O honorariach i utrzymaniu

Moderator: Rafcik

Postprzez lk85 » 22 sie 2010, 00:37

Moim zdaniem ranking 2600 jak na nasze warunki to dużo większe osiągnięcie niż 2700 u Ruskich. W Rosji zapewne zawodnik 2500+ może się spokojnie skupić na treningu, bo nie musi pracować, a u nas musi iść do pracy :roll: .
Potrzebny jest spektakularny sukces jakiegoś polskiego szachisty, wtedy szachy mogą się rozwinąć tak jak skoki narciarskie... Na dzień dzisiejszy tylko Wojtaszek może tego dokonać.
lk85
 
Posty: 460
Dołączył(a): 10 maja 2007, 22:23
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 8 razy

Postprzez mrozik » 22 sie 2010, 13:07

Co do wsparcia finansowego dla wybitnych nie ma różowo, jak pisano wcześniej są wzloty i upadki.
Pamiętacie, że Robert Korzeniowski, schorowany człowiek, który leczył się w Rabce stracił wsparcie chyba 1992 po dyskwalifikacji w Barcelonie, Podobnie było z Justyną Kowalczyk (Jej pierwszy trener jest wielkim sympatykiem szachów i wspiera szachy szkolne) gdy była zdyskwalifikowana.
mrozik
Administrator
 
Posty: 1738
Dołączył(a): 03 gru 2006, 17:16
Lokalizacja: Rabka/Kowalewo
Podziękował : 89 razy
Otrzymał podziękowań: 261 razy
Ranking: 2040

Re: O honorariach i utrzymaniu

Postprzez jozinex » 18 sty 2011, 12:06

Ja myślę, ze na naszym, polskim poziomie to nie ma co liczyć na życie z szachów. Myślę, że może z 3-4 osoby z tego żyją. Na sponsoring też nie ma co liczyć, ponieważ szachy nie są i nie będą sportem popularnym. Nawet Kasparow w reklamach banku nie pomoże :).
jozinex
 
Posty: 16
Dołączył(a): 18 sty 2011, 11:48
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Ranking: 0

Re:

Postprzez XghoustX » 18 sty 2011, 12:26

mrozik napisał(a):Co do wsparcia finansowego dla wybitnych nie ma różowo, jak pisano wcześniej są wzloty i upadki.
Pamiętacie, że Robert Korzeniowski, schorowany człowiek, który leczył się w Rabce stracił wsparcie chyba 1992 po dyskwalifikacji w Barcelonie, Podobnie było z Justyną Kowalczyk (Jej pierwszy trener jest wielkim sympatykiem szachów i wspiera szachy szkolne) gdy była zdyskwalifikowana.


Zgadzam się z Tobą , podobny los spotkał Agatę Wróbel .

http://www.sport.pl/sport/1,65025,3920419.html
Obrazek
Pozdrawiam ALL
Avatar użytkownika
XghoustX
 
Posty: 383
Wiek: 42
Dołączył(a): 10 lut 2007, 20:51
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 9 razy
Ranking: 1000
kurnik.pl: zlotyduszek
FICS: duszek

Re: O honorariach i utrzymaniu

Postprzez hajdzik » 19 sty 2011, 11:43

Niestety szachy nie są sportem, który chcą oglądać miliony ludzi. A niestety bez zainteresowania kibiców - w żadnym sporcie nie będzie pieniedzy.
Ci najlepsi zarabiają sporo - ale jest ich na palcach policzyć.
Ale to co dostają ci najlepsi w szachach - dostaje średniak w dobrych ligach pilkarskich itp
http://pionkiradzionkow.szachorum.pl/
Avatar użytkownika
hajdzik
 
Posty: 2942
Wiek: 40
Dołączył(a): 22 lis 2010, 00:13
Lokalizacja: Radzionków
Podziękował : 249 razy
Otrzymał podziękowań: 424 razy
Ranking: 1600
kurnik.pl: lg1702
FICS: hajdzik

Re: O honorariach i utrzymaniu

Postprzez jozinex » 19 sty 2011, 12:18

hajdzik napisał(a):Niestety szachy nie są sportem, który chcą oglądać miliony ludzi. A niestety bez zainteresowania kibiców - w żadnym sporcie nie będzie pieniedzy.
Ci najlepsi zarabiają sporo - ale jest ich na palcach policzyć.
Ale to co dostają ci najlepsi w szachach - dostaje średniak w dobrych ligach pilkarskich itp

Dlatego konkluzja jest taka: albo grać dla przyjemności (i nie marnować całego swojego życia na tą grę), albo wcale.
jozinex
 
Posty: 16
Dołączył(a): 18 sty 2011, 11:48
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Ranking: 0

Re: O honorariach i utrzymaniu

Postprzez demon_szybkosci » 19 sty 2011, 18:30

Dziwne, bo w Polsce jest kilkunastu zawodowców, którzy grają "na kasę". Dlatego dopisałbym: "albo być jednym z najlepszych i wtedy mieć możliwość wyżycia z szachów". Niemniej jest to dość ryzykowne, więc ja bym nie polecał (dopóki dana osoba nie jest REWELACYJNA i dużo pracuje).
demon_szybkosci
 

Re: O honorariach i utrzymaniu

Postprzez jozinex » 20 sty 2011, 15:55

demon_szybkosci napisał(a):Dziwne, bo w Polsce jest kilkunastu zawodowców, którzy grają "na kasę".

Można grać "o kasę", "za kasę" lub "na kasę". Zależy co masz na myśli.
Moim zdaniem w chwili obecnej jedynie Wojtaszek może grać "za kasę". Pozostałych 30-40 zawodników z czołówki może grać "o kasę", natomiast pozostała część, czyli jakieś 99,99% szachistów może jedynie grać na kasę.
Mam nadzieję, że kumate osoby, których tutaj jest bez liku wiedzą o co mi chodzi :).
jozinex
 
Posty: 16
Dołączył(a): 18 sty 2011, 11:48
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Ranking: 0

Re: O honorariach i utrzymaniu

Postprzez adse » 22 sty 2011, 08:52

Wojtaszek jest 20 na świecie, liczy się jako sportowiec na poziomie powiedzmy Kamila Stocha (obecnie 17 w Pucharze Świata). Obaj pewnie żyją z uprawiania sportu, i obaj raczej kokosów nie mają.
adse
 
Posty: 1380
Dołączył(a): 13 gru 2009, 19:14
Podziękował : 63 razy
Otrzymał podziękowań: 435 razy

Re: O honorariach i utrzymaniu

Postprzez AuroraBorealis » 03 wrz 2014, 12:36

a ja zapytam inaczej: ile zarabiaja instruktorzy po tej nieszczesnej ustawie zakazujacej prowadzenia sdzachow w przedszkolach? a ile zarabiali wczesniej?
AuroraBorealis
 
Posty: 1369
Dołączył(a): 08 sie 2012, 12:38
Podziękował : 162 razy
Otrzymał podziękowań: 388 razy
Ranking: 2120

Re: O honorariach i utrzymaniu

Postprzez thinkerteacher » 03 wrz 2014, 13:46

Nie wiem czy ktoś zechce się przyznać, bo jeśli:
1) zarabia dużo, to będzie obiektem nagonki, że "zdziera z szachistów"
2) zarabia mało, to będzie obiektem kpin, że "daje się dymać"
3) zarabia średnio, to będzie obiektem docinek, że jest jak "szara masa" i nie walczy o godziwe stawkę

Ja przyznaję, że daję się dymać, ale prawdopodobnie już bardzo niedługo. Jeśli chcesz wiedzieć to mam ofertę, aby uczyć szachów w gminie (w gminnym domu kultury) za oszałamiającą stawkę 20 PLN (z tego odejmij wszelkie podatki, to na rękę dostaniesz ok. 12 PLN). Do tego na dojazd w obie strony muszę wydać 6-8 PLN (paliwo lub autobus) i stracić 45-50 minut (nie wliczam spraw związanych z otwarciem i zamknięciem sali, wyjęciem i spakowaniem szachów, sprawdzeniem list obecności, itd.). Czyli inaczej mówiąc: osoba na stanowisku dyrektora proponuje mi realną stawkę około 4-6 złotych za godzinę prowadzenia zajęć (a realnie mam stracone praktycznie dwie godziny). Nie wiem czy na takie stawki zgadzają się osoby, które są instruktorami (albo i trenerami) w większych miastach lub ośrodkach, które doceniają szachy oraz osoby, które prowadzą klub i/lub szkolenie dzieci i młodzieży. Podejrzewam, że nikt o zdrowych zmysłach i niezaburzonej samoocenie i poczuciu własnej wartości nie zgodzi się na stawkę poniżej 20-25 PLN za godzinę zajęć. Wyjątek stanowią szachowariaci nazywani pasjonatami, którzy pracują za darmo, bo to kochają i mogą sobie na to pozwolić. Tych jednak jest raczej mało (i nie ma się czemu dziwić). Najbardziej spodobało mi się jak FM Andrzej Modzelan (człowiek do którego mam duży szacunek za postawę, wartości oraz podejście do człowieka) mówił na kursie instruktora w Suwałkach (rok temu), że "proszę pamiętać o tym, że teraz mając ukończony kurs instruktora będziecie mogli zarabiać/życzyć sobie 50 PLN za godzinę" (taką stawkę rekomenduje PZSZach jeśli się nie mylę). Być może nie zdawał sobie sprawę, że niektórzy będą mieli proponowane 1/2 lub 1/3 tej stawki (bo zapewne by powiedział do mnie coś w stylu: "panie Tomaszu pan raczy sobie żartować, ja mówię o poważnym nauczaniu szachów (a nawet nauczaniu szachami) a nie o jakiejś jałmużnie, którą ktoś chce panu zaproponować za prowadzenie zajęć").

Nie wiem na ile ustawa zmieniła stawki i warunki zatrudnienia osób, które zajmują się szkoleniem szachowym (bądź chcą zajmować się tym). Na pewno jednak w ostatnim okresie (pół roku) zauważam, że gdyby było możliwe to zmuszono by mnie (w znaczeniu "sam odejdź albo pracuj za groszowe pieniądze") do tego, abym pracował (prawie) za darmo. Szczerze mówiąc, to czasem nie dowierzam, że osoby na tak wysokich stanowiskach nie boją się (albo nie mają wstydu, honoru czy godności?!) postępować w stylu "wycisnę cię do ostatniego grosza". Rozumiem, gdybym jeszcze nie miał odpowiednich kwalifikacji, wiedzy, doświadczenia i wykształcenia (zarówno formalnego jako wyższe jak i szachowego) i dopiero zaczynał kontakt z szachami.

Tak czy inaczej według mnie dawanie się dymać za stawkę uwłaczającą godności człowieka (jakkolwiek wyjaśnianą - najczęściej jako "kryzys gospodarczy" lub "ciesz się tym, bo inni pracują za połowę mniej albo w ogóle nie mają pracy") jest z pewnością przejawem braku szacunku (szefa nad pracownikiem i pracownika względem samego siebie).

Wierzę, że wielu pasjonatów szachowych pracuje w podobnie patologicznym systemie (bądź warunkach), ale nie będzie miało ochoty czy też odwagi, aby o tym powiedzieć wprost. Ja jednak mam już dosyć udawania, że jest świetnie i mam dobrą, dobrze płatną i satysfakcjonującą pracę jako instruktor szachowy i osoba prowadzącą klub (sekcję) szachową, gdy rzeczywistość jest zupełnie inna. NIKOMU nie życzę pracować w takich warunkach (a na pewno finansowych) na jakie ja się zgadzam. Chyba, że ktoś nie ma do siebie ani krzty szacunku, ale wtedy może być potrzebna terapia duchowa lub moralna ;) :)

PS. Przypominam, że ja patrzę z perspektywy Polski klasy C (czytaj: podkarpacie - rejon biedzy, nędzy, ubóstwa i akceptacji stawki za dzień pracy taką jaką dostają obrotne osoby za godzinę pracy w bogatych rejonach).
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 5060
Dołączył(a): 23 sie 2011, 10:35
Podziękował : 8130 razy
Otrzymał podziękowań: 1108 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Re: O honorariach i utrzymaniu

Postprzez ŁowcaAndroidów » 03 wrz 2014, 15:49

thinkerteacher napisał(a):Ja przyznaję, że daję się dymać, ale prawdopodobnie już bardzo niedługo. Jeśli chcesz wiedzieć to mam ofertę, aby uczyć szachów w gminie (w gminnym domu kultury) za oszałamiającą stawkę 20 PLN (z tego odejmij wszelkie podatki, to na rękę dostaniesz ok. 12 PLN). Do tego na dojazd w obie strony muszę wydać 6-8 PLN (paliwo lub autobus) i stracić 45-50 minut (nie wliczam spraw związanych z otwarciem i zamknięciem sali, wyjęciem i spakowaniem szachów, sprawdzeniem list obecności, itd.). Czyli inaczej mówiąc: osoba na stanowisku dyrektora proponuje mi realną stawkę 4-6 złotych za godzinę prowadzenia zajęć (a realnie mam stracone praktycznie dwie godziny).


Smutne jest to co piszesz?! Ale myślę, że trochę zmyślasz gdyż na roznoszeniu ulotek czy wykładaniu towarów na półki można zarobić więcej.
"Jednym z najważniejszych elementów współczesnej strategii jest ograniczenie działania jednej z lekkich figur przeciwnika" A.K.
Avatar użytkownika
ŁowcaAndroidów
Moderator
 
Posty: 4069
Wiek: 32
Dołączył(a): 13 sie 2010, 20:50
Podziękował : 306 razy
Otrzymał podziękowań: 549 razy
Ranking: 2286

Re: O honorariach i utrzymaniu

Postprzez AuroraBorealis » 03 wrz 2014, 16:01

Takie stawki daje wiele "instytucji kultury" w PL, dlatego sam w to nigdy nie wchodizlem. Czy zakaz szachow w przedszkolach dotycyz wylacznie placowek publicnzych czy niepublicznych tez? Wiem ze w wielu krajach mozna na legalu prowadzic zajecia w przedszkolach i miec z tego przyzwoita forse. W PL tez byly takie firmy, ale rozumiem ze jak wprowadzono zakaz to wiekszosc upadla...
AuroraBorealis
 
Posty: 1369
Dołączył(a): 08 sie 2012, 12:38
Podziękował : 162 razy
Otrzymał podziękowań: 388 razy
Ranking: 2120

Re: O honorariach i utrzymaniu

Postprzez ŁowcaAndroidów » 03 wrz 2014, 16:23

AuroraBorealis napisał(a):Czy zakaz szachow w przedszkolach dotycyz wylacznie placowek publicnzych czy niepublicznych tez?


Tylko w publicznych są problemy (ale tam zazwyczaj nie ma dużo chętnych). W prywatnych można dalej prowadzić różne zajęcia...
"Jednym z najważniejszych elementów współczesnej strategii jest ograniczenie działania jednej z lekkich figur przeciwnika" A.K.
Avatar użytkownika
ŁowcaAndroidów
Moderator
 
Posty: 4069
Wiek: 32
Dołączył(a): 13 sie 2010, 20:50
Podziękował : 306 razy
Otrzymał podziękowań: 549 razy
Ranking: 2286

Re: O honorariach i utrzymaniu

Postprzez kolokwium » 03 wrz 2014, 18:17

ŁowcaAndroidów napisał(a):
thinkerteacher napisał(a):Czyli inaczej mówiąc: osoba na stanowisku dyrektora proponuje mi realną stawkę 4-6 złotych za godzinę prowadzenia zajęć (a realnie mam stracone praktycznie dwie godziny).


Smutne jest to co piszesz?! Ale myślę, że trochę zmyślasz gdyż na roznoszeniu ulotek czy wykładaniu towarów na półki można zarobić więcej.

W programie z Gesslerką o knajpie z ujścia Wisły, jedna z kucharek miała 5 zł na godzinę i 13 godzin pracy. Jak to wyszło, to Złotowłosej Meduzie szczena opadła i nastała grobowa cisza. Meduza poszła na rozmowę z właścicielami i postawiła ultimatum.
Kiedyś grałem dla kategorii, teraz dla przyjemności; sędzia szachowy FA Tomasz Ptaszyński mój blog
ObrazekPiszę poprawnie po polsku.
Avatar użytkownika
kolokwium
Moderator
 
Posty: 9161
Wiek: 53
Dołączył(a): 04 wrz 2006, 23:11
Lokalizacja: www.ChessArbiter.org
Podziękował : 2082 razy
Otrzymał podziękowań: 2202 razy
Ranking: 0
kurnik.pl: tpp
FICS: tepepe

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Trening szachowy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości



REKLAMA

Gdy masz problemy z matma czasami najlepszym rozwiazaniem sa Korepetycje z Matematyki
Zadania Szachowe