Dziennik treningowy Chlebika

Moderator: Rafcik

Re: Dziennik treningowy Chlebika

Postprzez hajdzik » 21 lut 2016, 18:42

wytrwałości życzę :)
http://pionkiradzionkow.szachorum.pl/
Avatar użytkownika
hajdzik
 
Posty: 2775
Wiek: 39
Dołączył(a): 21 lis 2010, 23:13
Lokalizacja: Radzionków
Podziękował : 223 razy
Otrzymał podziękowań: 378 razy
Ranking: 1600
kurnik.pl: lg1702
FICS: hajdzik

Re: Dziennik treningowy Chlebika

Postprzez chlebik » 29 lut 2016, 19:51

Kolejny tydzień minął. Zawirowania życiowe trochę przystopowały trening. Na turniej szybkich do Warszawy też nie dotarłem, w tym tygodniu pewnie będzie podobnie.

Pozytywy są w sumie trzy. Pierwszy to wygrana w 6 rundzie TL (partia w wątku z partiami). Druga sprawa to ranking w szybkich na FICSie - powoli, ale regularnie idzie do góry, co cieszy. Trzecia i ostatnia sprawa to turniej klasyczny, na który się wybieram w nadchodzący weekend. Co prawda pewnie znów się zbłaźnię prostymi podstawkami, ale co tam, gdzieś tego ogrania trzeba nabierać.
"Jeśli Pillsbury zagrał Se5, to do zwycięstwa już blisko!" Moi Wielcy Poprzednicy
Mój dziennik: http://www.szachowe.pl/viewtopic.php?f=10&t=5118
Avatar użytkownika
chlebik
 
Posty: 354
Dołączył(a): 29 sty 2011, 14:39
Lokalizacja: Pruszków
Podziękował : 45 razy
Otrzymał podziękowań: 274 razy
Ranking: 1800
FICS: chlebik

Re: Dziennik treningowy Chlebika

Postprzez chlebik » 07 mar 2016, 20:45

Ostatnie wpisy pokazywały raczej zmaganie się z rzeczywistością. Natomiast ten wpis kończący tydzień to prawdziwa petarda sukcesu.


Chlebik zrobił drugą kategorię!


4.5 z 7, 6 miejsce na 32 zawodników. Dopomogło szczęście (dobre losowanie przeciwników, rzutem na taśmę RUZ 1800), ale też zauważyłem zupełnie inne podejście do grania turniejowego. W sensie pojechałem po prostu sobie pograć, bez napinki i nie spodziewając się niczego. Jak widać - zaprocentowało. Na chwilę obecną myślę, że do uzyskania poziomu gry, który umozliwiałby z czystym sumieniem powiedzenie 'zasługuję na dwójkę' brakuje mi tak z pół roku regularnego treningu. Ale dostałem niezłego kopa motywacyjnego z czego się bardzo cieszę. No i w końcu wpuszczą mnie na wszystkie turnieje w Warszawie, co było główną motywacją dla zrobienia tej kategorii.

Poza tym bardzo oficjalnym wydarzeniem kolejna dobra informacja. Mój ranking w szybkich na FICSie jest obecnie najwyższym jaki miałem (okolice 1360). To dalej o wiele za nisko niż powinien być, ale konsekwentnie rośnie co cieszy.

Druga rzecz to partia w siódmej rundzie TL, która zakończyła się przed chwilą. Wygrałem zapewniając Chudym Dzikom B zwycięstwo meczowe. Partia do objrzenia w wątku z partiami. No nic, pora kończyć i mieć nadzieję, że takie radosne wpisy będzie można umieszczać częściej.
"Jeśli Pillsbury zagrał Se5, to do zwycięstwa już blisko!" Moi Wielcy Poprzednicy
Mój dziennik: http://www.szachowe.pl/viewtopic.php?f=10&t=5118
Avatar użytkownika
chlebik
 
Posty: 354
Dołączył(a): 29 sty 2011, 14:39
Lokalizacja: Pruszków
Podziękował : 45 razy
Otrzymał podziękowań: 274 razy
Ranking: 1800
FICS: chlebik

Re: Dziennik treningowy Chlebika

Postprzez chlebik » 20 mar 2016, 17:42

Kolejny bardzo radosny wpis - trochę minęło od ostatniego, ale w TL playoffy zatem cotygodniowe podsumowanie nie miało sensu.

Zacznę może od TL właśnie - niestety Chude Dziki poniosły 3 porażki w meczu z drugą w kolei drużyną, zatem moja partia zaplanowana na jutro wieczór nie ma już sensu i z przeciwnikiem zgodziliśmy się na 'nonplayable draw'.

Teraz dalej - ranking szybkich na FICSie coś skacze, ostatnio progres rankingu się zatrzymał. Trochę winię debiuty, trochę winię lekceważenie, no nic, treningowo gram dalej.

Z kolei najfajniejsza wiadomość to właśnie zakończony turniej klasyka. 5 miejsce na 29 zawodników/ RUZ to 1863 (grałem z kandydatem i I+ co podniosło rank, to zresztą jedyne moje przegrane, wygrane z 3 III i 2 IV). Gdybym był wciąż III kategorią to na tym turnieju zrobiłbym II bez problemu. Więc mój sukces sprzed dwóch tygodni nie był przypadkowy. Poziom gry na tę słabą dwójkę to chyba jednak już mam. Wiem też, że na pewno muszę przysiąść do partii włoskiej bo czarnymi raz się na turnieju nieźle napociłem po niedokładności w debiucie. Tyle na dziś.
"Jeśli Pillsbury zagrał Se5, to do zwycięstwa już blisko!" Moi Wielcy Poprzednicy
Mój dziennik: http://www.szachowe.pl/viewtopic.php?f=10&t=5118
Avatar użytkownika
chlebik
 
Posty: 354
Dołączył(a): 29 sty 2011, 14:39
Lokalizacja: Pruszków
Podziękował : 45 razy
Otrzymał podziękowań: 274 razy
Ranking: 1800
FICS: chlebik

Re: Dziennik treningowy Chlebika

Postprzez chlebik » 10 kwi 2016, 15:43

Trochę minęło czasu od ostatniego wpisu, ale życie nie rozpieszcza. Zasadniczo od ponad 2 tygodni trening zawieszony - rozpoczął się sezon budowlany u Chlebika. Nie wiem czy to wina braku treningu, czy czegoś innego, ale wyniki w grze są beznadziejne.

Na FICSie w szybkich zasadniczo totalna stagnacja - o ile w ogóle usiądę do grania bo z czasem ostatnio krótko. Do tego w weekend grałem 5 rundowego klasyka liczonego do FIDE. Nazwanie mojego występu katastrofą to mało powiedziane. 0,5/5 (RUZ coś chyba w okolicach 1500, najniższy RUZ turniejowy od 2 lat) - z czego miniaturka w 7 ruchu skutkująca utratą figury, a także podstawienie figury w końcówce 3pWG vs 3pWG. Po prostu jakbym nagle zapomniał jak się gra w szachy. Chyba w końcu muszę się wyspać...

Plany są takie, że będę brał udział w kolejnej edycji TL (za tydzień startuje bodajże). Zapisałem się też na kołówkę 9 rundową (1 runda na tydzień), turniej ten startuje za tydzień w poniedziałek. Miałem w planach też start w klasyku za dwa tygodnie, ale z moją obecną formą to nie wiem co z tym fantem zrobić. No nic, pożyjemy, zobaczymy.
"Jeśli Pillsbury zagrał Se5, to do zwycięstwa już blisko!" Moi Wielcy Poprzednicy
Mój dziennik: http://www.szachowe.pl/viewtopic.php?f=10&t=5118
Avatar użytkownika
chlebik
 
Posty: 354
Dołączył(a): 29 sty 2011, 14:39
Lokalizacja: Pruszków
Podziękował : 45 razy
Otrzymał podziękowań: 274 razy
Ranking: 1800
FICS: chlebik

Re: Dziennik treningowy Chlebika

Postprzez chlebik » 18 kwi 2016, 18:48

Kolejny tydzień za mną, kolejny zasadniczo prawie bez treningu. Co urwałem trochę czasu to bezmyślnie trzaskałem szybkie na kurze, progresem ani treningiem nazywać tego nie można. Wczoraj wyskoczyłem na 5 rund szybkich (P30) - 2,5 punkta, z czego wygrane z BK i remis z III. Przegrane z II (głupie podstawki). Forma totalne dno.

Dziś z kolei miał się zacząć turniej kołowy w klasyku liczonym do FIDE. Problem, że coś się sędziemu poplątało i ot tak się okazało, że mój wylosowany przeciwnik nie dotarł. Czyli partia nierozegrana. Znów wycieczka do Wawy na darmo.

Chwilowo mam 2 tygodnie przerwy w pracach budowlanych to mam nadzieję, że trochę odbiję sobie braki w treningu. Do tego w weekend planuję kolejny turniej klasyka. Mam nadzieję, że pójdzie cokolwiek lepiej niż te poprzednie.
"Jeśli Pillsbury zagrał Se5, to do zwycięstwa już blisko!" Moi Wielcy Poprzednicy
Mój dziennik: http://www.szachowe.pl/viewtopic.php?f=10&t=5118
Avatar użytkownika
chlebik
 
Posty: 354
Dołączył(a): 29 sty 2011, 14:39
Lokalizacja: Pruszków
Podziękował : 45 razy
Otrzymał podziękowań: 274 razy
Ranking: 1800
FICS: chlebik

Re: Dziennik treningowy Chlebika

Postprzez Kaczmar » 19 kwi 2016, 14:17

No to się spotkamy w Markach.
Kaczmar
 
Posty: 241
Wiek: 44
Dołączył(a): 07 gru 2011, 22:36
Lokalizacja: Legionowo
Podziękował : 157 razy
Otrzymał podziękowań: 186 razy
Ranking: 0
FICS: Kaczmar

Re: Dziennik treningowy Chlebika

Postprzez chlebik » 19 kwi 2016, 16:11

Bosh, Kaczmar, to ja na Tobie zrobiłem II kategorię i się nie chwaliłeś, że to Ty? No nieładnie, nieładnie ;P
"Jeśli Pillsbury zagrał Se5, to do zwycięstwa już blisko!" Moi Wielcy Poprzednicy
Mój dziennik: http://www.szachowe.pl/viewtopic.php?f=10&t=5118
Avatar użytkownika
chlebik
 
Posty: 354
Dołączył(a): 29 sty 2011, 14:39
Lokalizacja: Pruszków
Podziękował : 45 razy
Otrzymał podziękowań: 274 razy
Ranking: 1800
FICS: chlebik

Re: Dziennik treningowy Chlebika

Postprzez Kaczmar » 19 kwi 2016, 20:08

Jam to był.
Kaczmar
 
Posty: 241
Wiek: 44
Dołączył(a): 07 gru 2011, 22:36
Lokalizacja: Legionowo
Podziękował : 157 razy
Otrzymał podziękowań: 186 razy
Ranking: 0
FICS: Kaczmar

Re: Dziennik treningowy Chlebika

Postprzez Kaczmar » 22 kwi 2016, 13:12

Jednak się nie spotkamy w Markach. Kontuzja podczas gry w piłkę pokrzyżowała mi plany (z bolącą nogą nie ma co jechać).
Kaczmar
 
Posty: 241
Wiek: 44
Dołączył(a): 07 gru 2011, 22:36
Lokalizacja: Legionowo
Podziękował : 157 razy
Otrzymał podziękowań: 186 razy
Ranking: 0
FICS: Kaczmar

Re: Dziennik treningowy Chlebika

Postprzez chlebik » 22 kwi 2016, 14:34

Szkoda, ale pewnie jeszcze nie raz będzie okazja. Choć coś klasyków w Wawie i okolicach jakoś w maju nie widzę.
"Jeśli Pillsbury zagrał Se5, to do zwycięstwa już blisko!" Moi Wielcy Poprzednicy
Mój dziennik: http://www.szachowe.pl/viewtopic.php?f=10&t=5118
Avatar użytkownika
chlebik
 
Posty: 354
Dołączył(a): 29 sty 2011, 14:39
Lokalizacja: Pruszków
Podziękował : 45 razy
Otrzymał podziękowań: 274 razy
Ranking: 1800
FICS: chlebik

Re: Dziennik treningowy Chlebika

Postprzez chlebik » 25 kwi 2016, 18:32

Ostatni weekend i dziś to już nawet nie katastrofa, to apokalipsa. Tyle.

W związku z takim, a nie innym obrotem spraw w życiu i ich jak widać kosmicznym wpływie na grę zawieszam póki co trening szachowy. Najpewniej do sierpnia. Jak skończę budowę i poogarniam inne rzeczy to wrócę do treningu bo na razie nic z niego mi nie przychodzi. Doba niestety nie jest z gumy, a i spać czasem trzeba.
"Jeśli Pillsbury zagrał Se5, to do zwycięstwa już blisko!" Moi Wielcy Poprzednicy
Mój dziennik: http://www.szachowe.pl/viewtopic.php?f=10&t=5118
Avatar użytkownika
chlebik
 
Posty: 354
Dołączył(a): 29 sty 2011, 14:39
Lokalizacja: Pruszków
Podziękował : 45 razy
Otrzymał podziękowań: 274 razy
Ranking: 1800
FICS: chlebik

Re: Dziennik treningowy Chlebika

Postprzez chlebik » 18 wrz 2016, 20:59

Chlebik wraca do gry - dosłownie i w przenośni.
"Jeśli Pillsbury zagrał Se5, to do zwycięstwa już blisko!" Moi Wielcy Poprzednicy
Mój dziennik: http://www.szachowe.pl/viewtopic.php?f=10&t=5118
Avatar użytkownika
chlebik
 
Posty: 354
Dołączył(a): 29 sty 2011, 14:39
Lokalizacja: Pruszków
Podziękował : 45 razy
Otrzymał podziękowań: 274 razy
Ranking: 1800
FICS: chlebik

Re: Dziennik treningowy Chlebika

Postprzez chlebik » 14 lis 2016, 16:23

Minęło trochę czasu od mojego ostatniego wpisu - postanowiłem, że tak będzie trochę sensowniej niż katować forumowiczów cotygodniowymi wrzutkami.

Co do treningu - trenuję ;) To już jest dobra rzecz sama w sobie. Zasadniczo wszystko - taktykę, końcówki, przerabiam partie arcymisiów. Strategia w bardzo ograniczonym zakresie, debiuty bardzo pobieżnie.
Lista tak na szybko:
- taktyka - zadanka papierowe z 'Chess Combinations' Iwaszczenki (http://sklep.caissa.pl/iwaszczenko-s-the-manual-of-chess-combinations-k-72kpl). Zrobiłem cały pierwszy tom (800 zadań chyba), teraz realizuję tom drugi.
- końcówki - kupiłem Panczenkę (2 tomy), kończę właśnie pionkówki. Każdą pozycję wrzucam w FEN i rozgrywam regularnie (ok, staram się) przeciwko silnikowi.
- partie misiów - poszedłem za radą mądrzejszych od siebie i zabrałem się za książkę Cherneyeva - Logical Chess (https://www.amazon.com/Logical-Chess-Every-Explained-Algebraic/dp/0713484640). Faktycznie trochę bardziej to do mnie przemawia niż np. Kasparow - więcej komentarzy, partie też bardziej 'treningowe' (jasno widać pewne motywy).

Granie. Ano tutaj jest już gorzej. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy startowałem w turnieju szybkich, jednym klasyku P60, kołówce liczonej do FIDE (wciąż trwa) i w TeamLeague (też trwa). Szybkie w sumie były dla rozruchu bo akurat byłem w Warszawie na piwie - wynik 1,5/5 zatem nie dziwi, ale i nie zachwyca. Klasyk to już lepszy temat (pierwszy w życiu remis z I kategorią, mimo że obiektywnie grałem gorzej, a i wspomniana I kategoria też już szczyt formy ma za sobą). Wynik to 4/7, RUZ 1750. Kołówka póki co trwa (jeszcze 5 rund), podobnie TeamLeague.

Niestety ze swojej gry ostatnio w klasykach nie jestem zadowolony. Zasadniczo i w kołówce i w turnieju weekendowym i w TL porażam nieskutecznością. W kołówce (ja się mogę nie znać, ale silnik mówi +2) mając lesze pozycje nie potrafiłem zrealizować przewagi. W innej partii z kolei mając dobrą pozycję po debiucie po prostu głupio podstawiłem. To samo w turnieju weekendowym czy TL. Wszystko ładnie, moja przewaga, po czym następuje 'strzał' i jestem mocno w plecy (przegrałem tak 2 partie). Nie wiem w sumie co na to poradzić. I mowa o chamskich motywach taktycznych w 1-2 ruchach, bez jakiś pogmatwanych pozycji. Gdybym dostał taki diagram w książce to zadanie pewnie bym rozwiązał w 10 sekund nie sprawdzając nawet rozwiązania. Na szachownicy tymczasem - ślepota. Przyznaję, że jest to potwornie demotywujące, jakaś pomroczność jasna czy co? Odstawienie alkoholu nie wchodzi w grę ;)

Na sam koniec zostawiłem ciekawy eksperyment. Konkretnie chodzi o książkę Chess Exam and Training Guide (https://www.amazon.com/Chess-Exam-Training-Guide-Yourself/dp/0975476122). Jest to zbiór 100 pytań (diagramów), do każdego z nich mamy dwa pytania. Jedno o ocenę pozycji (najczęściej), drugie o wybranie z przedstawionej listy najlepszego ruchu. Docelowo miało to na celu pozwolić na ocenę z jaką siłą się gra, a także w której dziedzinie ma się braki (jest ich dwanaście). Pomijając wątek sprawdzenia się to 100 diagramów z zadaniami o końcówkach/strategii/ocenie pozycji to dobry środek treningowy.

Trochę mi zeszło (autor sam nakazuje nie spieszyć się z rozwiązywaniem), choć z pewnością wynik mógłby być lepszy (gdybym czasem trochę więcej policzył). W ostatecznej ocenie podawany jest wynik rankingowy, ale wciąż się zastanawiam czy to USCF czy FIDE. W tabelach na końcu książki wygląda to jak USCF (bo zaczyna się od 800), ale z kolei jego wartości są 'zrównane' z rankingami potrzebnymi do osiągnięcia tytułu FM/IM/GM.

Mniejsza jednak o to. Mój łączny wynik to 47% co plasuje mnie w widełkach rankingowych 1409-1506
i w nomenklaturze USCF jestem graczem z klasy C (dokładnie w połowie). Myślę, że można to przełożyć na naszą III/II kategorię (https://en.wikipedia.org/wiki/United_States_Chess_Federation#Ratings - ranking 2000 ma ktoś kto się u nich nazywa 'Candidate Master'), ale tutaj pewności nie mam. Poniżej rozpiska poszczególnych dziedzin od najsłabszych do najlepszych.

NOVICE - kontratak i kalkulacja
Kategoria D - zauważanie zagrożeń i poświęcenie/ofiarowanie
Kategoria D/C - końcówki
Kategoria C - obrona, debiuty i taktyka
Kategoria C/B - gra środkowa, strategia i 'pozycje standardowe'
Kategoria B - atak (sic!)


Przyznam, że było to dość ciekawe doświadczenie. W podsumowaniu książki znajdują się rady od autora co robić (książki/trening) by poprawić konkretne aspekty gry. Jeszcze się nie zabrałem za lekturę tej części, ale niewykluczone, że wezmę te sugestie pod uwagę.

Ok. Jak zawsze rozpisałem się na wyrost ;) To tyle na dziś.
"Jeśli Pillsbury zagrał Se5, to do zwycięstwa już blisko!" Moi Wielcy Poprzednicy
Mój dziennik: http://www.szachowe.pl/viewtopic.php?f=10&t=5118
Avatar użytkownika
chlebik
 
Posty: 354
Dołączył(a): 29 sty 2011, 14:39
Lokalizacja: Pruszków
Podziękował : 45 razy
Otrzymał podziękowań: 274 razy
Ranking: 1800
FICS: chlebik

Re: Dziennik treningowy Chlebika

Postprzez chlebik » 11 gru 2016, 11:04

Minął prawie miesiąc od poprzedniego wpisu - pora zatem na kolejny.

Zakończyłem kilka turniejów. Jednym z nich była wspomniana w poprzednim wpisie kołówka (liczona do FIDE). To o czym wspominałem poprzednio (czyli bardzo głupie przegrane) już przynajmniej w tym turnieju miejsca nie miały. Ostatecznie zakończyłem go na 4 miejscu, uzyskując wynik 7/10. Mogło być o wiele lepiej i czuję bardzo duży niedosyt.

Tydzień temu rozegrałem z kolei klasyczne P60 w 7 rundach. I znów nie mogę nic dobrego o swojej grze powiedzieć - co z tego, że punktowo zająłem dzielone 3-5 miejsce (gorsze punktacje pomocnicze wyrzuciły mnie na 5 miejsce w ostatecznym rachunku), skoro moja gra woła o pomstę do nieba. Partii z V/IV kategoriami nawet nie skomentuję bo tam najczęściej po 20 minutach było już po grze, natomiast w partiach z II kategoriami nie potrafiłem wykorzystać przewagi figury i 3 pionów i ostatecznie partię przegrałem (sic!). Mój osobisty rekord spieprzenia pozycji.

Dziś z kolei wróciłem z 9 rundowca FIDE (P60+30). O ile start miałem rewelacyjny 3,5 z 4 (wszystko z II kategoriami) to o tyle ostatnie 5 rund to porażka. Szybka analiza z silnikiem w komórce pokazywała moją przewagę (1,8; 2,6; 1,3) - często przy równym materiale. A mimo to potrafiłem to przegrać - znów przez podstawki. Proste. Jednoruchowe. Po prostu klątwa z kołówki przeszła i tutaj. Nie wiem naprawdę co z tym zrobić. Czasu przecież full, na spokojnie można pomyśleć, a mi się po prostu mózg wyłącza. Była spora szansa powalczyć o miejsce na pudle w tym turnieju (bo szachowo na pewno mi niczego do tego nie brakowało), tylko to wykonanie... Klops. Zonk. Kaput.

Podsumowując - na listę FIDE powinienem wejść z rankingiem w okolicach 1275 (przy założeniu, że zostaną wzięte wszystkie partie z kołówki i turnieju weekendowego). I znów - mogło być o wiele lepiej.

Biorąc też pod uwagę kalendarz i możliwości postanowiłem zawiesić póki co turnieje weekendowe i skupić się tylko na graniu kołówek w tygodniu. Bardziej mi to odpowiada, a i granie jednej partii dziennie to inna jakość niż 4 czy 3. Obecnie gram kołówkę na I kategorię (w sensie grają same II kategorie). Zatem dobry aspekt treningowy. Póki co w pierwszej rundzie zremisowałem. Na kolejne kołówki zapiszę się w styczniu (startują na początku). Weekendowe turnieje i TeamLeague zawieszam.

Co do treningu to zasadniczo zostaje wszystko po staremu. Trenuję codziennie z takim samym rozłożeniem akcentów jak poprzednio. Tyle na dziś.
"Jeśli Pillsbury zagrał Se5, to do zwycięstwa już blisko!" Moi Wielcy Poprzednicy
Mój dziennik: http://www.szachowe.pl/viewtopic.php?f=10&t=5118
Avatar użytkownika
chlebik
 
Posty: 354
Dołączył(a): 29 sty 2011, 14:39
Lokalizacja: Pruszków
Podziękował : 45 razy
Otrzymał podziękowań: 274 razy
Ranking: 1800
FICS: chlebik

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Trening szachowy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot] i 2 gości



REKLAMA

Gdy masz problemy z matma czasami najlepszym rozwiazaniem sa Korepetycje z Matematyki
Zadania Szachowe