Starczy tego!

Moderator: Rafcik

Re: Starczy tego!

Postprzez thinkerteacher » 13 paź 2015, 22:46

@Hipek

Z szachami "zawodowymi" (turniejowymi, na żywo, w realu, face to face, itd.) już się definitywnie rozwiodłem. Nie chodzi o męczenie buły, tylko o fakt, że możesz mnie lekko gasić, bo teraz osoba, która sama już nie gra w szachy - doradza tej co gra i trenuje. A to już może być odbierane przez innych jako co najmniej mocna prowokacja ;) :)

Tak więc chyba się lekko mylisz mówiąc (metaforycznie), że "i tak mu przejdzie". Ja już zdecydowałem, że zakończyłem całkowicie karierę szachową, więc już mi się nie odmieni (chyba, że bierzemy pod uwagę reinkarnację, ale chyba o tym nie było mowy).

@Yeti

Moim zdaniem bez pewnych niezbędnych (kluczowych) elementów - trening (nawet długotrwały i systematyczny) może nie dawać oczekiwanych efektów. Dlatego jednak skupiłbym się na tym, aby wyeliminować całkowicie podstawki oraz dobrze liczyć warianty - wiedzieć CO, JAK, KIEDY i w JAKI sposób - liczyć (i oceniać). A to, że po tysiącach takich powtórzeń pojawi się coś w rodzaju "czucia szachów" (intuicji szachowej), to inna bajka. To się przy okazji nazywa płynne opanowanie pewnych algorytmów - zamiast je widzieć jak się pojawią na desce, to je "czujesz" przez szachownicę N-ruchów wcześniej ;) :)
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 5037
Dołączył(a): 23 sie 2011, 10:35
Podziękował : 7973 razy
Otrzymał podziękowań: 1096 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Re: Starczy tego!

Postprzez yetit78 » 13 paź 2015, 23:25

thinkerteacher napisał(a):@Hipek
@Yeti

Moim zdaniem bez pewnych niezbędnych (kluczowych) elementów - trening (nawet długotrwały i systematyczny) może nie dawać oczekiwanych efektów. Dlatego jednak skupiłbym się na tym, aby wyeliminować całkowicie podstawki oraz dobrze liczyć warianty - wiedzieć CO, JAK, KIEDY i w JAKI sposób - liczyć (i oceniać). A to, że po tysiącach takich powtórzeń pojawi się coś w rodzaju "czucia szachów" (intuicji szachowej), to inna bajka. To się przy okazji nazywa płynne opanowanie pewnych algorytmów - zamiast je widzieć jak się pojawią na desce, to je "czujesz" przez szachownicę N-ruchów wcześniej ;) :)


Pewnie są elementy które trzeba koniecznie opanować . Ale mam po prostu wrażenie że niektóre osoby( w tym znany nam thinkerteacher gdy jeszcze ćwiczył szachy) skupiło się na doskonaleniu metod treningu do perfekcji zamiast na samym treningu.
,,You must take your opponent into a deep, dark forest where 2+2=5, and the path leading out is only wide enough for one. " Michaił Tal

Dobry szachista nie dąży do równowagi, lecz do asymetrycznych pozycji gdzie będzie mógł wykazać swoją wyższość.
Avatar użytkownika
yetit78
 
Posty: 1540
Dołączył(a): 22 paź 2012, 21:36
Podziękował : 1738 razy
Otrzymał podziękowań: 258 razy
Ranking: 0

Re: Starczy tego!

Postprzez Daniel » 14 paź 2015, 12:19

thinkerteacher napisał(a):@Hipek

Z szachami "zawodowymi" (turniejowymi, na żywo, w realu, face to face, itd.) już się definitywnie rozwiodłem. Nie chodzi o męczenie buły, tylko o fakt, że możesz mnie lekko gasić, bo teraz osoba, która sama już nie gra w szachy - doradza tej co gra i trenuje. A to już może być odbierane przez innych jako co najmniej mocna prowokacja ;) :)

Tak więc chyba się lekko mylisz mówiąc (metaforycznie), że "i tak mu przejdzie". Ja już zdecydowałem, że zakończyłem całkowicie karierę szachową, więc już mi się nie odmieni (chyba, że bierzemy pod uwagę reinkarnację, ale chyba o tym nie było mowy)


A swoją drogą: skąd taka decyzja? Bo wygląda to trochę dziwnie zważywszy na to, jakim pasjonatem szachów zawsze byłeś. To trochę tak jakby ktoś zdecydował nagle, że już całkowicie rezygnuje z jedzenia ulubionej potrawy, nie posłucha nigdy ulubionej muzyki, nie pojedzie na wakacje w ulubione miejsce. Tu mamy rezygnację z ulubionej gry, choć jednocześnie skoro nadal jesteś na forum (w przypadku tego wpisu doradzasz) to najwyraźniej nie mamy zwrotu o 180 stopni i całkowitego znielubienia szachów i wszystkiego co z nimi związane.
Daniel
 
Posty: 793
Dołączył(a): 18 paź 2006, 20:39
Lokalizacja: Toruń
Podziękował : 201 razy
Otrzymał podziękowań: 318 razy

Re: Starczy tego!

Postprzez matman » 14 paź 2015, 12:30

Daniel, on po prostu, powrzuca szachy wyczynowe, chęć do zdobywania kolejnych tytułów czy podwyższania rankingu, ale nie miłość do szachów, do gry w szachy i do dzielenia się swoją wiedzą.
matman
 
Posty: 464
Dołączył(a): 17 gru 2011, 12:23
Podziękował : 51 razy
Otrzymał podziękowań: 72 razy
Ranking: 0

Re: Starczy tego!

Postprzez Kaczmar » 14 paź 2015, 14:09

Daniel napisał(a):To trochę tak jakby ktoś zdecydował nagle, że już całkowicie rezygnuje z jedzenia ulubionej potrawy...

Oj myśę, że jeszcze nie jeden raz zje tą ulubioną potrawę. Tylko będzie to robił kiedy będzie miał na to ochotę i nie na czas. :)
Kaczmar
 
Posty: 291
Wiek: 44
Dołączył(a): 07 gru 2011, 23:36
Lokalizacja: Legionowo
Podziękował : 173 razy
Otrzymał podziękowań: 217 razy
Ranking: 0
FICS: Kaczmar

Re: Starczy tego!

Postprzez rutra » 15 paź 2015, 01:50

Daniel napisał(a):A swoją drogą: skąd taka decyzja? Bo wygląda to trochę dziwnie zważywszy na to, jakim pasjonatem szachów zawsze byłeś. To trochę tak jakby ktoś zdecydował nagle, że już całkowicie rezygnuje z jedzenia ulubionej potrawy, nie posłucha nigdy ulubionej muzyki, nie pojedzie na wakacje w ulubione miejsce. Tu mamy rezygnację z ulubionej gry, choć jednocześnie skoro nadal jesteś na forum (w przypadku tego wpisu doradzasz) to najwyraźniej nie mamy zwrotu o 180 stopni i całkowitego znielubienia szachów i wszystkiego co z nimi związane.


Kiedy w 2009 roku demon_szybkosci pisał o tym, że porzuca cel dojścia do elo 2150 a później o tym, że rezygnuje z szachów w "realu" dziwiło mnie jak to możliwe i czy mnie też to kiedyś czeka. Postanowiłem, że ja nigdy nie zrezygnuje, a jeśli już nie będę grał regularnie z różnych powodów (typu rodzina, praca i inne obowiązki) to przynajmniej raz na jakiś czas zagram w jakimś turnieju, powiedzmy raz na rok.

Po pewnym czasie thinkerteacher zaczął grać dużo partii przez internet, a na żywo też się pojawiły pojedyncze turnieje.

Kiedy już wydawało się, że to będzie koniec pojawił się temat zdobycia I kategorii (viewtopic.php?f=10&t=5562&hilit=skok+na+dwie).

Chyba nic z tego nie wyszło, thinkerteacher "rzucił szachy" na początku 2015r., ale po kilku miesiącach zagrał w Rudniku. Teraz jest mowa o kolejnym końcu.

***

Ja to widzę tak, że thinkerteacher chwilowo porzucił szachy, ale prędzej czy później wróci do gry. Może nie tak jak kiedyś (z celem 2150 w pięć lat) ale jestem niemal pewny, że do 2018 zagra jakiś turniej klasyczny i do 1.01.2020 uzyska polski ranking 2000 (co dałoby I kategorie w przypadku opłacenia haraczu).
Avatar użytkownika
rutra
 
Posty: 6647
Wiek: 24
Dołączył(a): 14 maja 2009, 14:51
Lokalizacja: Leżajsk
Podziękował : 1589 razy
Otrzymał podziękowań: 1965 razy
Ranking: 1670

Re: Starczy tego!

Postprzez thinkerteacher » 15 paź 2015, 04:37

@Daniel
Skąd taka decyzja? Analiza wielu czynników. Bilans bardzo ujemny, więc jedynie słuszna decyzja. Potwierdził to nawet listonosz, który sobie "pożyczył" szachową książkę, gdy do tej pory NIGDY nie zdarzyło się, aby do takiej sytuacji doszło.

To, że byłem pasjonatem szachów nie znaczy, że nim nie pozostanę. Przypominam, że zrezygnowałem z szachów, ale nie oznacza to, że cokolwiek związanego z szachami wzbudza we mnie odrazę czy też obrzydzenie. Jedynie w pełni postanowiłem zakończyć granie (zwłaszcza w realu) w szachy, bo trening to już zakończyłem w zasadzie parę lat temu (z drobnymi pojedynczymi "wyskokami" w stylu - przeczytam parę stron albo rozwiążę kilkanaście zadań).

Tak więc - nie chodzi o TOTALNĄ rezygnację z szachów i wszystkiego co z szachami związane. Jakieś aspekty szachowe nadal mnie interesują i chętnie bym o nich porozmawiał (tyle, że jedynie na poważnie). Na pewno jednak granie w szachy już mnie nie ciągnie - nie czuję potrzeby grania. Do tego stopnia, że nie gram już również w lidze na FICS (a zagrałem w jubileuszowej, 60-tej edycji - aby złożyć podziękowania dla ludzi, którzy to organizowali i nadal organizują).

Na forum nie tyle jestem, ile bywam. Czytuję co ciekawsze wpisy, ale raczej rzadko odpisuję (chyba, że czuję, iż jest to naprawdę istotne czy niezbędne). Dodam, że raczej nie wyobrażam sobie, iż kiedykolwiek może dojść do tego, abym w pełni wykorzenił z siebie "szachową myśl" i spalił wszystkie książki oraz zbiory zadań jak też szachownicę i szachy.

Dodam gwoli ścisłości, że trochę za późno podjąłem decyzję o rezygnacji z szachów (powinienem co najmniej 2-3 lata temu dać sobie całkowity spokój), ale to właśnie wina tego, że byłem zbyt zapatrzony w szachy i przez to nie widziałem świata. Teraz już szachy mi go nie przesłaniają z czego OGROMNIE się cieszę.

@matman
Miłość do gry w szachy porzuciłem, do dzielenia się swoją (szachową) wiedzą także (chociaż na blogu ona jest dostępna), bo już nie mam nic ważnego (czy sensownego) do przekazania. Pozostaje platoniczna miłość do szachów jako jednego ze sposobów bardzo ciekawej aktywności (umysłowej), która może pomagać w rozwijaniu intelektu i/lub cech charakteru.

@Kaczmar
Być może jeszcze coś "od czasu do czasu przekąsi", ale tylko wtedy, gdy będzie to konieczne (np. ktoś będzie bardzo mocno zawracał głowę jak trzeba zamatować G+S). W normalnych warunkach - będzie abstynentem od grania w szachy.

@Rutra
Rozegrał ponad 100 tysięcy partii w necie, w realu (turniejowych) też kilkaset i do tego kilkadziesiąt korespondencyjnych, więc w zupełności to wystarczy (wszystko zostało sprawdzone - z tego co potrzebował przetestować).
Skoku na jedynkę już nie będzie, to znaczy w ustalonym terminie dostaniesz nagrodę (wygraną z zakładu) o której była mowa. Natomiast zagranie w Rudniku było jedynie formą odreagowania braku wakacji (bardzo intensywnego wysiłku intelektualnego, który musiałem zrealizować). To nie były szachy tylko coś w rodzaju oderwania się od rzeczywistości z wykorzystaniem tego, aby poprzesuwać trochę drewna i "mieć odlot" ;) :).

Jeśli masz pewność, że "thinkerteacher chwilowo porzucił szachy, ale prędzej czy później wróci do gry... i że do 2018 zagra jakiś turniej klasyczny i do 1.01.2020 uzyska polski ranking 2000", to tutaj mogę spokojnie założyć się o kwotę 5-cyfrową, tyle że szansa przegrania przeze mnie zakładu spada do niemalże zera (natomiast wygrania przez ciebie jest tak samo "duża"). Lepiej więc nie kuś losu tak niebezpiecznymi stwierdzeniami :D
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 5037
Dołączył(a): 23 sie 2011, 10:35
Podziękował : 7973 razy
Otrzymał podziękowań: 1096 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Re: Starczy tego!

Postprzez Hipek » 19 paź 2015, 19:20

thinkerteacher napisał(a):Z szachami "zawodowymi" (turniejowymi, na żywo, w realu, face to face, itd.) już się definitywnie rozwiodłem.

thinkerteacher napisał(a):Jedynie w pełni postanowiłem zakończyć granie (zwłaszcza w realu) w szachy, bo trening to już zakończyłem w zasadzie parę lat temu (z drobnymi pojedynczymi "wyskokami" w stylu - przeczytam parę stron albo rozwiążę kilkanaście zadań).

Tak więc - nie chodzi o TOTALNĄ rezygnację z szachów i wszystkiego co z szachami związane. Jakieś aspekty szachowe nadal mnie interesują i chętnie bym o nich porozmawiał (tyle, że jedynie na poważnie). Na pewno jednak granie w szachy już mnie nie ciągnie - nie czuję potrzeby grania. Do tego stopnia, że nie gram już również w lidze na FICS (a zagrałem w jubileuszowej, 60-tej edycji - aby złożyć podziękowania dla ludzi, którzy to organizowali i nadal organizują).
(...)
Miłość do gry w szachy porzuciłem, do dzielenia się swoją (szachową) wiedzą także (chociaż na blogu ona jest dostępna), bo już nie mam nic ważnego (czy sensownego) do przekazania. Pozostaje platoniczna miłość do szachów jako jednego ze sposobów bardzo ciekawej aktywności (umysłowej), która może pomagać w rozwijaniu intelektu i/lub cech charakteru.

Gdybyś napisał, że skończyłeś tylko z walką o kategorie, graniem na turniejach i czymkolwiek, co mieści się pod pojęciem "rywalizacja", to bym uwierzył. Ale skoro piszesz też, że rzucasz całkowicie granie i ewentualnie możesz pogawędzić, tudzież sobie poczytać, to naprawdę, nie chce mi się wierzyć, że po tylu latach grania można po prostu odłożyć swoje hobby na bok.

Pasowałbyś mi bardziej do kogoś, kto przychodzi sobie do klubu szachowego albo czasem wpada na kurnik, po prostu bez spiny poprzesuwać figury, zaakceptowawszy, że już nie gra na poziomie 2000, a jedynie 1600.

Ale nie upieram się przy swoim i nie naciskam na dyskusję (bo musiałbyś mi zacząć udowadniać, że nie jesteś wielbłądem, skoro jesteś przekonany co do swojego postanowienia). Czas pokaże.
Obrazek
Avatar użytkownika
Hipek
 
Posty: 404
Wiek: 35
Dołączył(a): 22 sty 2012, 21:22
Podziękował : 119 razy
Otrzymał podziękowań: 239 razy
Ranking: 0

Re: Starczy tego!

Postprzez thinkerteacher » 20 paź 2015, 13:58

Z uwagi na to, aby za bardzo nie zaśmiecać twojego wątku zapytam (ciebie Hipku i inne osoby niewierzące) w nieco inny sposób:

CO według ciebie "na pewno" robię związanego z szachami (a nie piszę o tym) w co NIE WIERZYSZ (że nie robię), że prawie upierasz się - że jednak "nie zrezygnował z szachów"?

Wymienię kilka punktów, a ty jeśli masz ochotę dopisz, dopytaj lub doprecyzuj (albo zaprzecz):

- nie trenuję, nie czytuję literatury szachowej
- nie rozwiązuję zadań szachowych na internecie (klikam sobie dla relaksu czasami zadania "mat w 1", aby sprawdzić pewne hipotezy, które testuję już od roku - w wolnych chwilach jako odprężenie)
- nie jeżdżę na turnieje szachowe, nie uczestniczę w nich (jako zawodnik) - chociaż czasem jak mam chwilę wolnego czasu to wpadnę zobaczyć jak inni grają i zamienić parę słów z instruktorami oraz (aktualnymi lub byłymi) zawodnikami
- nie sędziuję, nie organizuję i nie popularyzuje (reklamuje) turniejów szachowych (żadnych)
- nie gram w turniejach szachowych - ani na żywo ani w Internecie (ani na kurniku - od kilku lat - ani na FICS - od zakończenia TL60)
- nie grywam partii szachowych - ani na żywo ani w Internecie (wyjątek - zagram partię lub dwie - ale wyłącznie, gdy mój podopieczny sam mnie o to poprosi - czyli nie jest to mój wybór, lecz pewien przymus zewnętrzny).
- nie gram (nie rywalizuję) na kategorię, tytuły, puchary, pieniądze, rankingi i inne nagrody
- nie przychodzę do klubu szachowego i nie prowadzę zajęć z uczniami (szachistami), zdarza się, że przyjdę (raz na kilka tygodni) na chwilę, ale tylko po to, aby załatwić "nieszachową" sprawę. I nie idę tam dla szachów, tylko dla załatwienia nieszachowej sprawy.

Dodatkowo:
- posiadam legitymację sędziego szachowego, potwierdzenie zdobycia 2 kategorii oraz zaświadczenie o ukończonym kursie instruktora szachowego oraz licencję instruktora szachowego,
- posiadam bardzo wiele książek szachowych, tysiące zadań (kombinacji i prostych zadań typu - taktyka) w formie papierowej, szachy, szachownicę oraz 3 zegary (w tym 2 zepsute i 1 sprawny),
- posiadam kilkunastoletnie doświadczenie w prowadzeniu turniejów szachowych oraz kilkuletnie - jako osoba prowadząca klub szachowy i ucząca szachów (jako instruktor szachowy); także kilkunastoletnie doświadczenie jako zawodnik
- posiadam pewną wiedzę szachową i umiejętność jej przekazania do poziomu powiedzmy 1400-1500.
- posiadam wiedzę szachową, którą podzieliłem się na blogu szachowych: coraz mniej pisuję na blogu (w zasadzie to raczej próbuję coś robić, aby jeszcze nie umarł śmiercią naturalną), chociaż zamierzam jeszcze parę postów napisać (pytanie tylko czy w tym życiu czy w następnym), bo mam poczucie, że jeszcze kilka pomysłów mogę przemycić.

PS> Po wielu latach zaakceptowałem to, że jednak nie będę (przynajmniej w tym życiu) zawodnikiem szachowym, grającym na poziomie KM, ponieważ nie chciałem zaakceptować pewnych reguł - dzięki którym byłoby to możliwe. Od blisko roku zaakceptowałem również to, że mogę całkowicie zrezygnować z tego, w czym chciałem być naprawdę dobry i się rozwijać - ale nie było to możliwe (nie wnikam w przyczyny). Teraz tylko realizuję (kontynuuję, utrzymuję w mocy) decyzję podjętą nieco ponad rok temu - o tym, że nie będę już się bawił w takie szachy ;) :).

PS. Daję post jako "czasowy", więc niebawem zniknie - w ten sposób można będzie sobie (ew. innym zainteresowanym) wyjaśnić co i jak, bo nie za bardzo nie rozumiem tego (DLA)CZEGO nie chcecie uwierzyć (albo nie możecie pojąć), że moja rezygnacja z szachów - w sposób w jaki wyżej opisałem - jest prawdziwa (stała się faktem). I nie piszę tego w intencji złośliwej czy obraźliwej, lecz zżera mnie ciekawość - CO was hamuje przed tym, aby uwierzyć "w nietypową zmianę" (jeśli mogę to tak określić).
Ostatnio edytowany przez thinkerteacher 20 paź 2015, 22:15, edytowano w sumie 2 razy
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 5037
Dołączył(a): 23 sie 2011, 10:35
Podziękował : 7973 razy
Otrzymał podziękowań: 1096 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Re: Starczy tego!

Postprzez Hipek » 20 paź 2015, 16:35

Proszę, zmień post na bezterminowy. Dyskusja w tym wątku mi nie przeszkadza, wolę rozmowy, które nie znikają.

A teraz odpowiedź: nie twierdzę, że (teraz) robisz cokolwiek z tej listy. Ciekawi mnie tylko, czy czasem prędzej czy później nie wrócisz do grania - niekoniecznie walki sportowej, ale grania dla samej przyjemności. Nie pasuje mi to, że przy kilkunastoletnim doświadczeniu zawodniczym można tak po prostu odłożyć coś, czym się żyło tyle lat i nie wrócić do tego; no, chyba, że od pewnego czasu szachy podgryzało jakieś nowe hobby i doszedłeś do etapu "albo jedno, albo drugie".

Przy niczym się nie upieram, bo nie mogę: nie znam dokładnych kulisów Twojej rezygnacji (a w stopce piszesz wyraźnie: "nie pytajcie") i nie wiem, jakie dokładnie zdarzenia wpłynęły na Twoje działanie.
Obrazek
Avatar użytkownika
Hipek
 
Posty: 404
Wiek: 35
Dołączył(a): 22 sty 2012, 21:22
Podziękował : 119 razy
Otrzymał podziękowań: 239 razy
Ranking: 0

Re: Starczy tego!

Postprzez thinkerteacher » 20 paź 2015, 22:52

Nie wykluczam, że jeszcze kiedykolwiek zagram partię szachową. Jeśli będzie mi to sprawiać przyjemność, to z chęcią pogram od czasu do czasu. Na pewno jednak nie wrócę do walki sportowej - chyba, że będą jakieś MEGA ważne powody (ale jak na razie nie widzę żadnego takiego powodu).

Pamiętajmy, że chociażby taki były szachista jak Josh Waitzkin (główny bohater klasycznego filmu "Szachowe dzieciństwo")... zakończył swoją karierę szachową i z tego co mi wiadomo to nie grywa już w szachy. A też zajmował się dość długo i intensywnie szachami. Osobiście znam osobę, która grała w szachy 50 lat (albo ciut więcej) i już nie grywa w ogóle w szachy (od 4-5 lat jeśli dobrze liczę). I ta osoba w czasach swojej młodości również grywała "zawodowo".

Powody rezygnacji były dla mnie bardzo istotne (poważne), więc nie była to decyzja związana z chwilowym gorszym samopoczuciem czy też głupio przegraną partią (ta decyzja nade mną "wisiała" co najmniej kilkanaście dobrych miesięcy - dopiero przysłowiowa kropla goryczy przelała kielich).

PS. Na twoja prośbę (i za twoją akceptacją) nie daję postów czasowych.
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 5037
Dołączył(a): 23 sie 2011, 10:35
Podziękował : 7973 razy
Otrzymał podziękowań: 1096 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Re: Starczy tego!

Postprzez Nargel » 22 paź 2015, 16:07

thinkerteacher napisał(a):PS> Po wielu latach zaakceptowałem to, że jednak nie będę (przynajmniej w tym życiu) zawodnikiem szachowym, grającym na poziomie KM, ponieważ nie chciałem zaakceptować pewnych reguł - dzięki którym byłoby to możliwe.


Jakie to reguły jeśli mogę prosić?
Avatar użytkownika
Nargel
 
Posty: 19
Dołączył(a): 03 lis 2014, 18:00
Lokalizacja: Koszalin
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 11 razy
Ranking: 0
kurnik.pl: nargel

Re: Starczy tego!

Postprzez Hipek » 22 paź 2015, 19:01

Dni treningu: 8 (do 21 X włącznie)
Zadań 307, poprawnych 150 (49%) (Łącznie: 12730; +6562 -> 52%)

Najbardziej znielubionymi przeze mnie zadaniami są te z wiecznym szachem. Bądź tu mądry i oceń, czy w sytuacji gdy przeciwnik posiada solidną przewagę materialną, z tej pozycji będzie mat w 9 posunięciach (aż tak głęboko w głowie nie umiem wejść), czy nie. Ostatnio trafiłem na trzy takie z rzędu, w których wszystko wyglądało jak możliwość dobicia króla gdzieś w rogu... Drugie znielubione to są takie, w których zyskiem jest... tylko jeden pion. Którego widzi się od początku, ale szuka się innego rozwiązania, bo przecież to nie może być takie proste.

Muszę bardziej skupić się na treści, mniej na poprawności. Zadania pojawiają się cyklicznie (szczególnie te błędnie rozwiązane) i często wiem, że "tu to coś było z tym gońcem...", skutkiem czego zamiast poszukać rozwiązania, gram z pamięci, bo coś mi świta. Od trzech dni zmuszam się do wykonywania ruchu tylko wtedy, gdy jestem pewien, że określone posunięcie daje jakiś efekt - często zdarza się, że np. biorę wieżę w dwóch ruchach zamiast zabrać hetmana w czterech, tego akurat nie liczę sobie za kardynalny błąd, bo w tym, co zrobiłem, był jakiś plan i określony zysk. To, że można było lepiej, to już inna sprawa. Ale za to jaką mam satysfakcję, jak po długim namyśle wykonuję odpowiednie ruchy!

Przeciwnik pomógł mi wygrać partię (chociaż po jego 17...Ne7, gdy zdałem sobie sprawę z tego, że muszę oddać hetmana za wieżę, skoczka i ładnie ustawione piony, miałem pełne spodnie). Dzięki tej wygranej mój ranking podskoczył na rekordowe 1755.

Czas skupić się na namyśle, nawet sztucznie przeciągniętym, przesadzonym i analizującym bezsensowne rzeczy, ale budującym określone nawyki i schematy.
Obrazek
Avatar użytkownika
Hipek
 
Posty: 404
Wiek: 35
Dołączył(a): 22 sty 2012, 21:22
Podziękował : 119 razy
Otrzymał podziękowań: 239 razy
Ranking: 0

Re: Starczy tego!

Postprzez thinkerteacher » 22 paź 2015, 23:25

Nargel napisał(a):
thinkerteacher napisał(a):PS> Po wielu latach zaakceptowałem to, że jednak nie będę (przynajmniej w tym życiu) zawodnikiem szachowym, grającym na poziomie KM, ponieważ nie chciałem zaakceptować pewnych reguł - dzięki którym byłoby to możliwe.


Jakie to reguły jeśli mogę prosić?


Chociażby takie jak: poświęcenie się jednej rzeczy zamiast kilku (albo kilkunastu), poważne traktowanie planu i treningu, współpraca z osobami (słuchanie i wykonywanie ich rad), które doszły do tego poziomu, wykonywanie niewygodnych i nielubianych ćwiczeń jeśli są konieczne do odniesienia sukcesu, nie przejmowanie się wynikami tylko robionym postępem, itd.
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 5037
Dołączył(a): 23 sie 2011, 10:35
Podziękował : 7973 razy
Otrzymał podziękowań: 1096 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Re: Starczy tego!

Postprzez Hipek » 30 paź 2015, 10:40

Dni treningu: 8 (do 29 X włącznie)
Zadań 237, poprawnych 121 (51%) (Łącznie: 12967; +6683 -> 52%)

Od czterech dni maksymalny osiągnęty ranking wisi w okolicach 1855. Na wykresie mam płaską kreskę, prawie tak, jakbym brał urlop. A ja ciężko pracowałem.

W ostatnim czasie zrobiłem dwa błędy. Pierwszy był tutaj. Byłem niezmiernie zaskoczony, że nadchodzi mat i że sam na niego wlazłem.

Drugim błędem było... Od kilku miesięcy ograniczałem liczbę granych jednocześnie partii. I już prawie dochodząc do dziesięciu wpadłem na genialny pomysł, że wezmę udział w turniejach forumowych, i to obu. I wróciłem do 30 granych jednocześnie, a gdy zaraz wskoczą mi obie rundy ligi Team Poland, będę miał ich około pięćdziesięciu, z tego większość w tempie trzy dni na ruch.
To był bardzo zły pomysł.
Obrazek
Avatar użytkownika
Hipek
 
Posty: 404
Wiek: 35
Dołączył(a): 22 sty 2012, 21:22
Podziękował : 119 razy
Otrzymał podziękowań: 239 razy
Ranking: 0

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Trening szachowy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość



REKLAMA

Gdy masz problemy z matma czasami najlepszym rozwiazaniem sa Korepetycje z Matematyki
Zadania Szachowe