Strona 1 z 1

Ruchy od ręki.

PostNapisane: 18 lis 2017, 19:09
przez Atomowki
Witam. Widzę na tym forum wielu doświadczonych trenerów. Moim problem w pracy z 8-9 latkami, oczywiscie nie wszystkimi, są tzw. ruchy od ręki. Prośby, groźby, tłumaczenia i błagania nie daja rezultatów. Takie samo pytanie na kursie instruktorskim zadal pewien polski arcymistrz i niestety nie dostal jakichs konkretnych odpowiedzi. W jaki sposób sobie z tym radzicie? Dzięki za pomoc i pozdrawiam

Re: Ruchy od ręki.

PostNapisane: 18 lis 2017, 20:34
przez korob
Prosty mechanizm: obserwacja - decyzja, szybko wchodzi w nawyk, więc u ogromnej większości dzieci w tym wieku jest to naturalne.
Na podstawie pierwszego spostrzeżenia, szybka reakcja bez sprawdzania innych możliwości i okoliczności. Powoduje to emocja, którą nakręca chęć osiągnięcia wyniku, "tykający" obok zegar i turniejowa atmosfera.
Podczas analizy partii należy prosić o pokazanie jakie co najmniej 2 posunięcia kandydujące młody zawodnik rozpatrywał.
Należy prezentować przykładowe partie z pokazywaniem i uzasadnianiem różnych wyborów.
Gdy wykorzystujemy program analizujący, to powinien on wyświetlać oceny co najmniej 7 pierwszych linii (ja stosuję 9 linii), by ten wybór był widoczny.
Na kwestię wyboru należy naciskać szczególnie w sytuacjach najbardziej forsownych (szach, bicie, wymiana, atak, groźba) wskazując, że najpierw liczymy linię najbardziej radykalną (szczególnie kontratak), ale nie wolno - na końcu rozpatrywań - pomijać spokojnych linii potencjalizujących pozycję (podciągnięcie figury, a wtedy, z rozpatrzonej dynamiki, wiemy już, którą i gdzie).
By dziecko zaczęło myśleć w spokojny, zrównoważony sposób, musi dysponować szerokim spektrum przyswojonych reguł i zasad oceny pozycji, szczególnie w zakresie wyceny jej wartości i te zasady powinny zostać mu przekazanie w spójny, jasny i rzeczowy sposób i powinny tworzyć własny "mój system" dostosowany do swoich predyspozycji.
Z szybką grą u dzieciaków nie zawsze należy walczyć, gdyż zdarza się, choć bardzo rzadko, że dziecko dany fragment gry (zwykle debiut) gra dobrze, z wyraźnym wyczuciem i wtedy na kwestię wyboru należy naciskać dopiero przy okazji radykalnej zmiany sytuacji na szachownicy, szczególnie przy przejściu do końcówki.

Re: Ruchy od ręki.

PostNapisane: 18 lis 2017, 23:32
przez Kaczmar
Uważam, że nie ma się czym przejmować i że to normalne. Tak samo jak podstawki. Przemija wraz z nabyciem doświadczenia szachowego. Uczeń musi do tego dojrzeć (jednemu to przyjdzie szybciej drugiemu wolniej). Jak poprawi się rozumienie szachów i ocena pozycji to przejdzie. Uczeń sam zacznie zauważać, ze ta pozycja jest mu znana i może wykonać ruch szybko, ta pozycja nie jest skomplikowana i trzeba trochę się zastanowić a ta pozycja jest mocno skomplikowana i kluczowa dla partii i trzeba pomyśleć dużo dłużej. Trener oczywiście może pomóc uczniowi i zwracać na to uwagę. Może nakazać uczniowi notowanie czasu z zegara dzięki temu wiadomo ile czasu zużył na dany ruch i potem podczas wspólnej analizy może zwracać uwagę, na te dane. Może też bezpośrednio podczas gry z uczniem od razu reagować i tłumaczyć że tutaj to zagrał za szybko itp.

Re: Ruchy od ręki.

PostNapisane: 18 lis 2017, 23:44
przez rutra
Nie wiem czy nie ma się czym przejmować (jako instruktor). Mam dwójkę początkujących uczniów w wieku 8 i 10 lat.

Uczeń 10-letni jest bystry i bardzo szyło przyswaja materiał. Gdy zadaje zadanie, które już kiedyś było to często od razu znajduje prawidłowe rozwiązanie. Niestety ma jedną poważną wadę - gra od ręki, szuka pułapek i wszystko wymienia do końcówki (dosłownie jakbym widział siebie kilka lat temu). Tłumaczenie nic nie daje, większość przegranych partii w turnieju i na internecie to wynik gry od ręki. Co więcej uczeń pyta czy powinien gońcem b5 zbić skoczka na c6, mówię, że nie i tłumaczę dlaczego, po czym za chwilę dalej bije tego skoczka.

Z kolei z uczniem 8-letnim sytuacje jest wręcz odwrotna. Opanował matowanie dwiema wieżami, K+H vs K, K+W vs K. Mijają dwa tygodnie i uczeń już matować nie potrafi. Pewne schematy zapamiętał, ale są pozycje, w których gra źle, lub powtarza ruchy. Natomiast problem "gorących rąk" w ogóle nie występuje, uczeń siedzi i myśli, na turnieju wpadał w niedoczasy, prawie wszystkie partie grał najdłużej w swojej grupie wiekowej.

Ciekawy temat, również interesuje mnie rozwiązanie tego problemu.

***

A jeśli chodzi o mnie jako zawodnika chodzi to metody są trzy:
a) jeśli mamy tempo P'60 to czekamy minimum minutę na wykonanie posunięcia (przy P'90 1,5 minuty, przy P'15 15 sekund itp.) i twardo trzymamy się tej zasady (no może z wyjątkiem pierwszych kilku ruchów i oczywistych posunięć)
b) siadamy na rękach
c) bierzemy druty, włóczkę i robimy szalik :D

Ostatnio żadnej z tych metod nie praktykuję i niestety często gram za szybko, ale obecnie to chyba efekt przemęczenia.

Re: Ruchy od ręki.

PostNapisane: 19 lis 2017, 00:57
przez Kaczmar
Chodziło mi bardziej o to, że jest to tak samo naturalne jak podstawki i wraz ze zrozumieniem sztuki szachowej minie (dlatego nie należy tym bardziej się przejmować niż podstawkami). Oczywiście instruktor powinien pomóc uczniowi przejść ten proces. Metoda jaką stosuję to zapisywanie czasu do namysłu i podczas analizy rozdzielanie pozycji na: znane, proste, skomplikowane i kluczowe. I tłumaczenie, tłumaczenie, tłumaczenie, że pozycji skomplikowanych nie można grać od ręki.

Re: Ruchy od ręki.

PostNapisane: 05 sty 2018, 09:57
przez Banksy
Też uważam, że jest to etap do przejścia. Kontrintuicyjna, ale moim zdaniem mogąca przynieść skutki jest podana przeze mnie w innym miejscu metoda na rozegranie się. Mam wrażenie, że to działa tak, że duża ilość informacji zwrotnej jest dość silnym sygnałem dla grającego, pozwala mu się nasycić w pierwszej kolejności i dostrzec sens zwolnienia gry. Systematycznie wprowadzana wiedza też przyniesie efekt w postaci zwolnienia wykonywania ruchów, gdyż grający będzie doświadczalnie czuł, że dodaje mu to mocy do jego gry. Jak ktoś gra trochę wolno trochę szybko to może dalej popełniać te błędy bo nie poczuje wystarczająco silnie jak na tym traci.

Ja za szybko sie niekiedy ruszam, gdy za dużo myślę niż jest to konieczne. Mocno się koncentruje nad jedną ścieszką wariantów, a sytuacja na szachlwnicy mi znika z oczu. Myślę, że brakuje mi treningu i wiedzy. ;)

Re: Ruchy od ręki.

PostNapisane: 06 sty 2018, 03:44
przez Zofia
8-9 latki już mogą grać partie z notacją szachową - to spowolni ich grę.

Re: Ruchy od ręki.

PostNapisane: 13 mar 2019, 14:01
przez BAROL
Dwa cytaty w temacie:

W czasie grania długich partii staraj się w myślach komentować każdy ruch, to zmniejszy możliwość zrobienia pomyłki.

Jeśli masz tendencje do grania „od ręki”, to schowaj dłonie pod udami, aby nie latały nad szachownicą.

Re: Ruchy od ręki.

PostNapisane: 15 mar 2019, 16:58
przez treePL
z tym chowaniem nie jest tak łatwo. Mam synka lat 7 którego staram się uczyć podstaw gry w szachy.
Gra od ręki i podstawki są codziennością. Jako jedyny podczas turniejów gra na stojaco prawie zawsze i prawie całą partię, czasem nawet podskakuje podczas gry, nachyla się nad szachownicą i patrzy tylko na jedno miejsce z ręką już gotową do ruchu.

Próby siedzenia na rękach kończą się na 2gim posunięciu TT
Jedyny sposób jaki narazie działał (częśćiowo) to turniej z zapisem gdzie też było podskakiwawanie i nachylanie się itp ale musiał na chwilę usiąść żeby zapisać ruch. Sukcesem było to że zastanawiał się nad ruchem podczas wstawania z krzesła po zapisanym ruchu.

Re: Ruchy od ręki.

PostNapisane: 15 mar 2019, 17:49
przez BAROL
No tak, za mały żeby siedzieć wygodnie przy stole turniejowym :) Jedni stoją,inni klęczą na krześle, a są i tacy na poduchach dodatkowo podłożonych na krzesło. Ale to przejściowe kłopoty, z tego się wyrasta ;) Ważne, że już gra!
Pisałem już gdzie indziej, że mnie w uważności pomogła chęć zrozumienia sensu każdego ruchu przeciwnika - a dopiero potem ruch, taka dyscyplina.
Pogra więcej ze starszymi to może i będzie nawet bezwiednie naśladował ich koncentrację i podejście.

Re: Ruchy od ręki.

PostNapisane: 15 mar 2019, 18:30
przez kolokwium
Dlatego dobrze jest uczestniczyć w turniejach otwartych, a nie tylko w gettach wiekowych.