Starczy tego!

Moderator: Rafcik

Re: Starczy tego!

Postprzez Hipek » 20 gru 2018, 19:43

O, wołają!

Ostatnio przerobiłem kolejnych kilka rozdziałów pana Yusupowa. Z jednej strony trochę to męczące, bo niektóre z rozdziałów są "oczywiste" i najchętniej bym je przeskoczył (np. rozdział z odkrytymi atakami przerobiłem w pamięci), ale z drugiej strony dostaję takie rozdziały jak "mat w dwóch" i nagle okazuje się, że w sytuacji, w której spodziewałem się przelecieć przez rozdział i test jak burza, muszę puszczać dym z uszu, bo "proste maty w dwóch" mają owszem, kilkanaście opcji mata w czterech, kilka w trzech, ale tylko jeden z dwóch i brakuje mi wątków w głowie, żeby się w tym drzewie nie pogubić. Przeliczenie takiej liczby wariantów jest już na granicy moich możliwości (chociaż przypomina to bardziej zadanka z działu z kompozycjami, a nie proste, kilkuwariantowe maty, jakie dotychczas przerabiałem).

Z drugiej strony odstawiłem na bok nieco szachy korespondencyjne i postanowiłem pograć na żywo, dłuższe partie. Zacząłem na chess.com, ale miałem dziwne wrażenie (zresztą podobne miałem z szachów korespondencyjnych), że od pewnego momentu w partii przeciwnicy zaczynają grać zaskakująco dobrze. Ponieważ Lichess (podobno) jest lepszy w wykrywaniu tych na wspomaganiu, uznałem, że spróbuję pograć tam (żeby nie szukać wytłumaczenia, że przegrałem z innych powodów, niż to, że coś zawaliłem). Ile to "dłuższe partie"? 15+15, 20 lub 30 minut.

Wziąłem się też za analizę partii. Nie znam się na tym kompletnie, więc (poza sprawdzeniem tych miejsc, gdzie wiem, że zrobiłem źle), wykorzystuję dostępny na Lichess patent pt. "ucz się na swoich błędach". Jest ich kilka na partię (nie wiem, jak to jest wybierane), ale, moim zdaniem, powinno to dać więcej niż przejrzenie całości i sprawdzenie, co by zrobił komputer (bo nie jestem w stanie powiedzieć, dlaczego miałby mieć rację).

Problem mam w tym, że chwilowo nie widzę korelacji pomiędzy przerabianiem kilku rozdziałów książki, zagraniem kilku partii "na poważnie" i przeanalizowaniem swoich błędów, a stawaniem się coraz lepszym szachistą. Zadania taktyczne to rozumiem: łomotać coraz trudniejsze i będzie coraz lepiej, ale jak dzięki przyswajaniu niewielkiej ilości wiedzy i grając kilka partii tygodniowo robić postępy, skoro każda partia jest zupełnie inna?
Obrazek
Avatar użytkownika
Hipek
 
Posty: 442
Wiek: 36
Dołączył(a): 22 sty 2012, 21:22
Podziękował : 125 razy
Otrzymał podziękowań: 260 razy
Ranking: 0

Re: Starczy tego!

Postprzez thinkerteacher » 20 gru 2018, 21:29

Hipek napisał(a):O, wołają!

1) Ostatnio przerobiłem kolejnych kilka rozdziałów pana Yusupowa. Z jednej strony trochę to męczące, bo niektóre z rozdziałów są "oczywiste" i najchętniej bym je przeskoczył (np. rozdział z odkrytymi atakami przerobiłem w pamięci), ale z drugiej strony dostaję takie rozdziały jak "mat w dwóch" i nagle okazuje się, że w sytuacji, w której spodziewałem się przelecieć przez rozdział i test jak burza, muszę puszczać dym z uszu, bo "proste maty w dwóch" mają owszem, kilkanaście opcji mata w czterech, kilka w trzech, ale tylko jeden z dwóch i brakuje mi wątków w głowie, żeby się w tym drzewie nie pogubić. Przeliczenie takiej liczby wariantów jest już na granicy moich możliwości (chociaż przypomina to bardziej zadanka z działu z kompozycjami, a nie proste, kilkuwariantowe maty, jakie dotychczas przerabiałem).

2) Z drugiej strony odstawiłem na bok nieco szachy korespondencyjne i postanowiłem pograć na żywo, dłuższe partie. Zacząłem na chess.com, ale miałem dziwne wrażenie (zresztą podobne miałem z szachów korespondencyjnych), że od pewnego momentu w partii przeciwnicy zaczynają grać zaskakująco dobrze. Ponieważ Lichess (podobno) jest lepszy w wykrywaniu tych na wspomaganiu, uznałem, że spróbuję pograć tam (żeby nie szukać wytłumaczenia, że przegrałem z innych powodów, niż to, że coś zawaliłem). Ile to "dłuższe partie"? 15+15, 20 lub 30 minut.

3) Wziąłem się też za analizę partii. Nie znam się na tym kompletnie, więc (poza sprawdzeniem tych miejsc, gdzie wiem, że zrobiłem źle), wykorzystuję dostępny na Lichess patent pt. "ucz się na swoich błędach". Jest ich kilka na partię (nie wiem, jak to jest wybierane), ale, moim zdaniem, powinno to dać więcej niż przejrzenie całości i sprawdzenie, co by zrobił komputer (bo nie jestem w stanie powiedzieć, dlaczego miałby mieć rację).

4) Problem mam w tym, że chwilowo nie widzę korelacji pomiędzy przerabianiem kilku rozdziałów książki, zagraniem kilku partii "na poważnie" i przeanalizowaniem swoich błędów, a stawaniem się coraz lepszym szachistą. Zadania taktyczne to rozumiem: łomotać coraz trudniejsze i będzie coraz lepiej, ale jak dzięki przyswajaniu niewielkiej ilości wiedzy i grając kilka partii tygodniowo robić postępy, skoro każda partia jest zupełnie inna?



Uderz w nożyce, a stół się odezwie :lol2: <:D

1) W oczywistych rozdziałach zapisujesz to czego jesteś pewien i na spokojnie czytasz, szukając czegoś co może być jeszcze głębsze, nieznane, ciekawe, oryginalne. Jak tego dokonać w tematach w których NIC nie można wymyśleć? Otóż jeśli jest to mat w 2 ruchach, to zapisujesz wnioski - kiedy, jak i dlaczego był możliwy i jakie opcje nie prowadzą do mata w 2. Poza tym mat może być wykonany za pomocą ruchu prostego (bez bicia) bądź złożonego (z pobiciem). Przy okazji pamiętaj, że często takie nietypowe maty (w 2-3, nie więcej!) wyrabiają poczucie szachowej estetyki i maksymalnej efektywności :). Dlatego warto się nad nimi pochylać ;).

2) Ja grywam na Lichess, więc mam dużą pewność, że raczej gram z umysłami ludzkimi a nie krzemowymi ;). Chociaż obecnie ta pewność jest coraz mniejsza. Niemniej wydaje mi się, że LC znacznie lepiej radzi sobie z cheaterami aniżeli CC. To takie moje wnioski (nie grywam na CC, ale czytuję wypowiedzi tych, którzy tam grywają).

3) Na niższym poziomie trzeba sprawdzić gdzie poleciał materiał (taktyka), gdzie były podstawki oraz gdzie mocno ocena poleciała (błąd pozycyjny). O ile te ostatnie błędy to już inna szkoła jazdy, to te taktyczne powinieneś raczej zrozumieć, bo masz możliwość wrzucenia partii na maszynę i przeklikania różnych wariantów (ew. sprawdzenia samemu co by się stało, gdybyś próbował się bronić przed stratą materiału inaczej niż podaje silnik).

4) Z korelacją jest niestety największy problem - im lepiej masz opracowany plan pracy i osoba, która nad tobą czuwa pokazuje co i jak trzeba robić... tym większa szansa, na to, że będziesz czuł w grze, że elementy które przyswajasz i trenujesz - mają wpływ na to jak grasz i jakie wyniki uzyskujesz.

A jak robić postępy? Prosto ;). Za każdym razem wyciągać wnioski z partii, zapisywać w specjalnym tajnym zeszycie, grupować je oraz analizować gdzie twoje błędy najczęściej wpływają na poziom i zrozumienie szachów. Jeśli za każdym razem z partii wyciągniesz i zapiszesz przynajmniej 3-4 wnioski, to po 30 partiach masz ich już 100. A jeśli jeszcze będziesz przeglądał partie mistrzowskie i czytywał komentarze do nich, to dochodzi kolejnych N-dziesiąt lub N-set wniosków, zaleceń czy wskazówek (np. w takiej pozycji nie bierzemy piona, tylko zajmujemy siódmą linię i zdwajamy wieże).

Niestety nie jestem trenerem, więc potraktuj te wskazówki jako luźne rozważania nad wyższością Świąt jednych nad drugimi ;). Tak czy inaczej być może jakiś punkt zaczepienia będziesz miał <:D
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 5130
Dołączył(a): 23 sie 2011, 10:35
Podziękował : 8630 razy
Otrzymał podziękowań: 1174 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Re: Starczy tego!

Postprzez Hipek » 22 gru 2018, 12:03

Dzięki za odpowiedź!

Niepokoi mnie jednak część z zeszytem: brzmi jak olbrzymia praca związana z katalogowaniem, bo po chwili jest tych wniosków już kilka tysięcy.
Obrazek
Avatar użytkownika
Hipek
 
Posty: 442
Wiek: 36
Dołączył(a): 22 sty 2012, 21:22
Podziękował : 125 razy
Otrzymał podziękowań: 260 razy
Ranking: 0

Re: Starczy tego!

Postprzez thinkerteacher » 22 gru 2018, 17:44

Hipek napisał(a):Dzięki za odpowiedź!

Niepokoi mnie jednak część z zeszytem: brzmi jak olbrzymia praca związana z katalogowaniem, bo po chwili jest tych wniosków już kilka tysięcy.


I tak i nie ;).

TAK: wniosków jest bardzo wiele, bo to proces dochodzenia do mistrzostwa. Gdyby było kilka to by nie było tylko poziomów ;).

NIE: wnioski bardzo szybko grupujemy i mamy już katalogi. Przykładowo: Taktyka, strategia, gra środkowa, końcówka. A potem do tego wnioski praktyczne z analiz (nie wymieniać figur jeśli nie poprawiają pozycji, itd.)

WNIOSEK: wnioski bardzo szybko będą się powtarzać, więc jeśli będzie ich więcej niż 50-60 (max to 100), to znaczy, że albo są źle zapisywane, albo nie są grupowane :).
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 5130
Dołączył(a): 23 sie 2011, 10:35
Podziękował : 8630 razy
Otrzymał podziękowań: 1174 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Re: Starczy tego!

Postprzez panrudzki » 24 gru 2018, 11:54

Ja powiem tylko kilka slow przestrogi ze swojego doświadczenia - w pewnym momencie stwierdziłem, ze duzo więcej czasu poświęcam na analizowanie swojego treningu, zapiski, notatki, wnioski itd. niż na sam trening :) Najważniejsza równowaga, Panowie!
panrudzki
 
Posty: 60
Wiek: 38
Dołączył(a): 19 sty 2015, 14:33
Lokalizacja: Poznan / Oxford
Podziękował : 31 razy
Otrzymał podziękowań: 31 razy
Ranking: 1800

Re: Starczy tego!

Postprzez wtd851 » 29 gru 2018, 21:03

z mojej perspektywy problemem zawsze jest czas i inne obowiązki
dlatego podchodzę do tego użytkowo - wiem, że wszystkiego nie ogarnę, więc w pierwszej kolejności taktyka, potem partie treningowe + analiza od razu, odkrywcze wnioski notuję w telefonie; raz na jakiś czas przysiadam na poważnie do książek - tutaj jest największe wyzwanie, bo rzetelna praca z książką wymaga czasu i przemyśleń.

generalnie uczę się też nie frustrować brakiem możliwości treningowych, doceniam każdą chwilę z szachami :rotfl:

odnośnie jeszcze książek to ta wiedza częściowo gdzieś tam w głowie zostaje, w pewnym momencie następuje jej utrwalenie (lub nie jeśli rzadko stosowana) i poziom gry wzrasta - tak to widzę subiektywnie.
wtd851
 
Posty: 33
Dołączył(a): 23 sie 2017, 10:28
Podziękował : 12 razy
Otrzymał podziękowań: 25 razy
Ranking: 0

Poprzednia strona

Powrót do Trening szachowy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości



REKLAMA

Gdy masz problemy z matma czasami najlepszym rozwiazaniem sa Korepetycje z Matematyki
Zadania Szachowe