Starczy tego!

Moderator: Rafcik

Re: Starczy tego!

Postprzez Siabal » 26 kwi 2015, 20:24

Ile czasu średnio poświęcasz na każde zadanie ? Nie myślałeś żeby wydłużyć czas na rozwiązanie każdego zadania kosztem nawet ilości zadań ? To 51% nie wydaje się zbyt dużo, chociaż mogę się mylić.
Avatar użytkownika
Siabal
 
Posty: 33
Wiek: 31
Dołączył(a): 29 mar 2015, 17:43
Lokalizacja: Kraków
Podziękował : 24 razy
Otrzymał podziękowań: 8 razy
Ranking: 0
kurnik.pl: siabal

Re: Starczy tego!

Postprzez Hipek » 28 kwi 2015, 11:21

Z zadaniami bywa różnie - przy tych łatwiejszych wychodzi kilkadziesiąt sekund, przy trudniejszych nawet do sześciu minut. Czas na rozwiązanie już wydłużyłem, a ilość rozwiązywanych zadań zdążyła się zmniejszyć (trzykrotnie!).

Teraz już w przypadku zdecydowanej większości wiem, że wykonuję najlepszy ruch, który widzę. I ewentualnie dowiaduję się, że czegoś nie widziałem lub nie doliczyłem.
Obrazek
Avatar użytkownika
Hipek
 
Posty: 404
Wiek: 35
Dołączył(a): 22 sty 2012, 21:22
Podziękował : 119 razy
Otrzymał podziękowań: 238 razy
Ranking: 0

Re: Starczy tego!

Postprzez Hipek » 07 maja 2015, 10:29

Dni treningu: 10 (do 6 V włącznie)
Zadań 353, poprawnych 193 (55%) (Łącznie 11371; +5865-> 52%).

Od 13 dni trzymam maksymalny ranking zadań powyżej 1800. Jakoś lepiej zaczęło mi się je rozwiązywać. Na razie nie widzę nic więcej do poprawy, muszę skupić się na tych problemach, które zidentyfikowałem wcześniej.

Korespondencyjnie wygrałem trzy partie, wszystkie trzy na czas, ale w związku z tym, że były to partie już zaawansowane, liczę je sobie jako swoje sukcesy (w końcu czas też jest istotnym składnikiem gry). Przyznam, że w jednym przypadku bardzo mi ulżyło, bo w grze z zawodnikiem ~1350 (który, gdy zaczynałem z nim grę, był słabszy zaledwie o 100 oczek) miałem nieciekawą pozycję. To akurat minus gry korespondencyjnej, że za błędy popełnione dużo wczesniej można zapłacić (w rankingu) bardzo słono sporo sporo później. Dzięki tym trzem wygranym partiom znowu podbiłem mój rekord rankingu do wysokości 1689.

Powoli zbliża się okres wyjazdowy, za mną pierwszy, majówkowy wyjazd i coraz częściej będę miał kilkudniowe przerwy w treningu. Ale wcale na to nie narzekam.
Obrazek
Avatar użytkownika
Hipek
 
Posty: 404
Wiek: 35
Dołączył(a): 22 sty 2012, 21:22
Podziękował : 119 razy
Otrzymał podziękowań: 238 razy
Ranking: 0

Re: Starczy tego!

Postprzez Hipek » 23 maja 2015, 14:31

Dni treningu: 11 (do 22 V włącznie)
Zadań 298, poprawnych 150 (50%) (Łącznie 11669; +6015-> 52%).

Sezon (i to bynajmniej nie szachowy) w pełni. Treningi przybrały na sile, weekendowe wyjazdy ze sporadycznych stały się regularnymi. Po weekendzie człowiek nie budzi się wypoczęty (i co najmniej do środy się regeneruje), więc 50% poprawnych z tego okresu uważam za sukces. Nie miałem ostatnio wcale czasu na zadania, w niektóre dni robiłem ich dosłownie kilka, raczej skupiając się nad tym, żeby odbijać bieżące gry.

Tym większym było moje zaskoczenie, gdy w tym tygodniu, po jakichś 9 dniach niepraktykowania, w zasadzie wskoczyłem w swój dotychczasowy poziom (a spodziewałem się, że zupełnie wypadłszy z rytmu treningu, na dzień dobry będę kładł wszystko, co się tylko da).

Ale!

Pobiłem rekord rankingu i po raz pierwszy wyskoczyłem powyżej 1910. To, co prawda, dwa i pół tygodnia temu, ale jednak.

A korespondencyjnie dołożyłem jedną wygraną, dzięki czemu wywindowałem bardziej istotny wynik, po raz pierwszy przekraczając ranking 1701.
Obrazek
Avatar użytkownika
Hipek
 
Posty: 404
Wiek: 35
Dołączył(a): 22 sty 2012, 21:22
Podziękował : 119 razy
Otrzymał podziękowań: 238 razy
Ranking: 0

Re: Starczy tego!

Postprzez Hipek » 01 lip 2015, 14:38

Ciężko było...

Za mną miesiąc solidnej pracy, ale bynajmniej nie nad szachami. Do tego czasem zdarza się taki moment, że ochota przechodzi - wtedy trzeba cierpliwie poczekać, aż wróci. Bo wróci, zawsze wraca.

Ze sportami bardziej "fizycznymi" problemu nie mam - gdy jest ciepło jeżdżę na rowerze, gdy jest chłodniej - ładuję na ściance. No ale szachy nie mają alternatyw. Bynajmniej jednak nie obijałem się w tym czasie - zająłem II miejsce w maratonie.

Skoro jednak zaczynam wracać, to trzeba wrócić do systematycznego spamowania w tym wątku.

Formalnie:

Dni treningu: 17 (do 30 VI włącznie)
Zadań 112, poprawnych 47 (42%) (Łącznie 11781; +6062-> 51%).

W zasadzie powyższe ciężko nazwać treningiem, ale skoro przyjąłem, że dzień treningu to dzień, w którym robię choć jedno zadanie, to będę się tego trzymał.

Grania było jeszcze mniej - kilka razy wpadłem w automatyczny urlop (na którym przesiedziałem łącznie ze cztery dni), w tym czasie zakończyłem dwie partie, z czego wygrałem jedną. Ranking 1694.

Teraz treningi (szachowe) będą głównie w tygodniu, bo w weekendy jednak będę się ganiał na rowerze albo po prostu trenował; zaczęło się lato, jest o wiele za gorąco, ale to nie znaczy, że mam siedzieć w domu, przed komputerem.
Obrazek
Avatar użytkownika
Hipek
 
Posty: 404
Wiek: 35
Dołączył(a): 22 sty 2012, 21:22
Podziękował : 119 razy
Otrzymał podziękowań: 238 razy
Ranking: 0

Re: Starczy tego!

Postprzez Hipek » 30 lip 2015, 08:44

Dni treningu: 15 (do 29 VII włącznie)
Zadań 194, poprawnych 90 (46%) (Łącznie 11781; +6062-> 51%).

Powoli coś wraca, ale to jeszcze nie to. Przede mną jeszcze kilka wyjazdów i trzytygodniowy urlop, do gry na poważnie pewnie wrócę na jesieni, chociaż średnia z ostatnich dwóch dni napawa optymizmem (nawet pojawiła się jakaś regularność w grze). Ranking taktyki spadł mi poniżej 1700, co jest częściowo winą wypadnięcia z rytmu gry, a częściowo spadkiem formy.

Co ciekawe, w ciągu lipca zakończyłem osiem gier (+4=1-3), co pozwoliło mi osiągnąć rekordowy ranking 1724 (ale ze względu na to, że częstotliwość kończenia gier jest u mnie mała, wahnięcia rankingu po skończonej partii są bardzo duże).
Obrazek
Avatar użytkownika
Hipek
 
Posty: 404
Wiek: 35
Dołączył(a): 22 sty 2012, 21:22
Podziękował : 119 razy
Otrzymał podziękowań: 238 razy
Ranking: 0

Re: Starczy tego!

Postprzez Hipek » 06 sie 2015, 13:09

Dni treningu: 7 (do 5 VIII włącznie)
Zadań 149, poprawnych 82 (55%) (Łącznie: 11930; +6144 -> 52%).

No to co, czyżbyśmy byli w domu? Może jeszcze nie w salonie, ale już na pewno w przedpokoju. Ranking (taktyki) wrócił powyżej 1800, zadania się robią, chyba z powrotem wpadłem w rytm. I dobrze mi z tym.
Obrazek
Avatar użytkownika
Hipek
 
Posty: 404
Wiek: 35
Dołączył(a): 22 sty 2012, 21:22
Podziękował : 119 razy
Otrzymał podziękowań: 238 razy
Ranking: 0

Re: Starczy tego!

Postprzez Hipek » 14 sie 2015, 11:18

Dni treningu: 8 (do 13 VIII włącznie)
Zadań 233, poprawnych 100 (43%) (Łącznie: 12163; +6244 -> 52%)

W tym tygodniu zadaniami bardziej się bawiłem niż faktycznie trenowałem, ranking spadł. No ale w końcu każdemu też należy się odrobina zabawy. Co nie przeszkodziło mi szóstego sierpnia osiągnąć rekordowy ranking 1732.

Więcej ruchów wykonywałem w grach, szczególnie staram się zamknąć ostatnie dwie partie w tempie 3 dni na ruch, zeby na urlopie za szybko nie zacząć tracić przysługującego na portalu czasu wolnego od gry.

A teraz, na sam koniec, mała ciekawostka: to właśnie dzisiaj. Dokładnie rok temu założyłem ten wątek, czyli właśnie minął rok mojego treningu na poważnie. Wypadałoby coś napisać, porzucać cyframi i wykresami, ale to po prostu byłoby nudne. W ramach podsumowania mogę tylko napisać, że wszystko idzie powoli do przodu. Do góry, przed siebie, krok za krokiem. Szachownica już od dawna nie jest zbiorem czarnych i białych pól, często widzę białe i szare pola, bierki przeciwnika też mają różne "kolory".

Jedną z zabawniejszych rzeczy, które ostatnio zauważyłem, to to, że już wiem, czy skoczek ruszajac się z pola X może zagrozić polu Y (czyli czy może do Y dotrzeć w dwóch lub trzech ruchach, z czterema mam jeszcze problem). Niby podstawy, ale to się po prostu "samo" nauczyło, nie starałem się nic robić.

Ilość zasad, reguł i innych takich, które znam, też się zwiększa. Ocena pozycji przy siadaniu do szachownicy nie stanowi dla mnie większego zagrożenia, tworzenie planów - czyli coś, co zawsze było czarną magią - od chwili już ruszyło z miejsca. Wielokrotnie siadając do zadania od razu widzę na szachownicy mata i to niekoniecznie w trzech i ze zdumieniem się dowiaduję, że ludzie oblewali zadanie, bo brali się za zbijanie niebronionej bierki, której nawet nie zauważałem, bo od razu widziałem, którędy idziemy. A za tym idzie też to, że ilość schematów taktycznych, które rozpoznaję, cały czas rośnie.

Rzeczy, które kuleją, to liczenie wariantów. Brakuje mi czasu na to i często robię ruch, który na płytko wydaje się być słusznym, tylko dlatego, że nie mam czasu lub ochoty przeanalizowac wszystkich wariantów (a jeszcze nie mam wykształconego schematu, który pozwala mi do tego przejśc systematycznie, rzucam się na to jak amator na futbolówkę - huzia na intruza i do przodu, na aferę - co skutkuje tym, że nie rozważam któregoś z ruchów, za to kilka razy analizuję tę samą gałąź).

To, czego się nie nauczyłem (i chyba nigdy się nie nauczę), to nazywania pól w trybie "w nocy o północy". A już pamiętanie które jest czarne, a które jest białe... wymienienie z pamięci całej przekątnej jest proste akurat, bo wystarczy do każdego z wymiarów dodać lub odjąć jeden.

Dla nikogo, ani tym bardziej dla mnie, zaskoczeniem nie jest (i nigdy nie było) stwierdzenie, że mistrzem to ja nigdy nie będę. Ale warto stawiać sobie osiągalne cele: chciałbym kiedyś grać na poziomie I kategorii. No i do listy "zrobić przed śmiercią" mam już od chwili dopisane solidne zrewanżowanie się Łowcy za przeczołganie mnie w SzLM.

A skoro mamy już rocznicę, to jest to dobry termin na podejmowanie decyzji. Niekoniecznie dobrych, chodzi po prostu o ich podejmowanie. Zamierzam sprawdzić, jaki miałem poziom taktyczny dokładnie rok temu i oblać tyle zadań, by w trenerze taktyki zejść z rankingiem do poziomu 50-100 oczek niższego niż poziom, z którego startowałem. Od dłuższej chwili się do tego przymierzałem i chyba dziś jest ten dzień.

Zaczynamy kolejny rok. Dziękuję wszystkim, którzy i na forum, i na portalu, i prywatnie wspierali mnie i przekazali mi sporo wiedzy i dobrych rad, dzięki czemu mogłem się nadal rozwijać.

No i zapraszam na dalszą część zabawy.
Obrazek
Avatar użytkownika
Hipek
 
Posty: 404
Wiek: 35
Dołączył(a): 22 sty 2012, 21:22
Podziękował : 119 razy
Otrzymał podziękowań: 238 razy
Ranking: 0

Re: Starczy tego!

Postprzez Nargel » 18 sie 2015, 13:45

Gratulacje. :-) Taka ilość rozwiązywanych zadań u mnie też sprawia, że jak gram z kimś to czuję, że śmierdzi tu matem tylko nie wiem jeszcze jak go ugryźć, ale intuicja podpowiada, że coś tu jest. Teraz z zadaniami spadłem poniżej 1600 ale już bawiłem się na poziomie 1700 i były to znacznie ciekawsze zadania. Najważniejsze to nie śpieszyć się.
Avatar użytkownika
Nargel
 
Posty: 19
Dołączył(a): 03 lis 2014, 18:00
Lokalizacja: Koszalin
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 11 razy
Ranking: 0
kurnik.pl: nargel

Re: Starczy tego!

Postprzez Hipek » 21 sie 2015, 10:10

Dni treningu: 4 (do 20 VIII włącznie)
Zadań 60, poprawnych 49 (82%) (Łącznie: 12223; +6293 -> 51%)

Tak, jak postanowiłem, oblałem równo 40 zadań (niewliczonych do powyższej statystyki), obniżając swój ranking do poziomu 1368. Poprzednio taki poziom miałem w połowie października 2014.

Zastanawiałem się, jak uproszczenie zadań przełoży się na ich wykonywanie - pamiętam, że gdy zdarzało mi się spaść o 100-150 oczek, wejście z powrotem wymagało wiele wysiłku, pamiętam też, jak w październiku musiałem walczyć o każde poprawnie rozwiązane zadanie. Tymczasem 60 zrobionych dotychczas po prostu przeleciałem, nawet ich nie zauważając, w większości rozwiązanie widziałem już zanim zacząłem myśleć.

Dało mi to dużo przyjemności.
Obrazek
Avatar użytkownika
Hipek
 
Posty: 404
Wiek: 35
Dołączył(a): 22 sty 2012, 21:22
Podziękował : 119 razy
Otrzymał podziękowań: 238 razy
Ranking: 0

Re: Starczy tego!

Postprzez thinkerteacher » 21 sie 2015, 10:42

Być może zaczynasz mieć objawy podobne do moich ;) :). Po przerobieniu kilkunastu tysięcy zadań (jeszcze za czasów zbiorów zadań papierowych), zacząłem zauważać maty w 1 albo w 2 w ułamku sekundy (coś około <0,5sek). Natomiast proste, krótkie uderzenia (1-2, czasem 3-ruchowe) jakby "wyskakiwały" mi z szachownicy (czas ok. 0,5-1sek).

Nie wiem na ile będzie to dla ciebie ważne, ale warto po pewnym czasie - zacząć skupiać się na wnioskach oraz błędach. Dzięki temu można szybko zbudować dla siebie pewne algorytmy (metody), które pomogą nam omijać najbardziej paskudne błędy na wyższym poziomie (edukacji/trudności). Przede wszystkim chodzi mi o pomijanie tzw. ruchów kandydatów już na poziomie wstępu lub w tak zwanych krytycznych momentach. U mnie to występuje stanowczo zbyt często i dzięki temu tracę wiele szans na szybsze rozstrzygnięcie partii - i to dość mocno przeraża oraz frustruje, bo pozornie banalne strzały (lub ich ciągłość) zostają "po drugiej stronie lustra" :(.

Co o tym sądzisz?
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 5028
Dołączył(a): 23 sie 2011, 10:35
Podziękował : 7934 razy
Otrzymał podziękowań: 1092 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Re: Starczy tego!

Postprzez Hipek » 12 paź 2015, 19:31

Dni treningu: 11 (do 12 X włącznie)
Zadań 200, poprawnych 119 (60%) (Łącznie: 12423; +6412 -> 52%)

Thinker:
Ad akapit 1:
Tak, objawy są podobne. Te najprostsze zadania same się pojawiają. Schematy, które wryły się w głowę, same wyskakują. Nie zawsze jest to poprawne rozwiązanie, ale wielokrotnie widząc specyficzne ustawienie pionów i króla, szukam np. matowania gońcami "na krzyż". Jeśli hetman stoi na skrajnej kolumnie (lub owa jest otwarta), to może uda się go poświęcić i otworzyć drogę do króla.

Ad akapit 2:
To jest coś, nad czym staram się pracować. Nie mam nawyku dobrego liczenia wariantów i wiem, że powinienem się nad tym skupić. W związku z tym wielokrotnie wiem, że popełniłem błąd, bo zupełnie nie spojrzałem na wariant... czyli na jeden z pierwszych ruchów danej pozycji. To jest trochę tak, jak z przyzwyczajeniem się do nowego programu komputerowego: początek jest bolesny, wszystko idzie jak po grudzie, to, co trwało minutę, trwa minut sześć. Dlatego też nie potrafię się zmusić do porządnego liczenia wariantów, bo liczenie boli i irytuje. W końcu trzeba się za to wziąć.

No i teraz o bieżącym treningu: wróciłem po trzech tygodniach urlopu. I jakoś znowu zachciało mi się grać w szachy (a miałem z tym spory problem przez ostatnie pół roku). Początkowe zadania wpadły gładko, ale potem poziom trudności zaczął się podnosić i zdałem sobie sprawę z tego, że skończył się dzień dziecka, pierwszy "naturalny" ruch nie zawsze będzie ruchem najlepszym. Przez tydzień podniosłem ranking z poziomu 1580 do 1705, głównie dlatego, że przez pierwszych kilka dni sporo zadań oblewałem na odruchowym wykonywaniu najwyraźniejszego ruchu.

A dziś nauczyłem się nowego układu w końcówce - angole nazwali to "Trebuchet". Po polsku ma to jakąś nazwę?
Obrazek
Avatar użytkownika
Hipek
 
Posty: 404
Wiek: 35
Dołączył(a): 22 sty 2012, 21:22
Podziękował : 119 razy
Otrzymał podziękowań: 238 razy
Ranking: 0

Re: Starczy tego!

Postprzez thinkerteacher » 13 paź 2015, 00:31

Dziękuję za odpowiedzi.

Na PROFESJONALNYM poziomie - nie wolno już grać ani od ręki ani pierwszy lepszy (narzucający się) ruch. Na wyższym poziomie (2000+) niemal wszystko podlega analizie oraz liczeniu :) ;).

Jak nie będzie boleć, to nie będzie wartościowe. A jak dodatkowo irytuje, to trzeba poszukać w sobie... czego ważnego to dotyka ;).

PS> Ten układ "Trebuchet" może nie mieć polskiego odpowiednika. Ja używałem jednak nazwy "pozycja wahadłowa" ;). Oczywiście jak jeszcze grałem w szachy :P
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 5028
Dołączył(a): 23 sie 2011, 10:35
Podziękował : 7934 razy
Otrzymał podziękowań: 1092 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Re: Starczy tego!

Postprzez Hipek » 13 paź 2015, 15:59

thinkerteacher napisał(a):Na PROFESJONALNYM poziomie - nie wolno już grać ani od ręki ani pierwszy lepszy (narzucający się) ruch. Na wyższym poziomie (2000+) niemal wszystko podlega analizie oraz liczeniu :) ;).
I pewnie tędy prowadzi również szybka droga do podniesienia swojego poziomu.

thinkerteacher napisał(a):Jak nie będzie boleć, to nie będzie wartościowe. A jak dodatkowo irytuje, to trzeba poszukać w sobie... czego ważnego to dotyka ;).
Wiem o tym. Gdy w styczniu pogubiłem się w treningu, to właśnie byłem na etapie trenowania tego. A teraz wracam.

thinkerteacher napisał(a):Oczywiście jak jeszcze grałem w szachy :P

Ależ męczysz. Jak siedemdziesięciolatek, który właśnie postanowił rozwieść się z żoną i informuje o tym wszystkich sąsiadów (nas). A wszyscy, co do sztuki, wiedzą, że i tak mu przejdzie, bo w końcu za dużo czasu razem spędzili, żeby udawać że się nie znają.
Obrazek
Avatar użytkownika
Hipek
 
Posty: 404
Wiek: 35
Dołączył(a): 22 sty 2012, 21:22
Podziękował : 119 razy
Otrzymał podziękowań: 238 razy
Ranking: 0

Re: Starczy tego!

Postprzez yetit78 » 13 paź 2015, 16:29

thinkerteacher napisał(a): Dzięki temu można szybko zbudować dla siebie pewne algorytmy (metody), które pomogą nam omijać najbardziej paskudne błędy na wyższym poziomie (edukacji/trudności).
Co o tym sądzisz?


Hmm , ja bym się jednak skupił na samym treningu a nie na doskonaleniu metod treningu do perfekcji. Zresztą wydaje się że w pewnym momencie zaczyna się intuicyjnie używać takich algorytmów (chociaż mogę się mylić).

Hipek napisał(a):A dziś nauczyłem się nowego układu w końcówce - angole nazwali to "Trebuchet". Po polsku ma to jakąś nazwę?

Może trebuszet ? Zdaje mi się że w średniowieczu, wymyślono takie ustrojstwo, odmianę katapulty. Ale nie wiem czy o to tutaj chodziło.
,,You must take your opponent into a deep, dark forest where 2+2=5, and the path leading out is only wide enough for one. " Michaił Tal

Dobry szachista nie dąży do równowagi, lecz do asymetrycznych pozycji gdzie będzie mógł wykazać swoją wyższość.
Avatar użytkownika
yetit78
 
Posty: 1531
Dołączył(a): 22 paź 2012, 21:36
Podziękował : 1728 razy
Otrzymał podziękowań: 256 razy
Ranking: 0

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Trening szachowy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości



REKLAMA

Gdy masz problemy z matma czasami najlepszym rozwiazaniem sa Korepetycje z Matematyki
Zadania Szachowe