Z II na I w Rok !!!

Moderator: Rafcik

Ile godzin treningu potrzeba aby z 2 zrobić 1 ( nielicząc gry ) .

- 300 godzin
6
25%
- 500 godzin
2
8%
- 750 godzin
4
17%
- 1000 godzin
6
25%
- 1250 godzin
0
Brak głosów
- 1500 godzin
6
25%
 
Razem głosów : 24

Re: Z II na I w Rok !!!

Postprzez AuroraBorealis » 23 wrz 2016, 12:24

Przede wszystkim chłopak za dużo sobie "wrzuca" na głowę. Nie można być zapatrzonym tylko w wizję postepu. Nie da się w każdym turnieju zagrać super. Powinien po prostu grać i nie oceniać się tak krytycznie. Siła gry przyjdzie wraz z praktyką i treningiem.

Natan pracujesz sam, czy masz trenera?
AuroraBorealis
 
Posty: 1102
Dołączył(a): 08 sie 2012, 11:38
Podziękował : 99 razy
Otrzymał podziękowań: 277 razy
Ranking: 2120

Re: Z II na I w Rok !!!

Postprzez Nataniel998 » 23 wrz 2016, 13:23

yetit78 napisał(a):Z tego co widzę dość często jesteś niezadowolony ze swoich wyników na turniejach - to może oznaczać że z jakiegoś powodu nie jesteś w stanie grać na 100% lub... przeceniasz swoje umiejętności.


Samo krytyka to podstawa , jeśli chce się osiągnąć sukces . Mi nie zależy na wyniku punktowym (lecz na jakości gry ( np. 3 partie z zawodniczką 1150 wygrałem , a z mojej gry nie jestem ani trochę zadowolony ) . MDŚJ ciężko mi się też ocenia ponieważ tam było tempo 30+30 ( różnica w jakości moich partii pomiędzy tempem klasycznym a szybkim jest bardzo duża ) . Wiem że stać mnie na więcej i dlatego dużo od siebie wymagam.

AuroraBorealis napisał(a):Przede wszystkim chłopak za dużo sobie "wrzuca" na głowę. Nie można być zapatrzonym tylko w wizję postepu. Nie da się w każdym turnieju zagrać super. Powinien po prostu grać i nie oceniać się tak krytycznie. Siła gry przyjdzie wraz z praktyką i treningiem.

Natan pracujesz sam, czy masz trenera?


Trenuje sam . Jak się coś zmieni to napisze na forum . Chcę sobie udowodnić że do poziomu kandydata xD jestem w stanie dojść bez pomoczy trenera .
Spokój to kłamstwo, jest tylko pasja.
Dzięki pasji, osiągam siłę.
Dzięki sile, osiągam potęgę.
Dzięki potędze, osiągam zwycięstwo.
Dzięki zwycięstwu zrywam łańcuchy
Nataniel998
 
Posty: 115
Wiek: 15
Dołączył(a): 24 mar 2016, 22:40
Podziękował : 54 razy
Otrzymał podziękowań: 44 razy
Ranking: 1665

Re: Z II na I w Rok !!!

Postprzez rutra » 23 wrz 2016, 13:52

Parę słów z mojego punktu widzenia, bo sam kiedyś byłem trochę młodszy i nie miałem żadnego trenera (tylko mniej trenowałem od ciebie), i miałem podobne podejście.

Po pierwsze tempo P'30+30 jest tempem klasycznym, bo sumaryczny czas (zakładając 60 posunięć) wynosi 60 minut dla zawodnika. Są czasami turnieje do elo 1600 rozgrywane tempem P'30+30 zaliczane do rankingu szachów klasycznych. Chociaż jeśli o mnie chodzi to ja na to tempo mówię "klasyczny blitz", a prawdziwe szachy klasyczne zaczynają się od P'120 (P'90+30), najlepiej z dodawanym czasem. Grałem raz w turnieju P'30+30 gdzie przeciwnik zagrał mi gambit wołżański odwróconym kolorem. Ja na pierwsze 11 ruchów straciłem 20 minut, bardzo szybko wpadłem w niedoczas i co mi z tych +30 sekund skoro do 60 ruchów daleko.

Owszem samokrytyczne podejście jest ważne, nie można popadać w zachwyt i spoczywać na laurach, bez krytycznego podejścia i przyznania się do błędów trudno jest osiągnąć wysoki poziom. Tylko przedmówcom chodziło o coś innego. Ja sam po sobie widzę jak to wygląda. Był czas kiedy bardzo dużo trenowałem (głównie przerabianie książek i rozwiązywanie zadań). Bardzo się że tak powiem napalałem na swoje wyniki, podczas partii liczyłem ile mi punktów brakuje do zdobycia wyższej kategorii. Jednocześnie często się zdarzało, że zagrałem fajną partie z zawodnikiem z wyższym rankingiem, ale przegrałem przez podstawkę i byłem na siebie zły. Z drugiej strony kiedy mi dopisało szczęście i przeciwnik coś podstawił to nie cieszyły mnie takie zwycięstwa, uważałem, że gram źle. Kiedy pierwszy raz wygrałem turniej to zawodnik, który zajął 2. miejsce pogratulował mi. Pokonałem go o 0,5pkt (w przypadku tej samej ilości punktów to on by zajął 1. miejsce), a w bezpośredniej partii miałem kompletną przegraną i nawet nie wiem jak to się stało, że wygrałem (wyszedł mat w centrum szachownicy, a chciałem grać na wiecznego szacha). Dodatkowo miałem jeszcze jedną partie gdzie przeciwnik miał łatwego do znalezienia mata w 3, ale nie znalazł i wygrałem. Nie cieszyłem się tym zwycięstwem, ponieważ uważałem, że biorąc pod uwagę siłę gry nie zasługiwałem na wygraną. Podobnie było rok temu w Budapeszcie gdzie przeciwnik nie znalazł mata w 2, miał 3 piony więcej, a udało mi się doprowadzić do teoretycznie remisowej wieżówki bez dwóch pionów, którą ustałem. Oprócz tej partii w jednej podstawiłem figurę, a przeciwniczka podstawiła w następnym ruchu (miałem kompletną przegraną) i wreszcie w ostatniej partii pomyliłem wariant w debiucie, i gdyby przeciwnik nie złapał się w pułapkę to pewnie bym przegrał. Turniej wygrałem i jakoś tak dziwnie się czułem gdy ktoś np. z rodziny mi gratulował zwycięstwa, a dla mnie to było nic takiego, bo uważałem, że się nie należało, bo to przeciwnicy podstawiali (nie wykorzystywali przewagi).

Z czasem zrozumiałem, że wygraną partie trzeba jeszcze wygrać, a podstawki są elementem gry i zdarzają się na każdym poziomie (tylko im wyższy poziom tym mniej podstawek). Dlatego też podobnie jak przedmówcy uważam, że dobrze by było jakbyś zmienił nieco podejście. Samokrytyka jest ważna, ale jeśli za każdym razem będziesz sobie wyrzucał, że przegrałeś ze słabszym, a jak wygrałeś to w kiepskim stylu to ciężko ci będzie coś osiągnąć. Słyszałem o zawodniku, który bardzo wcześnie zdobył tytuł kandydata, a później wylądował u psychologa, bo nie mógł pogodzić się z porażkami (im wyższy poziom tym częściej mogą się przytrafiać porażki z teoretycznie słabszymi zawodnikami). Skończyło się tym, że zawodnik już progresu nie zrobił, przez kolejne kilkanaście lat pozostał jako kandydat, a nawet można powiedzieć, że siła gry spadła.

PS. Zauważyłem, że po zmianie podejścia (nie wyrzucanie sobie, że zagrałem w złym stylu oraz po zaakceptowaniu, że podstawki są częścią gry) ranking wzrósł mimo braku treningu, a jeśli już trenowałem to na pewno mniej niż wtedy gdy się za bardzo napalałem na wynik a przegrywałem przez podstawki.
I kategoria (1660/1668/1489), I klasa sędziowska
Avatar użytkownika
rutra
 
Posty: 6461
Wiek: 23
Dołączył(a): 14 maja 2009, 13:51
Lokalizacja: Leżajsk
Podziękował : 1518 razy
Otrzymał podziękowań: 1787 razy
Ranking: 1660

Re: Z II na I w Rok !!!

Postprzez yetit78 » 23 wrz 2016, 19:57

Pewnie że samokrytyka jest ważna, ale trzeba też umienić docenić swoje osiągnięcia. Jak dla mnie nakładasz na sb za dużą presję. A jeśli nie czujesz radości z obcowania z szachami to rób wszystko żeby to zmienić bo inaczej prędzej czy później stracisz motywację do treningu . A jeśli rzucisz szachy w kąt to wszystko co wpompowałeś w trening straci sens.
,,You must take your opponent into a deep, dark forest where 2+2=5, and the path leading out is only wide enough for one. " Michaił Tal

Dobry szachista nie dąży do równowagi, lecz do asymetrycznych pozycji gdzie będzie mógł wykazać swoją wyższość.
Avatar użytkownika
yetit78
 
Posty: 1450
Dołączył(a): 22 paź 2012, 20:36
Podziękował : 1617 razy
Otrzymał podziękowań: 229 razy
Ranking: 0

Re: Z II na I w Rok !!!

Postprzez Athame » 23 wrz 2016, 20:46

Ja akurat zgadzam się także z drugim. Wnioskuje tak na podstawie doświadczenia własnego i obserwacji bliskich znajomych.
Athame
 
Posty: 94
Dołączył(a): 03 sty 2016, 11:53
Podziękował : 5 razy
Otrzymał podziękowań: 17 razy
Ranking: 1800

Re: Z II na I w Rok !!!

Postprzez yetit78 » 23 wrz 2016, 22:05

thinkerteacher napisał(a):
yetit78 napisał(a):Pewnie że samokrytyka jest ważna, ale trzeba też umienić docenić swoje osiągnięcia... A jeśli rzucisz szachy w kąt to wszystko co wpompowałeś w trening straci sens.


O ile z pierwszym zdaniem się zgodzę, to zapytam - skąd ta pewność w zdaniu drugim? Na podstawie czego tak wnioskujesz??? :o


Czemu ? Jeśli przestaniesz wgl grać to co ci po treningu ? Nie wykorzystasz nabytych umiejętności. Ok, zadbałeś o rozwój mózgu, ale w takim razie mogłeś równie dobrze rozwiązywać sudoku. A jeśli zrobisz dłuższą przerwę to poziom spadnie i będziesz musiał na nowo przerabiać co już robiłeś.

Jeszcze odnośnie nadmiernej presji - trenowałem prawie codziennie, zmuszając się, nie dla przyjemności, ale dla wyników. Teraz trenuję (a w zasadzie głównie gram ) kiedy chcę ... i mam radość z gry + prawdopodobnie gram lepiej niż kiedykolwiek(i jestem zadowolony ze swoich ruchów) . Dawno nie miałem okazji sprawdzić tego na turnieju ale na chess.com w szachach online rankinh skoczył o niecałe 100 p , a w blitza ponad 100. I tendencja wciąż jest wzrostowa :D W standard ostatnio nie gram, ale ranking też by pewnie skoczył. I przestałem też grać na zasadzie zawsze muszę zagrać najlepszy ruch - teraz wystarcza mi że zagram dobry/ bardzo dobry i zachowam siły do końca partii.

Naprawdę, pokonanie pewnych psychologicznych barier jest bardzo istotne. Co nie znaczy że łatwe...
,,You must take your opponent into a deep, dark forest where 2+2=5, and the path leading out is only wide enough for one. " Michaił Tal

Dobry szachista nie dąży do równowagi, lecz do asymetrycznych pozycji gdzie będzie mógł wykazać swoją wyższość.
Avatar użytkownika
yetit78
 
Posty: 1450
Dołączył(a): 22 paź 2012, 20:36
Podziękował : 1617 razy
Otrzymał podziękowań: 229 razy
Ranking: 0

Re: Z II na I w Rok !!!

Postprzez Nataniel998 » 25 wrz 2016, 09:27

yetit78 napisał(a):Pewnie że samokrytyka jest ważna, ale trzeba też umienić docenić swoje osiągnięcia. Jak dla mnie nakładasz na sb za dużą presję. A jeśli nie czujesz radości z obcowania z szachami to rób wszystko żeby to zmienić bo inaczej prędzej czy później stracisz motywację do treningu . A jeśli rzucisz szachy w kąt to wszystko co wpompowałeś w trening straci sens.

Doceniam swoje osiągnięcia ale chcę więcej ( jestem ambitny ).
Nie nakładam na siebie za dużej presji, jeśli mi się nie uda osiągnąć celu to nic się niestanie.
Teraz to już głupoty na pisałeś . Oczywiście że czuje przyjemność z obcowania z szachami !
Cała dyskusja mnie bawi :rotfl: :lol2: . Proponuje przestać z nicego robić jakiś problem i zakończyć dyskusje.
rutra napisał(a):Parę słów z mojego punktu widzenia, bo sam kiedyś byłem trochę młodszy i nie miałem żadnego trenera (tylko mniej trenowałem od ciebie), i miałem podobne podejście.
.
Dzięki rutra za długi wpis .

yetit78 napisał(a):Jeszcze odnośnie nadmiernej presji - trenowałem prawie codziennie, zmuszając się, nie dla przyjemności, ale dla wyników. Teraz trenuję (a w zasadzie głównie gram ) kiedy chcę ... i mam radość z gry + prawdopodobnie gram lepiej niż kiedykolwiek(i jestem zadowolony ze swoich ruchów) . Dawno nie miałem okazji sprawdzić tego na turnieju ale na chess.com w szachach online rankinh skoczył o niecałe 100 p , a w blitza ponad 100. I tendencja wciąż jest wzrostowa W standard ostatnio nie gram, ale ranking też by pewnie skoczył. I przestałem też grać na zasadzie zawsze muszę zagrać najlepszy ruch - teraz wystarcza mi że zagram dobry/ bardzo dobry i zachowam siły do końca partii.

Trenuje dla przyjemności , dla samego siebie! Do niczego siebie nie zmuszam! W planie mam trenowanie codziennie( nie licząc dni gdy gram w jakimś turnieju ), ale plan nie zawsze realizuje i na przykład w wrześniu opuściłem z 4-5 dni bo nie chciało mi się trenować.
yetit78 napisał(a):Naprawdę, pokonanie pewnych psychologicznych barier jest bardzo istotne. Co nie znaczy że łatwe...

"Łatwo nie da się zrobić nić ".
Spokój to kłamstwo, jest tylko pasja.
Dzięki pasji, osiągam siłę.
Dzięki sile, osiągam potęgę.
Dzięki potędze, osiągam zwycięstwo.
Dzięki zwycięstwu zrywam łańcuchy
Nataniel998
 
Posty: 115
Wiek: 15
Dołączył(a): 24 mar 2016, 22:40
Podziękował : 54 razy
Otrzymał podziękowań: 44 razy
Ranking: 1665

Re: Z II na I w Rok !!!

Postprzez yetit78 » 25 wrz 2016, 11:38

ech... za to mnie bawi jak piszesz że turniej ci nie wyszedł grałeś słabo itd., po czym piszesz ,,do niczego sie nie zmuszam ! trenuje dla samego siebie ! "
,,You must take your opponent into a deep, dark forest where 2+2=5, and the path leading out is only wide enough for one. " Michaił Tal

Dobry szachista nie dąży do równowagi, lecz do asymetrycznych pozycji gdzie będzie mógł wykazać swoją wyższość.
Avatar użytkownika
yetit78
 
Posty: 1450
Dołączył(a): 22 paź 2012, 20:36
Podziękował : 1617 razy
Otrzymał podziękowań: 229 razy
Ranking: 0

Re: Z II na I w Rok !!!

Postprzez rutra » 25 wrz 2016, 15:46

To trochę tak jak ja 4-5 lat temu

rutra napisał(a):Jutro dam z siebie 200% i jeszcze namieszam w turnieju.

rutra napisał(a):16h52' i gram na 200% :D

rutra napisał(a):Jutro czarne... muszę zagrać na 200% i dłużej myśleć.


I tak dalej...

Nie zawsze wychodziło. Coś tam jeszcze pisałem, że muszę wolniej grać po czym siadałem do stolika i blitzowałem. Można sobie na siłę wmawiać, ale samego siebie się nie oszuka.
I kategoria (1660/1668/1489), I klasa sędziowska
Avatar użytkownika
rutra
 
Posty: 6461
Wiek: 23
Dołączył(a): 14 maja 2009, 13:51
Lokalizacja: Leżajsk
Podziękował : 1518 razy
Otrzymał podziękowań: 1787 razy
Ranking: 1660

Re: Z II na I w Rok !!!

Postprzez dczerw » 18 lis 2016, 11:38

Zmuszanie się do dłuższego myślenia nic nie daje. Trzeba sobie wyrobić potrzebę myślenia, inaczej nic z tego nie będzie :)
dczerw
 
Posty: 93
Dołączył(a): 02 kwi 2016, 22:41
Podziękował : 15 razy
Otrzymał podziękowań: 62 razy
Ranking: 2149

Re: Z II na I w Rok !!!

Postprzez rutra » 18 lis 2016, 15:38

Ja mam taką zasadę (mój autorski cytat):

"Jeśli mamy wygraną pozycję gramy szybko, bo i tak jest wygrana,
Jeśli mamy remisową pozycję gramy szybko, bo i tak jest remis,
Jeśli mamy przegraną pozycję gramy szybko, bo i tak jest przegrana,
Jeśli mamy niejasną pozycję gramy szybko, bo i tak jest niejasna."

Przetestowane setki razy, nie stosować w praktyce.

***

Od siebie dodam, że jak miałem problemy z "hot hands" to sobie ustalałem, że przy tempie P'90+30 po zakończeniu znajomości debiutu nad każdym ruchem (z wyjątkiem oczywistych wymian) myślę prznajmniej 2 minuty. Takie ustalenie pomagało, przestawałem blitzować.
I kategoria (1660/1668/1489), I klasa sędziowska
Avatar użytkownika
rutra
 
Posty: 6461
Wiek: 23
Dołączył(a): 14 maja 2009, 13:51
Lokalizacja: Leżajsk
Podziękował : 1518 razy
Otrzymał podziękowań: 1787 razy
Ranking: 1660

Re: Z II na I w Rok !!!

Postprzez chlebik » 18 lis 2016, 18:32

Ja ostatnio opracowałem jeszcze lepszą metodę w partiach długich. Po zapisaniu ruchu przeciwnika odkładam długopis i po prostu siadam na dłoniach (tudzież wkładam obie dłonie pod uda). I ogarniam szachownicę. U mnie działa jeszcze lepiej niż patrzenie się na zegar.
"Jeśli Pillsbury zagrał Se5, to do zwycięstwa już blisko!" Moi Wielcy Poprzednicy
Mój dziennik: http://www.szachowe.pl/viewtopic.php?f=10&t=5118
Avatar użytkownika
chlebik
 
Posty: 339
Dołączył(a): 29 sty 2011, 14:39
Lokalizacja: Pruszków
Podziękował : 43 razy
Otrzymał podziękowań: 265 razy
Ranking: 1800
FICS: chlebik

Re: Z II na I w Rok !!!

Postprzez rutra » 18 lis 2016, 18:40

Zamiast siadać na rękach wolałbym się dostosować do tej rady:

kocur napisał(a):To może jakiś kłębek włóczki i druty lub szydełko byś zabierał na turniej? Będziesz miał zajęcie dla rąk, a i jakiś szalik dla dziewczyny zrobisz.


Niestety nie potrafię szyć na drutach :(
I kategoria (1660/1668/1489), I klasa sędziowska
Avatar użytkownika
rutra
 
Posty: 6461
Wiek: 23
Dołączył(a): 14 maja 2009, 13:51
Lokalizacja: Leżajsk
Podziękował : 1518 razy
Otrzymał podziękowań: 1787 razy
Ranking: 1660

Re: Z II na I w Rok !!!

Postprzez thinkerteacher » 18 lis 2016, 19:54

chlebik napisał(a):Ja ostatnio opracowałem jeszcze lepszą metodę w partiach długich. Po zapisaniu ruchu przeciwnika odkładam długopis i po prostu siadam na dłoniach (tudzież wkładam obie dłonie pod uda). I ogarniam szachownicę. U mnie działa jeszcze lepiej niż patrzenie się na zegar.


Stosowałem przez około 10-15 lat w partiach turniejowych ;) :). Dosyć dobra, ale jest pewien mankament - mianowicie czasami trochę za bardzo ręcę drętwieją! :lol2: <:D
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 4998
Dołączył(a): 23 sie 2011, 09:35
Podziękował : 7448 razy
Otrzymał podziękowań: 1048 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Re: Z II na I w Rok !!!

Postprzez Nataniel998 » 11 gru 2016, 21:28

Witam wszystkich po dłuższej przerwie .
Co się działo ze mną w ciągu 2,5 miesiąca ? - Nic dobrego .
Przez ten czas prawie wogule nie pracowałem nad szachami ( jedyne co to grywałem przez Internet ). Powodem tej przerwy ze wstydem się przyznam że była gierka która mnie zafascynowała i wciągła ( Hearthstone ) . Postanowiłem powrócić do treningu ( poczułem głód szachowy ) . W czasie tej przerwy brałem udział w paru turniejach szachów szybkich ( w żadnym nie poszło mi dobrze ) i wystartowałem z IV ligą wałbrzyską ( tempo 60+30 ) + zadebiutowałem w III lidze dolnośląskiej .
Na razie w IV lidze rozegrałem cztery partie ( 3,5/4)
szczegóły na http://www.dzszach.pl/index.php?option= ... Itemid=282
w III lidze dolnośląskiej rozegrałem 1 partie którą wygrałem z przeciwnikiem 1438 elo .

Plan treningowy na czas od 12 grudnia do 31 stycznia

- Rozwiązać zadania z książki " Sprawdź swoją fantazje szachową ( 120 zadań )
- przerobić książkę " Sztuka Ataku "
- przerobić 100 stron książki " jak zrealizować niewielką przewagę " ( dalszej części nie będę przerabiał )
- Oglądnoć wszystkie partie na YouTube z meczu Carlsen vs Karjakin
- rozwiązywać codziennie 5 zadań na chess.com

Życzcie mi z okazji zbliżających się świąt owocnego treningu :) .
Spokój to kłamstwo, jest tylko pasja.
Dzięki pasji, osiągam siłę.
Dzięki sile, osiągam potęgę.
Dzięki potędze, osiągam zwycięstwo.
Dzięki zwycięstwu zrywam łańcuchy
Nataniel998
 
Posty: 115
Wiek: 15
Dołączył(a): 24 mar 2016, 22:40
Podziękował : 54 razy
Otrzymał podziękowań: 44 razy
Ranking: 1665

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Trening szachowy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot] i 1 gość



REKLAMA

Gdy masz problemy z matma czasami najlepszym rozwiazaniem sa Korepetycje z Matematyki
Zadania Szachowe