Starczy tego!

Moderator: Rafcik

Re: Starczy tego!

Postprzez Hipek » 27 wrz 2016, 07:44

Wracamy i kontynuujemy.

-- taktyka --
Dni treningu: 12 (do 26 IX włącznie)
Zadań 238, poprawnych 121 (51%) (Łącznie: 14777; +7533 -> 51%)

Postanowiłem nadrobić zaległości i przeszedłem sobie przez bardzo przyjemnie napisaną serię "Szachowy postęp - regres czy progres" napisaną przez Thinkera. Wyciągnąłem stamtąd kilka oczywistych i prostych rad, o których zawsze się zapomina. Jedną z nich powinienem sobie wytatuować na zewnętrznej stronie dłoni: "Czemu to [posunięcie] ma służyć?!".

Idąc tym tropem i robiąc zadanka dużo spokojniej, dotarłem do rekordowego rankingu 2040.

-- granie --
Moje ostatnie partie to wielki koncert pt. "jak jednym ruchem położyć całość". Wszystko idzie dobrze, gdy nagle wpadam na genialny, nie do końca przemyślany ruch, który w dwóch posunięciach daje przeciwnikowi przewagę figury.
Obrazek
Avatar użytkownika
Hipek
 
Posty: 404
Wiek: 34
Dołączył(a): 22 sty 2012, 20:22
Podziękował : 119 razy
Otrzymał podziękowań: 238 razy
Ranking: 0

Re: Starczy tego!

Postprzez Zofia » 27 wrz 2016, 12:27

Hipek napisał(a):...
Moje ostatnie partie to wielki koncert pt. "jak jednym ruchem położyć całość". Wszystko idzie dobrze, gdy nagle wpadam na genialny, nie do końca przemyślany ruch, który w dwóch posunięciach daje przeciwnikowi przewagę figury.


Świetna wypowiedź i znakomity, niezawodny patent na przegrywanie, dobrze wypróbowany przeze mnie w praktyce :)
Zofia
 
Posty: 147
Dołączył(a): 04 sty 2014, 18:54
Podziękował : 240 razy
Otrzymał podziękowań: 166 razy
Ranking: 0

Re: Starczy tego!

Postprzez thinkerteacher » 27 wrz 2016, 12:39

Czasami trzeba sporo wysiłku włożyć, aby JEDNYM ruchem rozwalić całą partię, ale jak to mawiają - dla chcącego (zdolnego?!) nie ma nic trudnego.

A poza tym - jak już kolega Hipek wywołał Thinkera - to obecnie testuję dużo trudniejszą formę zabawy: jest nią ratowanie partii w najbardziej uciążliwy i nieprzyjemny dla przeciwnika sposób - czyli przejście do takiej pozycji w której są największe szanse na jej uratowanie. Nie jest to ani łatwe ani przyjemne, ale jak się uda... to chyba trudno o większą satysfakcję z tego, że "jednak udało się wycisnąć z siebie ostatnie soki", aby uratować się przez porażką.

Jeśli masz ochotę to możesz w kilku punktach podzielić się tym JAKIE rady były dla ciebie najbardziej pouczające (albo wartościowe) przy odświeżaniu serii: W 1000 dni do poziomu 2000 (którą można poniżej zobaczyć i coś ciekawego znaleźć)
http://beginnerchessimprovement.blogspo ... omu%202000
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 5020
Dołączył(a): 23 sie 2011, 09:35
Podziękował : 7572 razy
Otrzymał podziękowań: 1074 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Re: Starczy tego!

Postprzez Hipek » 28 wrz 2016, 11:54

thinkerteacher napisał(a):Jeśli masz ochotę to możesz w kilku punktach podzielić się tym JAKIE rady były dla ciebie najbardziej pouczające

Ciężko jest odpisać na to pytanie, głównie dlatego, że zmusza mnie do przyznania, jaką mizerię szachową prezentuję moimi umiejętnościami. Bo takie schematy - przynajmniej moim zdaniem - powinienem mieć wbudowane w głowę od dawna, a nie dopiero teraz je przyswajać.

Najbardziej przydał się "uproszczony schemat procesu myślenia podczas rozgrywania partii". W końcu (po ilu już miesiącach?) uznałem, że nie ma co zaczynać od końca, trzeba wrócić do jakichś podstaw. Plany o uczeniu się debiutów (które pojawiały się kilka postów wcześniej) odłożyłem na daleką, niezdefiniowaną przyszłość, a teraz po prostu skupiam się nad tym, żeby poprawnie myśleć i poprawnie liczyć warianty i być jak najrzadziej zaskoczonym odpowiedzią przeciwnika. Jak na razie idzie tak, jak się spodziewałem, ale liczę na to, że powoli coś mi się uda osiągnąć.

obecnie testuję dużo trudniejszą formę zabawy: jest nią ratowanie partii w najbardziej uciążliwy i nieprzyjemny dla przeciwnika sposób
Taką formę zabawy zostawię sobie na kiedyś, gdy będę w stanie poprawnie ustalić plan gry w przypadku przewagi materialnej przeciwnika. Na razie partie z figurą w plecy, jeśli nie widać wyraźnej (bardzo wyraźnej) rekompensaty, po prostu poddaję, żeby nie marnować czasu. Zacznę od nieprzegrywania nieprzegranych pozycji i wygrywania tych wygranych. Na gaszenie pożarów przyjdzie (może) czas później.
Obrazek
Avatar użytkownika
Hipek
 
Posty: 404
Wiek: 34
Dołączył(a): 22 sty 2012, 20:22
Podziękował : 119 razy
Otrzymał podziękowań: 238 razy
Ranking: 0

Re: Starczy tego!

Postprzez Hipek » 29 wrz 2016, 13:14

Jak na razie idzie nieźle: piąta przegrana z rzędu.
[Event "Let's Play!"]
[Site "Chess.com"]
[Date "2016.09.24"]
[White "Hipek"]
[Black "Emikszyan"]
[Result "0-1"]
[WhiteElo "1549"]
[BlackElo "1607"]
[TimeControl "1 in 7 days"]
[Termination "Emikszyan won by resignation"]

1.e4 e6 2.d4 d5 3.exd5 exd5 4.Nf3 Nc6 5.Bb5 Bd7 6.O-O Nf6 7.Bg5 Be7 8.Nc3 a6 9.Ba4 Be6 10.Ne5 Qd6
11.Re1 h6 12.Bh4 O-O 13.Nxc6 bxc6 14.Bg3 Qd7 15.Qf3 Bg4 16.Qe3 Rfe8 17.Qd2 Bd6 18.Bh4 Ne4 19.Nxe4 dxe4 20.Qc3 Rab8
21.Bxc6 Bb4 22.b3 {No i do widzenia, bo nie zobaczyłem prostej kontynuacji} Bxc3 23.Bxd7 Bxd7 0-1
Obrazek
Avatar użytkownika
Hipek
 
Posty: 404
Wiek: 34
Dołączył(a): 22 sty 2012, 20:22
Podziękował : 119 razy
Otrzymał podziękowań: 238 razy
Ranking: 0

Re: Starczy tego!

Postprzez Hipek » 06 paź 2016, 18:18

Stan na 5 X: Zadań 115, poprawnych 54 (47%%) (Łącznie: 14892; +7587-> 51%)

Właśnie zdałem sobie sprawę z tego, że stwiedzenie "dni treningu" w pierwszej linijce jest bzdurne, bo w końcu nie codziennie robię zadania. Miało to sens jeszcze na początku moich treningów, gdy siekałem te zadania każdego dnia, ale teraz jest to bez sensu. Czas więc zmienić formułkę, co niniejszym czynię.

Po siedmiu przegranych z rzędu w końcu musiało gdzieś zaświecić słońce, bo nie może to być tak, że to ja zawsze podstawiam. A na moim poziomie gry (i pewnie przez jeszcze długi, długi czas) gra się nie toczy do momentu, gdy ktoś sobie wypracuje przewagę, tylko do pierwszej podstawki. Nastąpiły trzy wygrane (z jedną wstydliwą przegraną w środku), a co najmniej trzy kolejne partie czekają w kolejce do wygrania (z przewagą co najmniej lekkiej figury). Przy czym, wiadomo, najtrudniej jest wygrać wygraną partię...

Postanowiłem troszeczkę zmienić (albo: rozszerzyć) front działań i zacząłem próbować regularnie robić lekcje "Chess Mentor". Rodzaj interaktywnego samouczka na chess.com, gdzie na podstawie istniejącej partii szuka się konkretnych i poprawnych rozwiązań. Jest to ciężkie, ale lekcje dotyczące strategii nie będą czasem zmarnowanym.

Dodatkowo ostatnio zauważyłem nową funkcjonalność chess.com: możliwość rozgrywania kluczowych pozycji przeciwko komputerowi. Dość szybko uporałem się z wygraną p+K kontra K, ale padłem przy matowaniu dwoma gońcami. Do tej pory nigdy się z tym nie mierzyłem, bo z lektury - jeszcze w podstawówce - jakichś książek do nauki szachów, wnioskowałem, że to jest coś prostego i porównywalnego z matowaniem dwoma wieżami. Okazało się, że trochę się pomyliłem i że do całej zabawy jest potrzebny król. Poświęciłem godzinę wczorajszego wieczoru, żeby samemu dojść do schematu zapędzania króla do rogu i poprawnie kilka razy przejść cały schemat. Nie wiem, czy robię to w optymalnej ilości posunięć, ale do pięćdziesięciu jeszcze daleko.

Zastanawiam się nad wykorzystaniem tej możliwości i porządnego przerobienia matowania skoczkiem i gońcem. Nie jestem pewien tylko, czy nauczenie się tego da mi coś więcej niż tylko umiejętność rozgrywania bardzo rzadkiej końcówki. Bo w końcu w godzinę się tego nie da nauczyć... I to jest chyba pytanie otwarte: warto poświęcać na to czas?
Obrazek
Avatar użytkownika
Hipek
 
Posty: 404
Wiek: 34
Dołączył(a): 22 sty 2012, 20:22
Podziękował : 119 razy
Otrzymał podziękowań: 238 razy
Ranking: 0

Re: Starczy tego!

Postprzez chlebik » 06 paź 2016, 19:27

Z mojego doświadczenia z ostatnich 2 tygodni. Przygotowujesz sobie FEN z pozycją i codziennie grasz ją przeciwko komputerowi. Za każdym razem do mata (można posiłkować się podpowiedziami silnika). Po tygodniu ogarniasz temat.

PS. Hetman vs Skoczek to też fajna zabawa na początek.
"Jeśli Pillsbury zagrał Se5, to do zwycięstwa już blisko!" Moi Wielcy Poprzednicy
Mój dziennik: http://www.szachowe.pl/viewtopic.php?f=10&t=5118
Avatar użytkownika
chlebik
 
Posty: 354
Dołączył(a): 29 sty 2011, 14:39
Lokalizacja: Pruszków
Podziękował : 45 razy
Otrzymał podziękowań: 274 razy
Ranking: 1800
FICS: chlebik

Re: Starczy tego!

Postprzez kolokwium » 06 paź 2016, 20:58

Hipek napisał(a):Zastanawiam się nad wykorzystaniem tej możliwości i porządnego przerobienia matowania skoczkiem i gońcem. Nie jestem pewien tylko, czy nauczenie się tego da mi coś więcej niż tylko umiejętność rozgrywania bardzo rzadkiej końcówki. Bo w końcu w godzinę się tego nie da nauczyć... I to jest chyba pytanie otwarte: warto poświęcać na to czas?

Może się taka końcówka przytrafić w partii. Widziałem taką kilka razy:
  • brakło kilku posunięć i "poszła wajcha"
  • uporczywe matowanie w "złym rogu"
  • matowanie "metodą WM"
Osobiście "trenowałem" to na dwu turniejach (Rabka i Lędziny).

Oprócz "matujących umiejętności" ćwiczy się również współdziałanie figur. A tu jest ważniejsze od "technicznego przerzucania króla do właściwego rogu".
Kiedyś grałem dla kategorii, teraz dla przyjemności; sędzia szachowy FA Tomasz Ptaszyński mój blog
ObrazekPiszę poprawnie po polsku.
Avatar użytkownika
kolokwium
Moderator
 
Posty: 8844
Wiek: 52
Dołączył(a): 04 wrz 2006, 22:11
Lokalizacja: www.ChessArbiter.org
Podziękował : 1885 razy
Otrzymał podziękowań: 2077 razy
Ranking: 0
kurnik.pl: tpp
FICS: tepepe

Re: Starczy tego!

Postprzez Hipek » 07 paź 2016, 17:26

chlebik napisał(a):PS. Hetman vs Skoczek to też fajna zabawa na początek.

A faktycznie fajne. Dopóki się nie ustali reguły, którą trzeba się kierować.

kolokwium napisał(a):matowanie "metodą WM"

Czyli? Coś jak matowanie metodą BR (Boże, ratuj!)?
Obrazek
Avatar użytkownika
Hipek
 
Posty: 404
Wiek: 34
Dołączył(a): 22 sty 2012, 20:22
Podziękował : 119 razy
Otrzymał podziękowań: 238 razy
Ranking: 0

Re: Starczy tego!

Postprzez rutra » 07 paź 2016, 17:45

Ja kilka miesięcy temu miałem w partii K+S+G vs K. Przyznam, że bez sztucznego kombinowania taka końcówka trafiła mi się dopiero drugi raz (i raz przeciwnik mnie matował skoczkiem i gońcem).

Kiedyś w 5. klasie podstawówki w ostatniej partii zremisowałem tę końcówkę i jak na ironie było to w ważnej partii. Zająłem 7. miejsce w grupie (do 6. były nagrody). Mój przeciwnik z ostatniej rundy zajął 5. miejsce (lepsza punktacja pomocnicza). Gdybym wygrał byłbym 4. albo 3. To byłaby moja pierwsza nagroda w tego typu turnieju (wcześniej byłem w najlepszym przypadku 7.).

Na turnieju w Lublinie trafił się prosty strzał, którego przeciwnik nie zauważył i stracił figurę. Bardzo chciałem uniknąć tej końcówki, ale mieliśmy K+G+S+4p vs K+G+4p. Jednego piona udało mi się zdobyć, ale w odpowiednim momencie przeciwnik poświęcił figurę doprowadzając do K+S+G vs K. Końcówkę już kiedyś przerabiałem i tu zamatowałem. Prawdopodobnie zajęło mi to mniej niż 50 ruchów, gdy przeciwnik zawołał sędziego do liczenia posunięć to już zagoniłem króla do "właściwego" rogu. Matowałem metodą WM (polecam zapoznać się z tą metodą). W pewnym momencie zapomniałem jednego motywu ("cichy ruch") i musiałem nieco zmienić plan gry, ale ostatecznie wykombinowałem jak wygrać. Później w partii z thinkerteacherem gdy przeciwnik mnie zamatował widziałem ten motyw, o którym zapomniałem podczas partii.

Warto znać, bo może się przydać w ważnej partii, a jeśli się nie przyda to można się nauczyć współpracy figur. Osobiście z zamkniętymi oczami bym tego nie wygrał. Mając minutę też bym nie zdążył (dwoma gońcami na blitzu zamatowałem mając minutę). W Lublinie wygrałem mając około 2 minuty, ale tam była bonifikata +5 sekund na ruch.

PS. A czasem może się fajny motyw trafić jak np. ten:

[FEN "8/7k/8/4p3/6B1/7p/4K2p/6N1 w - - 0 1"]1. Kf1 h1Q 2. Bf3 Qh2 3. Be4+ Kh6 4. Ne2 {1/2-1/2}
I kategoria (1650/1668/1655), I klasa sędziowska
Avatar użytkownika
rutra
 
Posty: 6511
Wiek: 24
Dołączył(a): 14 maja 2009, 13:51
Lokalizacja: Leżajsk
Podziękował : 1545 razy
Otrzymał podziękowań: 1831 razy
Ranking: 1683

Re: Starczy tego!

Postprzez Hipek » 07 paź 2016, 18:56

Matowałem metodą WM (polecam zapoznać się z tą metodą).

A czy to jest ta metoda, którą swego czasu Thinker bardzo dokładnie rozpisywał na swoim blogu?
Obrazek
Avatar użytkownika
Hipek
 
Posty: 404
Wiek: 34
Dołączył(a): 22 sty 2012, 20:22
Podziękował : 119 razy
Otrzymał podziękowań: 238 razy
Ranking: 0

Re: Starczy tego!

Postprzez kolokwium » 07 paź 2016, 19:47

Tak, demon wyczerpująco opisał metodę WM (ruch skoczka) - http://beginnerchessimprovement.blogspo ... nacza.html
Metoda 3 trójkątów. https://www.youtube.com/watch?annotatio ... o6MG4RBiak
Kiedyś grałem dla kategorii, teraz dla przyjemności; sędzia szachowy FA Tomasz Ptaszyński mój blog
ObrazekPiszę poprawnie po polsku.
Avatar użytkownika
kolokwium
Moderator
 
Posty: 8844
Wiek: 52
Dołączył(a): 04 wrz 2006, 22:11
Lokalizacja: www.ChessArbiter.org
Podziękował : 1885 razy
Otrzymał podziękowań: 2077 razy
Ranking: 0
kurnik.pl: tpp
FICS: tepepe

Re: Starczy tego!

Postprzez thinkerteacher » 07 paź 2016, 23:07

Jeśli Thinkerowi uda się opisać proces przeganiania króla do dowolnego rogu, wówczas matowanie będzie w miarę przyzwoicie wyjaśnione. Niemniej to wymaga przetestowania kilku idei oraz zbudowania najlepszego modelu, aby można było matować bez zastanawiania się ;) :). Trzymajmy kciuki, aby w końcu mu coś w głowie zaświeciło, bo miała być taka fajna seria, że aż przykro iż nie została jeszcze zakończona.

PS. Jak solidnie udało się wyjaśnić proces przeganiania ze złego do właściwego rogu... można zapytać kolegę Kaczmara. Wystarczyło zaledwie 7-8 godzin nauki, a uczeń bezbłędnie przeprowadzał króla w ciągu nie więcej niż 20 ruchów. Przy czym każdy ruch nie zajmował więcej niż 2-3 sekundy (niektóre były grane od ręki). To może świadczyć o dobrej metodzie - i takiej właśnie poszukuję na zakończenie serii.
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 5020
Dołączył(a): 23 sie 2011, 09:35
Podziękował : 7572 razy
Otrzymał podziękowań: 1074 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Re: Starczy tego!

Postprzez Hipek » 08 paź 2016, 22:16

thinkerteacher napisał(a):Jeśli Thinkerowi uda się opisać proces przeganiania króla do dowolnego rogu (...) Trzymajmy kciuki, aby w końcu mu coś w głowie zaświeciło, bo miała być taka fajna seria, że aż przykro iż nie została jeszcze zakończona.
(...) Jak solidnie udało się wyjaśnić proces przeganiania ze złego do właściwego rogu...

Czyli, jeśli dobrze rozumiem, to treść, która jest do tej pory dostępna na blogu, zawiera komplet informacji pozwalających zamatować przeciwnika. Tak?
Obrazek
Avatar użytkownika
Hipek
 
Posty: 404
Wiek: 34
Dołączył(a): 22 sty 2012, 20:22
Podziękował : 119 razy
Otrzymał podziękowań: 238 razy
Ranking: 0

Re: Starczy tego!

Postprzez Hipek » 08 paź 2016, 22:29

kolokwium napisał(a):Czyżbyś nie czytał bloga Demona?! :?

No na pamięć to się go jeszcze nie zdążyłem nauczyć. A seria z matowaniem nie gościła na nim tak znowu niedawno...
Obrazek
Avatar użytkownika
Hipek
 
Posty: 404
Wiek: 34
Dołączył(a): 22 sty 2012, 20:22
Podziękował : 119 razy
Otrzymał podziękowań: 238 razy
Ranking: 0

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Trening szachowy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot] i 3 gości



REKLAMA

Gdy masz problemy z matma czasami najlepszym rozwiazaniem sa Korepetycje z Matematyki
Zadania Szachowe
cron