Dlaczego tak kiepsko mi idzie?

Moderator: Rafcik

Dlaczego tak kiepsko mi idzie?

Postprzez jetlee » 20 wrz 2014, 17:49

Witam Was.

Mam 19 lat, w szachy gram od końca sierpnia. Pewnie dużo w tej grze nie osiągnę, niemniej chciałbym nauczyć się grać tak, aby z łatwością rozgrywać pojedynki, wiedzieć o co chodzi generalnie, może nawet wziąć udział w jakimś turnieju, jednakże...

Idzie mi słabo.. żeby nie powiedzieć bardzo słabo. Zawsze zrobię jakiś głupi błąd, dam sobie zbić hetmana lub wieżę za pionka, albo dostaję mata w kilku ruchach. Fakt faktem, gram w to zaledwie niecały miesiąc, ale mam wrażenie, że nie zrobiłem od tamtego czasu żadnego postępu. Nie mam pojęcia o debiutach, grze środkowej, zawsze coś zepsuję. Kiedy jestem w takiej pozycji(białe) nie wiem, co dalej robić. Gram bardzo pasywnie i jedyne co robię, to bronie się przed atakiem.
[FEN "r1bqkb1r/pppp1ppp/2n2n2/4p3/2B1P3/5N2/PPPP1PPP/RNBQ1RK1 w - - 0 1"]

Jak mam, zatem, poprawić swoje szachy? Jak osiągnąć więcej w tej grze? Jestem tuż po liceum, a jako dziecko nie było mi dane nauczyć się tej wspaniałej gry, a teraz chciałbym to nadrobić. Czy uważacie, że wiek tutaj dużo warunkuje? Czy byłbym kiedykolwiek w stanie osiągnąć poziom 1700-1800, jeżeli zacząłbym teraz? Kupiłem książkę "ABC szachisty" Czarneckiego, ale trochę nie leży mi jej styl. Dużo diagramów, analiz pozycji, mało o debiutach, grze środkowej, generalnie sensie gry. A mi na tym zależy.
jetlee
 
Posty: 1
Dołączył(a): 20 wrz 2014, 17:37
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Ranking: 0

Re: Dlaczego tak kiepsko mi idzie?

Postprzez rutra » 20 wrz 2014, 22:40

Niektórzy trenują latami, by grać trochę lepiej. Nie da się pójść na skróty i po miesiącu grać na jakimś wysokim poziomie. Na szachy nigdy nie jest za późno. Są osoby, które późno zaczynały i dochodziły do 1700-1800 (nawet na forum są takie przypadki). Kwestia ile się w to chce włożyć czasu, pieniędzy (książki, gra w turniejach), serca.

Ja gram na poziomie ok. 1500 tak szacuję więc nie doradzę jak dojść do 1700-1800, aczkolwiek na początek polecam oprócz "ABC Szachisty" stronę do rozwiązywania zadań taktycznych http://www.chesstempo.com mi to pomogło przeskoczyć na kurniku z rankingu 1200 do 1400. Właściwie to na początku ważne jest aby wyprowadzać piony do centrum, figury, zrobić roszadę, nie wykonywać wielu ruchów tą samą figurą. Gdy przeciwnik wykona jakiś ruch, popatrzeć czy w następnym posunięciu nie zbije nam jakiejś figury lub piona.
Avatar użytkownika
rutra
 
Posty: 6698
Wiek: 25
Dołączył(a): 14 maja 2009, 14:51
Lokalizacja: Leżajsk
Podziękował : 1623 razy
Otrzymał podziękowań: 2017 razy
Ranking: 1670

Re: Dlaczego tak kiepsko mi idzie?

Postprzez adse » 21 wrz 2014, 21:11

Po miesiącu nie masz czego oczekiwać, ale jak się nie zniechęcisz, to za rok lub dwa czwarta kategoria będzie do osiągnięcia bez jakiejś ciężkiej pracy, samą zabawą szachami, choć bez przeanalizowania jakiejś książki raczej się nie obejdzie. Zaczynać jako dziecko jest łatwiej, ale wiek nie jest decydujący, są przykłady w historii szachów gdy osoby zaczynające w Twoim wieku dochodziły do poziomu pozwalającego na grę w turniejach rangi mistrzostw kraju.
Co do książek, to jeśli nie leży ABC Szachisty, to wypróbuj Mirosławy Litmanowicz "Podręcznik dla młodzieży" albo Awerbacha/Bejlina "Wyprawę do krainy szachów", albo jeszcze inną. Wszystkie te stare książki są dostępne za małe groszaki, a każda z nich zawiera informacje spokojnie wystarczające co najmniej do IV a nawet więcej.

Poszperałem, i znalazłem przykład na zachętę: http://pl.wikipedia.org/wiki/Wera_Oberm%C3%BCller
Wera Obermuller zdobywała medale mistrzostw Polski, a w szachy nauczył ją grać mąż gdy miała 25 lat.
adse
 
Posty: 1380
Dołączył(a): 13 gru 2009, 19:14
Podziękował : 63 razy
Otrzymał podziękowań: 435 razy

Re: Dlaczego tak kiepsko mi idzie?

Postprzez robinbuk » 22 wrz 2014, 00:40

Zgadzam się z opinią poprzedników - kilka tygodni grania to zbyt krótki okres czasu aby oceniać postępy . Niestety postęp w szachach w dużej mierze uzależniony jest od pracy analitycznej - samym graniem niewiele można się poprawić . Piszesz , że grasz pasywnie - często dostajesz się pod atak - przedstawiasz pozycję z obrony dwóch skoczków , która jeśli jest odpowiednio stosowana - wręcz najeżona jest różnego rodzaju taktycznymi zwarciami . Pokażę Ci jedną partię graną tym wariantem , z poprawną ofiarą skoczka , która na poziomie początkujących powinna być skuteczna .

[Event "New Orleans sim"]
[Site "New Orleans"]
[Date "1858.??.??"]
[Round "5"]
[White "Morphy, Paul"]
[Black "NN"]
[Result "1-0"]
[ECO "C57"]
[PlyCount "33"]
[EventDate "1858.??.??"]
[EventType "simul"]
[EventRounds "1"]
[EventCountry "USA"]
[Source "ChessBase"]
[SourceDate "1998.11.10"]

1. e4 e5 2. Nf3 Nc6 3. Bc4 Nf6 4. Ng5 d5 5. exd5 Nxd5 6. Nxf7 Kxf7 7. Qf3+ Ke6
8. Nc3 Nd4 9. Bxd5+ Kd6 10. Qf7 Be6 11. Bxe6 Nxe6 12. Ne4+ Kd5 13. c4+ Kxe4 14.
Qxe6 Qd4 15. Qg4+ Kd3 16. Qe2+ Kc2 17. d3# 1-0

Gdy ja byłem początkującym graczem , ktoś pokazał mi podobną partię , zacząłem stosować wariant , moim dotychczasowym przeciwnikom( z którymi miałem problemy wygrać) , pozycja przestała się podobać - do tego stopnia , że przestali grać 3...Sf6 , przechodząc do profilaktyki w rodzaju 3....h6 . Oczywiście jedna partia nie wyczerpuje tematu , ale mam nadzieję , że choć trochę Ciebie zainteresowałem tym agresywnym otwarciem .
robinbuk
 
Posty: 309
Dołączył(a): 13 mar 2011, 16:08
Podziękował : 63 razy
Otrzymał podziękowań: 191 razy
Ranking: 0
kurnik.pl: robinbuk

Re: Dlaczego tak kiepsko mi idzie?

Postprzez M_Brzeski » 22 wrz 2014, 17:33

jetlee napisał(a):Witam Was.

Mam 19 lat, w szachy gram od końca sierpnia. Pewnie dużo w tej grze nie osiągnę, niemniej chciałbym nauczyć się grać tak, aby z łatwością rozgrywać pojedynki, wiedzieć o co chodzi generalnie, może nawet wziąć udział w jakimś turnieju, jednakże...

Idzie mi słabo.. żeby nie powiedzieć bardzo słabo. Zawsze zrobię jakiś głupi błąd, dam sobie zbić hetmana lub wieżę za pionka, albo dostaję mata w kilku ruchach. Fakt faktem, gram w to zaledwie niecały miesiąc, ale mam wrażenie, że nie zrobiłem od tamtego czasu żadnego postępu. Nie mam pojęcia o debiutach, grze środkowej, zawsze coś zepsuję. Kiedy jestem w takiej pozycji(białe) nie wiem, co dalej robić. Gram bardzo pasywnie i jedyne co robię, to bronie się przed atakiem.
[FEN "r1bqkb1r/pppp1ppp/2n2n2/4p3/2B1P3/5N2/PPPP1PPP/RNBQ1RK1 w - - 0 1"]

Jak mam, zatem, poprawić swoje szachy? Jak osiągnąć więcej w tej grze? Jestem tuż po liceum, a jako dziecko nie było mi dane nauczyć się tej wspaniałej gry, a teraz chciałbym to nadrobić. Czy uważacie, że wiek tutaj dużo warunkuje? Czy byłbym kiedykolwiek w stanie osiągnąć poziom 1700-1800, jeżeli zacząłbym teraz? Kupiłem książkę "ABC szachisty" Czarneckiego, ale trochę nie leży mi jej styl. Dużo diagramów, analiz pozycji, mało o debiutach, grze środkowej, generalnie sensie gry. A mi na tym zależy.



A ja odpowiem trochę inaczej niż osoby powyżej. Oczywiście miesiąc to krótko, by w jakiejkolwiek dziedzinie "w miarę ogarniać co się dzieje". Ponadto nie tylko czas ma znaczenie, ale w jaki sposób trenujesz, ile poświęcasz na to czasu, jakie masz predyspozycje do tej dyscypliny. Ważne są również grane partie, zwłaszcza na turniejach.

Ale przede wszystkim musisz sobie sam odpowiedzieć na pytanie - ile czasu i pieniędzy (turnieje, książki, trenerzy) chcesz poświęcić na szachy. Musisz sobie zdawać sprawę, że postępy prawie na pewno nie będą natychmiastowe, zwłaszcza jeśli nakłady czasowe (w sumie finansowe też) będą niewielkie i nieregularne. Może być tak, że tego efektu nie zobaczysz przez rok, może być tak, że tego efektu nie będzie :-) Tak czasem jest, jak komuś się wydaje, że "trenuje" grając na kurniku lub robiąc zadania na chesstempo. I tak jest podobnie w wielu dyscyplinach. Przedmiotów w szkole uczysz się 12 lat. I co umiesz? Na studiach orientujesz się, że niewiele ;p

Jak już wiesz co chcesz (i masz pełną świadomość kosztów) to łatwiej przystąpić do realizacji. Moje rady jak nauczyć się w miarę grać, na poziomie który pewnie oczekujesz (wątpię byś wygrał w totka).

1. Graj w turniejach (nie w internecie)

Znajdź w pobliżu klub szachowy. Graj w turniejach, zwykle są organizowane raz na tydzień. Jeśli to możliwe rozmawiaj o tych partiach, dowiedz się od rywali jak zagrałeś źle, jak mogłeś zagrać lepiej. Dlaczego.

2. Kup fajną książkę (nie rozwiązuj zadań w internecie)

Może być oczywiście pdf. Ale przestawiaj figury na desce. Jaką książkę kupić? Tu pewnie Ciebie zaskoczę - najważniejsze, by książka Tobie się podobała :-) Nie oszukujmy się, nie poświęcisz nie wiadomo ile czasu, jeśli nie będzie Cię to bawiło.
Jeśli chcesz kombinacje to polecam żółtą (lub pomarańczową) rosyjską książkę bloha. Jakąkolwiek nie kupisz sprawdź najpierw, że Ci się podoba i rozumiesz co jest w niej napisane.

3. Nie bój się, że przegrasz, każda porażka uczy. Musisz przegrać naprawdę wiele razy, im szybciej to zrobisz, tym prędzej dowiesz się o błędach jakie popełniasz.

4. Ciesz się grą. Jak nie masz ochoty - nie graj. Po co. Zagrasz za kilka(naście) dni, jak z powrotem będziesz chciał. Gra bez zaangażowania i tak nic nie rozwija.

PS
Zawsze zrobię jakiś głupi błąd, dam sobie zbić hetmana lub wieżę za pionka, albo dostaję mata w kilku ruchach.


Przyzwyczaj się, bo tak jest na każdym poziomie poniżej 2500. Skala jest inna, ale zjawisko to samo.
M_Brzeski
 
Posty: 18
Dołączył(a): 03 sie 2014, 19:09
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 19 razy
Ranking: 2338

Re: Dlaczego tak kiepsko mi idzie?

Postprzez robinbuk » 22 wrz 2014, 18:12

Do jetlee :

Chłopie , chyba jesteś w "czepku urodzony" . Bardzo rzadko zdarza się na tym forum aby w takich tematach jak teb wypowiadał się taaaki mistrz jak M_Brzeski .Uszanuj to , najlepiej wydrukuj tego posta i zachowaj dla potomności.

Do mistrza :

Dziękuję w imieniu całego forum , za ten przejaw aktywności i proszę o jeszcze . Jest nawet okazja : jeden z forumowiczów założył temat o gambicie Vaganiana (chodzi o takie ustawienie 1.d4 Sf6 2.c4 c5 3.Sf3 c:d4 4.S:d4 e5 5.Sb5 d5) . Chciałem coś o tym napisać , przeglądając bazę znalazłem 2 partie mistrza M.Brzeskiego
, może mistrz coś pokomentuje - chętnie poczytam .
robinbuk
 
Posty: 309
Dołączył(a): 13 mar 2011, 16:08
Podziękował : 63 razy
Otrzymał podziękowań: 191 razy
Ranking: 0
kurnik.pl: robinbuk

Re: Dlaczego tak kiepsko mi idzie?

Postprzez M_Brzeski » 22 wrz 2014, 18:26

Mój poprzedni nick to kspttw. Chyba jednak sporo pisałem :-)

robinbuk napisał(a):jeden z forumowiczów założył temat o gambicie Vaganiana (chodzi o takie ustawienie 1.d4 Sf6 2.c4 c5 3.Sf3 c:d4 4.S:d4 e5 5.Sb5 d5) . Chciałem coś o tym napisać , przeglądając bazę znalazłem 2 partie mistrza M.Brzeskiego
, może mistrz coś pokomentuje - chętnie poczytam .


Pytać zawsze można, choć chyba lepiej przez pw. Mnie nie bardzo chce się całe forum przeczesywać, więc najlepiej pytać o konkret. A sam wariant nawet nie wiedziałem, że ma taką nazwę ;p
M_Brzeski
 
Posty: 18
Dołączył(a): 03 sie 2014, 19:09
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 19 razy
Ranking: 2338

Re: Dlaczego tak kiepsko mi idzie?

Postprzez yetit78 » 22 wrz 2014, 19:10

M_Brzeski napisał(a):Mój poprzedni nick to kspttw. Chyba jednak sporo pisałem :-)

robinbuk napisał(a):jeden z forumowiczów założył temat o gambicie Vaganiana (chodzi o takie ustawienie 1.d4 Sf6 2.c4 c5 3.Sf3 c:d4 4.S:d4 e5 5.Sb5 d5) . Chciałem coś o tym napisać , przeglądając bazę znalazłem 2 partie mistrza M.Brzeskiego
, może mistrz coś pokomentuje - chętnie poczytam .


Pytać zawsze można, choć chyba lepiej przez pw. Mnie nie bardzo chce się całe forum przeczesywać, więc najlepiej pytać o konkret. A sam wariant nawet nie wiedziałem, że ma taką nazwę ;p


http://www.szachowe.pl/viewtopic.php?f=11&t=5646 Tu jest link do tematu...
,,You must take your opponent into a deep, dark forest where 2+2=5, and the path leading out is only wide enough for one. " Michaił Tal

Dobry szachista nie dąży do równowagi, lecz do asymetrycznych pozycji gdzie będzie mógł wykazać swoją wyższość.
Avatar użytkownika
yetit78
 
Posty: 1554
Dołączył(a): 22 paź 2012, 21:36
Podziękował : 1774 razy
Otrzymał podziękowań: 265 razy
Ranking: 0

Re: Dlaczego tak kiepsko mi idzie?

Postprzez rutra » 22 wrz 2014, 19:26

Zadania z internetu można ustawić sobie na szachownicy i rozwiązywać tak jak te z książki. A odnośnie tzw. podstawek to i powyżej 2500 zdarzają się pojedyncze przypadki: http://en.wikipedia.org/wiki/Blunder_(chess)
Avatar użytkownika
rutra
 
Posty: 6698
Wiek: 25
Dołączył(a): 14 maja 2009, 14:51
Lokalizacja: Leżajsk
Podziękował : 1623 razy
Otrzymał podziękowań: 2017 razy
Ranking: 1670

Re: Dlaczego tak kiepsko mi idzie?

Postprzez M_Brzeski » 22 wrz 2014, 19:33

rutra napisał(a):Zadania z internetu można ustawić sobie na szachownicy i rozwiązywać tak jak te z książki. A odnośnie tzw. podstawek to i powyżej 2500 zdarzają się pojedyncze przypadki: http://en.wikipedia.org/wiki/Blunder_(chess)


Można, ale tego nikt nie robi :-)

Zresztą trzeba też umieć odrzucić strony, na których jakość zadań jest wątpliwa. Jest chyba trochę osób, które wielbią chesstempo, a to jest słaba strona w porównaniu z przeciętną rosyjską książką z zadaniami.
M_Brzeski
 
Posty: 18
Dołączył(a): 03 sie 2014, 19:09
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 19 razy
Ranking: 2338

Re: Dlaczego tak kiepsko mi idzie?

Postprzez darogeta » 23 wrz 2014, 01:31

Proponuje zacząć od podstawy czyli zasad gry w debiucie :
1 Starać się opanować centrum ( generalnie polecam ruch 1.e4)
2.Rozwijać lekkie figury w pierwszej kolejności skoczki potem gońce najlepiej aby kontrolowały centralne pola.
3 Gońce staramy się rozwijać na atakujące aktywne pola (atakuj ważne i słabe punkty przeciwnika stosuj związania skoczków )
4.Gdy są już rozwinięte zabezpieczyć króla wykonać roszadę.
5. Po roszadzie należy rozwinąć poprawić pozycję hetmana umożliwi to komunikację miedzy wieżami
6 . Następnie trzeba pomyśleć o poprawie ustawieniu wież staraj się ustawić je na półotwarte linie centralne (linie d ,e )
7. Poszukać obiektu do ataku w obozie przeciwnika i sposobu w jaki możemy go zmusić do obrony.
8. Starać się nie wykonywać zbyt wielu ruchów pionami mogą one potencjalnie osłabić twoją pozycję
9. Ustawiać figury tak aby wzajemnie się broniły lub wspomagały i przeszkadzać w tym samym przeciwnikowi
bronic słabe pola w swoim obozie
10. Po każdym ruchu przeciwnika zadać sobie pytanie po co przeciwnik wykonał to posunięcie jaką groźbę stworzył i czy trzeba wykonać posunięcie obronne jeśli nie ma groźby szukamy możliwości poprawy swojej pozycji lub zaatakowania słabości w pozycji przeciwnika.
darogeta
 
Posty: 186
Wiek: 33
Dołączył(a): 01 maja 2014, 17:45
Podziękował : 25 razy
Otrzymał podziękowań: 101 razy
Ranking: 1800
kurnik.pl: hellchess1
FICS: gienia

Re: Dlaczego tak kiepsko mi idzie?

Postprzez chesstein » 23 wrz 2014, 08:52

Zakładacie dość wolne postępy moim zdaniem. Zaangażowanie szachami + praca systematycznie choćby godzinę dziennie (ale, niestety musi być zachowana ta systematyczność) pozwala bez problemu dojść do poziomu II kategorii w rok.
Granie dużej ilości partii pozwoli na poznanie różnych rodzajów motywów, Np. Jeśli chodzi o siatki matowe, związania, odciągnięcia itp. (tutaj polecam jakąś dobrą książkę o taktyce), co pozwoli uniknąć przeoczenia mata w kilku ruchach czy podstawki figury. (oczywiście nie uwzględniając slepej plamki, ale to akurat zdarza się na każdym poziomie i nie jest związane za bardzo z silą gry). Opanowanie podstawowych zasad każdej części gry i wykonywanie zdrowych normalnych, rozwijających ruchów to jest moim zdaniem spokojnie możliwe do opanowanie w 6 miesięcy a co jest- wydaje mi się - poziom III kategorii
chesstein
 
Posty: 41
Dołączył(a): 05 wrz 2013, 12:27
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 7 razy
Ranking: 2521

Re: Dlaczego tak kiepsko mi idzie?

Postprzez M_Brzeski » 23 wrz 2014, 11:26

chesstein napisał(a):Zakładacie dość wolne postępy moim zdaniem. Zaangażowanie szachami + praca systematycznie choćby godzinę dziennie (ale, niestety musi być zachowana ta systematyczność) pozwala bez problemu dojść do poziomu II kategorii w rok.
Granie dużej ilości partii pozwoli na poznanie różnych rodzajów motywów, Np. Jeśli chodzi o siatki matowe, związania, odciągnięcia itp. (tutaj polecam jakąś dobrą książkę o taktyce), co pozwoli uniknąć przeoczenia mata w kilku ruchach czy podstawki figury. (oczywiście nie uwzględniając slepej plamki, ale to akurat zdarza się na każdym poziomie i nie jest związane za bardzo z silą gry). Opanowanie podstawowych zasad każdej części gry i wykonywanie zdrowych normalnych, rozwijających ruchów to jest moim zdaniem spokojnie możliwe do opanowanie w 6 miesięcy a co jest- wydaje mi się - poziom III kategorii


Ciężko cokolwiek zakładać, jak nie wiadomo prawie nic. Ani jak bardzo intensywnie chce trenować, ani jakie ma do tego zdolności. A nawet ciężko pracując może się okazać, że robisz to nieefektywnie.
M_Brzeski
 
Posty: 18
Dołączył(a): 03 sie 2014, 19:09
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 19 razy
Ranking: 2338

Re: Dlaczego tak kiepsko mi idzie?

Postprzez chesstein » 23 wrz 2014, 11:39

Oczywiście staram się znaleźć ''złoty środek'. Zakładam trenowanie godzinę dziennie przy przeciętnych zdolnościach. Znam osoby które trenując rok mają poziom kandydata na mistrza, znam też takie, które trenując od 10 lat nie potrafią wbić jedynki.
Uważam jednak, pomijając nadzwyczajne predyspozycje, talent itp., że każdy kto naprawdę czerpie przyjemność z gry w szachy i trenuje z zaangażowaniem (i wie co trenować) powinien dać sobie radę z w/w założeniami. Zakładając, że nie jest zacofany, albo upośledzony, bo niestety takie przypadki też się zdarzają i w tym momencie bardzo utrudnia to trening ;/
chesstein
 
Posty: 41
Dołączył(a): 05 wrz 2013, 12:27
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 7 razy
Ranking: 2521

Re: Dlaczego tak kiepsko mi idzie?

Postprzez rutra » 23 wrz 2014, 11:57

chesstein napisał(a):Znam osoby które trenując rok mają poziom kandydata na mistrza, znam też takie, które trenując od 10 lat nie potrafią wbić jedynki.


Niektórzy mówią, że do I kategorii dochodzą samą grą. A ja mówię, że 100 metrów można przebiegnąć w 9 sekund bez treningu, oczywiście nie ma na to żadnych dowodów, bo to jest niewykonalne.

Czy mógłbyś podać przykład takiej osoby, która po roku dochodzi do poziomu kandydata na mistrza? Temat założyła osoba, która jak pisze w szachy gra od niecałego miesiąca. Nie sądzę, żeby komukolwiek udało się w ciągu roku od poznania zasad gry osiągnąć poziom nieosiągalny dla większości szachistów (ok. 2100-2200). Juniorzy szybciej robią postępy chociaż i tu wydaje mi się, że po roku gry nie grają na poziomie kandydata, tym bardziej zaczynając grę od zera w wieku 18-19 lat.
Avatar użytkownika
rutra
 
Posty: 6698
Wiek: 25
Dołączył(a): 14 maja 2009, 14:51
Lokalizacja: Leżajsk
Podziękował : 1623 razy
Otrzymał podziękowań: 2017 razy
Ranking: 1670

Następna strona

Powrót do Trening szachowy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości



REKLAMA

Gdy masz problemy z matma czasami najlepszym rozwiazaniem sa Korepetycje z Matematyki
Zadania Szachowe