Otrzymał podziękowań: 50 razy
Ranking: 1900

Re: Plaga podstawek

Postprzez kolokwium » 12 lut 2019, 12:51

Trening kondycji.
Kiedyś grałem dla kategorii, teraz dla przyjemności; sędzia szachowy FA Tomasz Ptaszyński mój blog
Piszę poprawnie po polsku.
Avatar użytkownika
kolokwium
Moderator
 
Posty: 9540
Wiek: 55
Dołączył(a): 04 wrz 2006, 23:11
Lokalizacja: www.ChessArbiter.org
Podziękował : 2321 razy
Otrzymał podziękowań: 2477 razy
Ranking: 0
kurnik.pl: tpp
FICS: tepepe

Re: Plaga podstawek

Postprzez panrudzki » 12 lut 2019, 12:55

Ale trening kondycji fizycznej (biegi, siłownia itd) czy "kondycji szachowej" (liczenie wariantów po kilka godzin)?
panrudzki
 
Posty: 84
Wiek: 39
Dołączył(a): 19 sty 2015, 14:33
Lokalizacja: Poznan / Oxford
Podziękował : 55 razy
Otrzymał podziękowań: 50 razy
Ranking: 1900

Re: Plaga podstawek

Postprzez kolokwium » 12 lut 2019, 13:25

Brakuje ci zasilania. Masz za małe akumulatory i pod koniec partii są wyczerpane. Ładowanie nic nie da, trzeba zwiększyć ich pojemność.
Trening ogólnorozwojowy: biegnie (przy większej masie marsz lub marszobieg), badminton, pływanie. Różnie można to realizować np. badminton - mogą być paletki/kometki z rodziną; bieganie - gonitwa z rodziną, psem; wbieganie po schodach (nie polecam zbiegania), itp.

PS
Jak masz na widoku części zamienne (szczególnie serce i płuca) to można skorzystać z przyspieszaczy. Czerwony byk i mu podobne waligłówki :wall:
Kiedyś grałem dla kategorii, teraz dla przyjemności; sędzia szachowy FA Tomasz Ptaszyński mój blog
Piszę poprawnie po polsku.
Avatar użytkownika
kolokwium
Moderator
 
Posty: 9540
Wiek: 55
Dołączył(a): 04 wrz 2006, 23:11
Lokalizacja: www.ChessArbiter.org
Podziękował : 2321 razy
Otrzymał podziękowań: 2477 razy
Ranking: 0
kurnik.pl: tpp
FICS: tepepe

Re: Plaga podstawek

Postprzez Kaczmar » 12 lut 2019, 14:31

Ja polecam basen, rower, łyżwy. Generalnie sporty ruchowe, które dla ciebie są dobrą zabawą. Nie trzeba od razu katować się na siłowni.
Kaczmar
 
Posty: 451
Wiek: 47
Dołączył(a): 07 gru 2011, 23:36
Lokalizacja: Legionowo
Podziękował : 248 razy
Otrzymał podziękowań: 338 razy
Ranking: 0
FICS: Kaczmar

Re: Plaga podstawek

Postprzez panrudzki » 11 lut 2020, 13:47

Wracam do tematu podstawek, bo nie udało mi się tego wyplenić - co gorsza, ostatnio jakby znowu jest gorzej.

Mam problem z tym, że podstawiam - w każdej partii coś. Nie są to podstawki oczywiste - nigdy nie w następnym posunięciu. Po prostu w wariantach przeoczam jakieś bicie w 2-3 ruchu. Albo wczoraj w partii przeoczyłem, że po ruchu przeciwnika wpadam w zabójcze związanie (czyli podstawka znowu 3 ruchy na przód).

Macie jakieś sugestie jak z tym walczyć? Bo ja już jestem trochę załamany. Włożyłem ogromną pracę w trening (w tym trening końcówek i debiutów) i są tego efekty, ale tracę punkty przez takie głupie wpadki i cały ta praca treningowa na marne...
panrudzki
 
Posty: 84
Wiek: 39
Dołączył(a): 19 sty 2015, 14:33
Lokalizacja: Poznan / Oxford
Podziękował : 55 razy
Otrzymał podziękowań: 50 razy
Ranking: 1900

Re: Plaga podstawek

Postprzez BAROL » 11 lut 2020, 14:13

Być może warto potrenować liczenie wariantów. R. Bernard kiedyś polecał w takich sytuacjach szereg ćwiczeń poprawiających szachową uważność, pamięć i wyobraźnię,
m.in.:
- ustawić pozycję na szachownicy, zburzyć ją i ponownie odtworzyć;
- popatrzeć przez około minutę na pozycję na diagramie w książce lub czasopiśmie i ustawić ją potem
na szachownicy;
- rozwiązywać kombinacje, studia i zadania matowe z diagramu bez szachownicy;
- próbować "czytać" literaturę szachową bez użycia szachów analizując pamięciowo tekst partii;
- rozgrywać partię towarzyską "na ślepo";
- przeczytać z czasopisma kilkanaście posunięć partii, a następnie ustawić z pamięci końcową pozycję.

Niby wszystko to od dawna wiemy, ale dopiero praktyka, regularne ćwiczenie czyni mistrza. Jeśli na początek cała pozycja to za dużo, ograniczmy się do jednego koloru. Jeżeli kilkanaście ruchów to zbyt wiele, zacznij od kilku. Jeśli cała partia bez patrzenia to ponad nasze siły - na początek wystarczy debiut. Zasada małych kroków ... Co do kombinacji, to może warto rozwiązywać je na czas - dzięki temu presja czasu może będzie mniejsza podczas gry z zegarem.

A może lepiej po prostu zacząć szukać prostszych dróg - szukanie skomplikowanych rozwiązań prostych problemów, nie dość, że ryzykowne, to dodatkowo męczy umysł, i na pokonanie kolejnej przeszkody może zabraknąć już sił (co może odbić się na precyzji kolejnych posunięć).
Charakter gracza i styl jego gry niech zdecydują.
Avatar użytkownika
BAROL
 
Posty: 189
Dołączył(a): 31 sty 2019, 14:51
Podziękował : 759 razy
Otrzymał podziękowań: 103 razy
Ranking: 1800

Re: Plaga podstawek

Postprzez marekw » 12 lut 2020, 12:07

Dzień na turnieju jest wyczerpujący, trzeba wykorzystać - krótkie - przerwy na rozluźnienie, dotlenienie, nie rozpamiętywać na gorąco, bo "miałem wygraną", takie odzywki na każdej przerwie w każdym kącie sali, przygotowanie mentalne nie mniej ważne niż fizyczne, tak sobie myślę
marekw
 
Posty: 11
Dołączył(a): 05 kwi 2016, 13:03
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 7 razy
Ranking: 0

Re: Plaga podstawek

Postprzez filip » 15 lut 2020, 12:32

Często problem nie jest brak wiedzy czy umiejętności, ale konkretny moment, gdy ich nie wykorzystujemy. Z różnych powodów. Czasem jesteśmy już zmęczeni, czasem leniwi(tak!), czasem po ludzku nie mamy dnia. Bywa też oczywiście, że przeciwnik po prostu wpadł na lepszy pomysł (zwłaszcza, gdy atakuje, bo przecież bronić się jest ciężej).
Ja na przykład bardzo często mam tak, że niby coś tam liczę/myślę, a w ostateczności i tak gram na czuja "jakoś to będzie". Wymyśliłem sobie nawet wyraz "KOSA", który ma mi przypominać o:
Król - bezpieczeństwo (mojego i jego)
Obrona - co bronię ja, co on
Słabości - moje i jego
Atak - co atakuję ja, co on.

I co? Wczoraj na turnieju szło dobrze, miałem przewagę +3 ale dałem się w głupi sposób zmatować. Przegapiłem literkę K. Klucz moim zdaniem jest jeden, pracowitość (przed, w trakcie i po partii) oraz dobre nawyki.
filip
 
Posty: 5
Dołączył(a): 26 sty 2020, 21:30
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 10 razy
Ranking: 0

Re: Plaga podstawek

Postprzez filip » 18 lut 2020, 17:45

Tak mnie naszło jeszcze... Oglądam dużo anglojęzycznych youtuberów. Jest wśród nich GingerGM ze swoją rewelacyjną serią "longer games" (podobną ma John Bartholomew "climbing the rating ladder"). Obaj przedstawiają swój proces myślowy w trakcie gier. Oglądając GingerGMa wczoraj zauważyłem, że często mówi "nie wierzę w to", gdy oblicza lub rozważa ruchy kandydackie. Ja z kolei zauważyłem, że grając robię często całkowitą odwrotność i wykonuję ruchy na zasadzie "wierzę w to". Takie myślenie życzeniowe jest jednym z podstawowych powodów moich podstawek.
filip
 
Posty: 5
Dołączył(a): 26 sty 2020, 21:30
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 10 razy
Ranking: 0


Powrót do Trening szachowy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość



REKLAMA

Gdy masz problemy z matma czasami najlepszym rozwiazaniem sa Korepetycje z Matematyki
Zadania Szachowe
cron